Dodaj do ulubionych

Czy zabić Saddama

IP: 212.160.130.* 18.06.02, 09:20
Czy USA ma Prawo zabić Saddama Husajna? Nie ulega wątpliwości że Saddam jest
niebespieczny dla świata. Jednak czy można zabijać kogoś tylko dla tego że nam
przeszkadza? Popiełuszko przeszkadzał PRL. Ale Popiełuszko nie mógł/chciał
zabić milionów ludzi.
Może jednak w tym przypadku zasady chrześciańskie się nie sprawdzają?
Obserwuj wątek
    • bix1 Re: Czy zabić Saddama 18.06.02, 10:06
      Gość portalu: Akir napisał(a):
      > Jednak czy można zabijać kogoś tylko dla tego że nam przeszkadza?

      Co to to nie, ale spokojnie można zabijać kogoś kto zabija innych...
      • Gość: Akir Re: Czy zabić Saddama IP: 212.160.130.* 18.06.02, 10:29
        bix1 napisał(a):

        > Gość portalu: Akir napisał(a):
        > > Jednak czy można zabijać kogoś tylko dla tego że nam przeszkadza?
        >
        > Co to to nie, ale spokojnie można zabijać kogoś kto zabija innych...
        Co w prostej linii prowadzi do wendetty, czy jak kto woli do rzezi Palestyna -
        Izrael
        • bix1 Re: Czy zabić Saddama 18.06.02, 10:46
          Uważasz, że lepiej zdać się na Sprawidliwość Bożą?
          • Gość: anka1 Re: Czy zabić Saddama IP: 212.33.74.* 18.06.02, 12:16
            on zyje jest zle, zabija go - nie wiadomo czy bedzie lepiej. Arabow to
            rozwscieczy na pewno. tylko Allah sie w tym wszystkim rozezna.
            • annabl Re: Czy zabić Saddama 18.06.02, 13:04
              z tym Allahem to moze subtelna roznica, bo co On, biedny moze poradzic na to,
              ze w jego czy nie w jego imieniu tlucze sie masa ludzi
              • Gość: sss Re: Czy zabić Saddama IP: *.tkb.pl / *.sav.tkb.net.pl 18.06.02, 14:43
                ludzie zgłupieliście do reszty?
                NIKT NIE MA PRAWA NIKOGO ZABIJAĆ!!!
                • Gość: anka1 Re: Czy zabić Saddama IP: 212.33.74.* 18.06.02, 15:44
                  powiedz to tym z Hamasu np.
                  • Gość: sss Re: Czy zabić Saddama IP: *.sav.tkb.net.pl 18.06.02, 15:54
                    to że niektórzy to robią nie znaczy że i my mamy tak postepować
                    • Gość: anka1 Re: Czy zabić Saddama IP: 212.33.74.* 18.06.02, 15:57
                      prawo do obrony swojego zycia kazdy ma, jesli jest atakowany, Saddam z tego
                      skorzysta,ale moga na tym miliony ucierpiec i tu jest dylemat.
                      • Gość: sss Re: Czy zabić Saddama IP: *.sav.tkb.net.pl 18.06.02, 15:59
                        mi się wydaje że nic nigdy nie usprawiedliwia zabójstwa, nie tędy droga,
                        zwłaszcza jeśli kieruje się jeszcze pseudohumanistycznymi hasłami USA
      • freewolf Re: Czy zabić Saddama 18.06.02, 17:01
        bix1 napisał(a):

        > Co to to nie, ale spokojnie można zabijać kogoś kto zabija innych...

        To zabij, własnoręcznie, wtedy dopiero zyskasz prawo wyrażania takiej opinii.
        • Gość: a Re: Czy zabić Saddama IP: *.athome.tue.nl 18.06.02, 17:26
          saddam to spryciaz, trudno go znalezc, i na pewno nie chodzi tu o osobiste
          porachunki a`la walka wrecz,
          a europie sie dobrze zyje, na tyle dobrze i daleko, ze uwrazliwila sie tylko na
          wypadki autobusowe. ameryce zyje sie na tyle dobrze, ze moze rzucac hasla na
          prawo i lewo, zachowujac sie jak monopolisci,
          a saddam siedzi w kanciapie i planuje odrzuty ludzi na tamten swiat

          freewolf napisał(a):

          > bix1 napisał(a):
          >
          > > Co to to nie, ale spokojnie można zabijać kogoś kto zabija innych...
          >
          > To zabij, własnoręcznie, wtedy dopiero zyskasz prawo wyrażania takiej opinii.

          • freewolf Re: Czy zabić Saddama 18.06.02, 17:51
            Gość portalu: a napisał(a):

            > saddam to spryciaz, trudno go znalezc, i na pewno nie chodzi tu o osobiste
            > porachunki a`la walka wrecz,
            > a europie sie dobrze zyje, na tyle dobrze i daleko, ze uwrazliwila sie tylko na
            >
            > wypadki autobusowe. ameryce zyje sie na tyle dobrze, ze moze rzucac hasla na
            > prawo i lewo, zachowujac sie jak monopolisci,
            > a saddam siedzi w kanciapie i planuje odrzuty ludzi na tamten swiat

            To nie znaczy, że możemy go zabić. Śmiercią Saddama nie odwróci się tego, co ten
            człowiek już zrobił, a z tego co słyszałem, to chcą go zamordować prewencyjnie.
            To może w tym samym duchu zacznijmy zabijać prewencyjnie noworodki, za to co
            mogą dokonać w przyszłości.
            • Gość: sss Re: Czy zabić Saddama IP: *.sav.tkb.net.pl 18.06.02, 17:53
              dla mnie ci którzy głoszą hasła: "zabijmy kogoś żeby było lepiej" są tyle samo
              warci co ci których chcą zabić
              • freewolf Re: Czy zabić Saddama 18.06.02, 18:07
                Gość portalu: sss napisał(a):

                > dla mnie ci którzy głoszą hasła: "zabijmy kogoś żeby było lepiej" są tyle samo
                > warci co ci których chcą zabić

                Ja się pod tym podpisuję. A zauważyliście paradoks tego hasła. "Zabijmy"
                znaczy: "niech ktoś go zabije, moją rolą jest tylko wskazywanie celów." Niech
                Bush, skoro taki mądry, sam pójdzie kiedyś na egzekucję, zwolni zapadnię pod
                szubienicą, a potem stanie przed nią i przez cały czas będzie patrzeć w oczy
                skazańca. Ciekawe, ilu z tych, którzy chcą kary śmierci, odważyło by się samemu
                ją wymierzyć?
                • Gość: sss kara śmierci... IP: *.sav.tkb.net.pl 18.06.02, 18:15
                  troszke z boku głównej myśli wątku, ale czy to nie zastanawiające że tak duży
                  procent ludzi jest za karą śmierci (zwłaszcza w kraju chrześcijańskim)?
                  • freewolf Czy jesteś za karą śmierci? 18.06.02, 18:27
                    Gość portalu: sss napisał(a):

                    > troszke z boku głównej myśli wątku, ale czy to nie zastanawiające że tak duży
                    > procent ludzi jest za karą śmierci (zwłaszcza w kraju chrześcijańskim)?

                    Moim zdaniem to nawyk, po prostu ludzie przyzwyczaili się do jej obecności w
                    kodeksie za czasów komuny i nie wiąże się ona dla nich z tradycją religijną.
                    Proponuję ankietę: "czy jesteś za karą śmierci?"

                    Moja odpowiedź brzmi: zdecydowanie nie!
                    • Gość: sss Re: Czy jesteś za karą śmierci? IP: *.sav.tkb.net.pl 18.06.02, 18:29
                      jeszcze jeden głos na NIE
            • Gość: a Re: Czy zabić Saddama IP: *.athome.tue.nl 18.06.02, 18:01
              freewolf napisał(a):

              > Gość portalu: a napisał(a):
              >
              > > saddam to spryciaz, trudno go znalezc, i na pewno nie chodzi tu o osobiste
              >
              > > porachunki a`la walka wrecz,
              > > a europie sie dobrze zyje, na tyle dobrze i daleko, ze uwrazliwila sie tyl
              > ko na
              > >
              > > wypadki autobusowe. ameryce zyje sie na tyle dobrze, ze moze rzucac hasla
              > na
              > > prawo i lewo, zachowujac sie jak monopolisci,
              > > a saddam siedzi w kanciapie i planuje odrzuty ludzi na tamten swiat
              >
              > To nie znaczy, że możemy go zabić. Śmiercią Saddama nie odwróci się tego, co te
              > n
              > człowiek już zrobił, a z tego co słyszałem, to chcą go zamordować prewencyjnie.
              >
              > To może w tym samym duchu zacznijmy zabijać prewencyjnie noworodki, za to co
              > mogą dokonać w przyszłości.


              noworodki jeszcze nikogo nie zabily
              poza tym ameryka pozwala sobie na prowokacje, juz nie raz mowila, ze saddamowi
              nalezy sie smierc, to jest kolejny, jeden z wielu, ruch stanow w dyplomatycznej
              polityce. strasza bo wiedza, ze moga straszyc. oglaszaja swiatu, ze nie
              zapomnieli o saddamie. a zabija go i bez oglaszania. o ile im na tej smierci
              zalezy.
              • Gość: sss Re: Czy zabić Saddama IP: *.sav.tkb.net.pl 18.06.02, 18:07
                ...o ile na tej smierci można coś zarobić...
              • freewolf Re: Czy zabić Saddama 18.06.02, 18:11
                Gość portalu: a napisał(a):

                > noworodki jeszcze nikogo nie zabily
                > poza tym ameryka pozwala sobie na prowokacje, juz nie raz mowila, ze saddamowi
                > nalezy sie smierc, to jest kolejny, jeden z wielu, ruch stanow w dyplomatycznej
                >
                > polityce. strasza bo wiedza, ze moga straszyc. oglaszaja swiatu, ze nie
                > zapomnieli o saddamie. a zabija go i bez oglaszania. o ile im na tej smierci
                > zalezy.

                Mam nadzieję, że moja wypowiedź nie została odebrana jako mój pogląd, gdyż
                chciałem, aby pobrzmiewała ona ironią. Niestety, na forum nie da się zawrzeć
                tonu głosu, a nie znam emotikonu, któryby ironię wyrażał. A USA i jej polityka
                to już zupełnie inny temat na kolejny wątek, więc powiem tylko, że już dawno
                zraziłem się do tego kraju.
              • Gość: ........ Re: Czy zabić Saddama IP: *.sympatico.ca 20.06.02, 04:08
                Gość portalu: a napisał(a):

                > noworodki jeszcze nikogo nie zabily
                > poza tym ameryka pozwala sobie na prowokacje, juz nie raz mowila, ze saddamowi
                > nalezy sie smierc, to jest kolejny, jeden z wielu, ruch stanow w dyplomatycznej
                >
                > polityce. strasza bo wiedza, ze moga straszyc. oglaszaja swiatu, ze nie
                > zapomnieli o saddamie. a zabija go i bez oglaszania. o ile im na tej smierci
                > zalezy.

                * Moze nie tak do konca. Wiadomo ze zalezy im na zabiciu
                Saddama. Byl przedtem przygotowany, dzisiaj znany plan w
                Jordanii w tej sprawie. Nie udalo sie tego zrobic, sprawa
                wyszla na jaw. Podobnie tez probowali zabic Miloszewicza
                bombardujac jego dom. Tylko niemadry moze uwierzyc w ich
                brednie jakoby celem nie bylo zabicie Miloszewicza lecz
                zniszczenie jego domu. Dzisiaj go zreszta maja i oczywiscie
                "sprawiedliwie" sadza za zbrodnie wojenne, zapominajac o tym ile
                to niewinnych ludzi (Serbow szczegolnie) zabily ich "madre" bomby.
    • Gość: ........ Re: Czy zabić Saddama IP: *.sympatico.ca 18.06.02, 19:12
      Gość portalu: Akir napisał(a):

      > Czy USA ma Prawo zabić Saddama Husajna? Nie ulega wątpliwości że Saddam jest
      > niebespieczny dla świata. Jednak czy można zabijać kogoś tylko dla tego że nam
      > przeszkadza? Popiełuszko przeszkadzał PRL. Ale Popiełuszko nie mógł/chciał
      > zabić milionów ludzi.
      > Może jednak w tym przypadku zasady chrześciańskie się nie sprawdzają?

      * Skad takie stwierdzenie ze Saddam jest niebezpieczny dla
      swiata? To, ze byla wojna w Kuwejcie nie powinno posluzyc do
      takiego stwierdzenia. Nie jedna wojna byla, i pewnie niejedna
      bedzie. Izrael z bezbronnymi Palestynczykami prowadzi wojne od
      lat wypychajac stopniowo tych ostatnich z ich ziemi i jest
      cicho, sza. Oczywiscie sluchajac propagandy amerykanskiej mozna
      sie przekonac co do "slusznosci" tego niebezpieczenstwa ze
      strony Saddama, bowiem Amerykanie zawsze maja "racje", a co
      najwazniejsze dobijaja sie za wszelka cene by ja miec - poprostu
      wciskaja ja sila w roznych postaciach. Wszystkich nieposlusznych
      i niewygodnych trzeba zniszczyc. Pierwszym etapem sa sankcje
      nalozone na swoich przeciwnikow. Pytam sie - jakim prawem? Czy
      wszyscy musza zyc tak, jak Amerykanska elita rzadzaca sobie
      zyczy? Hussejn przeciez byl ich przyjacielem, podobnie jak Osama
      zreszta. Uzywal gazu w wojnie z Iranem, ktorego uzycie
      Amerykanie blogoslawili. Co sie dzieje dzisiaj? Dzisiaj juz
      przyjaciolmi nie sa i wytykaja mu ten gaz jakoby mial
      zagrozic czlowieczenstwu uzywajac go znowu (przypomne, ze w wojnie
      zatoki perskiej jej nie uzyl gdyz mu powiedzieli ze go
      zgladza inna "lepsza" bronia). Czego wiec sie obawiaja dzisiaj?
      Terrorystow maja sporo u siebie w kochanej Ameryce i zabicie
      Sadama niczego nie zmieni (poza dostepem do irackiej ropy o
      ktora im najbardziej chodzi, ktora chca wszedzie kontrolowac).
      Powiem Ci cos wiecej. Wedlug mnie to wlasnie Ameryka jest
      dzisiaj zagrozeniem dla swiata, ktory tak mocno stara sie
      podporzadkowac sobie ( nie mowie tutaj o zwyklych pionkach w
      USA, ci sa od kopania rowow w Afganistanie szukajac "zwlok"
      Osamy itp.). Nie bez przyczyny trzymaja swoje wojska w okolo
      100 "niepodleglych" krajach, a tam gdzie but ich zolnierza nie
      stanal jeszcze, szukaja drogi by go postawic - w tym tez
      poprzez nadanie sobie prawa zabijania przywodcow suwerennych
      panstw. I kto tu tak naprawde dzisiaj terroryzuje ten swiat?
      • ormond Re: Czy zabić Saddama 18.06.02, 23:45
        Jest sporo racji w tym co napisales, jednak ja wciaz wole Pax Americana niz
        Pax... (sam sobie dopisz, pokoj w wydaniu sowieckim, islamskim itd...)
        Polityka to brudna robota, ale utrzymanie pewnego przadku na swiecie kosztuje.
        Cieszmy sie, ze Ameryka wciaz chce ten koszt poniesc, bo gdyby nie, to wciaz
        bylibysmy jednym z brtnich narodow w obrebie ZSRR.


        • Gość: Emilia Re: Czy zabić Saddama IP: *.proxy.aol.com 19.06.02, 05:11
          >...to wlasnie Ameryka jest dzisiaj zagrożeniem dla swiata..<
          oto refleksja "...".
          Wielokropek, czys ty czlowieku zwariowal ????????????????
          W czasach gdy fanatycy islamscy "wyraźnie" dają Nam do zrozumienia,że nie
          tolerują naszego systemu wartosci,naszej kultury,obyczajowosci,ekonomii; ty
          Europejczyk,mający "praktykę" życia w systemie totalitarnym -twierdzisz że to
          Ameryka jest zagrożeniem dla swiata??!!! co za absurdalny żart!.
          • freewolf Re: Czy zabić Saddama 19.06.02, 12:39
            Gość portalu: Emilia napisał(a):

            > >...to wlasnie Ameryka jest dzisiaj zagrożeniem dla swiata..<
            >
            > oto refleksja "...".
            > Wielokropek, czys ty czlowieku zwariowal ????????????????
            > W czasach gdy fanatycy islamscy "wyraźnie" dają Nam do zrozumienia,że nie
            > tolerują naszego systemu wartosci,naszej kultury,obyczajowosci,ekonomii; ty
            > Europejczyk,mający "praktykę" życia w systemie totalitarnym -twierdzisz że to
            > Ameryka jest zagrożeniem dla swiata??!!! co za absurdalny żart!.

            Nie wiem czy zauważyłaś, ale to właśnie Ameryka bojkotuje podpisywanie umów
            międzynarodowych (jak chodźby pakt o zmniejszeniu emisji CO2), które godzą w
            interesy wszystkich sygnatariuszy, ale pomagają naszej planecie. To oni
            przyczyniają się również do powolnego rozpadu i straty znaczenia NATO, gdyż
            odwracają się od europejskich sojuszników "obrażeni", że ci nie poświęcają życia
            swych żołnierzy w jakimś odległym, mało istotnym kraju. Nie rozumiem również
            dlaczego w USA panuje powszechna opinia, że to ich wojska wyzwoliły Afganistan.
            O ile mi wiadomo, to głównie przyczynił się do tego Sojusz Północny, czyli sami
            afgańczycy. A szczytem wszystkiego jest uznawanie za organizacje terrorystyczne
            tylko tych, które w jakimś stopniu zagrażają Ameryce. (przykład: z jednej strony
            HAMAS, walczący o niepodległość Palestyny, a z drugiej strony bojówki
            czeczeńskie).
            Warto również zauważyć, że w historii USA wiele interwencji (jak na przykład
            naloty na Irak za Clintona, czy nawet częściowo blokada Kuby za Keneddy'ego)
            wynikło z chęci odwrócenia uwagi od skandali, w które zamieszane były głowy
            państwa (Clinton - Levinsky, Keneddy - nie pamiętam już kto, gdyż ten miał na
            prawdę dużo romansów).
            • bix1 Re: Czy zabić Saddama 19.06.02, 12:59
              freewolf napisał(a):

              > Gość portalu: Emilia napisał(a):
              >
              > > >...to wlasnie Ameryka jest dzisiaj zagrożeniem dla swiata..<
              >
              > >
              > > oto refleksja "...".
              > > Wielokropek, czys ty czlowieku zwariowal ????????????????
              > > W czasach gdy fanatycy islamscy "wyraźnie" dają Nam do zrozumienia,że nie
              > > tolerują naszego systemu wartosci,naszej kultury,obyczajowosci,ekonomii; t
              > y
              > > Europejczyk,mający "praktykę" życia w systemie totalitarnym -twierdzisz że
              > to
              > > Ameryka jest zagrożeniem dla swiata??!!! co za absurdalny żart!.
              >
              > Nie wiem czy zauważyłaś, ale to właśnie Ameryka bojkotuje podpisywanie umów
              > międzynarodowych (jak chodźby pakt o zmniejszeniu emisji CO2), które godzą w
              > interesy wszystkich sygnatariuszy, ale pomagają naszej planecie. To oni
              > przyczyniają się również do powolnego rozpadu i straty znaczenia NATO, gdyż
              > odwracają się od europejskich sojuszników "obrażeni", że ci nie poświęcają życi
              > a
              > swych żołnierzy w jakimś odległym, mało istotnym kraju. Nie rozumiem również
              > dlaczego w USA panuje powszechna opinia, że to ich wojska wyzwoliły Afganistan.
              >
              > O ile mi wiadomo, to głównie przyczynił się do tego Sojusz Północny, czyli sami
              >
              > afgańczycy. A szczytem wszystkiego jest uznawanie za organizacje terrorystyczne
              >
              > tylko tych, które w jakimś stopniu zagrażają Ameryce. (przykład: z jednej stron
              > y
              > HAMAS, walczący o niepodległość Palestyny, a z drugiej strony bojówki
              > czeczeńskie).
              > Warto również zauważyć, że w historii USA wiele interwencji (jak na przykład
              > naloty na Irak za Clintona, czy nawet częściowo blokada Kuby za Keneddy'ego)
              > wynikło z chęci odwrócenia uwagi od skandali, w które zamieszane były głowy
              > państwa (Clinton - Levinsky, Keneddy - nie pamiętam już kto, gdyż ten miał na
              > prawdę dużo romansów).

              I tym oto sposobem udowodniłeś, że to Amerykanie przez swoje krótkowzroczne
              myślenie phallusem są złem tego świata. Precz z Amerykanami! Niech nam rządzą
              Arabowie, Talibowie z Husajnem na czele !

              • freewolf Re: Czy zabić Saddama 19.06.02, 13:31
                bix1 napisał(a):

                > I tym oto sposobem udowodniłeś, że to Amerykanie przez swoje krótkowzroczne
                > myślenie phallusem są złem tego świata. Precz z Amerykanami! Niech nam rządzą
                > Arabowie, Talibowie z Husajnem na czele !

                Moją intencją było ukazanie, że dla USA do ideału wiele brakuje, więc nie
                powinna aspirować ona do miana "światowego żandarma" - strażnika pokoju,
                demokracji i praw człowieka. Ideałem byłaby jakaś ponadnarodowa organizacja (ale
                nie ONZ, który jest zbiurokratyzowany, przegadany i podzielony na zbyt wiele
                frakcji), całkowicie apolityczna, a służąca jedynie do likwidacji zagrożeń,
                ścigania terrorystów, obalania dyktatur (ale nie likwidacji dyktatorów) i
                stabilizowania sytuacji w krajach tego wymagających. Powinna być ona finansowana
                na przykład obowiązkowym datkiem od wszystkich ludzi o określonym przychodzie
                (ale nie od rządów), najlepiej pewnym procentem przychodów. W dłuższej
                perspektywie mogłaby ona zacząć przejmować funkcje armii w poszczególnych
                państwach. Jednak są tu dwa problemy:
                - po pierwsze niewielu jest ludzi, którzy dysponując władzą nad taką siłą, nie
                wykorzystają jej dla swoich korzyści
                - członkowie organizacji, aby być całkowicie apolityczni musieliby się także
                zrzec obywatelstwa swoich krajów, tak, aby nikt nie mógłby mieć nad nimi kontroli

                Wiem, że jest to wizja mocno utopijna, raczej niemożliwa do spełnienia i ciężko
                jej będzie się oprzeć mocniejszej krytyce. Jednakże, moim zdaniem, trzeba coś
                zrobić, aby któreś z państw nie wyrosło nagle na światową potęgę, narzucającą
                wszystkim swoją rolę.
                • bix1 Re: Czy zabić Saddama 19.06.02, 14:19
                  Ta wizja jest świetna, ale może dla Lukasa. Piszesz o powołaniu jakieś
                  tajemniczej organizacji, którą nie wiadomo kto rządzi i która ma obalać dyktatury
                  sama w istocie nią będąc. Sorry, ale ja już wolę "amerykańskiego żandarma"
                  działającego w ramach stabilnej demokracji.
                  • freewolf Re: Czy zabić Saddama 19.06.02, 17:57
                    bix1 napisał(a):

                    > Ta wizja jest świetna, ale może dla Lukasa. Piszesz o powołaniu jakieś
                    > tajemniczej organizacji, którą nie wiadomo kto rządzi i która ma obalać dyktatu
                    > ry
                    > sama w istocie nią będąc. Sorry, ale ja już wolę "amerykańskiego żandarma"
                    > działającego w ramach stabilnej demokracji.

                    Nie piszę, że tajemniczej, wręcz przeciwnie, wszystko powinno byc jak
                    najbardziej jawne, obalanie dyktatur, w tym znaczeniu o które mi chodzi, oznacza
                    tylko zdejmowanie z urzędu tylko tych dyktatorów, którzy odpowiadają za
                    cierpienia i zagładę ludzi. Zauważ, że w wielu krajach arabskich władcy są w
                    istocie dyktatorami i nikt nie narzeka, bo rządzą mądrze i ludziom źle się nie
                    żyje. Poza tym, jak pisałem ingerencja kończyłaby się na obaleniu starego
                    porządku i ustabilizowaniu sytuacji do czasu ugruntowania przez państwo
                    własnych, niezawisłych władz. Nie wiem czy zauważyłeś, ale gdy USA interweniuje,
                    to zupełnie jak w przypadku interwencji byłego ZSRR ich wojska zostają zazwyczaj
                    juz na stałe na terenie kraju, w którym rzeczona interwencja nastąpiła. Poza
                    tym, jak wiele razy powtarzał sam Bush, USA prowadzi wojnę z terroryzmem pod
                    hasłem: "jesteś z nami lub przeciw nam" i w ramach tej doktryny wymusza na
                    innych państwach reakcje.
                    PS: Zdaję sobie sprawę, że przedstawiony w moim poprzednim poście projekt jest
                    mało realny, bo w obecnym swiecie stworzenie czegokolwiek apolitycznego na skalę
                    międzynarodową jest niemożliwe.
                    • Gość: sss Re: Czy zabić Saddama IP: *.sav.tkb.net.pl 19.06.02, 18:50
                      chodzi o to że narzuca nam się jednostronny sposób postrzegania problemów
                      ("jesteś z nami albo przeciw nam") na sprawdy które są o wiele bardziej
                      złorzone, a próbuje nam się to wmówić przez propagande, np czy wiecie ze przez
                      okres interwencji w afganistanie istniał zakaz pokazywania w tv ludności
                      cywilnej bo to mogłoby ujemnie wpłynąć na poparcie społeczne.
          • Gość: ........ Re: Czy zabić Saddama IP: *.sympatico.ca 19.06.02, 22:30
            Gość portalu: Emilia napisał(a):

            > >...to wlasnie Ameryka jest dzisiaj zagrożeniem dla swiata..<
            >
            > oto refleksja "...".
            > Wielokropek, czys ty czlowieku zwariowal ????????????????
            > W czasach gdy fanatycy islamscy "wyraźnie" dają Nam do zrozumienia,że nie
            > tolerują naszego systemu wartosci,naszej kultury,obyczajowosci,ekonomii; ty
            > Europejczyk,mający "praktykę" życia w systemie totalitarnym -twierdzisz że to
            > Ameryka jest zagrożeniem dla swiata??!!! co za absurdalny żart!.

            * To nie jest absurdalny zart lecz prawdziwa rzeczywistosc. To
            ty pewnie zartujesz piszac sobie wygodna strone. Uwazam ze swiat
            islamski ma swoja kulture, tradycje, religie itp. i wolno im
            zyc zgodnie ze swoimi przekonaniami. Jak narazie to Amerykanskie
            wojska stoja na ich ziemi, nie odwrotnie. Zadaj sobie pytanie
            dlaczego i co tak naprawde one tam robia? I kto tu komu
            narzuca wartosci zycia czy ich nie toleruje? Przypomne tylko
            ze Irak podpisal niedawno pakt pokoju z Kuwejtem. Co
            "wyzwoliciele" amerykanscy za drutem kolczastym robia w
            Afganistanie? Czy wyzwoliciele zasluguja na chowanie sie za
            drutem? To jest kraj islamski i ja osobiscie uwazam ze
            jakiekolwiek zmiany, lub sugeracje zmian w tym kraju powinne
            nastepowac ze strony panstw muzulmanskich, nie poprzez bomby
            USA. Trzeba widziec dwie strony i ofiary obu stron by o tym
            rozmawiac, nie zas sobie wygodny punkt widzenia.
        • Gość: ........ Re: Czy zabić Saddama IP: *.sympatico.ca 19.06.02, 22:15
          ormond napisał(a):

          > Jest sporo racji w tym co napisales, jednak ja wciaz wole Pax Americana niz
          > Pax... (sam sobie dopisz, pokoj w wydaniu sowieckim, islamskim itd...)
          > Polityka to brudna robota, ale utrzymanie pewnego przadku na swiecie kosztuje.
          > Cieszmy sie, ze Ameryka wciaz chce ten koszt poniesc, bo gdyby nie, to wciaz
          > bylibysmy jednym z brtnich narodow w obrebie ZSRR.
          >
          >
          * Nie o systemy tutaj chodzi lecz o codzienne zycie. Ameryka
          walczyla z komunizmem dlatego zeby sie dostac do rak komunistycznego
          (w tym tez polskiego) robotnika. Chiny dalej sa komunistyczne,
          co zbytnio nie przeszkadza nikomu, w tym tez Ameryce gdyz maja
          dostep do taniego chinskiego robotnika (nie bez przyczyny swiat
          jest zawalony chinskim towarem, towarem przynoszacym zysk
          bogatym wyzyskiwaczom). Uwazam ze porzadek kazdy powinien sobie
          sam utrzymywac, jak tez i dbac o niego i nikt obcy nie
          powinien nikomu swojego porzadku sila czy podstepem wdrazac.
          Niech Amerykanie najpierw zrobia porzadek u siebie i ze soba,
          gdzie przecietny, nieliczacy sie szarak jest zadluzony po uszy.
          • ormond Re: Czy zabić Saddama 19.06.02, 23:57
            Gość portalu: ........ napisał(a):

            > ormond napisał(a):
            >
            > > Jest sporo racji w tym co napisales, jednak ja wciaz wole Pax Americana ni
            > z
            > > Pax... (sam sobie dopisz, pokoj w wydaniu sowieckim, islamskim itd...)
            > > Polityka to brudna robota, ale utrzymanie pewnego przadku na swiecie koszt
            > uje.
            > > Cieszmy sie, ze Ameryka wciaz chce ten koszt poniesc, bo gdyby nie, to wci
            > az
            > > bylibysmy jednym z brtnich narodow w obrebie ZSRR.
            > >
            > >
            > * Nie o systemy tutaj chodzi lecz o codzienne zycie. Ameryka
            > walczyla z komunizmem dlatego zeby sie dostac do rak komunistyczne
            > go
            > (w tym tez polskiego) robotnika. Chiny dalej sa komunistyczne,
            > co zbytnio nie przeszkadza nikomu, w tym tez Ameryce gdyz maja
            >
            > dostep do taniego chinskiego robotnika (nie bez przyczyny swiat
            >
            > jest zawalony chinskim towarem, towarem przynoszacym zysk
            > bogatym wyzyskiwaczom). Uwazam ze porzadek kazdy powinien sobie
            >
            > sam utrzymywac, jak tez i dbac o niego i nikt obcy nie
            > powinien nikomu swojego porzadku sila czy podstepem wdrazac.
            > Niech Amerykanie najpierw zrobia porzadek u siebie i ze soba,
            >
            > gdzie przecietny, nieliczacy sie szarak jest zadluzony po uszy.
            >

            Slowa, slowa. slowa... zauwaz jednak, ze kazdy "przecietny nieliczacy sie szarak"
            woli by tym "zadluzonym po uszy" szarakiem w USA niz gdzie indziej. Jak to jest,
            ze z jednej strony wszyscy nienawidza Ameryke, a z drugiej wszyscy chca sie tam
            dostac i mieszkac (lacznie z wyznawcami Isalmu)? Moze jednak nie jest az tam tak
            zle, skoro ulice Nowego Jorku czy Chicago sa bardziej atrakcyjne niz ulice Kabulu
            czy Pekinu.
            A jesli chodzi o Chinskiego robotnika, ktorego ci tak zal, to sadzisz, ze bylo mu
            lepiej w czasach rewolucji kulturalnej, gdy dostep do niego byl zamkniety
            amerykanskim krwiopijcom. Wybierz sie do Korei Polnocnej aby obejrzec ten
            przodujacy system spoleczno-gospodarczy gdzie Amerykanie nie maja okazji nikogo
            wyzyskiwac...
            Lubimy narzekac na USA bo to jest jedyne mocarstwo, ktore sie ostalo, ale tak sie
            sklada, ze w tej chwili, tylko ono jest jedynym gwarantem stabilnosci i
            bezpieczenstwa na swiecie.

            • Gość: ........ Re: Czy zabić Saddama IP: *.sympatico.ca 20.06.02, 00:42
              Ameryka jest baza kapitalu, dlatego robotnik w Ameryce ma
              troche lepiej niz gdzie indziej. Poprostu tak mu ustalili.
              Ogolnie jest biedny gdy chodzi o wartosci takie jak edukacja,
              posiadanie pozycji spolecznej, ubezpieczenie zdrowotne itp. Odzywia
              sie tez nienajlepszej jakosci jedzeniem, mieszka w drewnianych
              domkach bo taniej, wypic dosc czesto nie moze, bo zdrowia do
              wodki nie ma ( pomimo ze chcialby i stac go za co wypic).
              Oszczednosci zadnych nie posiada a dosc czesto zmuszony jest do
              kupowania na kredyt. To tak kilka przykladow rzucajacych swiatlo
              rzeczywistosci. To,ze ludzie sie pchaja do Ameryki jest juz inna
              sprawa. Pchaja sie tez i do Polski. Kazdy liczy na sukces w
              USA i niejednemu udaje sie go osiagnac- jak wszedzie zreszta.
              Wspominasz troche czasy dawniejsze i jak to bylo w Chinach za
              Mao czy gdzies indziej. Otoz czasy sie zmieniaja. Przypomnij
              sobie jak to nieolnictwo kwitlo nie tak dawno w Ameryce a oni
              sie swoja demokracja jawnie sztafirowali i statua wolnosci.
              Korea, Kube np. trzymaja pod swoja zelazna reka i slyszy sie
              posmiewiska - zobaczcie jak to dobrze jest w komunistycznej
              Kubie. A czy Kuba nie ma prawa byc komunistyczna? Kto o
              tym ma decydowac- Amerykanie? Supermocarstw dzisiaj nie ma. Naiwny
              moze siebie nazywac supermocarstwem gdy tak naprawde bosonogie
              turbany moga ich dzisiaj zniszczyc w przeciagu pol godziny ( byc
              moze samym tez trzeba byloby zginac, a oni ginac potrafia,
              wiesz o tym). Nie rozmawiamy tutaj o polityce wewnetrznej USA,
              lecz o jej zagranicznej. Wewnetrzna jak wiesz, jako tako idzie
              zyc. Daja troche zarobic, co znowu wiekszosc zanosi spowrotem
              do "zyda" do banku splacajac dom, samochod, studia, karty
              kredytowe itp. Gdy zas chodzi o ich polityke zagraniczna to
              niestety jest ona zagrozeniem dla swiata. Pazury im dzisiaj
              wyrosly i to duze. Poczuli sie jakoby wladcami tego swiata.
              Osobiscie mysle ze jest ta polityka bardzo bledna i doprowadzi
              ten kraj do zaglady. Poczatki tego juz zostaly zapowiedziane
              i sa widoczne. Dzisiaj slaby moze czuc sie silnym. Niestety
              czasy sie zmienily a technologia taksamo. Dostep do tej
              ostatniej maja nie tylko Amerykanie.
              • Gość: Akir Re: Czy zabić Saddama IP: 212.160.130.* 21.06.02, 09:02
                Faktycznie teza że głównym twórcą zamieszania na świecie jest USA, choć na
                pierwszy rzut oka nieco karkołomna może mieć coś z prawdy,
                to tak jak z moją teściową która z uporem maniaka przestawia mi kwiatki w domu,
                oczywiście w dobrej wierze, ale nuż mi się w kieszeni otwiera.
                Myślę że trudno coś ustabilizować (na pzrykład sytuację na świecie) dokonując
                ciągłych interwencji.
                Poza tym wszystcy zgodnie wskazują na to że główną przyczyną zachowań
                radykalnych jest bieda i brak wykształcenia (popatrzcie choćby na Lepera), a
                jakoś w całej tej wojnie z terroryzmem USA nie przedstawiło żadnej koncepcji
                pomocy biednym krajom.
                • Gość: a duzo piszesz ........ IP: *.athome.tue.nl 25.06.02, 11:37
                  ameryka jest supermocarstwem ukrytym, uprzejmym, grzecznym i madrym, ale jest.
                  czego trzeba aby to zrozumiec?
                  to jest silny kraj, rzadzi sie sam, rzadzi innymi.
                  jeszcze mu daleko do upadku.
                  • Gość: ........ Re: duzo piszesz ........ IP: *.sympatico.ca 27.06.02, 06:27
                    Gość portalu: a napisał(a):

                    > ameryka jest supermocarstwem ukrytym, uprzejmym, grzecznym i madrym, ale jest.
                    > czego trzeba aby to zrozumiec?
                    > to jest silny kraj, rzadzi sie sam, rzadzi innymi.
                    > jeszcze mu daleko do upadku.

                    * Ten kraj wisi na wlosku, tylko Ty o tym nie wiesz, a co
                    najwazniejsze ci co nia rzadza tez o tym nie wiedza. Oni licza
                    na swoja sile i wierza w dolara. Zgadzam sie z Toba, kraj
                    ten jest silny pod wieloma wzgledami. Rzadzi sie sam - kazdy kraj
                    powinien miec na to zagwarantowane prawo. "Rzadzi innymi" - tez
                    prawda, ale to jest wlasnie ich pomylka ktora na ten wspomniany
                    wyzej "wlosek" ich postawila. To rzadzenie niedlugo sie skonczy i
                    to sie skonczy nagle i niespodziewanie. Przynajmniej ja tak mysle,
                    a Ty mozesz wierzyc ze ono bedzie trwalo wieczne i AMERYKA
                    bedzie na Twoim podworku. Wolno Ci.
                    • bix1 Re: duzo piszesz ........ 27.06.02, 07:43
                      Gość portalu: ........ napisał(a):
                      > * Ten kraj wisi na wlosku, tylko Ty o tym nie wiesz, a co
                      > najwazniejsze ci co nia rzadza tez o tym nie wiedza...
                      > ...To rzadzenie niedlugo sie skonczy i to sie skonczy nagle i
                      >niespodziewanie.

                      ......... = bin laden ???
                      • Gość: ........ Re: duzo piszesz ........ IP: *.sympatico.ca 27.06.02, 21:12
                        Ja wole sie z boku przygladac, bez zadnego zaangazowania - tak
                        najwygodniej, prawda?. Nikogo nie popieram w tej sprawie jak tez
                        i nie neguje. Niewidoczna wojna trwa a skutki jej wczesniej
                        czy pozniej beda widoczne. Jak narazie to widac jasno kto ja
                        wygrywa. Dolarami nie wszystko mozna zalatwic i nie wszystkich
                        kupic ( grube miliony wyznaczone jako nagrody za terrorystow
                        nie skutkuja, a terrorysci rodza sie codziennie). Moze stad
                        domyslisz sie kto tu ma tak naprawde dominacje. Sila zadnemu
                        mocarstwu nigdy zbawienia nie przyniosla, nie przynosi tez w
                        Izraelu. Historycznie wiemy, ze zbytnie uzycie sily (checi
                        ekspansji) przez mocarstwa, doprowadzalo je do zaglady. Ot i to
                        samo czeka niebawem wielkie USA, bowiem jawnie i glosno
                        wyszli na swiat by robic nowy porzadek, znaczy sie swoj, tj.
                        ich porzadek.
                    • Gość: a Re: duzo piszesz ........ IP: *.athome.tue.nl 27.06.02, 22:34
                      Gość portalu: ........ napisał(a):

                      > Gość portalu: a napisał(a):
                      >
                      > > ameryka jest supermocarstwem ukrytym, uprzejmym, grzecznym i madrym, ale j
                      > est.
                      > > czego trzeba aby to zrozumiec?
                      > > to jest silny kraj, rzadzi sie sam, rzadzi innymi.
                      > > jeszcze mu daleko do upadku.
                      >
                      > * Ten kraj wisi na wlosku, tylko Ty o tym nie wiesz, a co
                      > najwazniejsze ci co nia rzadza tez o tym nie wiedza. Oni licza
                      >
                      > na swoja sile i wierza w dolara. Zgadzam sie z Toba, kraj
                      > ten jest silny pod wieloma wzgledami. Rzadzi sie sam - kazdy kraj
                      >
                      > powinien miec na to zagwarantowane prawo. "Rzadzi innymi" - tez
                      > prawda, ale to jest wlasnie ich pomylka ktora na ten wspomniany
                      >
                      > wyzej "wlosek" ich postawila. To rzadzenie niedlugo sie skonczy i
                      >
                      > to sie skonczy nagle i niespodziewanie. Przynajmniej ja tak mysle
                      > ,
                      > a Ty mozesz wierzyc ze ono bedzie trwalo wieczne i AMERYKA
                      > bedzie na Twoim podworku. Wolno Ci.

                      prosze cie nie pisz do mnie na "Ty" i "Ci" bo to mnie wcale nie bawi, i nie
                      wmawiaj mi w co wierze bo nie masz o tym zielonego pojecia. Rozpisujesz sie jak
                      specjalista ale zapominasz ze nie jestes sam na swiecie i ze inni ludzie tez maja
                      swoja opinie. Takze nie krytykuj mnie w ten sposob bo to prowadzi tylko do urazy.
                      Nie wymieniasz uwag tylko mnie krytykujesz, sprawia ci to frajde?
                      • Gość: ........ Re: duzo piszesz ........ IP: *.sympatico.ca 28.06.02, 06:02
                        Gość portalu: a napisał(a):

                        > Gość portalu: ........ napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: a napisał(a):
                        > >
                        > > > ameryka jest supermocarstwem ukrytym, uprzejmym, grzecznym i madrym,
                        > ale j
                        > > est.
                        > > > czego trzeba aby to zrozumiec?
                        > > > to jest silny kraj, rzadzi sie sam, rzadzi innymi.
                        > > > jeszcze mu daleko do upadku.
                        > >
                        > > * Ten kraj wisi na wlosku, tylko Ty o tym nie wiesz, a co
                        >
                        > > najwazniejsze ci co nia rzadza tez o tym nie wiedza. Oni l
                        > icza
                        > >
                        > > na swoja sile i wierza w dolara. Zgadzam sie z Toba, kra
                        > j
                        > > ten jest silny pod wieloma wzgledami. Rzadzi sie sam - kazdy
                        > kraj
                        > >
                        > > powinien miec na to zagwarantowane prawo. "Rzadzi innymi" - tez
                        >
                        > > prawda, ale to jest wlasnie ich pomylka ktora na ten wspom
                        > niany
                        > >
                        > > wyzej "wlosek" ich postawila. To rzadzenie niedlugo sie skoncz
                        > y i
                        > >
                        > > to sie skonczy nagle i niespodziewanie. Przynajmniej ja tak
                        > mysle
                        > > ,
                        > > a Ty mozesz wierzyc ze ono bedzie trwalo wieczne i AMERYKA
                        >
                        > > bedzie na Twoim podworku. Wolno Ci.
                        >
                        > prosze cie nie pisz do mnie na "Ty" i "Ci" bo to mnie wcale nie bawi, i nie
                        > wmawiaj mi w co wierze bo nie masz o tym zielonego pojecia. Rozpisujesz sie jak
                        >
                        > specjalista ale zapominasz ze nie jestes sam na swiecie i ze inni ludzie tez ma
                        > ja
                        > swoja opinie. Takze nie krytykuj mnie w ten sposob bo to prowadzi tylko do uraz
                        > y.
                        > Nie wymieniasz uwag tylko mnie krytykujesz, sprawia ci to frajde?
                        ****Przepraszam ze zwracam sie do ciebie na "ty" czy "ci" ale
                        powiedz mi jak mam do ciebie sie zwracac? A jak ty sie zwracasz?
                        Szanuje zawsze opinie innych, a to, ze (pana, pania, X) urazilem to
                        pewnie tylko dlatego ze (pan, pani X) ma swoje zdanie i nie
                        szanuje lub nie lubi opinii innej (innych?) niz swoja wlasna. Ja
                        zas mam prawo taksamo powiedziec to co mysle. Supermocarstwo "ukryte" -
                        kon sie usmieje! Powiedz mi historycznie ktore to mocarstwo bylo
                        ukryte? Ja znam tylko te ktore siegaly ponad sily po nieswoje.
                        Supermocarstwo "grzeczne" nie ma racji bytu, inaczej by nie bylo
                        supermocarstwem i "niegrzeczni" by je zalatwili, co zreszta
                        zrobia "niecywilizowani" obecni, podobnie jak zrobili niecywilizowani
                        barbarzyncy z wielkim mocarstwem rzymskim. "Madrym" - chyba kazde
                        bylo do czasu. To dotyczy takze Ameryki, ktora obecnie nie wie co
                        slowo "madry" oznacza gdyz swoja madrosc opiera i jednoczesnie
                        zamyka w sile i pieniadzu. A tak na marginesie zapytam (pana, pania
                        X) gdzie i w ktorym momencie ja (pana, pania X) krytykuje czy
                        krytykowalem raczej? Pozdrawiam
                        • Gość: a Re: duzo piszesz ........ IP: *.bwk.tue.nl 28.06.02, 09:39
                          nie mam ochoty sie z toba klocic, i nie mam ochoty prezentowac tu swojej
                          opinii. pisz sobie sam.
                          kon by sie nie smial, gdyby posluchal co inni maja do powiedzenia. rzadz sie
                          sam na forum. tot ziens.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka