Dodaj do ulubionych

Rowerowy Happening?

IP: 195.177.197.* 03.12.05, 16:33
Pojeździłem w ostatnich dniach trochę po mieście. Mróz, trochę śniegu i
ogólnie "zimą rowerem się nie jeździ", a widziałem zadziwiająco dużo rowerów
poprzypinanych do slupkow i poreczy. Czy o czymś nie wiem? Jakaś akcja? :)

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • koczisss Re: Rowerowy Happening? 03.12.05, 17:08
      Bieda, Panie bieda!!!
      • Gość: rowerzyk Re: Rowerowy Happening? IP: 195.177.197.* 03.12.05, 17:19
        Nie rozumiem. Ja tam nie czuje sie biedny.
        A wprost przeciwnie, szkoda mi biadakow marznacych na przystankach.
        :)

        Ps. "!" ci sie zacina.

        Pozdro
        • koczisss Re: Rowerowy Happening? 03.12.05, 17:28
          Chodzi mi o to, ze niektórych nie stać na bilet autobusowy, to jeźdżą rowerem, choć w taką pogodę nie jest to ani przyjemne i nie wygodne.

          > A wprost przeciwnie, szkoda mi biadakow marznacych na przystankach.
          > :)

          A jak jedziesz, to nie jest Ci zimno choćby w twarz???
          Myślę, ze Ci na przystankach mniej w nią marzną, bo stoją spokojnie, a Tobie wiaterek zimny dmucha:)

          Ps.
          Też jeżdżę rowerkiem, ale to w ramach oszczędności, a mniej już przyjemności:)))
          • Gość: rowerzyk Re: Rowerowy Happening? IP: 195.177.197.* 03.12.05, 18:05
            koczisss napisał:

            > Chodzi mi o to, ze niektórych nie stać na bilet autobusowy, to jeźdżą
            rowerem,

            Rowery staly pod urzedami i sklepami. Jezeli ktos pracuje w urzedzie (zakladam
            ze pracuje, bo rower stoi tam calymi dniami), albo przyjezdza do sklepu nie-
            pierwszej-potrzeby po zakupy, to chyba stac go na bilet.

            > choć w taką pogodę nie jest to ani przyjemne i nie wygodne.

            Sprawdziles, czy tylko teoretyzujesz siedzac w domowym zaciszu przed komputerem?

            > A jak jedziesz, to nie jest Ci zimno choćby w twarz???

            Przez chwile, na poczatku i nie na tyle, zeby sobie z tym nie poradzic.
            Jezeli wyjade z domu i popedze jak wariat (czego unikam), to po 1,5 (slownie
            półtora) kilometra, jest mi juz za goraco. A ubieram sie wrecz absurdalnie
            cienko - polarowa bluza z golfem i ortalonowa kurteczka.

            > Myślę, ze Ci na przystankach mniej w nią marzną, bo stoją spokojnie,

            Nie ruszaja sie, wiec nie wytwarzaja ciepla.

            > a Tobie wiaterek zimny dmucha:)

            O wiatroszczelnych ubraniach slyszales? Ot, chociazby najprymitywniejszy
            ortlion. O goretexach nie mowie, bo podobno rower to pojazd dla biedoty.

            > Ps.
            > Też jeżdżę rowerkiem, ale to w ramach oszczędności, a mniej już
            przyjemności:))

            A ja z lenistwa. Rowerem pojade od drzwi do drzwi i po najbardziej pasujacej mi
            trasie. Autobusem nie. Sprawy w centrum rowerem zalatwiam dwa razy szybciej niz
            bym pojechal autobusem. Wyjazd do kolegi na Dojlidy - trwa trzy razy krocej.

            I jak juz tak bezkrytycznie zachwalam rower to jeszcze wspomne, ze rowerowa
            opona na ubitym sniegu trzyma sie lepiej niz buty.

            Ps. Bylem dzis dwa razy w centrum i raz na Dojlidach, wyszlo niecale 20 km.
            Ludzie ktorzy pojechali na zbiorke na 11 pod pomnik, w 2,5 godz przejezdzili
            kolo 25. A ty?

            Pozdro.
            • koczisss Re: Rowerowy Happening? 03.12.05, 18:11
              Dziś nie jeździłem, bo nie mialem takowej potrzeby, a i nie mogłem, bo musiałem w domu kibel zamontować i mi trochę zeszło:))) Ale wczoraj tak, zrobiłem około 20 km.

              Jak jutro białe gó.. nie bedzie padało mam zamiar trochę pojeździć.
              Mówisz, że na ubitym śniegu..., zgoda, ale w mieście częściej bywa, że nie ma tego śniegu, a błoto wymieszane ze śniegiem i solą, a po tym, chociaż mi nie mów, nie da się specjalnie jeździć, a to z dwóch powodów, mokro i ślisko, a do tego nieźle niszczy rower!!!
              • czlowiek_o_jednakowych_zebach Re: Rowerowy Happening? 03.12.05, 18:16
                koczisss napisał:

                > Mówisz, że na ubitym śniegu..., zgoda, ale w mieście częściej bywa, że nie ma t
                > ego śniegu, a błoto wymieszane ze śniegiem i solą, a po tym, chociaż mi nie mów
                > , nie da się specjalnie jeździć, a to z dwóch powodów, mokro i ślisko,
                > a do teg
                > o nieźle niszczy rower!!!


                Jeździsz po mieście fullem za 2999 złotych w promocji? ;-) Na miasto, a szczególnie na zimę składa się/kupuje rower miejski
                • koczisss Re: Rowerowy Happening? 03.12.05, 18:18
                  Miejsca ci u mnie dostatek, ale kasiorki niestety nie!!!
                  • Gość: rowerzyk Re: Rowerowy Happening? IP: 195.177.197.* 03.12.05, 18:53
                    zakup "taniego roweru na miasto" przewaznie wychodzi taniej, niz wyremontowanie
                    po zimie "tego wlasciwego"
                  • czlowiek_o_jednakowych_zebach Re: Rowerowy Happening? 03.12.05, 19:55
                    koczisss napisał:

                    > Miejsca ci u mnie dostatek, ale kasiorki niestety nie!!!


                    Zmontuj sobie ostre koło, można nawet za 150 złotych :).
              • Gość: rowerzyk Re: Rowerowy Happening? IP: 195.177.197.* 03.12.05, 19:11
                > Jak jutro białe gó.. nie bedzie padało mam zamiar trochę pojeździć.

                Te białe gó.. zapewnia niezapomniane widoki w terenie i mozliwosc zabawy w
                wielometrowe poslizgi. A ze to zabawa przednia, bylo widac w piatek po sladach
                na placu przed Wegierka. Za to jak wywalisz sie gdzies w terenie, to sie
                suniesz i suniesz... Po czym wstajesz, otrzepujesz ubranie i dalej masz czysto
                i sucho. Pod warunkiem ze nie nasypalo ci sie za kolnierz :P
            • koczisss Re: Rowerowy Happening? 03.12.05, 18:17
              A jak będzie -20 stopni, to tez pojedziesz z przyjemnością???
              Jadąc 20 km/h temperatura odczuwalna na twej twarzy będzie wynosiła około -40, a to już duuuży mróz!!!
              A ile trzeba par rękawic wtedy nałożyć??? Ile par kalisraczy??? Ile par skarpet???
              • Gość: rowerzyk Re: Rowerowy Happening? IP: 195.177.197.* 03.12.05, 18:52
                > A ile trzeba par rękawic wtedy nałożyć??? Ile par kalisraczy??? Ile par
                > skarpet

                Przy -20 wilgotnosc jest juz znikoma, a nie tak jak przez ostatni tydzien 90-
                90% i bez problemu da sie jezdzic z odkryta twarza (sprawdzone!) Jezeli jednak
                wolisz cos nalozyc, to polecam kominiarke, albo bandamke. Obydwa rozwiazania z
                powodzeniem stosuja ludzie na sobotnich i niedzielnych wyjazdach.

                > A ile trzeba par rękawic wtedy nałożyć??? Ile par kalisraczy??? Ile par
                skarpet???

                Rekawice: 1 para dobrych, lub 2 z Madro. Nie zaciskac lap na kierownicy i od
                czasu do czasu poruszac paluchami by pobudzic krazenie.
                Kalesony: wedle zyczenia, byle po kolanach nie wialo.
                Skarpety: dwie pary. Jezeli jezdzisz w kolarskich (przewiewnych jak sandaly)
                butach to starym kolarskiem sposobem jako trzeciej pary skarpet mozna uzyc...
                gazet :) Folii nie polecam, bo stopa sie jednak poci i po przemoczeniu skarpet
                robi sie malo przyjemnie. Jesli buty kolarskie, to warto pomyslec o
                neoprenowych ocieplaczach na nie. Do dostania w sklepach rowerowych. Dodatkowa
                zaleta, ze chronia przed woda.

                Ps. Opis na gg kolegi: "Rower orzeźwia!"
              • bad_habit Re: Rowerowy Happening? 03.12.05, 20:20
                Ile par kalisraczy??
                > ???
                >
                > koczisss,a co to za neologizm????Mógłbyś mnie z lekka oświecić??:P
                >
                • koczisss Re: Rowerowy Happening? 03.12.05, 20:23
                  No kalesony:)))
                  • bad_habit Re: Rowerowy Happening? 03.12.05, 20:29
                    koczisss napisał:

                    > No kalesony:)))
                    >
                    aaaaaaa,super!Dzięki!A wiesz co?Dziś bad przeszła małą metamorfozę,hehe!:P
                    • koczisss Re: Rowerowy Happening? 03.12.05, 20:35
                      Czyli???
                      • bad_habit Re: Rowerowy Happening? 03.12.05, 21:01
                        koczisss napisał:

                        > Czyli???
                        >
                        szczegóły na Forum Kopytko w wątku czy jesteście z Białegostoku:)Nie chce o tym pisać na FB,bo:
                        *zostanę posądzana o zaśmiecanie forum
                        i są też inne powody.
                        heheheh:D
          • Gość: rowerzyk rowerzysci przy -10'C IP: 195.177.197.* 05.12.05, 15:24
            Ot, taka ciekawostka z konca stycznia 2005
            www.masa.miasto.bialystok.pl/min.php?gal=12
    • bad_habit Re: Rowerowy Happening? 03.12.05, 20:18
      Gość portalu: rowerzyk napisał(a):

      > Pojeździłem w ostatnich dniach trochę po mieście. Mróz, trochę śniegu i
      > ogólnie "zimą rowerem się nie jeździ", a widziałem zadziwiająco dużo rowerów
      > poprzypinanych do slupkow i poreczy. Czy o czymś nie wiem? Jakaś akcja? :)
      >
      > Pozdrawiam.
      To pewnie w związku z dzisiejszą metamorfozą bad_habit:P
      Pozdrówki
    • Gość: kierowca czy sa opony zimowe do rowerow ? IP: *.elpos.net 04.12.05, 17:50
      albo przynajmniej caloroczne )))))))))))))))))))))))))))))))))
      • Gość: rowerzyk Re: czy sa opony zimowe do rowerow ? IP: 195.177.197.* 04.12.05, 19:44
        No to cie zaskocze, bo sa.
        Moze nie tyle zimowe co na lod, bo z kolcami:

        www.suomityres.fi/bike/images/w106.jpg
        Z drugiej strony jazda po sniegu bardzo przypomina jazde po piachu lub blocie,
        a takie nawierzchnie nie sa niczym niezwyklym nawet dla przecietnego rowerzysty.

        Pozdrower!
        :)
        • czlowiek_o_jednakowych_zebach Re: czy sa opony zimowe do rowerow ? 04.12.05, 20:17
          Gość portalu: rowerzyk napisał(a):

          > www.suomityres.fi/bike/images/w106.jpg
          > Z drugiej strony jazda po sniegu bardzo przypomina jazde po piachu lub blocie,
          > a takie nawierzchnie nie sa niczym niezwyklym nawet dla przecietnego rowerzysty
          > .


          Jednak na miasto lepiej mieć kolce z boku opony, bo lodu na asfalcie prawie nie ma...
          • Gość: Z.P. Re: czy sa opony zimowe do rowerow ? IP: *.elpos.net / *.elpos.net 04.12.05, 20:25
            Sądząc po śladach na śniegu, okrągłosezonowych rowerzystów jest z roku na rok
            coraz więcej. To mi sie podoba, oczywiście należy unikać wychłodzenia
            miejscowego lub ogólnego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka