Dodaj do ulubionych

"Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak jest.

IP: 217.97.203.* 05.09.05, 08:20
Koszmar na czterech kółkach

Dziesiątki wolno przesuwających się samochodów na skrzyżowaniach w centrum
Białegostoku - tak wyglądały pierwsze wrześniowe dni, kiedy jak zawsze z
początkiem roku szkolnego wzrósł ruch na ulicach. Kierowcy coraz więcej czasu
i nerwów tracą w korkach, a rozwiązania problemów komunikacyjnych na razie
ładnie wyglądają tylko na papierze.

W wąskie gardło wiaduktu Dąbrowskiego i skrzyżowania przy kościele św. Rocha
wpada cały ruch z kilku dużych ulic: al. Piłsudskiego, Lipowej, Zwycięstwa,
Poleskiej, Antoniukowskiej i św. Rocha. Nic dziwnego, że korki w tym miejscu
to niezwykle uciążliwa norma.
- Codziennie rano stoję w korku na wiadukcie. Po południu nigdy nie udało mi
się szybko i bez dłuższych przerw pokonać Lipowej - wzdycha Jolanta Gień,
dodając, że zamknięcie części Rynku Kościuszki na rzecz deptaka wydłużyło
jeszcze strefę zakorkowania.
Obecnie nie dziwią już zatem sznury samochodów, które wąskimi uliczkami
Zamenhofa, czy Białówny próbują wbić się w Sienkiewicza.
A co się dzieje, kiedy w centrum rozpoczną się roboty drogowe?
Obserwuj wątek
    • anka1 Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je 05.09.05, 08:25
      ale pan T. zadowolony, bo mega piwiarnia w centrum jest ...
    • Gość: rowerzyk Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je IP: 195.177.197.* 05.09.05, 09:09
      Chcesz jechac wygodnie - postoisz w korkach. Chcieliscie europy? - To ja macie!
      A szukanie winnego jest takie popspolite: a to deptak, a to pan T. Tylko
      >>ja<< jestem idealny. Wszak place za benzyne, place podatki, wiec mi sie
      nalezy :)

      Pozdrawiam
      • wsk175 Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je 05.09.05, 10:18
        od początku byłem zwolennikiem deptaka lecz po kilku miesiącach jego istnienia
        jestem nieco zawiedziony.poza piciem piwa nic tam sie specjalnego nie
        dzieje.Jako użytkownik samochodu staram się tę część centrum omijać , ale nie
        zawsze się to udaje , czasem muszę się tam udać i wtedy faktycznie jest
        problem.Nie wszystkie sprawy da się załatwić korzystając z roweru.Dochodzą też
        słuchy na temat wycinki drzew obok ratusza.Zgroza.Czy nie korzystniej byłoby
        całą tą pijalnię piwa zwaną dumnie deptakiem przenieść właśnie za ratusz,położyć
        kostkę ale oczywiście ZOSTAWIAJĄC DRZEWA ?Krzaczory i trawnik można poświęcić w
        imię rozwoju centrum naszego miasta , ale od drzew WARA !A i piwo lepiej smakuje
        , gdy się je spożywa siedząc w cieniu pod drzewami , a nie na kamiennej pustyni.
        Przy okazji pytanie: do kiedy deptak w obecnej formie ma funkcjonować?
        • koczisss Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je 05.09.05, 10:28
          Od października będzie przebudowa Rynku Kościuszki itd.!!!
          • Gość: niewidzialny [...] IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 18.09.05, 08:58
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: rowerzyk Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je IP: 195.177.197.* 05.09.05, 10:31
          wsk175 napisał:

          > od początku byłem zwolennikiem deptaka lecz po kilku miesiącach jego istnienia
          > jestem nieco zawiedziony.poza piciem piwa nic tam sie specjalnego nie
          > dzieje

          Smutne to ze sklepikarze z Lipowej postapili tak egoistycznie.

          > Przy okazji pytanie: do kiedy deptak w obecnej formie ma funkcjonować?

          Podobno na jesieni ma (miala?) rozpoczac sie wymiana nawierzchni na typowo
          deptakowa.

          Pozdrawiam
          • sqwind Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je 18.09.05, 22:19
            Jak to na deptaku nic się nie dzieje-pije się piwo( nie wiem dlaczego Żywca,a
            nie któreś z Waszych browarów),nie można do niego dostać golonki,trzeba się
            opędzać od żebrających braci-jednym słowem wygląda nieco przygnębiająco ta
            ulica Lipowa.Nie ma klimatu.A co do korków,to nie przesadzajcie-nie ma problemu
            z jazdą samochodem,nie ma praktycznie kłopotów z parkowaniem,ulice macie dobrze
            oznaczone-jednym słowem jazda u Was to przyjemność w porównaniu z Krakowem.
    • koczisss Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je 05.09.05, 10:10
      W wąskie gardło wiaduktu Dąbrowskiego i skrzyżowania przy kościele św. Rocha
      wpada cały ruch z kilku dużych ulic: al. Piłsudskiego, Lipowej, Zwycięstwa,
      Poleskiej, Antoniukowskiej i św. Rocha. Nic dziwnego, że korki w tym miejscu
      to niezwykle uciążliwa norma.

      A jak to się ma do deptaka???
      Przed jego powstaniem tam od wielu lat było tłoczno, a deptak tu nie ma znaczenia!!!
      • Gość: rowerzyk Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je IP: 195.177.197.* 05.09.05, 10:28
        koczisss napisał:

        > A jak to się ma do deptaka???

        To nie istotne. Grunt, ze mozna przeciwko deptakowi zaprotestowac :)
        • koczisss Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je 05.09.05, 10:29
          No tak:)
          A ja widziałem korek na Antoniuku, to pewnie przez ten cholerny deptak:)))
          • Gość: sebas Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je IP: 217.97.203.* 05.09.05, 10:52
            Szkoda ze po raz kolejny znowu czegos nie rozumiesz.
            Ano np tej aluzji ze wladza pomyslala o deptaku ktory jest potrzebny jedynie
            knajpiarzom przy Rynku Kosciuszki a nie pomyslala o calej rzeczy kierowcow i o
            lepszej organizacji ruchu w Bialymstoku.


            ----------
            Free your mind.
            • koczisss Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je 05.09.05, 11:11
              NIedługo ulice będą świeciły pustkami, bo taka będzie droga ropa, więc nie ma problema!!!
              No, chyba, że zmotoryzowani będą woleli pojeździć autkami w zamian włożenia czego kolwiek do gara!!!

              A tak na poważnie, powiedz mi ile by kosztowało udrożnienie miasta, wybudowanie nowych ulic, wykupienie dzialek od opornych właścicieli, którzy tylko kłody pod nogi rzucają i chcą bóg wie jakich pieniędzy z te grunty???
              A jaki będzie koszt deptaka???

              Krawiec kraje, jak mu materiału staje!!!

              A teraz mi powiedz jeszcze, czy widzialeś kiedyśkorki???
              Bo to co jest w Białymstoku, to tylko ich namiastka!!!

              Jest rozwiązanie problemu, niech część z tych co autami zasuwają do pracy zacznie jeździć autobusami i mini korki znikną!!!
              Wyjdzie taniej, czyściej i zdrowiej dla wszystkich, a te ulice które są wystarczą w zupełności!!!

              Paliwo jest drogie, a u nas wszyscy autem chcą do roboty zasuwać, a w bogatrzych krajach, gdzie paliwo relatywnie jest tańsze w stosunku do zarobków duża część ludzi do pracy jeździ komunikacją miejską, albo rowerem, a u nas 5 metrów trzeba dupsko autem wieźć, stąd te "korki"!!!
              • Gość: sebas Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je IP: 217.97.203.* 05.09.05, 13:40
                > NIedługo ulice będą świeciły pustkami, bo taka będzie droga ropa, więc nie ma
                p roblema!!!
                > No, chyba, że zmotoryzowani będą woleli pojeździć autkami w zamian włożenia
                cze go kolwiek do gara!!!
                Rozumiem ze takie rozwiazanie to zart badz ironia.

                > A tak na poważnie, powiedz mi ile by kosztowało udrożnienie miasta,
                wybudowanie nowych ulic, wykupienie dzialek od opornych właścicieli, którzy
                tylko kłody po d nogi rzucają i chcą bóg wie jakich pieniędzy z te grunty???
                > A jaki będzie koszt deptaka???
                Fakt iz udroznienie miasta sporo kosztuje nie znaczy ze w ogole nalezy o tym
                zapomniec i zbyc ludzi zamknieciem ulicy w centrum i powiedzeniem: "Oto deptak
                wam czynię. Idźcie i wychwalajcie mnie bo to ja wam go dałem".

                > Krawiec kraje, jak mu materiału staje!!!
                Czyli sam przyznasz ze ten "deptak" to ochłap rzucony gawiedzi? Ze z braku laku
                byle takie co wyszlo?

                > A teraz mi powiedz jeszcze, czy widzialeś kiedyśkorki???
                > Bo to co jest w Białymstoku, to tylko ich namiastka!!!
                Tu przyznaje Ci racje, te korki w bialym to popierdulka w porownaniu z np
                warszawskimi.

                > Wyjdzie taniej, czyściej i zdrowiej dla wszystkich, a te ulice które są
                wystarczą w zupełności!!!
                Tylko niech one beda DOBRE, a nie wyboje, dziury i ograniczenia do 30.

                > Paliwo jest drogie, a u nas wszyscy autem chcą do roboty zasuwać, a w
                > bogatrzych krajach, gdzie paliwo relatywnie jest tańsze w stosunku do zarobków
                > duża część ludzi do pracy jeździ komunikacją miejską, albo rowerem, a u nas 5
                > metrów trzeba dupsko autem wieźć, stąd te "korki"!!!
                Przyczyna korzystania w innych krajach z komunikacji miejskiej nie jest wcale
                cena benzyny. Jest szereg zupelnie innych czynnikow.
                • Gość: mocniak Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je IP: 80.50.35.* 05.09.05, 18:11
                  Gość portalu: sebas napisał(a):

                  > Rozumiem ze takie rozwiazanie to zart badz ironia.

                  To policz ile miesięcznie wydajesz na samochód [naprawy, paliwo, podatki etc.] i
                  co mógłbyś zrobić z tymi pieniędzmi.

                  > Fakt iz udroznienie miasta sporo kosztuje nie znaczy ze w ogole nalezy o tym
                  > zapomniec i zbyc ludzi zamknieciem ulicy w centrum i powiedzeniem: "Oto deptak
                  > wam czynię. Idźcie i wychwalajcie mnie bo to ja wam go dałem".

                  Udrożnić miasto można za dużo mniejsze pieniądze - wystarczy zwiększyć priorytet
                  komunikacji zbiorowej i rowerowej. W ostatecznim rozliczeniu komunikacja
                  zbiorowa jest dużo tańsza niż samochodowa. O rowerach już nie wspominając.

                  > Tu przyznaje Ci racje, te korki w bialym to popierdulka w porownaniu z np
                  > warszawskimi.

                  > Tylko niech one beda DOBRE, a nie wyboje, dziury i ograniczenia do 30.

                  I myślisz, że to rozwiąże problem? Przestaniesz stać w korkach? Mylisz się.
                  Zrobią jedno skrzyżowanie, to korek przeniesie się na następne. Samochód zajmuje
                  zbyt wiele miejsca aby był wydajnym środkiem transportu w miastach.

                  > Przyczyna korzystania w innych krajach z komunikacji miejskiej nie jest wcale
                  > cena benzyny. Jest szereg zupelnie innych czynnikow

                  Oczywiście że tak. Tam przede wszystkim jest wyższy komfort podróżowania
                  komunikacją zbiorową, a jechać do miasta ze względu na opłaty parkingowe
                  zwyczajnie się nie opłaca. Istnieje także dużo lepsza infrastruktura rowerowa.
                  Na zachodzie zamknięcie jednego pasa dla samochodów i przekształcenie go na
                  drogę rowerową nie stanowi żadnego problemu.
                  • Gość: sebas Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je IP: 217.97.203.* 08.09.05, 08:25
                    > To policz ile miesięcznie wydajesz na samochód [naprawy, paliwo, podatki etc.]
                    > i co mógłbyś zrobić z tymi pieniędzmi.
                    Niezbyt rozumiem co ci do moich pieniedzy i jak ja je wydaje?

                    > Udrożnić miasto można za dużo mniejsze pieniądze - wystarczy zwiększyć priorytet
                    > komunikacji zbiorowej i rowerowej. W ostatecznim rozliczeniu komunikacja
                    > zbiorowa jest dużo tańsza niż samochodowa. O rowerach już nie wspominając.
                    Co rozumiesz przez "zwiekszyc priorytet?

                    > I myślisz, że to rozwiąże problem? Przestaniesz stać w korkach? Mylisz się.
                    > Zrobią jedno skrzyżowanie, to korek przeniesie się na następne. Samochód zajmuje
                    > zbyt wiele miejsca aby był wydajnym środkiem transportu w miastach.
                    Czyli uwazasz ze nie warto naprawiac drog bo on sluza tylko transportowi
                    wlasnymi samochodami, ktory to wedlug ciebie jest zly - dobrze rozumiem?

                    > Oczywiście że tak. Tam przede wszystkim jest wyższy komfort podróżowania
                    > komunikacją zbiorową, a jechać do miasta ze względu na opłaty parkingowe
                    > zwyczajnie się nie opłaca. Istnieje także dużo lepsza infrastruktura rowerowa.
                    > Na zachodzie zamknięcie jednego pasa dla samochodów i przekształcenie go na
                    > drogę rowerową nie stanowi żadnego problemu.
                    Po naszych drogach z trudnoscia jezdzi sie samochodem a co dopiero rowerem - o
                    czym ty mowisz? wlasnie z uwagi na m.in. dziury ktorych nie chcesz łatac.
                    Komunikacja zbiorowa na zachodzie jest tak popularna z rowniez z uwagi na
                    szybkosc (bardzo podobnie jest w warszawie z metrem). Zagwarantuj mi ze w
                    bialymstoku dojade szybciej empekiem niz samochodem z jednego konca miasta na
                    drugi to wtedy wywale blaszaka na zlom.
        • Gość: sebas Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je IP: 217.97.203.* 05.09.05, 10:53
          > To nie istotne. Grunt, ze mozna przeciwko deptakowi zaprotestowac :)
          Grunt to protestowac przciwko tym co protestuja.
    • Gość: mocniak Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je IP: 80.50.35.* 05.09.05, 18:04
      Samochody nie stoją w korkach. Samochody je tworzą.

      Budowa nowych dróg nie rozwiąże problemu, tylko go eskaluje. Więcej dróg to
      więcej samochodów, czyli więcej korków. Nie łudźcie się, że jest inaczej, w
      miastach zachodnich już od dawna nie buduje się nowych dróg w centrum ale je się
      _ZAMYKA_ i ogranicza ruch.
      • Gość: sebas Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je IP: 217.97.203.* 08.09.05, 08:27
        > Budowa nowych dróg nie rozwiąże problemu, tylko go eskaluje. Więcej dróg to
        > więcej samochodów, czyli więcej korków.
        Gosciu, probowalem normalnie dyskutowac z twoimi argumentami ale ty pieprzysz
        idiotyzmy ze hej. Z powyzszym stwierdzeniem dyskutowac to tak jak udowodnic ze
        nie jest sie wielbladem. Wiecej drog to wiecej korkow - dobre. To tak jak mowic
        ze pies to zwierze, kot to zwierze, czyli ze kot to pies.
    • Gość: amy Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je IP: *.elpos.net 07.09.05, 20:07
      Totalna beznadzieja z tym deptakiem! Jeździ sie fatalnie, lepszym rozwiązaniem
      byłby deptak na Suraskiej.
      • Gość: lenka Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je IP: 194.146.128.* 07.09.05, 20:45
        Poki co na Suraskiej mamy korki, samochody probowaly jechac w 2 pasach, na Bialowny tez wszystko stalo, a na deptaku w kawiarenkach siedzieli uczniowie w bialych bluzkach, ktorzy po rozpoczeciu roku szkolnego postanowili ow fakt opic :)Taka miala byc idea deptaczka ?:P
    • czlowiek_o_jednakowych_zebach Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je 07.09.05, 21:03
      Dziś przed 16.00 był korek na Legionowej. Autobusem/samochodem bym się tłoczył z 30 minut ze szkoły do domu. A dziś sobie elegancko rowerem zjechałem z zatłoczonej ulicy na prawie pusty chodnik i się śmiałem z ludzi stojących w korkach ;-).
      • anka1 Re: "Koszmar na czterech kółkach" - ale deptak je 08.09.05, 08:41
        jak sie wszyscy na rowery przesiada to tez korki beda i co wtedy ?:)
        • wsk175 rower tak, ale.. 08.09.05, 10:16
          Mocniak ma wiele racji - w wieku naprawdę dużych miastach świata ogranicza się
          ruch w centrum , gdyż aby ruch samochodowy odbywał się płynnie trzeba by
          zbudować tyle ulic że wymagałoby to zlikwidowanie wielu budynków , czyli centrum
          przestałoby być centrum.Paradoks."Centrum "składałoby się w szerokich ulic i
          wielokoddygnacyjnych parkingów .Póki co Białystok nie jest jeszcze metropolią i
          nie wiem czemu włodarze miasta "fundują" nam "wielkomiejskość" w postaci korków
          w centrum miasta.Rower jest jakimś rozwiązaniem problemu , ale w ograniczonym
          stopniu, chociażby ze względu na klimat.Sam często korzystam z roweru przy
          załatwianiu spraw "na mieście" ale niedługo przyjdzie paskudna jesień , a po
          niej zima . Gospodarze miasta zresztą starają się jak mogą by jazdę rowerem po
          mieśćie skutecznie zohydzić , te ich "ścieżki rowerowe" prowadzą przeważnie
          znikąd do nikąd i to w dość niebanalny , że tak powiem , sposób.No cóz , jak się
          czarnym oddaje za free warte miliony działki to potem brakuje kaski na wszystko.
          pozdr dla rowerzystów.
          • zewsi Re: rower tak, ale.. 08.09.05, 10:51
            W wielu dużych miastach ogranicza się ruch w centrum, ale może jest to
            spowodowane tym, że wiele dużych miast ma świetnie funkcjonujący układ
            komunikacyjny i pobudowane obwodnice? U nas obwodnic, jak na razie, brak.
            • Gość: mocniak Re: rower tak, ale.. IP: 80.50.35.* 08.09.05, 15:18
              zewsi napisał:

              > W wielu dużych miastach ogranicza się ruch w centrum, ale może jest to
              > spowodowane tym, że wiele dużych miast ma świetnie funkcjonujący układ
              > komunikacyjny i pobudowane obwodnice? U nas obwodnic, jak na razie, brak.

              Dokończenie trasy Kopernikowskiej stworzy doskonałe warunki do ograniczenia
              ruchu w centrum. Ulice Kopernika, Zwierzyniecka, Piastowska, Towarowa, Poleska i
              Boh. Monte Cassino będą mogły służyć za objazd centrum które można otworzyć
              przede wszystkim dla pieszych, komunikacji zbiorowej i rowerów. W miastach
              zachodnich wprowadza się tzn. "strefę 30", dzięki której w centrach nie jest
              potrzebna segregacja ruchu. Nie zapominajmy, że środki komunikacji alternatywnej
              zajmują w przeliczeniu na jedną osobę dużo mniej miejsca niż samochody osobowe.

              Bo kto nie chciałby mieszkać w cichym, czystym i zdrowym mieście? :)
              • Gość: sebas Re: rower tak, ale.. IP: 217.97.203.* 09.09.05, 12:40
                > Ulice Kopernika, Zwierzyniecka, Piastowska, Towarowa, Poleska
                > i Boh. Monte Cassino będą mogły służyć za objazd centrum które można otworzyć
                > przede wszystkim dla pieszych, komunikacji zbiorowej i rowerów.
                Hehehe dobre. Z tymi ich wszystkimi dziurami i wybojami??
                Najpierw ktos musialby je niezle połatac.
                • Gość: mocniak Re: rower tak, ale.. IP: 80.50.35.* 09.09.05, 23:18
                  > Hehehe dobre. Z tymi ich wszystkimi dziurami i wybojami??
                  > Najpierw ktos musialby je niezle połatac.

                  To już chyba przegięcie widzieć dziury, tam gdzie ich nie ma.

                  Kopernika i Zwierzyniecka w przyszłym roku będą przebudowywane. Reszta
                  wymienionych ulic jest raczej płaska.
                  • Gość: sebas Re: rower tak, ale.. IP: 217.97.203.* 10.09.05, 09:37
                    > Kopernika i Zwierzyniecka w przyszłym roku będą przebudowywane.
                    Czyli ze teraz sa dziurawe - tak czy nie?

                    > Reszta wymienionych ulic jest raczej płaska.
                    Kiedy byles ostatnio na Towarowej albo Poleskiej? ona se plaskie? no ja pier...
                    widac mi tak zawieszenie wali samo z siebie a nie przez dziury
                    • Gość: usługi Re: rower tak, ale.. IP: *.piasta.pl 10.09.05, 15:44
                      Świadczę usługi i bez samochodu obejść się nie mogę. Nie wyobrażam sobie dzisiaj jakiejkolwiek działalności gospodarczej bez auta. No może jeszcze latem, ale nie zimą. Rowerzyki i mocniaki wrzucają wszystkich kierowców do jednego worka. To ich potencjalnie najważniejszy wróg, a potem są już tylko urzędnicy. Proponuję też abyście na na swoich tak licznie organizowanych zlotach zwanych "masami" uczyli młodszych rowerzystów opanowania sie na ulicach. Następnym razem jak taki smark na góralu będzie jechał wieczorem, środkiem Świętojańskiej na czołówkę i nie będzie reagował na sygnały, a potem jeszcze zacznie machac na mnie grabiami to po prostu zawrócę i mu wytłumaczę to na komisariacie. Piątkowe powroty rowerzystów z "masy" tak właśnie wyglądają. Nie jest to pierwszy i chyba ostatni raz. Poza tym wydaje mi się, że jeśli nie będziemy jeździć samochodami, a co za tym idzie nie kupimy mocno opodatkowanego paliwa to ścieżki rowerowe będziecie mogli tylko oglądać na zachodzie, chyba, że sami je wybudujecie.
                      • Gość: rowerzyk Re: rower tak, ale.. IP: 195.177.197.* 10.09.05, 19:36
                        Po pierwsze. Im wiecej ludzi skorzysta z komunikacji zbiorowej i roweru, tym
                        wiecej miejsca na uilicach i parkingach zostanie dla tych, ktorzy na prawde
                        musza jechac samochodem.
                        Po drugie. Wrzucanie kierowcow do jednego wora odbywa sie na takiej samej
                        zasadzie, dzieki ktorej kazdy rowerzysta to pijany i nieoswietlony gowniarz
                        rozjezdzajacy ludzi na chodniku. Ale dostrzegles(lismy) problem, wiec mysle, ze
                        jestes(my) na dobrej drodze. Bedzie dobrze! :)
                        Po trzecie. Z masy zawsze wracam grzecznie i to samo robia moi koledzy. Jezeli
                        kazdy dopilnuje siebie i swoich kolegow - nie bedzie problemu.
                        Po czwarte dochody z mocno opodatkowanego paliwa tylko w czesci pokrywaja
                        koszty motoryzacji.

                        Pozdrawiam!

                        Ps. 22 wrzesnia obchodzony bedzie Europejski Dzien bez Samochodu. Festyn pod
                        Wegierka od 16, a o 18 przejazd rowerowy z eskorta policji. Pamietajcie o
                        lampkach, bo bedzie juz ciemno!
                        www.bialystokrowerowy.republika.pl/dbs2005_1.html
                        • Gość: sebas Re: rower tak, ale.. IP: 217.97.203.* 11.09.05, 12:33
                          > Po trzecie. Z masy zawsze wracam grzecznie i to samo robia moi koledzy.
                          Wracasz grzecznie - ale co robisz "na miasie"? jedziecie jedna wielka
                          nieoznakowana grupa - jeden paragraf (utrudnianie ruchu), trabicie i pipczecie -
                          drugi paragraf (naduzywanie sygnalow dzwiekowych)

                          > Po czwarte dochody z mocno opodatkowanego paliwa tylko w czesci pokrywaja
                          > koszty motoryzacji.
                          Ze jak? podatki z paliw ida na to i jeszcze na wiele wiele innych rzeczy - chyba
                          nie zdajesz sobie sprawy jakie kwoty wchodza w rachube.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka