Dodaj do ulubionych

Białostoczanie się grodzą

IP: *.elpos.net / *.elpos.net 22.08.05, 08:39
Jestem rodowita białostoczanka, z dziada pradziada. I powiem tyle, nikt kto
ma korzenie miejskie sie NIE GRODZI! Przykro to stwierdzić, ale jest to
fatalna moda "przywieziona".... ZE WSI! Ludzie, którzy mieszkali na wiosce
zawsze mieli ogrodzone gospodarstwo więc, kiedy przeprowadzili się do miasta
to im po prostu czegoś brakuje. I nie przekonują mnie argumenty typu: żeby
nikt obcy się nie plątał. Ciekawe, kto pilnuje, czy ktoś, kto chodzi po
posesji to "swój" czy "obcy". Zastanawiam się, kiedy ci nowobogaccy przed
blokami postawią psy typu wilczur albo doberman, które będa obszczekiwac
każdego nowo wchodzącego na "plac". Mieszkam na Nowym Mieście, gdzie niedawno
chodziła jakaś baba i zbierała podpisy pod wnioskiem o ogrodzenie. Jako jedna
z niewielu powiedziałam stanowczo "nie". i zdania nie zmienię. Nie zamierzam
mieszkać w zagrodzie! Uważam ponadto, że jak ktoś chce się grodzic, to na
Boga, niech sobie kupi działkę, zbuduje dom i postawi płot - najlepiej
zakończony drutem kolczastym, żeby sie "obcy" nie plątał.
Obserwuj wątek
    • Gość: lekarka z karetki Re: Białostoczanie się grodzą IP: *.csk.pl 22.08.05, 08:49
      A kiedy wzywaja pogotowie, to NIGDY nie otwieraja bramy wjazdowej, bo przeciez
      co to za roznica, czy dotrzemy z pomoca 5 minut wczesnie podjezdzajac pod
      klatke, czy 5 minut pozniej biegnac z walizami A potem pogotowie jest winne ,
      ze ktos umarl, bo "dlugo jechali" . Podkreslam, ze takie sytuacje maja miejsce
      w 99 na 100 wezwan do takich budynkow.
    • Gość: jan wieś i tyle! IP: *.cs.bialystok.pl / 217.17.33.* 22.08.05, 10:41
      co innego jak powstaje kompleks zaprojektowany z ogrodzeniem i drogami
      dojazdowymi - nie utrudnia komunikacji , ale co innego jak powstają płoty na
      starych osiedlach!(np. gajowa lub przy sienkiewicza)skutecznie wtedy blokuje się
      ruch pieszy , nie wspomnę o samochodach, ale trzeba chodzić naokoło, bo ktoś
      postawił płot , a nie ma alternatywnej drogi( nie byla zaprojektowana).Pytam też
      jakim prawem "zabiera" ktoś drogę, chodnik czy parking , jeżeli za budowę tego
      płacili wszyscy mieszkańcy osiedla , ale teraz powstała wspólnota i to jest na
      "jej " terenie!Pogrodźmy się wszyscy, ciekawe jak dojedzie np. straż pożarna i
      ile czasu jej to zajmie , jeżeli bedzie musiała przejechać przez kilka bram do
      plonącego budynku!Zróbmy jak na wsi i kłocmy się o miedzę!
    • Gość: kobieta-filolog Ludzie, nie przesadzajmy! IP: 57.66.193.* 22.08.05, 11:56
      Bialystok jeszcze nie jest zadną metropolią.
      Grodzenie już istniejących bloków to jakaś paranoja. Zgodzę się z
      poprzednikami: nowe nowoczesne osiedla, owszem , niech beda ogrodzone, jeśli
      tak sobie wspolnota zyczy. Ale dlaczego stare bloki maja byc grodzone?

      "O zamieszkaniu w takim kompleksie ważną rolę odgrywa chęć podkreślenia swojego
      statusu, prestiżu, pokazania odrębności - potwierdza właściciel firmy Rogowski
      Development."
      Super prestiż-mieszkanko w Bialymstoku, hehe
    • Gość: Radecki Cóż za błyskotliwe wnioski :-) IP: *.elpos.net / *.elpos.net 22.08.05, 12:32
      Na wsi nie ma bloków więc jak ta "moda" mogła przyjść ze wsi. To miasta w
      średniowieczu otaczały się murami warownymi droga RODOWITA białostoczanko :-)
      Ludzie grodzą bloki ze względów bezpieczeństwa, w takich czasach przyszło nam
      żyć. Wiadomo że ogrodznie nie rozwiąże wszystkich problemów z bezpieczeństwem
      ale przynajmniej stwarza jego poczucie. Dobrym przykładem są bloki przy
      Starobojarskiej. Mieszkańcy są zadowoleni, żaden element nie stoi w bramach i
      nie popija piwa, nikt nie załatwi sobie potrzeb fiziologicznych w podziemnym
      garażu itp. Oczywiście w ogrodzonych blokach muszą mieszkać ludzie a nie
      hołota, która z własnej klatki potrafi zrobić chlew, zniszczyć domofon i
      powybijać szyby.
      • Gość: Ula Re: Cóż za błyskotliwe wnioski :-) IP: *.elpos.net / *.elpos.net 22.08.05, 21:50
        Otóż mój drogi, jeśli tego ELEMENTU, który stoi w bramie i pije piwo nie
        wychowasz we własnym domu, w postaci twoich własnych dzieci, top nie będzie on
        stał w klatce i pił piwa. A jesli go wychowasz, to grodzenie też ci nie pomoże.
        Ponadto, nigdzie nie napisałam, że na wsiach są bloki, choć tak się składa, że
        w niektórych SĄ!. NAPISAŁAM NATOMIAST, ŻE JAK KTOŚ MIESZKAĆ W ZAGRODZIE (ZNACZY
        W OGRODZONYM GOSPODARSTWIE) TO SIE TYCH PRZYZWYCZAJEŃ NIE MOŻE WYZBYĆ choć
        niby awansował, bo się przeniósł do miasta. PozdrAawiam.
        • Gość: Radecki Coraz lepiej :-) IP: *.elpos.net / *.elpos.net 23.08.05, 01:19
          Moja droga rodowita białostoczanko, to co napisałaś wogóle nie trzyma się
          kupy :-) Zupełny brak logiki. Jak nie wychowam to nie bedzie pił piwa na
          klatce, a jak wychowam to i grodzenie mi nie pomoże :-) no i ten "element" w
          postaci moich dzieci, uśmiałem się jak nigdy, dziecko ile ty masz lat ???
          Gdyby przyjąć twoją głupiutką teorię wszyscy mieszkający w domach
          jednorodzinnych pochodzili by ze wsi. A może wszyscy zwolennicy grodzenia to
          byli więzniowi którzy przywylki to przebywania w celach no i za murem ???
          • Gość: Ula Re: trzeba trochę wyobraźni uzyć IP: *.elpos.net / *.elpos.net 23.08.05, 08:42
            A Ty nierodowity bialostoczaninie (bo na rodowitego mi nie wyglądasz) masz
            trochę rozumku? Czy też jak Kubuś Puchatek -ciałka dużo, a rozumku mało?
            Przeczytaj sobie raz jeszcze to co napisałam i włącz szare komórki. To czasem
            pomaga:)A gdyby jednak było ci za ciężko to wytłumaczę łopatologicznie. To czy
            po klatkach będą się wałesać nastoletnie, rozydrzone, niewychowane dzieicaki,
            które piją piwo,zależy od nas- rodziców,a konkretnie od tego, jak te dzieci
            wychowamy. I nie wyręczy nas w tym ogrodzenie, które ma stanowic ochronę przed
            pijaczkami. Ponadto, póki co, to nie zdarzyło mi się widzieć wałęsających się
            po klatkach pijaków, no chyba, że są to "miejscowi" pijaczkowie, czyli ci,
            którzy mieszkają w danym bloku. Są przecież domofony, gdybyś jeszcze nie
            zauważył. I mnie domofon w zupełności wystarcza. Nie mam
            kompleksu "pochodzenia" i nie muszę w związku z tym dowartościowywać
            wstawianiem ogrodzenia. Już sobuie wyobrażam tych nowobogackich, którzy
            mimochodem w pracy czy wśród znajomych wtrącają w czasie dyskusji: "A, domofon
            to przezytek, ja to mieszkam w ogrodzonym osiedlu". W domyślę ludzie ci
            dodają: "lepszy jestem". No to se bądź. Ja nie mam kompleksu niższości.
            PS Licze, że to tłumaczenie nie jest dla ciebie zbytu trudne.
            PS 2. Kulturalny mężczyzna nigdy nie pyta kobiety o wiek,to świadczy o jego
            wychowaniu lub braku tegoż.
            • Gość: Radecki Nie potrafisz przyznać się do błędu :-) IP: *.elpos.net / *.elpos.net 23.08.05, 13:11
              Tak się składa, że jestem rodowitym białostoczaninem, ale nie podkreślam tego
              tak jak ty ponieważ naprawdę nie ma się czym chwalić. Dziekuję za staranne
              wytłumaczenie. A teraz wróć do swego wcześniejszego postu i przeczytaj jakie
              masło maslane napisałaś. W nowych blokach o których mowa, czyli np. na
              Starobojarskiej czy Nowym Mieście problem miejscowych pijaczków i młodzieży
              pijącej po klatkach nie występuje z prostego powodu. Ci ludzie za własne,
              czasem ciężko zarobione pieniądze, kupili te mieszkania i potrafią uszanować
              czyjąś własność. Napewno rodzice jak i dzieci nie będą dewastować domofonu i
              sikać pod własnym garażem. Dlatego grodzenie ma sens jedynie na takich
              osiedlach. Dlaczego niby jakaś chołota miała by hałasować i pić w nocy piwo,
              wczesniej zakupione w Żabce, pod ich oknami ??? Nowe osiedla są grodzone
              dlatego aby chronić własność ludzi tam mieszkających, wiejskie pochodzenie i
              kompleks niższości nie ma tu żadnego znaczenia. Nie odpowiedziałaś na pytanie
              czy ludzie mieszkający w domach jednorodzinnych to też wieśniaki co się
              grodzą ??
              • Gość: halszka Re: Nie potrafisz przyznać się do błędu :-) IP: *.osiedle.net.pl 23.08.05, 18:37
                w istocie sprawa pochodzenia, przeniesienia , badz tez zamieszkania w
                jakimkolwiek miejscu nie stanowi tu chyba problemu priorytetowego ani tez
                przyczyny tego zjawiska o ktorym piszesz ula.Podnoszenie tego do rangi
                przyczyny jest czyms smiesznym i stanowi wlasnie o kompleksie /nie wnikam jakim
                kompleksie-to Twoj problem/. Jedno jest pewne szkaradki otaczające często stare
                budownictwo nie sa niczym ponadto ze sa szkaradkami zakłocającymi estetykę
                otoczenia i czesto komplikujacymi przejscia . Uwazam ze Spoldzielnie
                mieszka.lub wspolnoty nie powinny na to zezwalac a juz istniejace nakazac
                usunąc.Często sa to stare , odrapane płoty. A jesli ktos ma taka potrzebe
                grodzenia sie niech to robi na dzialkach tudziez posesjach wiejskich.
              • Gość: Ula Re: dom to dom, a blok to blok IP: *.elpos.net 23.08.05, 21:53
                Otóż, napisałam, że jak ktoś chce się grodzić to niech sobie sprawi własny dom!
                Popieram!!! Tam sam sobie jest panem i władcą. Nie chcę natomiast oglądąc
                skwaszonych min bab i facetów, którzy wala do twoich drzwi i namolnie ci jęczą,
                że się trzeba ogrodzić. I nie mogą zrozumieć ludzi, którzy grodzić sie nie
                chcą. "no bo to dla Państwa dobra" - uzasadniaja. Otóż, jak na razie, ja sama
                doskonale wiem, co jest dla mnie dobre. I stawiam weto grodzeniu. Wg mnie to
                syndrom dorobkiewiczów i tyle.
                • Gość: Radecki Re: dom to dom, a blok to blok IP: *.elpos.net / *.elpos.net 24.08.05, 00:22
                  To te baby i faceci o skwaszonych minach to Ci nowobogaccy i dorobkiewicze ?? ;-
                  )
                  • Gość: A tak, tak Re: dom to dom, a blok to blok IP: *.elpos.net / *.elpos.net 24.08.05, 08:37
                    To wlaśnie ci co Cie nachodzą w domu i wmawiają ci co jest dla ciebie dobre. A
                    musi być dobra to co jest dobre dla nich - czyli po prostu MUSISZ chcieć się
                    grodzić. A jak nie chcesz to patrzą na ciebie jak na człowieka z kosmosu. "no
                    wie Pani, wszyscy wyrażają zgodę, tylko Pani...". Pani się nie zgadza i nie
                    zgodzi. Pani prosi też, aby oprócz ogrodzenia sąsiedzi nauczyli się też
                    kultury. Bo czasem wtdaje mi się, że forma przerasta u nich treść. POZORY oto
                    co jest dla nich ważne.
                    A proszę bardzo - grodźćie się za swoje pieniądze, a dla mnie kluczyk proszę!
                    Mnie ogrodzenie potrzebne nie jest!
          • Gość: Ula Rebłędy robisz IP: *.elpos.net / *.elpos.net 23.08.05, 08:43
            A już tak na marginesie: słowo w ogóle piszę się rozdzielnie.
            • Gość: lenka Re: Rebłędy robisz IP: 194.146.128.* 23.08.05, 11:30
              Ula - po co robisz burze w szklance wody? Moja rodzina tez mieszka w tym
              miescie od dziada pradziada, ale jakos nie przyszla mi do glowy tak jalowa
              teoria. Wystrzelilas jak Filip z konopii i dziwisz sie, ze ludzie maja inne
              zdanie. Nie masz przypadkiem nic powazniejszego do roboty? Swoja droga - skad w
              Tobie tyle pychy, zeby ponad wszystkich wywyzszac sie, podpierajac sie
              twierdzeniem, ze jestes przeciez rodowita bialostoczanka?
              • Gość: Ula Re: czekam na prawdę IP: *.elpos.net 23.08.05, 21:49
                A właśnie wyobraź sobie, że się dziwię. I nie rozumiem. I czekam, że może ktoś
                w końcu powie prawde, że chce się dowartościować budując OGRODZENIE. Bo tu nie
                o bezpieczeństwo chodzi. Więc czekam na PRAWDĘ! I jakoś się doczekać nie mogę.
                Niestety. A póki co to w tym kraju każdy ma prawo do własnych poglądów, więc
                jeśli czekasz, że ci "przyklasne" to na próżno. Pozdrawiam.
                PS A ortografia jest niezwykle wazna.
                • Gość: Radecki Grochem o scianę IP: *.elpos.net / *.elpos.net 24.08.05, 00:16
                  Jeśli naukowo udowodnisz, że zbudowanie bramy na nowym osiedlu to przejw
                  wiejskiego pochodzenia i dowartościowywanie się to sam wystąpię o stworzenie i
                  przyznanie Ci nobla w dziedzinie socjologii :-)))))))))) Skoro twierdzisz, że
                  na twoim osiedlu piją tylko miejscowe pijaczki to rzeczywiście ogrodznie jest
                  zbędne. Jeśli chodzi o bramy na nowo wybudowanych osiedlach jestem jak
                  najbardziej za.
                  • Gość: Ula Re: Grochem o scianę IP: *.elpos.net / *.elpos.net 24.08.05, 08:31
                    Nie wiem czy zauwazyłeś socjologu z Bożej łaski, że jesteś takim samym
                    kandydatem do tego Nobla, jak ja. Ja będę udowadniać, że grodzenie jest próbą
                    dowartościowania się, ty- że jest ludziom niezbędne do życia. Tyjesteś "za", ja
                    natomiast zawsze będę "przeciw". I tyle - tym się zasadniczo różnimy. I jeszcze
                    znajomością polskiej ortografii.
                    • Gość: Radecki Re: Grochem o scianę IP: *.elpos.net / *.elpos.net 24.08.05, 13:02
                      Tylko, że ja jestem znacznie bliżej tego nobla szanowna pani polonistko.
                      Nigdzie nie napisałem, że brama i ogrodzenie jest niezbędne do życia.
                      Stwierdziłem tylko, że na nowych osiedlach pomagają one w ochronie własności
                      ludzi tam mieszkających. To zadanie ogrodzenie i brama spełnia bardzo dobrze.
                      • Gość: Ula Re: Grochem o scianę IP: *.elpos.net / *.elpos.net 24.08.05, 17:34
                        A jeszcze dodatkowo wstaw kraty w oknach. To na pewno odstraszy złodzieja! I
                        najlepiej dwoje albo troje drzwi i ze trzy zamki. A i koniecznie obuduj balkon,
                        żeby się "obcy" nie gapili i nie próbowali wejśc przez balustradę. A może
                        lepiej - w ogóle zamuruj okna - wtedy ograniczysz prawdopodobieństwo włamania
                        przez okno. I zamuruj drzwi. i siebie wewnątrz pozostaw. na pewno będziesz
                        bezpieczny. gratuluję dobrego mniemania o sobie. zgłoś akces- może tam w
                        Skandynawii przyznają jakieś nagrody specjalne - dla zwolenników zagród na
                        przykład?
                        • Gość: Radecki Re: Grochem o scianę IP: *.elpos.net / *.elpos.net 24.08.05, 20:10
                          Widzisz Polska to nie Skandynawia, tam jeszcze do niedawna większość zostawiała
                          mieszkania i samochody otwarte a w domach na parterze nie było firanek, ale
                          Polacy i Jugole powoli oduczają ich takich zachowań. Czy ludzie montują kraty
                          na parterze i drzwi antywłamaniowe dlatego, że mają kompleksy i są ze wsi ? nie
                          sądze. Dziekuję za dyskusję. Żegnam
                          • Gość: Ula Re: Grochem o scianę cd. IP: *.elpos.net / *.elpos.net 24.08.05, 21:06
                            Oj Radecki ty po prostu kompleksy masz. A Skandynawia została przeze mnie uzyta
                            w kontekście twojgo tekstu o Noblu. Pozdrawiam,
                      • koczisss Re: Grochem o scianę 24.08.05, 20:26
                        A są pobierane opłaty za wjazd na wewnętrzne ulice, tak jak w stolycy???
                        Tam, jak chce się przyjechać do znajomego, to trzeba zapłacić 2,5 zeta, oczywiście wcześniej legitymując się, a jak mieszkaniec nie wspomni, że ktoś taki ma przyjść, to kopa w dupę i pa pa!!!
                        Tak jest oki???
                        Do tego chcecie doprowadzić swoim grodzeniem, że powstaną tzw. getta biedy i bogactwa, a po mieście nie będzie jak się poruszać, bo część ulic będzie prywatna, a co za tym idzie nie dostępna dla pospulstwa???
                        Tak jest w Warszawie, a na planach miasta ulice te są tak samo oznaczone jak zwykłe i posiadają nazwy!!!
                        Wiem, że Białystok to nie Warszawa, ale moda zawsze idzie z tamtego kierunku, to i tu dojdzie z pewnym opuźnieniem!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka