Dodaj do ulubionych

Foteliki dla dzieci.

13.05.02, 22:28
Jestem za!!! Ale....co ja mma zrobic jesli dzwoni do mnie siostra i prosi o
przywiezienie jej coreczki z przedszkola,a fotelik jest w aucie siostry ??? Czy
mam kupic sobie nowy i wozic go ze soba bedac przygotowana na ta ewentualnosc?
Czy w przypadku,kiedy odbieram Mala z przedszkola mam jechac z nia i wracac
autobusem komunikacji miejskiej ???
A jak to jest ,kiedy spotkam na miescie znajoma z dwojka dzieci i chcac jej
ulatwic zycie chce podwiezc ich do domu ??? Mam byc chamka i nawet jesli ona
mieszka w klatce obok powiedziec jej,ze jade w przeciwna strone ???
Czy takie sytuacje sa w tym rozporzadzeniu przewidziane ?? Czesto wozilam
takie niemoje dzieci.Czy mam nie wozic,bo naraze sie na mandat ??
Obserwuj wątek
    • Gość: Etiop Re: Foteliki dla dzieci. IP: 212.160.211.* 14.05.02, 08:16
      no niestety przepis jest tak sformułowany, że tylko taxówki, karetki i
      komunikacja publiczna jest zwolniona z wymogów posiadania fotelika,
      tudzież "poddupnika" przy przewozie dzieci. Także sąsiadce możesz powiedzieć
      ewentualny mandat bierzesz na siebie to wiozę, nie to sorry, no jeezcze kwestia
      ugadania aby punktów nie przydzielili. Będą żniwa dla drogówki.
      • ormond Re: Foteliki dla dzieci. 14.05.02, 08:27
        A nie przyszlo Ci do glowy, ze mniej dzieci zginie / odniesie rany na drogach...
        Kazdy krok w tym kierunku jest dobry.

        >Będą żniwa dla drogówki.

        • Gość: Etiop Re: Foteliki dla dzieci. IP: 212.160.211.* 14.05.02, 10:12
          Oj chłopie nie masz większych problemów do polemiki. Czytaj i przetwarzaj to co
          czytasz dokładnie. Abyś dokładnie zrozumiał co pisałem, trochę potłumaczę.
          1) Posty zwłaszcza te nie głownowątkowe należy czytać w kontekście postu
          poprzedniego, stąd niestety - niestety aby byc w zgodzie z już obowiązującymi
          przepisami nie można legalnie podrzucic sąsiadki z dwójka dzieci. Moim zdaniem
          rozsądna sąsiadka powinna to rozumieć i nie mieć pretensji.
          2)Co do żniw to będą na bank i nie zabarwiałem tego w jakiekolwiek emocje po
          prostu stwierdziłem fakt. Aby było jasne takie zniwa uznam za pożyteczne, mam
          dość mamusiek wiązących swoje dziecko stojące z tyłu pomiędzy siedzeniami.
          Dodatkowo mam nadzieję, że Policja będzie sprawdzać atesty fotelików, których
          to te styropianowe z supermarketu za 100PLN nie posiadają jak nie posiada ich
          wiekszośc tanich podupników. Mam też nadzieję, że będą patrzeć na warunki na
          jakie atest opiewa. Na przykład wiele fotelików jest atestowane, posiada
          certyfikat bezpieczeństwa hmm, taki rozdzielny zależny od wagi dziecka.
          Popularne u nas foteliki pewnej firmy dla dzieci z grup wagowych 0+, 1 czyli od
          o do 18 KG mają atest dla dzieci poniżej 13 kg tylko pod warunkiem montażu
          tyłem do kierunku jazdy i tylko przy mocowaniu za pomocą trzypunktowego pasa
          bezpieczeństwa dla bobasów powyżej 13 KG mają atest na tylny kierunek jazdy jak
          i na przedni, czasami jest zaznaczone, że są atestowane na pas tylko biodrowy,
          mam nadzieję, że za takie niedopatrzenia też będą solic mandaty, tak jak za
          zbyt lużne pasy w foteliku albo ich nie zapięcie dla dziecka (takich też się
          widuje).
          Tak więc życzę owocnych żniw w dziedzinie fotelikologii.
    • bix1 Re: Foteliki dla dzieci. 14.05.02, 08:28
      Nic mi nie przychodzi do głowy poza tym, że możnaby pędraki przewozić w
      bagażniku..., ale to chyba nie jest zbyt eleganckie rozwiązanie...
      • ralston Re: Foteliki dla dzieci. 14.05.02, 09:14
        Może zamiast pędraków przewozić w bagażniku "poddupnik"? I w razie potrzeby
        wyjmować...
    • Gość: Akir Re: Foteliki dla dzieci. IP: 212.160.130.* 14.05.02, 09:33
      Ponoć w krajach bardziej cywilizowanych fotelik można wypożyczyć na stacji
      benzynowej (i oddać na innej byle tej samej firmy np: statoil)

      A oto so pisze dzisiejsza gazetka w dziale nauka:
      "Czy pasy bezpieczeństwa chronią dzieci przed urazami? - Z pewnością nie tak
      jak dorosłych. Dlatego dzieci lepiej przewozić w specjalnych fotelikach -
      twierdzą pomysłodawcy wchodzącej właśnie w życie ustawy nakazującej ten sposób
      podróżowania osobom poniżej 12 roku życia i 150 cm wzrostu. Okazuje się, że ich
      szlachetne intencje nijak nie mają się do naukowych racji.

      Wyniki badań opublikowane w najnowszym "British Medical Journal" dobitnie
      świadczą o tym, że począwszy od czwartego roku życia dzieci są chronione przez
      pasy równie dobrze jak dorośli. Nawet, jeśli siedzą na przednim fotelu. Nim
      sformuowali tak odważny wniosek - Kanadyjscy uczeni prześledzili historę
      wpadków z udziałem 470 dzieci w wieku 4-14 lat oraz 1301 dorosłych. Przy okazji
      ustalili, że pasy dziewięciokrotnie redukują ryzyko urazów ciała u dzieci
      siedzących na przednim fotelu i przeszło dwukrotnie u podróżujących na tylnej
      kanapie. "
      Pozdrowienia Akir
      • ralston Re: Foteliki dla dzieci. 14.05.02, 09:41
        Czyżby więc tylko o to chodziło, żeby zarobili producenci fotelików...?
        • sluggard Re: Foteliki dla dzieci. 14.05.02, 09:50
          ralston napisał(a):

          > Czyżby więc tylko o to chodziło, żeby zarobili producenci fotelików...?

          Kanadyjczycy pewnie testowali modele z regulowaną wysokością pasów,
          pirotechnicznymi napinaczami itd. Tymczasem dość znaczna część naszego
          społeczeństwa jeździ starymi gruchotami, więc fotelik jest na pewno lepszą
          alternatywą niż niczym niezabezpieczony tylny fotel poloneza czy malucha.
          • anka1 Re: Foteliki dla dzieci. 14.05.02, 10:04
            mam podobny dylemat jak Iwona. wesze w tym wszystkim zmowe producentow
            fotelikow i policji :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka