Dodaj do ulubionych

Mamy 2005 BIAŁYSTOK

14.01.06, 15:43
Jestem mamą 5 mies. Asi i chętnie poznam inne mamy dzieci w podobnym wieku.
zapraszam do rozmów.
Obserwuj wątek
    • b.mamma Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 14.01.06, 16:04
      A ja jestem mamą 8 msc. Adaśka mój nr gg 4939971
      pozdrawiam
    • zona_mi Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 14.01.06, 16:13
      Zajrzyj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=605
      forum.gazeta.pl/forum/0,46581,1540807.html?x=2433530
      • niunia_ania Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 15.01.06, 20:27
        Mało osób tu jednak zagląda. Fakt jest już tyle wątków na regionalnym i nie
        tylko. Może jednak coś się rozwinie.
        Adaś śliczny, imie ładne. Też się zastanawiałam nad Adasiem, ale wyszła
        dziewczynka, z czego w sumie się bardzo cieszę.
        Pozdrawiam i mimo wszystko czekam na rozwój sytuacji...
    • polcia7 Cześć 15.01.06, 21:32
      To i ja się dopiszę. Mama Pawła(7lat) i Bartka(5,5mies.).
      Mały Bubelek jest chory i marudny, dodatkowo mamy przeprowadzkę w toku, więc na
      razie nie mam zbyt dużo czasu na pisanie.
      Aniu śliczna Twoja Asiunia.I fajnie,że założyłaś wątek:))
      • niunia_ania Re: Cześć 15.01.06, 22:06
        No cześć!
        Bardzo się cieszę, że się odezwałaś. Mam nadzieję, że będziesz tu zaglądać.
        Jestem ciekawa jak się mają Twoje pociechy no i Ty oczywiście.
        Moja mała na razie jest chora, ( widzę, że nie tylko ona),to jej pierwsze
        przeziębienie. Jest ciężko, ale nikt nie mówił, że będzie lekko.
        Asia na razie nie siedzi, nawet nie przewraca się z brzuszka na plecki, a
        wszystko przez szelki pawlika. No ale mam nadzieję, że to wkrótce się zmieni i
        że będę musiała mieć oczy dookoła głowy. Na razie nie musiałam się martwić, że
        sama z czegoś spadnie, bo praktycznie była unieruchomiona. Zębów też jeszcze
        nie ma, ale już wkrótce będą.
        No to się rozpisałam. Na początek wystarczy. Czekam wieści z miasta.
        A swoją drogą może będziesz mieszkać teraz bliżej mnie? :)) Spacerki i podobne
        sprawy?

        pozdrawiam i czekam, piszcie...
        • b.mamma Re: Cześć 15.01.06, 22:17
          witajcie
          my (odpukać) nie chorujemy ale mamy już za sobą pobyt w szpitalu DSK i wiem co
          znaczy chore dziecko
          pozdrawiamy i życzymy dużo zdrówka, a tu link do bloga Adaśka
          adam07052005.blox.pl/html
        • polcia7 Re: Cześć 15.01.06, 22:25
          Mój Bartek choruje prawie ciągle (chyba ma to po bracie;). Będziemy mieszkać na
          Bema-bliżej? To się pochwalę,że Bubel ma już 3 i pół zęba(ten 4 to już prawie
          się przebił); turla się we wszystkie strony i siedzi sam, wymaga coraz mniej
          asekuracji. No, ale te umiejętności są u nas rodzinne (Paweł chodził sam jak
          miał 8 miesięcy). Te oczy dookoła głowy to chyba moje przeznaczenie? Asia
          szybciutko nadrobi, jak pozbędziecie się tych szelek. Ja przy pierwszym dziecku
          jakoś pominęłam te wszystkie "pierwsze razy" (łapanie zabawek, obrót, uśmiech,
          gdzieś mi to umknęło), teraz cieszę się każdym drobnym szczegółem, osiągnięciem,
          krokiem w rozwoju. Ale jestem okropnie zestresowana przez ciągłe choroby Małego,
          właśnie to zmusiło nas do przeprowadzki.
          To się rozpisałam, mam nadzieję,że dołączą do nas inne mamy:>
          No i ciekawa jestem czy nas nie przeniosą z Niemowlaka gdzieśniewiadomogdzie;?
          • zona_mi Przeniosą, przeniosą ;) 17.01.06, 13:59
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=35119205
            • niunia_ania Re: Przeniosą, przeniosą ;) 17.01.06, 15:19
              no cóż, moja wina...
            • polcia7 Re: Przeniosą, przeniosą ;) 17.01.06, 15:26
              Dziewczyny mam nadzieję,że tam się spotkamy? Ja będę!!! Gdzieśniewiadomogdzie:((

              --
              Bartek
              • niunia_ania Re: Przeniosą, przeniosą ;) 17.01.06, 17:53
                Na regionalny pewnie, podlasie. Hi hi, rozdziawa ze mnie, ale skoro np.
                niewyspane mogą być na "w oczekiwaniu" to czemu nam nie miałoby się udać?
                Co by się nie stało szukajmy się skutecznie.
                Trzymajcie kciuki za ostateczne pożegnanie z szelkami, to już jutro...
                Co u Was?
    • magda.mich Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 15.01.06, 22:47
      To i ja się dopisuję. W związku z trochę późną porą - odezwę sie jutro :)
      Dobranoc!!!
      • niunia_ania Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 16.01.06, 20:16
        Hej kobietki.
        Znowu byliśmy u lekarza. Nie ma zmian w płucach i oskrzelikach, tzn. nie
        pogorszyło się, ale nie ma też poprawy. Znowu jakiś lek do nosa, mała już nie
        pozwala się dotknąć, nie mogę jej wyczyścić nosa czy podać leku. Syropki też
        jej już nie smakują, na widok łyżeczki dostaje kręcioły. We środę poradnia
        preluksacyjna, we środę kontrola u rodzinnego, mam dość.
        Polciu, będziesz mieszkać bliżej, chyba jednak na spacer uda się pójść razem?
        My pomieszkujemy na Wyszyńskiego. A na Bema muszę się przepisać do lekarza
        rodzinnego.
        Fajnie rozwija się Twój synek, trochę zazdroszczę, ale tylko trochę. Pilnie
        obserwuję małą i cieszę się z jej każdej nowej umiejętności. Ma rozwiniętą
        pracę rączek i buzi. Na dolne partie przyjdzie pora potem.
        Magda. mich pisz, pisz. Ja dopiero wieczorem zazwyczaj mam czas na internet i
        dla siebie, wcześniej Asia nie pozwala za bardzo.
        Jak długo dziecko się ślini zanim wyjdzie ząbek?
        No i też się zastanawiam czy nas stąd nie wyrzucą?
        Pozdrowionka
        Ania, mama Asi
        Asia
        • polcia7 Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 16.01.06, 20:45
          No i ja wieczorową porą witam:))My też dziś byliśmy kontrolnie u lekarza, od
          czwartku jesteśmy na inhalacjach (stalismy sie "szczęśliwymi" posiadaczami
          inhalatora), były niewielkie zmiany w oskrzelach, a dziś włączyliśmy antybiotyk,
          bo paskudna gorączka doszła. To drugi w ciągu miesiąca:((
          Co do tego ślinienia się to u nas wygląda to tak: około 2 tygodni leci ślina,
          potem przez trzy dni taki totalny ślinotok, że wszystko jest mokre co parę minut
          i wreszcie ząbek poprzedzony godzinną histerią!W sumie cały ten czas to
          marudzenie i ogólna drażliwość. Na dziąsłach widać jak w dół schodzi
          ząbek(wstawia się).
          Dziwczyny kiedy wreszcie ta wiosna przyjdzie???(Hehe mamy styczeń, a ja już:>)
          • b.mamma Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 16.01.06, 21:40
            witajcie
            ja też dopiero wieczorem mam czas na plotki, my odpukać zdrowi i jak narazie
            uzębieni w dwie sztuki dolnych jedynek
            pozdrawiamy
          • niunia_ania Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 16.01.06, 21:44
            zaskoczona szczerze pytam, skąd ten inhalator? Cud? Nam też by się przydał bo
            podobno inhalacje dobrze działają, ale musimy radzić sobie bez. My właśnie też
            chorujemy od czwartku, mamy bactrim, eurospol, maść na katar, mucofluid czy
            coś. Efektów leczenia brak, chyba że brak rozwoju churoby to efekt. No ale całe
            szczęście bez antybiotyku.
            No i dużo zdrówka życzę maluszkowi. I szybkiego przyjścia wiosny!
            Ze mną chyba też coś nie tak, niecierpliwiłam się, że poród się opóźnia, wiosny
            czekam od grudnia...
            A może w tym roku przyjdzie w lutym?
            • polcia7 Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 17.01.06, 09:16
              Inhalator zakuiony w sklepie medycznym, bo właśnie ma działać cuda. Mam
              nadzieję,że tak będzie. Jak na razie Bubel się pięknie inhaluje. Jednak
              antybiotyk był konieczny, widze to po dzisiejszej nocy, jest w lepszym stanie i
              bez gorączki.
              Aniu fajnie,że będziemy bliżej mieszkać, na pewno się pospotykamy na spacerkach,
              zawsze to ciekawiej razem.
              B.mama fajny jest Adaś, taki wesolutki. Dobrze,że nie choruje, to okropne jak
              taki maluch sie męczy,a my bezradne jesteśmy. A czemu był w DSK?
    • mj77 Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 17.01.06, 09:44
      witam białostockie mamusie!
      fajnie, że powstał ten wątek. Jestem mamą 4 miesięcznej Hani, mieszkamy na wygodzie. Za kilka dni wracam do pracy, brrrr....
      chętnie poplotkuję z Wami na różne tematy :-)
      gdzie mieszkacie?
    • dalie Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 17.01.06, 12:48
      dołaczam z synkiem 4 mies. i corka 2,5 roku:)
    • b.mamma spotkamy się... 17.01.06, 18:16
      .... na podlasiu a jaka to różnica gdzie się plotkuje
      my dziś cały dzień w domu (ten okropny mrozisko)
      w DSK byliśmy z powodu ZUM - u aż 10 dni :-(
      pozdrawiam i do usłyszenia
      • polcia7 Re: spotkamy się... 18.01.06, 19:59
        Czekam na przenosiny i nadal TU jesteśmy:)) Co u Was? Aniu jak wizyta u ortopedy?
        Mam dość siedzenia w domu, od grudnia zero spacerów, ciągle choroby. (Na pewno
        wózek nam zardzewiał).
        Już w sobotę przeprowadzka, i dopiero w poniedziałek nas podłączą do sieci.
        Strasznie się boję jak Mały to przyjmie (oczywiście przeprowadzkę, nie sieć:)).
        Będziemy mieszkać z babcią, będzie zupełnie inaczej...On tak jak Paweł od małego
        ma swoje rytuały, powtarzane codziennie, znajome kąty, a tam wszystko inne.
        Pewnie początki będą trudne dla obu chłopaków...I nam tez nie bedzie łatwo:(((
        • niunia_ania Re: niestety... 18.01.06, 21:30
          niestety, szelki nadal nas obowiązują przez kolejne 6 tygodni. chce mi się wyć
          z bezsilności. już i tak się poryczałam po wyjściu z gabinetu jak głupia.
          tak sobie mysle, że to dlatego, że byliśmy zbyt sumienni w ich noszeniu. inni
          nie noszą , lub sporadycznie i mają wszystko ok. a ja ile musiałam wszystkim
          tłumaczyć, że szelki trzeba nosić bo tak trzeba, że to dla Asi zdrowia, śmiali
          się ze mnie, kiwali głowami, stukali się w czoło i przytaczli mnóstwo
          przykładów na brak konieczności noszenia szelek. załamka totalna. wiem, że damy
          radę, że 6 tygodni to nie wieczność, zaczynam się teraz tylko bać, czy na
          szelkach się nie skończy, czy nie będzie operacji np. zmiany są coprawda
          niewielkie, ale ile można się leczyć?
          tak wszystko dziś widzę na czarno.
          Polciu my też nie mieszkamy sami i nie jest mi dobrze z tego powodu. marzy mi
          się włąsny, chociaż ciasny kąt.
          3majcie się
          • b.mamma Re: niestety... 18.01.06, 21:57
            cześć dziewczyny
            u nas dziś też nic dobrego byliśmy na rehabilitacji (prywatnie) bo te ćwiczenia
            w DSK to o kant du... nie wiem czego oni uczą te szanowne panie rehabilitantki
            bo pojęcia o ćwiczeniu z dzieckiem to one nie mają
            dowiedziałam się dopiero dziś jak mam ćwiczyć i postępować z dzieckiem
            ech ta służba zdrowia jak człowiek nie zapłaci to nie ma sory ale trochę zła
            jestem, no i jeszcze ta pogoda brrrrrrrrr
            pozdrawiam
          • mj77 Re: niestety... 19.01.06, 10:06
            przepraszam, moze nie jestem w temacie, ale o jakich szelkach piszesz Aniu?
            • niunia_ania Re: niestety... 19.01.06, 14:25
              Cześć!
              mj77 - Szelki Pawlika, stosowane w leczeniu dysplazji wrodzonej u niemowląt.
              Brrr.
              Dziś już jesteśmy po ich przymierzeniu no i znowu kolejne tygodnie ich
              noszenia. Dr powiedział, że te 6 tygodni to takie minimum, nie przewiduje po
              nich rtg, więc zapewne szelki zadomowią się u nas na kolejne 3 miesiące.
              I znowu te tłumaczenia ludziom, że robimy to dla dobra dziecka. Wszyscy są
              oburzeni, mają nas za nie wiem kogo, tylko lekarz każe nosić szelki, cały
              świat uważa to za wymysł.
              b.mamma, Adaś to śliczny chłopczyk, doszłam już co oznacza skrót zum. A do
              czego ta rehabilitacja, nie rozumiem? Nas też posyłają życzliwi do innych
              lekarzy, ale rtg sama widziałam, 2 raz inaczej chyba nie wyjdzie? A może jestem
              ciemna?
              Fajny mróz, konkretnie grzeje. Ale trzymajcie się cieplutko. Swoją drogą, zimno
              na przeprowadzki. Kiedyś przeprowadzałam się w grudniu, -20 stopniC, wszystkie
              kwiatki mi pomarzły...
              • b.mamma do niunia_ania 19.01.06, 20:47
                zum to zakarzenie ukł. moczowego :-)
                a rehabilitację mamy ze względu na wzmożone napięcie mieśniowe i ćwiczymy
                metodą NDT Bobath tylko że te rehabilitantki szpitalne to "obsługują" każde
                dziecko jak leci a to trochę nie tak no i zdecydowałam się narazie (póki kasy
                starczy) prywatnie, ta pani to przynajmniej pokarze co i jak i w domu ćwiczę z
                małym sama bo straszny z niego leń i nie chce mu się nic robić oprócz leżenia
                ha ha to jego ulubione zajęcie
    • pchelesia Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 19.01.06, 21:29
      Witajcie mamy bailostoczanki :))
      Paula urodzila sie 31.03 , dokladnie 31 stycznia skonczy 10 miesiecy, pomalu
      stawia pierwsze kroczki wiec na wiosne szykujemy sie na bieganie i moze
      spotkamy mame Asi gdyz mieszkamy na Boh,Monte Cassino :)))
      Teraz brak spacerow bo walczymy z katarem ale juz przechodzi, pozdrawiam Asia-
      mama Pauli
    • magda.mich Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 19.01.06, 21:55
      W końcu się zebrałam:)
      Tak więc witam wszystkie mamuśki i ich maluchy. Mój Matiś urodził się 21.08.2005.
      Nie ma jeszcze ząbków i pewnie przyjdzie nam na nie poczekać, bo starsza siostra
      miała 1-go siekacza w 8 m-cy. Dziś byliśmy u lekarza, bo zaczął kaszleć :((((
      dostaliśmy eurespal, wit.c i wapno. Mam nadzieję że przejdzie. Ale tak to jest
      jak w domu jest jeszcze przedszkolak, nie ma szans na rozdzielenie dzieciaków.
      Takim też sposobem Mati przeszedł ospę, jak miał 3 m-ce :).

      Widzę, że chyba centrum miasta przeważa:) my jesteśmy z Wysokiego Stoczku.
      może zrobimy małą listę społeczną, kto skąd ?:)

      A, i chciałam nadmienić, że nieeeeeenaaaaawiiiiidzę takiej pogody, ja chcę
      wiosny, buuuuuu.
      • pchelesia Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 19.01.06, 22:05
        co do pogody to zgadzam sie w 100% :))
        w tamtym tyg. bylismy z Paula u lekarza bo miala wielka chrype i okazalo sie ze
        ma zapalenie gardla i dostalismy identyczna liste lekow: eurospal, wit c i
        wapno :))
        eurospal jest wstretny w smaku, Paula przez ten syrop zrazila sie troche lekow,
        ale lykala :)))) pozdrawiamy i zyczymy zdrowia
        • magda.mich Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 19.01.06, 22:51
          co do eurespalu, to ja mam inne zdanie:) dla mnie smakuje, Julka moja (5 letnia)
          też go zna i lubi:) matiś też sie oblizywał :) a tak wogóle, to uważam, ze jest
          skuteczny
          mój sposó na syrop dla starszego dziecka - wymyslam nazwy, zbliżone do smaku,
          np.cukierkowy, lizaczkowy, miodowy....eurespal jesst "cukrowy"

          a chciałam spytać ile podajesz tego małej? bo moja pediatra była dziś bardzo
          zmęczona i nie wiem, czy nie za mało zapisała Matisiowi -2 x 2 ml ; a ja
          wyczytałam na ulotce, że dzieci do 24 m-cy i do 10 kg (Mati waży na gdzieś
          7700-8000) trzeba podawać 4 mg/kg wagi ciała w dawkach podzielonych, a syrop
          zawiera 2mg/ml, więc wychodzi u mego jakieś 30mg, więc 15 ml/dobę. a nam
          zapisała 4 ml/dobę, jakoś dziwnie mało.....tym bardziej, że zastanawiała się,
          czy nie podać antybiotyku....
          ile dajesz Pauli?
          • pchelesia Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 20.01.06, 10:45
            Witam,
            podawalam eurespal 3 razy dziennie po 3ml, ale paula wazy juz 11,200, pozdrawiam
          • niunia_ania Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 30.01.06, 21:51
            Co słychać?
            • pchelesia co slychac?? 31.01.06, 13:37
              hej hej. co u was ?? gdzie sie podziewacie?? my dzis bylysmy na
              spacerze,swietna sprawa, Paulinka sie wyspala i odetchnela swiezym powietrzem.
              Zaczyna wyrastac ze spiworka, juz ja musze wrecz wciskac w niego i nie wiem co
              robic bo tu konca zimy nie widac. Szkoda wydawac na kolejny spiworek w ktorym
              pewnie pochodzi tylko 1 lub max 2 miesiace,ale chyba bez tego sie nie obejdzie,
              ach jak szybko rosna male szkraby :)))))) pozdrawiamy Asia i Paula
              • niunia_ania Re: co slychac?? 31.01.06, 19:54
                Tak jakoś nieswojo, smutno, źle po prostu.
                My na spacer wybraliśmy się już w niedzielę, bałam się, myślałam, że będziemy
                wracać bo było niezbyt fajnie, ale na szczęście skończyło się bez powikłań.
                Asia już nie łyka żadnych lekarstw i postanowiłam ją dokarmiać. Na pierwszy
                rzut poszła marchewka, całkiem nieźle jak na poczatek, za tydzień spróbuję z
                czymś innym. Nie chciałam jej zaserwować na początek słodkiego jabłuszka, z
                dynią też nie wyszło, bo nie miałam pod ręką.
                Pchelesia masz rację, z tymi ciuszkami, to szok. Tak szybko dziecko rośnie,
                parę razy włoży i już za małe się robi. A taki kombinezon przecież kosztuje. Na
                szczęście sa komisy i przyjaciółki ze starszymi dziećmi.
                pozdrowionka-
                Ania, mama Asi
                Asia
    • niunia_ania Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 20.01.06, 13:07
      Hej, hej!
      Nie pamiętam, czy juz pisałam, my tez mamy eurespal 3 razy po 3 ml i dodatkowo
      bactrim, a na katar mucofluid. Waga Asi 9.200. A czy Wasze lekarki(rze) mówili
      jak długo stosować ten syropek? Z antybiotykami trzeba uważać jednak, czytałam
      ostatnio, że podaje się je na choroby bakteryjne a nie wirusowe ale nie chcę
      się wymądrzać. Oj choruje te nasze maluszki.
      Z listą to chyba dobry pomysł, próbowałam zrobić, ale wcięło mi list jak
      szukałam Waszych danych.
      Na spacery to nie wiem jak będę chodzić, bo teraz Asia już się nie mieści w
      szelkach do wózka, chyba, że do góry nogami (znak rozpoznawczy). Nie wiem jak
      ja to wytrzymam, tymbardziej, że dr powiedział, że to minimum 6 tygodni...
      A dziś kontrol u rodzinnego.
      Ciepełka życzę
      • magda.mich Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 20.01.06, 16:14
        No to się uspokoiłam z tym eurespalem. Mam nadzieję, że pomoże. Bo na forum
        sierpniowym (gdzie zadomowiłam się na dobre:) dzieciaki się ostro pochorowały.
        niby nic wielkiego sie nie działo, a jeden ma zapalenie oskrzeli, jeśli leczenie
        nie będzie skuteczne to szpital..... Oj, wystraszyłam się!

        Mrozisko okropne - precz, precz od nas!!!!!!
        • b.mamma no i nas przenieśli... 20.01.06, 21:45
          mam nadzieję, że się tu odnajdziemy meldować się proszę która odnaleziona :)
          • magda.mich Re: no i nas przenieśli... 20.01.06, 23:30
            Ja odrazu dodałam wątek do ulubionych i bez problemu się odnalazłam :)
          • pchelesia Re: no i nas przenieśli... 21.01.06, 11:59
            Wchodze na forum od niedawna wiec sie troche naszukalam zanim znalazlam watek i
            przy okazji odkrulam forum podlaskie hahahha
            Dzis sobotnie sprzatanie, ale mam przerwe gdy Paula spi u was tez tak jest ze
            jak jest glosno lub cos stuka to sie maluchy od razu wybudzaja , ja na czas
            drzemki zazwyczaj wskakuje przed kompa zeby nie halasowac :)))
            Pozdrawiam, Asia-mama Pauli - 10m
            • niunia_ania Re: no i nas przenieśli... 21.01.06, 14:07
              No to ładnie.
              Zima trzyma, zdrowia nie ma, nas przenieśli, Asia nie śpi.
              tak ją też byle hałas wybudza.
              -Zdrówka
              -
              Ania, mama Asi
              Asia
              • niunia_ania Re: no i nas przenieśli... 23.01.06, 16:21
                Wszystkie się zgubiłyście?
                Asia coraz bardziej chora, mam dośc powoli wszystkiego.
                3majcie się
                • polcia7 Re: no i nas przenieśli... 23.01.06, 16:50
                  Nas przenieśli i my tez już się przenieślismy. Trzy dni i prawie się
                  zadomowiliśmy. Ale dalej nie wiem gdzie co jest powkładane:) Kwiatki jeszcze
                  żywe:)Ale co z nich zostanie to czas pokaże. Ciasno nam teraz okropnie, tworzymy
                  wielopokoleniową rodzinę (cztery pokolenia w jednym domu). Dziecko wszyscy
                  noszą, a nawet pierwszy raz zostawiliśmy Bartka na 1,5 godziny bez nas. Dziwnie
                  mi było bez niego....Mam nadzieję,że jednak dzieciom będzie tu lepiej, bo ciepło
                  i sucho, tam pleśń i grzyb władowały się na ściany i nie mogliśmy się tego pozbyć.
                  To z mrożnym pozdrowieniem:)) Piszcie Dziewczyny, spodziewałam się, że nie dam
                  rady nadrobić wpisów, a tu tylko parę:((
                  • b.mamma Re: no i nas przenieśli... 23.01.06, 20:29
                    witajcie
                    ta pogoda mnie dobija nawet jakoś nie chce mi sie pisać....
                    nadrobę jak sie ociepli :-)
                    • magda.mich Re: no i nas przenieśli... 24.01.06, 15:01
                      Ja na chwilkę....Mati ma od wczoraj zastrzyki, buuuuu. Jula też na
                      antybioryku... Więc rozumiecie, czemu nie piszę......
                      Zdrówka życzę..
                    • mamakasienki1 Re: no i nas przenieśli... 24.01.06, 15:34
                      Hej dziewczyny

                      Jestem mamą rocznej juz teraz Kasi. Kasia urodziła się 19 stycznia 2005 roku.
                      Do tej pory przesiadywałam na forum dla oczekujących Niewypane mamusie.
                      Niunia_ania tak się zastanawiałam nad tymi szelkami Pawlika bo mojego męża
                      chrześnica nosiła jak była maleńka i jej brat też, ona chyba nawet pół roku ale
                      teraz jest wszystko ok a ma 5 lat.
                      Sporo czytałam na ten temat bo nas też lekarz straszył tymi szelkami i kazał
                      szeroko pieluchować a im bardziej się starałam tym gorsze były wyniki. W końcu
                      go olałam i zakładałam Kasi normalnie jedną pieluszkę i po kolejnej wizycie
                      stwierdzenie lekarza - o widzi pani teraz już wszystko w porządku. Myślałam, że
                      go trzepnę - palant jeden.

                      Szkoda że dopiero teraz was znalazłam
                      • polcia7 Hej!! 24.01.06, 20:10


                        mamakasienki1 napisała:
                        > Szkoda że dopiero teraz was znalazłam
                        To niedawno założony wątek,wszystko do nadrobienia. Fajnie,że coraz więcej nas!
                        Szkoda tylko,że tak mało teraz piszemy:(( Ale mrozy i choroby maluchów robia
                        swoje. U nas Bartek juz dobrze - przeleczony antybiotykiem wreszcie wychodzi z
                        choroby, dziś natomiast, starszy dostał antybiotyk, bo też zapalenie oskrzeli.
                        Lakarka powiedziała,że nie ma co czekać, bo zapalenie płuc się właduje.
                        Niunia_Ania co u Was? Jak Asieńka? Mam nadzieję,że poprawia się cosik. Swoją
                        droga to sporą Pyzę "wychodowałaś", duża pannica z niej.
                        Zdrówka życzymy i szybkiego nadjścia wiosny, bo oszaleć można w te mrozy.
                        • niunia_ania Re: Hej!! 24.01.06, 22:31
                          Ano hej!
                          TAk fajnie jest pogadać z kimś kto ma podobne problemy i radości.
                          Mamo Kasieńki, cieszę się, że dołączyłaś. Na niewyspanych czuję się tak trochę
                          z boku, bo jestem trochę młodszą mamą, stąd ten nowy wątek.
                          Moja pyza nie ma dziś temp., biegunka osłabła, ale kupy nadal bee. Lekarz miał
                          przyjść, ale nie mógł, bo zmiennik się rozchorował. Przez telefon polecił mi
                          podać małej marchwiankę, ja na to, że ona jeszcze nic nie jadła oprócz mleka, a
                          ona, że to nie zaszkodzi. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ale nie podałam. Na
                          pewno jej się przez to nie pogorszyło.
                          No i mamy pierwsze pół ząbka, kolejne 1,5 w drodze. Może stąd te dolegliwości?
                          Ale ona wcale się nie śliniła. To normalne? Myślałam, że pierwszy ząb będzie
                          dokładnie w pół roczku - 26 stycznia. może się uda?
                          Co powiecie na spacery w taką pogodę? Widziałam dziś 2 odważne osoby,
                          oczywiście z niemowlakiem.
                          A z tymi szelkami to dość mam, jestem już przeczytana (od czytania), zmęczona i
                          zła. Nie szkodzi, że będzie później siedzieć i chodzić, ale szlag mnie
                          trafia,że tak się staraliśmy i nie jest zupełnie dobrze. No i ye pretensje
                          otoczenia...
                          Polciu, a jak w nowym miejscu się mieszka? Dzieciaczki się zaklimatyzowały? Oby
                          szybko wyzdrowiały i byle zrobiło się cieplej, to piszę się na spacer. Asia do
                          góry nogami w wózku, oczywiście.
                          Padam na nos, bo młoda cały dzień marudziła, a tatuś po pracy przecież zbyt
                          zmęczony żeby się nią zająć.
                          Życzę 10 stopni na plusie conajmniej i zdrówka
                          • niunia_ania Re: Hej!! 24.01.06, 22:38
                            Aha, jeszcze skoro jesteśmy prawie wszystkie na etapie chorób, napiszcie,
                            proszę czym mierzycie temp. swoim maluszkom? ja na razie rtęciowym lub
                            elektronicznym, ale mąż kwili i na scaneo namawia. Może wiecie czy warto.
                            Polciu a jak inhalator się spisuje?
                          • pchelesia Re: Hej!! 24.01.06, 22:42
                            hej hej
                            u nas Paula juz jest zdrowa jak rydz, ogladalam pogode i mzrozy maja byc
                            mniejsze wiec moze w czwartek lub piatek wystartujemy na spacer.Sluchajcie??
                            Kiedy dzieci zaczynaja sie interesowac bajkami w tv? Paula chwile popatrzy i
                            zaraz maszeruje w druga strone,moze to wina malego tv :))))))Niedlugo skonczy
                            10 mies wiec chcialabym z nia cos czasem pogoladac a tu nic... pozdrawiam i
                            zycze zdrowia waszym szkrabom
                            • polcia7 Re: Hej!! 25.01.06, 09:31
                              Pchelesia mój starszy syn właśnie około 10 miesiaca zakochał sie w Teletubisiach
                              (niezbyt mi się podobały, ale jemu baaaaardzo), ale góra 10 minut potrafił się
                              skupić.Z wiekiem to coraz gorzej jest z telewizją, coraz bardziej wciąga,
                              później to będzie cięzko oderwać dziecie od tv:)
                              Aniu- inhalator to dobry zakup, na oskrzela pomógł, z tym,że u nas doszło
                              podejrzenie zapal.ucha, i stąd ten antybiotyk. Co do objawów ząbkowania to
                              gorączka i biegunka jak najbardziej (córka znajomej właśnie tak ma jak ząbkuje).
                              Na nowym miejscu jako tako, staram się zachowac stare rytuały, ale obecnośc
                              mojej mamy i babci trochę wkurza, nigdy nie jesteśmy sami, niby duzo hałasu nie
                              robią, ale nie ma takiej ciszy jaką mielismy, itd....Może się przyzwyczaimy w
                              koncu, źle nie jest...Wiadomo jak to z kimś, po 9 latach mieszkania
                              samemu...Ciężko się przestawić....
                              • polcia7 Re: Hej!! 25.01.06, 10:07
                                Jeśli chodzi o termometr to ja mierzę elektronicznym. W pupie lub pod pachą. A
                                co to scaneo?? Chciałam termometr do ucha,ale podobno są niedokładne, lub na
                                czoło, tylko nie wiem jaki wybrać.
                                • mamakasienki1 Re: Hej!! 25.01.06, 10:38
                                  Hej

                                  Niunia_ania nie przejmuj się na niewyspanych mamusiach Kasia jest najmłodszym
                                  dzieckiem , reszta mamuś znała się już wcześniej jeszcze z oczekiwania a ja
                                  dołączyłam później ale dziewczyny są naprawdę super. Niestety miałam okazję
                                  poznać w realu tylko kilka ale i tak się cieszę, że znalazłam to forum.

                                  Co do termometru to my do te pory mamy tylko rtęciowy i jako tako się sprawuje,
                                  poza tym dziecko nie choruje aż tak często żeby potrzebowało kilku termometrów
                                  (takie jest moje zdanie).
                                  Za to uwielbiam kupować zabawki, za każdym razem kiedy idę do sklepu to coś
                                  Kasi kupuję, bo wydaje mi się, że dzięki zabawkom rozwijają się u dziecka
                                  zdolności i zainteresowania.

                                  Kasia najbardziej lubi oglądać teletubisie, a spodobały jej się jak miała 7
                                  albo 8 miesięcy i do tej pory ogląda je w skupieniu. Innymi bajkami prawie
                                  wogóle się nie interesuje.

                                  Pozdrawiam
                                  • niunia_ania Re: Lista społeczna 25.01.06, 12:10
                                    b.mamma Adaś - 8 mies.
                                    polcia7 Paweł - 7 lat, Bartuś - 6 mies.
                                    magda.mich Julcia, Mateuszek - 5 mies.
                                    mj77 Hania - 7 mies.
                                    pchelesia Paula - 10 mies.
                                    mamakasienki1 Kasieńka - 1 roczek
                                    dalie córka - 2,5 roku, syn - 4 mies.
                                    niunia_ania Asia - 6 mies.
                                    to tyle na razie, mam nadzieję, że nie pomyliłam się niechcący gdzieś.
                                    Asia dzisiaj trochę lepiej się czuję, ale ma problemiki z jedzonkiem, to przez
                                    te zęby. Z termometrem to mężuś się uparł, ja nie jestem zachłanna, mamy dwa
                                    paskowe( brak dokładności, jedynie wskazówka), 2 rtęćciowe i jeden
                                    elektroniczny. Ten scaneo to do mierzenia na czole i w uchu, ale naczytałam się
                                    o ich niedokładności i po co mi drogi bajer?
                                    Pchelesia doradź mi jakiegoś dobrego lekarza rodzinnego na osiedlu lub odradź,
                                    bo muszę się przenieść. Mam już dość jeżdzenia w odległe osiedla Białegostoku.
                                    Polciu, nie zazdroszczę Ci pomieszkiwania z rodzicami, ale masz lepiej, bo ja
                                    od pół roku mieszkam z teściami...nic nie dodaję.
                                    Jak zdróweczko dzieci, oby lepiej niż u nas.
                                    A Asia lubi już teraz tv, wiem, że niezdrowo.
                                    I mróz mniejszy i do wiosny bliżej...

                                    Ania, mama Asi
                                    Asia
                                    • pchelesia Re: Lista społeczna 25.01.06, 15:55
                                      My jestesmy zapisani do przychdni na Pogodnej, to najblizej oprocz Bema-a tam
                                      nie chcielismy. Na Pogodnej to malutka przychodnia, tylko 3 lekarzy ale za to
                                      kameralnie i przytulnie:)) My chodzimy do dr. Aleksandrowicz bo jest pediatrą.
                                      Przychodnia jest swietna, przystosowana dla malutkich dzieci-przewijaki,duzo
                                      zabawek i co najwazniejsze nie czekasz w kolejkach bo umawiaja na godziny co 10
                                      minut.
                                      Wszyscy mi mowia ze Teletubisie sa rewelacyjne, ale w tv sa ok 7.30 rano a my
                                      dopiero wtedy otwieramy oczy wiec nie chcialabym od rana Pauliny szprycowac
                                      telewirozem, a moze ktoras z was spotkala sie z teletubisiami na plycie??Dzis
                                      bylam w auchan i akurat byla wyprzedaz bajek na DVD, ale teletubisiow nie bylo
                                      wiec wzielam Kacpra-dobrego duszka-wyprobujemy, pozdrawiam i zycze zdrowia
                                      maluchom
                                    • pchelesia Lekarz 25.01.06, 16:03
                                      Acha a co do lekarza, to z katarem czy czyms lekkim to szoruje do dr
                                      Aleksandrowicz, ale raz mielismy awarie wieczorem-goraczka wtedy dzwonimy do
                                      dr.Peczynskiej-swietna specjalistka z alergologii no i pomogla nam zaleczyc u
                                      Pauli refluks i juz od dwoch miesiacy nie ulewa, a ulewala w ogromnych
                                      ilosciach.
                                      • polcia7 Re: Lekarz 25.01.06, 17:38
                                        Na pogodnej jest świetny lekarz dr Minkiewicz, był u nas prywatnie. My chodzimy
                                        do Akademickiej Praktyki Rodzinnej w Gigancie, w sumie nieźle tam jest. Jesteśmy
                                        tam od listopada,ale już nas znają:)))

                                        Pchelesia na jakim osiedlu mieszkasz? Chyba gdzieś blisko nas, my na Bema.
                                        Czy możesz mi napisac czym wyleczyliście refluks?? Ja juz u drugiego to
                                        przerabiam, starszy nadal ma, ale mały Bertek jest jakis oporny na leczenie.
                                        Może coś podpowiesz:)
                                        Teletubisie bywaja na kasetach video, ale są drogie. Ja nagrywam na kasetę.
                                        Bartek pomalutku też interesuje sie tv, jak gdzieś zobaczy to jak zaczarowany.
                                        • polcia7 Lista społeczna:) 25.01.06, 17:56
                                          b.mamma: Adaś - 8 mies.
                                          dalie: córka - 2,5 roku, syn - 4 mies.
                                          magda.mich: Julcia - 5lat, Mateuszek - 5 mies.
                                          mamakasienki1: Kasieńka - 1 roczek
                                          mj77: Hania - 4 mies.
                                          niunia_ania: Asia - 6 mies.
                                          pchelesia: Paula - 10 mies.
                                          polcia7: Paweł - 7 lat, Bartuś - 6 mies.Bema


                                          Troszkę poprawiona, ale proszę o dopisanie brakujących danych. Np Dalie gdzie
                                          jesteś? Napisz coś o swoich Maluchach(jak znajdziesz chwilkę). Może podamy
                                          osiedle? Ja zacznę.
                                        • pchelesia Re: Lekarz 25.01.06, 18:50
                                          My jestesmy z Boh.Monte Cassino czyli Przydworcowe.
                                          Na refluks najpierw podawalismy Debridat (wlalismy w Paule 5 butelek) ale
                                          ulewala dalej potem zmiana na gasprid + polprazol i po 1,5 miesiaca przeszlo,
                                          teraz wogle nie ulewa ale gasprid nadal musimy podawac,gdyz jak odstawilismy to
                                          ulewanie wrocilo, mam nadzieje ze wyrosnie :)))
                                          A Leszek Minkiewicz to swietny czlowiek, znajomy moje meza Pawla :))) kiedys
                                          chodzil razem z nim na wspolnote katolicka, dzieki niemu trafilismy do
                                          przychodni na Pogodnej :))))
                                          • niunia_ania Re: Lekarz 25.01.06, 19:35
                                            Przede wszystkim przepraszam mj77 za dodanie Hani 3 miesięcy.
                                            Obecnie mieszkam na ul B. M. Cassino, ale w sumie bliżejmam do Wyszyńskiego. No
                                            więc mam już parę sympatycznych wirtualnych znajomych.
                                            Dziewczyny a czym objawia się refluks, czy tylko o ulewanie chodzi? Małej co
                                            prawda się nie ulewa, ale ostatnio cofa się jej pokarm, widzę w gardełku.
                                            Przeważnie zdaża się to kiedy leży i nie wylewa się z buzi. Czy to też może być
                                            refluks?
                                            Dzisiaj padam na nos, mała dała mi popalić. Idę się kąpać i lulu.
                                            • polcia7 Re: Lekarz 25.01.06, 20:44
                                              Objawy refluksu u Bartka to ulewanie, wymioty, cofanie pokarmu, niepokój,
                                              możliwość zjedzenia jedynie małych porcji (nie więcej niz 120ml), okresowo
                                              odmawia jedzenia całkowicie. Ale jest gruby i wielki (9350g), mimo tego,że
                                              naprawdę mało je (jadł tyle samo jak miał miesiąc, wiem bo od 3 tygodnia życia
                                              jest na nutramigenie). Paweł ma zaawansowany refluks, zdiagnozowany, jak był
                                              niemowlakiem to miał chlustające wymioty,i był szalenie niespokojnym i marudnym
                                              dzieckiem (nadal jest:), w późniejszym okresie częste zapalenia oskrzeli,
                                              spowodowane zalewaniem ich treścią żołądkową.

                                              My naprawdę całkiem blisko siebie mieszkamy:)Juz z niecierliwościa czekam na
                                              ciepełko i spacerki:)))
                                              • niunia_ania Re: Lekarz 26.01.06, 16:52
                                                Hej!
                                                U nas już dzisiaj zdecydowanie lepiej, ale do ideału jeszcze daleko. Asia
                                                dzisiaj skończyła pól roczku, i oby druga połowa nie była gorsza od tej
                                                pierwszej.
                                                Oj dziewczyny, naczytałam się wczoraj o dysplazji biodra i już naprawdę nie
                                                wiem czy mogę narzekać. Dowiedziałam się o leczeniu poprzez zagipsowanie na 5,
                                                6, 7 miesięcy od pach do kolan, brrr. Szelki przy tym to przecież luksus. Ale i
                                                tak nie jest mi lepiej.
                                                No pogoda ulega poprawie, coraz cieplej, oby tylko maluszki wyzdrowiały i hopa
                                                na spacery. Nie mogę się doczekać.
                                                aA jak wam idzie dokarmianie? Do tej pory karmiłam piersią, była mała próba z
                                                jabłkiem a potem choróbsko się przypałetało i teraz mnie już wszyscy molestuja
                                                o nowe posiłki, ale nie rozumieją, że choroba to nie naljlepsza pora na nowości
                                                w diecie dziecka. Poczekam do szczepienia, żeby mi się znowu nie rozregulowała
                                                i potem zaszalejemy.
                                                Od czego zaczynałyście, Polcia masz to chyba za sobą?
                                                Mam nadzieję, że u Asi to nie refluks, ale muszę się zapytać lekarza.
                                                Pozdrawiam cieplutko i czekam na posty. Samej nudno....

                                                Ania, mama Asi
                                                Asia
                                                • polcia7 Cześć 26.01.06, 17:27
                                                  Wszystkiego najlepszego Asi!!!
                                                  No pewnie,że mam za sobą wprowadzanie nowości. Zaczęłam od jabłka, ale potem
                                                  było kiepsko z jakimikolwiek warzywami, więc po raz drugi zaczynałabym od
                                                  warzyw. Jeśli chodzi o gotowe dania to Bartkowi smakuje wszystko co jest Hipppa
                                                  (strasznie drogie sobie wybrał menu)i Gerbera też toleruje, natomiast nie lubi
                                                  Bobovity, owoce (jabłko, banan) ucieram najczęściej sama. Soków nie pijemy ze
                                                  względu na refluks:((Sama zupek nie robię,bo synkowi nie smakują, ale podjada
                                                  oststnio ziemniaczki z mojego talerza. Masz całkowitą rację,że choroba to nie
                                                  pora na żadne nowości w diecie dziecka.
                                                  Nam trzecie szczepienie opóźnia się już ponad miesiąc. Strasznie mnie to martwi.
                                                  Co do tych szelek to faktycznie lepsze to niz gips. Kiedys odwiedzałam siostrę
                                                  na chirurgi, to widziałam takie zagipsowane maleństwa na oddziale, koszmar.
                                                  • niunia_ania Re: Cześć 26.01.06, 20:08
                                                    No dziękuję. Za dwa dni Bartuś ma połowinki! jak ten czas leci.
                                                    Coś ostatnio nasze posty tylko sie przewijają, hm dziewczyny strasznie zajęte?
                                                    Ja słyszałam w szkole rodzenia,że lepiej zacząć od warzyw, bo dziecku po jabłku
                                                    nie smakują potem warzywka, zobaczymy, na razie musi wyzdrowieć.
                                                    Nie martw się przekładaniem szczepienia, każdemu się zdaża, u nas to dopiero 1
                                                    raz, ale nie powiedziane, że ostatni.
                                                    Jakich pieluch używacie? My piłujemy huggiesy, lepsze i tańsze od pampersów.
                                                    Często też zakładam na dzien rossmanna.
                                                    Kobietki, gdzie się podziewacie?
                                                  • polcia7 Re: Cześć 26.01.06, 20:28
                                                    Używam Pampersów, po Haggisach było wszystko dziwnie poobcierane (jak Paweł był
                                                    mały właśnie ich uzywałam), próbowałam jeszcze Dada z Biedronki - niestety
                                                    uczuliły, były bardzo fajne i mięciutkie, lecz nie dla nas. Może kiedyś skuszę
                                                    się na Happy i Rossmana (bardzo polecane), ale na razie nie bedę kombinować.
                                                    Bartek ma już 4 zabki na wierzchu, wreszcie. Dość śmiesznie, bo dolne jedynki i
                                                    górne dwójki (wampirek mały)i chyba coś więcej sie kroi, bo jest nieznośny.
                                                    Objawia się to u niego bezsennością (przeważnie dzienną:), potrafi w dzień nie
                                                    spać wcale, lub po 10 minutach się budzi. Jest koszmarnie zmęczony, ale twardo
                                                    czeka na kąpiel. Tak właśnie było dziś, dwie drzemki po 10 -20 minut w ciągu
                                                    dnia, po 19 mycie i zasnął, ale już dwa razy się budził z płaczem.
                                                    Echchch...Ciężko....
                                                  • b.mamma wpadam na krótko 26.01.06, 20:49
                                                    witajcie
                                                    zaglądam tu i o Was nie zapominam ale na krótko bo mojemy Adaśkowi rosną zabki
                                                    i strasznie ostatnio marudzi
                                                    my juz mamy za sobą wprowadzanie jedzonka najpierw było jabłko potem kaszka
                                                    ryżowa z jabłkiem Bobovity potem ziemniak marchew burak mięsko zaczeliśmy jeść
                                                    wcześnie ze względu na niski poziom żelaza (ale i tak skończyło sie na syropie
                                                    FERRUM LEK)teraz już wyniki sa o.k. mam szczęście bo mały wcina wzystko aż mu
                                                    sie uszy trzęsą, jest alergikiem i niektórych przysmaków mu nie wolno
                                                    jesli chodzi o pieluszki to my używamy na noc huggis superflex (zielone
                                                    opakowanie) a na dzień biedrokowych Dada i sie super sprawdzają
                                                    ściskam Was dziewczyny i Wasze maluchy mocno życzę ciepełka i duuuuuuuuuużo
                                                    zdrowia
                                                    ciotka marzena
                                                    do usłyszenia
                                                  • pchelesia Re: Cześć 26.01.06, 20:51
                                                    hej wam,
                                                    juz bardzo tesknimy za spacerem i w sobote jak nie bedzie wielkiego mrozu
                                                    ruszam bo Paula juz buszuje po domu :))) My uzywamy roznych pieluch, zazwyczaj
                                                    kupuje akurat te ktore sa w promocji w auchan, ostatnio najtaniej wyszly
                                                    huggies ale zazwyczaj tansze sa happy i w sumie nie widze roznicy w uzytkowaniu.
                                                    U nas Paula ma ustalone pory snu i jedzenia, odstepstwa sa ok 30 minut, bez
                                                    tego nie dawalam rady, a teraz jest lux wszytsko jasne i zaplanowane :))
                                                    pozdrawiam
                                                  • niunia_ania Ta bezsenność 26.01.06, 20:53
                                                    Asia to samo ma przez te zęby ostatnio. Jakoś inaczej śpi, budzi się w nocy
                                                    szuka cycy a potem jej nie ssie. Dopiero utulona w ramionach tatusia lub mamy
                                                    zasypia. A my oczywiście z radością wyskakujemy złóżka żeby ją nosić...
                                                    A pampki są dla mnie trochę za drogie i nie są lepsze jakoś szczególnie. A
                                                    teraz kiedy tetra( ktoś stosuje?) odpadła przez szelki, można się nie wyrobić z
                                                    kaską. Z drugiej strony te rachunki za wodę:( A tetrę chciałam znowu stosować
                                                    bo podobno potem łatwiej nauczyć dziecko korzystania z nocnika
                                                    Ile w tym prawdy?
                                                    Moje gg 3125250
                                                  • niunia_ania Re: Ta bezsenność 26.01.06, 20:56
                                                    No, jak nie ma nikogo, to nie ma, a jak są to 3 na raz, haha
                                                  • pchelesia Re: Ta bezsenność 26.01.06, 21:04
                                                    A u nas juz jest 8 zabek, zobaczylam go dzis przez przypadek jak wyciagalam
                                                    kawalek folii z buzki Paulinki, szukam szukam az wpadlam na nowy zabek-dopiero
                                                    co sie przebil.
                                                    Jak wyzynaly sie pierwsze zabki to byl koszmar, Paula budzila sie w nocy non
                                                    stop z wielkim placzem ze szok, wiec rozumiem was i wasze niewyspania, ale moge
                                                    pocieszyc ze to mija.
                                                    Pochwale sie ze nasza mautka przespala przedwczoraj cala noc od 20 do 7 nawet
                                                    nie drgnela-poprostu rewelacja :)) huraa
                                                  • polcia7 Re: Ta bezsenność 26.01.06, 21:15
                                                    Dzięki za pocieszenie, mam nadzieje,że będzie lepiej przy nastęnych ząbkach, ale
                                                    i tak jest nieźle, starszy jak ząbkował to miał zazwyczaj 40 stopni goraczki i
                                                    wymioty, przez które się odwadniał, i lądowaliśmy w szpitalu.
                                                    Aniu to prawda,że łatwiej nauczyć dziecko przy pieluszkach tetrowych
                                                    kontrolowania swoich potrzeb. Ja taką szkołę zacznę około roku, bo to u nas się
                                                    sprawdziło już raz.
                                                    Ach, kiedy u nas cała przespana nocka? Choć już ze dwie były, ale to szybko się
                                                    skończyło...
                                                  • pchelesia Re: Ta bezsenność 26.01.06, 21:25
                                                    Ta przespana noc byla przedwoczraj bo wczoraj wstawala dwa razy, juz nie karmie
                                                    wiec tylko zabujam i spi dalej ale wstac ktores z nas musi.
                                                    Ostatnio przylapalam sie ze za szybko reaguje na wiercenia sie Pauliny w nocy i
                                                    za szybko do niej wstaje, ostatnio lezalam i juz slyszalam jak steka i sie
                                                    wierci, nie wstwalam majac nadzieje ze tym razem Pawel pojdzie a tu
                                                    niespodzianka i cisza - sama zasnela, wiec od tej pory juz tak szybko nie
                                                    lece :)))
                                                  • mamakasienki1 Re: Ta bezsenność 27.01.06, 09:45
                                                    Cześć

                                                    Ale sympatycznie tu na tym wątku
                                                    Ostatnio mam straszne urwanie głowy, Kaśka wszędzie wchodzi i wszystko chce
                                                    wziąć, dotknąć i wogóle straszna wiercipięta z niej.

                                                    U nas wprowadzanie nowych posiłków po skończonym pół roczku skończyło się klapą
                                                    bo Kasia nic nie chciała poza cycą. Próbowałam po troszkę codziennie i nic,a
                                                    dawałam jej dosłownie wszystko co możliwe i dozwolone. Na Słoiczki wydaliśmy
                                                    fortunę i klapa nawet deserki jej nie smakowały. Do ósmego miesiąca żywiła się
                                                    prawie wyłącznie piersią. A później wpadłam na coś co mnie zaszokowało dałam
                                                    jej danie dla dzieci od 7 miesiąca z mięskiem i o dziwo zjadła od tamtej pory
                                                    zjada ładnie wszystko co zawiera jakiekolwiek mięsko (ja przed ciążą przez 7
                                                    lat byłam wegetarianką bez mięsa, bez jajek, bez mleka) w ciąży zaczęłam
                                                    dopiero jeść mięso bo nie chciałam szkodzić maluszkowi a ona widocznie nadal
                                                    miała jakieś niedobory bo mięsko to jest to. Poza tym wisi przy piersi kiedy
                                                    tylko chce.

                                                    Pieluch używamy różnych jak nam popadnie. Na początku używaliśmy przez 4
                                                    miesiące tetrowych bo stwierdziłam, że zdrowiej dla skóry, później uzywaliśmy
                                                    pampersów, ale żadna rewelacja, później bella happy i były ok, a teraz
                                                    najczęściej biedronkowych dada i są najlepsze, jak na moje oko to nawet lepsze
                                                    od pampersów.
                                                  • polcia7 dzieńdobry 27.01.06, 10:07
                                                    Mamokasieńki u nas też dania zawierające mięsko były jakby przełomem w jedzeniu
                                                    innych rzeczy poza mlekiem. Do tej pory zupki bez mięska są "nieciekawe" dla
                                                    Bartka.
                                                    Przed chwilą założyłam małemu, który siedzi w leżaczku kapcie i teraz kombinuje
                                                    jak je zdjąć, fajna zabawka. Bo tak prawde powiedziawszy to jego najlepszymi
                                                    zabawkami są rzeczy zupełnie nienadające się do tych celów. Przoduje w tym
                                                    pokrywka od słoiczka, potem komórka, torebka i oczywiscie pilot, jakikolwiek
                                                    działający (daliśmy stary to nie pasował).
                                                  • niunia_ania dzieńdobry 27.01.06, 10:32
                                                    Witam.
                                                    Mała śpi, więc można coś skrobnąć, odkurzać przecież nie mogę:)
                                                    Z tymi rzeczami do zabawy to tak jest, nieważne co i za ile, jak się nie podoba
                                                    to nie. Asia ma dość już swoich zabawek, częśc schowałam na później, wymienię
                                                    jak znudzą jej się doszczętnie obecne. Lubi się bawić telefonem, pilotem, tubką
                                                    z moimi witaminami, butelkami, klawiaturą(ostatnio hit), szczotką do włosów,
                                                    recznikami toaletowymi, reklamówkami. Po co jej zabawki, przecież mama ma
                                                    takie fajne gadżety.
                                                    No i fajnie, że się ruszyło trochę na wąteczku.
                                                    U nas ogólnie dużo lepiej, biegunki nie ma, ale kupy są takie pełne śluzu, że
                                                    szok. Nie wydaje mi się, że to wina mojej diety, ale brakuje mi pomysłów. A z
                                                    lekarzami na razie nie chcę mieć do czynienia, trochę się zraziłam, po ich
                                                    pomysłach.
                                                    Muszę pójść do fryzjera poprawić sobie humor
                                                    Ania, mama Asi
                                                    Asia
                                                  • pchelesia Re: dzieńdobry 27.01.06, 11:46
                                                    hej,
                                                    widze ze z zabawkimi u wszytskich podobnie, u nas teraz na etapie sa szuflady
                                                    mamy ich wiele ( w jednym ciagu az 12) ale Paula tylko jedna moze otwierac i
                                                    jak na razie wystacza,ciekawe na co dalej mnie naciagnie jak sie znudzi ta
                                                    szuflada :))) dzis mroz, chyba jeszcze zimniej niz wczoraj brrr, macie
                                                    termometr ile jest za oknem???
                                                  • mamakasienki1 Re: dzieńdobry 27.01.06, 11:52
                                                    Hej to znów ja

                                                    Co do zabawek to macie rację te właściwe są dobre tylko na chwilkę, a to co
                                                    niedozwolone - rewelacja. Chociaż ostatnio wymienialiśmy sobie myszkę w kompie
                                                    i stara okazała się hitem, Kasia chodziła z nią po całym domu , ciągała za
                                                    sobą, oglądała ze wszystkich stron i tak chyba z godzinę.
                                                    Komórkę musiałam oddać do serwisu bo mi tak obśliniła że mikrofon wysiadł, no i
                                                    60 zł w plecy :(
                                                    Aniu fajnie, że z Asi zdrówkiem już lepiej, a co do kup to bywają różne
                                                    zazwyczaj te ze śluzem i zielone świadczą o jakiejś chorobie ale ja nie
                                                    biegałam z tym do lekarza bo zaraz by coś wynaleźli niepotrzebnie a tak Kasia
                                                    zdrowa kupki ok. Zdarzało nam się też że kupki były takie jakby spienione, ale
                                                    gdzieś na którymś wątku wyczytałam, że to są gazy w jelitach i dlatego kupki są
                                                    spienione.
                                                    Najlepiej jakbyś piła taką herbatkę z hippa dla kobiet karmiących ona zawiera
                                                    koper włoski i nie ma problemów z brzuszkiem maluszka. Najtaniej widziałam ją w
                                                    rossmanie.

                                                    Co do dfryzjera to ja niedawno byłam tzn przed świętamii teraz wybieram się
                                                    dopiero w lutym. Mam super fryzjerkę i mało bierze, a zawsze jestem zadowolona.
                                                    No i ma córeczkę 2 miesiące starszą od Kasi to zawsze mamy o czym pogadać.

                                                    Na weekend wyjeżdżamy do teściowej to odezwę się dopiero w poniedziałek albo
                                                    jeszcze w niedzielę wieczorem.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • polcia7 Re: dzieńdobry 27.01.06, 17:05
                                                    Smutno mi ...mąż pojechał na obowiązkowe balety z pracy. Nie lubie sama
                                                    wieczornych przygotowań do spania, bo zaburza to nasz rytuał snu. Pewne erzeczy
                                                    robi on, ewne ja i tak jest od początku, jak go nie ma (kilka razy tak
                                                    wypadło)., mały jest zdezorientowany. Dzieci strasznie szybko się
                                                    przyzwyczajajądo powtarzania czynności i jakby tego oczekują.

                                                    Jeśli chodzi o fryzjera, to ja oststni raz byłam w czerwcu, moje włosy to
                                                    tragedia :((( Obiecałam sobie,że pójdę jak szybko sie da, ciekawe ile to
                                                    miesięcy potrwa:)))
                                                  • dalie Re: dzieńdobry 27.01.06, 18:32
                                                    odnalazlam watek...
                                                    my mieszkamy na osiedlu Mickiewicza.
                                                    Synek jest dzieckiem refluksowym,mamy za soba szpital 7 dni.
                                                    Corka Bogu dzieki zdrowa.strasznie zywy dzieciak,ale z malego jedzeniem mamy
                                                    caly czas problemy,nie karmie go z tego powodu piersia,byl na bebilonie
                                                    pepti,ale nic nie pomagal,nie pomagaly tez brane tygodniami
                                                    Losec,Debridat,gasprid.Juz mu daje tylko ketotifen-niby na apetyt i
                                                    p/alergiczne ale on nie ma alergii... a mleko ma teraz zwykly bebilon 1 i tez
                                                    raz je lepiej raz gorzej,czasami tylko przez sen.jada to mleko z kasza,kleikiem
                                                    daje mu tez owoce i zupki,do wszystkiego dodaje kaszke czy kleik aby zagescic
                                                    no i zwiekszyc kalorycznosc bo niejadek z niego okropny przez ten refluks.
                                                    Generalnie bardzo nam z tego powodu ciezko na codzien...
                                                    ale rozwija sie swietnie dobrze przybiera-majac 4 miesiace wazy prawie 7,5kg.
                                                    Corka cudownie zdrowa tylko mam wyrzuty sumienia ze przez ta chorobe malego za
                                                    malo czasu jej poswiecam
                                                    tata pracuje ja jestem w domu z dziecmi na urlopie,pomaga nam niania.
                                                    Pozdrawiamy
                                                  • polcia7 Hej Dalie 27.01.06, 18:58
                                                    Wiem dokładnie jak to jest z refluksem, mój starszy i młodszy to mają. Starszy
                                                    to już bajka, bo ma 7 lat, ale mały się męczy. Tak jak u was raz lepiej, raz
                                                    gorzej... Ta choroba jest strasznie uciążliwa i dla dziecka i rodziców, z czasem
                                                    będzie pomału lepiej, ale niejadkiem pewnie pozostanie.

                                                    W zeszłym tygodniu przeprowadzilismy się z Mickiewicza.
                                                    --
                                                    Polcia mama Bartka i Pawła
                                                    --
                                                  • dalie Re: Hej Dalie 27.01.06, 19:29
                                                    A jakie mleko je Twój mały? I po ile zjada na dobe? Moj 750-850.Nie zalamuj
                                                    mnie ze pozostanie niejadkiem...on zjada chetnie stale pokarmy ze sloiczkow
                                                    lyzeczka dlatego mam naddzieje ze jak sie skonczy okres "mlekowy" to jakos
                                                    bedzie...Czy Twoje dzieci to alergicy? Czy biora leki od refluksu,czy one im
                                                    pomagaja?czy biora je na stale czy co jakis czas?
                                                    A najlepsze jest to ze synek wcale nie ulewa ,tylko mu sie cofa tak gdzies do
                                                    gardla czasem do ust...
                                                    u nas w rodzinie nigdy nie bylo zadnych alergii ani refluksow,a tu masz!
                                                  • polcia7 Re: Hej Dalie 27.01.06, 19:54
                                                    Bartek je Nutramigen, ale to ze względu poczatkowej nietolerancji laktozy i
                                                    kolek. Zagęszczam kleikiem ryżowym każdą porcję. Je po 120 ml co 2 lub 2,5
                                                    godziny, wychodzi około 700 -800 ml na dobe. W nocy raz. Zupke i deser, w takich
                                                    samych ilościach. Więcej jak zrobię mleka zostawia. Paweł(starszy) jest
                                                    alergikiem, ale wziewnym (pyłki, itp), z pokarmowych to barwniki i konserwanty
                                                    (w słodyczach) i kakao. Co do Bartka (małego) to nie wiem, lekarz dał
                                                    przyzwolenie na próbe innego mleka, ale mały ciągle chory, więc nie mam kiedy
                                                    tego zrobić i mówiąc szczerze boję się. Unikam zupek z masłem. Duży jest leczony
                                                    okresowo od refluksu, mały brał polpp=razol, a potem gasprid. Obecnie nic, ale
                                                    wrócimy do gaspridu za jakiś czas, okresowo.Co do ppomagania to raczej marnie.
                                                    Bartkowi też się cofa pokarm, i ulewa. Nawet dwie godziny po posiłku.
                                                    O niejadku napisałam tak mniej poważnie, ale często refluksowe dzieci marnie
                                                    jedzą później. Mam siostrę cioteczną, która do 12 roku życia żywiła sie chyba
                                                    powietrzem (ma zdiagnozowany refluks) i mój Paweł też nigdy nie upomniał się o
                                                    cokolwiek do jedzenia (moja zmora)..
                                                  • niunia_ania Re: Hej Dalie 27.01.06, 20:48
                                                    Oj Dalie cieszę się, że się odezwałąś, ale to co piszesz , niestety mnie nie
                                                    cieszy. Mam na myśli to cofanie pokarmu. Boję się ,że Asia też to ma. Powiedz,
                                                    proszę jak często zdaża się to synkowi i jak diagnozuje się refluks, czy rtg,
                                                    coś takiego słyszałam. A waga synka niczego sobie, nieźle przybiera.
                                                    NIe chcę już żadnych nowych dolegliwości, te szelki nam wystarczą. kupki
                                                    śluzowe to zstały po biegunce. Biegunka to był sam śluz z wodą, a teraz śluz
                                                    już bez wody. Wcześniej takich kup nie było. CO o tym myślicie?
                                                    Polciu ja też nienawidze zmian w dziennym harmonogramie, Asia też źle to znosi.
                                                    I nie lubię kiedy ktoś inny chce zastępować tatusia, Asia też czyje śsię wtedy
                                                    nieswojo.--
                                                    Mamo KAsieńki, uCiebie na osiedlu jest fajna fryzjerka, ale to chyba nie ta
                                                    sama. Ja byłam u Eweliny, byłam zadowolona bardzo, ale teraz nie mam jak do
                                                    niej pójść. A każda kolejna wizyta w innym <salonie> to pogarszanie sprawy.
                                                    Jestem ciekawa jak usypiacie maleństwa. My śpimy razem i na razie nie zapowiada
                                                    się, żeby było inaczej. Mała je w nocy i ciężko mi zrywać się w nocy do jej
                                                    łóżeczka po kilka razy, ale będziemy musiały nad tym popracować w przyszłości.
                                                    Ania, mama Asi
                                                    Asia
                                                  • polcia7 AAAA 27.01.06, 21:00
                                                    Lulam Bartka na rękach i usypia,a śpi w łóżeczku. Paweł usypiał przy piersi i
                                                    spał z nami dopóki ssał pierś (około 13 miesięcy). To było super wygodne. Teraz
                                                    kiedy Bubel nie ma kolek, bardzo żałuję braku karmienia piersią :( i tej wygody,
                                                    nie trzeba lecieć robić mleka w nocy.
                                                  • niunia_ania Re: AAAA 27.01.06, 21:03
                                                    A szybko zasypia? ja to przerabiałam chyba w 2 miesiącu, więcej nie chcę. Przy
                                                    każdej próbie odłożenia budziła się i od początku usypianie.
                                                  • polcia7 Re: AAAA 27.01.06, 21:18
                                                    Wieczorem szybciutko, w dzień fatalnie. W nocy różnie. Czasem zje i mozna go
                                                    odłożyć(po odbiciu), a czasem się wybudzi to machamy nim po pół godziny. To jest
                                                    koszmarne. Rano budzi sie różnie, ostatnio koło 6 i bywa, ze nie udaje sie go
                                                    uspic i zaczynamy długi dzień. Z Pawłem spałam do 9. Pierś to jest to! Brak mi
                                                    tego:(
                                                  • pchelesia Re: AAAA 27.01.06, 21:47
                                                    hej wam wieczorową porą :))
                                                    o machaniu i bujaniu wiele wiemy bo sami tak robimy tylko lulamy Paulinkę w
                                                    leżaczku do snu na noc i w dzień, a jak w nocy sie wybudzi to też bujam bo juz
                                                    nie karmie, a kiedyś usypiala przy piersi :))) chcialam skończyc z tym
                                                    bujaniem, nawet kupilam książkę "Uśnij wreszcie"-ale to straszna metoda i nie
                                                    mam serca by narażać Paulę na takie stresy..
                                                  • b.mamma Re: AAAA 27.01.06, 22:44
                                                    witajcie
                                                    ale fajnie tak wirtualnie z Wami pogadać, tylko ze ja nie mam zbyt dużo czasu
                                                    na to pochwalę sie Wam - haftuję jak chcecie zobaczyć co to zapraszam tu
                                                    mojehaftowanie.blox.pl/html
                                                    A wy czym się zajmujecie oczywiście nie pytam o dzieci bo to wiadomo :)))
                                                    ściskam
                                                    do usłyszenia
                                                  • polcia7 brawo 27.01.06, 22:54
                                                    Świetne są Twoje prace. Niesamowite. Kiedy znajdujesz na to czas?
                                                    Ja niczym takim się nie zajmuję czym można by się pochwalić. Domem i dziećmi.
                                                    Przed urodzeniem Bartka pochłaniałam tony książek. To moje hobby:)Na razie w
                                                    zawieszeniu :)
                                                  • dalie Re: Hej Dalie 28.01.06, 17:40
                                                    maly ulewa b. sporadycznie,ale do buzi mu sie cofa 2-3 razy dziennie po
                                                    jedzeniu...
                                                    rtg robia takim maluchom ale sami mowia ze wychodzi refluks w 100% bo to
                                                    fizjologia u niemowlat,wiec czemu ma nie wyjsc,ale chodzi o powiklania refluksu
                                                    ktorych diagnozowac nie trzeba,czyli niechec do jedzenia to cofanie pokarmu
                                                    slabe przyrosty masy,odginanie glowki
                                                    poza tym przed tym rtg trzeba szybko wypic taka papke w objetosci ktora
                                                    zazwyczaj dziecko zjada a musi to byc szybko bo ten pokarm potem jest juz w
                                                    jelitach a zdjecie trzeba zrobic zanim przejdzie do jelit czy sie ewentualnie
                                                    cofa do przelyku...dlatego to badanie ma sens tylko u starszych dzieci,u
                                                    ktorych fizjologicznie tego refluksu juz nie powinno byc czyli po roku np.poza
                                                    tym ze starszym jest dobra wspolpraca jesli chpodzi o wypicie szybkie tej
                                                    papki...
                                                    pozdrawiamy
                                                  • niunia_ania Re: Hej Dalie 28.01.06, 19:52
                                                    Dalie wielkie dzięki za opis, no u nas aż tak źle nie jest, ale i tak się boję.
                                                    Bartuś, wszystkiego dobrego z okazji połowinek, duuuużo zdrówka przede
                                                    wszystkim.
                                                    Bmamma świetne robótki, ale skąd ty masz na to czas, kiedy to zdążyłaś
                                                    wyhaftować? Sama? Moja siostra też to robiła, wiem więc, że to długotrwała
                                                    praca.
                                                    A u nas kolejne pół zęba, więc spadam do małej bo znowu nie śpi.
                                                  • niunia_ania (*) 29.01.06, 14:29
                                                    Za tych w Chorzowie...
                                                  • polcia7 (*) 29.01.06, 18:16
                                                    Straszna tragedia (*)
                                                  • mamakasienki1 Re: (*) 31.01.06, 13:52
                                                    Mnie też jest strasznie smutno z powodu tej tragedii

                                                    Jakie to straszne stracić kogoś bliskiego.

                                                    bmamma ale cuda robisz, rany jakie to wszystko piękne. Uwielbiam takie rzeczy
                                                    ale za chiny bym czegoś takiego nie zrobiła.
                                                    Ja niestety niczym poza zajmowaniem się domem i Kasią się nie zajmuję. No
                                                    zakupy robię przesadne i gromadzę sterty zabawek, ale to nie hobby.
                                                    Przed porodem zajmowałam się ochroną środowiska (robiłam projekty dla powiatów
                                                    i gmin), co akurat było zgodne z moim wykształceniem. A teraz jestem na urlopie
                                                    wychowawczym i chyba do starej pracy już nie wrócę, no chyba że będa mnie
                                                    potrzebować. MOja firma się rozrosła zatrudnili sporo nowych osób, tak że moje
                                                    miejsce jest już dawno zajęte.

                                                    Kasia to żywioł nieopanowany, wszędzie jej pełno, wszystkiego chce dotknąć,
                                                    spróbować i wogóle wszystko ją interesuje.
                                                  • mamakasienki1 Hej 01.02.06, 08:35

                                                  • niunia_ania cześć!!!! 01.02.06, 21:05
                                                    Co u was?
                                                    Cisza, aż w uszach dzwoni...
                                                    A ja mam pytanko. Karmie piersią już pół roku. Ostatnio po chorobach
                                                    (przeziębienie, biegunka, 1 ząbek) Asia coraz częściej i dłużej domaga się
                                                    jedzenia. Potrafi ssać przez godzinę, a ja nie wiem dlaczego tak jest. Czy
                                                    domaga się mojej bliskości, ssie mniej efektywnie przez zęby, czy może
                                                    potrzebuje więcej pokarmu? Jak myślicie? Może wszystko po części jest prawdą?
                                                    Zaczęłam już jej podawać marchewkę, ale to dopiero pierwsze dni.
                                                    W przyszłym tygodniu wybieramy się na szczepienie, mam nadzieję, że nic nam nie
                                                    przeszkodzi.
                                                    A może znalazłyście inne fajne forum??
                                                  • polcia7 Re: cześć!!!! 01.02.06, 21:26
                                                    hej! U nas mało czasu w dzień, a wieczorami mąż okupuje komputer:(((Ktoś musi
                                                    zarabiać). Bąbel juz był zdrowy z 5 dni i znów pokasłuje. Jestem załamana. Tak
                                                    sie zaczęła poprzednia choroba. Jutro skoczymy do lekarza, może to nic takiego
                                                    (bo kaszle jakby więcej po jedzeniu). Chciałabym go zaszczepić (termin był na 22
                                                    grudnia), strasznie dawno....Mały daje popalić nawet w nocy, nie spi płacze,
                                                    chyba te zęby tak dokuczają. Pakuje mu viburcol(chyba nie działa), smaruję
                                                    dziąsła (więcej żelu zjada), wszystko małó skuteczne:( W tak licznej rodzinie
                                                    nauczył sie już,że można obnosic sie po całym mieszkaniu u kogo się da i wymusza
                                                    to na Babci (a ona taka miękka:) i się daje. Dodatkowo niebezpieczny zwrot w
                                                    rozwoju: łapie się za szczebelki i podciąga, najpierw na kolana, a teraz prawie
                                                    do stania, i zwykle ląduje twarzą na poręczy łóżeczka. To już nie mam
                                                    chwili,żeby go zostawić samego.
                                                    No to się wam zameldowałam! A co u Was??
                                                  • pchelesia Re: cześć!!!! 01.02.06, 21:27
                                                    hej :)
                                                    trudno mi powiedziec dlaczego Asia spedza wiecej czasu przy piersi, mozna
                                                    podejrzewac ze sie nie najada, u nas tego problemu nie bylo gdyz Paulinka od 4
                                                    mies. byla dokarmiana mlekiem modyfikowanym, a ode mnie jadla tyle ile chciala
                                                    az w koncu przestala chciec i juz nie je :) a pod koniec piatego miesiaca
                                                    zaczelam wprowadzac inne jedzenie.
                                                    Paula wczoraj skonczyla 10mies i zaczynaja sie problemy wychowawcze, gdy mowie
                                                    jej stanowczo nie wolno i zabieram z rozwalonego kosza na smieci to wygina sie
                                                    jak moze, macha silnie nogami i placze a raczej histeryzuje, czasem pomagaja
                                                    proby zabawienia ja czyms innym ale sama nie wiem jak powinnam reagowac na taka
                                                    histerie ktora zdarza sie juz czesciej, ma ktos jakis pomysl???
                                                  • mamakasienki1 Re: cześć!!!! 02.02.06, 09:42
                                                    Hej
                                                    to i ja się melduję.
                                                    Kasia śpi to mam chwilkę.

                                                    Polcia będę trzymać kciuki żeby to pokasływanie było przejściowe i żeby to nie
                                                    była żadna choroba.
                                                    Co do tego wstawania to niestety trzeba przeczekać aż się nauczy.

                                                    Pchelesia jeśli chodzi o metody wychowawcze to ja zaczęłam dosyć wcześnie, bo
                                                    jak tylko Kasia zaczęła się przemieszczać, tj około 8 miesiąca. Nie pozwalałam
                                                    jej dotykać niektórych przedmiotów i mówiłam przy tym dosyć stanowczo "no no" i
                                                    zabierałam ją z tego miejsca i nie zważałam na protesty. PO jakimś czasie Kasia
                                                    zrozumiała o co chodzi z tym "no no". Ale starałam się zakazywać jej jak
                                                    najmniej, bo jakoś mi tak niezręcznie było ciągle to samo powtarzać, to
                                                    zabawiałam ją czymś innym i zwykle skutkowało.
                                                    Teraz wszystko czego ją nauczyłam wcześniej procentuje, bo Kasia nie roznosi
                                                    zabawek po całym mieszkaniu, wie że ma na to swój pokój, nie otwiera szafek w
                                                    naszym pokoju i nie dotyka telewizora bo mamy taki leciutki LCD i baliśmy się
                                                    od początku że go zrzuci ale narazie nie dotyka jak zabraniamy. Ale niektórych
                                                    rzeczy do tej pory nie moge jej oduczyć, np grzebania w śmietniku, czy
                                                    wkładania rączek do muszli klozetowej.

                                                    Kasia ostatnio nauczyła się pokazywać jaka jest duża, wyciąga rączki do góry,
                                                    mówić "nie ma" rozkłada rączki na boki i mówi "ma", o robi ojej - łapie się za
                                                    główkę. Wogóle strasznie szybko sie ostatnio uczy. Aż trudno wszystko spamiętać.
                                                  • niunia_ania Re: cześć!!!! 02.02.06, 11:08
                                                    No tak, problemy zdrowotne, problemy wychowawcze, ale dla jednego małego,
                                                    choćby bezzębnego uśmiechu człowiek na głowie staje.
                                                    Pchelesiu popieram MamęKasienki, od początku i stanowczo, bo niby kiedy
                                                    zaczynać naukę, jak będzie duża? Tyle teorii, praktyka przede mną;))
                                                    Polciu ja też mam nadzieję, że to nie nawrót choroby, trzymam kciuki. Wiosna
                                                    coraz bliżej i ja mam ochotę spotkać się z Wami na spacerze, więc nie chorujcie.
                                                    <karmienie>
                                                    Ja też mam ograniczony dostęp do kompa (mąż), ostatnio straszy, że zrezygnuje z
                                                    netu, twierdzi, że za dużo czasu w nim spędzam.
                                                    Jednak zazdroszczę Wam tych nowych osiągnięć rozwoju fizycznego u dzieci. Asia
                                                    cały czas w tych szelkach, ale cóż robić.
                                                    Rośnijcie zdrowo!
                                                  • pchelesia Re: cześć!!!! 02.02.06, 22:12
                                                    witajcie wieczorową porą :))
                                                    dzis sa male postepy wychowawcze, spokojne tlumaczenie poskutkowalo ale i jeden
                                                    klaps mial miejsce...
                                                    wiecie co odkrylam?? bylam przekonana ze apteka na lipowej (ta najwieksza) jest
                                                    najtansza w miescie i zawsze do niej jechalam gdyz tam kupujemy mleko Pualince
                                                    za 21.48zl a w cefarmie kosztuje ponad 24zl a tu obok mnie apteka w wierzowcu
                                                    przy wyszynskiego na przeciwko centrum park jest jeszcze tansza, za te samo
                                                    mleko zaplacilam 19,50zl szok, na kazdym pudelku cefarm zarabia przynajmniej 5zl
                                                    mamokasienki jak czytam o mowieniu "a kuku" i robieniu ojej to juz z
                                                    usteknieniem czekam az Paula sie taego nauczy
                                                    u nas teraz kroluje "tata i tato", ktokolwiek przychodzi lub zadzwoni "tata",
                                                    wszytsko "tata" :)))
                                                    pozdrawiam
                                                  • niunia_ania Tata idol 03.02.06, 09:46
                                                    Cześć, u nas tata to tata, wiecznie go nie ma, a jak juz jest to tylko Asi
                                                    głowa za nim chodzi. Gdyby mówiła to tatałabywe wszystkich przypadkach. Czasami
                                                    jej pierwszy sśmiech to ten kiedy tata wraca z pracy.
                                                    Pierwsza od dawna noc była dzis przwie cała przespana, może będzie dobrze przez
                                                    jakiś czas?
                                                    MamoKasienki jak ręka?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • niunia_ania Re: cześć!!!! 03.02.06, 09:51
                                                    Aha, tania apteka jest jeszcze na warszawskiej, Sawa chyba, naprzeciwko szkoły
                                                    rodzenia.
    • magda.mich Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 02.02.06, 20:39
      Dziewczyny, widzę, że wątek się rozrasta, a ja zabiegana....obiecuję, zaraz
      nadrobię zaległości, wszystko przeczytam i się uaktywniam:) Tylko jeszcze swego
      przedszkolaka spać położę :)
      • mamakasienki1 Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 03.02.06, 13:32
        Hej
        Z moją ręką już lepiej jeszcze boli, no i przynajmniej zmywanie mam z głowy na
        jakiś czas.
        Kasia przed chwilą wyrzuciła wszystkie chusteczki do pupki na podłogę z całkiem
        nowego opakowania, tak, że 72 chusteczki praktycznie do wyrzucenia :( Moja wina
        sama nie przypilnowałam.
        Co do aptek to nie mam pojęcia jak się cenowo przedstawiają, ale zawsze kupuję
        u nas na osiedlu, w biedronce jest apteka i tam jest zawsze taka miła obsługa
        no i napewno znacznie taniej od cefarmu. Poza tym w naszej cefarm na osiedlu
        jest strasznie niekompetentna obsługa i nigdy nic te panie nie wiedzą. Już od
        dłuższego czasu tam nie kupuję, bo zawsze wcisnęły mi coś zupełnie zbędnego, za
        każdym razem po powrocie z tej apteki byłam zła na siebie że znowu dałam sobie
        coś wcisnąć.
        Jeśli chodzi o tą aptekę w galeriowcu przy monte cassino to mój mąż ją lubi bo
        zawsze się tam waży i mierzy i wogóle wszystko co się da.
    • magda.mich Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 03.02.06, 19:10
      Witajcie mamusie!!!
      Moje dzieciaki już zdrowe (mam nadzieję, ze doleczone...), Mati przyją w sumie
      18 zastrzyków, biedna jego ta pupcia maleńka.....Tak ogólnie, to jest zuch
      chłopakiem, ładnie śpi, no może w dzień różnie, ładnie je, itd.itp. :) nie ma
      jeszcze zębów, ale chyba tuż, tuż, bo dzisiaj zauważyłam jakby maleńką kreseczkę
      białą na miejscu prawej dolnej jedynki:) co prawda i nie spodziewałam się
      jeszcze ząbków, bo Julci pierwszy wyszedł jak miała 8 m-cy i 1 tydz, a Matiś ma
      teraz 5 m-cy i 2 tyg. Ale ślini się od bardzo dawna i marudny też czasami jest....
      Po choróbskach dziś w końcu wyszliśmy na spacer....uffff. Jula ciągnęła za sobą
      sanki, niedaleko mamy taką miniaturową górkę, więc sama zjeżdżała, a ja
      asekurowałam ją na dole :) Ulepiłyśmy nawet malutkiego bałwana, bo dzisiejszy
      śnieg super się do tego nadawał.
      Również przez te nieszczęsne choroby znowu przesunięte szczepienie.... Mati miał
      tylko jedno, to pierwsze w 6 tyg, bo później przyplątała się do nas ospa, a
      teraz kiedy już po ospie można by było, znowu musimy odczekać min. 2 tyg., bo
      były antybiotyki....eeeehhhhh. Tak więc mój synek w wieku 6 m-cy będzie miał
      dopiero 2-gie szczepienie ..... W poniedziałek idziemy na kontrol bioderkową,
      wszystko jest i było ok, więc tylko profilaktycznie się skontrolujemy, bo ponoć
      po 5-tym m-cu coś się tam kończy wykształcać.
      Jak narazie karmię malucha piersią, a od poniedziałku zaczęłam podawać mu
      jabłuszko. Mam też kupioną marchewkę, ale to może od poniedz. zaczniemy....
      Do mam, które jeszcze nie wprowadziły żadnego jedzonka: nie wiem jak wasze
      bąble, ale mój jest alergiczny i kupując słoiczkowe jedzonko chciałam, aby
      wprowadzać mu po jednym składniku. I co mnie zdziwiło....marchewka, chyba z
      bobovity zawiera: marchewkę, ileśtam %, chyba ryżowy kleik, sok z białych
      winogron....więc napewno nie jest jednosladnikowa....więc czasem trzeba
      dokładnie czytać skład......

      Ale się rozpisałam....już nie przymarudzam..... mam nadzieję, że będę częściej
      na tym wątku, wiosna blisko:) więc umówimy się pewnie na jakiś spacerek:))))

      Jakby ktoś pytał, z jakiego jestem osiedla, to Wysoki Stoczek, bliżej cerwi na
      Antoniuku. Wy wszystkie raczej z centrum. A co właściwie z tą naszą listą??
      • niunia_ania Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 03.02.06, 20:32
        Magda.mich ale mnie zaskoczyłaś tymi słoiczkami!!;brrr((
        Do głowy mi nie oprzyszło, żeby takie świństwo robić, muszę sprawdzić swój
        słoiczek bo u mnie w szafce dtoi dynia...
        Widzę, że się zgrałyśmy z podawaniem nowinek dzieciom, ja od poniedziałku daję
        małej marchewkę właśnie z tym, że sama ją gotowałam. Zainwestowałam w blender
        brauna i co tylko będę mogła sama będę robić. Wcoraj sama zajadałam się
        jabłkiem zmiksowanym z bananem, nie mogę koktajlu, więc chociaż taka
        namiastka...
        Pogoda dzisiaj spoko, ale jak się wybraliśmy na spacer po południu, to już nie
        było zbyt ładnie i znowu miałam ochotę wracać z małą do domu. Szkoda, że pogoda
        ma znowu się pogorszyć, tzn. mróz w górę.
        A do listy nikt więcej nie dołączył, ale możemy np. dopisywać informacje o sobie
        • pchelesia Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 04.02.06, 11:09
          hej hej
          przed nami dzis wyzwanie samodzielnego posprzatania mieszkania bo maz na
          zajeciach (podyplomowka), jak na razie porzadki ida nie najgorzej, Paula
          rozwala a ja skaldam i tak w kolka hahahhaha
          teraz drzemie moja kruszynka wiec mam chwile na komputer...
          ponoc mrozy sa wielkie wiec spacer odpuscilysmy, moze w pon. bedzie cieplej -
          ogladalam prognoze i ma byc -6 wiec znosnie :))
          Dziewczyny ktore mieszkaja w blokach Spoldzileni Mieszkaniowej Rodzina Kolejowa-
          wiecie ze jutro jest choinka dla dzieci w Spodkach?? Ale trzeba miec
          zaproszenie, ktorego my nie mamy bo dopiero wczoraj sasiadka nam powiedziala ze
          takie imprezy sa organizowane, ale to nic za rok na pewno sie wybierzemy
          pozdrawiam i fajnej soboty :))
          • dalie Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 04.02.06, 13:27
            u nas nic sie nie dzieje-tzn chodzimy po lekarzach z refluksowym synkiem i
            zmieniaja nam tylko mleka,a to nic nie daje chyba zaczne znow dawac bebilon,bo
            czy je zwykle czy to od alergi to poprawy nie ma,poza tym nic ciekawego,ale
            czytam wszystko:)
            pozdrawiamy
            • mamakasienki1 Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 04.02.06, 14:05
              Hej

              Magda.mich tak to jest z tymi słoiczkami, że nie zawsze jest w nich to czego
              oczekujemy, ale ja w całym swoim lenistwie i tak wolę kupować słoiczki.

              Blender też kupiliśmy, ale jakiś niefirmowy na wypadek gdybym miała użyć go
              tylko raz. No i się sprawdziło blender leży od ponad pół roku i w tym czasie
              używałam go może 3 razy.
              Kasia zupki gotowane przeze mnie je raczej niechętnie, więc się nie wysilam. A
              w słoiczkach zakładam, że jest więcej składników odżywczych niż w tych moich
              zupkach i daniach.

              Pchelesia u nas sprzątanie wygląda podobnie jak u Ciebie ja się męczę i
              sprzątam, a Kasia chodzi za mną i rozrzuca wszystko. Czasem to mam już
              serdecznie dość wszystkiego.

              My już dzisiaj po zakupach wydaliśmy tyle kasy, że aż głowa boli a nie
              kupiliśmy nic konkretnego. Samo jedzenie i trochę kosmetyków.
              Kasia taka wykończona zakupami, że padła nam jeszcze w samochodzie i dalej śpi.
              Mąż robi obiadek a mnie z kuchni wygonił :) i dobrze mam czas na kompa.
              Za tydzień przyjeżdżają moje koleżanki ze studiów to poszalejemy na zakupach,
              bo sama nie lubię chodzić po sklepach, a mąż tylko się denerwuje jak coś za
              długo przymierzam no i Kasia marudzi.
              Dzisiaj biegała po centralu, ale śmiesznie wyglądała, bo biegła tam gdzie ją
              same nogi niosły i nie bardzo patrzyła dokąd.

              Wiecie gdzie są może jakieś niezłe wyprzedaże, bo muszę sobie trochę ubrań
              kupić, od karmienia Kasi schudłam i za bardzo nie mam już co na siebie włożyć.
              Najbardziej zależy mi na spodniach, bluzkach i jakiejś fajnej niedrogiej
              bieliźnie.

              O rany ale się rozpisałam
              Życzę miłego weekendu
              Pozdrawiam
              • polcia7 Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 04.02.06, 19:46
                Witajcie! U nas jak na razie Maluch sie trzyma, wg lekarki zmian nie ma to
                zdrowy, nic nie dała. Kupiłam na własną rękę Stodal na kaszel i maśc
                majerankową, jest deko lepiej, mam nadzieję, że tak się utrzyma. I poprawa
                będzie. I szczepienie wreszcie się zrobi. Jestem strasznie monotematyczna,
                tylko wokół zdrowia się kręcę:)
                Wypprzedaże są w Galerii w Auchanie, prawie każdy sklep coś oferuje. Ja jakoś
                nie mam czasu na sklepy. Zazwyczaj jeździmy z dziećmi i staram się szybko
                wracać, bo Bubel ma marną wytrzymałość w takich miejscach. A i moja garderoba w
                opłakanym stanie. Ciuchy sprzed ciąży porozciągane (strasznie się cieszyłam,że
                długo się w nie mieściłam - to teraz mam, a raczej nie mam co na siebie włożyć;).
                Okropne mrozy powracają! Ratunku! Ciepła...
                • b.mamma Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 04.02.06, 23:29
                  witajcie
                  to i ja coś napiszę bo dawno mnie nie było
                  na szczęście nie chorujemy, rechabilitujemy (ćwiczymy) się dalej, zębów mamy
                  trzy, jemy aż się uszy trzęsą ale mamy alergię i uważamy co jemy, śpimy tak
                  sobie raz lepiej raz gorzej, ciuchy kupujemy w różnych miejscach ale ostatnio
                  dosyć często zaglądamy do ciuchlandów, ostatnio dorwaliśmy tam ekstra kieckę za
                  8 zł. więc jak zobaczycie taka laskę w blado różowej spódniczce to będę ja :-)
                  aha i nie możemy się doczekać wiosny.....
                  ściskamy wszystkich mocno i do usłyszenia
                  nie wiem czy pisałam my jestesmy z leśnej doliny
                  • pchelesia cześć 05.02.06, 09:59
                    dzis chyba wielki mroz jak wczoraj wiec Paulinka nie pojdzie do Kosciola.
                    Wczoraj popoludniu bylismy w auchan, faktycznie mnostwo wyprzedazy, ale tez juz
                    sa nowe kolekcje..
                    za wiosna wszyscy tesknia i my tez baaaaardzo, mam nadzieje ze Paula bedzie juz
                    chodzic na wiosne wiec troche poszalejemy na podworku,
                    ja mieszkalam 10 lat na lesnej dolinie, w sumie do wyjscia za maz i nadal
                    mieszka tam moja mama i czesto odwiedzamy babcie, w sumie to wole tamto osiedle
                    niz przydworcowe, tam przynajmniej bylo gdzie pojsc na spacer a tu same glosne
                    ulice....
                    zyczymy wam radosnej niedzieli
                    • niunia_ania cześć 05.02.06, 12:48
                      Dzisiaj na spacer nie idziemy, wczoraj byliśmy, trochę zmarzliśmy, trochę kaski
                      też popłynęło. Leśna Dolina, też tam mieszkałam, w sumie mało jest osiedli na
                      których nie mieszkałam, ale Leśną chwalę sobie bardzo, podobnie jak Kleosin.
                      Dużo zieleni, las, ludzie jacyś sympatyczniejsi... Na przydworcowym mieszkam po
                      raz drugi i teraz jest zdecydowanie gorzej. Ale, coź robić.
                      Czytam, że wszystkie schudłyście po ciąży a ja jedna mam z tym problem, nie jem
                      więcej, karmię piersią, a waga się uparła i nie idzie w dół, ale to pwewnie
                      przez papierochy, których już nie palę od 6 tyg. ciąży.
                      Dziewczyny ile czasu może wychodzić jeden ząb? Już drugi tydzień i cały się
                      jeszcze nie wyciął, pierwszy w dwa dni był na wierzchu a z tym musimy się
                      męczyć.
                      Idę usypiać pchełkę bo marudzi i tatko się nie wyrabia.
                      Wiosna coraz bliżej;)
                      • mamakasienki1 Wiosny!!!!!!!!!!!!!! 05.02.06, 18:51
                        Hej
                        Widzę, że nie tylko ja tak strasznie tęsknię do wiosny. Już się nie mogę
                        doczekać aż wyjdę ze swoją bąblinką na spacerek bez tych wszystkich kurtek,
                        kombinezonów, bluz i swetrów.

                        Hahaha mój mąż dobrze wiedział co robi jak nie chciał jechać do auchana. No
                        nic nadrobię w przyszłym tygodniu.

                        My dzisiaj wyciągnęliśmy naszego bąbelka na spacerek na sanki, ale tylko na pół
                        godzinki ale i tak buziakę miała czerwoną jak pomidor.
                        Oglądałam przed chwilą pogodę w nocy ma być -23 stopnie, znowu okropne mrozy
                        wracają.
                        Buuuuuuuuu
                        • pchelesia Re: Wiosny!!!!!!!!!!!!!! 06.02.06, 10:46
                          Witajcie, co u was??
                          U nas bez zmian,dzien za dniem,od lutego jak jestem sama z Paulinka w domu, bo
                          wczesniej pracowalam i byla niania, to teraz czas bardzo szybko leci. Nie zdaze
                          sie obejrzec a tu zaraz popoludnie i wieczor :)))
                          Znacie moze jakas ksiazki o zabawach rozwijajacych dzieci, albo adresy
                          stronek?? Ja znam tylko www.karmieniedzieci.pl
                          pozdrawiam
                          • mamakasienki1 Re: Wiosny!!!!!!!!!!!!!! 06.02.06, 12:03
                            Hej
                            Fajne pomysły zabaw są na wątku gry i zabawy to jedna ze stron a reszta tam
                            jest i naprawdę niektóre pomysły rewelacja. Sama niektóre wykorzystam
                            niemowle.onet.pl/zabawy.html
                            • mamakasienki1 Re: Wiosny!!!!!!!!!!!!!! 06.02.06, 12:04
                              to jest ta strona z fajnymi pomysłami
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=576&w=20406154&v=2&s=0
                              • pchelesia Re: Wiosny!!!!!!!!!!!!!! 07.02.06, 10:28
                                Dzieki mamakasienki za linki :))))
                                Alez zawieja za oknem, u nas malo co widac-okna zasniezone bo mamy dachowe,
                                nawet ptaszkow nie widac ktore bardzo lubi ogladac Paulinka..
                                Co do zabaw to wczoraj hitem okazal sie album na zdjecia=ogladalysmy go prawie
                                godzine az do znudzenia hahahah
                                pozdrawiam i fajnego dnia
                                • niunia_ania Ale cisza... 07.02.06, 22:10

                                  • niunia_ania Ale cisza... 07.02.06, 22:13
                                    Oj widzę, ze nie tylko ja nie mam czasu lub chęci?
                                    Co u Was? u nas ząbkowanie, ciąg dalszy. I powoli opadam z sił. mała zrobiła
                                    dziś pobudkę o 4.30 ale z takim uśmiechem, że od razu odechciało mi się spania.
                                    A teraz to już pora do łożka jeszcze tylko kąpu kąpu i spaaaaaaaaać!-
                                    Ania, mama Asi
                                    Asia
                                    • mamakasienki1 Re: Ale cisza... 08.02.06, 09:42
                                      HEJ

                                      Ja ostatnio mam problemy z kręgosłupem i zrobienie czegokolwiek zajmuje mi
                                      znacznie więcej czasu niż poprzednio, a to oczywiście kosztem forum :(
                                      U nas w zasadzie bez zmian.
                                      Kasia codziennie uczy się czegoś nowego, aż trudno uwierzyć ile taki maluch
                                      rozumie i potrafi się nauczyć w tak krótkim czasie.

                                      Jak znajdę chwilkę to podeślę wam na maila gazetowego zdjęcia Kaśkowe, to
                                      będziecie wiedziały jak wygląda ten mój bąbelek.
                                      Narazie szaleje po mieszkaniu to nie za bardzo mogę pisać bo mi zaraz wszystko
                                      wykasuje.
                                      Czasami po pół godzinie zabawy z Kasią nasze mieszkanko wygląda jak po
                                      przejściu tornada.

                                      Aniu takie pobudki u nas niestety też bywają.
                                      Wcześniej Kasia budziła się i mowiła "toch" co znaczyło, że już spać nie będzie
                                      i trzeba się z nią bawić.
                                      • polcia7 Re: Ale cisza... 08.02.06, 09:53
                                        Ja bym baaardzo chciała popisać z Wami, ale też na razie nie mam jak. Maly
                                        ząbkuje Koszmarne dni i noce nastały, to co było poprzednio to bajka. Teraz ryk
                                        20 godzin na dobę (prawie), brak snu, gorączki i biegunka nawet była. Pocieszam
                                        się,że to jednak minie, i mam szczera nadzieję, że już za pare dni będzie
                                        lepiej. Wczoraj się podłamałam i zapaliłam, a przestałam palić jak zaszłam w
                                        ciążę. I NIC NIE POMOGŁO (HAHA)!!Kolejnym krokiem w ulżeniu sobie będzie zakup
                                        herbatki melisowej. Zna ktoś jakąś dobrą?? A, no i nadejściem wiosny się
                                        pocieszam, oczywiście!!!Odliczam dni do kwietnia (wymyśliłam sobie, że wtedy
                                        będzie juz ciepło):))
                                        No to na razie!!
                                        • pchelesia Re: Ale cisza... 08.02.06, 10:24
                                          Trudne czasy nastaly u naszych mam internautek, to trzymamy kciuki by ciezki
                                          czas szybka zamienil sie w wielka radosc :)))))))
                                          My nadal sie wychowujemy i uczymy co wolno a czego nie, Paulinka to maly
                                          chytrusek i bierze mnie na placz, juz wie ze jak sie stuknie to ja
                                          przytule :))) I mam wrazenie ze czasem robi to specjalnie albo tylko tak mi sie
                                          wydaje :)))
                                          Wlasnie pedze ogarnac pokoj po porannych zabawach i szykujemy sie na drzemke na
                                          spacerze, pozdrawiam i udanego dnia z naszymi malymi pociechami :)))
                                          • niunia_ania Apel!! 08.02.06, 10:45
                                            Polciu nie pal! Proszę. Musimy dać radę!
                                            3mam kciuki i za ciebie i za siebie
                                            A wszystkie mamy pozdrawiam
                  • niunia_ania Mamy 2005 BIAŁYSTOK 08.02.06, 10:59
                    Dzieci są takie madre, szybko się uczą. MamoKasieńki podeślij zdjęcie córeczki
                    koniecznie. Co prawda chyba widziałam urodzinkowe ale nie mam pewnosci czy na
                    pewno trafnie rozpoznałam Kasię. No i współczuję, a to ręka a to kręgosłup...
                    nie chcę nic sugerować ale mnie strasznie i po raz 1 w życiu kręgosłup bolał w
                    2 mies. ciąży....
                    Pobudki o 4. 30 to nic strasznego, gorsze są te o 2 w nocy, tuż po moim
                    zasnięciu. Ale to uroki ząbkowania i musimy dać radę. Polcia nie łam się, pij
                    cokolwiek tylko nie pal.
                    Widziałyście "tylko mnie kochaj"? co myślicie?
                    • mamakasienki1 Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 08.02.06, 15:08
                      Hej
                      Polciu postaraj się wytrzymać i nie pal.
                      Zresztą mi łatwo mówić bo nigdy nie paliłam, ale wiem jaki to okropny nałóg, bo
                      mój tato pali już ponad 20 lat. Cera okropna, oczy ciągle przekrwione i wogóle
                      nie najlepsze samopoczucie non stop.

                      Poszły do was Kaśkowe zdjęcia.
                      • polcia7 Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 08.02.06, 16:38
                        Ale odzew dostałam....Trzymam się jakoś. W domu to nigdy bym nie zapaliła, a z
                        Wyjcem nie wychodzę przez te rewolucje wrzaskowe. Ale chętnie bym gdzieś uciekła
                        na te dni. Mąż jak na złość od poniedziałku wraca codziennie po 19 (na kąpanie
                        dopiero). Ale to minie i tego sie trzymam...
                        A te zdjęcia to na gazetowy? NIE doszło NIC!!!
                        --
                        Polcia mama Bartka i Pawła
                        ( )( )
                        \../
                        _\/_
                        • magda.mich Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 08.02.06, 17:52
                          Cześć kobietki!!!
                          u nas ząbkowanie, już prześwituje biały siekacz z prawej strony, ale jeszcze nie
                          dzwoni pod łyżeczką :) zdarza się popłakiwanie, marudzenie itp, itd, ale tak juk
                          Polcia, tak i ja twierdzę, że nie trwa to wiecznie......
                          (a propo's :Polciu nie pal:) łatwo powiedzieć, wiem, ale ja też przeszłam już
                          nie jedną batalię z tym nałogiem, mogę cię wpierać jeśli chcesz, a jak
                          "słabniesz" w postanowieniach, to poszukaj w necie są fajne stronki, np.
                          www.rzucpalenie.pl (chyba dobrze podałam, zresztą jak będziesz chciała, to
                          znajdziesz :)

                          ojjj, muszę kończyć, bo Matiś piszczy, może jutro skończę to, co chciałam
                          jeszcze dziś.......

                          i jeśli można, o też poproszę zdjęcia Kasieńki i zapraszam do obejrzenia zdjęć
                          Matika :)
                          • pchelesia Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 08.02.06, 18:51
                            dziekuje za zdjecia, ale super, Kasia jest swietna i fajowa :))) na zdjeciach
                            widac ze wloski blond , ciekawe czy tak zostanie :)) slicznotka rosnie-
                            niebieska oczka..
                            wieczorem przesle zdjecia Paulinki bo teraz biegne na meczarnie aerobik haha
                            ale mi wyszlo..
                            "Tylko mnie kochaj"-rewelacja, baardzo lubie takie filmy, fajnie spedzony czas,
                            ten film mocno dotykal uczuc co wciaga i mnie wciagnal na maxa, chetnie
                            obejrzalabym go jeszcze raz :)) a moj Pawel jak pojawila mi sie lezka w oku
                            oczywiscie zapytal czy juz mozemy isc do domu- zawsze sobie tak zartuje jak
                            widzi ze przezywam film hahahha
                            pozdrawiam

                            • niunia_ania Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 08.02.06, 19:30
                              Ślicznotka rośnie z tej Kasieńki i tak mi się wydaje, że grzeczna z niej i
                              mądra dziewczynka. Zresztą jak widzę zdjęcia waszych pociech to naprawdę nie
                              wiem skąd one wszystjkie takie ładne. Po mamusiach pewnie!
                              Pchelesia, zastanawiam się czy nie znamy się z widzenia, może niekoniecznie w
                              końcu ja mieszkam na tym osiedlu od lipca.
                              A czy chodziłyście do szkoły rodzenia? ja tak i prawdę mówiąc trochę mi ona
                              pomogła a trochę utrudniła poród.
                              -Z "tylko mnie kochaj" wyszło tak, że mężowi bardziej się spodobał niż dla mnie-
                              i powiedział, że jestem zimna i nieczuła. A ja tak naprawdę spodziewałam się
                              czegoś innego po tym filmie.
                              Pozdrawiam ząbkujące mamy
                              Ania, mama Asi
                              Asia
                              • mamakasienki1 Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 08.02.06, 21:33
                                Hej
                                Dziewczyny zdjęcia Kaśkowe wysłałam do was wszystkich na maila gazetowego tak,
                                że napewno powinny dojść.
                                Jeśli cś nie tak to prześlę jeszcze raz ale dopiero jutro, bo mąż nowego kompa
                                kupił i chce go podłączać a ja mu blokuję dojście.

                                Magdo Mateuszek, jest śliczny, a jaką ma ładną siostrzyczkę.

                                Ja już się nie mogę doczekać drugiego bobaska choć nawet w ciąży nie jestem,
                                ale już sobie wyobrażam jak się razem będą bawić.

                                Filmu nie oglądałam zresztą nie mielibyśmy z kim Kasi zostawić żeby do kina
                                wyjść :(

                                A szkoda już tak dawno nigdzie we dwójkę nie wychodziliśmy.
                                • pchelesia Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 08.02.06, 22:00
                                  Wyslalam wam zdjecia Paulinki, niunia_ania pewnie sie widzialysmy na jakims
                                  spacerze, ja tez dlugo tu nie mieszkam w sumie to znam tylko jedna sasiadke z
                                  obok bloku :))
                                  Na szkole rodzenia chodzilam bardzo malo, najwiecej mi daly wyklady, tam
                                  dowiedzielismy sie co robic z dzieckiem i co to porod :)))
                                  • niunia_ania Re: Mamy 2005 BIAŁYSTOK 08.02.06, 22:22
                                    Pchelesiu, Śliczna! Bardzo ładniutka, muszę się powtarzać:))
                                    I kanapę mamy podobną, tylko u nas w dwóch kolorach jest. Joanna się nazywa.
                                    Teraz będę w wózki zaglądać lub za dziećmi innymi, ha ha
                      • b.mamma załóżmy swoje forum..... 08.02.06, 22:54
                        ...będzie łatwiej co wy na to?
                        • polcia7 Re: załóżmy swoje forum..... 09.02.06, 10:00
                          No niezła myśl z własnym forum. To do dzieła. Ja nie umiem:(
                          U nas poprawa w zachowaniu nastapiła wczoraj późnym wieczorem. Dziś mam prawie
                          swoje dziecko, tylko z jakimś choróbskiem. Nad ranem się tak rozkaszlał, że
                          myslałam, że to zapalenie krtani. Taki szczekający kaszel. Zaraz do lekarza.
                          Znów... A miał być dziś szczepiony....
                          Ale przynajmniej przeszło mu to całodobowe wycie. I prawie się wyspaliśmy, czyli
                          tak jak zwykle było.
                          Szkoda,że znów nam spacery odpadną, bo poprawa pogody, a on chory:(
                          --
                          Polcia mama Bartka i Pawła
                          • pchelesia Re: załóżmy swoje forum..... 09.02.06, 12:18
                            Wlasnie wrocilysmy ze spaceru i mam pchania wozka jak na razie dosc ale
                            przynajmniej troche swiata zobaczylysmy i piekną bialą zime :)))))
                            Dzis pojedziemy odwiedzic prabacie Paulinki, ach te babcie i prabacie nie moga
                            sie dozekac az zobacze wnuczke :))))
                            Przyslijcie zdjecia waszych pociech.
                            Pozdrawiamy i fajnego dnia
                            • b.mamma Re: załóżmy swoje forum..... 09.02.06, 12:36
                              ślicznie dziękuję za zdjęcia
                              nasze zdjęcia są min. na blogu
                              • polcia7 po lekarzu 09.02.06, 13:29
                                I znów mamy się inhalować. Nie wychodzić na razie na dwór...I za tydzień jak nic
                                więcej nie wylezie, kolejne podejście do próby szczepienia.
                                A zdjęć nie mam :( Moja gazetowa poczta zawsze działała jak chciała.
                                No i jak z tym własnym forum?
                                --
                                Polcia mama Bartka i Pawła
                                • mamakasienki1 Re: po lekarzu 09.02.06, 15:49
                                  Hej
                                  My już po bilansie i szczepieniu.
                                  Kasia ma 78,5 cm wzrostu i waży 11,650 kg. Nic więcej nie mierzyli.
                                  Przy szczepionce płaczu było co nie miara. Wygrały jednak klucze do zabawy i
                                  Kasia dała się jakoś ubrać.
                                  Pani doktor tylko pytała czy Kasia rozumie co się do niej mówi, czy mówi coś i
                                  takie tam.
                                  No i mówi do Kasi, że samochodzik to lepiej po podłodze jeździ a Kasia bach i
                                  samochodzik pcha po podłodze, lekarka aż zaniemówiła.

                                  Pcheleśiu ale śliczna ta Twoja Paulinka.
                                  U nas tak samo babcie i prababcie nie mogą się doczekać kiedy zobaczą Kasię, a
                                  że to jak narazie pierwsze i jedyne takie małe dziecko w rodzinie to Kasia jest
                                  strasznie rozpieszczana. Choć i do moich rodziców i do rodziców męża mamy dość
                                  daleko, więc rzadko widują Kasię.

                                  Polciu to napisz swój inny adres mailowy to wyślę Ci zdjęcia Kaśkowe.

                                  Pozdrawiam
                                  • pchelesia Re: po lekarzu 09.02.06, 19:25
                                    Ojej szczepienia dla dzieci sa straszne. Nasza Paulinka jest wielkoludkiem bo
                                    miesiac temu mierzyla 76cm i wazyla 11,200kg (miala 9m) i mam nadzieje ze nie
                                    bedzie cale zycie ta najwyzsza w klasie bo jak na razie jest wysoka jak na swoj
                                    wiek....
                                    Wlasnie dzwonila meza mama-obecnie poleciala do stanow do meza i zadzwonila by
                                    powiedziec ze kupila Paulince stroj kapielowy i szlafroczek rozowy na plaze i
                                    chce jeszcze dokupic butki do wody-szok babcie sa zwariowane, w tej sytuacji
                                    oby udalo sie nam pojechac na wakacje by Paukinka mogla choc troche to ponosic,
                                    bo w tamtym roku nie udalo sie nam wyrwac bo akurat tydzien przed wyjazdem
                                    dostalam prace..
                                    Mamy wielka zime a ja juz marze o wakacjach..
                                    Pozdrawiam
                                    • mamakasienki1 wiosny 09.02.06, 20:15
                                      Hej
                                      Pchelesiu ja dokładnie dzisiaj myślałam o stroju kąpielowym dla Kasi na
                                      wakacje. Zamierzamy jej kupić basen dmuchany, no i strój obowiązkowo. A dla
                                      takich maluszków są takie słodkie.
                                      Moja mama i teściowa też zwariowały na Kasi punkcie i ciągle jej coś kupują.
                                      Kończę bo idę Kasie kąpać, ona jak narazie jeszcze nie śpi ale to może być
                                      moment i zaraz nam padnie bez kąpieli.
                                      Pozdrawiam
                                    • niunia_ania Re: po lekarzu 09.02.06, 20:44
                                      I my też byliśmy dziś u lekarza na szczepieniu, udało się, ale rano myślałam,
                                      że nic z tego nie wyjdzie, bo mała wydała mi się taka rozpalona. No ale już ok.
                                      Troszkę popłakała, bo to były 2 wkucia: wzw b i hib. Mojej małej nie mierzą,
                                      nie wiem czemu, ale ma ok 75cm, waga spadła trochę po tych ostatnich
                                      choróbskach z 9200 na 9100. Po powrocie do domu mała zrobiła mi przykrą
                                      niespodziankę i zwymiotowała po jedzeniu, włściwie to było wielkie ulanie,
                                      mimo, że wcześniej jej sie odbiło. Ostro się przestraszyłam ale już jest
                                      lepiej, teraz śpi po 2 godz. przy cycu............. UFF
                                      Pchelesiu tak sie zastanawiam, czy nie widziałyśmy się dzis przypadkiem na
                                      osiedlu. Miałam wrażenie, że to były śliczne oczka twojej córeczki, ale
                                      pewności mi brak. Ja byłam z mężem i córcią bez wózka.
                                      Moja Asia pierwszy strój kąpielowy juz nosiła w wieku 2 mies. A z kolejnym to
                                      pewnie bedzie gorzej, bo chyba nigdzie nie uda się nam wyjechać. Ale zawsze
                                      zostaje działka na białostoczku.
                                      Polciu jak tam twoja silna wola? ja czasamui myślę, że znowu zacznę jarać- bo
                                      za nic w świecie nie mogę schudnąć, ale baaardzo bym nie chciała. Marzy mi się
                                      rodzeństwo dla Asi, kto wie może już w drodze?;)) No i nie chciałabym znowu
                                      rzucać.
                                      Mamo Kasieńki jak zdrówko, mam nadzieję, że lepiej.
                                      Co myślicie o tym prywatnym forum? W sumie warto, tylko która chętna. Może mi
                                      coś się uda, bo ślubny ma kilka dni wolnego, ale czy mi pozwoli siedzieć przed
                                      kompem?
                                      Idzie wiosna !
                                      Ania, mama Asi
                                      Asia
    • b.mamma MAMY SWOJE FORUM 09.02.06, 20:44
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37053
      zapraszam wszystkich i proszę się meldować
      • niunia_ania Re: MAMY SWOJE FORUM 09.02.06, 20:44
        No to z głowy>>>>>.
        • b.mamma Re: MAMY SWOJE FORUM 09.02.06, 20:47
          napisz mi czy działa czy mozesz tam pisać
          • niunia_ania Re: MAMY SWOJE FORUM 09.02.06, 20:48
            tak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka