Dodaj do ulubionych

Uniwersytecki bałagan

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 08:13
Spychologia, pchaja na studia swoich i reszte maja gdzies. Mydla oczy i kazdy
mowi co innego.
Obserwuj wątek
    • Gość: AA Re: Uniwersytecki bałagan IP: *.biaman.pl 14.07.05, 14:37
      Zgodnie z rozporzadzeniem MENiS w sprawie warunków oceniania, klasyfikowania i
      promowania ... z dnia 7 września 2004r. egzaminem maturalnym określa się
      tzw. "nową maturę". "Starą" maturę określa się jako egzamin dojrzałości.
      O tym mogą nie wiedzieć potencjalni kandydaci, ale pracownicy UwB chyba
      powinni!!!
      Interpretacja zapisów w informatorze byłaby wówczas jednoznaczna.
    • kamilario Re: Uniwersytecki bałagan 14.07.05, 15:05
      Wszystko jest jasno sprecyzowane, ot okawałek z zasad rekrutacji na prawo:

      III. 1. Osoby, które na egzaminie maturalnym nie zdawały historii lub wiedzy o
      społeczeństwie, jako przedmiotu obowiązkowego lub jako przedmiotu dodatkowego,
      przystępują do egzaminu wstępnego organizowanego na Wydziale Prawa UwB. Egzamin
      wstępny obejmuje jeden z przedmiotów: historia lub wiedza o społeczeństwie -
      wybrany przez kandydata. Egzamin wstępny ma charakter testowy.
      2. Ilość uzyskanych punktów z egzaminu wstępnego mnożona jest przez współczynnik
      1,2.
      3. Osoby, które uzyskały świadectwo dojrzałości w systemie starej matury,
      podlegają rekrutacji na zasadach określonych w pkt. III ust. 1 i 2.
      • bad_habit Re: Uniwersytecki bałagan 14.07.05, 15:09
        kamilario napisał:

        > Wszystko jest jasno sprecyzowane, ot okawałek z zasad rekrutacji na prawo:
        >
        > III. 1. Osoby, które na egzaminie maturalnym nie zdawały historii lub wiedzy o
        > społeczeństwie, jako przedmiotu obowiązkowego lub jako przedmiotu dodatkowego,
        > przystępują do egzaminu wstępnego organizowanego na Wydziale Prawa UwB. Egzamin
        > wstępny obejmuje jeden z przedmiotów: historia lub wiedza o społeczeństwie -
        > wybrany przez kandydata. Egzamin wstępny ma charakter testowy.
        > 2. Ilość uzyskanych punktów z egzaminu wstępnego mnożona jest przez współczynni
        > k
        > 1,2.
        > 3. Osoby, które uzyskały świadectwo dojrzałości w systemie starej matury,
        > podlegają rekrutacji na zasadach określonych w pkt. III ust. 1 i 2.

        eh,nie przeczytają dokłądnie a potem się czepiają o szczególiki...
    • Gość: Jerzy Re: Uniwersytecki bałagan IP: 194.146.128.* 14.07.05, 16:35
      Zasadom rekrutacji na prawo na białostockim uniwersytecie można sporo zarzucić,
      ale akurat nie w tej sprawie, o której mowa w artykule.
      Maturzysta, pracownik uniwersytetu, dziennikarz powinni znać temat, którym się
      zajmują poczynając od odróżniania pojęć "egzamin dojrzałości", egzamin
      maturalny". Z tego grona usprawiedliwiłbym ewentualnie pracowników działu
      dydaktyki i promocji, bo nie zajmują się oni rekrutacją i nie ich należało o to
      pytać.
      Maturzysta, który wybiera się na studia i do ostatniej chwili nie zna i nie
      rozumie zasad rekrutacji - zasługuje na potępienie, a nie na wstawiennictwo
      prasy. Pani redaktor nie jest jedyną osobą spośród bohaterów artykułu, "która
      nic z tego nie rozumie", ale akurat Pani, nie powinno być w tym gronie.
      Zasady rekrutacji na prawo mają inne wady :
      1) Stawiają absolwentom bardzo małe wymagania. Wystarczy wykazać się wynikiem
      nowej matury tylko z jednego przedmiotu : historii lub wiedzy o społeczeństwie.
      Tymczasem na innych uczelniach sumuje się wyniki matury z kilku przedmiotów, np.
      historii i wiedzy o społeczeństwie i języka polskiego i języka obcego.
      2) Absurdem jest organizowanie egzaminu z historii lub wiedzy o społeczeństwie
      dla tych, którzy zdawali nową maturę, ale nie wybrali na niej ani historii, ani
      wiedzy o społeczeństwie (znając od roku zasady rekrutacji na białostockie prawo)
      ! Dlaczego nie wybrali ? Coż to za kandydaci na prawników, którzy nie odważyli
      się zdawać na maturze żadnego z tych, podstawowych przecież dla prawnika,
      przedmiotów. Dlaczego uczelnia tak bardzo o nich dba ? A może w tym absurdzie
      jest metoda ? Dla nich wydział prawa organizuje własny egzamin - opracowuje
      test, ocenia według własnych kryteriów i punktuje według zasad matury rozszerzonej.
      To jest temat, którym warto się zająć, a nie nieporozumieniem wynikającym z
      nieznajmowości pojęć "egzamin dojrzałości i "egzamin maturalny".
      Jeszcze ciekawsze są zasady rekrutacji na biologię, chemię, matematykę. Żeby
      zostać studentem np. biologii, wystarczy mieć lepszy wynik matury z geografii od
      konkurenta, który akurat zdawał biologię i ma słabszy wynik od tego z maturą z
      geografii. Obaj oczywiście rywalizują o miano studenta biologii - jeden
      posługując się wynikiem matury z biologii, a drugi z geografii. Taka
      porównywalność !
      Absurd ! Idiotyzm ! Skandal !
      Z powodu takich i innych nieprzemyślanych zasad rekrutacji na studia marnuje się
      wysiłek nauczycieli i maturzystów. Podważa się wiarę w sens solidnej pracy, sens
      nowej matury, sprawiedliwość i zdrowy rozsądek !
      • Gość: aaaaaaaaaaa Uniwersytecki bałagan na filologii polskiej też IP: *.net-com.net.pl 15.07.05, 19:16
        Zgadzam się całkowicie, ale może do zarzutów absurdu na studiach dorzucę
        wydział filologii polskiej... Tam na szczęście/nieszczęście nie ma żadnych
        egzaminów, ale chyba właśnie to jest największym problemem. Osoby z nową i
        starą maturą (czyli i z maturą i z egzaminem dojrzałości:) ) przyjmowani są na
        podstawie wyniku matury z języka polskiego. W czym ukryty jest absurd?? A w
        tym, że aby dorównać "staremu" maturzyście z 5 "nowy" maturzysta powinnien mieć
        90% z rozszerzonego polskiego, co oczywiście tak bardzo proste już nie jest.
        Przynajmniej nie tak proste jak dostać 5 u własnej polonistki po 4 latach nauki
        w technikum (osobiście nie mam nic do techników...)! To też skandal idiotyzm i
        absurd, niestety kojeny "też"...
        • Gość: makmar Re: Uniwersytecki bałagan na filologii polskiej t IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.07.05, 21:11
          Z tego co wiem to nie ma na całym świecie czegoś takiego jak wydzial filologii
          polskiej, a polonistyka jest zazwyczaj na Wydziale Filologicznym. W Warszawie
          jest ewent. Wydzial Polonistyki. Jak nie wiesz gdzie zdajesz to czego sie
          kłócisz?
          • miniaturka_86 Re: Uniwersytecki bałagan na filologii polskiej t 16.07.05, 21:23
            Makmarze:
            Z tego co wiem, (przecinek) to nie ma na całym świecie...
            Jak nie wiesz, (przecinek) gdzie zdajesz, (przecinek) to czego się kłócisz?

            Polski język - trudny język:)
            Mam nadzieję, że nie jesteś studentem białostockiej polonistyki, bo byś miał
            dwóję z KJP lub GOJP-u:)
            • Gość: makmar Re: Uniwersytecki bałagan na filologii polskiej t IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.07.05, 11:59
              Miniaturko:
              Mam modem co wymusza szybkie pisanie, ale dzieki za rady. Aczkolwiek domyslam
              sie ze KJP czy GOJP to nazwy jakis witamin, ktore Cie pobudzily do uwaznego
              czytania ;-)
              • miniaturka_86 Re: Uniwersytecki bałagan na filologii polskiej t 17.07.05, 13:44
                Hehe,
                KJP = Kultura Języka Polskiego
                GOJP = Gramatyka Opisowa Języka Polskiego
                zajęcia na białostockiej polonistyce, które powinny nauczyć naszą koleżankę
                aaaa, czym się różni Wydział Filologii Polskiej od Wydziału Filologicznego:)
                Pod warunkiem, że staromaturzyści nie zabiorą jej miejsc;)
                Pozdrawiam:)
                Ps. Jaki modem wymusza szybkie pisanie;>
                • makmar Re: Uniwersytecki bałagan na filologii polskiej t 17.07.05, 21:03
                  Taka wiedza w wieku 19 lat jest zabójcza, a tym bardziej przed rozpoczęciem
                  studiów. Wieszczę Ci karierę wśród polonistycznych znaków i struktur. Na
                  Wydziale Filologicznym ;-)
                  PS. Czy staromaturzyści nie powinni być pisani w ""? Chyba nie ma takiego
                  wyrazu?
                  • miniaturka_86 Re: Uniwersytecki bałagan na filologii polskiej t 17.07.05, 21:58
                    Hehe, 1:1.
                    Być może Cię rozczaruję, ale nie wybieram się na Wydział Filologiczny:)
    • beelukas Re: Uniwersytecki bałagan 17.07.05, 07:52
      Art.70 Konstytucji RP
      4. Władze publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do
      wykształcenia. W tym celu tworzą i wspierają systemy indywidualnej pomocy
      finansowej i organizacyjnej dla uczniów i studentów. Warunki udzielania pomocy
      określa ustawa.

      Dostęp równy nie był.Minister edukacji o to nie zabiegał.
      Suche prawo?A Art.33?...Sami widzicie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka