Dodaj do ulubionych

Brudny "Bury", Orlęta, Jedwabne, itd.

17.05.02, 14:46
Wiem, że nie powinno się budować przyszłości bez rozliczenia z przeszłością.
Ale jak poczytałem sobie wątki o Burym, jak usłyszałem o kolejnym niewypale z
cmentarzem Orląt Lwowskich to dotarło do mnie jak bardzo te sprawy mogą
antagonizować ludzi i narody. I tak się zastanawiam czy jest nam to teraz
potrzebne i czy stać nas na kłótnie i spory? Nie wiem czy rozstrząsanie tych
spraw komuś pomoże, ale na pewno wiele osób (a może narodów) przestanie się z
tego powodu do siebie odzywać. A może lepie zostawić ocenę tych wydarzeń
przyszłym pokoleniom, bezpośrednio niezaangażowanym w nie emocjonalnie, a dziś
powiedzieć: DOŚĆ, postawić grubą kreskę i skupić się na przyszłości?
Obserwuj wątek
    • ormond Re: Brudny 21.05.02, 16:07
      "Nie ten gniazdo swoje kala, kto je kala, ale ten, ktory o tym mowic nie
      pozwala"

      C.K. Norwid

      (jesli przekrecilem cos to przepraszam, cytuje z pamieci)
    • force Re: Brudny 21.05.02, 17:33
      bix1 napisał(a):

      > Wiem, że nie powinno się budować przyszłości bez rozliczenia z przeszłością.
      > Ale jak poczytałem sobie wątki o Burym, jak usłyszałem o kolejnym niewypale z
      > cmentarzem Orląt Lwowskich to dotarło do mnie jak bardzo te sprawy mogą
      > antagonizować ludzi i narody. I tak się zastanawiam czy jest nam to teraz
      > potrzebne i czy stać nas na kłótnie i spory? Nie wiem czy rozstrząsanie tych
      > spraw komuś pomoże, ale na pewno wiele osób (a może narodów) przestanie się z
      > tego powodu do siebie odzywać. A może lepie zostawić ocenę tych wydarzeń
      > przyszłym pokoleniom, bezpośrednio niezaangażowanym w nie emocjonalnie, a dziś
      > powiedzieć: DOŚĆ, postawić grubą kreskę i skupić się na przyszłości?

      Idea godna rozważenia.
      Jednak dopóki będą istnieć tacy "idole" jak Wojtyła i jemu podobni, dopóty nie
      będzie to możliwe.
      • Gość: ha14 Re: Brudny IP: *.rrnet.pl 21.05.02, 21:55

        > Jednak dopóki będą istnieć tacy "idole" jak Wojtyła i jemu podobni, dopóty nie
        > będzie to możliwe.

        Jeżeli ktoś lekceważy Papieża i nazywa Go Idolem to jeszcze raz potwierdza,ze
        jest osłem(tak nazwano forca na innym wątku)
        Jestem pewna, że niektórzy powinni być analfabetami, bo jak nie wiedzą co piszą,
        to lepiej gdyby pisać nie umieli
        • force Re: Brudny 22.05.02, 09:56
          Gość portalu: ha14 napisał(a):

          >
          >
          > Jeżeli ktoś lekceważy Papieża i nazywa Go Idolem to jeszcze raz potwierdza,ze
          > jest osłem

          Czyli przeważająca część ludzkości to osły!
          Logika typowa dla katolika - jeśli nie "z nami" to wróg. Obrzydlistwo!
      • ralston Re: Brudny 21.05.02, 22:03
        force napisał(a):

        > bix1 napisał(a):
        >
        > > Wiem, że nie powinno się budować przyszłości bez rozliczenia z przeszłości
        > ą.
        > > Ale jak poczytałem sobie wątki o Burym, jak usłyszałem o kolejnym niewypal
        > e z
        > > cmentarzem Orląt Lwowskich to dotarło do mnie jak bardzo te sprawy mogą
        > > antagonizować ludzi i narody. I tak się zastanawiam czy jest nam to teraz
        > > potrzebne i czy stać nas na kłótnie i spory? Nie wiem czy rozstrząsanie ty
        > ch
        > > spraw komuś pomoże, ale na pewno wiele osób (a może narodów) przestanie si
        > ę z
        > > tego powodu do siebie odzywać. A może lepie zostawić ocenę tych wydarzeń
        > > przyszłym pokoleniom, bezpośrednio niezaangażowanym w nie emocjonalnie, a
        > dziś
        > > powiedzieć: DOŚĆ, postawić grubą kreskę i skupić się na przyszłości?
        >
        > Idea godna rozważenia.
        > Jednak dopóki będą istnieć tacy "idole" jak Wojtyła i jemu podobni, dopóty nie
        > będzie to możliwe.

        A w czym ci przeszkadza Wojtyła w budowaniu przyszłości?
        • force Re: Brudny 22.05.02, 10:00
          ralston napisał(a):

          >
          > A w czym ci przeszkadza Wojtyła w budowaniu przyszłości?

          A cóż on takiego "zbudował" do tej pory? Zraził do siebie protestacki Zachód i
          prawosławny Wschód. A i dotychczasowe własne "owieczki" coraz częściej i coraz
          głośniej mówią: dość! (patrz USA).
      • ormond Re: Brudny 22.05.02, 00:19
        Co ty pleciesz czlowieku, Karol Wojtyla jak zaden papiez przed nim, wraca do
        bolesnych spraw z przeszlosci i naprawia je mowiac o nich wprost bez udawania, ze
        nic sie nie stalo. Poczytaj sobie chocby o jego spotkaniach ze spolecznoscia
        zydowska.

        > Idea godna rozważenia.
        > Jednak dopóki będą istnieć tacy "idole" jak Wojtyła i jemu podobni, dopóty nie
        > będzie to możliwe.

        • force Re: Brudny 22.05.02, 10:04
          ormond napisał(a):

          > Co ty pleciesz czlowieku, Karol Wojtyla jak zaden papiez przed nim, wraca do
          > bolesnych spraw z przeszlosci i naprawia je mowiac o nich wprost bez udawania,
          > ze
          > nic sie nie stalo. Poczytaj sobie chocby o jego spotkaniach ze spolecznoscia
          > zydowska.
          >

          Czym się różni drogowskaz od katolika?
          Jeden i drugi wskazuje drogę, ale ani jeden, ani drugi nią nie idzie.
    • sluggard Re: Brudny 21.05.02, 22:27
      bix1 napisał(a):

      > A może lepie zostawić ocenę tych wydarzeń
      > przyszłym pokoleniom, bezpośrednio niezaangażowanym w nie emocjonalnie, a dziś
      > powiedzieć: DOŚĆ, postawić grubą kreskę i skupić się na przyszłości?

      Obawiam się, że to właśnie przyszłe pokolenia skupią się na przyszłości. Wydaje
      mi się, że kiedy "umrze ostatni świadek", idea wyjaśniania tych bolesnych spraw
      z przeszłości zacznie się szybko zacierać.
    • bix1 Re: Brudny 22.05.02, 07:53
      ormond napisał(a):
      > "Nie ten gniazdo swoje kala, kto je kala, ale ten, ktory o tym mowic nie
      > pozwala"
      > C.K. Norwid

      Nikt nie zabrania mówić o trudnych meandrach historii, ale tak się czasem
      zastanawiam czy te rozważania to nie jest swoisty sado-masochizm historyczny w
      wykonaniu Polaków. Na Zachodzie zastanawiają się jak zbudowoć nową drogę
      osiedlową, jakie akcje kupić, co zrobić żeby tawniki były czystsze, itd., a my
      co jakiś czas wyciągamy kolejnego trupa z szafy i spieramy się o to kto miał
      racje w strzelaninie sprzed 50 lat. A skutek jest taki, że każdy pozostanie
      przy swoich poglądach ale sąsiedzi raczej już wspólnej drogi osiedlowej nie
      zbudują...
      • ormond Re: Brudny 22.05.02, 08:21
        Mylisz sie, mowienie o trudnych sprawach jest potrzebne dla narodu jak
        powietrze. Narod, ktory nie rozliczyl sie z wlasna przeszloscia, nigdy nie
        zrozumie i nie ulozy harmonijnie swojej terazniejszosci.
        Na zachodzie, owszem nie wyciagaja trupow z szafy rownie czesto, bo te trupy juz
        nie tylko byly wyciagniete, ale i nalezycie pochowane. I tego zyczylbym Polsce i
        Polakom.

        >
        > Nikt nie zabrania mówić o trudnych meandrach historii, ale tak się czasem
        > zastanawiam czy te rozważania to nie jest swoisty sado-masochizm historyczny w
        > wykonaniu Polaków. Na Zachodzie zastanawiają się jak zbudowoć nową drogę
        > osiedlową, jakie akcje kupić, co zrobić żeby tawniki były czystsze, itd., a my
        > co jakiś czas wyciągamy kolejnego trupa z szafy i spieramy się o to kto miał
        > racje w strzelaninie sprzed 50 lat. A skutek jest taki, że każdy pozostanie
        > przy swoich poglądach ale sąsiedzi raczej już wspólnej drogi osiedlowej nie
        > zbudują...

        • bix1 Re: Brudny 22.05.02, 09:20
          ormond napisał(a):
          > Mylisz sie, mowienie o trudnych sprawach jest potrzebne dla narodu jak
          > powietrze.
          Poanalizujmy troszeczkę:
          Jedwabne - była wielka debata i przeprosiny. Niby wszystko o.k. Ale teraz jak
          rozmawiam ze starszymi osobami to 80% z nich na słowo "Żyd" zgrzyta zębami i
          używa przymiotników z których najbardziej delikatny to: "agresywni", a jako
          przykład tej agresywności wskazują właśnie na Jedwabne. Poziom antysemityzmu
          wzrósł na moje oko o jakieś 1000%; Jle czasu trzeba będzie to naprawiać ?
          Lwów - było już prawie jak w bajce: "Polak - Ukrainiec dwa bratanki"; doszło
          nawet do tego że Polacy stawali w obronie interesów gospodarczych Ukrainy (patrz
          gazociąg); wyszła sprawa Cmentarza Orląt Lwowskich i zdaje się że przyjaźń polsko-
          ukraińska pęka w zastraszającym tempie; Jle czasu trzeba będzie to naprawiać ?
          Sprawa Burego - kto czytał choć trochę ten wątek mógł zobaczyć jak bardzo
          zantagonizował on raczej z reguły spokojnych forumowiczów; ta sprawa raczej nie
          poprawi stosunków polsko - białoruskich w naszych stronach... Jle czasu trzeba
          będzie to naprawiać ?

          Ja osobiście życzyłbym Polsce żeby te wszystkie trupy godnie pochować, a z
          wyciąganiem nowych to już bym się wstrzymał...
          • ormond Re: Brudny 22.05.02, 10:47
            Wlasnie Jedwabne. Nikt nie mogl przejsc wobec tej sprawy obojetnie. Jedwabno
            zmusilo kazdego do zdeklarowania swojego stosunku do polskiego antysemityzmu
            (tylko nie udawajmy, ze takowy nie istnieje). Do rachunku sumienia i
            przewartosciowania wizji Polakow jako lagodnego, tolerancyjnego narodu, ktory
            nic nie robil, tylko walczyl za wolnosc "nasza i wasza...". Oczywiscie nie
            wszyscy byli gotowi na taka refleksje czy utrate gleboko zakorzenionych mrzonek,
            ci przyjeli pozycje obronna i dla nich cala spraw, to byl jesze jeden spisek
            wobec Polski. Dla innych, Jedwabno to byl szok, poczucie hanby. Ale jedynym
            sposobem aby zmyc hanbe, jest bezwarunkow zaakceptowania prawdy, proba zrozuminie
            jak moglo dojsc do takiej tragedii, no i przeprosin, ktore sa symbolicznym aktem
            oczyszczenia. Wszystko inne jest ucieczka od siebie samego, odrzucenia czesci
            wlasnej historii jako niebyla. To prowadzi do swoistej narodowej schizofrenii.
            (doskonale rozumieli to komunisci, podstawa ich "wychowania" i propagandy bylo
            zaklamanie ojczystej historii) Oczywiscie zawsze znajda sie tacy, ktorzy wybiora
            droge "zaniku pamieci", bo pozycja ofiary - do ktorej przywyklismy - jest taka
            wygodna, bo bicie sie w cudze piersi jest latwiejsze, niz we wlasne itd...
            Jedwabno nie wywolalo antysemityzmu, Jedwabno UJAWNILO drzemiacy w niektorych
            Polakach antysemityzm. I dobrze, bo byc moze pomoglo to niektorym z nas lepiej
            zrozumiec samych siebie jako Polakow.


            > Jedwabne - była wielka debata i przeprosiny. Niby wszystko o.k. Ale teraz jak
            > rozmawiam ze starszymi osobami to 80% z nich na słowo "Żyd" zgrzyta zębami i
            > używa przymiotników z których najbardziej delikatny to: "agresywni", a jako
            > przykład tej agresywności wskazują właśnie na Jedwabne. Poziom antysemityzmu
            > wzrósł na moje oko o jakieś 1000%; Jle czasu trzeba będzie to naprawiać ?
            > Lwów - było już prawie jak w bajce: "Polak - Ukrainiec dwa bratanki"; doszło
            > nawet do tego że Polacy stawali w obronie interesów gospodarczych Ukrainy (patr
            > z
            > gazociąg); wyszła sprawa Cmentarza Orląt Lwowskich i zdaje się że przyjaźń pols
            > ko-
            > ukraińska pęka w zastraszającym tempie; Jle czasu trzeba będzie to naprawiać ?
            > Sprawa Burego - kto czytał choć trochę ten wątek mógł zobaczyć jak bardzo
            > zantagonizował on raczej z reguły spokojnych forumowiczów; ta sprawa raczej nie
            >
            > poprawi stosunków polsko - białoruskich w naszych stronach... Jle czasu trzeba
            > będzie to naprawiać ?
            >
            > Ja osobiście życzyłbym Polsce żeby te wszystkie trupy godnie pochować, a z
            > wyciąganiem nowych to już bym się wstrzymał...

            • bix1 Re: Brudny 22.05.02, 11:25
              No niby tak, tylko powiedz mi dlaczego stosy dokumentów w Ameryce, Anglii czy
              innych krajach zachodnich mają pieczątki - "Tajne przez 50, 80 czy 100 lat". Do
              tej pory nie ujawniono ton dokumentów z II wojny światowej nie mówiąc już o
              takich sprawach jak śmierć Kennedyego. Takie postępowanie ma chyba jakiś cel?
              Czy nie myślisz, że sprawę Jedwabnego możnaby udokumentować dziś a odtajnić
              dopiero za np. 30 lat? Efekt moralny byłby taki sam, a skutki społeczne o niebo
              mniejsze...
              Zwróć uwagę, że np. w sprawie cmentarza we Lwowie tzw. środowiska opiniotwórcze
              zaczynają mówić o odłożeniu jej na parę może parenaście lat. Dziesiejsze
              pokolenie jest chyba zbyt emocjonalnie zaangażowane w większość z tych spraw i
              nie potrafi dokonać obiektywnej oceny. Dlatego, idąc za przykładem zachodu,
              może warto czasem postępować pragmatycznie ?
              • ormond Re: Brudny 22.05.02, 23:35
                W sprawie Jedwabnego, dla nas dzisiaj, najwazniejsza byla dyskusja, ktora zostala
                wywolana. Nie sadze aby ukrywanie faktow jeszcze dluzej przynisloby cos dobrego.
                Znaczyloby tylko tyle, ze jako narod, nie jestesmy na tyle slini, aby spojrzec
                prawdzie w oczy.

                Zgoda, wiele rzeczy lezy w archiwach, ale z reguly sa to dokumenty dotyczace
                spraw rzadu, dzialan sluzb specjalnych, sztabow itd... nie ta sama skala.

                • bix1 Re: Brudny 23.05.02, 12:36
                  ormond napisał(a):
                  > W sprawie Jedwabnego, dla nas dzisiaj, najwazniejsza byla dyskusja, ktora zosta
                  > la wywolana. Nie sadze aby ukrywanie faktow jeszcze dluzej przynisloby cos
                  > dobrego.

                  Wczoraj media podały, że 25% młodzieży-osób świeżo po szkole-jest funkcjonalnymi
                  analfabetami. Ciekaw jestem jaki procent społeczeństwa, z którego większość
                  szkoły pokończyła x-lat temu, interesował się dyskusją o Jedwabnym i był w stanie
                  ZROZUMIEĆ argumenty podawane przez strony konfliktu ? Z moich obserwacji wynika,
                  że zdecydowana większość społeczeństwa zapamiętała z tej dyskusji tyle, że Żydzi
                  wykorzystując zachodnie kontakty, wymusili na Polakach przeprosiny.
                  Odłożenie tej dyskusji miałoby taki efekt, że za np. 30 lat oceny faktów
                  dokonywałoby społeczeństwo:
                  1. Niezaangażowane bezpośrednio w wydarzenia;
                  2. O niebo lepiej wykształcone a co za tym idzie bardziej świadome.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka