Dodaj do ulubionych

Samochodem w Białymstoku

IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.01, 08:04
Może pogadadamy o kulturze jazdy w Białymstoku. Nie spotkałem się ani razu z
kierowcą, który by mnie wpuścił przed siebie (czy to z innego pasa, czy z drogi
podporządkowanej). Nawet w Warszawie jest lepiej. Zdecydowana większość
kierowców w ogóle nie reagowała na moje znaki "długimi", kiedy ja chciałem
kogoś wpuścić. Generalnie horror, to samo na rondach. W Białymstoku chyba nikt
nie wie, że na rondzie też się używa kierunkowskazów przy skręcaniu w lewo.
Jeżeli ktoś mrugał, to nie miał numerów z tych okolic.
Pozdrowionka i nie traktujcie innego kierowcy jako konkurenta do pierwszego
miejsca w wyścigu do najblizszego skrzyżowania.
Obserwuj wątek
    • Gość: ........ Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.sympatico.ca 05.06.01, 23:01
      A Ty skad, ze tak ladnie umiesz jezdzic?
      • Gość: zenek Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.ym1.on.wave.home.com 05.06.01, 23:55
        jak na rondzie mozna skrecic w lewo???
      • Gość: Robert Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.01, 11:53
        Cześć, mieszkam niedaleko Białego, ale prawko robiłem gdzie indziej. Na rondzie
        w lewo można skręcić tak jak na każdym innym skrzyżowaniu (nie ma w kodeksie
        specjalnych przepisów dla ronda, obowiazują takie same jak na wszystkich
        skrzyżowaniach). Zresztą problem występuje tylko na Podlasiu (np. w Suwałkach
        czy Augustowie), gdzie indziej w Polsce czy za granicą jakoś wszyscy (no może
        prawie wszyscy) sygnalizują przed rondem, że jadą w lewo. To wspaniale ułatwia
        jazdę tym co do ronda dojeżdzają i nie mają pierszeństwa. I tak samo rondo jest
        wystarczającym elementem spowolniającym ruch.
        Chciałem jednak zwrócić uwagę na to, że w Białym nie da się jeździć dlatego, że
        prawie każdy musi byc wszędzie pierwszy. Taki styl dobija. Do tego rzadko się
        zdarza, żeby ktoś rozumiał co od niego chcę, jak go próbuję puścić przed
        siebie. To już o czymś świadczy.
        Rozumiem, że trudno się do wiadomości przyjmuje trudne fakty, ale popatrzcie
        wokół siebie. Może coś się zmieni na lepsze.
        pozdrowionka
        • Gość: Adam Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.zetobi.com.pl 11.06.01, 13:04
          Gość portalu: Robert napisał(a):
          &#62 Na rondzie w lewo można skręcić tak jak na każdym innym skrzyżowaniu
          &#62 (nie ma w kodeksie specjalnych przepisów dla ronda, obowiazują takie
          &#62 same jak na wszystkich skrzyżowaniach).
          Nie mam przed nosem kodeksu, ale o ile mnie pamięć nie myli, to 10 lat temu na
          kursie było powiedziane, że na rondzie NIE używa się lewego kierunkowskazu.
          Zaznaczam, że mogę się mylić i postaram się to sprawdzić. I nie traktowałbym
          ronda jak każdego innego skrzyżowania. Po pierwsze - na zwykłym skrzyżowaniu nie
          sygnalizuje się zjazdu z niego prawym kierunkowskazem. Po drugie - na
          standardowym skrzyżowaniu skręcający w lewo ustępuje pierszeństwa jadącym z
          naprzeciwka prosto, a na rondzie po wjechaniu na nie każdy ma pierszeństwo,
          niezależnie gdzie jedzie. Po trzecie - jeżeli ktoś jest już na rondzie, to co
          mnie obchodzi czy on skręca w lewo, czy też jedzie prosto, a może w ogóle chce
          sobie zrobić 5 kółek. Chcę wiedzieć kiedy ma zamiar z ronda zjechać, a nie skąd
          na nie wjechał. Po czwarte - jedziesz za kimś, kto na rondzie miga lewym
          kierunkowskazem. Jeżeli nie wiesz skąd wjechał - to nie wiesz też co to jest dla
          niego "w lewo". Zamiast ułatwiać, lewy kierunkowskaz na rondzie wprowadza tylko
          zamieszanie.
          &#62 To wspaniale ułatwia jazdę tym co do ronda dojeżdzają i nie mają pierszeństwa.
          No nie, to już zupełne nieporozumienie. Załóżmy że jedziemy prosto. Na zwykłym
          skrzyżowaniu nie staniemy raczej za kimś, kto będzie skręcał w lewo, bo on
          najprowdopodobniej będzie na środku czekał. A na rondzie wprost przeciwnie,
          zupełnie nie ma znaczenia gdzie pojedzie ten przed nami. I tak po wjechaniu na
          rondo się nie zatrzyma i nie będziemy za nim czekać. Więc co niby ułatwia fakt,
          że włączy lewy kierunkowskaz? Nic.

          &#62 Chciałem jednak zwrócić uwagę na to, że w Białym nie da się jeździć dlatego, że
          &#62 prawie każdy musi byc wszędzie pierwszy. Taki styl dobija. Do tego rzadko się
          &#62 zdarza, żeby ktoś rozumiał co od niego chcę, jak go próbuję puścić przed
          &#62 siebie. To już o czymś świadczy.
          Znów się nie zgodzę. Wg. mnie w Białymstoku większość jeździ jednak bardzo
          kulturalnie i często ustępuje. Widać to np. na mojej ulicy - Boh. Monte Cassino,
          która jest bardzo wąska i ruchliwa. Wjechanie na nią z osiedlowych uliczek bywa
          bardzo trudne. Jednak niezwykle czesto się zdarza, że ktoś się zatrzyma i
          przepuści.
          • Gość: Zenek Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.ym1.on.wave.home.com 11.06.01, 17:15
            Slusznie Adam,Skrecac w lewo na rondzie to znaczy jezdzic w kolko!
            • Gość: Robert Re: Samochodem w Białymstoku IP: 157.25.69.* 18.06.01, 17:09
              Nie zgadzam się z wami, wygodniej się jeździ, kiedy wiadomo co kto na
              skrzyżowaniu zamierza. Poza tym mnie na kursie uczyli, że na rondzie pokazuje
              się kierunkowskazem kierunek.
              Może odezwałby się jakiś policjant z drogówki? Ciekawy jestem, czy policja
              podziela moje zdanie.
              Poza tym: fajna dyskusja. Dzięki, nie jest tak źle w Białym.
              Robert
              • Gość: Zenek Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.ym1.on.wave.home.com 19.06.01, 20:20
                Gość portalu: Robert napisał(a):

                &#62 Nie zgadzam się z wami, wygodniej się jeździ, kiedy wiadomo co kto na
                &#62 skrzyżowaniu zamierza. Poza tym mnie na kursie uczyli, że na rondzie pokazuje
                &#62 się kierunkowskazem kierunek.
                &#62 Może odezwałby się jakiś policjant z drogówki? Ciekawy jestem, czy policja
                &#62 podziela moje zdanie.
                &#62 Poza tym: fajna dyskusja. Dzięki, nie jest tak źle w Białym.
                &#62 Robert
                Robert-czy opuscisz rondo skrecalac w lewo?
              • Gość: Adam Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.zetobi.com.pl 20.06.01, 11:38
                Gość portalu: Robert napisał(a):

                &#62 Nie zgadzam się z wami
                Trudno, ja nie zgadzam się z Tobą...

                &#62 wygodniej się jeździ, kiedy wiadomo co kto na skrzyżowaniu zamierza.
                Na skrzyżowaniu jak najbardziej! Ale chodziło o rondo z ruchem okrężnym. Tam brak
                kierunkowskazu to jest właściwie to samo co kierunowskaz w lewo, oznacza że
                kierowca jeszcze nie zjeżdża. To mi wystarczy.

                Na skrzyżowaniu z wyspą na środku, jak np. Zwycięstwa - Hetmańska - Wierzbowa, to
                jak najbardziej pokazuje się kierunki, bo to jest skrzyżowanie a nie rondo (choć
                tak wygląda). Ale np. na rondzie Piłsudskiego - Pałacowa - Branickiego moim
                zdaniem nie trzeba (a może i nie można) używać lewego kierunkowskazu. Tym
                bardziej, że na rondzie nawet jadąc prosto, krótki kawałek skręca się w lewo,
                więc jechanie prosto i w lewo prawie nie różni się od siebie (no, tylko tym że
                można jechać prosto prawym pasem, a w lewo nie).
    • Gość: B Re: Samochodem w Białymstoku IP: 194.181.34.* 26.06.01, 00:00
      drogi Robercie
      nie wiem jakie masz doswiadczenia w jezdzie po
      wawie i bialym ale zapewniam Cie, ze w warszawie z
      kultura jazdy jest naprawde ZNACZNIE, ZNACZNIE gorzej.
      ma to pewnie zwiazek z naterzeniem ruchu
      • Gość: Rob26 Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.mst.gov.pl 27.06.01, 00:00
        Chyba zajmę głos w tej dyskusji...
        Na rondzie nie używa się lewego kierunkowskazu, bo jest to ruch okrężny.
        Sygnalizuje się tylko zamiar opuszczenia skrzyżowania z ruchem okręznym
        włączając prawy kierunkowskaz.
        Jesli chodzi o kulturę jazdy w Warszawie i w Białymstoku... w Warszawie ten kto
        jeździ przepisowo jest z miejsca "strąbiony" przez jadących z tyłu... taka jest
        prawda
    • Gość: Karol Re: Samochodem w Białymstoku IP: 195.205.25.* 28.06.01, 13:47
      Dziwią mnie te opinie o kierowcach z Białegostoku - niedawno byłem przez moment
      obserwatorem egzamninu praktycznego z jazdy samochodem w WORD przy Al. I Armii
      WP i wyszedłem pełen podziwu, co do pomysłowości egzaminatorów - jak oni się
      uwijali, byli niezwykle ważni i nietolerancyjni. Można powiedzieć -
      nadzwyczajni w swej klasie! Skąd więc taka opinia o ich wychowankach ? Jestem
      przekonany, że z takiego sita nie może wyjść zły kierowca. A może by tak- przy
      okazji wprowadzenia nowych metod przeprowadzania egzaminu teoretycznego (testy
      komputerowe) zaproponować panom egazminatorom wespół z kilkoma panami z drogówki
      udział w takim teście bez żadnych konsekwancji z tym związanych,po to jedynie,
      by sami przekonali się o własnej wiedzy i wsparli duchem swych podopiecznych.
      Sam zdawałem na prawo jazdy już jakiś czas temu i nie uważam się za jeżdżącego
      brawurowo, czy też niekulturalnie. Doświadczenie zdobywa się w ruchu a nie na
      kursach.
      • Gość: janusz.k Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 28.06.01, 20:06
        Karol oczywiscie ze przez te sito moze przejsc zupelny laik drogowy(jesli ma
        odpowiednie argumenty), apoza tym uwazam, ze w bialymstoku jeżdzą zupelnie
        poprawnie, porownywanie do warszawy to nieporozumienie,tam panuja prawa dzungli
        jesli masz wolniejsze auto lub jedziesz spokojnie to cie zjedza,i bedą przy tym
        robic mnóstwo halasu.
        • Gość: junges Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 00:38
          Co do skrzyzowan wygladajacych jak ronda to sie zgadzam-z sygnalizowaniem
          kierunku w lewo ale nie na normalnych rondach.Co do kultury jazdy to jest
          jeszcze u nas sporo do zrobienia. Jezdziel w roznych miastach w NYC, Chicago,
          Warszawie ostatnio w Gdansku. Co do cwaniactwa i chamstwa warszawskich
          krawaciarzy to nam jeszcze daleko ale nie mówmy o skrajnosciach. Miło byłem
          zaskoczony w Gdansku.Miasta nie znalem i czasami musialem zmienic pas przed
          samym sprzyzowaniem z lewego na prawy. Za kazdym razem mnie wpuszczano.
          A my panowie od jutra sprobujmy im dorownac i nie bawmy sie w kierowcow
          wyscigowych ulica to nie tor formuly jeden
          Pozdrowienia dla Białostockich i Gdanskich kierowcow.
          • Gość: canemuto Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.icpnet.pl 23.08.01, 00:48
            bylem w bialym przez kilka dnie i faktycznie wstyd i zenada - NIKT mnie po
            dobroci nie przepuscil przez przejscie dla pieszych, kilka razy musialem sie
            cofac niemal spod kol. kierowcy w bialym - gdzie wam sie u diabla spieszy??? w
            poznaniu jest pod tym wzgledem lepiej (o ile, to juz kwestia dyskusji, ale jest
            lepiej). pozdro.
            • Gość: atomski Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 09:44
              Z całą pewnością na rondzie nie używa się migacza w lewo. Nie ma takiej
              możliwości !!!!!
              • Gość: Rob26 Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.mst.gov.pl 23.08.01, 10:06
                Gość portalu: atomski napisał(a):

                &#62 Z całą pewnością na rondzie nie używa się migacza w lewo. Nie ma takiej
                &#62 możliwości !!!!!

                Popieram atomskiego :-)

                pozrd.

                • Gość: Maggie Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.*.*.* 23.08.01, 10:32
                  Ja też popieram. Ale możecie mi wytłumaczyć, o co mu chodziło w wypowiedzi: "To
                  wspaniale ułatwia
                  jazdę tym co do ronda dojeżdzają i nie mają pierszeństwa."? Bo jakoś zupełnie
                  nie wyobrażam sobie w czym to ułatwia.
                  • Gość: Rob26 Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.mst.gov.pl 23.08.01, 10:43
                    Gość portalu: Maggie napisał(a):

                    &#62 Ja też popieram. Ale możecie mi wytłumaczyć, o co mu chodziło w wypowiedzi: "To
                    &#62
                    &#62 wspaniale ułatwia
                    &#62 jazdę tym co do ronda dojeżdzają i nie mają pierszeństwa."? Bo jakoś zupełnie
                    &#62 nie wyobrażam sobie w czym to ułatwia.


                    Maggie!
                    Też nie mam pojęcia! Tym bardziej, że w Białymstoku wszystkie ronda są tak
                    skonstruowane, że ustawione są tam znaki "ustąp pierszeństwa przejazdu"

                    pozdrawiam
                    • Gość: atomski Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 12:13
                      Ja w Białymstoku na jezdniach mam inny problem .
                      To są skrzyżowania gdy skręca się w lewo,wjeżdża na skrzyżowanie i czeka aż
                      ktoś przypieprzy (czyt. trzeba przepuścić tych z przeciwka co jadą prosto ).
                      Dodatkowo,z przeciwnej strony też skręcają w lewo i wszyscy spotykamy się na
                      środeczku skrzyżowania.
                      Ten typ skrzyżowania nigdzie chyba już nie występuje w Polsce.
                      Jeszcze dwa pobyty w Białym i będę siwy ! ! ! ! ! !
                      • Gość: Rob26 Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.mst.gov.pl 23.08.01, 12:17
                        Gość portalu: atomski napisał(a):

                        &#62 Ja w Białymstoku na jezdniach mam inny problem .
                        &#62 To są skrzyżowania gdy skręca się w lewo,wjeżdża na skrzyżowanie i czeka aż
                        &#62 ktoś przypieprzy (czyt. trzeba przepuścić tych z przeciwka co jadą prosto ).
                        &#62 Dodatkowo,z przeciwnej strony też skręcają w lewo i wszyscy spotykamy się na
                        &#62 środeczku skrzyżowania.
                        &#62 Ten typ skrzyżowania nigdzie chyba już nie występuje w Polsce.
                        &#62 Jeszcze dwa pobyty w Białym i będę siwy ! ! ! ! ! !


                        Czesc Atomski!
                        Nie wiem w czym widzisz problem. Przeciez tak wygląda klasyczne skrzyżowanie...
                        no chyba, że czegoś nie zrozumiałem?

                        Chyba, że chodzi Ci o tzw. lewoskręt? czyli sygnalizator do skretu w lewo

                        pozdrawiam

                        • Gość: atomski Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 12:49
                          Tak to jest najprostsze rozwiązanie tego syfu.Zrobiono tak na Pałacowej,jak od
                          góry zjeżdżasz na Warszawską. Chyba zdecydowanie bezpieczniejsze rozwiązanie
                          tego samego skrzyżowania ? Droższym rozwiązaniem,wszędzie stosowanym,są
                          ronda ! ! ! ! ! W Białymstoku są ze trzy, to skandal !!
                          • Gość: Maggie Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.*.*.* 23.08.01, 12:55
                            Wygodne to faktycznie nie jest, ale chyba się zagalopowałeś ze stwierdzeniem,
                            że "ten typ skrzyżowania nigdzie chyba już nie występuje w Polsce". Gdzie on
                            Twoim zdaniem nie występuje? Bo w W-wie jadąc do pracy mijam 3 takie.
                            • Gość: atomski Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 13:23
                              Ja też jeżdże po Wawie. Pewnie,że się jeszcze trafiają,ale to niedobitki w
                              skali miasta. Nikt tak nie projektuje teraz skrzyżowań. A te co jescze są
                              powinny być szybko zmodernizowane ,bo są niebezpieczne .
    • Gość: Slobo D. Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 19:37
      Problem uzywania kierunkowskazow na rondzie nie ogranicza sie tylko do
      Bialegostoku. Chyba kierowcow "w kapeluszach i beretach" nikt tego nie oduczy...
      • Gość: atomski Re: Samochodem w Białymstoku IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.01, 22:45
        Pewnie,że tak !
        Ja jak teraz jeżdże po Bydgoszczy to mam wrażenie,że dilerzy sprzedają teraz
        tutaj samochody bez kierunkowskazów (żeby było taniej bo ludzie nie kupują :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka