Gość: elka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.10.04, 08:10
Jeeeezu, wszystko, tylko nie rozkład układany przez PKP... Trenowałam ich
rozkłady przez pięć lat studiów (a podróżowałam z przesiadką). Słowo daję, co
układali nowy rozkład, to jeździło się gorzej - znikały pociągi w piątki i
soboty, przesiadki skracały się tak, że nie sposób było się przesiąść... O
najpopularniejszej godzinie odjazdu pospiesznego do stolicy podmienili
pospieszny na Intercity. Nikt tym Intercity nie jeździł - było trzy razy
droższe - więc je w końcu zlikwidowali. Pospieszny nie wrócił na swoje
miejsce.
Gdyby marszałek napisał rozkład w 10 minut na kolanie, bez żadnych badań, to
pewnie i tak byłby on lepszy niż PKP-owski.