ormond 31.12.04, 04:25 Panowie Tur i Chwalibog, ten wasz pomysl z opera jest tak smieszny (zeby nie powiedziec zalosny), jakby byl z opertki albo wodewilu. Ktos trafnie zauwazy: prowincjonalna gigantomania. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Roman Re: Jaki będzie rok 2005? IP: *.bsk.vectranet.pl 31.12.04, 10:06 a może nowy podświetlony kościół? za kasę miasta? najlepiej na Rynku Kościuszki Odpowiedz Link Zgłoś
ortheau Re: Jaki będzie rok 2005? 31.12.04, 10:34 Gość portalu: Roman napisał(a): > a może nowy podświetlony kościół? za kasę miasta? najlepiej na Rynku Kościuszki To powinna byc cerkiew pod wezwaniem swiatobliwego cara Mikolaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: Jaki będzie rok 2005? IP: *.tkchopin.pl 01.01.05, 22:43 Moim zdaniem rok będzie optimistyczny w przemyśle muzycznym a w polityce kicha,jak zwykle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arturro Re: Jaki będzie rok 2005? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 02.01.05, 01:20 Kretyn kretynem kretyna pogania, szczesliwego nowgo roku ormondzie, ktory wsyztsko wiesz co zjesz, baj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowy Re: Jaki będzie rok 2005? IP: *.atlsfl.adelphia.net 02.01.05, 04:57 Oby byl lepszy od poprzedniego, zeby bylo w nim wiecej zrealizowanych planow i zylo nam sie w nim szczesliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
jarekjjj Re: Jaki będzie rok 2005? 02.01.05, 11:50 Pan Tur zapomniał podać ile pieniędzy w tym roku oddanych zostanie dla kleru (jak co roku) na budowę coraz to nowych kościołów. A może i jakieś nowe grunty znowu CZARNEMU miasto sprezentuje? Poza tym jeśli chodzi o te nowe autobusy, powiem że większą korzyścią będzie jak władze zajmą się wreszcie tym, żeby warunki jazdy w tym autobusach co już jeżdżą (nawet nowych) były znośniejsze. Płacimy sporo pieniędzy za bilety a większość jest nieogrzewana, hulają w nich przeciągi i jest wilgoć nie do zniesienia. Oczywiście kierowca wtedy zawsze siedzi zamknięty w tej swojej budce, rozebrany i przegrzany. Często widziałem jak pali papierosa, co mi bardzo przeszkadzało. Do tego połowa kierowców popisuje się prawdziwym chamstwem jak zobaczy na drodze rowerzystę (sam jeżdżę rowerem to wiem). Trąbienie, zajeżdżanie drogi przed przystankiem albo spychanie bokiem z drogi to normalka. Pozdrawiam Gazetę. Jarek J. z ul.Zagórnej Odpowiedz Link Zgłoś