Dodaj do ulubionych

Incydent w farze

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 19:14
O Boże !
Obserwuj wątek
    • Gość: Zbulwersowany Czy Ci księża, są księżami z powołaniem ?? IP: *.range81-157.btcentralplus.com 03.04.05, 23:42
      do czego oni to powołanie maja ??.... naprawde szkoda słów.
      • alex.4 Re: Czy Ci księża, są księżami z powołaniem ?? 03.04.05, 23:45
        skandal
        • koczisss Re: Czy Ci księża, są księżami z powołaniem ?? 03.04.05, 23:52
          Powinna być odprawiona msza, a jeśli już zadnemu kapłanowi nie chciało się, bo musieli się wyspać, to powinni mieć, a reczej powinien, bo chodzi tu o proboszcza choć trochę taktu, i nie wyganiać ludzi, dać im się spokojnie pomodlić.

          Brak słów, przykro dowiadywać się o takich sytuacjach.
          Wynika z tego, że ten ksiądz nie ma powołania, a swe kapłaństwo traktuje tylko jako pracę, bo jak to może być, żeby w tak ważnym momencie dla kościoła i Polski, Polaków, wyganiać wiernych ze świątyni, nie mogę tego zrozumieć:(
          • ula501 Re: Czy Ci księża, są księżmi z powołaniem ?? 09.04.05, 11:43
            To co przeczytałam w artykule, to zakrawa.... nie wiem na co? Przecież wtedy
            chyba nikt nie spał. Księża w Waszym kościele powinni już wybrać się
            na ..."zasłużony odpoczynek" i dać sobie spokój z posługą.
            Zupełnie inaczej działo się w Płocku. Kiedy po usłyszeniu informacji o śmierci
            Ojca Świętego udaliśmy się do kościoła, bo tak nam podpowiadało sumienie, na
            początku ludzie sami modlili się w skupieniu. Po kilkunastu minutach rozpoczęła
            się msza w której wzięli udział wszyscy księża tam pracujący. Chodzi o parafię
            św. Stanisława Kostki.
      • Gość: wiadomo kto [...] IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 05.04.05, 13:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bresio Re: Czy Ci księża, są księżami z powołaniem ?? 12.04.05, 08:39
        Gość portalu: Zbulwersowany napisał(a):
        > do czego oni to powołanie maja ??.... naprawde szkoda słów.

        Jak to do czego, do pieniedzy za kazda posluge.
        Szkoda nie slow, tylko pieniedzy dla tych czarnych nierobow.
        Pozdrawiam
        PS. Dla informacji: to jest atak na czarna mafie
    • Gość: nomi Re: Incydent w farze IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 04.04.05, 00:19
      To już wiemy co będzie w Polsce bez Papieża. Smutne
    • Gość: Leo Re: Incydent w farze IP: *.chello.pl 04.04.05, 06:57
      Dziwny ksiądz...Jak NIE-ksiądz!!!Może TW?
      • Gość: nemo Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 23:18
        Teraz po pogrzebie moze ktos powinien rozliczyc tego pseudoksiedza?
        • bresio Re: Incydent w farze 12.04.05, 08:45
          Gość portalu: nemo napisał(a):
          > Teraz po pogrzebie moze ktos powinien rozliczyc tego pseudoksiedza?

          Czy ty jestes tak naiwny/na, ze sadzisz, ze atak i proba usuniecia z kosciola
          najgorszego ksiedza, jest w tym kraju mozliwa?
          Wyprowadzam Cie z bledu: nie jest to mozliwe. Ksiedza sie nie pozbedziesz, a
          przesrasz sobie u wszystkich sasiadow.
          Pozdrawiam
    • Gość: Ja Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 07:41
      Straszne! Cala Polska rozpacza, modli się a księża uważają, że są ponad to.
      Zadziwiło mnie też, że w niedzielę, kiedy odmawiano pod farą Aniol Pański w
      intencji Papieża, ksiądz, ktory prowadził modlitwę nawet nie ubrał się
      odświętnie tylko był w zwykłej sutannie. Wstyd, przecież strój też świadczy o
      naszym szacunku dla zmarłego. Brakowało mi i brakuje w kościele ciepłych słow
      pod adresem Papieża. Msza w kościele Milosierdzia Bożego też bez zbytnich
      emicji - zwykla modlitwa z przypomnieniem zasług Ojca Świętego, nic od serca.
      Obojętność. Nie mogę tego zrozumieć, chyba bialostocki kościol wiele straci.
      Wiernym to się nie podoba.
      • Gość: osad Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 07:52
        w krakowie kardynal kleczal na chodniku miedzy ludzmi

        "Kardynał Franciszek Macharski chodził zamyślony wśród pochylonych głów. W końcu
        sam uklęknął na chodniku. Zaczął przemawiać kilkanaście minut później, kiedy z
        Wawelu dobiegł dźwięk dzwonu "Zygmunta". - Bije "Zygmunt" na nowe życie Tego,
        którego miłujemy i równocześnie na nowy rozdział naszego życia; pokolenia tych,
        których Jana Paweł II kochał i, które Go kochało, kocha i będzie kochać - mówił
        kardynał Macharski. - Pan jest z nami, a Jan Paweł II jest w objęciach Trójcy
        Świętej."
        • alex.4 Re: Incydent w farze 04.04.05, 07:55
          zawsze byli księża, i księża...
    • Gość: rus Re: Incydent w farze IP: 80.55.171.* 04.04.05, 08:07
      TEORYSTA to proboszcz , jak tak mozna i w takiej chwili???.........ŚW prawda
      kosciół to sa ludzie ,moze proboszcz był chory?
    • Gość: RUS [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 08:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: micha [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 08:34
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • alex.4 Re: Incydent w farze 04.04.05, 08:37
          Micha jesteś niekonsekwentny. A może księża poszli do Polany? Nie mozna z
          jednej strony protestować przeciwko zamknięciu kościoła przed wiernymi i być za
          otwarciem Polany. To pewna sprzeczność
          • Gość: micha Re: Incydent w farze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 08:52
            ja niekonsekwentny? czy może jaśnie pan "dobrodziej"?
            powiedz mi alex , gdzie twoim zdaniem cała masa wiernych mogłabyby skorzystać
            wczoraj w pobliżu kościoła farnego skorzystać z wc ?
            w parku zlikwidowano , astoria nieczynna inne lokale pozamykane.
            Ciekawe czy i w Rzymie też pielgrzymi lali wczoraj po murach. A było ich wielu.
            Jak patrze na zachowanie sie niektórych polskich księży to faktycznie , tylko
            iść do pubu i sie nachlać.
            Gdyby wczoraj w polanie odbywały się jakieś występy czy inna dyskoteka
            faktycznie byłbym pierwszy , który by to potępiał.Nie dajmy sie zwariować.
    • Gość: rus Re: Incydent w farze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 08:43
      LUDZIE !!!Gdzie my żyjemy???,Białystok moze to juz nie Polska???...(Europa)
    • plm73 Re: Incydent w farze 04.04.05, 08:57
      niech odczuje na tacy to go zaboli
      • max39 Re: Incydent w farze 04.04.05, 16:21
        plm73 napisał:

        > niech odczuje na tacy to go zaboli

        Popieram .Przez miesiac ani grosza na tace.
    • Gość: robert Re: Incydent w farze IP: 81.15.254.* 04.04.05, 09:22
      hanba aby tak postepic , brak szacunku dla papierza ............... nawet
      modlitwy , zero moim zdaniem ci ksieza powinni pojechac na sybir i tam byc
      kapelanami a nie tutaj w Polsce w kraju papierza , hanba !!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: nemo Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 11:30
        Wlasnie dlatego ludzie kochaja papieza a nie Kosciol.
    • Gość: kalif Re: Incydent w farze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 10:52
      Najlepiej powiedziec ludziom: pardzo przepraszamy ale "urzad" zamkniety ten
      ksiadz mysli ze w urzedzie pracuje to uswiadamiam T O J E S T K O S C I U L
    • Gość: Bilbo Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 12:30
      W Ustce było podobnie - ks. Turkiel nie chciał otworzyć kościoła. Stwierdził, że
      idzie spać a msza będzie o 6.30. Przyjechała straż miejska, potem on wezwał
      policję. Ale służby (dziękujemy!!!) mediowały i zadzwoniły do kurii. Dwie
      godziny pod kościołem stał płaczący tłum a proboszcz nie otwierał. Potem
      stwierdził, że "jak się nie podoba to się zapiszcie do świadków Jehowy".
      Zachował się po chamsku.
      • habitus Re: Incydent w farze 04.04.05, 13:00
        Hm. Mam wrażenie, że niektórzy księża uważają, że parafianie są uciążliwym
        dodatkiem do "pełnienia ich misji". Nie mogę się też oprzeć wrażeniu, że zarówno
        proboszcz Fary jak i ten ksiądz z Ustki uważają budynek kościoła za swoją
        własność, nachodzoną po za ich godzinami pracy przez natrętów. Czyli traktują
        swoje proboszczowanie jak pracę,tak samo jak urzędnik, który zatrzaskuje
        petentowi okienko przed nosem bo właśnie ma przerwę śniadaniową albo wręcz
        fajrant. Myślę, że obaj księża są mało bystrzy. Właśnie pogryźli rękę, która ich
        karmi. Pycha obraca się w końcu przeciw pyszałkowi...
        • Gość: Bilbo Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 13:22
          Dokładnie tak... Ludzie z Ustki, moi krajanie zbuntowali się i krzyczeli przez
          łzy, że to jest ich kościół, nie proboszcza. Tu byli chrzczeni, przyjmowali
          pierwszą komunię, tu brali ślub. I tych posług udzielali im różni księża, ale
          kościół zawsze należał do ludzi, od wielu, wielu lat. Jest tak wiele zawodów,
          które powinny być misją, pomocą dla ludzi...
          Wielu parafian z Ustki zdecydowało, że nie będą już chodzić do tego kościoła.
          Mają inne do wyboru, gdzie nie są traktowani jak intruzi. Ci w Białymstoku tez
          mają taki wybór.
          Serdecznie pozdrawiam
        • Gość: Jola z Krakowa Re: Incydent w farze IP: *.earth.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.05, 19:37
          Bardzo proszę o litość i miłosierdzie dla głupich księży tak jak nas nauczał
          Ojciec Święty.
    • Gość: kies Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 13:30
      szok!!!!!!!!!!"bo jutro księża muszą być wypoczęci"
    • makjuz Re: Incydent w farze 04.04.05, 13:39

      Po raz pierwszy otworzyły mi się oczy na tę firmę, mój niegdysiejszy Kościół
      katolicki uosobiany przez moją farę, i służebność na jej rzecz( w postaci
      ministrantury, bierzmowania, chrztu tzw.świętego, lekcji religii w zakrystii,
      gdy wyru8gowano ją ze szkół, śpiewanie matki w chórze, oszczędzanie pieniędzy
      na przyjęcie księdza z kolendą, spowiadanie się u Arcybiskupa Jałbrzykowskiego)
      gdy nie mogłem dostać się do księdza w jego plebanii w Wigilię rano , gdy
      zrozpaczony 17-latek płakałem i zaciskałem zęby ze sprzecznych uczuć, bo
      poprzedniego wieczora zmarła moja matka, a pogrzeb wypadłw 1. dzień świąt
      Bożego Narodzenia. Ksiądz siedział za biurrkiem, bokiem do drzwi i nie chciał
      słyszeć mojego błagalnego - proszę księdza, mamusia zmarła...! A wyrzucałem to
      z siebie tylko wówczas , gdy siostra zakonna , z własnymi kluczami otwierała
      dzrwi do pokoju, a ja próbowałem wchodzić za nią. - Proszę czekać cierpliwie
      padał zimne, bezduszne słowa w odpowiedzi z ust tej szarytki. Pogrzeb Matki się
      odbył, obsługiwało go dwóch nieznanych kleryków. We mnie , wychowanym na
      katechiźmie, idealizowaniu sług Bożych, coś pękło. Ale w październiku
      pamiętnego 1978 roku, w 20 lat po tamtym pogrzebie, gdy w dzienniku TVP nie
      wierzący w to co mówi lektor poinformował Polskę, że Karol Wojtyła został
      papieżem dostałem skrzydeł. Pobiegłem do mojej starej fary, żeby krzyczeć z
      radości z innymi, bić we dzwony, dziękować Najwyższemu, że dostrzegł nas,
      wynagrodził za wszystko, co doznaliśmy, za mojego ojca rozstrzelanego w ostatni
      dzień wojny, za naszą powojenną nędzę, za przedwczesną śmierć mojej 43. letniej
      matki, za dziurawe buty, burczenie w brzuchu z głodu,szarą,smutną,bezradosną
      egzystencję. A w mojej farze wszystkie drzwi pozamykane były na głucho.
      Stukałem w drzwi starego kościółka to samo. Na plebanii (starej) świeciło
      jakieś,bylejakieś światło w jednym lub dwu oknach. Sto ton radości, euforii,
      nadziei diabli wzięli...Dobry, świątobliwy,wyciskający zawsze łzy tęsknoty do
      dobra,wywołujący spazmik w gardle Jan Paweł II jest i był dla polskiego
      Kościoła katolickiego czyli rzesz urzędników w czerni takim lukrowanym
      obrazkiem "świętym" rozdawanym dzieciom przy okazji głaskania po głowkach
      podczas kolendowania księży i coraz większej liczbie okazji do bycia dobrym np.
      w nowym Dniu Miłosierdzia Bożego, do którego papież, najpiękniejsza Postać
      Człowieka, nie dożył, nie dotrwał, nie stał się symbolem tego święta, chociaż
      miało ono być po raz pierwszy. Dobry Bóg wypłatał figla. Kocham go za to, jak
      postać Jana Pawła II wraz z całą jego mądrością, dobrocią i człowieczeństwem. A
      bezdusznym urzędnikom jak obecny proboszcz mówię - stop. Nie potrzebuję takich
      pośredników do mojego Boga.
      • Gość: 123 Re: Incydent w farze IP: *.csk.pl 04.04.05, 15:07
        Uwidoczniła sie miłość proboszcza Lićwinko do zmarłego Papieża.
        • Gość: rrrr Re: Incydent w farze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 15:21
          długo zastanawiałem sie czy warto o tym żałosnym incydencie coś napisać..chyba
          jednak nie można przejśc obok tego zachowania obojętnie! tak się składa że
          jeszcze w tym roku Fara będzie obchodzić iloś-lecie swego istnienia /od soboty
          nie jestem zainteresowany jednak ilo-lecie.../ zapewne z puli miejskiej
          zostanie przeznaczone na to wydarzenie jakaś pokaźna kwota pieniedzy... zapewne
          ks. Lićwinko zaslużony proboszcz Fary /z drugiej strony ile można bez końca
          przedłużać jego rządy?/ dostanie medal odznaczenie? wydane zostaną katalogi
          itp... pytanie brzmi ZA CO MIESZKAŃCY BSTOKU maja dziękować Proboszczowi?? Może
          bojkot tego wydarzenia otworzyłby oczy kilku urzednikowm kościelnym i
          świeckim... że jeśli mamy uczcić należnie znaczenie tej świątyni dla naszego
          miasta należałoby chyba zmienić jej włodarza... Ciekawe dlaczego młodzi księża
          nie zbuntowali się .. . czy proboszcz i jego niezrozumiała wola znaczy dla nich
          więcej niż Ojciec Świety Jan Paweł II...niepojęte. Straszne ze w takiej chwili
          nie potrafimy jej naleznie uszanować
    • Gość: Bill Gates jr. Proboszcz miał rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 15:38
      Krzykacze - za kosciół (budynek i znajdujące się w nim przedmioty oraz osoby)
      odpowiada proboszcz. I co stary proboszcz miał siedzieć i pilnować bazyliki 24
      godz. bo parę osób naszło natchnienie by spędzić noc w kościele? A dziennikarka
      nie mogła nakręcić swojego wspaniałego reportażu?
      • Gość: xxxx Re: Proboszcz miał rację IP: *.elpos.net / *.elpos.net 04.04.05, 15:42
        Tak miał siedziec i pilnowac, bo to jego psi obowiazek skoro boi sie,że w dniu
        śmierci Papieża wierni wyniosą mu ławki tudzież parę gromnic.
        Stary, ale jak widać z rozumem u niego krucho..

        Odejdź człowieku, nie rob z siebie idioty....
        • Gość: Tkac Re: Proboszcz miał rację IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 15:54
          Gość portalu: xxxx napisał(a):
          > Tak miał siedziec i pilnowac, bo to jego psi obowiazek skoro boi sie,że w
          dniu śmierci Papieża wierni wyniosą mu ławki tudzież parę gromnic.

          Mógł wynająć ochronę, albo powierzyć pilnowanie zaufanym parafianom.
          • habitus Re: Proboszcz miał rację 04.04.05, 15:55
            Oczywiście, że mógł. Ale czy chciał?
      • habitus Re: Proboszcz miał rację 04.04.05, 15:48
        Oczywiście, miał siedzieć. A jeżeli musi chodzić spać z kurami - wyznaczyć
        innego księdza do "pilnowania". Cały problem w tym, że proboszcz gardzi ludźmi
        przychodzącymi do kościoła. Uważa, że go okradną i "nie mają nic do roboty". To
        niegodziwe. Obrzydliwe. Każdy szef zwolniłby pracownika, który obraziłby
        klientów, zamknął im drzwi firmy przed nosem i kazał iść do konkurencji. Kościół
        jest własnością parafian, zwłaszcza moralną i zmęczenie księdza proboszcza oraz
        jego brak wyczucia wagi sytuacji zrobiły dla "firmy" wiele złego. Uważam, że
        proboszcz powinien bardzo przeprosić parafian za obrazę ich uczuć religijnych.
        Wygonił z kościoła, bo mu się w dniu śmierci papieża, zwierzcnika Kościoła, spać
        chciało.... Coś podobnego...

        • Gość: Bill Gates jr. Re: Proboszcz miał rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 16:12
          Proboszcz Lićwinko to przede wszystkim starszy człowiek, któremu również należy
          się szacunek. Jeżeli Ty przyjacielu tego nie rozumiesz to nawet jeśli zapalisz
          1000 świeczek i odbębnisz 1000 zdrowasiek w intencji zmarłego papieża Jana
          Pawła II to niewiele to da.
          • habitus Re: Proboszcz miał rację 04.04.05, 16:15

            Tak, każdy z nas będzie kiedyś stary. Ale nie jeden proboszcz jest w kościele.
            Mógł wyznaczyć kogoś do pilnowania. Wypędzania ludzi z kościoła nie tłumaczy się
            metryką.
            • Gość: Bill Gates jr. Re: Proboszcz miał rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 16:33
              Niby kogo? A Ty co wtedy robiłeś przyjacielu? Trzeba było pójść do proboszcza i
              zaproponować mu, że będziesz pilnował porządku i mienia w światyni. Zabrakło
              odwagi czy nie miałeś czasu?
              • Gość: xxxx Re: Proboszcz miał rację IP: *.elpos.net / *.elpos.net 04.04.05, 17:14
                Śmieszny jesteś, tak samo jak pan Lićwinko....

                Bał się,że co...??Wyniosą mu ławki...Żałosne...

                No cóż mamona widac ogłupia.
              • habitus Re: Proboszcz miał rację 04.04.05, 18:07
                A ty, przyjacielu? Co wtedy robiłeś?
                • Gość: Bill Gates jr. Re: Proboszcz miał rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 19:05
                  Siedziałem w domu i się tego nie wstydzę. Ty jak sądzę byłeś świadkiem wydarzeń
                  na miejscu w katedrze. Myślę też, że jesteś bardzo zaangażowany w codzienne
                  życie parafii pw. NMP w Białymstoku, należysz do rady parafialnej i ogólnie
                  wiele robisz dla jej dobra i rozwoju. W dyskusji nie warto powtarzać pytań
                  innych osób. Mam nadzieję, że mnie rozumiesz.
                  • habitus Re: Proboszcz miał rację 04.04.05, 19:17
                    Oczywiście, rozumiem cię. Jesteś tym, który lubi mieć rację. Każdy lubi. Tylko,
                    że akurat tym razem racji nie masz. W całej Polsce, w innych krajach, że nie
                    wspomnę o Bazylice św. Piotra kościoły przyjęły wiernych, żeby mogli się
                    wzajemnie wesprzeć w bólu i modlitwie. Tłumaczenie wypędzania wiernych z
                    kościoła zmęczeniem proboszcza nie wytrzymuje krytyki. Stała się rzecz bardzo
                    ważna, zmarł jedyny Papież - Polak, zwierzchnik również tego proboszcza i
                    autorytet moralny dla milionów katolików. Jest to chwila tak wyjątkowa, że
                    zamykanie kościoła mimo protestów wiernych wygląda na potworną arogancję,
                    ignorancję a może i tępotę. Jest to wydarzenie ważniejsze od zmęczenia księdza
                    proboszcza. Papież był starszy i bardziej chory, a pełnił swoją posługę mimo
                    bólu i upokarzającej słabości. Ksiądz po to jest, żeby być ze swoimi parafianami
                    w trudnych chwilach. Z nimi, a nie w łóżku. Powtarzam - mógł zawołać młodszego
                    księdza na zastępstwo. Każdy ksiądz mający odrobinę serca zgodziłby się z radością.
                    Wiek niczego nie tłumaczy. A już najmniej - braku współczucia. I to u księdza!
                    Czy uważasz, ze ten ksiądz z Ustki też miał rację? Może też był zmęczony...




          • Gość: warszawiak Re: Proboszcz miał rację IP: *.chello.pl 04.04.05, 17:05
            Moze rzeczywiscie to za wiele nie pomoże ale niektorzy w taki właśnie sposób
            chcą podziekować Papieżowi za to że był i bedzie dla nas wzorem
          • Gość: kalif Re: Proboszcz miał rację IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 17:17
            do billa gatesa jedna z najwiekszych parafi i co nie ma innego ksiedza , ciezko
            wezwac nie robmy jaj zachowal sie nieodpowiednio i chamsko nazywac swoich
            parafian terrorystami
      • Gość: Kasia Re: Proboszcz miał rację IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 04.04.05, 21:35
        Abstrahując od tematu, że to w ogóle NIEGODNE PAPIEŻA stwierdzenie, że "I co
        stary proboszcz miał siedzieć i pilnować bazyliki 24 godz. bo parę osób naszło
        natchnienie by spędzić noc w kościele? " proboszcz mogl się nie wyspać w noc po
        smierci papieża, wielka kzywda by mu się nie stała, jest osobą starszą tak jak
        był PAPIEŻ, a przeciez proboszcz w hierarchii to jego podwładny!! Ale o czy my
        mówimy?? TO wszystko poniżej krytyki!!
        Czy jeden proboszcz jest w bazylice? od czego jest reszta księży? przecież
        mozna ustanowic dyżury!! poza tym, skoro księża zbierają na tacę, to chyba mają
        kasę na wynajęcie kogoś do pilnowanie Kościoła!!
        • 2560a Re: Proboszcz miał rację 04.04.05, 21:40
          To panowie ksiaza nie mieli wywieszki "PRZYJECIE TOWARU"?
      • Gość: Gość Re: Proboszcz miał rację IP: 212.160.236.* 06.04.05, 08:27
        O czyżby jakiś komuszek - oszołomek?
        Jak proboszcz nie chciał sam pilnować, to mógł to komuś zlecić.
        Ale myślę, że to nie było potrzebne, bo ci ludzie chyba w innym celu tam
        przyszli, prawda?
    • andpis Re: Incydent w farze 04.04.05, 16:12
      Jestem ksiedzem.Przykro mi,ze tak sie stalo.Jestem zbulwersowany i zgadzam sie z
      wiernymi.To nie powinno miec miejsca.To przeciez nasz Papiez."Ducha nie gascie"...
      • Gość: Na Pochybel JUDASZ GLEMP WRACA Z ARGENTYNY- ZAMKNĄĆ GRANICE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 16:23
        Czemu tu się dziwić, jeśli:
        1. Prymas Polski w dniach cierpienia PAPIEŻA pasie brzucha w Argentynie zamiast
        czuwać z POLAKAMI w OJCZYŹNIE lub Watykanie.
        2. Prezydent Polski smacznie śpi i zaspany w TV wygłasza przemówienie PO
        PREZYDENCIE USA(!!!).
        itd itd.
        Nie wiem jaka rzecz, jakie zdarzenie jest potrzebne, żeby Księża z Fary ruszyli
        swoje tłuste tyłki i pomodlili się w nocy z wiernymi choć raz w ciągu swej
        posługi.
        PS. Moja noga w tej Świątyni już nie postanie- nie chcę przeszkadzać w
        niedzielnych drzemkach dziennych SZANOWNEGO KLERU oraz odpoczynku po całym
        męczącym tygodniu.
        Z uwagi na sytuację z trudem ale jednak powstrzymam się od mocniejszych słów,
        ale na pewno temat będzie powracał niejednokrotnie i wtedy przyjdzie na to
        pora. I tak jak ktoś słusznie tu zauważył: Niech sobie FARYzeusze z FARY sami
        obchodzą swoje jubileusze.
    • max39 Re: Incydent w farze 04.04.05, 16:17
      To jest terroryzm! - powiedział proboszcz białostockiej katedry ks. Antoni
      Lićwinko, kiedy ludzie, dwie godziny po śmierci Jana Pawła II, nie pozwolili
      zamknąć mu kościoła


      Wierzacy ludzie terrorystami -zalosne(:
      • habitus Re: Incydent w farze 04.04.05, 16:19
        Byli zrozpaczeni i przerażeni. Gdzie się mieli udać? Do parku?
      • Gość: skorp Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 16:12
        zastanawia mnie tak własciwie po co CI ksieza służa takim ludziom jak my skoro
        zamykają kosciół to chyba normalna reakcja ludzi chcą byc blizej Papieza i
        samego Boga a ksieza to uniemozliwiają czy moze chodzi o to ze nikt na tace nie
        połozy ??
    • Gość: kalif Re: Incydent w farze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 17:40
      O godz. 22.05 we Wrocławiu zawyły syreny. Na mszę świętą odprawioną tuż po
      ogłoszeniu wiadomości o śmierci Jana Pawła II przyszły tłumy wrocławian. Ludzie
      schodzili się i później - plac Katedralny pękał w szwach.

      Morze zapalonych świec pojawiło się pod jedynym w mieście pomnikiem Papieża.
      Flagi w rynku opuszczono do połowy masztów. Ludzie składają pod nimi białe
      róże.

      Ludzie schodzili się do kościołów całymi rodzinami, także z malutkimi dziećmi.
      Wielu młodych ludzi dotarło na msze prosto z pubów - usłyszeli wiadomość i
      przyszli.
      to tak na wszelki wypadek mzoe jak ksiezulo z fary poczyta to zalapie
    • filipendula Re: Incydent w farze 04.04.05, 19:05
      to okropnie smutne...
      Żal mi tego księdza proboszcza, bo tyle mu się owieczek nawróciło, tylko on
      nie wei, jak sobie teraz z takim tłumem poradzić... nie ma na to zadnego
      pomysłu... ksieza niestety coraz częsciej spotykają się z wymogami wzgleem
      nich, szkoda tylko, ze od tego odwykli...

      ale gratulacje dla silnej społecznosci!!!! oby tak dalej...
      a ksiedza proboszcza zawsze mozna wymienić... w koćnu od czego jest ksiądz
      biskup??
      • habitus Re: Incydent w farze 04.04.05, 19:18
        A jak się skontaktować z Bikupem?
        • filipendula Re: Incydent w farze 04.04.05, 23:33
          hm... moze trzeba wysłąć maila do ks, biskupa... gdyby ks. biskup dostał
          kilkaset maili.... moze by się nad tym zasntanowił...
          czasem skuteczne bywają petycje... ale to długa droga

          swoja drogą, jak czytam takie rzeczy, to serce mi sie kraje, co oni
          wwyprawiają z moim ksociołem... ale myśle sobie też, ze to czyni nas, zwykłych
          ludzi barzdiej odpowiedzialnymi... moze to własnie chciał przekazać nam JPII..
          kto to wie....
    • makjuz Zły duch białostockiej fary ma już prawie 200 lat 04.04.05, 20:14
      bo 26 listopada 1807 r z okazji ogłoszenia manifest carskiego odbyło się w
      kościele białostockim czyli Starym kościółku przytulonym sprytnie za
      pozwoleniem zaborców do dziesiejszej probazyliki d. fary, uroczyste nabożeństwo
      dziękczynne. Ówczesny superjor i proboszcz parafi białostockiej " postać,
      ciemna, licha, nieciekawa " jak podaje w monografii Białystok sam prof.
      Mościcki wygłosił okolicznościowe kazanie w czasie którego odczytał manifest. W
      tym kazaniu naszkicował błędny i tendencyjny obraz dziejów Podlasia, dał wyraz
      zadowoleniu, że obecna ziemia białostocka przechodzi pod "szczęśliwe i słodkie
      panowanie Najjaśniejszego Imperatora IMci Wszech Rosji Aleksandra !". Dalej -
      pisze Profesor ( nie mylić ze wspólczesnym piewcą miasta, też Profesorem tyle,
      że klajstrującym historie) nawoływal do "posłuszeństwa ochoczego i wytwornego
      względem cara, jako władzy od Boga pochodzącej". Natomiast 12 grudnia 1807 r, w
      dniu urodzinm cara w trakcie aktyu przysięgi na wierność pleban ten wygłosił w
      kościele kolejny panegiryk urodę, przymioty cara, jego wielkoduszność. -"Serca
      nasze uroczystąw obliczu Boga przysięgą niby w bukiet kwiatów uwite złóżmy u
      stóp tronu". To nie był jednorazowy wyskok farorza. Wiele lat potem 25 stycznia
      1814 roku ten złotousty kapłan w czasie nabożeństwa dziękczynnego "za
      oswobodzenie Imperium Rosyjskiego od nieprzyjaciela " czyli Napoleona rzucał
      gromy na cesarza NMapoleona ale nie szczędził słów uwielbienia dla cara
      wzywając lud do złożenia dziękczynienia za odniesione zwycięstwo
      przez "nieustraszone i waleczne" wojska rosyjskie. I czynił to wbrew parafianom
      białostockim, którzy uważali go za sprzedawczyka. Innymi słowy - zły duch Fary
      liczenie się z własnym interesem, wygodą, pogardą dla plebsu czyli parafian
      rozgościł się w Białymstoku dawno, dawno temu...
    • Gość: Byłem przy tym Re: Incydent w farze IP: *.csk.pl 04.04.05, 20:17
      Co oni wyprawiają w kościołach to już włos się jeży!!! każdy z księży czuje się
      panem wszystkiego co tak naprawdę należy do nas bo to my wierni stanowimy
      kościół-wspólnotę!!! czas już przypomnieć klerowi, że to oni są dla nas, a nie
      my dla nich!!!
      • sudar Re: Incydent w farze 04.04.05, 20:27
        Gość portalu: Byłem przy tym napisał(a):

        > Co oni wyprawiają w kościołach to już włos się jeży!!! każdy z księży czuje
        się
        > panem wszystkiego co tak naprawdę należy do nas bo to my wierni stanowimy
        > kościół-wspólnotę!!! czas już przypomnieć klerowi, że to oni są dla nas, a
        nie my dla nich!!!

        Powinniście demokratycznie wybrać sobie wlasnch odpowiednich dla siebie
        pasterzy i wtedy wszystko byłóoby, można powiedziec po waszej woli, nie po woli
        Watykanu i Kurii. Powodzenia!
      • andpis Re: Incydent w farze 04.04.05, 20:41
        Zgadzam sie z tym calym sercem.Widzimy,co sie dzieje w innych miastach.I prosze
        wiernych:macie prawo swiete wymagac od kaplanow!Nie widza,nie slysza-dajcie im
        "popalic"!Obudzcie ich!Pisze to z cala powaga jako ksiadz.Dajecie najwspanialsze
        swiadectwo wiary,a mi wstyd...Czerpie z kazdego wiernego moc.I dziekuje
        Wszystkim Wiernym Swieckim,ze potraficie poruszyc niebo i ziemie.Widocznie
        niektorzy kaplani potrzebuja mocnego "kopa",aby przypomniec sobie,ze sa dla LUDZI...
        • Gość: qw [...] IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 04.04.05, 21:19
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: gość [...] IP: *.csk.pl 04.04.05, 21:22
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: pako Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 21:28
          na marginesie, fragment tekstu ks. Bonieckiego:

          "Wiedział [Jan Paweł II], że “kapłan z ludzi wzięty, dla ludzi jest
          postanowiony”. Był dla ludzi. Nie dla Kurii Rzymskiej (do wielu spraw
          administracyjnych od początku delegował kompetentnych współpracowników), ale dla
          ludzi. Wiedział, że Chrystus powierzył Piotrowi “umacnianie braci”, a nie
          administrowanie ważnymi skądinąd dziełami, które w ciągu wieków podejmował Kościół."

          tygodnik.onet.pl/2541,1222719,dzial.html




          • andpis Re: Incydent w farze 04.04.05, 22:47
            Proponuje jutro,we wtorek o 19.00.spotkac sie przy Sw.Rochu i ruszyc "na
            Fare",pod pomnik Jana Pawla Wielkiego.To bedzie marsz w jego intencji.To nie
            bedzie malpowanie,tylko naturalna reakcja lancuchowa.Kolej na nas...Sprobujcie
            powiadamiac ludzi.
            • Gość: angi_21 Re: Incydent w farze IP: *.iig.pl / *.iig.pl 05.04.05, 15:54
              proponuje codzienne marsze az do konca tygodnia żałoby
    • Gość: ja Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 23:14
      Karygodne zachowanie moze trzeba bylo im dac na tace to wtedy byliby zadowoleni
      i bez protestow wpusciliby do kosciola.jak taka osoba moze pozniej odprawiac
      msze sw i mowic o milosierdziu!!!brak slow!!!
    • Gość: marta Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 23:42
      Uwazam ze to jest skandal,zeby wogle coz takiego mialo miejsce,inne
      miasta,panstwa,wizacy nie wiezacy modla sie,koscioły naokraglo sa otwarte a
      oczywiscie w Białysmtoku nie!!!!W piatek kiedy sie dowiedziałam ze Papieza
      zdrowie bardzo sie pogorszyło poszłam do kościoła Św.Rocha ok.22 to nawet nie
      mogłam wejsc do koscioła bo był juz zamkniety!!Wiec poszlam do Fary.owszem była
      otwarta,ale zadnej Mszy,zadnego ksiedza nikogo,tylko ludzie ktorzy przyszli i
      chcieli sie modlic cała noc i wspierac Papieza w modlitwie lecz niestety sie
      nie doczekalismy,a punkt 12 wyproszono nas z koscioła choc ludzie sie garneli i
      chcieli modlic sie,to powiedziano nam ze prosze powoli opuszczac kościół bo
      zbliza sie godz.12 i ksieża musza odpoczać!!!Dla mnie jest to nie do pomyslenia
      jestem oburzona to co sie dzieje i to nie od paru dni.Poprostu niewiem juz jak
      mam to opisac ale to jest nie do pomyslenia zeby w takiej sytuacji koscioły
      były zamykane,SKANDAL!!!!!!!!!!
    • Gość: Smutny Re: Incydent w farze IP: *.csk.pl 04.04.05, 23:51
      Mineła kolejna doba od śmierci Jana Pawła II, a tu dalej w Farze nic "błogi"
      nastruj - kler sobie śpi??? czy tak wygląda dzisiejsza posługa "księży"!!!!!!
      Białostoczanie zgromadzeni pod pomnikiem czekają na mały gest ze strony
      swych "pasterzy" może ktoś z nich się zainteresuje tak doniosłym wydarzeniem!!!
      Ale najwyraźniej ich to nie dotyczy, czy tak ciężko wyjść i razem z wiernymi
      się pomodlić????? A może dlatego że nikt nie daje na tacę???? H A Ń B A
    • Gość: bylam tam Re: Incydent w farze IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 05.04.05, 00:24
      czy ci kzieza sa ksiedzmi????.......NIE !!!!! i wlasnie przez takich ludzie
      odchodza od kosciola...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka