Dodaj do ulubionych

za miesiąc świeta!

24.11.04, 11:48
jak ten czas szybko leci, cholera
ja juz sie nie mogę doczekać bo mam nadzieję, że odpocznę choc trochę
żeby tylko śnieg był

a z czym Wam sie kojarzą święta bozego narodzenia?
Obserwuj wątek
    • wolfgang87 Re: za miesiąc świeta! 24.11.04, 12:04
      mi sie kojarza z klimacikiem i sniegiem
      wiec snig ma byc!!!!
      • wojtek_kosynier Re: za miesiąc świeta! 24.11.04, 12:09
        Moża ja innym razem, ba mam szkolenie...
        Albo dobrra.
        Ale się zdziwicie - nie z piciem, co w naaszym kraju katolickim jest chyba
        powszechne. Oczywiście piję, ale raczej oszczędnie. Gorzej z jedzeniem...

        Oczywiście przede wszystkim z ciepłem rodzinnym, choć bracia się rozjechali po
        świecie
    • omarta Re: za miesiąc świeta! 24.11.04, 12:13
      a mi z potrawami z makiem, które u mnie w domu w zaszadzie robi sie tylko na
      swieta
      i sniegiem
      i z mikołajem rzecz jasna od którego jako dzicko chowałam sie pod stołem :)
      bo taki zarośnięty!
      • wolfgang87 Re: za miesiąc świeta! 24.11.04, 12:26
        aaaa
        jedzenie?
        to faktycznie
        wigilia=pierogi z czerwonym barszczem
        z tym ze pierogi są u nas w domu smażone a nie gotowane. mmmmmmmmmm, polecam!!!
    • omarta Re: za miesiąc świeta! 24.11.04, 12:44
      jeszcze tu sobie napisze parę rzeczy
      i jeszcze mi sie kojarza porządki
      i mama co się drze ze okna umyć (oj, jak dobrze nie mieszkać juz w domu
      rodzinnym)
      i pieczenie sernika - to zawsze na swieta robiłam ja, ale teraz młodsza siostra
      przejęła obowiazki... i jakos mi tak z tym niefajnie
    • kamaoka Re: za miesiąc świeta! 24.11.04, 12:59
      hehe, dostalam w paczce od mamy mandarynki, otworzylam je przy koledze w
      akademiku, a on z rozmarzona minka - "och, jakswietami zapachnialo...", i
      wiecie co? mi tez zapach mandarynek kojarzy sie ze swietami:)
      a swieta kojarza mi sie ze sprzataniem:), ubieraniem choinki (tylko jakos potem
      nikt nie chce jej rozbierac:P), pysznymi pierogami z grzybami, z moimi
      niebieskimi sankami:), z odwieczntym problemem co kupic tacie:), z
      leniuchowaniem, hmm....to chyba wszystko (jak przystalo na katolika:>)
      • omarta Choinka! 24.11.04, 13:03
        a kiedy ubieracie?
        ja jestem zwolenniczka ubierana choinki dopiero w wigilię rano
        ale zawsze przegrywam
        u mnie tez nie ma kto jej rozebrać a jeszcze wczesniej, nie ma kto wynieść
        pudełek po ozdobach choinkowych :)

        z braku choinki, znów obwieszę mieszkanie aniołami, a dokładniej dowieszę w
        oknie 3 świateczne, bo pozostałe to ekspozycja całoroczna :)))
        • wolfgang87 Re: Choinka! 24.11.04, 13:43
          u nas ubieranie to raczej wigilia rano.
          ale rozbieranie to bardzo często...koniec karnawału :))
          fajnie,prawda?
          a jak nikomu się nie chce to postoi jeszcze dłużej.
          teraz mnei w domu nie ma,wiec nei wiem jak to jest,ale jak bylem to ostro
          pilnowalem zeby cały styczeń stała i jeszcze dłużej
        • woy Re: Choinka! 24.11.04, 13:48
          My choinkę ubieramy wcześnie, nawet na 1, 2 tygodnie przed. Sypie się już w
          wigilię :) Plus w ogrodzie na choince też się coś pojawi.
          A jedzonko, tradycyjna zupa z dwóch garnków jest to zupa rybna z fikuśnymi
          kluskami, powinny być puszyste, receptury są jakieś tajemne i nie mam o nich
          żadnego pojęcia.
          No i śledziki w różnych odmianach.
          w.
      • wojtek_kosynier Re: za miesiąc świeta! 24.11.04, 13:49
        Ale mówicie cały czas o choince naturalnej!?
        • omarta Re: za miesiąc świeta! 24.11.04, 13:52
          wojtek_kosynier napisał:

          > Ale mówicie cały czas o choince naturalnej!?

          sypiaca się sztuczna choinka
          gdzie taka dostanę?
          • omarta Re: za miesiąc świeta! 24.11.04, 13:54
            ja jestem przeciwniczka ścinania drzewek tylko po to, zeby zdychały w domach!
          • wojtek_kosynier Re: za miesiąc świeta! 24.11.04, 15:12
            omarta napisała:
            sypiaca się sztuczna choinka
            gdzie taka dostanę?

            No tak, nie dojrzałem powyższych postów o rozbieraniu choinek - naturalnych
            się raczej nie rozbiera :-)
            Tak to jest, jak się szybko przegląda Forum, w przerwach szkolenia.
        • woy Re: za miesiąc świeta! 24.11.04, 13:53
          naturalna, a jakże.
          w.
          • wolfgang87 Re: za miesiąc świeta! 24.11.04, 13:55
            sztuczna ! a jakże :))
            kiedy choinka zawsze jest ta sama,to się do niej przywiązujemy
    • omarta a prezenty? 24.11.04, 13:50
      kupiliscie już? sami robicie?
      a byliscie grzeczni czy nie więc rózga was czeka????

      ja jako dziecko zawsze po szafach buszowałam celem znalezienia co dostanę
      a teraz tez nie da rady, zawsze przed wigilia pokazuje reszcze co im
      przywiozłam z wyraźnym rządaniem, ze tez chce wiedzieć wczesniej, a co
      bo ile mozna czekac i nie iedziec jak się nie lubi niespodzianek

      a listy do mikołaja pisaliscie? ja nie
      ale pocztówki do św. mikołaja co roku wysyłam
    • jasama niestety :-( 24.11.04, 15:01
      nie potrafię się już cieszyć ze świąt tak jak dawniej
      teraz kojarzą mi się prawie wyłącznie z wolnymi dniami, nawałem pracy w pracy -
      żeby zdążyć wszystko pozałatwiać, bo po świętach masa ludzi robi sobie jeszcze
      urlopy i praktycznie do końca roku nie ma z kim pracować

      kiedy byłam mała swieta kojarzyły mi się nieodmiennie z cytrynami, pomarańczami
      i innymi smakołykami, których na co dzień nie można było kupić, a które w
      grudniu "rzucano" na rynek
      teraz pomarańcze i mandarynki mamy cały rok więc nie są taką frajdą
      nieodmiennie - do dzisiaj - zimowe swieta kojarzą mi się z bigosem, ale nie
      taką zwykłą kapuchą, tylko takim, który moja mama zawsze ze trzy dni pichciła,
      w kilku garnkach, żeby było jej łatwiej mieszać
      wrzucała do niego całą górę mięsiwa, suszone grzyby, wędzone śliwki, boczek
      mhmmm....
      teraz też go gotuje, ale w mniejszych ilościach
      a ja? od kiedy przestałam wierzyć w świętego Mikołaja, i od kiedy dotknęły mnie
      obowiązki przedświąteczne - zakupy, sprzątanie, itepe, już tak z zapartym tchem
      na nie nie czekam :-)
      • woy Re: niestety :-( 24.11.04, 15:12
        """swieta kojarzyły mi się nieodmiennie z cytrynami, pomarańczami
        i innymi smakołykami, których na co dzień nie można było kupić, a które w
        grudniu "rzucano" na rynek"""

        Pamiętacie komunikaty w głównym wydaniu dziennika telewizyjnego, typu "Do portu
        przypłynął statek z transportem cytrusów".
        Miałem wtedy nikłą nadzieję, że coś na świetą rodzice zdobędą...
        w.
        • omarta Re: niestety :-( 24.11.04, 15:16
          woy napisał:
          > Pamiętacie komunikaty w głównym wydaniu dziennika telewizyjnego, typu "Do
          portu przypłynął statek z transportem cytrusów".
          > Miałem wtedy nikłą nadzieję, że coś na świetą rodzice zdobędą...
          > w.

          ja takich komunikatów nie pamietam
          chyba na szczęście
          • wojtek_kosynier Re: niestety :-( 24.11.04, 15:18
            A były to przeważnie cytrusy z bratniej Kuby
            • omarta Re: niestety :-( 24.11.04, 15:20
              jak z Kuby to z siostrzanej, bo ona ta kuba
              • wojtek_kosynier Re: niestety :-( 24.11.04, 15:24
                Cóż zrobię, że taka była ówczesna nomenklatura.
                Bratnia była także Bułgaria, Rumunia, Czechosłowacja...
                • kamaoka Re: niestety :-( 24.11.04, 19:08
                  co do choinki - hehe, ja zawsze chcialma ja ubierac tak na tydzien przed
                  wigilia, ostatnio jakos to nei wychodzilo, ubieralismy aj w wiegilie i dziwnie
                  sie z tym czulam:>, poza tym zawsze ubierlam u babci taka mala choinke, babacia
                  zawszena to czekala...hmmm...teraz jak bede w domu an 3-5 grudnia to moze wtedy
                  pojde do babci i juz jej ubioer, bo potem to az na swieta wtracam w sro o
                  polnocy:>
                  a co do jej rozbierania to ja zawszechcialm zeby ona stala jak najdluzej, do
                  lutego:), ale mam kazala po trzech krolach zawsze trozbierac, nawetkeidys jak
                  bylam mala to mnie to bawilo, ale jakos ostatnimi laty juz nie:)
                  aha, no i choinke mamy sztuczna...czuje sie do niej taka przywiazana:)
                  a prezenty....nigdy nie wiem co kupic, lubie robic sama:), mojemu, juz bylemu:
                  (, chlopakowi dalam w zeszlym roku domek z piernika wlasnorecznie zrobiony -
                  nie spalam, nie jadlam, robilam go tak zawziecie, wiecie, okna, drzwi, sciany,
                  dach, wszystkow czesciach i klejone na "lukietr" z cukru pudru i cytryny, do
                  tego plotek, choinki, napradwe imponujacy wyczyn, a jeszcze zwazywszy ze jestem
                  2 lewe rece ejsli chodzi o jakiekolwiek gotowanie i pieczenie:) ale domek stoi
                  po dzis dzien:)
        • jasama pamiętam! 25.11.04, 08:53
          woy napisał:
          > Pamiętacie komunikaty w głównym wydaniu dziennika telewizyjnego, typu "Do
          portu przypłynął statek z transportem cytrusów".

          i powiem Ci, że tamte cytrusy, pomimo, że często były kwaśne jak ocet :-), to -
          takie wyczekane - smakowały jak żadne dzisiaj
          to samo ze słodyczami mam
          ilekroć zbliżają się świeta narzekam, że w zasadzie nie mam szczególnego
          apetytu na jakieś łakocie
          wszystko to jemy na co dzień - czekoladki do wyboru, do koloru - nie ma czegoś
          takiego, niezwykle rzadkiego i niedostępnego, na co moglibyśmy sobie pozwolić
          tylko ten jeden raz w roku

          bozesch! jakie kombatanckie wspominki :-)))
          ale przecież nie czuję się AŻ TAKA stara!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka