Dodaj do ulubionych

komitet w obronie drzew na skwerze

IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 13.03.05, 08:54
niniejszym zawiązuję obywatelski komitet w obronie drzew na skwerze. dziś o
godz.14.00 na rynku kosciuszki, obok kawiarni marszand rozpoczynam zbiórkę
podpisów pod apelem do prezydenta miasta o pozostawienie drzew i krzewów na
skwerku wokół ratusza.
Obserwuj wątek
    • Gość: Radek Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 13.03.05, 10:39
      az chce sie zacytowac watek z tego forum "... wszystko na nie". przyjrzyjcie
      sie tym krzewom, najczesciej przebywajacym tam ludziom i ich zajeciom. ten
      skwer bez drzew wygladal by przepieknie, wyobrazacie sobie tego typu "las" na
      rynku w Krakowie (tylko prosze - bez glupich komentarzy w stlylu "Bialystok to
      nie Krakow"). proponuje Tobie zaczac zbierac podpisy w centrum tego "parku" od
      godziny 22.00, jesli wytrzymasz ze "stalymi bywalcami parku" to masz moj podpis.
      • Gość: Mysza Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 11:08
        Trudno się nie zgodzić.
        • kamilar Re: komitet w obronie drzew na skwerze 23.03.05, 00:21
          Trudno się nie zgodzić a na cholere ci ten betonowy plac, chcesz się ze swoich
          wsiowych kompleksów leczyć czy co
      • koczisss Re: komitet w obronie drzew na skwerze 13.03.05, 22:44
        Masz rację, zgadzam się z Tobą, trzeba to wyciąć i to jak najszybciej:)
    • koczisss Re: komitet w obronie drzew na skwerze 13.03.05, 11:25
      Do Porannego spływaj, felietoniki pisać i to już!!!!
      • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 13.03.05, 11:59
        Nie mogę przyjechać ale licz na mój podpis. Plac może być urządzony małą
        architekturą i nawierzchnią architektoniczną - a drzewa mogą pozostać. Nie
        przeszkadzają. Krzewów mi nie żal.

        • alex.4 Re: komitet w obronie drzew na skwerze 13.03.05, 12:30
          krzewy przeszkadzają
        • radek80 Re: komitet w obronie drzew na skwerze 13.03.05, 15:14
          widziales zdjecie kamienic stojacych przy skwerze z czasow kiedy niebylo tam
          jeszcze drzew i krzewow? ja dopiero po chwili zorientowalem sie, ze to
          Bialystok. te kamienice sa naprawde piekne w przeciwienstwie do drzew, ktore je
          zaslaniaja. a parkow w Bialym mamy wystarczajaco duzo i ubytek kilku drzew
          niezmieni chlubnej opinii "zielonego miasta".
          • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 13.03.05, 15:28
            Oczywiście i nie zmieniam zdania. :)
          • Gość: marek Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.05, 16:04
            radek ma racje .
            • Gość: Z.P. Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.elpos.net 13.03.05, 19:42
              Za kilka tygodni zakwitną tam forsycje.
              • Gość: marek Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.05, 19:56
                ale za kilka tygodni rozkwitnie zielen kolo palacu Branickich.w naszym miescie
                oprocz tego skwerka mamy tyle pieknej zieleni.
                • Gość: koro Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 13.03.05, 20:01
                  86 osób podpisało się pod petycją w obronie drzew.
                  • max39 Re: komitet w obronie drzew na skwerze 13.03.05, 20:11
                    Pewnie okolicznych mieszkancow oraz tych co spozywaja pod drzewkami alkochol w
                    okresie letnim .Koro wiele miast ma taki reprezentacyjny rynek
                    glowny .Bialystok tez zawsze go mial .Tylko po wojnie komuchy zrobily tam skwer
                    ktory kiedys jakos wygladal ale nie podcine drzewa tak zdziczaly ze to wszystko
                    wyglada teraz jak busz afrykanski .A nie kazda zielen jest ozdoba .Ozdoba sa np
                    ladnie wystrzyzone tuje oraz przed palacem Branickich a nie zdziczala zielen na
                    reprezentacyjnym rynku.
                    • Gość: Stanislaw Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.05, 21:03
                      Moje poparcie.
                      Na podpis niestety za daleko.
                    • alex.4 zgadzam się z maxem 13.03.05, 22:10
                  • Gość: Vincenty Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: 195.177.196.* 13.03.05, 22:06
                    Kiepski wynik jak na miasto liczace 300 tys. mieszkancow...
                    • Gość: Stanislaw Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.05, 22:17
                      Jestem bardzo ciekaw co tam takiego, na tym placyku, zaplanowano, ze drzewa
                      przeszkadzaja bo ratusz zadna perelka architektoniczna nie jest.
                      Wiec pewnie naglosniona scena - i juz wiadomo kto lobbuje za takim rozwiazaniem
                      ku utrapieniu mieszkancow okolicznych kamienic.
                      Browar D.?
                      • competer1 Re: komitet w obronie drzew na skwerze 13.03.05, 22:22
                        Racja. Mnie zastanawia jakimi dupami muszą być ci świetni architekci, że bez wycinki drzew nie mogą sobie poradzić?
                        • Gość: Z.P. Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.elpos.net 13.03.05, 22:32
                          Inna sprawa, że świerków nie sadi się w cieniu kasztanów, bo efekty muszą być
                          żałosne.
                          • alex.4 Re: komitet w obronie drzew na skwerze 13.03.05, 22:35
                            chodzi o uporządkowanie placu. nie zabudowę. Sprawienie, że to miejsce zacznie
                            wygladać bardziej reprezentacyjnie
                            • Gość: Stanislaw Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.05, 22:37
                              Znaczy sie - betonowo?
                      • Gość: ip-olog Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.elpos.net / *.elpos.net 13.03.05, 23:00
                        Stachu sadzac po ip piszesz z trojmiasta .Wiec wyobraz sobie gdanski rynek
                        przerobiony na skwer z neptunem zaslonietym drzewami ,albo plac zamkowy w
                        Warszawie zarosniety drzewami.
                        • Gość: Stanislaw Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.05, 23:08
                          Gosc portalu: ip-olog napisal(a):
                          < Stachu sadzac po ip piszesz z trojmiasta .Wiec wyobraz sobie gdanski rynek
                          przerobiony na skwer z neptunem zaslonietym drzewami ,albo plac zamkowy w
                          Warszawie zarosniety drzewami.

                          Znam ten bol.
                          Fotografuje takie obiekty zima w sloneczne dni bo nie ma lisci;)
                          • ciekawsky Re: komitet w obronie drzew na skwerze 13.03.05, 23:23
                            Gość portalu: Stanislaw napisał(a):

                            > Znam ten bol.
                            > Fotografuje takie obiekty zima w sloneczne dni bo nie ma lisci;)

                            Stasiek a co na to twoja turecka zona ??

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=12846920&a=12860410
                            • Gość: Stanislaw Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.05, 23:33
                              Gosc portalu: ciekawsky napisal(a):
                              <Stasiek a co na to twoja turecka zona ??

                              Jak to co - robi za statyw.
                              • ciekawsky Re: komitet w obronie drzew na skwerze 13.03.05, 23:40
                                Gość portalu: Stanislaw napisał(a):
                                >
                                > Jak to co - robi za statyw.

                                dlatego, ze podlegasz prawom szarjatu...

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=12846920&a=12860410
                                Gość portalu: Stanislaw napisał(a):

                                > Z racji swojej religii podlegam Prawom Szariatu.
                                > No i drobnostka - jestem polskim obywatelem.


                    • kamilar Re: komitet w obronie drzew na skwerze 23.03.05, 00:23
                      to ty teraz zbieraj podpisy tych co są za wycięciem ciekawe ile zbierzesz
                  • koczisss Re: komitet w obronie drzew na skwerze 13.03.05, 22:41
                    Poranny czeka, wzywa z daleka!!!
                    • anka1 Re: komitet w obronie drzew na skwerze 14.03.05, 08:42
                      Koro nie dam rady o 14, bedzie inna mozliwosc ?
                      a tym co tak narzekaja na zielen przy ratuszu polecam zeby sobie postali pare
                      godzin w upale po tej stronie ratusza gdzie drzew nie ma, wtedy docenicie cien
                      jaki daja drzewa a nie beton.
                      a co do obecnosci pijaczkow na skwerku : od czego jest policja i straz
                      miejska ? moga ruszyc tylki i czesciej patrolowac okolice ratusza.
                      • Gość: koro Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 14.03.05, 21:58
                        164 osoby podpisały sie pod petycją w sprawie pozostawienia drzew na skwerze
                        • Gość: Aster Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 08:51
                          Koro, czytam to, co piszesz w porannym.Niestety, z przykrością stwierdzam, że
                          ostatnio zająłeś się tylko jedną rzeczą: oprotestowywaniem wszystkich zmian w
                          tym mieście. Argumenty, jakie podajesz, bywają niewybredne. Innymi słowy
                          krzyczysz jak handlarze z Jurowieckiej, tyle mniej więcej sensu jest w tym, co
                          wypisujesz. Dno zaliczyłeś pisząc o operze. Litości, człowieku. Nie da się żyć
                          bez żadnych zmian. Pewnie, że fajnie wpaść raz na tydzień do Białego ze stolicy
                          i cieszyć się, że tu taki folklor, marchew na targu w samiutkim centrum itp. Ja
                          jednak mieszkam tu na codzień. Przestań pluć na wszystkie inwestycje.
                          • Gość: koro Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 15.03.05, 10:36
                            po pierwsze: ja równiez mieszkam w tym miescie. w warszawie bywam raz na dwa
                            tygodnie.
                            po drugie: nie pluję na wszystkie inwestycje. bardzo się cieszę z nowego
                            tunelu. chętnie zobaczę kolejny tunel lub wiadukt. doczekać się już nie moge
                            poszerzenia drogi do warszawy.
                            po trzecie: argumenty jakich używam, to najczęsciej cytaty z moich
                            interlokutorów.
                            po czwarte: nie jestem przeciwny modernizacji skweru przed ratuszem. postuluje
                            tylko, aby nie wycinać tamtejszych drzew.
                            wczoraj było spotkanie na temat deptaka. przyjechał pan ze
                            stwowarzyszenia "ulica piotrkowska" w łodzi. i powiedział wyraźnie.
                            "zamknięcie ulicy, spowodowało, że otrzymaliśmy 2,5 kilometrowy plac"
                            oglądalem slajdy owej ulicy. widziałem tam drzewa. pan z łodzi oprócz slajdów
                            przywiózł też plakaty, dokumenty i dyplomy
                            potem głos zabrał pan naczelnik chwalibóg. czekałem na jakieś slajdy, projekty
                            wyrysy. nie otrzymałem nic poza okrągłymi słówkami.

                            kiedy stoję koło marszanda i zbieram podpisy pod petycją o nieusuwaniu drzew,
                            ludzie mnie pytają "te drzewa mają być usunięte? dlaczego?"
                            niech pan im odpowie
                            niech pan tu przyjdzie i posłucha co mówią ludzie.


                            • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 15.03.05, 10:50
                              Gość portalu: koro napisał(a):


                              > po czwarte: nie jestem przeciwny modernizacji skweru przed ratuszem. postuluje
                              > tylko, aby nie wycinać tamtejszych drzew.
                              > wczoraj było spotkanie na temat deptaka. przyjechał pan ze
                              > stwowarzyszenia "ulica piotrkowska" w łodzi. i powiedział wyraźnie.
                              > "zamknięcie ulicy, spowodowało, że otrzymaliśmy 2,5 kilometrowy plac"
                              > oglądalem slajdy owej ulicy. widziałem tam drzewa. pan z łodzi oprócz slajdów
                              > przywiózł też plakaty, dokumenty i dyplomy
                              > potem głos zabrał pan naczelnik chwalibóg. czekałem na jakieś slajdy, projekty
                              > wyrysy. nie otrzymałem nic poza okrągłymi słówkami.

                              Dlaczego mnie to wogóle nie zdziwiło!??? :)))))))
                              Jeden pan był przygotowany bo potraktował sprawę poważnie, drugi - jak widać.
                              Czyli najpierw wyciąć - plany później. Ale planowanie...
                            • Gość: Aster Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 11:50
                              Hej.
                              Ja też byłam na spotkaniu. Też oglądałam slajdy z Łodzi. Jasne, że z 15 lat
                              istnienia deptaka można z palcem w nosie wybrać kilkadziesiąt superfajnych
                              zdjęć, tym niemniej to, co zobaczyliśąmy, bylo powalające. Piramida z lodu
                              latem, las choinek przed Gwiazdką, basen przy upałach, dawna ciuchcia, konny
                              tramwaj... Jejku, kiedy takie miejsce, jak łodzki deptak, powstanie u nas? Sama
                              chętnie się zajmę animacją przynajmniej jednego happeningu.
                              • anka1 Re: komitet w obronie drzew na skwerze 15.03.05, 13:21
                                cala ta sytuacja przypomina budowanie domu od dymu z komina.najpierw zrobic
                                deptak a potem myslec co bedzie.
                                pan Tur niech uwaza zeby mu sie deptak pod urzedem miasta nie zrobil jak
                                przyjda tam kierowcy wk... korkami jakie sie zrobia w centrum po zamknieciu
                                Lipowej i braku przebudowy skrzyzowan. do tej pory zamykano Lipowa tylko na
                                weekendy, ale w zwykle dni bedzie tragedia ...
                                • Gość: koro Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 15.03.05, 23:39
                                  220 osób podpisało się pod petycją o nieusuwanie drzew ze skweru. akcja nadal
                                  trwa. wszystkich zainteresowanych prosze o kontakt: koropl@yahoo.com
    • prawdziwy.www.zieloni.w.pl WROGOWIE ZIELENI=WROGOWIE ZYCIA 17.03.05, 23:44
      CO DO POZOSTAWIENIA SKWERU ZIELENI BĄDŹ WYCIĘCIA ZIELENI PRZY RATUSZU:

      STWORZENIE PUSTEJ PRZESTRZENI W TYM MIEJSCU spowoduje efekt tzw. studni
      akustycznej (mała zamknięta przestrzeń ograniczona ścianami okolicznych
      budynków ze wszystkich stron)

      Czyli zamiast spokojnego miejsca będzie hałas –

      Na miejsce imprez jak koncerty taki “mały ryneczek” się nie nadaje – lepiej
      ustawić np. scenę wprost na jezdni ul. Rynek Kościuszki bądź z drugiej strony
      Ratusza, gdzie w przyszłości można by utworzyć większy plac – (np. dd Ratusza
      do Katedry po zamknięciu skrzyżowania Rynek Kościuszki i Sienkiewicza).

      Lepiej także byłoby np. przenieść fontannę na skwer zieleni...

      Utworzenie dużego placu imprez w tym miejscu (czemu i tak przeszkadza ustawiony
      pośrodku Ratusz, o którego ewentualnym “usunięciu” jakoś nikt nie mówi) jest
      raczej niepotrzebne – Białystok ma już kilka NIEWYORZYSTANYCH miejsc na takie
      imprezy (np. Amfiteatr, plac przy Teatrze Dramatycznym itp.).

      Mały skwerek zieleni na którym można usiąść i odpocząć od gwaru rozmów, w
      czasie spaceru, zwiedzania i zakupów jest zaletą deptaka i jedynym takim
      akcentem w tej okolicy - pomników akurat nie brakuje, a skwerek zieleni to np.
      w czasie upałów nielicznie zacienione i nie narażone na upał miejsce.

      Zieleń na skwerze przy Ratuszu to pewien symbol Białegostoku jako miasta
      zieleni – tradycji odnoszącej się do założeń pałacu Branickiego – powinna być
      traktowana specjalnie poprzez np. odpowiedni dobór roślin także ozdobnych,
      ławek itp.


      Białystok jest jednym z niewielu miast w którym w Parkach nie ma publicznych
      bezpłatnych toalet (np. w Warszawie w parkach są kabinowe plastikowe przenośne
      toalety typu TOI TOI).

    • prawdziwy.www.zieloni.w.pl ZIELEN I SKWER JEST NIEZBĘDNY=KLIMAT MIASTA=OGRODU 17.03.05, 23:45
      ZIELEN I SKWER JEST NIEZBĘDNY=KLIMAT MIASTA=OGRODU
      KONTYNUACJA WIZJI BRANICKIEGO Z PAŁACEM I OGRODAMI ZAMIAST RYNKU ZE SŁEDZIAMI W
      RATUSZU

      Każdy deptak ma funkcję:
      - spacerowo - handlowa - ulica, sklepy
      - wypoczynkowo-relaksacyjna - skwer zieleni, ławki
      - rozrywkowo - publiczną - plac przy pomniku Piłsudskiego i fontannie

      Pomysły z wycięciem zieleni ze skweru nie mają nic wspólnego z unowocześnianiem
      architektury - chodzi o kolejne wyprowadzenie pieniędzy na bezsensownym pomysł,
      koncepcję, konkurs, dokumentację, przetarg na prace budowlane i wykonawstwo
      (jak. np. kosztujący kilkanaście tysięcy konkurs na zagospodarowanie deptaka
      który wygrała nagrodzona kilkutysięczna nagrodą bezsensowna koncepcja deptaka z
      przejściami i sklepami podziemnymi pod skrzyżowaniem ulic Lipowej i
      Sienkiewicza - takie przejścia zaprzestano budować w latach 70 - tych ze
      względu na utrudnienia dla niepełnosprawnych, matek z dziećmi, starszych,
      wandalizm, niskie bezpieczeństwo , duże koszty itp.- architekci wychowani w
      latach 70 tych na ustawianiu bloków z wielkiej płyty nie wiedzą nic o
      architekturze krajobrazu, w ciągu ostatnich 10 lat nie utworzyli ani jednego
      parku w Białymstoku, za to prawie zasuszyli lipy na Lipowej> Skwerek jest za
      mały na funkcję rozrywkową - zresztą imprezy, masowe i koncert lepiej jest
      robić po stronie Ratusza z fontanna i pomnikiem Piłsudskiego (chyba że na
      urządzanie defilad, ale to raczej w białoruskim Mińsku), naprawdę duże w
      Amfiteatrze i na Lotnisku. Place w mieście są w sumie niepotrzebne - np. Plac
      przy Jurowieckiej świecił pustkami aż zagospodarowano go tymczasowym bazarem,
      plac przy Rynku Siennym tez jest pusty.

      Po rozmowie 14.03.2005 r. "Po debacie Deptak tak ale jak" z pomysłodawcami
      wycięcia zieleni i dogmatycznymi wrogami "chaszczy w mieście - siedliska zła i
      pijaków" naczelnikiem wydziału architektury Urzędu Miasta Białegostoku
      Andrzejem Chwalibogiem i wiceprezydentem Białegostoku Józefem Klimem WIDZĘ
      NASTĘPUJĄCE POMYSŁY ZAMIAST I PO WYCIĘCIU ZIELENI:

      - mała gastronomia, stragany z pamiątkami, ("historycznie był tam bazar -
      rynek")

      - gigantyczne ogródki piwne (taka Ratuszowa na cały skwer - "jako rozwiązanie
      tymczasowe i etap przejściowy jest to dopuszczalne")

      - prawie że powrót do pomysłu poprzedniego naczelnika wydziału architektury
      Urzędu Miasta Białegostoku Nowakowskiego - typu McDonalds na skwerze, chociaż
      może "bardziej w stylu regionalnym")

      - ewentualnie "reprezentacyjny szalet" :) to nie żart - zamiast np. narzucić
      obowiązek darmowego udostępnienia toalet nie tylko dla klientów na restauracje,
      bary i kawiarnie na deptaku jest pomysł na "reprezentacyjny szalet" - co mi
      przypomina absurdalny przypadek z Ostrowa Wielkopolskiego - gdzie prezydent
      wystawił sobie "pomnik" - szalet na głównym rynku przy Ratuszu za kilka
      milionów złotych, w marmurach i z windami dla niepełnosprawnych i pracownikiem
      Urzędu Miasta - problem w tym że miejscowość mała, ludzie biedni, wstęp płatny
      50 gr czy 1 zł (prawie pół piwa), do tego szalet był czynny tylko do 21 czy 22
      = efekt = szalet pusty, za to pijaczkowie w każdej okolicznej bramie i zasikane
      całe podwórka.

      Chodzi tylko o kasę
      I o zaściankowe podejście do życia, skostnienie i dogmatyczność - wrogości do
      wszystkiego co żywe i naturalne - od nowoczesnej sztuki, oddolnych inicjatyw i
      strachu przed wszystkim co innowacyjne i wyróżniające miasto i region.

      A HIPOKRYZJĄ JEST FUNDOWAĆ GIGANTYCZNE OGRÓDKI PIWNE ZAMIAST ZIELENI POD
      POZOREM PRZEGANIANIA PIJACZKÓW
      • anka1 Re: ZIELEN I SKWER JEST NIEZBĘDNY=KLIMAT MIASTA=O 23.03.05, 09:04
        ostatnio odbywaja sie zebrania wspolnot mieszkaniowych w ZMK. mialam okazje
        posluchac tego co sadza ludzie o utworzeniu deptaka i usunieciu zieleni spod
        ratusza. mowiac krotko : sa przerazeni. Lipowa i okolice sa wieczorami i w nocy
        i tak bardzo niebezpieczne, pelne wrzeszczacych, agresywnych, czesto pijanych
        mlodzieniaszkow i panienek. jesli deptak powstanie bedzie jeszcze gorzej.
        a co do wycinania drzew - sa przeciw. nie chca miec kolejnego kamiennego placu,
        a wiele osob po prostu nie da rady wybrac sie do parku czy lasu, bo sa to
        ludzie starsi. mowia ze nawet na koncertach w poludnie ( odbywajacych sie latem
        pod ratuszem ) nie bardzo mozna wytrzymac, bo beton nie daje takiego cienia jak
        drzewa.
        pana A. CH. gania za arogancje, ba wrecz chamstwo.
        podobne opinie slyszalam z ust przedstawicieli gminy, reprezentujacych urzad
        miasta na zebraniach.
        • Gość: koro Re: ZIELEN I SKWER JEST NIEZBĘDNY=KLIMAT MIASTA=O IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.03.05, 09:59
          liczba podpisów oburzonych mieszkańców pod petycją do prezydenta przekroczyła
          320. dokładnej ilości nie znam, gdyż kilka list znajduje się nadal na mieście.
          wzór petycji można otrzymać ode mnie mejlem (koropl@yahoo.com) lub zapytać o
          nie w kawiarni marszand.
          w połowie kwietnia chciałbym zorganizować spotkanie osób zbulwersowanych
          projektem wycinki i arogancją urzędników. zaprosimy na nie prezydenta miasta,
          któremu przedstawimy swoje argumenty i wątpliwości, a także przekażemy
          podpisane petycje.
          jeśli ktoś chciałby swoją opinię wyrazic juz dziś podaję adres pana ryszarda
          tura: prezydent@um.bialystok.pl
          można też napisać do głównego konserwatora przyrody:
          Glowny.Konserwator.Przyrody@mos.gov.pl
          i stowarzyszenia architektów polskich:
          • Gość: miastowy Re: ZIELEN I SKWER JEST NIEZBĘDNY=KLIMAT MIASTA=O IP: *.elpos.net 23.03.05, 16:27
            a ja proponuje utworzyc kontrliste osob bedacych za rynkiem .moge zaofiarowac
            tez swoja pomoc przy wyscinaniu drzew i krzakow jak miastu zabraknie pieniedzy.
            • bronek.skowronek Re: ZIELEN I SKWER JEST NIEZBĘDNY=KLIMAT MIASTA=O 23.03.05, 16:31
              Gość portalu: miastowy napisał(a):

              > a ja proponuje utworzyc kontrliste osob bedacych za rynkiem.

              Jak na twojej liscie bedzie na przyklad 325 glosow to co wtedy na to koro ?

              Gość portalu: koro napisał(a):

              > liczba podpisów oburzonych mieszkańców pod petycją do prezydenta przekroczyła
              > 320.
        • Gość: miastowy dosc terroru emerytow IP: *.elpos.net 23.03.05, 16:25
          A na warszawskiej starowce tez mieszkaja osoby starsze i do imprez sa
          przezwyczajeni .
        • Gość: Radek Re: ZIELEN I SKWER JEST NIEZBĘDNY=KLIMAT MIASTA=O IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.03.05, 16:47
          anka1 napisała:

          >nie chca miec kolejnego kamiennego placu

          w tym problem ze w Bialymstoku brakuje takich placow, uroczystosci musza sie
          odbywac na malym skwerku przy pomniku Pilsudskiego. Rynek to nie jest skwerek,
          powtarzam(bo nikt nieraczyl odpowiedziec) czy rynek w Krakowie to tez betonowy
          plac pelny wreszczacej mlodziezy? czy tez nalezy go zalesic? dlaczego w Bialym
          jest ma byc to brzydki betonowy plac a w innych miastach jest to piekny
          zabytkowy rynek?
          • anka1 Re: ZIELEN I SKWER JEST NIEZBĘDNY=KLIMAT MIASTA=O 25.03.05, 08:34
            aha to jak zniszczy sie zielen pod ratuszem to bedzie wiekszy plac na
            uroczystosci tak ? dobre sobie. a dlaczego musza sie one akurat po pomnikiem
            Pilsudskiego albo w ogole pod ratuszem odbywac ? bo blisko z fary i "elyty" sie
            nie zmecza dlugim marszem ?
            najlepsze miejsce do takich imprez to Plac Uniwersytecki. zieleni sie nie
            zniszczy, a balkon uniwersytecki to naturalna trybuna dla "dygnitarzy". chyba
            ze sie boja skojarzen z PRL, ale to juz ich sprawa.
      • Gość: Radek Re: ZIELEN I SKWER JEST NIEZBĘDNY=KLIMAT MIASTA=O IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.03.05, 16:43
        kiedy ty wreszcie skrocisz swoje posty. znow chcialem poczytac co piszesz i
        skomentowac ale nie mam tyle czasu
    • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 24.03.05, 19:50

      • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 24.03.05, 23:20
        Słów brakuje. Przetarg jeszcze nie zamknięty, nikt nie wygrał a naczelnik
        prowadzi dywagacje na temat wycinania drzew. Na stronie UM Białystok jest
        ogłoszenie o przetargu. Termin nadsyłania prac i otwarcia ich przez komisję to
        30 marca. Cała dyskusja jest o niczym. Jest jeszcze inna rzecz zwracająca uwagę.
        Projekt mogą robić osoby które:

        "1) posiadają uprawnienia do wykonywania określonej działalności lub czynności,
        jeżeli ustawy nakładają obowiązek posiadania takich uprawnień,

        2) posiadają niezbędną wiedzę i doświadczenie oraz potencjał techniczny, a także
        dysponują osobami zdolnymi do wykonania zamówienia:

        a) zrealizowali w ostatnich 3 latach co najmniej 3 zamówienia na opracowanie
        dokumentacji projektowej budowy placów lub ulic.

        b) osoby odpowiedzialne za realizację zamówienia posiadają uprawnienia budowlane
        do projektowania w specjalności drogowej, wymagane przepisami ustawy Prawo
        budowlane i należą do właściwej izby samorządu zawodowego.

        2) znajdują się w sytuacji ekonomicznej i finansowej zapewniającej wykonanie
        zamówienia"
        To że są dwa punkty "2" to drobiazg. Ale - co będzie jeżeli jakaś firma
        zrealizowała powiedzmy 5 zamówień ale przed czterema laty? A co jeżeli świetny
        zagraniczny architekt zechce zrealizować ten projekt za darmo? Ciekawe ile jest
        takich firm, które akurat w przeciągu trzech lat zrealizowały trzy zamówienia...
        Jakoś chyba dziwnym trafem wiem kto wygra.
        • Gość: Radek Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.03.05, 23:54
          i tu jest pies pogrzebany. domyslam sie, ze jestes niespelnionym architektem i
          stad twoje krytyczne uwagi i zlosliwosci. wlasnie sobie przypomnialem, ze to
          wlasnie studenci, calkiem niedawno, w ramach konkursu przedstawiali projekty
          przebudowy rynku. typowa Polska(Bialostocka) mentalnosc z twojej strony - "am
          niemoge to zniszcze sasiadowi"
          • Gość: Oj Radek Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.piasta.pl 25.03.05, 10:42
            Ty ślepy jesteś? Habitus słusznie zwróciła uwagę na przemyślnie postawione kryteria. Powiedz co zrbiłbyś jeśli młody architekt stworzyłby znakomity projekt, ale ten nie przeszedłby z powodu niespełnienia któregoś z punktów? To tak jak z przetargiem na wozy policyjne. Mógł wygrać tylko VW Kulczyka.
            • Gość: Radek Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.03.05, 11:22
              a to juz inna sprawa. zwrocilem uwage nie tyle na postawione kryteria co na
              zmiennosc pogladow Habitus. Napoczatku byla zagozalym przeciwnikiem wycinki
              krzakow bo to bylaby tragedia ekologiczna. gdy dowiedziala sie o konkursie na
              projekt rynku to drzewa owe krzaki przestaly przeszkadzac, mozna je wyciac lub
              uporzadkowac, ale kryteria zaczely jej przeszkadzac. stad moj wniosek, ze jest
              mlodym architektem i boli ja glowa bo to nie ona bedzie projektantem wiec
              nalezy wstrzymac wszelkie prace nad renowacja rynku. a juz sama przebudowa to
              juz inny temat - odnoszac sie do jej poprzednich wypowiedzi i tematu tej
              dyskusji inaczej zareagowac niemoglem. bez tego kontekstu Habitus oczywiscie ma
              racje bo tego mozna sie spodziewac po naszych wlodarzach.
              • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 25.03.05, 11:38
                Po pierwsze:
                - na projekt rynku NIE MA KONKURSU tylko przetarg, co już samo w sobie jest
                skandalem.
                - drzewa i krzaki nie mogą mi przeszkadzać. To jak zostaną potraktowane zależy
                od projektu. Nie można więc przed zakończeniem zbierania ofert przesądzać o ich
                wycinaniu bądż nie.
                - młody projektant nie może wziąć udziału w konkursie ponieważ z założenia nie
                jest w stanie spełnić postawionych kryteriów. Żeby je spełnić trzeba być "w
                układzie" czyli dostawać zamówienia publiczne i to ostatnio - nie np. przed
                kilkoma laty, czyli za wcześniejszej kadencji. Ważne są te, które otrzymało się
                za kadencji miłościwie wam panujących :)
                - co do bólu głowy - cena 60 000 euro za projekt z taką ilością opracowań,
                ekspertyz, projektów renowacji jest ceną śmieszną, nie mieszczącą się w
                założeniach kosztorysu inwestorskiego. Rozporządzenie MI na które urząd się
                powołuje (w sprawie sporządzania kosztorysu inwestorskiego etc.) ma się nijak do
                tej ceny. Moim zdaniem jest tak, że tylko młody, niedoświadczony architekt za tę
                cenę podjąłby sę opracowania. Same projekty branżowe będą kosztowały więcej.
                Tymczasem dla tych entuzjastów projekt jest niedostępny, że względu na gwarancje
                bankowe i dowiadczenie.
                To dla kogo on jest?
                Moim zdaniem będzie tak, że żaden z architektów się nie zgłosi (jeżeli ma trochę
                oleju w głowie i nie chce położyć pracowni) a wtedy przetarg będzie powtórzony
                albo się wybierze wykonawcę "z wolnej stopy".

                Tym, którzy się wypowiadają mając małe pojęcie o czym piszą (takim jak np.
                Radek) polecam ogólnie dostępne strony Urzędu Miasta. Zwłaszcza dział "przetargi
                publiczne".
                Za "młodego architekta" jestem gorąco wdzięczna :)
                • Gość: Radek Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.03.05, 12:02
                  wiem wystarczajaco duzo zeby wypowiadac sie w temacie "komitet w obronie drzew
                  na skwerze", poza tym kazdy mieszkaniec naszego miasta ma do tego prawo. to nie
                  jest dyskusja o dzialalnosci radnych tylko o tym jaka wizje maja forumowicze co
                  do wygladu Rynku. ja niezgadzam sie na pozostwaienie jego obecnego wygladu,
                  jestem za uporzadkowaniem a wlasciwie wycieciem obecnych drzew i krzewow, ty do
                  tej pory sprawialas wrazenie, ze jestes za pozostawieniem obecnego stanu
                  rzeczy. okazuje sie nagle, ze rowniez popierasz zmiany a nawet chcesz wziac w
                  ich realizowaniu czynny udzial co sie tobie chwali. ja mam ogolna wizje tego
                  jaki ma byc wyglad, ty z racji wyksztalcenia, mozesz sporzadzic dokladny
                  projekt, chetnie go zobacze. co do dzialania urzednikow to OK, staje po twojej
                  stronie. jestem za tym, zeby mlodzi ludzie, z nowymi pomyslami zadbali o wyglad
                  Bialegostoku. proponuje zalozyc nowy temat o dzialalnosci urzednikow.
                  • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 25.03.05, 12:03
                    Fajnie, sporządzę dla ciebie projekt jeżeli mi zapłacisz. Stać cię?
                    • Gość: Radek Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.03.05, 15:21
                      probowalem zaczac z toba normalna dyskusje ale teraz wiem, ze jestes zaslepiona
                      swoim talentem, dosc watpliwym skoro nikt cie niedocenia. potrafisz rzucac
                      branzowym slownictwem jakby to mialo znaczyc, ze jestes dobrym architektem. co
                      zrobilas zeby stanac w konkursie na projekt rynku? niewyrzywaj sie na
                      forumowiczach za stracone szanse. i prosze nieodpowiadaj na moje posty jezeli
                      niemasz nic, poza wylaniem swoich zalow, do powiedzenia.
                      p.s. znam studentow, ktorzy uczestniczyli w konkursie na projekt placu wokol
                      ratusza, jakos im sie udalo. inna sprawa, ze na projektach sie skonczylo.
                      • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 25.03.05, 19:23
                        "Niewyrzywam się" ani nie wylewam swoich żalów, gdyż takowych nie czuję. Nie
                        stawałam do konkursu na białostocki rynek. Uważam, że powinni się tym zająć
                        koledzy architekci z Białegostoku. Widzę, że nie zrozumiałeś intencji moich
                        postów. Nic do ciebie nie mam, twoje posty - jako dobrze ilustujące opinię
                        urzędu - posłużyły mi za pretekst do udowodnienia, że Białystok jest
                        zarządzany, mówiąc eufemistycznie, niezbyt dobrze. Nie mam też problemów z
                        niedocenianiem (czasem mam, kurcze, raczej takie uczucie, że jestem
                        przeceniana). Oceny pdsychologiczne moich motywów postępowania oraz ocenę mojego
                        (oślepiającego mnie samą) talentu traktuję więc jako bluff. No nie udał się,
                        niestety, ponieważ żeby bluffować, trzeba jednak coś wiedzieć na temat osoby,
                        którą się chce podejść (taka uwaga praktyczna na przyszłość).
                        Konkursu oficjalnego na plac, według mojej wiedzy, nie było. Ci studenci,
                        których znasz, mogli dostać plan sytuacyjny tej części miasta jako ćwiczenie
                        studenckie. Dlatego też na "projektach" się skończyło. Projekt deptaka (nie
                        koncepcja - bo wszyscy tu projektem nazywają koncepcję) to będzie kilka tomów
                        opracowań z kilku, bądź kilkunastu branż. Termin złożenia tych opracowań (o ile
                        pamiętam 30 czerwca) też jest mało realny ale pożyjemy zobaczymy.

        • ogabignac Re: komitet w obronie drzew na skwerze 25.03.05, 11:32
          Habitus napisala:

          < b) osoby odpowiedzialne za realizację zamówienia posiadają uprawnienia <
          budowlane
          < do projektowania w specjalności drogowej, wymagane przepisami ustawy Prawo
          < budowlane i należą do właściwej izby samorządu zawodowego.


          Ta izba samorzadu zawodowego to dawna izba rzemieslnicza albo cech rzemiosl?
          • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 25.03.05, 11:39

            Nie, to samorząd zawodowy czyli korporacja. Taką samą mają adwokaci i lekarze.
            • ogabignac Re: komitet w obronie drzew na skwerze 25.03.05, 11:54
              Pytam bo interesuje mnie jaka organizacja zawodowa ma wplyw na jakosc
              wykonywanych przez np. glazurnika prac jesli oczywiscie jest w takiej
              organizacji zrzeszony.
              Czy w interesie samorzadu zawodowego nie jest w ramach konkurencji dbanie o
              jakosc i poziom uslug i wywieranie stosownych presji na podleglych czlonkow?
              • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 25.03.05, 12:02
                Jest w interesie. I samorząd o to dba. Jest rzecznik odpowiedzialności zawodowej
                i sąd dyscyplinarny. Wszyscy muszą być ubezpieczeni. Do Izby należą architekci
                posiadający uprawnienia zawodowe a te zdobywa się po odbyciu dwuletniej praktyki
                projektowej i rocznej budowlanej, zaliczeniu jej przez komisję kwalifikacji
                zawodowych i zdanie dwustopniowego egzaminu państwowego. Takich kwalifikacji np.
                nie posiadają architekci starsi, bo kiedyś nie było egzaminów. Pan Chwalibóg ich
                nie ma :P bo nie były wymagane.
                Dawniej wszystkiego uczyło się już w trakcie wykonywania zawodu, pracując w
                państwowej fabryce projektów. Przypominam, że do 1974 roku o planowaniu
                przestrzennym decydowało KC PZPR.
                • ogabignac Re: komitet w obronie drzew na skwerze 25.03.05, 13:53
                  Jasne, dzieki.
                  • Gość: koro Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.03.05, 19:17
                    400 osób podpisało się pod petycją przeciwko wycinaniu drzew na skwerze.
                    • Gość: Arturro Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.03.05, 19:23
                      400 łomatko czyli cala wioska, jak na 300 tysiezne miasto wspanialy wynik,
                      gratuluje. Ciekawe czy zbierales podpisy pod kosciolem u emerytow czy pod budka
                      z piwem u nosow ? Normalny czlowiek takiej glupoty nie podpisalby.
                      • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 25.03.05, 19:25
                        Dlaczego?
                      • Gość: rodowity.B-stok Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.elpos.net 25.03.05, 20:26
                        Nie ma sie co dziwic to podpisali naplywowi Bialostoczanie slabo idyfikujacy sie
                        z Bialymstokiem , ktorzy przyjechali tu po wojnie z okolicznych wsi .Dla nich
                        najwazniejsze jest wlasne podworko .Nie rozumieja oni tego ze centrum nalezy do
                        wszystkich mieszkancow naszego miasta a nie tylko do nich .
                        • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 25.03.05, 20:27
                          :))))))))))))))))
                        • ineess Re: komitet w obronie drzew na skwerze 25.03.05, 20:33
                          > Nie ma sie co dziwic to podpisali naplywowi Bialostoczanie slabo idyfikujacy
                          >sie z Bialymstokiem

                          OOOO!
                          A Ty kim jesteś?... Zdaje się, że masz problemy z identyfikacją.

                          Mówię NIE betonowej dżungli...
                          Mówię NIE spaleniu a następnie zabetonowaniu Bojar...
                          • Gość: rodowity.B-stok Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.elpos.net 25.03.05, 20:42
                            jakie problemy ?moja rodzina pochodzi w calosci z Bialegostoku .A ta betonowa
                            pustynia to nazywa sie rynek miejski.
                            • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 25.03.05, 21:58

                              Białystok dla Krynek jest miastem. Białystok dla Warszawy jest "wsią" (wystarczy
                              zajrzeć na forum Warszawa), Warszawa dla Nowego Jorku jest "wsią". Gdzie tu
                              widzisz rozgraniczenie czegoś co jest, a co nie jest miastem? Czy Sztokholm jest
                              wsią? Ma zieleń w każdym wolnym miejscu. A czy Maniowy Nowe to miasto? Nie ma
                              tam ani jednego drzewka... Łoj kumpleksy...
                              • Gość: rodowity.B-stok Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.elpos.net 25.03.05, 23:00
                                To nie kompleksy.Ja lubie zielen ale w parku, a nie na historycznym rynku.W
                                swoich wczesniejszych postach krytykowalem osoby ktore patrza na centrum miasta
                                jak na swoje prywatne podworko i nie rozumieja potrzeb miasta typu deptak ,
                                rynek itd .Dla nich jest wazne tylko zeby nikt nie zaklucal im spokoju i zeby
                                bylo cicho i spokojnie zadnych imprez bo przeciez okna nie bedzie mozna otworzyc
                                tak glowa boli.W wielu miastach Polski istnieja rynki i deptaki od wielu lat i
                                ludzie sa do tego przezwyczajeni i nasi mieszkancy centrum tez sie przezwyczaja
                                .Centrum nalezy do wszystkich a nie tylko do okolicznych mieszkancow.
                                • Gość: Z.P. Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.elpos.net 25.03.05, 23:07
                                  ...Ja lubie zielen ale w parku, a nie na historycznym rynku.
                                  ___________
                                  To właśnie od "historycznych" czasów jest tam zieleń.
                                  Nie zalewać historii betonem.
                                  • Gość: rodowity.B-stok Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.elpos.net 25.03.05, 23:11
                                    Mowisz o historii przed powstaniem Bialegostoku?
                                    • Gość: Z.P. Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.elpos.net 25.03.05, 23:14
                                      Piszę o historii dokumentowanej zdjęciami.
                                      • Gość: koro Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 26.03.05, 00:13

                                        To, że na Ziemi kiedyś urosły drzewa, pozwoliło ludziom w prastarych czasach
                                        zbudować pierwsze schronienia, ogrzać je i przygotować ciepły posiłek. Gdzieś
                                        tam głęboko w środku, czujemy jakiś rodzaj szacunku dla wielkich drzew. Do
                                        dzisiaj sadzi się lipę, gdy Bóg da córkę a dęba, gdy syna. Sadzenie drzew
                                        wzdłuż miejskiej ulicy czy drogi, naśladuje założenia dworskie, gdzie
                                        obsadzanie traktu drzewami było czynnością na wpół magiczną, mającą przynieść
                                        pomyślność.
                                        • Gość: Radek Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 26.03.05, 00:45
                                          tak, magia krzakow w rynku jest niesamowita. nieuwazacie, ze przesadzacie z
                                          rola jaka dla miasta ma te kilka drzew i krzakow? najpierw ktos napisal, ze
                                          to "pluca" naszego miasta, miejsce chroniace ludzi przed straszliwym dzialaniem
                                          slonca...no i wreszcie "magia". ta, a za koszami na smieci czaja sie
                                          elfy...jezeli tak bardzo jestescie przeciwni wynalazkowi jakim jest beton,
                                          cegla, a tak bardzo zalezy wma na naturze to dlaczego niezamieszkacie w lesie w
                                          szalasach? jezeli niepotraficie przystosowac sie do zycia w miescie to sie
                                          wyprowadzcie ale pozwolcie przywrocic Bialemustokowi jego historyczny
                                          charakter. dookola jest tyle pieknej przyrody, kazdy znajdzie miejsce dla
                                          siebie.
                                          • max39 Re: komitet w obronie drzew na skwerze 26.03.05, 07:36
                                            Gość portalu: Radek napisał(a):

                                            > tak, magia krzakow w rynku jest niesamowita. nieuwazacie, ze przesadzacie z
                                            > rola jaka dla miasta ma te kilka drzew i krzakow? najpierw ktos napisal, ze
                                            > to "pluca" naszego miasta, miejsce chroniace ludzi przed straszliwym dzialaniem
                                            >
                                            > slonca...no i wreszcie "magia". ta, a za koszami na smieci czaja sie
                                            > elfy...jezeli tak bardzo jestescie przeciwni wynalazkowi jakim jest beton,
                                            > cegla, a tak bardzo zalezy wma na naturze to dlaczego niezamieszkacie w lesie w
                                            >
                                            > szalasach? jezeli niepotraficie przystosowac sie do zycia w miescie to sie
                                            > wyprowadzcie ale pozwolcie przywrocic Bialemustokowi jego historyczny
                                            > charakter. dookola jest tyle pieknej przyrody, kazdy znajdzie miejsce dla
                                            > siebie.

                                            Racja.Oni robia tyle halasu o kilka pospolitych drzew .Zeby chodzilo o jakis
                                            tysiacletni domb to mozna by bylo ich zrozumiec .
                                            • Gość: Z.P. Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.elpos.net 26.03.05, 14:08
                                              Pisze się romb, a nie domb.
                                              • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 29.03.05, 13:45
                                                :D :D :D
                                      • Gość: rodowity.B-stok Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.elpos.net 26.03.05, 07:11
                                        Drzewa w centrum byly ale w miejscu dzisiejszego skweru byl rynek i to od czasow
                                        Branickiego.
    • max39 drzewa na skwerze pomnikiem komunizmu 26.03.05, 07:31
      Po wojnie wladza komunistyczna specjalnie urzadzila skwer w miejscu rynku po to
      zeby zatrzec jego historyczny harakter i slady handlu prywatnego .Zreszta takie
      praktyki stpsowano nie tylko w Bialymstoku ale tez w Drochiczynie i Tykocinie
      .Tam gdzie kiedys tetnilo zycie urzadzono miniparki kilka byle jakich laweczek
      ,kilka drzewek i chodnik przez srodek skweru z pospolitych plytek chodnikowych.


      W Piatkowym magazynie Kuriera poranego znajduje sie artykul pt : Duch
      Branickiego warto przeczytac.

      Wracajac do tematu drzew musimy je wyciac poniewaz sa one symbolem komunizmu tak
      jak kiedys pomnik wdziecznosci na Plantach oraz symbolem walki z
      przedsiebiorczoscia .
      • Gość: koro Re: drzewa na skwerze pomnikiem komunizmu IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 26.03.05, 08:15
        Drzewa symbolem komunizmu?
        Drzewa w krajobrazie architektury miejskiej wprowadzają spokój i harmonię,
        kształtują sylwetę architektoniczną miasta. Odradzanie się życia wiosną,
        bujność lata i nostalgia jesieni dzieją się na naszych oczach.
        • alex.4 Re: drzewa na skwerze pomnikiem komunizmu 26.03.05, 08:34
          Drzewa w mieście znajduja się w ściśle wybrabnych miejscach tworzą pewien łąd
          architektoniczny. To komunizm uznawał, że drzewa mogą rosnąć bylegdzie
          bylejak... taki był cały PRL
        • max39 Re: drzewa na skwerze pomnikiem komunizmu 26.03.05, 10:02
          Gość portalu: koro napisał(a):

          > Drzewa symbolem komunizmu?
          > Drzewa w krajobrazie architektury miejskiej wprowadzają spokój i harmonię,
          > kształtują sylwetę architektoniczną miasta. Odradzanie się życia wiosną,
          > bujność lata i nostalgia jesieni dzieją się na naszych oczach.

          Zeby temat byl o roli parkow w miescie , albo o roli zieleni w zyciu czlowieka
          to bym sie z toba zgodzil .Ale jesli chodzi o wyglad Rynku Kosciuszki to sie nie
          zgadzam.Komunisci specjalnie to tak sobie sprytnie obmyslili ze nawet jak
          upadnie system to i tak ludzie moga niechciec odtworzenia z powrotem rynku
          ,poniewaz skwer w tym miejscu moze niektorym a w szczegolnosci starszym
          mieszkancom sie spodobac .Wiec musimy powiedziec nie dla komunistycznej
          prowokacji i z powrotem odbudowac rynek .
    • habitus Otwarcie ofert 26.03.05, 08:31
      w połowie przyszłego tygodnia. Będziecie mieli jeszcze dużo czasu, żeby cieszyć
      się lub żałować. Na razie jest to dyskusja bezprzedmiotowa. Jedno jest pewne -
      nawet najlepsza architektura musi współgrać z naturą. Innej opcji po prostu nie
      ma. Nie oznacza to grządek. Oznacza to wpasowanie w naturalne ukształtowanie
      terenu (chociaż znajdą się zwolennicy niwelacji, trawnika i sadzenia tuj),
      oznacza to WYKORZYSTANIE istniejącej zieleni, oznacza dopasowanie skali
      architektury do otoczenia. Pan Chwalibóg udowodnił nie raz, że powyższe zasady
      ma gdzieś. Najlepszym przykładem jest ohydny budynek GW, który na wiele lat
      zepsuł miejsce w którym go ustawiono. Nie trzyma skali, jest wtórny, nijak się
      ma do zajmowanego narożnika. Podobnie będzie z tzw rynkiem. Placyk o skali
      skweru będzie pretendował do miana PLACU ZGROMADZEŃ. Bo Urząd zrobi czary i już
      będzie ślicznie.... Nadzieja umiera ostatnia.
      • alex.4 Re: Otwarcie ofert 26.03.05, 08:36
        uporządkowanej zieleni, co czasami jest związane z przenoszeniem drzew, albo
        ich wycięciem. Nie akżdy gatunek drzew nadaje się do rośnięcia miasta. U nas po
        wojnie najczęściej sadzono dzrewa które szybko rosną, ale krótko zyją. Bardziej
        odpowiedzialne jest zapewnienie drzewopm dobrych możliwości wzrostu, a nie
        ratowanie każdego drzewa (np. solenie w zimie powoduje olbrzymie szkody)
      • max39 Budynek GW 26.03.05, 09:54
        Budynek GW mial byc tylko przybudowka do wiezowca ktory mial stanac obok, ale
        nie powstal z powodu malego zainteresowania lokalami biurowymi. Dlatego jako
        samodzielny budynek wyglada nieciekawie .Gdyby byl on projektowany od razu jako
        pieciopietrowy biurowiec jak np budynek w ktorym miesci sie redakcja Porannego
        to z pewnoscia by byl ladniejszy.
      • Gość: Radek Re: Otwarcie ofert IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 26.03.05, 10:28
        RYNEK!!! nie zaden skwer, placyk, park, planty... niedlugo bedziemy cieszyc sie
        widokiem ladnej architektury, juz niemoge sie doczekac. oby tylko za renowacje
        wzieli sie architekci, ktorzy wiedza jaka role spelnia rynek w miescie.
        • prawdziwy.www.zieloni.w.pl EFEKT=gigantyczne ogródki piwne ZAMIAST SKWERU ? 26.03.05, 15:28
          PRZYPOMINAM,ŻE PICIE ALKOHOLU W MIEJSCACH PUBLICZNYCH JEST W POLSCE ZABRONIONE (WYKROCZENIE ŚCIGANE PRZEZ STRAŻ MIEJSKĄ I POLICJĘ) więc jeśli władze miasta obwiniają "zieleń" za swoją niekompetencję w ściganiu pospolitych wykroczeń, chuligaństwa i pijaństwa, zamiast skutecznie wyegzekwować zakaz picia w centrum miasta przez podległą sobie Straż Miejską (która woli wymuszać łapówki od źle parkujących kierowcach z braku odpowiednich miejsc parkingowych spowodowanego bałaganem planistycznym lub pilnować, by nikt nie zakłócał spokoju nielegalnym handlarzom przemycanego alkoholu i papierosów przy miejskich targowiskach) to dawno powinny podać się do dymisji. Przy tym toku myślenia wytną wkrótce też i białostockie Planty i Las Zwierzyniecki "ze względów bezpieczeństwa" zamiast zamontować kamerę czy wysłać kilka patroli.

          Jak pisałem-pomysł na gigantyczne ogródki piwne ZAMIAST SKWERU ZIELENI to pomysł na legalizację pijaństwa i hałasu - nie ma to nic wspólnego z ideą deptaka - miejsca spacerów, relaksu, wypoczynku, kultury i wizytówki "zielonego miasta=ogrodu" zapoczątkowanej przez założenia Pałacu Branickich - Wersalu Podlasia".

          Ogłaszanie przetargu na wymianę nawierzchni ulicy, latarni, przebudowe itp. Uważam tez za nieporozumienie - poczekałbym z tym do zamknięcia dla ruchu całego odcinka ul. Lipowej i Rynek Kościuszki (od Kościoła Rocha do Kościoła Farnego) - wtedy ma to sens - na stworzenie spójnej, całościowej wizji deptaka.

          Najpierw trzeba zamknąć ulicę dla ruchu (nawet etapami i na mniejszych odcinkach) i obserwować co trzeba zmieniać w organizacji ruchu, zagospodarowaniu itp.)

          Może też wtedy będą robić to rozsądniejsi ludzie, bez sporów o oczywiste rzeczy (typu ścieżka rowerowa), bo obecna wizja Białegostoku jest przerażająca=np.jedyne miasto z supermarketami poza miastem (Wasilków, Łapy itp.) za to ze skansenem w centrum...bazarami na każdym wolnym placyku,wycinaniem drzew i parków....

          Bo jak zwykle "po obietnicach" przychodzi "brutalna rzeczywistość" co widać po np. budynkach które projektował Andrzej Chwalibóg (wspomniany budynek z Gazetą Wyborczą" itp. "założenia były niezłe, gorzej z wykonaniem" - w tym przypadku zieleń i skwer zastąpią ohydne i tymczasowe piwne mordownie, tak jak plac przy i stadion przy Jurowieckiej okupują straganiarze = tak w rzeczywistości wygląda realizacja założeń "trwałych prowizorek".

          Co do historii, to drzewa (lipy) na Lipowej były od czasów Branickiego ,a nie ma ich na Starym Mieście Krakowa, Warszawy itp. = to znaczy że "dla wyrównania" powinniśmy też je usunąć? Podobnie z "komunistycznymi" drzewami na skwerze przy Ratuszu = jest to też historia i to lepsza niż przedwojenna sprzedaż śledzi i kramy - właśnie dlatego że Białystok chce uchodzić za stolicę Regionu "Zielonych Płuc Polski", bramę do ostatniego w Europie pierwotnego lasu Puszczy Białowieskiej i regionów czystej przyrody i turystyki integracja zieleni i architektury jest pozytywnym wyróżnikiem którzy chwalą wszyscy przyjezdni - lecz często nie rozumieją "miejscowi". Białystok z kolejnym małym betonowym placykiem wypełnionym ławami i stołami z piwem mi kojarzy się z prowincjonalizmem i zaściankowością, zaś skwer z zielenią ozdobną, ławkami i integracją architektury i zieleni w ramach wizji "miasta = ogrodu" zapoczątkowanej przez założenia Pałacu Branickich - Wersalu Podlasia" TO PRAWDZIWE NAWIĄZANIE DO INDYWIDUALNEGO I WYJĄTKOWEGO CHARAKTERU, HISTORII I ZAŁOŻEŃ PLANISTYCZNYCH BIAŁEGOSTOKU.

          Problem w tym, ze ktoś chyba chce zarobić na przebudowie, i to nie jest chyba firma ogrodnicza, a raczej budowlana ?

          A zwolennikom "Rynku" (czyli "historycznego" targowiska) zamiast skweru przypominam, że właśnie dlatego przyjezdni określają was mianem "ŚLEDZI" ?

          ZIELEŃ TAK - (martwe) ŚLEDZIE NIE ! :)
          • Gość: Radek Re: EFEKT=gigantyczne ogródki piwne ZAMIAST SKWER IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 26.03.05, 16:55
            ??
    • max39 nie przesadzaj 26.03.05, 16:36
      A czy nie widzisz ilu pijakow siedzi latem na tym skwerku a ogrodek piwny w tej
      okolicy tez juz jest przy restauracji Ratuszowa.
      • Gość: jj Wyciąłem drzewa IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 26.03.05, 17:32
        Wyciąłem drzewa na własnej działce. Dwie jabłonie i śliwę. Gdyby przyjąć
        filozofię obronców zieleni popełniłem grzech. Ale zrobiłem to z rozsądku. Miały
        byc karłowe a wyrosły największe spośród wszystkich w okolicy. Rodziły co dwa
        lata. Jestem z ziemi - moja rodzina wywodzi się ze wsi.
        Drzewa ciąłem z żalem bo sam je sadziłem. Rozumiem Kaziuka z Konopielki, gdy
        ciął drzewo - coś trzeba zmienić a nie trwać przy archaizamach wstrzymujacych
        postęp.
        Czuję symbolikę drzewa i staram się rozumieć "zielonych". Ale tylko do tego
        momentu kiedy miłość przyrody wiąże sie z praktycyzmem. Kiedy jest tylko
        dyktowana łzawym sentymentalizmem budzi mój sprzeciw - człowieka który szanuje
        przyrodę ale przez rozum a nie porywy serca.
        Zatem tyle drzew ile jest potrzebne - taka mądrośc można wysnuć z praktyki
        ludzi na stałe żyjących w kontakcie z przyrodą. Drzewa i krzewy przy ratuszu
        nie są niezbędne dla ocalenia przyrody. Zresztą, jak sie domyślam, niektóre z
        nich z architektonicznych względów ocaleją, nie dlatego, ze to drzewa tylko
        dlatego, ze z nimi na rynku będzie ładniej.
        Jak by to nie zabrzmiało brutalnie jestem za pragmatyzmem a nie
        sentymentalizmem.
        • prawdziwy.www.zieloni.w.pl SKWER ZIELENI NIE KOLEJNY NIBY BAZAREK !!!!!!!!!!! 26.03.05, 18:57
          KONOPIELKA JEST POUCZAJĄCA, bo wycięcie drzew czy osuszenie bagien nie zmienia mentalności ludzi-dzisiaj odtwarza się naturalne koryta Narwii, bo złe melioracje i osuszenia doprowadziły do susz, erozji gleb,braku wód gruntowych itp.

          Historia ludzi którzy obiecując postęp doprowadzali do katastrofy to zalew Siemianówka (gigantyczne szambo), Czarnobyl czy np. tama we Włocławku która podtapia obecnie Toruń (jak u Mrożka).

          Co do filozofii ("konserwatyzm" czy "liberalizm") to podoba mi się hasło "tradycyjne wartości w nowoczesny sposób"

          Jestem za zielenią na skwerze z przyczyn praktycznych - nie emocjonalnych. Emocjonalna jest demagogia ludzi którzy wierzą niekompetentnym władzom miasta nie wiem dlaczego np. na moim osiedlu poradzono sobie z bezpieczeństwem na podobnym terenie - mocniejsze latarnie + patrole policji.

          SKWER ZIELENI JEST ŁADNIEJSZY, TAŃSZY I PRZYJEMNIEJSZY NIŻ KOLEJNY NIBY BAZAREK.
        • Gość: Z.P. Re: Wyciąłem drzewa IP: *.elpos.net 26.03.05, 23:12
          Wyspowiadałeś się szczerze. Żałujesz już mniej szczerze. Postanowienia poprawy
          w ogóle nie widać...Istnieje obawa, że nadal będziesz karczować.
          • competer1 Re: Wyciąłem drzewa 27.03.05, 13:29

            Pan jj dał do zrozumienia, że trzeba wycinać drzewa z głową. Zauważyłem, że optowano za wycinką drzew na rynku, pomimo, że nikt nie widział jeszcze projektów deptaka. Ot, tak krzyczano, żeby pokrzyczeć.
            • alex.4 Re: Wyciąłem drzewa 27.03.05, 13:40
              Zieloni protesuja przeciwko wycinaniu kilku drzew aby przywrócić rynkowi jego
              wygląd rynku, podczas gdy milczą gdy zabija się drzewa posypujac solą chodniki
              zimą....
        • habitus Re: Wyciąłem drzewa 27.03.05, 17:20
          I o nic innego nie chodzi, drogi JJ :)
    • menelique Re: komitet w obronie drzew na skwerze 27.03.05, 14:16
      Rynek zawsze byl i byc powinien, a jak to ktos slusznie powiedzial stop
      dyktaturze emerytow. Fani tej "zieleni" tez oczywiscie najpierw musza
      pokrzyczec, a potem pomyslec. Z reszta jak komus odpowiada taka pijalnia
      siarczystych napojow wsrod "zieleni" to trudno sie dziwic. NA tym polega
      problem tego miasta. Gderanie, ze wies i nic nie ma, a jak jest jakakolwiek
      inicjatywa to trzeba oprotestowac i zawiazywac jakies smieszne komitety w
      obronie miernego skwerku skladajacego sie z paru drzewek i krzaczkow, w ktorych
      zule zalatwiaja potrzeby fizjologiczne.
      • competer1 Re: komitet w obronie drzew na skwerze 27.03.05, 14:41
        Najpierw chciałbym jasno okreslić, ze jesli wycinka bedzie miała sens to nie widze przeszkód. Używanie jednak argumentu, że meneliqi pija tam alkohol i leją pod krzakiem jest żaden. Od tego mamy straszaków miejskich. Jesli potrafią stać cały dzionek pod UM-em to i mogą w centrum na deptaku. Oczywiście powinni robić to co do nich należy, a nie szukać kierowcy-frajera do ukarania mandatem. Jka powycinamy drzewa to z pseudo-wsi staniemy sie od razu miastem? Chyba raczej nie.
        • menelique Re: komitet w obronie drzew na skwerze 27.03.05, 14:54
          Mi bardziej chodzilo o argumenty historyczne, a na zadnym rynku krzaczkow nie
          ma. To, ze czesto widze tam elitarna ludnosc to inna sprawa, ale takie miejsca
          jak ten skwer lubia sciagac do siebie zuli.
          • competer1 Re: komitet w obronie drzew na skwerze 27.03.05, 15:04

            Ja z koleji dziwię sie po jaki uj montuje się kamery i tworzy cenntrum bezpieczeństwa, jak nie widac w ogóle reakcji odpowiednich służb na picie, ćpanie itp zachowania w tym miejscu?
            • alex.4 Re: komitet w obronie drzew na skwerze 27.03.05, 17:08
              W mieście drzewa muszą być w odpowiednich miejscach. I tam trzeba o nie dbać.
              Rynek do nich nienalezy
              • prawdziwy.www.zieloni.w.pl ZASUSZAJA I NISZCZĄ WSZYSTKIE MIEJSKIE DRZEWA 27.03.05, 17:36
                TYLKO ŻE MIASTO NIE DBA O DRZEWA-WIESZ ŻE NIE ZAKLADA ŻADNYCH PARKOW, I WIĘCEJ WYCINA DRZEW NIZ SADZI? CO DO SYPANIA SOLA I NP. OBUDOWANIA DRZEW NA LIPOWEJ MURKAMI, KTÓRE BLOKUJA DOPLYW WODY TO OD WIELU LAT URZĄD MIASTA LEKCEWAŻY UWAGI ORGANIZACJI EKOLOGICZNYCH-Z BRAKU ROZSĄDKU - np.

                www.zieloni.osiedle.net.pl/bialystok.htm
                USYCHAJĄCE LIPY NA LIPOWEJ - drzewa na jednej z głównych ulic Białegostoku są w bardzo złym stanie - na skutek przykrycia ich korzeni i braku dostępu do wody niektóre mogą nawet uschnąć. To jedynie jeden ze skutków wieloletniego łamania prawa przez Urząd Miasta Białegostoku - ze względu na przekroczony poziom hałasu na ul. Lipowej / Rynek Kościuszki (samochody jeżdżą po zabytkowej kostce brukowej, której z tego powodu nie można np. przykryć asfaltem) - ulice te już dawno powinny być zamknięte dla ruchu samochodowego i przekształcone w miejski deptak, co uprościłoby układ komunikacyjny oraz trasy autobusów (główną ulica stałaby się równoległa 6 pasmowa Al. Piłsudskiego). Pomiędzy drzewami zamiast miejsc parkingowych możnaby urządzić fragmenty trawników, zieleńców z kwiatami otoczonymi ławkami dla spacerowiczów. Zamiast tego próba ratowania drzew są okalające je ceglane niskie murki - sprzeczne z m.in. prawem budowlanym (w tzw. skrajni jezdni - pewnej odległości od drogi nie powinno się ze względów bezpieczeństwa umieszczać takich potencjalnych przeszkód).

                Ciekawostką może być także fakt, że kiedy nasze Stowarzyszenie Federacja Zielonych w Białymstoku w 2003 roku w czasie letnich upałów zwróciło się do Urzędu Miasta z pytaniem o możliwości podlewania drzew, otrzymało odpowiedź, że jest to niemożliwe ze względu na brak środków finansowych. Pół roku po tym fakcie Urząd Miasta wydał sumę ok. 100 krotnie większą na reanimację, napowietzranie i przesadzanie (nieskuteczną) usychających drzew... Dla ludzi sprawujących władze kolejna okazja do wyprowadzenia z publicznych pieniędzy zbędnych kwot... Podobnie jak kolejne zbyteczne remonty kostki brukowej nieprzystosowanej do obciążeń zatrzymujących się autobusów - zamiast wykonania objazdów przez ul. Kalinowskiego i zgodnie z prawem przekształcenie ul. Lipowej / Rynek Kościuszki W DEPTAK.
                • alex.4 Re: ZASUSZAJA I NISZCZĄ WSZYSTKIE MIEJSKIE DRZEWA 29.03.05, 11:45
                  I to trzeba zmienić. To jest ważniejsze niż chronienie tego skwerku.
                  Zielony ratuj drzewa w mieście (jak Lipy na Lipowej) a nie owe kilka drzewek:)
            • kamilar Re: komitet w obronie drzew na skwerze 29.03.05, 18:26
              Zresztą jak nie będzie picia tu to gdzie indziej, chociażby w parku centralnym
    • adamek_b Re: komitet w obronie drzew na skwerze 27.03.05, 23:28
      LUDZIE!! opanujcie sie!! nie ma w białymstoku plant albo innych parków?
      bedziecie trzymać te stare zielsko, które nie dosc ze nie przedstawia zadnej
      wartosci historycznej, to wyglada jak ostatni siet?
      • Gość: Z.P. Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.elpos.net 28.03.05, 17:42
        Widziałem dzisiaj skwerek w promieniach słońca. Ładnie mu z tymi drzewami.
        • alex.4 Re: komitet w obronie drzew na skwerze 28.03.05, 19:19
          a jaki będzie ładny gdy zostanie doprowadzony do porządku...
          • Gość: koro Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 29.03.05, 16:16
            aleksie podziel sie z nami planami owego skweru bez drzew. gdzie można je
            zobaczyć?
    • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 29.03.05, 21:30
      Mam znakomitą wiadomość dla zwolenników przywrócenia dawnego Białegostoku, tego
      wspaniałego - przedwojennego. Planista miejski przywróci Wam żwirowe alejki w
      parku!!! Tak jak przed wojną!!! Wózki dziecięce, rolki i rowery będą
      bezużyteczne (tak jak przed wojną). Obcasy w pantofelkach poobdzierane, żwirek w
      butach - jak na starych fotografiach!!! Cieszycie się? :)))
      • Gość: mieszczuch Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.elpos.net 29.03.05, 21:39
        Habitusie my chcemy miec tylko normalny reprezentacyjny rynek .A parki niech
        zostana po staremu .
        • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 29.03.05, 21:51
          Ależ krzepiące jest to, że ktoś tam myśli o Was i chce dla Was dobrze. :)))
          Takie to są właśnie te wspaniałe dcyzje. Oferty jeszcze nie otwarte a już
          wiadomo, że drzew nie będzie. Ciekawe - skąd wiadomo? :]
          Nie ma wizji przyszłości miasta, a ruchy urzędników są chaotyczne. Z samych
          funduszy na rewitalizację można było ocalić kawałek historii. Cóż, wypełnienie
          formularzy okazało się za trudne. A Poznań wykorzystał 100% przysługujących
          miastom (i regionom) grantów z UE... No na szczęście znikną te ohydne drzewa z
          rynku, te żenujące Bojary i ten wstrętny, nowoczesny asfalt z parku. Wreszcie
          Białystok stanie się metropolią. To wszystko macie dzięki waszemu urzędowi
          kochanemu i Panu Planiście dobrodziejowi ;)
          • nekroskop88 Re: komitet w obronie drzew na skwerze 29.03.05, 21:53
            wyrabac wszystkie drzewa!!!! :)
      • zewsi Re: komitet w obronie drzew na skwerze 29.03.05, 21:48
        Habitusie, w którym to kościele biją dzwony? Bo gdzieś biją, prawda?
      • Gość: jj Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 29.03.05, 21:51
        Habitus - Będzie jak w Paryżu !
        • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 29.03.05, 21:53
          Nawet w Paryżu - nie zrobią z owsa ryżu. Prawda?
          • Gość: jj Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 29.03.05, 21:57
            Ale żwir w paru paryskich parkach to standard. Ale to tylko przypadkowe
            skojarzenie bez zamiaru nawoływania do naśladownictwa.
            • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 29.03.05, 22:05

              Mylisz się. Żwirowe alejki są tylko przy obiektach zabytkowych, w zamkniętych
              ogrodach przypałacowych i to wyłącznie dla zachowania walorów historycznych
              obiektów. Parki uczęszczane przez odwiedzających w celach rekreacyjnych mają
              alejki utwardzone. Są też placyki dla rolkarzy. Wyobrażasz sobie matkę pchającą
              wózek po żwirowej alejce? Albo osobę niepełnosprawną na wózku??? Mamy ustawę na
              ten temat!
              Dziwię się, że ani Izba Podlaska, ani SARP białostocki nie ukrócą tej radosnej
              "tfurczości" :)))
              • Gość: jj Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 29.03.05, 22:12
                Zgoda, ale to pokazuje jak łatwo żonglować argumentami. Niestety teren obok
                ratusza w nadmierny sposób (także tu na tym forum) poddawany jest tym
                emocjonalnym, a nie racjonalnym. Zgoda przed ujrzeniem planu cała dyskusja jest
                wypuszczaniem pary w gwizdek.
                • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 29.03.05, 22:27
                  Obawiam się, że nawet PO obejrzeniu planów nic się nie stanie. Planowanie miasta
                  to nie są pokazowe akcje tylko żmudny proces. Wymaga on mrówczej pracy, analiz,
                  liczenia społecznych funduszy. Widzisz kogoś w Urzędzie, kto miałby ochotę i
                  kompetencje, żeby się tym zająć? Bo ja nie. Cała ta zadyma to po prostu
                  pokazówka. Bardzo jestem ciekawa czyj projekt wygra przetarg. Przetarg (!) nie
                  KONKURS, chociaż miejsce o takim znaczeniu dla miasta wymaga KONKURSU
                  architektonicznego. Ciekawe co na to białostocki SARP, naprawdę ciekawe....
                  • alex.4 Re: komitet w obronie drzew na skwerze 30.03.05, 10:50
                    Habitusie tyle populizmu i czystej propagandy. ...
      • Gość: reksio Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.05, 10:12
        ;)))) loj jak bardzo ,tajoj ;)))
    • Gość: antek Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: 216.127.82.* 29.03.05, 21:58
      Habi a czy czasem beton w Warszawie ci nie przeszkadza?
      • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 29.03.05, 22:06

        Masz na myśli urzędników z UM?
        • Gość: menelique Re: komitet w obronie drzew na skwerze IP: *.homenett.pl / 195.205.3.* 30.03.05, 00:12
          E tam, przeciez lepszy jest asfalcik w parku zgodnie z modla PRL. A tak w ogole
          rozebrac ratusz o posadzic drzewa !
          • prawdziwy.www.zieloni.w.pl DRZEWA I PARKI SĄ NAWET NA PLACU W PENTAGONIE... 30.03.05, 00:39
            DRZEWA I PARKI SĄ W NOWYM JORKU, LONDYNIE
            BA ! NAWET NA ŚRODKOWYM PLACU W PENTAGONIE...
            Cp zpbaczylem przy zupełne innym temacie :)
            www.lepszyswiat.home.pl/modules.php?name=Sections&op=viewarticle&artid=22#MainALBO
            lepszyswiat.home.pl/bimi/pentagon.swf
            • Gość: Ian Re: DRZEWA I PARKI SĄ NAWET NA PLACU W PENTAGONIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 23:45
              Ej! Prawdziwy! Ty to chyna jesteś od Premiery Jarugi Nowackiej?
          • habitus Re: komitet w obronie drzew na skwerze 30.03.05, 09:43
            I będziesz tak miał. I dobrze ci tak.
            • alex.4 Re: komitet w obronie drzew na skwerze 30.03.05, 10:52
              habiyusie gdy rozum spi budzą się demony, ty nadal chyba śpisz. Twoje
              wypowiedzi są pełne demagogii. Nie chodzi o wycinanie drzew w Białymstoku, ale
              przwrócenie należny mu charakter. Tak trudno to zrozumieć...
    • habitus No i co. 30.03.05, 15:50

      Według planu miało być otwarcie ofert. Kto zrobi stos projektów? Kto wygrał?
      Na przygotowanie dokumentacji wielobranżowej, wszystkie uzgodnienia (pod ulicą
      przechodzą wszystkie media miejsckie), łącznie ze zmianą organizacji ruchu
      (docelową i tymczasową) tylko 4 MIESIĄCE. Samo wydanie decyzji o lokalizacji
      inwestycji celu publicznego - leżące zresztą w gestii Urzędu - to 64 dni. :)))
      Obiecuję się temu przyglądać. To będzie hardcore.
      • Gość: koro Re: No i co. IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 30.03.05, 16:18
        byłem dziś w gabinecie prezydenta miasta. na ręce jego sekretarki (bardzo miła
        osoba) złożyłem 407 podpisów w sprawie nieusuwania drzew ze skweru. akcja
        jednak prowadzona jest nadal. formularze petycji wysyłam emailem, znaleźć je
        można również w kawiarni marszand i pubie amigos.
        zwolenników wycinania drzew na skwerze po raz kolejny proszę o plany tego
        miejsca po wycince. będę tez wdzięczny za odpowiedź na następujące pytania:
        - do jakich tradycji nawiązujemy?
        - co z reklamami na kamienicach wokół skweru?
        - kiedy zostanie przeprowadzony remont okolicznych budynków?
        - którędy zostanie skierowany ruch w przypadku zamknięcia ulicy lipowej?
        - kiedy i gdzie powstaną parkingi?

        a także pytanie dodatkowe:
        - kto sporządzi projekt owego pustego placu i ile weżmie za to z kasy miasta?
        - kto założy na owym placu ogródek piwny?



        • habitus Re: No i co. 30.03.05, 16:26
          Na kilka pytań mogę ci odpowiedzieć już teraz:
          -plany będą dzisiaj, podobnie nazwisko autora (?)
          -ruch z Lipowej będzie poprowadzony wg uzgodnień zawartych w planie tymczasowej
          zmiany organizacji ruchu oraz projekcie docelowym organizacji ruchu. Są one
          wśród wymagań (warunków) projektu deptaka.
          -wszystkie projekty, w tym branżowe będą kosztowały nie więcej niż 60 000 euro.
          -ogródek piwny będzie miał ten, kto da więcej.
          -reklamy na kamienicach zostaną.

          :)))
          • ogabignac Re: No i co. 30.03.05, 16:34
            Obawiam sie, ze ogrodki piwne beda tam dookola na takich drewnianych podestach
            i pod kolorowymi parasolami z nazwami browarow. Uroku calosci dopelnia
            praktyczne, biale krzeselka z pcw - tak jak w Poznaniu.
            W srodku utworzy sie kwadratowy plac o nazwie - Staromiejski;)
            • habitus Re: No i co. 30.03.05, 16:36
              Tfu, żebyś w złą godzinę nie powiedział! Ale niektórzy bardzą tego pragną, bo to
              takie WIELKOMIEJSKIE :D
              • Gość: Z.P. Re: No i co. IP: *.elpos.net 30.03.05, 21:51
                I nawiązuje do historii.
        • Gość: Ian Re: No i co. IP: 80.55.171.* 30.03.05, 23:48
          Mniemam Koro, że jesteś albo emerytem, albo szczęśliwym rencistą z masą wolnego
          czasu. Drzewa w lesie, a rynek to rynek. Zajrzyj do słownika języka polskiego
          co to rynek miejski.
          • habitus Re: No i co. 30.03.05, 23:51
            Ale to przecież nie ma być rynek, to kawałek deptaka. Rynek to był Sienny ale
            jest zabudowany gargamelami. To był przed wojną plac ratuszowy. Myli cię nazwa
            Rynek Kościuszki. Na nim z furmanek sprzedawano produkty spożywcze przywiezione
            ze wsi.
            • 314kk Re: No i co. 31.03.05, 03:15
              Habitus, abyś nie musiała sięgać do słownika, to Ci zacytuję:
              Rynek to:
              1. «w dawnych miastach: główny plac będący ośrodkiem życia gospodarczego i
              społecznego, obudowany, często z ratuszem, sukiennicami; miejsce targowisk,
              zebrań i uroczystości»
              2. «całokształt stosunków handlowo-gospodarczych, obejmujący sprzedaż i kupno
              towarów, wymianę kapitałów, usług itp.; zespół kupujących i sprzedających,
              których decyzje wpływają na kształtowanie podaży i popytu oraz poziomu cen»
              To o czym myślisz nazywa się: targowisko, lub plac targowy,
              • Gość: Ian Re: No i co. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.05, 09:44
                Dzięki 314kk! No i co Habitus łyso Ci?
                • habitus Re: No i co. 31.03.05, 09:46
                  Jak cholera. :)
    • habitus Nie ma nigdzie informacji o wygranej w przetargu 31.03.05, 15:33
      Czy jest ktoś lepiej poinformowany niż oficjalny serwis UM w Bialymstoku?
      • Gość: koro Re: Nie ma nigdzie informacji o wygranej w przeta IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 31.03.05, 18:50
        miłośnikom słowników polecam znaczenie słowa "skwer"
        • Gość: jj Re: Nie ma nigdzie informacji o wygranej w przeta IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 31.03.05, 19:02
          Trafalgar - bodaj najsławniejszy square. A ze słownika - kwadrat, czworokąt,
          kwadratowa przestrzeń, kwadratowy plac.
          Najlepszym odniesieniem w Białymstoku byłby Plac Uniwersytecki. Ale czy trawnik
          może byc skwerem. Raczej flower bed.
          • 314kk Re: Nie ma nigdzie informacji o wygranej w przeta 01.04.05, 04:55
            Do pana jj: tzw. ZIELEŃ w Białymstoku stanowi 32% powierzchni miasta
            (Środowisko naturalne (www.city.bialystok.pl/sppoloze.htm). Łącznie z
            obszarami łąk i pól oraz terenami niezagospodarowanymi jak również ze źle
            zagospodarowanymi, stanowi to ponad połowę powierzchni miasta, a to oznacza, że
            Białystok posiada ponad potrzeby ok. dwukrotnie większą długość wszelkiej
            infrastruktury: dróg, sieci wodociągowych i kanalizacyjnych, gazowych,
            przewodów elektrycznych, telefonicznych itp. (Że nas na to stać!) Ponadto
            średnio licząc, mieszkańcy tracą dwa razy więcej czasu na dojazdy, a samochody
            bez sensu zamieniają hektolitry paliwa na spaliny, które trują nas i naszą
            miejską zieleń!
            Proszę poszukać oszczędności w sensowniejszym zagospodarowaniu miasta, zamiast
            wyprzedawać świadczące o historii miasta budynki na kolejne kilometry rur,
            kabli i asfaltu. (Panowie Radni- wycieczka do Łodzi!) Jak można było dopuścić,
            by sądy – obiekty miastotwórcze wywalić na peryferie, zachowując jednocześnie
            puste nieuporządkowane tereny w śródmieściu. Dlaczego ciągle jeszcze
            elektrownia – trzyma łapę na olbrzymich powierzchniowo terenach w samym środku
            miasta, tuż przy jedynym miejskim teatrze dramatycznym, budynkach uniwersytetu,
            władzy wojewódzkiej i innych urzędów. Dlaczego kilkudziesięciu handlarzy
            potrafi krzykiem przekreślić plany porządkowania centrum miasta. Można by
            jeszcze długo mnożyć i wytykać błędy, ale i tak za bardzo się rozgadałem.
        • 314kk Re: Nie ma nigdzie informacji o wygranej w przeta 01.04.05, 03:33
          Słownik języka polskiego PWN;
          Skwer:
          «niewielki teren zieleni miejskiej usytuowany zwykle na placu, ulicy;
          zieleniec»
          Nie mylić z rynkiem miejskim!
          w Białymstoku skwery zaprojektowano i wykonano: w sąsiedztwie cerkwi św.
          Mikołaja, przy ul. Lipowej między Nowym Światem i Częstochowską, między
          ulicami:Malmeda, Spóldzielczą i Białówny, przy ul. Sienkiewicza przed komendą
          policji,
          Ponadto w Białymstoku mamy: parki, aleje, bulwary, osiedlową zieleń
          międzyblokową, ogródki na terenach wewnętrznych działek, ogródki działkowe, w
          końcu regularne lasy.
          Ale nie wszystkie z tych haseł znajdują się w słowniku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka