Problem podbiałostockich gmin.

26.11.05, 10:54
To dotyczy głównie komunikacji miejskiej, ale w sumie chodzi o współpracę w
regionie, więc wrzucam to na główne. Dlaczego Białystok wciąż finansuje linie
jeżdżące poza granice miasta? Co więcej – nie chce z tego finansowania póki
co zrezygnować. Władze miasta wciąż wyrażają "wolę negocjacji" z sąsiednimi
gminami, podczas gdy te gminy nie mają zamiaru dopłacać. Więc co tu
negocjować? Nie lepiej po prostu zlikwidować całą drugą strefę i jeśli któraś
gmina chce, żeby białostocka komunikacja miejska do niej dojeżdżała, niech
indywidualnie negocjuje utrzymanie linii z własnej inicjatywy. Rozwiązanie
szybkie, oszczędne, radykalne i skuteczne.
I da to jeszcze jeden plus – sporo podbiałostockich osiedli może być w tej
sytuacji rozczarowanych polityką władz ich gmin (na przykład Supraśla, który
nie ma zamiaru dofinansowywać linii) i chcieć zmiany przynależności
powiatowej i gminnej. A większy Białystok to większe wpływy z podatków do
kasy miejskiej.
Co o tym sądzicie?
    • nekroskop88 Re: Problem podbiałostockich gmin. 26.11.05, 11:48
      Bardzo dobry pomysł :)
      Lecz przy obecnych władzach niewykonalny.
      • justusz Re: Problem podbiałostockich gmin. 26.11.05, 12:21
        jakis zaskakujacy pomysł. Zawsze sadziłem ze komunikacja miejska jest jedna ze
        spólek działajacych na zasadach prawa handlowego i rachunku ekonomicznego a
        wiec powinna dawac zyski a nie generowac straty i liczyc na subwencje. Podobnie
        jak wodociagi, zakład oczyszczania miasta, i gazownia.
        • Gość: x Re: Problem podbiałostockich gmin. IP: 212.33.89.* 26.11.05, 12:33
          kazda gmina dba o lad i porzadek w swojej gminie, wiec jesli gminom nie zalezy
          na ich mieszkancach, to chyba jasne dlaczego mamy dopłacac do suprasla,
          oczywiscie by burmistrz mógl miec wieksza kase do wlasnego podzialu, to chyba
          oczywiste, jako mieszkanka bialegostoku prosze o dbanie o finanse naszej gminy
          moze uzbiera sie wtedy na k\lokale komunalne, a nie wszedzie marnotrastwo
        • kamilar Re: Problem podbiałostockich gmin. 26.11.05, 12:46
          Gdyby gmina kierowała się tylko rachunkiem ekonomicznym, to mało kogo stać by
          było na bilety i więcej ludzi jeździłoby samochodami, a to wiązałoby się z
          wiekszym natęzeniem ruchu, szybszą dewastacją dróg, wiekszymi korkami.
          • freewolf Re: Problem podbiałostockich gmin. 26.11.05, 13:14
            kamilar napisał:

            > Gdyby gmina kierowała się tylko rachunkiem ekonomicznym, to mało kogo stać by
            > było na bilety i więcej ludzi jeździłoby samochodami, a to wiązałoby się z
            > wiekszym natęzeniem ruchu, szybszą dewastacją dróg, wiekszymi korkami.

            Chyba nie zrozumiałeś mnie do końca. Nie mam nic przeciwko dofinansowywaniu
            komunikacji miejskiej przez miasto, co powoduje obniżenie kosztów biletów, a co
            za tym idzie, zmniejszenie ruchu ulicznego w Białymstoku. Jestem przeciwny
            wyłącznie finansowaniu przez miasto z pieniędzy, które powinny być przeznaczone
            na ułatwianie życia mieszkańcom Białegostoku, ułatwiania życia mieszkańcom
            gmin, które mają własny zarząd i własny budżet na ten cel.
            Ujmę to innymi słowami - czy na przykład cieszyłbyś się, gdyby ktoś z Twojej
            rodziny za Twoje pieniądze kupił Twojemu sąsiadowi telewizor? To działa mniej
            więcej na tej zasadzie. Zarząd Białegostoku daje dość kosztowny prezent
            mieszkańcom sąsiednich gmin, odbierając mieszkańcom własnego miasta.
        • Gość: jot Re: Problem podbiałostockich gmin. IP: *.stnet.pl 26.11.05, 17:48
          W Wałbrzychu i w całej południowej Polsce jeżdżą od dawna busiki firm prywatnych na trasach pomiedzy miejscowościami oraz na trasach, które dublują niektóre linie komunikacji miejskiej.Cena zawsze niższa niż PKS, zawsze szybciej i taniej niż komunikacja miejska. W Wałbrzychu bilet miejski kosztował chyba 1,80 zł , a busik brał 20 gr mniej i nie było problemów z zatrzymaniem sie pomiędzy przystankami. Kierowca jak nazbierał pasażerów to pytał dokąd chcą jechać.Bez problemów jechał taką trasą jak pasowała pasażerom, choć nbez przesady.
          Na Podlasiu tam gdzie są busiki ceny biletów spadły, PKS się dostosował. Tam gdzie nie ma konkurencji na porównywalnych w km trasach ceny biletów PKS są prawie dwa razy większe, bo autobusy jeżdżą prawie puste. PKS ma tam misję, a nie bisnes.
          W Białymstoku pierwszą firmą, która powinna być przeciwna konkurencji jest sławetny ZOKM, bo jeśli wszystko będzie grało to zakład ów jest całkiem niepotrzebny.
    • Gość: rowerzyk Re: Problem podbiałostockich gmin. IP: 195.177.197.* 26.11.05, 12:40
      Ciekawy pomysl.
      Ciekawe co na to "druga strona"
    • alex.4 Re: Problem podbiałostockich gmin. 26.11.05, 17:53
      sporo osób pracuje w Białymstoku ale mieszka pod miastem. Umozliwienie dojazdu
      im do miasta jest dla niego korzystne - osoby takie pracują i wydają pieniądzę
      w Białymstoku
Pełna wersja