Gość: neuronid
IP: *.isi.net.pl / *.isi.net.pl
02.12.04, 02:10
No tak co złego to nie my i nie u nas. A może by pani Sutyniec jednak to najpierw sprawdziła, zamiast zakładać od razu że było ok. Może i egzamin powinien być sprawdzony przez lingwistów z UW, ale w naszych urzędach jest wszystko możliwe. Może pani się boi zwracać uwagę innym (czytaj przełożonym) ale chciałbym przyponieć że tu chodzi o dobro maturzystów (i to w całej Polsce obecnie). A co jeśli na matrze 'prawdziewej' pojawią się takie błędy i część uczniów je zauważy i porawi a część nie, jak ich wówczas obiektywnie oceniać?