Jak dbają o klienta w MAKRO

12.12.04, 11:07
Od kilku dni w hipermarkecie MAKRO trwa atrakcyjna promocja niektórych
towarów. W dniu dzisiejszym o godz. 8.00 na otwarcie sklepu czekał ogromny
tłum klientów. Przepychanki z wózkami, wielki ścisk i tłok potęgowały tylko
pogarszajacy się z minuty na minutę nastrój klientów. Powodem było
ograniczenie ilości dostępnych w promocji towarów. Ogromna rzesza już w kilka
minut po godz. 8.00 musiała "obejść się smakiem" i odejść z przysłowiowym
kwitkiem. Szczyt nastapił przy kasach. Na 22 stanowiska kasowe, nieczynnych
było 7 kas czyli prawie jedna trzecia. W związku z tym w kolejce do kasy
trzeba było odstać około 30 minut. Dziwię się że kierownictwo MAKRO planując
taką promocję nie zapewniło należytej obsługi klientów. Czyż nikt nie
przewidział, że z obsługą kasową mogą być kłopoty? Moim zdaniem jest to
poważne lekceważenie klienta. A może o to chodzi? Obserwowałem klientów którzy
stojąc w długiej kolejce do kas raz po raz (chyba bardziej z nudów)
uzupełniali swoje koszyki coraz to nowymi towarami. Jestem przeciwny
planowanemu zakazowi handlu w niedzielę, uważam że taki zakaz narusza nasze
prawa i godzi w naszą wolnośc osobistą. Ale jeśli ten niedzielny handel ma się
odbywać w takiej formie i w takim szacunku do klienta to zaczynam się poważnie
nad tym zastanawiać.
    • Gość: piecyk gazowy Re: Jak dbają o klienta w MAKRO IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 12.12.04, 11:23
      Sklepy nie cofają się nawet przed jawnym okłamywaniem klienteli. Na godzinę
      przed otwarciem Blue City i rozpoczęciem "promocji" w sklepie Mega Avans, przed
      centrum pojawiło się kilka taksówek ciągnących za sobą bilboardy informujące,
      że takie same odtwarzacze DVD można nabyć jeszcze taniej, bo za 89 PLN, w Media
      Markcie. Część klientów uwierzyło tej reklamie i natychmiast udało się do
      sklepu Media Markt przy ulicy Górczewskiej. Oczywiście odtwarzaczy DVD po 89
      złotych nikt w MM nie uświadczył. "Promocja skończyła się przed piętnastoma
      minutami" - informowały panie z punktu obsługi klienta. Klientów dziwiło tylko,
      że nikt, nawet ochroniarze, nie widział ludzi wychodzących ze sklepu z
      mitycznymi już odtwarzaczami za równie mityczne 89 PLN. Kilkudziesięciu
      zdenerwowanych klientów zgromadziło się przed stoiskiem RTV, nadaremno żądając
      wznowienia zakończonej już "promocji". Pracownicy MM drwiąco odpowiadali,
      że "promocja już się skończyła". Każdy z nich podawał jednak inną liczbę
      sprzedanych po promocyjnej cenie odtwarzaczy. Według "danych" sprzedawców było
      ich 15, 40, a może nawet 60 sztuk - Oburzeni klienci wykrzykiwali co
      chwilę: "Oszuści! Złodzieje!", co dodawało całej sprawie pikanterii.

      Pisało o tym wiele gazet, ale ja to znalazłem akurat na:
      www.wszechpolacy.pl/t.php?id=309
      He, he, he, he!

      A te wsztystkie "promocje" to pic na wodę:
      kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1202725&KAT=241

      Pozdrawiam!
      • Gość: exxpert2 W Auchan kupisz to samo taniej i bez kolejki IP: *.csk.pl / *.csk.pl 12.12.04, 11:42
        nie wspominając już że nie musisz kupować przy tym całej palety.
        Wszystko wskazuje na to że nie ma miejsca dla MAKRO w Białymstoku, smiechu
        warte aby w "hurtowni" ceny były wyższe niż w sklepie osiedlowym.
        • xwokinimod Re: W Auchan kupisz to samo taniej i bez kolejki 12.12.04, 23:31
          Masz rację. Ostatnio kupiłem w Auchanie suszarkę do włosów za niebotyczną kwote
          19,00 :) Potem byłem w Makro - 23,xx
        • Gość: rowerzyk zgoda ale... IP: *.euro-net.pl 12.12.04, 23:32
          Nie jedz rowerem, bo ochrona wyzwie od burakow (sic!) i wypedzi wrzeszczac na
          pol hali i nie plac karta, bo kasjerka potnie. A poza tym to co zwykle: myte
          kielbasy, farbowane kurczaki, "pomylone" ceny, sztuczny miod i pol koszyka
          niepotrzebnego smiecia.
          :)
          • Gość: exxpert2 Re: zgoda ale... IP: *.csk.pl / *.csk.pl 13.12.04, 09:49
            -->rowerzyk
            jesteś fajny chłop, dlatego na spoko napiszę ci co robisz nie tak:

            1. nie ma takiego hipermarketu na świecie gdzie zakupy mozna robić rowerem, a
            że w tej wiosce mamy tylko jeden więc jest mi przykro że wszystkiego u nich
            musisz się uczyć

            2. Auchan jako jeden z nielicznych ma stojak na rowery przy wejściu główny.
            Można tam postawić nawet motor.

            3. bankomaty połykają tysiące kart i nie ma sprawy, bo bank ma czas zastanowić
            sie co takiemu "zjedzonemu" klientowi powiedzieć następnego dnia :)
            terminal jest też swego rodzaju bankomatem, jeśli wypluwa że karta jest trefna
            trzeba ją zatrzymać,bo jakaś babcia godzin temu dzwoniła do banku że jej
            ukradli kartę i zamiast nr karty podała nr legitymacji rencisty gdzie kilka
            ostatnich cyfr pokryło się z twoim nr karty :(

            4. jak można umyć kiełbasę która jest pakowana w vacuum? widziałeś gdzieś
            luzem? chyba musiało to być na twoim sklepiku osiedlowym??

            5. pomylone ceny? a po co są zainstalowane czytniki? te przedziwne kreski są
            dla skanera ale te cyferki pod nimi są dla ciebie. Porównaj cyferki na
            produkcie z tymi na cenie a przy kasie nie będzie niespodzianki

            6. a może wolisz polską wersję hipermarkieta typu Kawaleryjska. Wpuszczają tam
            rowerem? za 2zł oppłaty, prawda?
            • Gość: liberal Re: zgoda ale... IP: *.iig.pl / *.iig.pl 13.12.04, 10:23
              Zabawna jest ta supermarketowa fobia.
              Wjedź do osiedlowego sklepu na rowerze... Kurczaka mogą ci również umyć w małym
              sklepie, nie masz obowiązku kupować niepotrzebnego badziewia, a czy miód
              sztuczny czy naturalny to na etykiecie trzeba przeczytać (zresztą lepsze są ku
              temu warunki w supermarkecie niż w małym sklepie).

              "Bardzo proszę zakazać handlu w niedzielę, bo są duże kolejki przy kasach"
              buhahaha
              • Gość: exxpert2 Re: zgoda ale... IP: *.csk.pl / *.csk.pl 13.12.04, 16:43
                no a ja jeszcze dodam że przy osiedlowym sklepiku nie będzie gdzie rowerka
                zaparkować, a jak już nawet uda się go o jakiś murek oprzeć to po powrocie go
                nie zastaniesz bo tam nie ma też ochrony która by odstraszała złodzie.
                Na ale tylko krowa nie zmienia poglądów także zostawmy ten temat.
                • Gość: rowerzyk Re: zgoda ale... IP: *.euro-net.pl 13.12.04, 23:33
                  Gość portalu: exxpert2 napisał(a):

                  > no a ja jeszcze dodam że przy osiedlowym sklepiku nie będzie gdzie rowerka
                  > zaparkować,

                  Bedzie. A jak nie bedzie, to nic nie stoi na przeszkodzie podjechac 500 metrow
                  dalej, do takiego w ktorym bedzie mozna, zajmie to chwile.

                  > a jak już nawet uda się go o jakiś murek oprzeć to po powrocie go
                  > nie zastaniesz bo tam nie ma też ochrony która by odstraszała złodzie.

                  Nalezy unikac zostawiania roweru na ulicy (nawet jesli przypiety zawsze moga
                  okrasc lub zdewastowac) i nie liczy sie na ochrone.

                  > Na ale tylko krowa nie zmienia poglądów także zostawmy ten temat.

                  Pewnie ani ty mnie, ani ja ciebie nie przekona, ale moze ktos z boku skorzysta

                  Pozdrawiam
              • Gość: rowerzyk Re: zgoda ale... IP: *.euro-net.pl 13.12.04, 23:13
                Gość portalu: liberal napisał(a):

                > Zabawna jest ta supermarketowa fobia.

                Zabawne to dowartoscowywanie sie robieniem zakupow w duzym sklepie

                > Wjedź do osiedlowego sklepu na rowerze...

                Tak wlasnie policzylem. W conajmniej 4 sklepach na moim osiedlu moge _w_srodku_
                postawic rower tak, ze bede go widzial robiac zakupy. Czyz nie fajnie?

                > Kurczaka mogą ci również umyć w małym sklepie,

                Tu calkowita racja. Ale szybko sie mozna zorietowac, ze ten sklep ma niewydolna
                lodowke, a tamten ma kiepskich dostawcow ziemniakow.

                > nie masz obowiązku kupować niepotrzebnego badziewia,

                co nie znaczy ze nie kupisz, prawda?

                > a czy miód sztuczny czy naturalny to na etykiecie trzeba przeczytać

                Ty oczywiscie czytasz wszystkie, tak samo jak te kilka tysiecy klientow
                kazdego dnia. Wes nie zalamuj...

                > (zresztą lepsze są ku temu warunki w supermarkecie niż w małym sklepie).

                Tak jedziesz przez pol miasta, placisz za bilety albo paliwo, wiec lepiej kupic
                za duzo, niz czegos zapomniec. Duzy sklep to na pewno bedzie tanio, wchodzisz
                do srodka, widzisz tlum biegajacy miedzy regalami, a tam jeszcze wiekie napisy
                promocja i okazja i... jaaaaazdaaa! W amoku dajemy upust popedom uksztaltowanym
                w nas przez reklamy. Potem z podekscytowaniem stajemy w kolejce do kasy... Czy
                czegos nie zapomnielismy? Moze jeszcze przyda sie cos z tego co jest kolo kasy?
                ciekawe jaki bedzie rachunek 100 zl?, a moze 200? I po chwili odchodzimy od
                kasy z poczuciem spelnienia. (o ile terminal do karty zadziala prawidlowo i nie
                potna nam karty, hehe)

                > "Bardzo proszę zakazać handlu w niedzielę, bo są duże kolejki przy kasach"
                > buhahaha

                "Wybudujcie w koncu te mulikino!" "Co za wies, nawet nie ma sklepu sieci XXX"!
                Dlaczego zeby kupic YYY musze jezdzic do Warszawy"

                Tez buahahaha
                :)
                • Gość: liberal Re: zgoda ale... IP: *.iig.pl / *.iig.pl 14.12.04, 15:16
                  Wiesz co rowerzyk, ja tam kupuję w hipermarkecie, bo mam blisko, duży wybór i
                  galerię handlową pod bokiem, czyli czas oszczędzam. Nie przyszło mi do głowy
                  zebym się tam szczególnie dowartościowywał albo ekscytował. Wręcz przeciwnie
                  nie za bardzo lubię tam bywać. Kupuję co mi trzeba i znikam jak najszybciej.

                  Ty za to dowartościowujesz się tym, że tam nie kupujesz i ogólnie jesteś
                  przeciw, co zawsze pozwala się poczuć mądrzejszym o tych imbecyli mamionych
                  promocjami i targanych popędami ;)
                  • imagistyk Re: zgoda ale... 14.12.04, 15:53
                    Jak uczy życie liberałami są zazwyczaj ludzie nie utrzymujący się z pracy na WŁASNY RACHUNEK.Trudno jest konkurować małej polskiej firmie z zagranicznym molochem mającym rozliczne ulgi podatkowe i często nie płacącemu za towar(lub płacenie po roku).Od 1989 r wielokrotnie było to nagłaśniane i z reguły rządzący liberałowie lekceważyli polskie firmy,nie szczędząc przy tym dobrych rad.Moja rodzina gros zakupów dokonuje na osiedlu.Oszustwa są bardzo rzadko,a ceny czasami konkurencyjne z hipermarketami.Wolisz te drugie-twoja sprawa.Chciałbym tylko wiedzieć,gdzie trafiają zyski ze sprzedaży.Na pewno nie zostają w Białymstoku.
            • Gość: kupujący Re: zgoda ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 21:18
              Jeśli chodzi o rower to nie wiem jak dojechać do oszołoma, żeby nie być
              rozjechanym po drodze. To, że można ustrzec się oszustwa to nie znaczy, że ten,
              który stara się oszukać jest w porządku. ą o suszarce za 20 zł to winszuję. Raz
              wysuczyć można włosy taniej u fryzjera. Jeżeli coś kupiłem w supermarkecie to
              zawsze było tak świetne że nie byłem tam z pół roku, może coś przegapiłem i
              jest inaczej.
            • Gość: rowerzyk Re: zgoda ale... IP: *.euro-net.pl 13.12.04, 22:04
              Gość portalu: exxpert2 napisał(a):

              > -->rowerzyk
              > jesteś fajny chłop, dlatego na spoko napiszę ci co robisz nie tak:

              nie sluchaj plotek

              > 1. nie ma takiego hipermarketu na świecie gdzie zakupy mozna robić rowerem,

              Ani jednego? Ale ty sie chlopie musiales poswiecic by to sprawdzic. A w
              Decatlonie w Warszawie byles?

              > 2. Auchan jako jeden z nielicznych ma stojak na rowery przy wejściu główny.

              Podobno przestawili na ubocze. A czy ma nadzor kamer? Jest oswietlony? Czy
              ochrone interesuje co sie przy nim dzieje?

              > 3. bankomaty połykają tysiące kart

              A obsluga w hipermarketach jest nadpobudliwa i tnie karty jak tylko zobaczy
              komunikat inny niz "OK"

              > 4. jak można umyć kiełbasę która jest pakowana w vacuum?

              Przepakowac? Albo pospac przyprawami i sprzedac jako danie na grila?

              > widziałeś gdzieś
              > luzem?

              Jasne! Poza tym vacum to rodzaj opakoania, a nie kielbasy.

              > chyba musiało to być na twoim sklepiku osiedlowym??

              Tu akurat jest przywozona w opakowaniu z N+CO2, otwierana, cieta na
              poszczegolne kawalki i wykladana w ladzie, ale to chyba nie na temat...

              > 5. pomylone ceny? a po co są zainstalowane czytniki? te przedziwne kreski są
              > dla skanera ale te cyferki pod nimi są dla ciebie. Porównaj cyferki na
              > produkcie z tymi na cenie a przy kasie nie będzie niespodzianki

              jaki problem stworzyc dwie bazy danych o cenach. Jedna dla kas, druga dla
              czytnikow?

              > 6. a może wolisz polską wersję hipermarkieta typu Kawaleryjska.

              Wole sklep, w ktorym sprzedawca jest takze wlascicielem i wstaje o 4 rano i
              jedzie do ubojni by przywiesc swieze mieso

              > Wpuszczają tam
              > rowerem? za 2zł oppłaty, prawda?

              Oplaty na rower? Hmm. Pojedz i sprawdz. Bedziesz mile zaskoczony. :)

              Pozdrawiam
        • Gość: Reaktywacja Re: W Auchan kupisz to samo taniej i bez kolejki IP: *.mexico.one.pl 15.12.04, 01:38
          masz racje serek homogenizowany Darek 1,25 zl (promocja) - w PSS 1,19 zl (bez
          promocji)
Pełna wersja