Dodaj do ulubionych

Jak student ma sie leczyc ....????

IP: *.csk.pl 06.11.02, 13:52
... jestem studentem PB, ale nie pochodze z Bialegostoku ... wlasnie cosik
mnie grypa lapie ... albo jakies inne paskudztwo ... wiec postanowilem pojsc
do Lekarskiej Poradni Studenckiej mieszczacej sie w Akademiku Alfa ... w
rejestracji spytano mnie czy pierwszy raz sie rejestruju ... a rejestrowalem
sie pierwszy raz ... wiec spytano sie mnie do jakiej kasy chorych naleze ...
gdy odpowiedzialem ze do Podlaskiej powiedziano, ze nie moga mnie
przyjac ... chyba ze zloze deklaracje, ze zrzekam sie Podlaskiej Kasy
Chorych na rzecz tej Akademickiej czy jak to tam zwac ... bo jezeli nie to
nie przyjma mnie ... wiec co mam zrobic??? ... z kazda dolegliwoscia mam
jechac kilkadziesiat kilometrow do swego lekarza rodzinnego??? ,,,, cos tu
chyba nie tak jest ... wlasciwie po co byla mi wydawana Ksiazka Zdrowia
Studenta skoro do niczego mi sie nie przydaje .... moze ktos mi
odpowie??? ...
Obserwuj wątek
    • Gość: anka1 Re: Jak student ma sie leczyc ....???? IP: 212.33.74.* 06.11.02, 13:56
      chyba musisz skrzyknac pare osob w podobnej sytuacji i zrobic zadyme w chorej
      kasie. innej mozliwosci nie widze:)
      • ralston Re: Jak student ma sie leczyc ....???? 06.11.02, 14:36
        Tylko jak tu zadymę robić jak się jest chorym i sił starczy co najwyżej na
        zadyszkę... ?
        • Gość: anka1 Re: Jak student ma sie leczyc ....???? IP: 212.33.74.* 06.11.02, 14:50
          to tez sposob, zalatwic chora kase bronia biologiczna. w Gazecie pisali ze
          nadciaga grypa tak grozna jak hiszpanka ongis.
    • Gość: AcidFucka Re: Jak student ma sie leczyc ....???? IP: *.csk.pl 06.11.02, 14:57
      ... czy ktos ze studentow PB w ogole zostal przyjety w tej Akademickiej
      Poradnii bez zmiany Kasy Chotych ??? ...
      • Gość: anka1 Re: Jak student ma sie leczyc ....???? IP: 212.33.74.* 06.11.02, 15:02
        Acid a moze jeszcze z kierownikiem tego przybytku porozmawiaj? skonczysz studia
        i znow bedziesz kase zmienial ? chore to u nas sa nie tylko kasy jak widac.
        • Gość: AcidFucka Re: Jak student ma sie leczyc ....???? IP: *.csk.pl 06.11.02, 15:34
          tam w tej Poranii Akademickiej chodzilo im chyba o to, ze to moj lekarz
          rodzinny dostaje pieniadze od Kasy Chorych za mnie .. a oni nic nie dostana za
          to ze mnie przyjma ... wiec jak zwykle chodzi o pieniadze ... ale dalej sie
          pytam mimo wszystko ...czy kogos przyjeli tam bez przerejestrowywania sie od
          swego lekarza rodzinnego ...???
          • ralston Re: Jak student ma sie leczyc ....???? 06.11.02, 15:39
            W wakacje wiozłem poszkodowanego (jakiś uraz ręki po upadku) do szpitala w
            Przemyślu. Zajechaliśmy do pierwszego z brzegu - tj. do szpitala wojskowego.
            Pan doktor spytał poszkodowanego o kase chorych (należał do małopolskiej),
            potem spytał, czy przy upadku uderzył się w głowę. Nie uderzył, więc nie można
            było uznać że wypadek groził utratą życia a szpital miał podpisana umowę tylko
            z kasą branżową i podkarpacką. Musiałem więc zawieźć biedaka na drugi koniec
            miasta do innego szpitala.
            No zdrowe, to to nie jest... Ale nie bój nic, przyjdzie minister Łapiński i
            wyrówna...
    • Gość: K_urcza_K Re: Jak student ma sie leczyc ....???? IP: *.sav.tkb.net.pl 06.11.02, 21:51
      twoj problem jest calkiem powazny, ale powiem ci lepszy. w niektorych
      miejscach naszej bialostockiej wspanialej edukacji przyjmóją zwolnienia tylko
      i wyłącznie od lekarza studenckiego, czyli tego pana z Poradni Studenckiej, a
      inne to sobie mozna i mozna aż się skończy nie wiadomo jak. Przy czym, aby
      dostać coś takiego trzeba być oczywiście tam zarejestrowany i wydać jeszcze
      kasę na takie duperele jak książeczki. A co do leczenia to i tak się musisz
      przenieść jeżeli tu studiujesz tylko radziłbym poważnie zastanowić sie czy
      akurat do PStud. Życzę szczęścia, ew. albo może nawet jeszcze bardziej
      ZDROWIA :)
      • Gość: chatka_ Jak studentki maja sie leczyc ....???? IP: *.piasta.pl 07.11.02, 01:39
        Dobrze ze nie musiasz chodzic do akademickeigo ginekologa! Pamietam swoja
        pierwsza i ostatnia tam wizyte, pani doktor na powitanie odezwala sie tymi
        slowy, CYTUJE:
        "Stosunki byly" ?
        :)))))))))))))))
        • Gość: saunne Re: Jak studentki maja sie leczyc ....???? IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 09:43
          Gość portalu: chatka_ napisał(a):

          > Dobrze ze nie musiasz chodzic do akademickeigo ginekologa! Pamietam swoja
          > pierwsza i ostatnia tam wizyte, pani doktor na powitanie odezwala sie tymi
          > slowy, CYTUJE:
          > "Stosunki byly" ?
          > :)))))))))))))))

          jednym slowem pani doktor byla ostoja wrazliwosci i delikatnosci... Kawa na
          lawe, ot co! ;)
          • Gość: anka1 Re: Jak studentki maja sie leczyc ....???? IP: 212.33.74.* 07.11.02, 10:45
            juz od wielu osob slyszalam opinie ze lekarze to najbardziej chamska kasta w
            naszym kraju raju. z nielicznymi wyjatkami potwierdzajacymi regule, ma sie
            rozumiec.
            • ralston Re: Jak studentki maja sie leczyc ....???? 07.11.02, 10:56
              Eeee... tam przesada. Ja tam spotykam samych miłych lekarzy... tyle, że w
              prywatnej przychodni/klinice :)
              • vxy Re: Jak studentki maja sie leczyc ....???? 07.11.02, 13:25
                Co racja, to racja. Tylko k...wica mnie bierze, że muszę 2 razy płacić, raz
                kasie chorych za nicnierobienie, 2 prywatnie za leczenie.
                pzdr
                • ralston Re: Jak studentki maja sie leczyc ....???? 07.11.02, 15:55
                  Vxy, mnie też, mnie też...
                  • Gość: anka1 Re: Jak studentki maja sie leczyc ....???? IP: 212.33.74.* 07.11.02, 18:16
                    i mnie, i mnie.
    • Gość: brutt Re: Jak student ma sie leczyc ....???? IP: *.tnt2.tucson.az.da.uu.net 08.11.02, 02:57
      Powiem (opowiem) Ci tak,
      A wiec bylem w Polsce przez 2 lata (1999-2001)pracujac dla firmy. W tym czasie
      bylem u lekarza 3 razy nie bedac zarejestrowanym w rzadnej z Kas Chorych,
      chociaz chcialem, naprawde, ale powiedziano mi ze aby sie zarejestrowac to
      musze zaplacic kare bo termin do rejestracji juz minal. Wiec mowie pani z Kasy
      Chorych ze nie bylo mnie w kraju przez kilka lat, wiec dlaczego musze placic
      kare skoro nic zlego nie uczynilem. Pani mi na to ze musze i tak zaplacic bo
      takie sa przepisy.Wiec powiedzialem ze to bzdura i podziekowalem . Poszedlem
      sobie do przychodni i nie wiem jakim cudem zostalem przyjety,Gdy spytano mnie
      sklamalem ze jestem zarejestrowany, bo co mialem zrobic? Naprawde zle sie
      czulem. Wiec zostalem obsluzony i jestem wdzieczny, ale co do naszej reformy
      zdrowia to nie mam za grosz szacunku, bo jestem czlowiekiem uczciwym i niestety
      nasza biurokracja mnie do tego zmusila.
      Tak tez uczynilem w Warszawie. Gdy spytano mnie o kase, powiedzialem
      Mazowiecka. Nikt nie wymagal zadnych dokumentow. Doszedlem do wniosku ze
      bzdurne przepisy obchodzi sie wiec radze ci zrobic to samo. Z tego co widzialem
      to i tak wszystko zalezy od widzimisie Pani w okienku wiec z uprzej,oscia i
      usmiechem klam, klam kolego bo nic innego nie pozostaje. Inaczej padniesz chory
      a Pani powie zebys sie usuna ze schodow bo tarasujesz. Niestety widze ze tak
      jeszcze jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka