targontal
03.04.13, 15:56
"Pytany, czy jako radny uważa, że 2 czerwca można się spodziewać niższej frekwencji, Kusak powiedział, że tzw. długi weekend, w czasie którego Polacy wyjeżdżają, to w tym roku czas od 27 kwietnia do 5 maja."
Jeżeli tak faktycznie dosłownie powiedział to traci kontakt z rzeczywistością lub co gorsze - w arogancki sposób przypisuje sobie wiedzę o tym kiedy to mieszkańcy Białegostoku planują w tym roku sobie majówkę. Ale to jeszcze nie jest groźne, bardziej świadczy o Panu radnym.
Gorsze jest co innego. Zauważy to każdy kto przeczyta ten artykuł.
Panie przewodniczący Kusak - jeżeli są do wyboru dwa weekendy, z których jeden jest obarczony faktem, że więcej osób wyjedzie z miasta, niż w drugi weekend, to Pana obowiązkiem, jak i każdego radnego, jest wybranie takiego terminu, który zapewni mieszkańcom lepszą możliwość udziału w referendum. Tłumaczenie jak w powyższym cytacie jest infantylne i aroganckie.
Jeżeli wyda się to zbyt mało poważne, to odsyłam do książki prof. G.Kryszenia - Standardy prawne wolnych wyborów parlamentarnych, Białystok 2007 i cytowanej tam literatury - szczególnie strony 213- 216.
Poza tym, tak po ludzku - Pan chyba zapomniał na czym polega demokracja - i że radny ma służyć mieszkańcom, a Pan sugeruje termin który utrudni im życie.