wwredny 16.05.12, 07:17 www.tvn24.pl/-1,1744655,0,1,morderstwa--pobicia-bo-ktos-nie-wyglada-tak-jak-oni,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: lucjusz_lulejko Re: O bialostockich pat-ryj-otach IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 20.05.12, 19:46 A skad ty "wueskiewicz", znasz tak detalicznie "wszystko o molestowaniu"? Ty tez jestes po tej slynnej Ateuszowej Akademii Molestowania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsk175 Re: O bialostockich pat-ryj-otach IP: *.tel.tkb.net.pl 20.05.12, 20:50 Oczywiste skojarzenia: kura - jajko partia - lenin ksiądz - molestowanie lulejko - pieprzenie na forum itd itp ale "wszystko o molestowaniu" to wie ks,Andrzej Przecież to o nim i jego kumplach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucjusz_lulejko Re: O bialostockich pat-ryj-otach IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 20.05.12, 22:28 Alez sie rozpisal... A mnie tylko chodzilo o ten drobiazg, twoja manie oskarzania co rusz wszystkich o molestowanie. Jezeli to sam przeszedles - wspolczuje i proponuje zasiegniecie porady u psychologa. Jezeli sie tym bawisz, bo oskarzenia tych wszystkich, ktorych nie lubisz o to wlasnie - cie rajcuje, to zaprzestan. Inaczej popadniesz w nieuleczalny syndrom kompletnej palikotyzacji umyslu. A tacy nadaja sie jedynie do Tworek bo rezim trzymania w ryzach normalnosci w pobliskiej Choroszczy juz im nie wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
wwredny Re: O bialostockich pat-ryj-otach 20.05.12, 23:22 A jak tam twoje manie? Napisz cos o nich i o postepach w leczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej wytrzasanie grzechow IP: 2.25.84.* 24.05.12, 11:41 Wytrząsanie grzechów na wodą. W okresie żydowskiego Nowego Roku, czyli „strasznych dni” (Rosz ha-szana) do dnia sądnego (Jom ha kippurim) dziesięciu dni pokuty w miesiącu wrześniu, żydzi dokonują różnych obrządków, gdyż Jahwe sądzi każdego żyda w Nowy Rok, przykłada pieczęć pod wyrokiem w Sądny dzień (Rosz ha szana 16a). W Rosz ha-szana udają sie tłumnie nad rzekę, stojąc u brzegu, recytują wersety Micheaszowe VII 18-19: „Któryż Bóg podobny tobie, co oddalasz nieprawość i mijasz grzech ostatków dziedzictwa swego? Nie rozpuści więcej zapalczywości swojej, bo chcący w miłosierdziu jest. Wróci się, z zlituje nad nami; złoży nieprawości nasze i wrzuci do głębokości morskiej wszystkie grzechy nasze” – Wytrząsają wtedy na wodę bierzącą wszystkie swoje kieszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej smieszne przesady zydowskie IP: 2.25.84.* 24.05.12, 11:42 Inne przesądy żydowskie. 1). Ślina syna pierworodnego żyda jest lekarstwem na ból oczu, ale syna pierworodnego żydówki nie. (Choszen Hamiszpat par. 277, art. 13). 2). Na stole, na którym się jada ser, nie wolno kłaść mięsa, bo można się omylić i zjeść razem jedno i drugie. (Jore Dea par. 88). 3). Po mięsie można jeść ser dopiero w sześć godzin. (Jore Dea par. 89.) 4). Jeżeli kawałek mięsa, choćby wielkości śliwki wpadł do kotła z gorącym mlekiem, trzeba dać posmakować mleko nieżydowi, jeśli powie że mleką trąci mięsem, to mleko jest terefa, jeśli nie, to jest koszer. (Jore Dea par. 92). 5). Strawy gotowanej ani napoju nie można stawiać pod łóżkiem, bo zły duch lubi siadać na takich rzeczach. (Jore Dea par. 116) 6). Nie zaczyna się żadnego interesu w poniedziałek i w środę, bo wtedy planety nie sprzyjają temu, a żenić się trzeba tylko w pełni księżyca. (Jore Dea par. 179). 7). Od 15 miesiąca Ab (sierpień) żyd winien już studjować w nocy. Kto tego nie robi, umrze wcześnie. Każdy dom, w którym nie słychać nocą uczących się, spłonie. (Jore Dea par. 246). 8). Gdy chory leży w łóżku, wolno siąść na krześle, ławie, łóżku, ale jeżeli leży na ziemi, to nie wolno, gdyż we włosach chorego znajduje się Szechina (obecność Boża) i siedziałoby się wyżej od niej. W obecności chorego możan się za niego modlić w każdym języku, gdyż Szechina rozumie wszystkie, a w nieobecności chorego należy modlić się po hebrajsku, gdyż odnoszący do Boga modlitwy aniołowie wszystkich języków nie znają. (Jore Dea par. 335). 9). Gdy dotykasz się swego otworu odchodowego, aby przyspieszyć wypróżnienie, czyń to nim siądziesz, ale nie czyń tego, gdy już usiadłeś, bo narazisz się na to, że zostaniesz zaczarowany. (Orach Chajim par. 3, art.3). 10). Jeśli się załatwia potrzebę na miejscu wolnem, nieotoczonym płotem, zważać należy, aby siadać twarzą na północ, a tyłem na południe, lub odwrotnie: siadać między wschodem i zachodem zakazano. (Orach Chajim par. 3, art.5). 11). Nie należy się (podczas wypróżniania) obcierać ręką prawą. (Orach Chajim par. 3, art.10). 12). Nie należy się obcierać (podczas wypróżniania) skorupką, bo można zostać zaczarowanym: także nie należy się obcierać suszonemi trawami, gdyż temu, który się obiciera przedmiotem, mogącym być strawionym przez ogień, mięsień osłabnie. (Orach Chajim par. 2, art. 11). 13). Trzy razy leje się wodę na ręce, aby odpędzić złego ducha, co się ich ima. (Orach Chajim par. 4, art. 2). 14). Trzeba w wypadkach następujących dokonywać oblucji rąk: gdy się wstało z łóżka, gdy się wyszło z ustępu, gdy się wyszło z kąpieli, gdy się obicięło paznokcie, gdy się zdjęło obuwie, gdy się dotknęło nogi, gdy się ucierało, a niektórzy powiadają, że i ten, co przeszedł między grobami, co dotknął się trupa, co oczyścił ubranie z robactwa, co załatwił stosunek płciowy, co dotknął się wszy, co dotknął się swego ciała. Kto uczynił jedną z tych rzeczy, a nie zmył sobie rąk, jeżeli był uczonym, zapomniał czego się nauczył, a jeśli nie był uczonym, to zwarjuje. (Orach Chajim par. 4, art.18). 15). Drzwi i okna należy zawsze otwierać w kierunku, w którym leży Jerozolima, przy owem otwieraniu zaś odmawia się modlitwę, a dobrze się czyni, zaopatrując bóźnicę w dwanaście okien. (Orach Chajim par. 90, art.4). 16). Nie trzeba się modlić wśród ruin, gdyż mogą się zawalić, a także z powodu złych duchów. (Orach Chajim par. 90, art.6). 17). Kto wchodzi do miasta boi się złego spojrzenia, niech weźmie wielki palec prawej ręki w lewą rękę, a wielki palec lewej ręki w prawą rękę, niech patrzy na swoje nozdrze prawe i mówi: „ja ten a ten, syn tego a tego, wywodzę mój ród od Józefa, na którego nie działało złe spojrzenie”. Jeżeli zaś boi się, by jego złe spojrzenie komu nie zaszkodziło, niech patrzy na swe lewe nozdrze. (Berachot 55b.). 18). Nie wolno w szabas na przestrzeni czterech łokci iść z pełnym nosem i zebraną śliną w ustach. (Tosefta, Erubin XI.8). 19). Niewiasta miesi ciasto. Dopóki podnosi jedną rękę a opuszcza drugą, podnosi drugą a opuszcza pierwszą, ciasto jest czyste, gdy jednak podniosła obie ręce w górę i opuściła obie ręce w dół, ciasto staje się nieczystem. (Tosefta. Ohalot V.11). 20). Wszystkie ciecze, wydzielające się z trupa, są czyste prócz jego krwi (Tosedta, Machszirin III 15). 21). Jeśli zaw (plugawiec) i czysty siedzieli na jednym bydlęciu, to chociażby ich suknie nie dotknęły się o siebie, są nieczyści. (Miszna Zawim III.1). 22). Co się nazywa usuwaniem (figur świętych obcej religii)? Jeśli kto utrącił jej kawałek ucha, kawałek nosa, albo kawałek palca, jeśli ją zgniótł, choćby nic od niej nie odjął to ją usunął. (Miszna Aboda, Zara IV.5). 23). Rabbi Meir mówi: dla usunięcia jej (figury św., cudzego kultu) trzeba, żeby ją (żyd) uderzył młotem i rozbił. Rabbi Szymon mówi – choćby ją tylko pchnął, dał jej policzek, i upadła, już usunięta (Tosefta, Aboda Zara V,7). 24). Kto kazał sobie krew puścić z pleców a potem nie dokonał ablucji rąk, będzie się bał przez siedem dni; kto się ogolił, a potem rąk sobie nie zmył, będzie się bał przez trzy dni, kto sobie obciął paznokcie, a potem nie zmył sobie rąk, będzie się bał przez jeden dzień, nie wiedząc wcale, czego się właściwie boi. (Orach Chajim par. 4 art, 19). 25). Środek na febrę: weź uryny chorego, dodaj mleka i chleba i daj zeżreć psu. 26). Środek na tamowanie krwi podczas obrzezania: wziąć ciepłego gnoju świńskiego i położyć dziecku na żołądek. 27). Kto chce stać się niewidzialnym, niech zanurzy melon we krwi menstracyjnej i zasadzi, gdy wyrosną nowe owoce, niech jeden z nich nosi przy sobie, a będzie niewidzialny. 28). Kto chce być mądrym, niech się zwraca podczas modlitwy na północ, a kto jest mądry i zwracać się będzie na południe, będzie bogaty, albowiem stół stał w świątyni na północ, a świecznik na południe (Baba Batra 25b.). 29). Kto spełnia swój obowiązek małżeński przy świetle lichtarza, będzie miał dzieci epileptyczne. Jeżeli podczas tego znajduje się w łóżku dziecko, będzie epileptyczne, ale tylko wtedy, gdy śpi w nogach, a nie w głowach i gdy jeszcze nie ma roku (Pesachim 112b). 30). Głównym stróżem niebios jest Abraham, pilnuje on bowiem aby wszyscy obrzezani, czyli żydzi szli do nieba. Dlatego nie wolno profanować obrzezania i obrzezywać gojów nienawróconych, bo Abraham mógłby się omylić. (Jahwe, Szulachan Aruch I 289). Wszyscy inni idą do piekła (Rosz haszanach 17a), a nawet sam Pan Jezus tam się warzy w wrzącem paskudztwie. (Laibel, Jezus Christus im Talmud. Wyd.2). 31). Za każdym żydem dążą dwa anioły, dobry i zły. „Dwa anioły – jeden dobry, drugi zły, odprowadzają człowieka w każdy wieczór sobotni, kiedy wraca do domu z bóźnicy. Jeśli znajdzie u siebie stół nakryty, świece zapalone, łóżko zasłane, anioł dobry powiada: „Niech Bóg da, aby w przyszły szabas było to samo”. A gdy zły anioł wbrew swej woli mówi: „Amen”. Lecz jeżeli w domu panuje nieporządek, zły anioł mówi: „Będzie to samo na przyszły szabas”. A dobry anioł wbrew swej woli mówi: „Amen”. (Jewreskija Enciklopedia II 445) 32). W traktacie Berachot 60b., znajduje się następująca modlitwa do aniołów, towarzyszących żydowi gdy wchodzi do ustępu: „Cześć wam czicigodne święte sługi Najwyższego. Oddajcie cześć Bogu Izraela i pozostawcie mnie aż wejdę, spełnię swą potrzebę i przyjdę do was”. Aobai rzekł: nie należy mówić: „pozostawcie mnie”, bo mogą opuścić go i odejść, niech przeto mówi: „strzeżcie mnie, strzeżcie, pomagajcie mi, pomagajcie, czekajcie na mnie, czekajcie, aż wejdę i wyjdę, bo to jest ludzka rzecz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej [...] IP: 2.29.141.* 21.05.12, 08:54 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej [...] IP: 2.30.40.* 22.05.12, 15:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: O bialostockich pat-ryj-otach IP: 2.25.84.* 24.05.12, 11:27 Obrzezanie. Każde dziecko żydowskie płci męskiej musi być obrzezane ósmego dnia po narodzeniu. Aktu obrzezania dokonywa specjalny obrzezywacz (mohel) przy pomocy dwóch innych, którzy zwą się perea i mecyc. Mohel operuje nożem obosiecznym, albo u żydów prawowiernych ostrym gładzikiem rytualnym, co dowodzi, że obrządek ten sięga jeszcze epoki przedhistorycznej kamienia gładzonego. Obrzezanie na cmentarzu dziecka martwego musi być dokonywane tylko takim gładzikiem. Perea operuje paznokciem u wielkiego palca, specjalnie w tym celu wyhodowanym. Dowodzi to, że obrządek ten pochodzi z czasów jeszcze dawniejszych, kiedy jedynym narzędziem człowieka były tylko ręce. Mecyc zaś operuje ustami. Mohel naciąga napletek niemowlęcia, wsadza między zęby grzebienia i tnie, rzucając go na piasek, trzymany w specjalnej misie, zastępującej piasek pustyni albo stepu. Perea na zranionym w ten sposób członku niemowlęcia dokonuje operacji najboleśniejszej, zwanej „priak”, „obnażanie”, gdyż paznokciem obdziera dokoła członka skórę. Mecyc zaś bierze zraniony członek w usta i ranę wysysa, zasypując proszkiem. Podczas aktu obrzezania ustawia się fotel-tron dla asystującego ceremonii proroka Eljasza, zapala się funtową świecę woskową na cześć noworodka i dwanaście świeczek na cześć dwunastu pokoleń Izraela, oznaczających zarazem dwanaście świateł zodiaku, według talmudystów „priak” czyli „obnażenie” członka paznokciem, stoi w związku z liczbą 365, gdyż taka jest wartość liczbowa wyrazu „priak”. Dla kantora przygotowuje się kubek z winem. Kubek ten winien mieć dwanaście kantów. Kantor zagłusza wrzask dziecka psalmem XX (XIX): „Niechaj cię wysłucha Pan w dniu utrapienia”. Mohel wyssawszy krwawiący członek, wyssaną krew spluwa do kieliszka z winem, potem macza palec w owem winie i dwa lub trzy razy wkłada do ust noworodka, także matce jego dają nieco do wypicia tego wina. Wyobraźmy sobie, że taki obrzezywacz jest chory na gruźlicę czy syfilis, a łatwo sobie wyobrazić szkodliwość obrzezania. Ale jednocześnie żydostwo częstokroć zarzuca „zacofanie”, „zaśniedziałość” katolicyzmowi, a sami praktykują obrzędy z czasów prehistorycznych. Ze względów higieniczno-zdrowotnych, w imię kultury i cywilizacji należy się domagać od naszych władz, aby zabroniły stoswania obrzezania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej maglowanie trupow IP: 2.25.84.* 24.05.12, 11:28 Maglowanie trupów. Każdy żyd umierając, ma „stanąć czysty przed Panem”, w tym celu zwłoki żyda oczyszcza się rytualnie. A więc z ciała wyciska odchody, wlewa trupowi do ust wody i znów się ciało wyciska, póki z kiszki odchodowej nie wyjdzie „czysta woda”. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej mikwa IP: 2.25.84.* 24.05.12, 11:29 Mikwa Każda dziewczyna i niewiasta żydowska, będąca „nidda” musi po minionej menstruacji jako rytualnie nieczysta (Lewit. XII, 2-7; XV.19-33) udać się do mikwy, czyli oczyszczającej kąpieli rytualnej. Mikwa często znajduje się w ciemnych, słabo oświetlonych suterenach. Dziewczyna rozbiera się, żydówka zwana „negelsznejderke”, obcina jej paznokcie, a także zdrapuje z niej wszelkie strupy, jeżeli je ma, bo gdyby woda choć choć w jednym miejscu nie dostała się do ciała, kąpiel byłaby nieważna. Basen z wodą, przeznaczoną do rytualnego zanurzenia, musi mieć czterdzieści miar wody, czyli wedlug ścisłego obliczania rabinów 44118.(i pół) pojemności wielkiego palca. Powierzchnia jego górna wynosi trzy łokcie kwadratowe, spód łokieć kwadratowy, a wysokość trzy łokcie. Woda powinna być bieżąca, ale że o taką trudno, to urządza się basen w ten sposób, że nieco woda wcieka i wycieka. To też wodę w takim basenie zmienia się raz na miesiąc lub rzadziej. Dziewczyna schodzi po stopniach do mikwy, wedle przepisu zmąca wodę, odmawia odpowiednią modlitwę i zanurza się tak, aby nad głową nie było widać ani jednego włoska. Zanurzenie trwa tak długo, póki inna żydówka zwana „tukerke” nie zawoła „koszer”. Zanurzenie powtarza się trzykrotnie. W tej samej wodzie też wypłukuje usta. Po niej schodzi do wody druga, trzecia, dziesiąta, setna. Smacznego! Jeżeli żydówka wracając z mikwy, natknie się na goja lub inne nieczyste zwierzę, strefiła się i musi wracać do mikwy, celem ponownego zanurzenia się. Powinny też utrzymywać w tajemnicy swoje wędrówki do mikwy, inaczej wedle nauki rabinów będą uważane za bydło. Mówi o tem wyraźnie Talmud: „Gdyby żydówka, wyszedłszy z rytualnej kąpieli (mikwa), upadła na brudne zwierzę albo na goja, winna wrócić i dopełnić nowej kąpieli, bo uważana jest za nieczystą. (Szulchen Aruch. Jore Dea..Z.A.) Ze względów higienicznych i zdrowotnych władze winny pozamykać mikwy żydowskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej kogut i kura IP: 2.25.84.* 24.05.12, 11:31 Ofiara koguta i kury. Wskutek zburzenia świątyni jerozolimskiej w r. 70 po Chrystusie ustały ofiary ze zwierząt, bo jakoby Jehowa, jako bóstwo lokalne mógł mieć świątynię tylko na swoje górze, zwanej Morija czyli Zjawa Jahwy. Obecnie Morija nie należy do żydów, gdyż stoi na niej meczet Omara. Ale zachowała się dotąt ofiara koguta przez mężczyzn a kury przez kobiety. Rano, w wilję dnia sądnego, żyd chwyta koguta za nogi i dokonywa obrządku „koppores” czyli okręcania koguta nad głową. Czyni to trzykrotnie i jednocześnie odmawia następującą modlitwę: „Kogut idzie na śmierć, a ja na żywot długi i błogosławiony”. Następnie chwyta koguta za głowę i ciska o ziemię. To samo czyni żydówka z kurą. Nad dziećmi zakręcają kurę lub koguta starsi. Nad kobietą ciężarną zakręca się koguta i kurę, ponieważ nie wiadomo czy urodzi chłopca czy dziewczynkę. Potem zarzyna się ptaki. Zjadają je ci, których grzechy na nie przeszły. Dawniej ładowano grzechy na kozła i wyprowadzano go na pustynię. (Lewit. XVI. 21-22). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej wieprzowina IP: 2.25.84.* 24.05.12, 11:33 Zakaz jedzenia wieprzowiny Zakaz jedzenia wieprzowiny przeważnie tłumaczono względami zdrowotności. W Biblji jednak nie mówi się nic o zdrowiu, bowiem czytam, że kto będzie jadł wieprzowinę, stanie się nieczystym. (Lewit XI Deuter XIV). A Salomon Reinach w swej pracy „Cultes, mythes et religions” (Kult, myt i religia) w rozprawie pt. „Przeżytki totemizmu u starożytnych Celtów”, względami zdrowotnymi datuje się dopiero od XVIII wieku, a rabini średniowieczni tłumaczyli, że kto jadł świninę, ten stawał się do tego zwierzęcia podobnym w zakresie jego nieczystości i jego obyczajów. Wreszcie w owych czasach nie jadano wieprzowiny w Rzymie i w Grecji. Według Naruszewicza, tłumacza dzieł Tacyta – w Szwecji dotąd pozostały ślady zabobonu, gdzie chłopstwo ulepia sobie wieprza z ciasta i na różne gusta używa. Jak głosi podanie szwedzkie, Odyn w czasie przesilenia zimowego zasnął na polowaniu w lesie i został przez dzika rozszarpany; z krwi jego wyrosły anemony. Postać dzika wziął na siebie bóg Ares. Według Plutarcha żydzi mają w takim poważaniu świnię, jak Egipcjanie chrząszcza, mysz, krokodyla i kota. W czasach prastarych dzik był totemem czyli zwierzęciem-bóstwem. To też u żydów pojawienie się świni powoduje wstrząs, boją jej się bowiem jako zwierzęcia-bóstwa. Jest jeszcze jedna legenda, tłumacząca dlaczego żydzi nie jedzą wieprzowiny. Gdy Pan Jezus chodził po ziemi Galilejskiej, a za Nim szły tysiące rzesze, żądne słuchania Jego Boskiej nauki – jednocześnie jego śmiertelni wrogowie, zwolennicy faryzeuszów i sadeuszów, szukali wciąż okazji podchwycenia Go w mowie. W tym celu urządzili rzecz taką: wyszukali beczkę, postawili ją do góry dnem, wsadzili pod nią żydziaka – i pytali przechodzącego Pana obłudnie: my wiemy, żeś Ty wielki, mądry, uczony i wszystkowiedzący, powiedz więc nam, co jest pod tą beczką? – A Pan, znający ich obłudę i podstęp rzekł: „świnia” i szedł dalej – zaś wrogowie ucieszeni, że Pana w oczach obecnych zdyskredytują i na śmiech wystawią, coprędzej podnoszą beczkę, by dowieść Chrystusowi, że nie jest wszechwiedzący. Lecz jakież było ich przerażenie, gdy z pod beczki rzeczewiście wyskoczyła z kwikiem świnia i pędem pobiegła w las czy w pole ku zdumieniu obecnych, dając świadectwo prawdzie słów Chrystusa Pana. I dlatego to dzis , choć od tych czasów upłynęło blisko 2.000 lat, prawowierne żydy, zachowujące swój zakaz i przepisy talmudu oraz innych ksiąg rabinistycznych nie jedzą świniny, wierząc niezłomnie, że w każdej świni siedzi żydowska niechrzczona dusza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej podwojne jaja IP: 2.25.84.* 24.05.12, 11:35 Kobieta w Talmudzie U żydów dostatecznym powodem do rozwodu jest fakt, że żona przypaliła mężowi obiad, zaś rabbi Akiba jest zdania, że całkowicie wystarcza, jeżeli żyd znalazł sobie niewiastę ładniejszą, albowiem jest powiedziane: „nie znalazła łaski w jego oczach” (Miszna, Gittin IX.10). Mąż winien wręczyć żonie list rozwodowy i powiedzieć: „Oto jest twój get”. Ale może go też jej rzucić. Jeżeli get padnie bliżej niewiasty, jest rozwiedziona. (Miszna, Gittin VIII.2). Traktat Miszny Ketubot, zapisy ślubne, przewiduje, że żyd może mieć więcej żon (X.5). Szulchan Aruch w księdze Eben Haezer par. 62, ust.2 przewiduje nawet, że jednego i tego samego dnia żyd może pojąć tyle żon, ile mu się podoba. Zonę może mieć także eunuch i żonie eunucha może być wytoczona sprawa o zdradę (Miszna, Sota IV.4) Żyd może się zaręczyć, jeżeli dał kobiecie jedną „peritak” – półtora grosza, albo przedmiot odpowiedniej wartości. Przedmiot nie może być skradziony u innego żyda. Jeżeli zaś został skradziony gojowi, nie szkodzi. (Szulchan Aruch Eben Haezer par. 28). Żyd może się zaręczyć w trojaki sposób: 1) dając pannie młodej pieniążek, 2) dając jej list zaręczynowy, 3) przez stosunek płciowy z nią (Eben Haezer par. 26, art,.4). Żydówka może być zaręczona mając 3 lata i jeden dzień, Ojcu wolno ją zaręczyć przez stosunek płciowy (Eben Haezer par. 37, art. 4). Jeżeli matka pieszcząc się z synem małoletnim, dokonała „Haaraa” (zetknięcia organów płciowych) to wedle szkoły Szarmai nie jest godna kapłana, a wedle szkoły Hillele jest godna (Tosefta, Sota V.7) Płód w łonie kobiety gojowskiej niczem się nie różni od bydlęcia (Jore Dea par. 240). Każda gojówka jest kobietą nierządną. Następnie każda żydówka, która miała stosunek z człowiekiem jej zabronionym, jeżeli popełniła grzech sodomicki, może być ukamieniowana za to, ale nierządnicą nie jest i kapłan może się z nią ożenić. (Eben Haezer par. 6, art. 8). Żydówka nie powinna karmić syna goi, ale gojka może karmić syna żydówki. (Miszna, Aboda Zara II.1) Jeżeli dorosła kobieta uwiedzie chłopca poniżej dziewięciu lat, nie jest winna śmierci. Tak samo nie powinno się karać mężczyzny za stosunek płciowy z dziewczynką poniżej trzech lat (Eben Haezer par. 20, art. 1 Hogah Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej magiczne ogrodzenie IP: 2.25.84.* 24.05.12, 11:36 Ejruw, ogrodzenie magiczne Przepisy dotyczące spoczynku w szabas, były niegdyś bardzo surowe. Ale rabini znaleźli sposób obchodzenia tych przepisów. Mianowicie we wspomnianych przepisach były pewne ulgi, dostępne w obrębie gospodarstwa żydowskiego. Rabini więc wprowadzili zmieszanie kilku gospodarstw w jedno, aby w ten sposób stworzyć niby jedno gospodarstwo. Stąd pochodzi “„ejruw” albo „erub” czyli „zmięszanie”. W tym celu zakłada się u wylotu ślepej ulicy w górze wpoprzek żerdź i już jest „ejruw”, czyli zmięszanie domów w tej ulicy w jeden dom, a wszystkich rodzin w jedną rodzinę. Żydzi też dlatego otaczają drutem nawet krociowe i milionowe miasta, w ten sposób bowiem zyskują większą swobodę ruchów w dopełnieniu obowiązujących ich przepisów religijnych. Przed szabasem zjeżdża komisja, objeżdża „ejruw” czy się drut gdzie nie przerwał, jeśli się zdarzy takie nieszczęście, robi się ogłoszenie. „Ejruw” nie może być ani zbyt nisko ani zbyt wysoko. Wedle Miszny gdy „ejruw” jest na słupach, winien się składać z trzech sznurków, jeden nad drugim. Miszna widziała jeszcze przeszkody, kiedy między domami żydowskimi jest dom gojowski (Erubin VI.1), ale Tosefta kazała na taki dom patrzeć jak na zagrodę dla bydła (Erubin VIII.1). Według też Tosefty jeżeli żyd mieszka w domu goja, to należy ten dom uważać za własność żydowską. Obrządek dokonywania „ejruwu” polega na znoszeniu przez żydów jakiegoś produktu spożywczego z kilku mieszkań do jednego. Jeżeli obrządek „ejruwu” nie został dokonany, nie wolno wedle Miszny (Erubin X.5.) załatwiać potrzeb naturalnych na zewnątrz swego gospodarstwa, stojąc wewnątrz i odwrotnie. Rabbi Juda dodaje, że jeśli zbierze się ślina w ustach, nie można jej „nieść” dalej, jak na przestrzeni czterech łokci, a Tosefta ten przepis uzupełnia, że tak samo zabrania się dalej jak na przestrzeni czterech łokci „nieść” w nosie wydzielinę (Erubin XI.8). Miszna zabrania pluć z wewnątrz na zewnątrz i odwrotnie. Jeśli łeb i większa część ciała zwierzęcia jest wewnątrz, to karmić je można stojąc na zewnątrz, a jeżeli łeb i większa część ciała wystaje na zewnątrz, to karmić można tylko stojąc na wewnątrz. (Tosefta, Erubin XI.7). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej koszer IP: 2.25.84.* 24.05.12, 11:38 Ubój rytualny Barbarzyństwo to, w ostatnich czasach, poruszyło całą opinię polską, bowiem stanowi ono ohydę plamiącą dobrą opinię Polski, która pozwala w granicach swoich stosować coś podobnego. W broszurze niniejszej, niestety nie mamy tyle miejsca, żeby wyczerpująco omówić tę kwestię. Chcemy tu bowiem zapoznać Czytelnika wogóle z przesądami żydowskimi. Bliżej interesujących się kwestią uboju rytualnego, kierujemy do świetnej broszury ks., dr Stanisława Trzeciaka pt.: „Ubój rytualny w świetle biblji i talmudu”, z której przytoczymy jedynie przebieg uboju rytualnego. Źródłem przepisów o uboju rytualnym jest obawa, by nie jeść mięsa zwierzęcia, z którego nie wypuszczono wszystkiej krwi do ostatniej kropli. Dlatego też, zadaje się zwierzęciu trudne do wypowiedzenia męki, przedłuża się jego dogorywanie od 15 do 20 minut przy pełnej świadomości śmierci. Z jaką też niewymowną boleścią i lękiem idzie zwierzę na stracenie, świadczy jego płacz, łzy z ócz mu spadają jak groch. Zwierzęta czują zapach krwi, płoszą się, oszołomione chcą uciekać, tymczasem uganiacze biją niemiłosiernie, skręcają im ogony, kaleczą i torturują. Przed samym rżnięciem powalają zwierzę związane na ziemię, bo według rytuału podanego w par.19 księgi „Jore Dea” Szulchan Aruch, wiąże się cztery nogi razem, jak Abraham związał syna swego, by go złożyć w ofierze Panu. Zwierzę powala się na wznak, gardłem do góry i w tej pozycji leży ono, szamocąc się, kalecząc i czekając na swą kolejkę zarżnięcia. Patrzy oszalałe na męki, dogorywanie i konwulsyjne draganie swych poprzedników. Do leżącego bydlęcia podchodzi robotnik izraelita (szojhet) ten ostatni z długim, prawie półtora łokcia mającym, nożem. Robotnik chwyta za rogi łeb leżącego bydlęcia i wykręca tak, aby był w położeniu prostopadłym do poziomu, pyskiem do góry a rogami w dół, rzezak zaś odmawia modlitwę, przeciąga palcem po ostrzu noża, czy nie ma jakiej szczerby; a po tem ciągnie nim po gardzieli tak długo, póki nie przetnie arterii po lewej stronie szyji. Robi to powoli, z pewnym namaszczeniem, z tajemniczością. Krew wybucha silnym strumieniem, a gdy płynąć przestaje, rzezak uważa misterjum za zakończone i udaje się do sąsiedniego bydlęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo200 Re: koszer 26.05.12, 14:11 to chyba bardziej ludzkie, niz dzganie pradem, bez zadnej modlitwy...:! Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Do leżącego bydlęcia podchodzi robotnik izraelita (szojhet) ten ostatni z długi > m, prawie półtora łokcia mającym, nożem. Robotnik chwyta za rogi łeb leżącego b > ydlęcia i wykręca tak, aby był w położeniu prostopadłym do poziomu, pyskiem do > góry a rogami w dół, rzezak zaś odmawia modlitwę, przeciąga palcem po ostrzu no > ża, czy nie ma jakiej szczerby; a po tem ciągnie nim po gardzieli tak długo, pó > ki nie przetnie arterii po lewej stronie szyji. Robi to powoli, z pewnym namasz > czeniem, z tajemniczością. Krew wybucha silnym strumieniem, a gdy płynąć przest > aje, rzezak uważa misterjum za zakończone i udaje się do sąsiedniego bydlęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: koszer IP: 2.29.140.* 01.06.12, 21:42 jezeli to co piszesz dotyczyloby zyda ,to masz racje. Mimo to mysle ,ze kazdy sposob na zyda bylby dobry,byleby byl skuteczny. Odpowiedz Link Zgłoś
patr.yk28 mordy zydowskie na Polakach 24.05.12, 13:58 122 Polaków zamordowanych w Nalibokach przez żydowską bandę 8 maja 1943 r. — 2012/03/11 3 Sobota-Niedziela, 31 maja – 1 czerwca 2008, Nr 126 (3143) Nowicki Wacław Żywe Echa. Chorał Zaniemeński, Boję Się Świtu, Nie Wzięto Nam Wiary – Prawda o rzezi na Polakach w NALIBOKACH! Wydawca: Wydawnictwo ANTYK Marcin Dybowski Wydanie: Wyd. 1 Rok wydania: 1993 Opis fizyczny: A5, stron 464 Czy “partyzanci” Tewje Bielskiego pacyfikowali Naliboki? Czego nie pokaze Hollywood? Trwają prace nad ukończeniem kolejnej wielkiej hollywoodzkiej superprodukcji, ktora juz jesienia trafi na ekrany kin w USA, a pozniej z pewnoscia i w innych czesciach swiata, w tym takze w Polsce. Ma to byc epicka opowiesc o dokonaniach zydowskich “partyzantow”, dowodzonych przez Tewje Bielskiego i jego braci, na polskich Kresach Wschodnich. Warto zatem wiedziec zawczasu, ze historia braci Bielskich ma liczne watki polskie (i antypolskie), ktorych w filmie oczywiscie nie bedzie. “Defiance” (“Opor”) pochlonie dziesiatki milionow dolarow. Rezyserem jest Edward Zwick (tworca widowiskowego “Ostatniego samuraja”), a glowna role – Tewjego Bielskiego – gra Daniel Craig (znany jako James Bond “Agent 007″). Film wiec juz chocby z tej racji bedzie wielkim wydarzeniem, a koniunkture niewatpliwie dodatkowo nakreca swiatowe media. Film oparty jest na ksiazce Nechamy Tec “Defiance. The Bielski Partisans” (“Opor. Partyzanci Bielskiego”). Ma to byc historia czarno-biala, pokazujaca “dobrych partyzantow” w morzu zla. Aby to osiagnac, nalezy ja oczyscic ze wszystkich sladow, ktore moglyby rzucic cien na ich dzialalnosc. W filmie nie zobaczymy rzeczy najwazniejszej. “Partyzanci” Tewje Bielskiego i Simchy Zorina sa bowiem oskarzani o wspoludzial w pacyfikacji Nalibokow, dokonanej 8 maja 1943 r. przez zgrupowania sowieckie. Na ten temat dysponujemy juz dosc spora literatura (dokumentami, wspomnieniami, relacjami). Od lat toczy sie tez sledztwo w Instytucie Pamieci Narodowej. Tworcy filmu nie sa tym jednak zainteresowani, wiec najwiekszej “operacji wojskowej” nie zobaczymy, a szkoda, poniewaz przestaje to byc historia, a jest tworzeniem szkodliwych mitow. Od 2001 r. Instytut Pamieci Narodowej – Oddzialowa Komisja Scigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lodzi prowadzi (na wniosek Kongresu Polonii Kanadyjskiej) sledztwo w sprawie zbrodni popelnionej przez partyzantke sowiecka w Nalibokach. Pomimo ze KPK zalaczyl obszerna, bogata dokumentacje zrodlowa, sledztwo toczy sie bardzo niemrawo. Wedlug komunikatu IPN z 15 maja 2003 r., zbrodnie te, jak tez inne, popelnione na tym terenie “zakwalifikowano jako zbrodnie komunistyczne, bedace jednoczesnie zbrodniami przeciwko ludzkosci, ktorych karalnosc nie ulega przedawnieniu. Wskazac przy tym nalezy, iz sa to jedynie najbardziej tragicznie przyklady. Wiele bowiem innych wsi i osad na terenie woj. nowogrodzkiego bylo atakowanych przez partyzantow radzieckich”. Warto zwrocic uwage, ze w corocznym sprawozdaniu prezesa IPN dla Sejmu (byl nim wowczas prof. Leon Kieres) usunieto wszelkie informacje o udziale w tej zbrodni osob pochodzenia zydowskiego (zob. “Informacja o dzialalnosci Instytutu Pamieci Narodowej Komisji Scigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w okresie 1 lipca 2001 r. – 30 czerwca 2002 r. Warszawa, wrzesien 2002″ – www.ipn.gov.pl). Wobec szybkiego wymierania bezposrednich swiadkow (a takze uczestnikow pacyfikacji) mozna zalozyc, ze sprawa nigdy nie zakonczy sie wyjasnieniem najwazniejszych okolicznosci, ustaleniem sprawcow, a juz z pewnoscia ich ukaraniem, chocby symbolicznym. Zostanie nam tylko film, ktorego bohater – jak James Bond – bedzie dokonywac cudow w ekranowej walce z Niemcami. Nieustanne pasmo zbrodni Kresy Północno-Wschodnie, a szczególnie tereny, gdzie podczas okupacji niemieckiej operowała grupa braci Bielskich, czyli Puszcza Nalibocka, znajdowały się pod faktyczną okupacją partyzantki sowieckiej. Ludność polska tych ziem przechodziła niewyobrażalną gehennę. We wrześniu 1939 r. tereny te zajęli Sowieci w wyniku porozumienia z hitlerowskimi Niemcami. Pierwsze represje i pacyfikacje ludności miały miejsce już od 17 września 1939 r., gdy komunistyczne bojówki (złożone głównie z mniejszości narodowych) atakowały i mordowały grupki polskich żołnierzy, ziemian, księży i urzędników. Był to proceder, który ogarnął cale Kresy. Zamordowano wówczas około 10 tys. ludzi, często w niezwykle okrutny sposób. Następnie była okupacja sowiecka. Do czerwca 1941 r. sowieccy komuniści (przy pomocy miejscowych kolaborantów, wśród których wymienia się także komunistów żydowskich) w kilku operacjach “deportowali” setki tysięcy ludzi na Sybir. Niezwykle dramatyczny był też początek wojny niemiecko-sowieckiej. NKWD pospiesznie ewakuowało swe przeludnione więzienia i areszty, zabijając przy tym dziesiątki tysięcy więżniów. Niemcy, jako nowy okupant, niejednokrotnie witani byli jako wybawcy, albowiem wydawało się, że już gorzej być nie może. A jednak było. Lata 1941-1944 to nie tylko okupacja niemiecka, z krwawymi pacyfikacjami, wywożeniem ludzi “na roboty” i rozstrzeliwaniem za każde nieposłuszeństwo wobec nowej władzy. Na to przecież nakładała się jeszcze “druga okupacja”, czyli działalność partyzantki sowieckiej oraz licznych, szczególnie w pierwszym okresie, pospolitych band rabunkowych. Miedzy Niemcami a Sowietami W niezwykle trudnych warunkach rozwijała się na tych terenach polska konspiracja, glównie ZWZ-AK. W Puszczy Nalibockiej stacjonowało do 10 tys. sowieckich “partyzantów” (byli to glownie zolnierze sowieccy, ktorzy zostali za frontem w rozbitych jednostkach i nie poszli do niewoli). Sowieci szybko opanowali te masy, tworzac odgornie struktury dowodcze i partyjne, zasilane politrukami zrzucanymi z samolotow. Ich celem glownym miala byc partyzancka walka z Niemcami na zapleczu frontu. Jednostki te pozbawione byly jednak wiekszej wartosci bojowej i w bezposrednich starciach z doborowymi oddzialami niemieckimi nie mialy szans. Stanowily jednak smiertelne zagrozenie dla partyzantki polskiej, ktora zwalczaly wszelkimi srodkami (rowniez droga denuncjacji do Niemcow). Tereny te bowiem traktowano juz jako terytorium Zwiazku Sowieckiego, na ktorych “bandy bialopolskie” byly wrogiem numer jeden. Na to wszystko nakladaly sie jeszcze grupy i grupki ludnosci zydowskiej, zbieglej do lasow i puszcz, ukrywajace sie przed Niemcami. Nastawione byly przede wszystkim na przetrwanie, tworzac tzw. obozy siemiejnyje, czyli rodzinne. I wlasnie jedna z takich grup (zwana “Jerozolima”) zorganizowali w Puszczy Nalibockiej i dowodzili nia bracia Bielscy. Jej fenomen – liczebnosc i przetrwanie calej okupacji niemieckiej – opisala Nechama Tec i stalo sie to kanwa wspomnianego filmu. Naliboki byly w II RP uroczym kresowym miasteczkiem o wielowiekowej historii. Polozone w powiecie stolpeckim, na skraju wielkiej i dzikiej Puszczy Nalibockiej, w poblizu granicy II RP z Sowietami, zylo z dala od glownych wydarzen. W 1939 r. liczylo ok. 3 tys. mieszkancow, wsrod ktorych ponad 90 procent bylo katolikami. W miasteczku zylo tez 25 rodzin zydowskich. Okupacja sowiecka w latach 1939-1941 byla wielkim dramatem. W ramach rugowania polskosci Sowieci wywiezli z terenu powiatu stolpeckiego ponad 2 tys. ludzi, w tym czesc mieszkancow Nalibokow. Na terenie pobliskiej puszczy gromadzili sie rozbitkowie z Czerwonej Armii, tam tez chronila sie ludnosc zydowska. Zydzi utworzyli dwa duze “obozy rodzinne”. Pierwszym zawiadywali bracia Bielscy (Tewje, Asael, Zus i Aron). Schronili sie w nim uciekinierzy z Nalibokow i pobliskich miejscowosci. W 1944 r. liczyl on 941 osob, w tym sporo kobiet i dzieci. Tylko 162 osoby byly uzbrojone. Oboz drugi, pod dowodztwem Simchy Zorina, gro Odpowiedz Link Zgłoś
bogo200 zydowska banda, to nie zydowskie mordy.. 26.05.12, 15:36 spadaj....! patr.yk28 napisał: > 122 Polaków zamordowanych w Nalibokach przez żydowską bandę 8 maja 1943 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej komlement przy niedzieli dla zydow IP: 2.29.140.* 27.05.12, 13:56 zydowskie smierdzace psy. przepraszam wszystkie psy za takie porownanie. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo200 takie cos, to tylko swiadczy, ze zydem,chcesz .... 29.05.12, 15:52 zostac.... coraz blizej jestes....:) Gość portalu: Andrzej napisał(a): > zydowskie smierdzace psy. > przepraszam wszystkie psy za takie porownanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej bo lubie zydow,tylko..... IP: 2.29.140.* 31.05.12, 13:22 w postaci mydla(narod wybrany na mydlo),dymu i popiolu. No i jako opal sa bardzo tani Odpowiedz Link Zgłoś
bogo200 to kiedy cie spala..? 01.06.12, 16:08 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > w postaci mydla(narod wybrany na mydlo),dymu i popiolu. > No i jako opal sa bardzo tani Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: to kiedy zydow w koncu spala spala..?nie wiem IP: 2.29.140.* 01.06.12, 21:40 bogo ty mylisz zydow z ludzmi. Przypominam ,ludzie sie nie pali, tylko parchy zydowskie sa do palenia ,sa najtanszym opalem na swiecie. A ze smierdza ,wystarczy przy paleniu nakladac maski przeciwgazowe i po klopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo200 spal sie sam parchu, a potem 03.06.12, 13:33 sie poniuchaj, ,a potem z tym zapachem, przez zycie idz...! jak pan cogito...! a potem napisz wiersz, na miare twej nienawisci...! Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Przypominam ,ludzie sie nie pali, tylko parchy zydowskie sa do palenia Odpowiedz Link Zgłoś
patr.yk28 Polonia w Chicago pogonila bronka 31.05.12, 03:39 www.youtube.com/watch?v=4kpjRe0lcLU&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
patr.yk28 1 babszyl RP 31.05.12, 03:45 www.youtube.com/watch?v=p9xaDmCRDr0&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
patr.yk28 baba 31.05.12, 03:46 www.youtube.com/watch?v=p9xaDmCRDr0&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś