Dodaj do ulubionych

Zemsta na żądanie

IP: 84.13.65.* 29.09.05, 01:42
wsolczuc tylko- kiedys wzywalem policje po pare razy- i tez slyszalem ze
robie to niepotrzebnie- za kazdym razem to samo- sprawa blacha- jak mnie beda
bic to wtedy a jak tylko wyzywaja i necaja psychicznie to luz
Obserwuj wątek
    • Gość: ob.Piszczyk Re: Zemsta na żądanie IP: *.man.bialystok.pl 29.09.05, 08:00
      Histora jest z pewnością prawdziwa. Policjanci czują się bezkarnie. Moją
      sąsiadkę przez dłuższy czas śledził policjant. Kiedy próbowała coś z tym zrobić
      straszył i wyzywał ją. Dała za wygraną i wyprowadziła się. Ale oczywiście
      przełożeni nic z tym nie robią, tylko "kryją" swoich. To państwo w państwie.
    • Gość: JAneK Wezwanie do libacji IP: 213.17.181.* 29.09.05, 13:29
      Na naszej klatce mieszka pani, co ma co jakiś czas innego pana.
      Ma małą córeczkę ale nie przeszkadza to w urządzaniu conocnych libacji.
      Sąsiadka raz zadzwoniła na milicję (celowo napisałem milicję, bo policji, to w
      Polsce jeszcze nie ma, policjanci ustawowo mają dbać o bezpieczeństwo obywateli).
      Po jakimś czasie przyjechał patrol milicyjny i zorganizował spotkanie na klatce.
      Poprosili pana, co się awanturował i panią, która zgłosiła libację na milicji.
      Publicznie oświadczyli panu, że ta oto pani ma jakieś zarzuty co do jego
      zachowania. Potem odjechali.
      Nie trudno się domyślić jaka była reakcja pana awanturnika względem sąsiadki.
      Do dziś pani boi się sama wchodzić po schodach.
      A milicja ma spokój i może mówić, że jest spokojnie, bo przecież żadnych
      zgłoszeń już nie dostaje...
    • Gość: jmghjbvnjhkmh Zemsta na żądanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 17:43
      Koleżanko Ewo Sokólska , powinnaś pisac horrory a nie pracowac w podrzędnej
      gazecie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka