Gość: semeon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 03:33 Jest różnica pomiędzy myśleniem, a myśleniem głośno. - Mika Waltari. Oby stałą refleksją Tych Smutnych Chwil pozostała jak największa zgodność pomiędzy oboma sposobami myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hatra Re: Myślenie. 09.04.05, 18:07 Gość portalu: semeon napisał(a): > Jest różnica pomiędzy myśleniem, a myśleniem głośno. - Mika Waltari. > Oby stałą refleksją Tych Smutnych Chwil pozostała jak największa zgodność > pomiędzy oboma sposobami myślenia. www.nauka-edukacja.p4u.pl/forum.php?cmd=show&id=154&category=5&pg=2#222 Odpowiedz Link Zgłoś
spalona.grzanka Re: Myślenie. 09.04.05, 20:20 u mnie taka, ze jak mysle glosno to zawsze musi byc osoba ktora to zauwazy i wygladam jakbym gadala sama do siebie :| Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: semeon Re: Myślenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 00:04 Co to jest zła kobieta? Z tym się zgadzam i po cichu i na głos. Odpowiedz Link Zgłoś
hatra [...] 10.04.05, 03:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zenon_smiglo Re: Pomyslec czytajac od konca 10.04.05, 04:06 hatra napisała: > www.nauka-edukacja.p4u.pl/forum.php?page=&pg=2&cmd=show&id=154&category=5 ----------------------- Dla leniwych zacytuje: Niestety, nie mogłem być w Rzymie. Byłem jednak całym sercem, duszą, z jednym z największych Polaków w naszej historii. Byłem pełen zadumy nad jego boskim powołaniem, tak należy rozumieć jego decyzję bycia kapłanem, co było również i zasługą wizjonerską kardynała Sapiehy. Łzawiłem w czasie oglądania mszy żałobnej z Rzymu, łzawiłem, gdy bił dzwon Zygmunta i dzwon św.Piotra, czułem dreszcze kiedykolwiek wyły warszawskie syreny, płakać się chciało, że nie ma Go, na tej skażonej wirusami ziemi. Kto nam teraz Polakom pomoże?...Kto pomoże biednej Afryce?... Czeczeni i Irakijczykom?...Aleksiej satrapa demonów w żadnym wypadku, jego giermek Putin nikagda. Królowa Anglii boi się utracić koronę, a co dopiero "torybkę" z jej enigmatycznymi szyframi. Bożesz ty mój!...Rosja zabłysła krzyżami dzięki Janowi Pawłowi II Wielkiemu i jej parias może się teraz otwarcie żegnać, nie obawiając się zsyłki na Syberię. Sasza, Sasza - naplewać. Jeśli się czegoś obawiam, to tylko pustki po śmierci naszego papieża. Trzeba by, aby nowy Wernyhora powiedział, że jest wśród nas nowy wielki Polak, tym razem przywówca nie tylko duchowy, ale i polityczny, który porwałby naród do pospolitego ruszenia i powołał autentyczne stany Nowej Rzeczpospolitej. Sprawiedliwej w duchu chrześcijańskim, mądrej i silnej, nie tylko gospodarczo. Aby Polska kierowała się pionowo w myślach transcedentnych, a poziomo w sensie twórczym. Jestem dobrej myśli...Był przecież wśród nas największy z tej naszej ludzkiej cywilizacji, który pozostawił w głośnym testamencie znamienne słowa "zmiany oblicza ziemi...Tej ziemi". Jest to dla nas "być albo nie być". Innego wyjścia nie ma. Mądrość czeka za drzwiami, za rogiem. Odpowiedz Link Zgłoś