dyzio_marzyciel1
24.08.04, 09:47
Witam!
Kupić psa w schronisku nie jest łatwo! Pojechałem w sobotę, koło 16. Przy
bramie była już inna rodzina, która starała się też uratować jakiegoś
czworonoga. Pocałowaliśmy klamkę i tyle. Słyszeliśmy, ze w środku ktoś
oglądał ateny, więc nie chciało mu się d. ruszać.
Zapytowuje: Dlaczego, skoro powinno zależeć schronisku na pozbyciu się psów -
mają tak dziwne godziny otwarcia - pn-piat 10-16, sob 10-14. Przecież ludzie
w tygodniu nie mają czasu, natomiast w sobotę, w niedzielę - powinno być
otwarte minimum do 18, tym bardziej, że jest lato.
Nie tak łatwo jest też podzielić się pozostawionym jadłem po świętach -
koleżanka nie raz zostawiała pod bramą kości bo nikogo nie było.
A na pieniądze to schronisko jest baardzo chętne! I narzekanie, i usypianie -
to są działania, które są w stanie wykonać - ale odrobina dobrej woli - w
interesie czworonogów - to już wykracza poza umiejętności.
Piętnuje postawę białostockiego schroniska.
Pozdrawiam,
dyzio marzyciel