Dodaj do ulubionych

Największa firma w Narwi?

02.02.06, 18:02
Witajcie.
Jestem nowy.
Nie wiem czy był już taki temat na forum ale z tego co przejrzałem to widzę
że chyba nie.Czy ktoś z forumowiczów zna może największą firmę w Narwi??
A jeśli tak to może macie jakieś refleksje......
Myślę że będzie to długi i ciekawy temat.
Obiecuję to wam.



Obserwuj wątek
    • koczisss Re: Największa firma w Narwi? 02.02.06, 18:29
      Wyzysk!
    • Gość: kawelin Re: Największa firma w Narwi? IP: *.csk.pl 02.02.06, 19:10
      jeżeli tam pracujesz do składam szczere wyrazy współczucia :(
      • konar.1969 Re: Największa firma w Narwi? 03.02.06, 12:22
        Gość portalu: kawelin napisał(a):

        > jeżeli tam pracujesz do składam szczere wyrazy współczucia :(
        :)Na szczęście już nie, wyje........... mnie z wielkim hukiem

    • beelukas Re: Największa firma w Narwi? 02.02.06, 19:44
      Pronar?
      • Gość: kawelin zgadłeś! IP: *.csk.pl 02.02.06, 20:23
        jesteś geniusz!
        • Gość: koko Re: zgadłeś! IP: *.cs.bialystok.pl / 217.17.33.* 02.02.06, 22:30
          No dobra i co z tym Pronarem? Gdzie ten dłuuuuugi temat?
          • Gość: micha Pronar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 08:39
            Bardzo fajna firma.Podziwiam ludzi , którzy ją stworzyli .
            Bywam tam czasami i jestem pod wrażeniem rozmachu inwestycji.
            Dzięki Pronarowi masa ludzi ma pracę i ,z tego co widziałem, w calkiem fajnych
            warunkach socjalnych.
            • koczisss Re: Pronar 03.02.06, 12:06
              Pozory!
              Ja tam bywałem 4 miesiące codziennie i widziałem to od wewnątrz, nie tylko jako
              turysta!
    • konar.1969 Re: Największa firma w Narwi? 03.02.06, 12:03
      Rzeczywiście jeśli chodzi o warunki socjalne są bardzo dobre. Natomiast
      rewelacyjna jet polityka kadrowa firmy. Jak dalej tak będa zarządzać to w
      niedługim czasie zabraknie chętnych do pracy. Mam tu na myśli stanowiska
      kierownicze. Dyrektorzy zmieniaja sie z częstotliwością 6 miesięcy.
      Nie wspominając o stanowiskach handlowców i specjalistów od marketingu i handlu.
      Tu max czs pracy wynosi 3 miesiące
      • Gość: kawelin do śniadania... IP: *.csk.pl 03.02.06, 13:28
        eee stary, to ty niewiele wiesz :)
        kiedyś jak TATO prowadził jeszcze Zakład Kamieniarski i robił pomniki to średni
        czas życia wynosił "do śniadania"

        a polityka polega na tym że na różne sposoby firma usiłuje pozyskać WSZYSTKICH
        absolutnie absolwentów w celach PRZETESTOWANIA, zarówno po politechnice na
        produkcję jak i po uniwerku do handlu
        Tata najbardziej podnieca jak już na przedbiegach może
        połowę "odpier..."(czynność związana z prokreacją)i wogóle z "takimi" palantami
        to on rozmawiać nie będzie, ale drugą połowę palantów zaprasza na "rozmowy" tzn
        nielicznym uda się taką rozmowę odbyć, bo kierowani są na działy a tam
        kierownicy dokładnie wiedzą, jak weźmie młodego to za rok sam pójdzie na
        trawkę, bo młody będzie tańszy, więc relacjonują dla Tata że byli tu jacyś
        inżynierowie, ale sami idioci, nie było ani jednego coby warto się nim
        zainteresować :))) czyli kpią sobie z ludzi

        a wiecie że TATO to nawet chciał specjalnie dla Pronaru cały wydział na
        polibudzie utworzyć? szukał 2 specjalistów od silników i ktoś mu podpowiedział
        że skoro jest takie zapotrzebowanie to niech może tutejsza politechnika utworzy
        taki kierunek !!! fakt autentyczny !!

        no to ja tyle, może niech napisze jeden z takich co "był na testach" :)))))
        • konar.1969 Re: do śniadania... 03.02.06, 14:43
          A słyszałeś jak ostatnio zwolnili 90 % przedstawicieli handlowych?
          Kazali wszystkim przyjechac do firmy zabierając ze sobą cały sprzęt, łącznie z oponami zimowymi. Ale po co opony? Dopytywali sie wszyscy. A bo musimy sprawdzić czy zyżycie opon zgadza się z ze stanem licznika. Więc musieli zabrać. Przyjechali, zostali poinformowani że ad tej chwili już nie pracują dla Pronaru i musieli wracac do domów autostopem. Bez wcześniejszego żadnej informacji, że mogą być zwolnieni. Niektórzy bez pieniedzi i jakiejkolwiek pomocy.
          • Gość: kawelin Re: do śniadania... IP: *.csk.pl 03.02.06, 16:17
            tego nie słyszałem :) dobre!

            ale ja zato słyszałem jak "testowali" wydajność na kotach,
            wzięli świeżo po szkole i dali gostkowi normy z sufitu i powiedzieli że jak nie
            wyrobi to zwolnią. A że ten pomimo że nie raz się zes..ł(czynność związana z
            wydalaniem) to nie wyrabiał i ...zwolnili. Następny miał już wykonać ...50%
            tego co poprzedni i wzięli już nie jednego a dwóch. Chłopaki zapieprzali jak
            poprzednik, taka sama motywacja czyli albo robisz albo wyp.. (czynność
            powiązana z tzw prokreacją), no i chłopaki wylecieli oczywiście bo byli bliscy
            jedynie połowie, a że naiwnych absolwentów u nas nie brakuje to przyszło
            kolejnym razem aż pięciu i ...hurra! normę wykonali!

            no i zgadzam się z poprzednikami,
            dyrektorzy spoza rodziny to ponoć pojawili się niedawno, stąd ta szalona
            rotacja,
            kierownicy byli już wcześniej, ale tacy malutcy że wzbudzali powszechną
            litość :)
            w zasadzie kierownik u taty jest tylko po to żeby jak tato zagrzmi "ja was
            wszystkich wypie..(czynność związana z prokreacją) to biedak ma 15min aby
            wytypować 2 osoby kluczowe które zostaną w dziale :)))
            • fiat_lux Re: do śniadania... 03.02.06, 16:32
              niemniej jakies miejsca pracy sa. lepsze to niz nic. sytuacja w polsce pozwala
              na takie a nie inne traktowanie pracownika. a jak jest niezgodne z prawem to
              mozecie oczywiscie zglosic to gdzie trzeba. firma jest prywatna i to ich
              prywatna sprawa kogo beda obsadzac
              zawsze uwazalem ze pracownik jest traktowany adekwatnie do sytuacji gospodarczej
              w kraju. przy niskim bezrobociu po pierwszym wybryku pracodawcy mowi sie
              "pie..sie" i idzie sie pracowac gdzie indziej. ale w polsce jak sie nie ma co
              sie lubi to sie lubi co sie ma
              • konar.1969 Re: do śniadania... 03.02.06, 17:00
                fiat_lux napisał:

                > niemniej jakies miejsca pracy sa. lepsze to niz nic. sytuacja w polsce pozwala
                > na takie a nie inne traktowanie pracownika. a jak jest niezgodne z prawem to
                > mozecie oczywiscie zglosic to gdzie trzeba. firma jest prywatna i to ich
                > prywatna sprawa kogo beda obsadzac
                > zawsze uwazalem ze pracownik jest traktowany adekwatnie do sytuacji gospodarcze
                > j
                > w kraju. przy niskim bezrobociu po pierwszym wybryku pracodawcy mowi sie
                > "pie..sie" i idzie sie pracowac gdzie indziej. ale w polsce jak sie nie ma co
                > sie lubi to sie lubi co sie ma
                Szczera prawda, ale do póki co mamy duże bezrobocie. ale jeśli chodzi o kadrę wyższą to niebawem Tato będzie miał problem
                • fiat_lux Re: do śniadania... 03.02.06, 17:26
                  to jest prywatna firma i to jest ich problem. lokalnym urzednikom powinno
                  zalezyc na tym ze firma prosperuje dobrze, bo zmniejsza to bezrobocie w danym
                  regionie.
                  nie wiem kto to tato, nie jestem w temacie, ale jesli chodzi o tego
                  wspolwlasciela ktory kiedys byl na liscie najbogatszych ludzie w polsce, to cos
                  slyszalem ze obecnie nie jest juz tam jedynym glownodowodzacym (ani nie jest juz
                  na tej liscie)
                  • koczisss Re: do śniadania... 03.02.06, 18:22
                    Tato, to Martyniuk niejaki, a to, że jest współwłaścicielem nie ma znaczenia, bo
                    on ma większość udziałów i tam robi co chce!
                    • konar.1969 Re: do śniadania... 03.02.06, 18:39
                      Ale tez ma bardzo zaufanych lizodupców, którym wierzy bezgranicznie.
                      • fiat_lux Re: do śniadania... 03.02.06, 18:49
                        nawet jesli warunki pracy sa takie jakie sa (polecam inny watek o rosti),
                        popieram goscia bo stwarza miejsca pracy. jesli znalazlby sie drugi taki zaklad
                        to juz by bylo lepiej, bo pracownik moglby powiedziec "wal sie ide do
                        konkurencji", przez co roznego rodzaju ludzie musieliby sie zachowywac po ludzku
                        bardziej. oczywiscie chamowa nie mozna usprawiedliwic zla sytuacja gospodarcza,
                        ale z tego co czytam w tym watku to zwykly kapitalizm w tych warunkach
                        gospodarczych.
                        mysle ze bedzie mniej radochy jak polska "dopomoze" bialorusi, o z tego co
                        slyszalem to pronar z bialorusi zyje
                        • koczisss Re: do śniadania... 03.02.06, 18:52
                          Sprowadza z Białorusi silniki, reszte robią u siebie.
                        • konar.1969 Re: do śniadania... 03.02.06, 18:56
                          Nie jesteś na bierząco. Już to sie kończy, Łukaszenka powiedział stop.
                          A co do rynku pracy to masz racje, ale watek ten jest po to aby ludzie którzy mają zamiar tam pracować, zastanowili sie zanim pójdą. Kto z tą firma sie zetknął wie o co chodzi. Służę radą na e-maila.
                          • Gość: Stefan y Re: do śniadania... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 19:42
                            Wiesz nie każdy ma wybór. Słyszałem że tam zwykły robotnik zarabia nawet do 3
                            tyś. Wielu ludzi musi harować za 600 zł. Moim zdaniem jesteś zgorzkniały bo cię
                            wywalili.
                            • konar.1969 Re: do śniadania... 03.02.06, 19:49
                              Mylisz się, co do zgoszkniałości. A słyszałeś dobrze. Dotyczy to fachowców, takich jak frezer, spawacz czy operator CMS, programistów, technologów. Ktos kto wydaje mu sie że jest dobry nie ma czego szukać.
                              Ale my point is ? Chyba nie załapałeś jaki
                              • Gość: Stefan y Re: do śniadania... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 19:55
                                No nie załapałem o co właściwie ci chodzi. Ja bym chciał się tam załapać na
                                spawacza. I tyle, a co tam się dzieje u góry to nie moja sprawa.
                              • fiat_lux Re: do śniadania... 03.02.06, 20:20
                                co to CMS? content management system?
                                • konar.1969 Re: do śniadania... 03.02.06, 20:48
                                  :)źle podałem, powinno byc CNC czyli jesli dobrze kojarzę frezarka wielopłaszczyznowa (nie moja branża).
                                  • Gość: stasss Re: do śniadania... IP: *.chello.pl 04.02.06, 02:59
                                    CNC - Computer Numerical Control
                                    generalnie chodzi o maszyny (obrabiarki, pomiarowe, itd) sterowane numerycznie
                        • Gość: wandal Re: do śniadania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 19:36
                          Kiedys facetowi na produkcji prasa zmiażdżyła rękę.Lokalna prasa nawet zaczęła
                          coś pisaći okazało się, że TATO tak pokierował sprawą, ze facet został
                          udupiony. W myśl zasady: "liczy się zysk"
            • konar.1969 Re: do śniadania... 03.02.06, 16:46
              Zobacz człowiek tak blisko tego był a nie słyszał. Zajefajne
              Ale najlepsze jast to jak Tato na wielkich zebraniach z profesorami i posłami mówi o tym z dumą. "Przyjeliśmy w tym roku ....... szt. kandydatów a zwolniliśmy tylko o 10 mniej. Świadczy to że wszyscy którzy odeszli byli słabi" A jak ktos dobry sie zwalnia na własną prośbę, Tato mówi że odszedł bo "nie wytrzymał tempa". Co ciekawe Tato nigdy nie daje podwyżki na prośbe, bo uważa to za szantaż. A zdaje sobie sprawę z tego że ludzie odejdą, ostatnio powiedział że "Pronar daży do europejskich płać". Tylko jakoś metody zarzadzania personelem nie bardzo europejskie
          • Gość: Og Re: do śniadania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 20:59
            Nie tylko Pronar ostatnio tak zrobił. Wiem coś o tym :-/
            • konar.1969 A kto jeszcze? 03.02.06, 21:36
              Ten wątek służy aby takie firmy zrozumiały że taka polityka daleko ich nie zaprowadzi. Dawaj ta firmę.
              • fiat_lux Re: A kto jeszcze? 03.02.06, 21:38
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=11364983&s=0
                • konar.1969 Re: A kto jeszcze? 03.02.06, 21:42
                  No to ładnie mamy juz dwie. Dobry początek
            • Gość: UWO Re: do śniadania... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 21:51
              Czytam te wypowiedzi i tak medytuję. Patrzę na ludzi którzy przychodzą do
              Pronaru. To wyzysk i ciemierzycielstwo, według młodego pokolenia, fakt nie ma
              lekko zarobki nie sa zajerfajzen zajebiste. Oni przychodzą chcą 2,000 tys. zł
              na 10 - tego i hulam. Ale jestst problem podstawowy !!!!!!!!!!!!!! przychodzi
              do pracy szlam, a może i gorzej. On wiertła od freza nie odróżni. Mistrze.
              Ta są za przeproszeniem debile zawodowi
              Dać mu wirtło to zabije pół wioski, nie ma lekko na rynku pracy ale ludzie
              zacznijcie coś reprezentować sobą, a nie popird....... diskopolo. Tym się nie
              zrobi nawet łopaty.
              PS. Komureczka i fureczka nie oznacza poziomu twej kompetencji.
              • wujekdoobrarada Re: do śniadania... 04.02.06, 00:35
                tak czytam wasze wywody i śmiem zadać pytanie : czy któś , kto pracował w tej firmie zmuszony był do tego ? ....o czym ta gadka ?
                Kto myśli , że po studiach wszyskie rozumy pozjadał niech sprowadzi swoje ego na ziemię .
                Zwolnili przedstawicieli z roboty ? Widocznie barany oprócz nabijania liczników w służbowych wozach nic innego nie potrafili zrobić .
                • konar.1969 Re: do śniadania... 04.02.06, 05:25
                  Dobrarada, Ty nawet nie załapałeś o co tu chodzi. A może nie czytałeś. My point is - JAK ICH ZWOLNILI- A to jest różnica. Ja nie stwierdziłem, że byli wspaniali, i robili ogromna sprzedaż. Jak byś się poczuł TY gdyby Ci odebrano wszystko i kazano wracac 600 km bez zadnego wsparcia, środków, z reklamówka w ręku. Ktoś powie to niezgodne z prawem, być może, akurat w tym nie jestem zbyt mocny. Może ktos tu jest kto się na tym zna.
                • konar.1969 Re: do śniadania... 04.02.06, 07:39
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=36087435&v=2&s=0
                  • konar.1969 Na pograniczu........ prawa/Białorusi 04.02.06, 12:38
                • Gość: ziomek Re: do śniadania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 19:49
                  Człowieku czy ty wiesz o czym piszesz??!! widać że nie zdajesz sobie sprawy jak
                  wygląda praca przedstawiciela!! sam jesteś idiotą bez żadnej szkoły bo jak
                  widać potrafisz obrażć tych po studiach co twoim zdaniem pozjadali rozumy!!
                  ktoś kto szedł tam do pracy chiał pracować w dobrej i normalniej firmie!
        • Gość: hajnowiak Re: do śniadania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 19:32
          A teraz potrzebuje 10 technologów drewna więc władze Hajnówki obiecały utworzyć
          na polibudzie w Hajnówce wydział technologia drewna.
      • Gość: max_1971 Re: Największa firma w Narwi? IP: 217.96.32.* 06.02.06, 20:44
        Witaj Konar
        Myślę, że co do Dyrektorów to chyba nie masz racji - chociażby z tym, że
        zmieniają się oni co 6 miesięcy. Myślę, że miałeś duży , ale to duży problem
        jeżeli chodzi o Twoją pracę w tym zakładzie, być może byłeś za pewny siebie w
        stosunku co do zarządząjących i na tym przejechałeś się.Jeżeli odszedłeś z tego
        zakładu to przynajmniej powinieneś zachować jakiś honor, gdyż myślę, że
        pracowałeś tam około 6 lat (bynajmniej wynika tak z Twoich wypowiedzi), a taki
        człowiek za dużo wie na temat PRONARU od środka. Mimo woli myślę, iż jest to
        dobra firma pomijając kadrę kierowniczą poszczególnych wydziałów, a Tatko nie
        jest taki wcale zły jak uważasz, bo gdyby nie on to wogóle nie byłoby tej
        firmy, a jak firmy to i ludzi którzy tam pracują. A w naszym regionie wcale nie
        jest tak słodko, jeżeli chodzi o pracę
    • Gość: kawelin a te traktory jeszcze się sprzedają ?? IP: *.csk.pl 04.02.06, 14:25
      nie widziałem w tym roku ani jednego przewożonego przez Białystok,
      koleją je wywożą ??
      • konar.1969 Re: a te traktory jeszcze się sprzedają ?? 05.02.06, 13:11
        Bo wożą je przez Bielsk. Ale już nie długo.....
        • koczisss Re: a te traktory jeszcze się sprzedają ?? 05.02.06, 14:12
          Dlaczego?
    • mihaj Re: Największa firma w Narwi? 05.02.06, 13:29
      Witaj Konar!

      Jakiś rozrabiaka straszny jesteś. Nie dawałeś sobie rady w tej firmie i
      musiałeś ją opuścić i postanowiłeś się zemścić. Ale czy masz rację?Czy tacy
      ludzie, krytykujący działalność gospodarczą, mają prawo bytu w społeczeństwie
      wolnorynkowym?
      Zobacz w jakim miejscu działa ta firma? Powiat Hajnowski jest jednym z
      biedniejszych w regionie. Panuje w nim duże bezrobocie. Pracujący w innych
      firmach niż "PRONAR", otrzymują niskie zarobki. Rozpatrując to wszystko należy
      cieszyć się, że taka firma istnieje. Jak pisali inni należy żałować, że jest to
      jedyna taka duża w województwie Podlaskim.
      Znam wielu ludzi, pracujących tam i nie skarżą się na swój los. Jeśli Ty Konar
      oczekiwałeś czegoś innego, to możesz czuć się niezadowolony. Ale skoro jesteś
      takim fachowcem, jak by wynikało z tych postów, to wyjeżdżaj w okolicę
      Wrocławia, bo tam ostatnio powstaje sporo firm, szukających różnych fachowców.
      A skoro ich tam już jest dużo i powstaną nowe, to stosunki w nich będą lepsze,
      bo wiesz sam konkurencja...
      A tu w regionie znajdą się firmy, na które pracownicy mogą wiele złego
      powiedzieć. Ale cóż muszą gdzieś pracować.
      A o kadrę menadżerską się nie martw, bo zawsze znajdą się jacyś. Firma przetrwa
      i tego jej życzę, bo to nasz wspólny cel.
      • Gość: rick Re: Największa firma w Narwi? IP: *.hsd1.mi.comcast.net 05.02.06, 14:35
        co do zwolnienia ludzi bez uprzedzenia to jest to normalna procedura w wielu
        miejscach,ludziom zwalnianym moga przyjsc rozne pomysly do glowy,firma musi sie
        zabezpieczyc,trudno,jest to przykre.Mam tylko pytanie do Konar,jakim byles
        pracownikiem,jak duzo dla tej firmy zrobiles,co toba tak naprawde kieruje.
        • Gość: pp31 Re: Największa firma w Narwi? IP: *.elpos.net / *.elpos.net 05.02.06, 22:24
          Nie rozumiem tych pretensji do Pronaru. W końcu jak ktoś nie chce nie musi tam
          pracować. To jest firma, której celem jest maksymalizacja zysku a nie
          zapewnienie "ciepłych posadek" dla pracowników.
          • Gość: kawelin Re: Największa firma w Narwi? IP: *.csk.pl 05.02.06, 22:47
            a skąd ty dzieciaku miły sie urwałeś?
            twoje hasło pasuje do kapitalizmu XIX-wiecznego,
            takie dupki jak ty cofają ten kraj 200 lat wstecz,
            to ja już wolę socjalizm Łukaszenki
            • fiat_lux Re: Największa firma w Narwi? 05.02.06, 23:14
              alez mamy teraz wlasnie taki kapitalizm
              u lukaszenki jest jeszcze gorzej: nie musisz pracowac i dostajesz malo, a jak
              pracujesz to dostajesz niewiele wiecej
              • Gość: pp31 Re: Największa firma w Narwi? IP: *.elpos.net / *.elpos.net 06.02.06, 05:25
                Do Kawelina

                Proponuję założyć własną firmę i realizować swoje szczytne idee. Ciekawe jak
                długo przetrwasz na rynku.
                Socjalizm to my już przerabialiśmy - i co z tego wyszło
          • konar.1969 Re: Największa firma w Narwi? 06.02.06, 12:18
            Widać, że miałeś dużo doczynienia z edukacja biznesową
            • konar.1969 Re: Największa firma w Narwi? 06.02.06, 12:20
              to było do pp31
          • Gość: kawelin Re: Największa firma w Narwi? IP: *.csk.pl 06.02.06, 15:42
            nie tylko do niego,
            do wszystkich gó..are rozpoczynających pracę,
            tera 40% kończt "studia", piersze 2 lata to ich nie inteesuje nic innego tylko
            posada wiceprezydenta USA, potem im trochę kopara opada i ambicje spadają,
            zadowoliliby się nawet dyrektorowaniem w PRONARZE :))) i tak na garnuszku
            mamusi stuka im 30-stka :)))
            pamiętajcie że tych 30 lat nie będziecie mieli wiecznie,
            a już 40-tka to poważne wyzwanie na lokalnym rynku pracy,
            jak się nie doobisz i nie założysz własnej firmy do dołączysz do kolegów -
            wąchaczy kwiatków od dołu, bo teaz tam nabór zaczynają już od 40-stki
            • fiat_lux Re: Największa firma w Narwi? 06.02.06, 15:58
              twoj podstawowy blad: uogolniasz
      • Gość: ja Re: Największa firma w Narwi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 17:34
        znam i ja wielu co pracuje i pracowało tam, i wszyscy narzekają, narzekali i
        będą narzekali ;))
    • Gość: budowlaniec Pronar to jedna wielka samowolka budowlana ?? IP: *.csk.pl 06.02.06, 16:27
      to może zostawmy to jak taktuje się tam ludzi,
      a przyjrzyjmy się jaki stosunek firma ma do prawa,
      gdzieś czytałem że cała firma to jedna wielka samowolka budowlana,
      począwszy od biura a na "halach" skończywszy, bo ktoś pisał że to było budowane
      jako wiaty magazynowe a nie hale gdzie pracować mają ludzie,
      a co z dachami i śniegiem w Pronarze ? znalazł się odważny żeby przejrzeć
      domumentację hal i sprawdzić czy dachy są odśnieżone?
      • fiat_lux Re: Pronar to jedna wielka samowolka budowlana ?? 06.02.06, 16:32
        pewno sie znajdzie, ale nie bedzie to odwazny tylko urzadas szukajacy dziury w calym
        najlepiej te 1000 ludzi wywalic na bruk, zamknac ta fabryke i wszyscy beda
        zadowoleni tak?
      • fiat_lux Re: Pronar to jedna wielka samowolka budowlana ?? 06.02.06, 16:33
        proponuje tez zeby "ktos" "gdzies" "kiedys" przeczytal jeszcze raz
        jak wiesz o zlamaniu prawa polskie prawo ZOBOWIAZUJE cie do zgloszenia tego
        odpowiednim organom
        • Gość: budowlaniec Re: Pronar to jedna wielka samowolka budowlana ?? IP: *.csk.pl 06.02.06, 17:21
          trzeba się na tym znać aby ocenić czy to z czymś zgodne czy nie,
          to nie moja działka,
          skojarzyło mi się to w związku z zawaleniem dachu na MTK,
          a u nas zimy są srogie i śniegu zazwyczaj więcej
          • fiat_lux Re: Pronar to jedna wielka samowolka budowlana ?? 06.02.06, 17:35
            bez przesady. jest wiele rzeczy ktore moga spowodowac takie straty ludzie, a ze
            akurat jest moda na dachy...
            dla mnie wyglada solidnie: www.narew.gmina.pl/galeria/galeria7/lotnicze10.JPG
            • Gość: budowlaniec Re: Pronar to jedna wielka samowolka budowlana ?? IP: *.csk.pl 06.02.06, 19:15
              a przyjrzyj się dokładnie temu zdjęciu,
              same przeróbki i dobudówki, każdy pies z innej budy,
              i zwróć uwagę na sposób dobudowywania: każda następna dobudowywana jest na
              poprzednią, bez żadnych przerw, dróg ewakuacji, podjazdów dla straży etc
              ja mogę się mylić, ale wg mnie to co widać na tym zdjęciu nie ma nic wspólnego
              ze sztuką budowlaną
              • fiat_lux Re: Pronar to jedna wielka samowolka budowlana ?? 06.02.06, 19:47
                moze sie powtarzam, ale jesli widzisz przestepstwo to masz obowiazek to zglosic.
                na dodatek jak sam twierdzisz moze zapobiegniesz podobnej tragedii jako mielismy
                w polsce ostatnio
                • Gość: mix-19 Re: Pronar to jedna wielka samowolka budowlana ?? IP: 217.96.32.* 06.02.06, 20:33
                  panowie a co wy morzecie wiedzieć o budowie skoro wogóle jej nie widzieliście
                  naocznie
                  • fiat_lux Re: Pronar to jedna wielka samowolka budowlana ?? 06.02.06, 22:02
                    a skad taki pewny ze nie widzielim?
                    a i tu mozna zobaczyc ten cud architektury:
                    www.pronar.pl/firma/1.html
                    www.pronar.pl/firma/3.html
                    • Gość: budowlaniec Re: Pronar to jedna wielka samowolka budowlana ?? IP: *.csk.pl 06.02.06, 22:54
                      narewiacy na to biuro mówia "POMowska myjnia"
                      ciekawe czy biuro budował tak samo jak hale, bo o tym nic nie słyszałem
                      • Gość: jz Re: Pronar to jedna wielka samowolka budowlana ?? IP: *.elpos.net / *.elpos.net 18.02.06, 15:42
                        Kolega budowlaniec chyba, a może napewno nie wie o czym mówi i pisze. Pewnie
                        nawet w Narwi nie był ale co tam on wie najlepiej.
                    • Gość: Mix-19 Re: Pronar to jedna wielka samowolka budowlana ?? IP: 217.96.32.* 07.02.06, 20:08
                      Tak się składa, że ja widziałem jak to się od podstaw budowało ten biurowiec i
                      kolego dlatego twierdzę, że mówisz bzdury !
            • Gość: Chuck Norris kurde, jeszcze wczoraj rósł tam las !!! IP: *.csk.pl 15.02.06, 16:14
              no mam starsze zdjęcia lotnicze i co widzę ??
              czy ktoś wie gdzie przepadło 2ha lasu ??
              • kszyhu77 Re: kurde, jeszcze wczoraj rósł tam las !!! 15.02.06, 17:17
                Chuck jak mozesz to pusc linke do tego zdjatka albo na priva wrzuc.
                • gq_1966 Re: kurde, jeszcze wczoraj rósł tam las !!! 16.02.06, 11:35
                  Mi też, mi też
              • Gość: fx Re: kurde, jeszcze wczoraj rósł tam las !!! IP: *.elpos.net / *.elpos.net 15.02.06, 17:47
                Pronar samowolnie wyciachał przeszło 2 ha lasu. Odpowiednie instytucje w końcu
                za to się zabrały. Pronar się odwołuje, ale raczej nie ma sznas. Będzie musiał
                zapłacić.
    • Gość: Maniek Re: Największa firma w Narwi? IP: *.pronar.pl 07.02.06, 10:17
      Słuchaj Panie Konar (G.K. 1966 )jesteś naprawdę żałosny chyba naprawdę Ciebie
      musieli niedawno z tej firmy wywalić bo byłeś słabeuszem, bo zawierzyłeś dla
      Zawodowca, a dla takich u nas miejsca nie ma. Co do tej polityki kadrowej to
      myślę że można by ją było nieco zmienić ale to tak jak wszędzie jest to bardzo
      czuły punkt i z resztą to nie moja sprawa. W tej firmie jest naprawdę ciężka
      praca ale kto tu się uczył pracować i nauczył pracować to albo tu zostaje i
      zarabia całkiem niezłe pieniądze albo jak odchodzi to w innej firmie nie ma z
      pracą żadnych problemów. A gdzie jest idealnie? - wszędzie dobrze gdzie nas nie
      ma. Ej Konar z tym testowaniem ludzi to u Was może i tak było w waszym dziale
      bo wasz Manager nie znał lepszych sposobów tylko jedno "Pi...l bliźniego swego
      aż ....... se następnego"
      A może ty Konar chciałeś być kierownikiem i gościu Stary się kapnął i Cię
      wywalił na zbity pysk - dziwne a teraz sr.sz na kierowników to jakiego grzyba
      się do nich pchałeś

      • Gość: lopek a ile kamer inwigiluje pracowników ?? IP: *.csk.pl 07.02.06, 10:46
        czemu nic nie napisaliście o kamerach?
      • Gość: Kalinka Re: Największa firma w Narwi? IP: 83.238.108.* 07.02.06, 14:46
        kto tu się uczył pracować i nauczył pracować to albo tu zostaje i
        > zarabia całkiem niezłe pieniądze albo jak odchodzi to w innej firmie nie ma z
        > pracą żadnych problemów.

        Jakie to są Twoim zdaniem całkiem niezłe pieniądze?
      • gq_1966 Re: Największa firma w Narwi? 08.02.06, 22:03
        Gość portalu: Maniek napisał(a):

        > Słuchaj Panie Konar (G.K. 1966 )jesteś naprawdę żałosny chyba naprawdę Ciebie
        > musieli niedawno z tej firmy wywalić bo byłeś słabeuszem,
        Hi hi :) Maniek Ty chyba coś mi się zdaje podzielisz mój los.......
    • Gość: 25złotych Re: Największa firma w Narwi? IP: *.polbiz.pl 07.02.06, 11:45
      To jeden facio, który robi sery korycińskie!! Pleśniowe!!
    • Gość: gosc_niedzielny Re: Największa firma w Narwi? IP: 195.89.159.* 07.02.06, 12:17
      Jak wam nie pasuje to sie zwolnijcie z tej firmy. Slyszalem o fajnym sposobie
      zeby to zrobic. Faksem. Nawet znam takiego jednego co to zrobil i przezyl. Co
      lepsze ma sie teraz calkiem dobrze i w tym momencie chcialbym sie zgodzic z
      kolega ktory napisal ze jak ktos sie tam uczyl pracowac to w swiecie nie zginie.
      Swieta racja. Pozdrawiam
      • gq_1966 Re: Największa firma w Narwi? 08.02.06, 22:01
        Witam wszystkich.
        Ciebie Maniek też.
        • Gość: kawelin Re: Największa firma w Narwi? IP: *.csk.pl 08.02.06, 22:45
          to co tam nowego?
          nikogo tato nie wypier... ostatnio ??
          to napiszcie coś o kierownikach w waszej firmie,
          w firmie Rosti to nawet sławe zyskał Łysy,
          a u was kogo możecie zarekomendować ??
          • gq_1966 Re: Największa firma w Narwi? 09.02.06, 08:01
            Pewnie Mańka niedługo wypierd....
            A w Pronarze najsłynniejszy kierownik to oczywiście LG -ik (czytaj el dżik).
            Mistrz manipulacji.
            Swoja droga to ktoś nieźle tu namieszał. Stary zatrudni armię informatyków żeby
            rozpoznać wszystkie nicki. A bajty wewnętrzne, pewnie codziennie zdają relację
            staremu z przebiegu zdarzeń.
            Do Konara: nie ładnie tak pod kogoś się podszywać, nu, nu, niegrzeczny.
            • Gość: kawelin Re: Największa firma w Narwi? IP: *.csk.pl 09.02.06, 09:48
              no no
              mówisz że nawet sam tato czyta ten wątek ?? a to dobre!
              a co do Mańka, pewnie już dzisiaj rano zamontowali mu kamerę,
              bo po białymstoku opowieści krążą jak tato podgląda pracowników
              przez lornetkę i kamery :)
              • Gość: lalalaalala Re: Największa firma w Narwi? IP: 81.210.16.* 09.02.06, 12:08
                To prawda!! Tatko siedzi z lornetka i przez super czyste okienka oglada swoich
                Mietkow jak lataja z papierami po placu i traca czas, bo system organiz. jest
                do D.. To sa takie chodzace normy ISO. Nie ma nawet obowiazku odpowiadania na e-
                maile!!, a im wiecej masz papierkow w raczce tym bardziej plusujesz. Wszyscy
                sie juz tego nauczyli hihihi

                Ja do tebe pryjedu Ruskim Trahtorom Pronar!!!!!
                • Gość: Maniek Re: Największa firma w Narwi? IP: *.pronar.pl 09.02.06, 14:56
                  A co ty za mało nosiłeś i szef cię wygrzmocił na twoją fałszywą facjatę a
                  chłopaków nie tykaj bo namierzą i zniszczą bo chwasty trzeba wyrywać a tak w
                  ogóle to chyba ty nawet nie wiesz co to jest ISO a co do Mietków to mogę cię
                  zapewnić że takiego d... - lalalala jak ty to każdy zjada na śniadanie i nawet
                  nie popija co nie jest niczym trudnym mając na uwadze twoją osobę z IQ 20 czyli
                  coś pomiędzy pasieniem koników polnych a dojeniem mrówek.
                  A tak w ogóle czy was ktoś do czegoś zmusza niechcenie to nie pracujcie idźcie
                  tam gdzie wam lepiej. Takie Mietki jak konar, lalalal czy inni –prawdopodobnie
                  wywalili ich z Pronar-u i teraz żałują że inni mają lepiej (bo chyba tak to
                  trzeba rozumieć, żal im się zrobiło)? Ludzie o co wam chodzi zazdrościcie
                  komuś czy szkoda wam się czegoś zrobiło, wydaje mi się że zarządzać taką firmą
                  to jest wielka sztuka i pogratulować tylko. Pogadajmy lepiej o tym co zrobić
                  aby w tym naszym chorym kraju żyło się lepiej .
                  Jaki jest cel tej rozmowy czy ktoś jest mi w stanie sensownie odpowiedzieć?-
                  żałosne to wszystko.

                  PS
                  ... nie obrażaj(cie) ludzi bo ktoś może ciebie obrazić a to może zaboleć ...
                  • Gość: fryga Re: Największa firma w Narwi? IP: 194.146.128.* 09.02.06, 15:00
                    a Ty Mietek to premie masz obiecaną za te teksty pochwalne i nieudolne próby
                    odwrócenia uwagi? jeśli tak, to rozumiem. tylko przypomnij się przed wypłatą. i
                    pamiętaj, że dopowiadając chamstwen na chamstwo sam chamem sie stać możesz...
                    obyś tego uniknął
                    • Gość: kawelin Re: Największa firma w Narwi? IP: *.csk.pl 09.02.06, 15:22
                      wszystkim pracującym w Pronarze polecam ten motyw:
                      " nie dyskutuj z debilem, bo najpierw sprowadzi dyskusję do swojego poziomu a
                      potem pokona przez doświadczenie "

                      no ale naprawdę tylko LG jest tam godny wzmianki ??
                      a inne oszołomy?
                  • konar.1969 Re: Największa firma w Narwi? do Mańka 09.02.06, 22:07
                    Takie Mietki jak konar, lalalal czy inni –prawdopodobnie wywalili ich z Pronar-u i teraz żałują że inni mają lepiej (bo chyba tak to trzeba rozumieć, żal im się zrobiło)? Ludzie o co wam chodzi zazdrościcie komuś czy szkoda wam się czegoś zrobiło, wydaje mi się że zarządzać taką firmą
                    to jest wielka sztuka i pogratulować tylko.
                    Maniek Ty naprawde masz IQ w granicach 20. Chcesz sie dowiedziec co robię, i czy sobie nie radzę?????????? To odezwij sie na meila
                    A ten wątek założyłem, jak już pisałem wcześnie, żeby ludzie którzy pójdą tam do pracy wiedzieli gdzie idą. A i tym ktorzy tam pracują wyjdzie to na dobre. Masz jeszcze jakis problem????? To dawaj, ale Ty chyba nawet nie masz netu w domu, bo nadajesz z Pronaru.
                    • Gość: Lalaalala Re: Największa firma w Narwi? do Mańka IP: 81.210.16.* 10.02.06, 13:07
                      Cześć takie Mietki, to same uciekły stamtad zanim im mózgi zlansowali !!
                      Uważaj bo kiedyś moze byc za późno i obudzisz sie z ręką w nocniku w 100 lat!!
                • Gość: J223 Re: Największa firma w Narwi? IP: 217.65.149.* 14.11.06, 19:14
                  Gratulujemy Narwi BYDLA
                  Chodzi o wybory
        • Gość: fryga Re: Największa firma w Narwi? IP: 194.146.128.* 09.02.06, 14:56
          ciekawe, mam nieodparte wrażenie, że sie znamy.... wyleciałeś z hukiem, bo
          byłeś za słaby, fakt. ale, że układy w spółce na P są chore to też prawda. ale
          przyznać trzeba, że póki nie wejdziesz do środka to ciężko się zorientować.
          tak na marginesie: SAP dlaej jest w planach ;)
    • Gość: kawelin a ludzi do pracy zaczyna brakować... IP: *.csk.pl 09.02.06, 15:30
      www.onet.pl/9f3
      już nawet stocznie do odczuły,
      nie się się w nieskończoność zwodzić że kiedyś będą "europejskie" płace, będą
      tylko i wyłącznie wtedy jak pracodawca nie znajdzie tańszych, to pierwsza taka
      sytuacja od 89 roku że pojawił się niedobór fachowców na rynku pracy, tylko
      warto to rozpowszechnić i oświecić deko ludzi
      • Gość: fryga Re: a ludzi do pracy zaczyna brakować... IP: 194.146.128.* 09.02.06, 15:41
        baaardzo bym chciał zeby powyższe przeczytali zarządzający "P"... tylko czy to
        by coś zmieniło?
    • Gość: Lalalalaalala "Cudowne Lata" IP: 81.210.16.* 09.02.06, 15:39
      Co powiecie na wątek "cudowne lata", czyli najlepsze chwile spedzone w Spółce
      ZOO????!!!!
      • Gość: Lalalalalala Re: "Cudowne Lata" IP: 81.210.16.* 09.02.06, 16:37
        Najbardziej tęsknię do śniadań cebulowych, kawy, herbaty, obiadkow na stołówce
        no i naturalnie do konczenia dnia pracy o 15 (biedni kontrahenci :)! Nie
        słyszalem żeby w Polsce firma leciala tak wolnym trybem, i nie widziałem tylu
        ewenementów w jednym miejscu - managierzy sie nazywają!!! Najbardziej to chyba
        tego prostego mi brak, bo gdzie ja z kim pogadam w tym języku. No i gdzie nasi
        specjalisci sie dogadają. Tęsknie za czytaniem internetu, za piosenkami o
        traktorach. Za ludźmi jednak najbardziej, bo najlepsi juz odeszli i cięzko ich
        gdziekolwiek złapać, jednak pamiec pozostanie. Czekam na posty - jak sie troche
        rozkręce to opowiem kilka historii, które zdarzyły sie na prawdę za wielką
        żelazna bramą we wsi Narew !! - bedzie weselej :)
        • Gość: gosc_niedzielny Re: "Cudowne Lata" IP: 195.89.159.* 09.02.06, 17:17
          Lalalalalala, zarzucaj cos, milo bedzie powspominac. Jak ja sobie cos przypomne
          to tez zarzuce. A przypomne sobie na 100%, bo sie dzialo sie oj dzialo.
          Pozdr
          • nutopia Re: "Cudowne Lata" 09.02.06, 17:32
            dlaczego tam już nie pracujecie?
            • Gość: kawelin Re: "Cudowne Lata" IP: *.csk.pl 09.02.06, 17:50
              skąd inąd mi wiadomo że dojazd do Narwi jest bardzo niebezpieczny i to pierwszy
              powód dla którego ludzie nie chcą tam pracować
              kilku byłych pracowników miało bardzo poważne wypadki w drodze do pracy,
              skasowana bryka, szpital i ...zabrana premia!
              mój znajomy zrezygnował bo musiał wyjechać o 5.30 z nowego miasta aby na 6.55
              być u tatka, a o tej porze to nikt jeszcze miasta nie odśnieża a co tu mówić o
              trasie na białowieżę
              • kszyhu77 Re: "Cudowne Lata" 10.02.06, 12:13
                Tak jak obiecalem zarzucam historyjke (wszystkie postaci wystepujace w
                historyjce sa fikcyjne, zbieznosc nazwisk i imion jest przypadkowa ;-) )
                Bylo to juz kilka ladnych lat temu kiedy to pracowalem w firmie jako lokalny
                magik. udalo nam sie z 'Nowym'(w owym czasie) magikiem wywalczyc zmiane sieci.
                nowe kabelki, gibkie szklane rurki przez ktore mozna bylo swiatlo puscic, nowy
                sprzet sieciowy. To byl niezly kop techniczny. Zaczelismy oczywiscie od
                szkieletu. trzeba bylo polozyc glowna 'rure' pomiedzy budynkami. Wszystko
                ustalone, koparka z 'trojki' zamowiona, my gotowi zeby przywitac ja chlebem i
                sola....a ona sie spoznia. Siedzimy wiec w naszym malym, starym pokoju (w
                przeciwienstwie do dzisiejszego ktore jest przestrzenne i klimatyzowane ) w
                oczekiwaniu na kopare, az tu nagle drzwi sie otwieraja z hukiem a w nich
                staje.... szef. (co do tego huku to nie zmyslam). bez zbednych slow wydaje nam
                polecenie sluzbowe: 'zapier.... do magazynu, 'wypisac' se lopaty i kopac ten
                row.' po wyjsciu szefa ktore bylo cichsze niz wejscie, siedzielismy przez
                dluzsza chwile patrzac na siebie, takim lekko oglupialym wzrokiem. z letargu
                wyrwal nas dzwiek nadjezdzajacej koparki. ciekaw jestem co by sie dzialo gdyby
                koparka pojawila sie jeszcze pozniej o jakies 2-3 godziny. pewnie
                zapier.....bysmy do magazynu zeby 'wypisac' se te lopaty.
                moze nie za ciekawa ta historyjka ale dla mnie z uplywem lat jest ona nadal w
                pewnym sensie smieszna.

                do nutopia
                nie pracuje tam bo sie zwolnilem (w sumie musialem, kto mnie kojazy to pewnie
                pamieta w jakich okolicznosciach)na poczatku zalowalem bo w sumie duzo sie tam
                nauczylem. ale przeszlo mi to z czasem. napisze to co juz w sumie napisalem
                wczesniej jako jeden z 'gosci' tego forum, ze jak ktos tam pracowal i przezyl to
                w innym miejscu nie zginie.

                jesli macie jakies historyjki to zapuszczajcie chetnie sie posmieje, powspominam.

                pozdroo dla ekipy ktora pracowala ze mna. to byla dobra ekipa. szkoda ze tak
                niewielu z nich pozostalo.
                • Gość: Laalalaalala Re: "Cudowne Lata" IP: 81.210.16.* 10.02.06, 13:04
                  Krzychu, Koparka była spoko !! Gratuluje teraz cos odemnie co prawda z innego
                  działu, ale co Dział to Obyczaj!! Wracając do szkolen i rozbitych samochodów,
                  było jedno bo stwierdzili że trzeba w swoich pracowników inwestować. Wielki Miś
                  zciągnął kolesia az z ... Warszawy!!, żeby tamten mógł nauczyc nas co to znaczy
                  sprzedaż i jak nalezy sie zachowac przy rozmowie z klientem. Koles normalnie
                  był showmenem!!! Skakał po sali na samej górze jak jakis królik. Mis tymczasem
                  bił mu brawo i zgłaszał sie na ochotnika do odpowiedzi. Najlepsze jest to, że
                  firma, która niby prowadziła te szkolenia była jednoosobowa, co mówi samo przez
                  się. Zreszta firm jednoosobowych wspópracujących z P. jest wiele!! Szkolenie
                  bylo o oczywistych sprawach, widocznie nasz Dyr nie był dokształcony do konca:)
                  Na koniec był test i kupa śmiechu, bo 5 letnie dziecko odpowiedziało by
                  bezbłednie. Śiedzieliśmy i rechotalismy cały czas. Jednak nie wszystkim było do
                  śmiechu, panie z Front Desk - u sciągały od siebie jak najęte, Dzieki Bogu
                  jakos zdały, Dyrektor równiez chociaz bardzo sie o niego martwilismy!! Chlopaki
                  stukneli w autobus miejski, Foka nie dojechała (bo sobota niepłatna), Managier
                  bał sie odzywac bo Miś miał tysiące pomysłów na negocjacje z klientami. Miał
                  teksty typu "A co ten człowiek ma ze chce z nami handlować?" (a co za
                  różnica??) - kiedy delegacja byla po 15 juz nie było z kim rozmawiac, bo Misiek
                  widział przez noktowizor, że odbiorcy nie maja kasy w kieszeni na nasze towary -
                  PREPAYMENT to jest to!!! Zreszta w zalęzności od pory dnia były nawiazywane
                  kontakty, za wiele tez nie moze byc odbiorców. Prawda jest taka, że nikt ich
                  nigdy nie szukał, akcje reklamowa sprowadzała sie do ulotki, zreszta sami sie
                  zgłaszali tylko jeszcze musieli Misiowi sie spodobac żeby móc kupic cokolwiek,
                  szkoda że Miś nie wprowadził bonów i kartek na zielone cacka!! Narazie to na
                  tyle, jakis słowotok mi sie włączył. W następnym odcinku opowiem o poscigu za
                  TIR-em i co z tego wynikło!! Pozdrawiam
                  • kszyhu77 Re: "Cudowne Lata" 10.02.06, 13:20
                    No i za imprezami tak mi jakos teskno. Imieniny i urodziny to byly najwazniejsze
                    okazje. Niedlugo bedzie jedna z nich (o ile juz nie byla bo niestety dokladnej
                    daty nie pamietam) Wszystkiego najlepszego Panie Dyrektorze. Te okazje to bylo
                    zawssze wydarzenie w firmie. I kazdy chcial byc w 'delegacji' na taka impreze.
                    Bardzo mile to bylo. Tak z lezka w oku to pisze....
                    • Gość: Lalaalala Re: "Cudowne Lata" IP: 81.210.16.* 10.02.06, 13:50
                      Tak to prawda!! takich hucznych imprez nie widzialem nigdzie indziej, Chlopaki
                      lubili sobie dac w morde od czasu do czasu, Tatka wszyscy calowali, kuchareczki
                      najpiękniejsze z calej kuchni wodzie polewaly uhhh.....
                      • gq_1966 Re: "Cudowne Lata" 10.02.06, 14:02
                        Opowiem wam bajeczkę (bo Krzychu się wstydzi).
                        „Jak Krzychu został stra…..cony”
                        Krzychu znał się na fachu, ale był wesołkiem, więc któregoś razu postanowił zrobic mały żercik. Wysłał pismo faxem na sekretariat, o tresci następującej (nie mam pisma więc cytuję z głowy):
                        „Dział Kadr P….r informuje o konieczności przeprowadzenia wśród pracowników badań okresowych krwi i kału. Badania te maja wykazać, którzy pracownicy maja pracę we krwi a którzy w dupie”
                        No i trafiło to na biurko Taty. Dalsze los Krzycha był wiadomy.
                        Zginął bo Tatko tak chciał.
                        • gq_1966 Re: "Cudowne Lata" 10.02.06, 14:07
                          A na nagrobku mu napisali "Tu spoczywa Krzych co robił z pracy śmiech"
                        • Gość: misio_pysio Re: "Cudowne Lata" IP: *.csk.pl 10.02.06, 14:12
                          żeby było śmieszniej ten fax tafił do Tatka od zamiejscowego dyra Pazurka,
                          który żeby było jeszcze śmieszniej, wkrótce wyleciał z takim hukiem że ho ho,
                          że aż tatko na całe biuro krzyczał "KONIEC KLANU Pazurków!!!"
                          cóż, wcale mi go nie szkoda, powinien wiedzieć że "zawartość cukru w cukrze"
                          trzeba kontrolować :)
                          • kszyhu77 Re: "Cudowne Lata" 10.02.06, 14:28
                            Musze tu jednak kolege sprostowac. Nie zostalem wyp.....tylko sam sie zwolnilem.
                            Jesli chcesz mozesz w kadrach sprawdzic. To bylo najszybciej pisane
                            wypowiedzenie jakie kiedykolwiek bylo pisane. 15 minut mi wystarczylo, zeby bylo
                            podpisane. I tutaj tez naleza sie podziekowania szefowi, ze mi podpisal. Inaczej
                            dyscyplinarka by byla. I do nikogo nie mam pretensji ze mnie podpier.... Na
                            samym poczatku mialem. Ale mi przeszlo. A co do moich losow?? to juz moze na
                            priv....
                            • gq_1966 Re: "Cudowne Lata" 10.02.06, 14:41
                              sorki wiesc niosła, rozsiana zapewne przez osoby z grona znanego ze Cie tatko wyp...ił
                              • kszyhu77 Re: "Cudowne Lata" 10.02.06, 14:49
                                wypi...lic to mnie mogl. i napewno chcial. ale wykazal sie dobra wola kiedy
                                okazalem skruche i polozylem prosbe o rozwiazanie umowy za porozumieniem stron
                                ze skutkiem natychmiastowym. tym wybrykiem to moglem se niezle papiery zafajdac.
                                z dyscyplinarka w papierach to za daleko bym nie zaszedl w swoim fachu. ale
                                wyszlo jak wyszlo. pozegnalem sie, zdalem klucze i hasla, zebralem klamoty .....
                                i tyle mnie widzieli.
                                • gq_1966 Re: "Cudowne Lata" 10.02.06, 14:55
                                  A mi to chcieli dać dyscyplinke ale nie mieli do czego sie przyczepic. A teraz to ja z nimi w sadzie pogadam
                                  • kszyhu77 Re: "Cudowne Lata" 16.02.06, 17:40
                                    co do smiesznych historyjek to mi sie przypomniala taka jedna z fachowcem od
                                    naprawiania ciagnikow w roli glownej. przyszedl taki pewnego razu bardzo
                                    'zmeczony' po imprezowaniu w dniu poprzednim no i spac mu sie zachcialo. nie
                                    mogl sie biedaczek polozyc na widoku przeciez, bo by go zaraz zczapili i wtedy
                                    tylko jedno by bylo... noga, dupa, brama... postanowil wiec wykorzystac swoje
                                    zdolnosci w naprawianiu tego co jest nienaprawialne. i naprawil sytuacje.
                                    przygotowal stanowisko pracy pod ciagnikiem, rozrzucil narzedzia, polozyl sie
                                    pod nim, przywiazal se rece do ciagnika tak ze wygladalo to tak jakby cos
                                    naprawial i se podrzemal. nie pamietam tylko jak dlugo i jak to sie skonczylo.
                                    czy zostal cichym bezimiennym bohaterem jednej akcji czy skonczyl w sposob
                                    wczesniej przewidywany (dla przypomnienia: noga, dupa, brama).... jesli ktos cos
                                    takiego pamieta niech dopisze koncowke historyjki i/lub skoryguje ewentualne
                                    bledy albo przeklamania

                                    Yo ekipa
                • gq_1966 Re: "Cudowne Lata" 10.02.06, 13:41
                  Cze Krzychu,
                  Kojarzę Cię, co u Ciebie?
                  Pamiętam jak razem smaliliśmy faje w przedsionku. To historyjka którą opowiedziałeś to nic w porównaniu z tym za co Cie stary wyje…. ł. Opowiesz czy ja mam opowiedzieć. To jeden z lepszych tekstów Świata.
                  Nie daj się prosić.Dawaj
              • Gość: mily Re: "Cudowne Lata" IP: *.elpos.net / *.elpos.net 18.02.06, 15:54
                Ja mieszkalem na Nowym Mieście pracując w PRONARZE.Nigdy nie mialem problemów z
                dojazdem, nawet zimą mając na 7 do pracy wyjeżdzałem z domu okoł 6:15 i nigdy
                nie spóźniłem sie.Jak ktoś ma problem z prowadzeniem samochodu to napewno nie
                utrzyma sie w dużej firmie ,a szczególnie na kierowniczym stanowisku.
                • kszyhu77 Re: "Cudowne Lata" - ciag dalszy 12.05.06, 16:37
                  Pamietacie Andrzeja W. i Fordzia Mondeo i jak to sie stalo, ze Andrzej juz nie
                  robi w Pronarze?? dla osobistosci ktora poda prawidlowa odpowiedz stawiam
                  osobiscie w sierpniu browara (albo wiecej) jesli bedzie to historyjka z jajem
                  opowiedziana to podwajam stawke ;-) Andrzej !!! jak czytasz to forum to sie
                  odezwij !!!

                  Pozdrooo

                  Kszyh

                  -------
                  ...i to by bylo na tyle...
                  • Gość: XXL Re: "Cudowne Lata" - ciag dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 16:49
                    Andrzeja jak najbardziej pamiętam,
                    to był jedyny człowiek w Front Desk który potrafił cokolwiek z sensem zrobić,
                    więc co by nie było trzeba to kto to zrobi ? ano Andrzej!
                    pojechać? napisać? przygotować? porozmawiać? ano Andrzej!
                    ale że w pronarni nikt nie patrzy na to że ktoś jest dobry tylko punktuje go
                    jak czegoś nie zdąży albo wręcz pird.. mu granat przywiązany do jaj przez
                    kierownika nie było sięczemu dziwić że jak coś poszło nie tak to kto był
                    winny ?? ano Andrzej :)))

                    no dobra, a był już Wicia? ten co husi hodował?
                    chłop chciał jak najlepiej, na X-leciu przy WC wyskoczył zkrótkim
                    przemówieniem, coś w tym stylu: za POMu co nie położysz to moment i zapier... a
                    teraz to zołotyje czasy możesz położyć i nikt nie weźmie"
                    Ja nie pracowałem w pomie i nie wiem za co go zjeb.. następnego dnia, coś
                    musiał ciekawego w tym pomie przerzyć skoro taka nerwowa była reakcja na jego
                    ekspoze, ciekaweczy jeszcze biedak pracuje w pronarni ??
                    • kszyhu77 Re: "Cudowne Lata" - ciag dalszy 12.05.06, 17:36
                      XXL wszycho sie zgadza ale odpowiedzi na pytanie brak.... ;-)
                      -------
                      ...i to by bylo na tyle...
                      • kszyhu77 Re: "Cudowne Lata" - ciag dalszy 12.05.06, 17:40
                        Browar(a moze wiecej) dalej do wygrania ... a tymczasem pojde se sam jakiegos
                        skonsumowac
                        ... no i oczywiscie, jako ze jest piatek zycze wszystkim spokojnego weekendu.
                        -------
                        ...i to by bylo na tyle...
                        • Gość: 987654321 Re: "Cudowne Lata" - ciag dalszy IP: *.bsk.vectranet.pl 12.05.06, 18:26
                          Ano pasja do wędkowania go zgubiła. czy tak?
                          • kszyhu77 Re: "Cudowne Lata" - ciag dalszy 13.05.06, 11:11
                            Gość portalu: 987654321 napisał(a):

                            > Ano pasja do wędkowania go zgubiła. czy tak?

                            Milo mi poinformowac ze gosc 987654321 podal prawidlowa odpowiedz w zwiazku z
                            czym wygrywa Browara(a moze wiecej), szkoda tylko ze podany zostal suchy fakt a
                            nie cala historyjka. 987654321 jesli moglbys sie skontaktowac ze mna i ujawnic
                            sie byloby bardzo milo. mozesz napisac na konto na gazeta.pl
                            pozdrowienia
                            Kszyhu77
                            -------
                            ...i to by bylo na tyle...
                            • gq_1966 Re: "Cudowne Lata" - ciag dalszy 14.05.06, 00:20
                              Ostatnio nie sledzilem watku. Ale widze ze sie rozwija.
                              Krzyhu, odezwiesz sie na priv?
                              Jak browarek to chetnie sie dolacze.
                              A moze zrobimy zjazd bylych pronarowcow?
                              Co Ty na to?
                              • Gość: gk Re: "Cudowne Lata" - ciag dalszy IP: *.bsk.vectranet.pl 14.05.06, 10:33
                                no i może puszkami w kobiety porzucamy?? tak jak lubisz!!
                                • kszyhu77 Re: "Cudowne Lata" - ciag dalszy 15.05.06, 18:20
                                  Gość portalu: gk napisał(a):

                                  > no i może puszkami w kobiety porzucamy?? tak jak lubisz!!

                                  a o co biega z tym rzucaniem puszkami?? bo jakos tak nie w temacie. GQ zapusc
                                  jakies info, bo chetnie bym sie dowiedzial. moi szpicle w Kaczolandii donosza ze
                                  dobry w tym jestes podobno ;-)

                                  pozdrooo

                                  Kszyhu
                                  -------
                                  ...i to by bylo na tyle...
                                  • Gość: zzz Re: "Cudowne Lata" - ciag dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 21:35
                                    dzialo sie na polagrze. kolega gk rzucil po pijaku puszka
                                    do/w kolezanke z dzialu i trafil nie/szczesliwie.
                                    pozdro
                                  • Gość: gq_1966 Re: "Cudowne Lata" - ciag dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 15:07
                                    Ale w czym dobry.
                                    W trafianiu do celu puszkami?
                                    • kszyhu77 Re: "Cudowne Lata" - ciag dalszy 16.05.06, 16:51
                                      Gość portalu: gq_1966 napisał(a):

                                      > Ale w czym dobry.
                                      > W trafianiu do celu puszkami?


                                      no wlasnie. jakies zawody moze??
                                      a tak przy okazji zapdam pytanie. Sylwia to byla kadrowa, tak??
                                      no i drugie od razu sie nasuwa na mysl. co ona robila na Polagrze???

                                      -------
                                      ...i to by bylo na tyle...
                                      • Gość: 2006 Re: "Cudowne Lata" - ciag dalszy IP: *.bsk.vectranet.pl 16.05.06, 19:33
                                        a więc tak Sylwia to kadrowa i powiem że fajna nawet pomocna i wogóle OK.
                                        natomiast cel G. K. to pracownica HS i to ona była na polagrze a nie Sylwa
                              • kszyhu77 Re: "Cudowne Lata" - ciag dalszy 15.05.06, 12:26
                                gq_1966 napisał:

                                > Ostatnio nie sledzilem watku. Ale widze ze sie rozwija.
                                > Krzyhu, odezwiesz sie na priv?
                                > Jak browarek to chetnie sie dolacze.
                                > A moze zrobimy zjazd bylych pronarowcow?
                                > Co Ty na to?

                                Wiesz o tym ze ja bardzo chetnie na piffko sie wybiore. Bede w Kaczolandzie w
                                sierpniu tego roku wiec cos postaramy sie zorganizowac, moze jakas spikawke u
                                mnie na dzialce, hehehe. Co Ty na to???

                                Kszyhu

                                -------
                                ...i to by bylo na tyle...
    • gq_1966 Re: Największa firma w Narwi? 09.02.06, 19:01
      Do:Kawelin
      Możesz odezwij sie na e-maila
      • Gość: kawelin Re: Największa firma w Narwi? IP: *.csk.pl 09.02.06, 20:04
        wysłałem maila,
        pewno Tato czyta wszystko co z firmy wychodzi :)
        • konar.1969 Re: Największa firma w Narwi? 09.02.06, 20:38
          Nie było mnie pare dni, musiałem wyjechać niespodziewanie, widzę że wątek się rozwija jak pąki róży. Powiedziawszy szczerze nie sądziłem, że jest nas aż tylu.

          Do: gq 1966: Ja sie pod Ciebie nie podszywam, chyba zauważyłeś to. A to że Cię zwolnili trache pózniej niz mnie nie świadczy chyba że sie pod ciebie podszywam.

          Nie przejmuj sie poradzisz sobie, a jak nie to daj znac na meila, coś Ci podpowiem
          • gq_1966 Re: Największa firma w Narwi? 09.02.06, 21:43
            Jak na razie to nic nie mam, czekam ale coś sobie znajdę i wcale sie nie przejmuję a raczej jestem szcęsliwy, leżę bykiem i przestałem siwieć.
            • Gość: Laalalaaal Re: Największa firma w Narwi? IP: 81.210.16.* 10.02.06, 13:17
              Znajdziesz, znajdziesz wszyscy znalezli!!!
    • Gość: misio_pysio a teraz coś o misiach... IP: *.csk.pl 10.02.06, 13:44
      Oto sposób na rozpoznanie gatunku niedźwiedzia:
      Podchodzimy do niego cichutko kiedy śpi i kopiemy go z całej siły w jaja.
      Następnie spier...lamy. I teraz:

      - jeśli spier...lamy i nic nas nie goni to znaczy, że jest to miś pluszowy

      - jeśli spier...lamy, wchodzimy na drzewo, a niedźwiedź wchodzi na
      drzewo za nami, to znaczy, że jest to niedźwiedź brunatny

      - jeśli spier...lamy, wchodzimy na drzewo, a niedźwiedź potrząsa
      drzewem tak, że spadamy prosto w jego łapska to jest to
      niedźwiedź Grizzly

      - jeśli spier...lamy, a w okolicy nie ma drzew to jest to
      niedźwiedź polarny

      - jeśli spier...lamy, a niedźwiedź zaczyna płakać to jest to
      miś - Kolargol - największa piii..da wśród niedźwiedzi.

      CZYM KOLARGOL JEST DLA NIEDŹWIEDZI TYM KIEDYŚNI 5-ty DYREKTOR BENEK DLA
      PRACOWNIKÓW PRONARU :))) PAMIĘTAMY !!!
    • Gość: misio_pysio CHWDP czyli ...Chcemy Wszyscy do Pronaru :) IP: *.csk.pl 10.02.06, 16:26
      co to się stało że Pronar nie zamieszcza ofert pracy ??
      nie było takiej gazety żeby nie było w niej pełno ofert z Pronaru, zarówno dla
      specjalistów jak i robotników, a teraz jak nożem uciął, firma się wali ??
      • Gość: meridol Re: CHWDP czyli ...Chcemy Wszyscy do Pronaru :) IP: *.bsk.vectranet.pl 10.02.06, 16:44
        Już się nikt nie zgłasza może? Ja sam popracowałem trochę we wspomnianej firmie
        i coś tam o tym wiem. Źle nie było, za dobrze takze nie było, ot taka zwykła
        praca. Poza tym w kwestii ogłoszeń to ostatnio jedna firma z Kleosina ich bije.
        • Gość: misio_pysio Re: CHWDP czyli ...Chcemy Wszyscy do Pronaru :) IP: *.csk.pl 10.02.06, 17:28
          co do tej firmy z Kleosina,
          znam kilku ludzi którzy tam chcieli pracować,
          ale ci goście co są właścicielami mają pewne "zwyczaje"
          i już na dzień dobry mówia klientowi że u nich "zwyczajowo pracuje się 9 godzin
          a nie 8" i "zwyczajowo 2 soboty w miesiącu to czyn społeczno-użyteczny"
          PIP doskonale o tym wie, tak się zastanawiam komu można podpieprzyć białostocki
          PIP, to to nie pierwszy przypadek jak ci panowie "ułożyli się" z właścicielami
          • Gość: meridol Re: CHWDP czyli ...Chcemy Wszyscy do Pronaru :) IP: *.bsk.vectranet.pl 10.02.06, 17:37
            Jak w tej starej reklamie: "kto za to płaci? noooo... pani, pan i tamta pani".
            Tak samo jest i tu, kto o tym wie - wszyscy wiedzą i to akceptują, porostu
            przechodzą nad tym do porządku. Jakby to było coś normalnego. Poza tym, praca we
            wspomnianej firmie to ciągłe pasmo stresów. Jak cię nie z...ą raz dziennie to
            należy ten dzień uznać za wyjątkowo udany. Atmosfera jak w rodzinnym grobowcu.
            Na stanowiskach ludzie o wyjątkowej umiejętności odwracania kota ogonem i
            udowadniania, że wina leży po Twojej stronie (drogi pracowniku). Szkoda firmy,
            szkoda ludzi. Swoją droga to się zastanawiam czy właściciel wie jakimi ludźmi
            się otacza i co robią? W gruncie rzeczy to porządny człowiek, nie wiem tylko czy
            to zamierzone działanie czy przypadek.
            • Gość: misio_pysio Re: CHWDP czyli ...Chcemy Wszyscy do Pronaru :) IP: *.csk.pl 10.02.06, 18:16
              >>W gruncie rzeczy to porządny człowiek, nie wiem tylko czy
              >>to zamierzone działanie czy przypadek.

              ooo tu to zupełnie nie masz racji
              tak, to zamierzone działanie, żaden kierowniczek mu nie podskoczy, wszyscy u
              niego są jak baranki, to nie są działania kierowniczków, bo oni zawsze mają
              zero do powiedzenia, to słowa taty włożone do ich ust, a jak coś nie tak to
              tata może wszystkiego się wyprzeć a kierowniczka wyp...lić, to dwulicowy
              człowiek, po prostu jeszcze tego nie rozgryzłeś
              • gq_1966 Re: CHWDP czyli ...Chcemy Wszyscy do Pronaru :) 10.02.06, 18:32
                A co sie stało Mańkowi? Czyzby podzielił mój los, a może dostał zakaz używania netu w pracy, albo mu zablokowali. Wie ktos może???
                • Gość: meridol Re: CHWDP czyli ...Chcemy Wszyscy do Pronaru :) IP: *.bsk.vectranet.pl 10.02.06, 18:39
                  To teraz w słynnej firmie takie panują obyczaje? Net zabierają? Świadomość
                  kierownictwa widzę mocno wzrosła. Może jeszcze P2P zabrali?
              • Gość: meridol Re: CHWDP czyli ...Chcemy Wszyscy do Pronaru :) IP: *.bsk.vectranet.pl 10.02.06, 18:37
                Ja sobie ciągle powtarzam, że im starszy jestem tym głupszy i mniej się rozumiem
                na ludziach. Prawdopodobnie masz dużo racji a ja poprostu trochę idealizuję. Nie
                napiszę jakie są moje relacje z firmą, nie chcę się dać rozpoznać. Poza tym
                uważam, że obowiązuje mnie lojalność niezależnie moich relacji z pracodawcą.
                Mogę tylko powiedzieć, że o ile kundelkom nie zdarzają się ludzkie odruchy (no,
                moze przypadkowo), to pierwszy po Bogu bywa zwyczajnie dobrym człowiekiem.
                Możliwe, że i to przypadek, ale dosyć częsty.

                Aha, jeszcze coś, ten kto tu popracuje i odejdzie w każdej następnej pracy
                będzie się czuł jak na wakacjach. Reasumując - dobre miejsce do nabrania
                doświadczenia za młodu, póki mozesz zapierdzielać jak koń. Później spadówa bo
                emerytury w tym tempie nie da się doczekać, nawet tej wcześniejszej.
    • Gość: kawelin Sypie, wieje a chłopcy pomykają w sobotę do roboty IP: *.csk.pl 11.02.06, 14:53
      kto miał dzisiejszą sobotę wolną ??
      • Gość: traktorzysta Re: Sypie, wieje a chłopcy pomykają w sobotę do r IP: *.elpos.net 12.02.06, 01:32
        moje szczescie ze przepracowalem za friko jedynie 2 soboty - a ile Wam sie udalo ?
        • Gość: kawelin Re: Sypie, wieje a chłopcy pomykają w sobotę do r IP: *.csk.pl 12.02.06, 09:40
          no bo w tym miesiącu dopiero dwie były :)))
          • Gość: Były pracownik Re: Boh, Car i Wajenny Naczalnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 08:14
            Z tą praca w sobote nie nie wiem jak jest teraz, ale swego czasu byla wielka afera. Ktos dal znac do regionalnej gazety że Tatko organizuje czyny społeczne w sobotę. Przyjechali dokładnie w sobotę i chcieli wywiad przeprowadzić, Tatapogonił ich na zbity pysk. I było po aferze. Nawet gazety nie podskocza taki nowobogackim wszechmogacym. Boh CAR i Wajenny Naczalnik.
            • Gość: Najna Show Re: Boh, Car i Wajenny Naczalnik IP: 81.210.16.* 13.02.06, 08:46
              Zastanawiam sie jak zwierzatka Pronarowskie i Benek. Mam nadzieje se przetrwaly
              sroga zime na podlasiu. Jak ktos ma z nimi do czynienia na codzien prosze o
              opis jak sie maja najbardziej srodzy obroncy firmy..
              • Gość: kadrowiec Re: Boh, Car i Wajenny Naczalnik IP: *.csk.pl 13.02.06, 08:59
                Benq zdołowany i wyzerowany,
                za to starszy z braci Mongolfier po trupach wskoczył na stołek naczelnego,
                wogóle nic dobrego w firmie się nie zanosi,
                całą władzę przejęła Balbinka i jej rodzinka
                • Gość: Najna Show Re: Boh, Car i Wajenny Naczalnik IP: 81.210.16.* 13.02.06, 09:43
                  Jeju to straszne!!! Czlowiek, który nigdzie wiecej nie ma doświadczenia bedzie
                  zarzadzal wytwórnią blachy?? Specjalistow i ludzi kompetentnych w P nie ma po
                  prostu, bo nie mieli gdzie podpatrzec jak wyglada normalne funkcjonowanie
                  zdrowej firmy. A ci co siedza z roku na rok sie cofaja, i nie ma sie co
                  oszukiwac!!. A Benek jest moim idolem, ma wzrok jakby mu tatko pozwalal na
                  wszystko, a jaki jest z tego dumny!! A jak tam brygada z konstrukcji przyczep i
                  traktorów? znowu wprowadza nowe modele nadające sie na Mongolię? ??
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: były pracownik Re: Boh, Car i Wajenny Naczalnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 11:54
                    Widze że nie jestes na bierżąco. Tatko tak przycisnął swoje stadko, że zrobili własny traktor a nawet kilka, spójrz na stronę www. Nawet jeden z Dyr. poleciał bo nie na czas zrobił traktorek.
                    • Gość: sawaj kupa bzdur IP: *.pronar.pl 13.02.06, 12:04
                      Pracuję w PRONARZE juz 10 lat nie narzekam na pobory dla kazdego nieudacznika
                      będzie wszędzie żle a najgorsi są ci dupolizcy którzy za pochwałę czy blaszkę
                      na pieresi potrafią każdego utopić
                      • Gość: były pracownik Re:Ale jakich bzdur? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 12:08
                        O jakich bzdurach szanowny kolega wspomina????????
                        • Gość: Najna Re:Ale jakich bzdur? IP: 81.210.16.* 13.02.06, 12:45
                          A jak sie kolega uchowal az 10 lat bez dupowłazenia???, zarobki go cieszą ?? Z
                          tego co wiem, to bez lizusostwa nie ma zarobkow. Kolego, cos mi tu nie gra.
                          Wytlumacz prosze słuchaczom, jak to jest 10 lat ciezkiej pracy i bez medalu i z
                          wysokimi zarobkami. ...Ale ja niedomyslny - ukryta kamera !!! That's solution!!
                          • Gość: sawaj po prostu praca IP: *.pronar.pl 13.02.06, 13:08
                            po prostu pracuję w "politykę" się nie bawię a przedstawianie właściciela jako
                            potwora to jakas przesada gdyby pozwolił na włażenie sobie na głwe to dawno już
                            zginął zadeptany przez tych "pokrzywdzonych"
                            • Gość: kadrowiec Re: po prostu praca IP: *.csk.pl 13.02.06, 13:17
                              nie pisz bzdur,
                              ci co uczciwie pracują tyle nie przetrwają,
                              zawsze zrobisz coś co nie spodoba się dla Tatka i goodbye,
                              tak jak napisali poprzednicy, tylko ci co nic nie robią i włażą dla tatka w
                              d... mogą tyle tam wytrwać, a piszesz z P.. IP więc nawet Big Brother ciebie
                              omija, z czyjego klanu jesteś?
                              • Gość: Maniek Re: po prostu praca IP: *.pronar.pl 13.02.06, 14:54
                                Skoro jesteście tacy mocni to może byście się ujawnili bo takich anonimów,
                                mocnych jak wy to jest wielu,a was za takie "anonimowe zagrywki" to tylko
                                ogolić i do przedszkola bo chyba sami wstydzicie się za siebie i boicie się
                                tego co mówicie. Jak się ujawnicie to ja też się ujawnię-bez obaw i wtedy
                                można lepiej by się spotkać przy piwku i powspominać stare czasy a nie bluźnić
                                na kogoś nie wiadomo, dla czego i po co.
                                Z tego co piszecie to znaczy że na rozwój firmy pracują tylko ci co odchodzą to
                                dość ciekawe, pracuje rok jeszcze do końca nie wie co firma robi a już taki
                                dobry że za jego sprawą firma się rozwija-przeczytaj człowieku co piszesz a
                                zapewne następnym razem się zastanowisz zanim coś napiszesz.
                                A tak wracając do mojego pytania: Jaki jest cel tej rozmowy czy ktoś jest mi w
                                stanie sensownie odpowiedzieć?


                                • konar.1969 Do Mańka 14.02.06, 07:05
                                  Ooooooooo a Maniek jeszcze pracuje????????
                                  Wiesz co myliłem się co do Ciebie, oceniając Twoje IQ na 20.
                                  > A tak wracając do mojego pytania: Jaki jest cel tej rozmowy czy ktoś jest mi w
                                  > stanie sensownie odpowiedzieć?
                                  Chłopie, Ty nie potrafisz logicznie myśleć. Nie wspomnę, że nie umiesz czytać.
                                  W mojej Szkole Podstawowej, gdzie się uczyłem, a było to lat temu o ho, ho, były klasy S.
                                  A do nich uczęszczali tzw. ES-y. Czy Ty Maniek tam chodziłeś?????

                      • gq_1966 Re: kupa bzdur 13.02.06, 13:02
                        Sawaj. Aleś ty odważny, masz czelność takich brzydkich słów używac i to na najlepszych kierowników, A fe......... Pewnie na tych 10 latach skończysz, (ale ja glupi toz to kierownik/prowokator)
                        • Gość: sawaj Re: kupa bzdur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 14:55
                          nie pracuję na stanowisku kierowniczym za 10 lat pracy zostałem nagrodzony 4
                          naganami a pracę traktuję tylko jako formę zarobku nic po za tym
                          • Gość: kadrowiec Re: kupa bzdur IP: *.csk.pl 13.02.06, 15:16
                            po II naganie w pracy zostaje jedynie pociotek MOCzów,
                            tak sobie dumam czyim jesteś przydupasem, hmmm...
                            10 lat niby pracujesz? ciekawe, baaardzo...
                            • Gość: sawaj Re: kupa bzdur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 16:14
                              jako kadrowiec to wiesz doskonale, że po 3 naganach w ciągu miesiąca wywalają a
                              1 na 2,5 jeszcze nie dyskwalifikuje a poza tym taką żmiję jak ty to powinni juz
                              dawno
    • Gość: kadrowiec Więzi M.O.CZ.u IP: *.csk.pl 13.02.06, 15:22
      masz dobry MOCz -jesteś nie do wypiiiiiiiiiiiii...
      chociaż uwaga! gq_1966 to już drugi pociotek co dostał kopa na rozpęd :)))
      i zobaczcie jak szybko się zamknął, jeden telefonik od Balbinki kto jeszcze z
      rodzinki tam został i sprawa rozwiązana
      • kszyhu77 Re: Więzi M.O.CZ.u 13.02.06, 16:05
        kadrowiec ma mocny text i ciety jezyk... tylko jest maly problem, hmmmmmmm ....
        kim on jest???????? a teraz pytanie do niego, bo dobrze poinformowany sie
        wydaje. kto uzyskal palme pierwszenstwa w takim razie jesli gq byl drugi. jakos
        nie za bardzo w temacie jestem.
        • Gość: kadrowiec Re: Więzi M.O.CZ.u IP: *.csk.pl 13.02.06, 17:42
          krzyhu, znasz mnie doskonale,
          to dzięki mnie nauczyłeś się nurkować w tym szambie jak się tam zjawiłeś,
          szkoda że nie dane ci było poznać Pierwszego, dla ułatwienia podam tylko że był
          to pierwszy DN "z luda" po tym jak MOCze odparowały Rady wspólników :)
          • kszyhu77 Re: Więzi M.O.CZ.u 13.02.06, 17:54
            nooooo teraz wiem z kim mam niewatpliwa przyjemnosc. pozdroooo
            • Gość: kadrowiec Re: Więzi M.O.CZ.u IP: *.csk.pl 13.02.06, 18:03
              fajnie że mnie pamiętasz,
              ale zachowaj to dla siebie póki co,
              i przepraszam cie za ten kawał, to chyba ja ci go sprzedałem,
              nie wiedziałem że potem będę cie miał na sumieniu :(
              • kszyhu77 Re: Więzi M.O.CZ.u 13.02.06, 18:23
                no teraz to juz przesadziles;-) wychodzi na to ze 'handlowalem' uzywanymi
                dowcipami...... a poza tym, tak to zawsze jest jak sie slucha 'suflerow', hehehe.
                • Gość: freely Re: Więzi M.O.CZ.u IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 13.02.06, 18:36
                  To tylko potwierdza Krzychu znaną prawde o firmie P....r ,iż tam bardzo często
                  do odstrzału idzie sie nie za własne pomysły (błedy, niekompetencję ...) tylko
                  czyjeś ... :):):)
      • Gość: freely Re: Więzi M.O.CZ.u IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 13.02.06, 16:08
        Czyli .. system działa :):):) aż strach sie bać ... !!!, ale zaraz , zaraz ...
        czy ja nie mam kogoś z rodziny w firmie P....r ???
      • gq_1966 Re: Więzi M.O.CZ.u 13.02.06, 20:32
        Do Kadrowca:
        "chociaż uwaga! gq_1966 to już drugi pociotek co dostał kopa na rozpęd :)))
        i zobaczcie jak szybko się zamknął, jeden telefonik od Balbinki kto jeszcze z
        rodzinki tam został i sprawa rozwiązana"
        Musze Ci wyjasnić, bo widze że mimo swojej znajomości tematu nie jesteś doinformowany. Nie wiążą mnie więzy krwi ani żadne inne więzy, i dzięki Bogu, bo nie muszę się wstydzić. A moja rodzina jest niezależna, więc nie mam czego się obawiać. A jak chcesz jaśniej to proszę na priv.
        • kszyhu77 Re: Więzi M.O.CZ.u 14.02.06, 12:05
          Kto to jest Balbinka?? jakos tej ksywki nie kojarze. pozostale to nie problem.
          gq popusc jakiegos niusa kto to taki na priva. bo tak probuje powiazac i nie
          moge. nawet rymowanki zaczalem ukladac z wyrazem Balbinka, ale pasuje mi tu
          kilka imion.
          • Gość: kadrowiec Re: Więzi M.O.CZ.u IP: *.csk.pl 14.02.06, 12:44
            krzychu, pomyśl trochę,
            w P były działy, ale jeden sławetny jako pierwszy dorobił się ksywki Wydział bo
            pchał nosa do wszystkiego, o tą Balbinke mi chodziło :)
            • kszyhu77 Re: Więzi M.O.CZ.u 14.02.06, 12:49
              zeby mi sie chcialo myslec tak jak mi sie nie chce. leniwy sie troche zrobilem.
              a poza tym to troche czasu juz minelo od czasu jak sie stamtad zawinalem, wiec
              nie za bardzo pamietam ktory 'wydzial' pchal nos i gdzie go pchal.... ;-)

              @kadrowiec: czy mozesz sie ze mna na priv skontaktowac?? kilka spraw do
              obgadania jest ;-)
    • Gość: niezorientowany Re: Największa firma w Narwi? IP: *.csk.pl 13.02.06, 18:59
      czy to nie jest tak, że psy szczekają a karawana idzie dalej???
      • fiat_lux Re: Największa firma w Narwi? 13.02.06, 19:36
        Gość portalu: niezorientowany napisał(a):

        > czy to nie jest tak, że psy szczekają a karawana idzie dalej???

        po trochu. bez pronaru w okolicach byloby 1000+ bezrobotnych. a tym co maja
        robote to sie troche w glowie przewraca
        • Gość: kawelin Re: Największa firma w Narwi? IP: *.csk.pl 13.02.06, 20:41
          >>bez pronaru w okolicach byloby 1000+ bezrobotnych.

          byłoby 10 firm i 100+ pracowników w każdej,
          i chyba bezpieczniej jak pada jedna firma z dziesięciu,
          niż ...tfu tfu ...nie skończę myśli aby nie zapeszyć
          • Gość: Życzliwy Re: A koniec może byc bliski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 20:49
            No, no, no lepiej nie kończ, bo co zrobi tych 1000 biednych ludzi?
        • Gość: niezorientowany Re: Największa firma w Narwi? IP: *.csk.pl 14.02.06, 13:28
          a czy to nie jest tak, że przywódca stada ("tato") odgonił od michy tych, którzy
          nie ciągnęli w tą samą stronę bo im się nie chciało (wypowiedź jednego: jest mi
          dobrze, leżę sobie teraz na kanapie, ale poradzę... powodzenia :) czy być może
          nie potrafili, a teraz obszczekują z dala tych co pozostali ???
          • Gość: kadrowiec Re: Największa firma w Narwi? IP: *.csk.pl 14.02.06, 14:04
            nie, tak nie jest,
            firma zaczęła odczuwać brak kadry,
            w firmie może pracować nawet 10.000 ludzi ale ktoś musi tym pokierować,
            do tej pory tylko jeden wyrób się sprzedawał, reszta to była wydumka taty nie
            poparta żadną analizą kosztów i rynku co teraz jaskrawo widać.
            To nasze pisanie nie miałoby sensu jeszcze pół roku temu, ale jak groźba
            wstrzymania dostaw z Mińska stała się nadzwyczaj realna ludzie ocknęli się z
            ręką w nocniku, żaden inny wyrób im jak do tej pory nie wyszedł, nie dlatego że
            inżynierowi byli słabi, ale dlatego że ostatnie słowo zawsze musiał powiedzieć
            tato, nieważne czy się na czymś znał czy nie, chłopcy musieli albo robić tak
            jak tata chce albo szukać nowej pracy.
            A to że tato się chwali że sprzedaje do Afryki i całej Europy proszę nie brać
            na poważnie, przeważnie są to pojedyncze sztuki powystawowe oddane za grosze bo
            nie opłacało się ich przywozić z powrotem
            • gq_1966 Re: Wreszcie sedno sprawy. 14.02.06, 15:47
              Brawo Kadrowiec. Dotknąłeś wreszcie sedna. Święte słowa. Choć osobiscie nie sądze że bedzie aż tak tragicznie. Myśle że Tatko w końcu pójdzie po rozum do głowy, i coś się zmieni.
          • konar.1969 Niezorientowany 14.02.06, 18:30
            Jak jesteś niezorientowany to co snujesz takie domysły. A to że ktoś lezy na kanapie na pewno nie grzeszy, a Tobie co do tego. Jak byś tam popracowal to bys był zorientowany, no chyba że masz charakter dupowłazca. Wtedy byś był dalej niezorientowany. Życzę powodzenia.
            • Gość: freely Re: Niezorientowany IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 14.02.06, 18:56
              dosadnie i na temat !!!
              • Gość: niezorientowany Re: Niezorientowany ??? IP: *.csk.pl 15.02.06, 14:26
                o przydupas konar.1969 się znalazł ???
                rozwiń się trochę
            • Gość: niezorientowany Re: Niezorientowany ??? IP: *.csk.pl 15.02.06, 14:28
              o widzę ze w czułe miejsce uderzyłem
              epitety się posypały i domysły
              brak argumentów ???
    • Gość: fx Re: Największa firma w Narwi? IP: *.elpos.net / *.elpos.net 13.02.06, 19:16
      Najgorsze jest to , że w Urzędzie Gminy i Starostwie na hasło pronar wszyscy
      trzęsą gaciami. Wszystkie występki pronaru sa tuszowane a np. decyzje o
      pozwolnienie na budowe wydawane sa z naruszeniem prawa.
      • Gość: narwianin Re: Największa firma w Narwi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 21:58
        obok jest pręzna firma ROLMAK może ktoś powie co tam się dzieje ;lepiej jak w
        PRONARZE?'
    • Gość: kadrowiec Kombajny, motocykle, wanny i gumnowozy... IP: *.csk.pl 14.02.06, 12:52
      ta imponująca oferta to jeden wielki pic na wodę,
      zabraknie traktorów i będzie po firmie,
      te nowe P5 zrobione zostały w wielkim pospiechu,
      jedną sztukę to można pospawać skrzynię z silnikiem, ale do produkcji tak nie
      pójdzie, a wykonanie odlewu oczywiście jak zwykle zlecą na zewnątrz temu co
      zrobi najtaniej, bo w P to tylko obróbka skrawaniem i malowanie, całe to ich
      termoformowanie to jeden wielki śmiech na sali
      • konar.1969 Re: Kombajny, motocykle, wanny i gó.......wozy 14.02.06, 18:55
        Nie specjalnie mam czas ale spróbujmy podsumować:
        1. Traktory - żeby sie sprzedawały musi byc dobra cena, to słowa Cara, żeby się przyjęły musi byc dobra jakość, serwis, usługi posprzedażowe i wiele innych aspektów a których widać P... nie ma pojęcia.
        2. Przyczepy- sprzedają sie coraz lepiej, jakość jest przyzwoita, ale.........czy ktos liczy jaka jest efektywność. Liczy tyle że realia rynkowe są inne a sprzedawać trzeba.
        3. Wanny, kabiny prysznicowe i inne cacka – nie ten poziom technologii i poziom produkcji. A ponadto brak człowieka, który by to rozkręcił w sensie marketingowym.
        4. Koła – ktoś kto siedzi w branży mówi, że kres nadchodzi szybkimi krokami.
        5. Ładowacze, zamiatarki i inna stal – nie wiem zbyt wiele więc nie będę się wypowiadał.
        6. Handel stalą- trafna inwestycja
        7. Paliwa – wiadomo, ludzie musza jeździć więc trochę kaski za dzierżawę wpływa.
        Czy cos pominąłem?
        Pozdrawiam wszystkich. Nie będzie mnie pare dni więc podtrzymujcie temat.
        • Gość: fryga Re: Kombajny, motocykle, wanny i gó.......wozy IP: 194.146.128.* 15.02.06, 11:48
          co do zasady sie zgadzam, ale drobne korekty:
          handel stalą - pomyłka stulecia, ludzie się tym zajmujący podejmują decyzję na
          chybił-trafił, brak jakiejkolwiekk strategii i chęci poznania rynku, więc może
          być śmiesznie,
          przyczepy - efektywnośc rośnie, tylko służby odpowiedzialne za jej policzenie
          poniżej krytyki. jeśli przy liczeniu opłacalności pomija się kilka elemantów i
          dodaje inne (nie bardzo wiadomo dlaczego - bo Tato kazał?) to wynik jest...
          nieco przekłamany..
          • gq_1966 Re: Stal, kombajny, motocykle, wanny i gó...wozy 15.02.06, 12:10
            Z tym handlem stalą to ciekawa sprawa. Przynosi spory dochód i profity. Nie trzeba do tego orłów żeby parę groszy zarobić. A jak sie ma działy (jeleni)wewnątrz firmy, które biorą stal którą się kupiło gdy było apogeum cenowe i teraz nie da się tego wypchnąć na zewnątrz, ta żyć nie umierać. Ot i cały biznes.
            A co do przyczep, to tatko każe policzyć żeby wyszło 100 to tak policzą, bo się orientuje, jaka jest cena rynkowa. Tyle w temacie.

      • Gość: miły Re: Kombajny, motocykle, wanny i gumnowozy... IP: *.elpos.net / *.elpos.net 18.02.06, 16:30
        Widzę że kadrowiec jest obcykany w tym co sie dzieje w PRONARZE, ale nie ma o
        czym kolwiek poza pieprzeniem bzdur pojęcia.
    • Gość: Chuck Norris Tato zawsze trafia w dziesiątkę... IP: *.csk.pl 15.02.06, 14:14
      Tato zawsze trafia w dziesiątkę...
      ...zawsze
      ...nawet wtedy jak strzela kto inny :)

      myślicie że może to drugi Chuck Norris ?
      niee, decyduje o tym sposób w jaki to robi:

      najpierw Tato wali na oślep gdzie popadnie,
      potem LG-dżik idzie szukać gdzie trafił,
      na koniec Benq rysuje tarczę :))),
      zawsze, ale to zawsze wychodzi idealna dziesiątka !!!

      • gq_1966 Re: Tato zawsze trafia w dziesiątkę... 15.02.06, 15:03
        Gość portalu: Chuck Norris napisał(a):

        > Tato zawsze trafia w dziesiątkę...
        > ...zawsze
        > ...nawet wtedy jak strzela kto inny :)
        >
        > myślicie że może to drugi Chuck Norris ?
        > niee, decyduje o tym sposób w jaki to robi:
        >
        > najpierw Tato wali na oślep gdzie popadnie,
        > potem LG-dżik idzie szukać gdzie trafił,
        > na koniec Benq rysuje tarczę :))),
        > zawsze, ale to zawsze wychodzi idealna dziesiątka !!!
        >
        Nie, to jest rewelacyjne. Usmiałem sie do łez. Chuck, jestes dobrze poinformowany. Czyzbyśmy jechali na jednym stołku?????
        • Gość: Chuck Norris Re: Tato zawsze trafia w dziesiątkę... IP: *.csk.pl 15.02.06, 15:55
          Tolik -sokolik się żalił że to przewaznie jemu przychodzi się szukać tej kulki,
          a on sam z trudem widzi tylko de nebo :))
          • Gość: narwianin Re: Tato zawsze trafia w dziesiątkę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 18:41
            parę lat pracuję w tym cyrku ale nie mogę zatrybić kto to balbinka może jakaś
            podpowiedż
            • Gość: BALBINA Re: Tato zawsze trafia w dziesiątkę... IP: 81.210.16.* 23.02.06, 12:42
              Balbina to Ninka !!
    • Gość: jojo Re: Największa firma w Narwi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 13:44
      jak sobie was poczytam to same orły i gieniusze informatyczno - byznesowo-
      marketingowe a szef jełop i jakos mi sie wierzyc nie chce. A może Panowie
      pozakladacie setki swoich pronarków ? pokażecie klasę - chętnie to zobaczę ...
      • kszyhu77 Re: Największa firma w Narwi? 16.02.06, 13:53
        Ty jojo, nigdy nie twierdzilem, ze jestem geniuszem 'informatyczno-byznesowym'
        jak to ladnie nazwales, wiec czep sie tramwaju. jesli chcesz cos komus
        powiedziec to postaraj sie zrobic to nieanonimowo. a jesli sie boisz wypowiadac
        pod swoim imieniem to siedz cicho. i jeszcze jedna rzecz. jesli chcesz u kogos
        zapunktowac to anonimowe wlazenie w dupe nie pomoze ci tym bardziej bo ktos inny
        moze sobie twoje zaslugi przypisac i nie zyskasz wtedy nic.
        pozdroo dla ekipy
        • Gość: jojo Re: Największa firma w Narwi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 13:57
          ja jestem jojo i tak jestem znany w okolicy, do narwi mi daleko
          • kszyhu77 Re: Największa firma w Narwi? 16.02.06, 14:05
            a ze tak zapytam w jakiej okolicy??
            • Gość: niezorientowany Re: Największa firma w Narwi? IP: 212.160.195.* 16.02.06, 14:41
              z mojej okolicy, Jojo jest w porządku
              a co z Pronarkami ???
              dobry pomysł mz
        • Gość: poinformowany Re: Największa firma w Narwi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 14:20
          Krzychu, zostaw jeło.a, nie zaczepiaj g bo bedzie śmierdziało.
          Kiedy bedziesz w B-stoku?
          daj na priv.
          • kszyhu77 Re: Największa firma w Narwi? 16.02.06, 14:30
            plan jest taki zeby to bylo cosik kolo sierpnia. wczesniej nie dam rady. no
            chyba ze bedzie jakas 'okazja' to sie wtedy chetnie zjawie....
            • shiva772 Re: Największa firma w Narwi? 16.02.06, 20:05
              Priv to jest na czatach. Tutaj mamy pocztę.
              • kszyhu77 Re: Największa firma w Narwi? 16.02.06, 20:20
                Priv to skrot od angielskiego private (ale jako anglistka na pewno to wiesz)
                prywatnie w necie oznacza raczej jeden na jednego (jeden do jednego, osobiscie)
                a czy to bedzie na maila czy tez na komunikator to nie ma znaczenia bo to
                wlasnie jest priv a nie na forum publicznym. wiec przestan sie przypieprzac bo
                osoby ktore mialy to odczytac odczytaly to poprawnie i skontaktowaly sie.

                pozdrawiam Cie Shiva772 i zycze milego wieczoru.
                aaaaa i gratuluje kapitalnego gustu muzycznego

                ... i to by bylo na tyle....
                • shiva772 Re: Największa firma w Narwi? 16.02.06, 20:38
                  Hehe. Biegunka werbalna cię dopadła Krzyhu. Wyluzuj.
                  • kszyhu77 Re: Największa firma w Narwi? 16.02.06, 20:48
                    Moze i tak. Cholera no nie lubie jak mnie sie poprawia ;-)
                    a co do luzu to pisalem to z zadartymi do gory kacikami ust ;-)

                    ...i to by bylo na tyle...
                • Gość: Niesprawiedliwy Re: Największa firma w Narwi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 00:50
                  Krzychu daj na priv.
                  • Gość: arl Re: Największa firma w Narwi? IP: *.ib.tcz.pl / *.tcz.pl 17.02.06, 09:22
                    dobra...czytam i czytam ten temat, więc pytam wtajemniczonych, czy poszukując
                    pracy w okolicach Białego odpuścić sobie pronar? czy jednak jest szansa by
                    znaleźc tam dobrze płatna i co wazniejsze - satysfakcjonującą pracę. (dodam że
                    z racji wykształcenia i doświadczenia interesuje mnie stanowisko menegera w
                    zakresie marketingu)
                    • Gość: Kalinka Re: Największa firma w Narwi? IP: 83.238.108.* 17.02.06, 09:58
                      Ja też czytam ten wątek, choć nie szukam pracy, przynajmniej nie w B.
                      Pokuszę się o drobne podsumowanie, żeby oszczędzić autorom poprzednich
                      wypowiedzi ponownego wypisywania swych opinii. No chyba, że chciałeś
                      sprowokować ich do tego, to nie czytaj mego posta dalej, tylko czekaj aż
                      prowokacja zacznie działać.

                      Jeśli jednak czytasz, to powiem Ci o moich refleksjach.
                      Na zewnątrz można wnioskować, że P. jest firmą dobrze prosperującą. Oczywiście
                      pracownicy jak zwykle - są i zadowoleni (np. Maniek) i nie (np. Konar).
                      Ci którzy są zadowoleni nie są dobrze postrzegani wśród tych, którzy zakończyli
                      współpracę z P. - to mnie nie dziwi, nie udało się z różnych powodów, a Polacy
                      mają to do siebie, że nie lubią jak się coś komuś podoba, zwłaszcza, jak się im
                      nie podoba...
                      Ci którzy odeszli mają bardzo złą opinię na temat tych, co zostali - powód ten
                      sam, tamtym się podoba, a nie powinno przecież.

                      Co świadczy na pewno o tym, że atmosfera pracy w P. jest delikatnie mówiąc
                      niezdrowa. Wyciągam wniosek (niekoniecznie słuszny, bo przecież w życiu nie
                      byłam w tej firmie), że pracodawcy nie zależy na zgraniu zespołu i na budowaniu
                      dobrej atmosfery. Skoro przykład idzie od góry (bo idzie), to tam nie będzie
                      fajnie.
                      Ja bym nie próbowała nawet tam pracować, chyba, że miałabym albo nóż na gardle,
                      albo super atrakcyjną propozycję finansową. Pytałam raz na tym forum co to
                      znaczy przyzwoicie zarabiac, ale nikt nie odpowiedzieł, więc nie znam warunków
                      finansowych w P. Może Ty zapytaj? Może Cię to zachęci bądź ostudzi zapał.


                      Poza tym, wiesz, zawsze można spróbować, porozmawiać. Zapytać Tatę, jak go tu
                      czule nawywają pracownicy, dlaczego jest taka rotacja w firmie, dlaczego
                      miałbyś ze swym wykształceniem chcieć pracować własnie w P. Może on Cie
                      przekona?

                      Zresztą cały ten wątek to jedna wielka prowokacja. Nie wiem, co Konar chciał
                      przez swoje pytanie osiągnąć? Może chciał znaleźć ludzi, o których się otarł.
                      Widać nie był to materiał na znajomość kiedy pracowali razem, ale teraz razem
                      mogą wspólnie ponarzekać...
                      Dla jasności - Konar, nic do Ciebie nie mam, nawet Cie trochę polubiłam.
                      • Gość: arl Re: Największa firma w Narwi? IP: *.ib.tcz.pl / *.tcz.pl 17.02.06, 11:37
                        nie, nie chodzi mi o żadne prowokacje....oczekuję obiektywnych informacji, jak
                        na razie dyskusja skupiła się na jakichś animozjach, poczuciu krzywdy...a mnie
                        chodzi o normalne fakty: jak kształtują się zarobki, polityka socjalna firmy,
                        ewentualne możliwości awansu i rozwoju....
                        • Gość: OBIEKTYWNY??? Re: Największa firma w Narwi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 17:54
                          Wszyscy piszą – czas na trochę obiektywizmu. W P. przepracowałem już trochę
                          czasu i szczerze powiedziawszy nie jest to najgorszy czas mojego życia
                          (najlepszy pewnie też nie).Oto kilka moich spostrzeżeń:

                          1. PIENIĄDZE.
                          Konar.1969 dużo ma racji nt. firmy ale do obiektywizmu to mu bardzo daleko.
                          Szybko zapomniał, że sam przepracował kilka lat (i pracując nie wydawał się z
                          tego powodu szczególnie nieszczęśliwy), że zarabiał chyba całkiem przyzwoite
                          pieniądze, że od LGika premie dostawał. Bo tak właśnie jest. Pieniądze (może
                          nie powalające na kolana) można zarobić (zwłaszcza na początku niepowalające).
                          Ale też nie jest to płaca minimalna (aczkolwiek i taka pewnie się czasem zdarza
                          na produkcji).

                          2. POLITYKA SOCJALNA FIRMY
                          Warunki socjalne w firmie na dobre (w porywach do bardzo dobrych). Masz
                          możliwość zjedzenia obiadu w zakładowej stołówce za 3zł z groszami – niestety
                          nie każdy żołądek to wytrzyma (ale niektórzy sobie chwalą). Do tego (chluba
                          dyrekcji) darmowa kawa – tak się wszyscy do tego przyzwyczaili, że mało kto to
                          docenia. Trzeba też przyznać dla Tatki, że ma wysokie poczucie estetyki jeżeli
                          chodzi o otoczenie – wszędzie ładnie przystrzyżone trawniczki i kwiatki (aż
                          przyjemnie popatrzeć).

                          3. EWENTUALNE MOŻLIWOŚCI AWANSU I ROZWOJU
                          Na awans to ja bym szczególnie nie liczył - chyba że podwyżkę nazwiemy jakimś
                          awansem bo takie się zdarzają średnio 2 razy do roku – o dziwo najczęściej
                          chyba u LGika i szeroko rozumianym marketingu i handlu. Należy zauważyć jednak,
                          że w przypadku pracowników fizycznych pracujących na akord w większości
                          przypadków ostatnio nie są to podwyżki lecz obniżki (z uwagi na zwiększanie
                          norm).
                          W kwestii rozwoju to bardzo szybko można się rozwinąć i nauczyć wielu, wielu
                          sposobów z zakresu Ch.S.D (chroń swoją d…). Można też się nauczyć wielu
                          merytorycznych rzeczy i nawiązać sporo kontaktów (serio). Szkoda, że nie ma
                          czegoś takiego jak ścieżka kariery zawodowej – pracownik w pewnym momencie
                          zatrzymuje się w miejscu i już dalej kroku nie ma (oczywiście w P.). Szkolenia
                          należą do rzadkości (no chyba, że ktoś w handlu pracuje – Lalaalala pozdrawiam –
                          prawie się popłakałem z cudownych lat).

                          4. WOLNE UWAGI cz.1: Pracownicy
                          W P. pracują także normalni i sympatyczni ludzie (nie za dużo ale jednak są) –
                          to dzięki nim można przetrwać (z samymi kretynami by się nie dało). Trudnych
                          chwil sporo bywa. Mawia się, że opier… jest wliczony do wypłaty. Trzeba się do
                          tego przyzwyczaić – i koniec.

                          5. WOLNE UWAGI cz.2: Kierownicy i mistrzowie na działach to w:
                          a. 50% niekompetentne pacany co pojęcia nie mają jak powinna wyglądać praca
                          działu już nie wspominając o zarządzaniu pracą zespołu (jako takim)
                          b. 70-80% to z charakteru zwykłe k…y co zwlalają swoje winy na pracowników,
                          żeby tylko się utrzymać na wierzchu. Za co dodatek funkcyjny bierze jeden z
                          drugim???!!! brrrrr..... ohyda
                          Jak widać z tych % istnieje możliwość trafienia na niekompetentną k…ę. Nic
                          gorszego już się chyba zdarzyć nie może. Do ARLa: niestety jeżeli chodzi o te
                          cechy przodują w tym osoby, z którymi ewentualnie przyszloby ci pracować (Miś,
                          Front Desk Leader i Managier) – szczerze nie polecam.
                          Uwaga! jak dobrze policzysz % wyjdzie jednak, że zdarzają się także normalni
                          kierownicy (w miarę normlani).

                          6. WOLNE UWAGI cz.3: stosunki w pracy:
                          Inwigilacja (z łacińskiego invigilio – czuwam), tajny nadzór nad daną osobą lub
                          organizacją. Prowadzona systematycznie, najczęściej przez policję, obserwacja
                          jakiejś osoby w celu zebrania informacji dotyczących jej życia. To słowo nieźle
                          odzwierciedla atmosferę P. może za wyjątkiem tej tajności, bo w P. dzieje się w
                          często w sposób jawny. Zauważa się tendencję do coraz większej próby kontroli
                          pracowników. Przykre ale prawdziwe.


                          P. dziwna to firma i stosunki w niej panujące też są dziwne (co najmniej), ale
                          można w niej wytrzymać. Czasem nawet bywa fajnie. Przecież nikt nikogo nie
                          zmusza do pracy w P.. Sytuacja na rynku pracy zmusza pracowników do
                          podporządkowania się pewnym zasadom nie zawsze zgodnym z Kodeksem Pracy – ale z
                          drugiej strony bardzo mało jest firm gdzie wszystko od A do Z jest OK. Wszędzie
                          są jakieś układy i układziki – oczywiście skala tego w P. jest bardzo duuuuża.
                          No i wszędzie dobrze tam, gdzie nas nie ma.

                          Nic nie jest całkiem czarne czy całkiem białe.
                          Pozdrawiam
                          • Gość: kawelin Re: Największa firma w Narwi? IP: *.csk.pl 17.02.06, 19:11
                            Gość portalu: OBIEKTYWNY??? napisał(a):

                            >>(Miś, Front Desk Leader i Managier)

                            kurczaki, myślałem że wiem wszystko o kadrze P.
                            ale kto to taki Front Desk Leader ?
                            albo Managier ? od dawna tam pracują ??
                            • Gość: Sprawiedliwy Re: Największa firma w Narwi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 08:11
                              Wyjaśniam:
                              Jak sam nazwa wskazuje "Front desk Leader" Pani/Pan przy froncie/wejściu, lider, czyli portier hi hi.
                              A Managier......to musi Ci wyjaśnić Obiektywny
                              • Gość: OBIEKTYWNY??? Re: Największa firma w Narwi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 08:22
                                jako wskazówkę polecam wątek Laalalaalala'i z "cudownych lat"
                                • Gość: narwianin Re: Największa firma w Narwi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.06, 16:57
                                  przeczytałem wszystkie wasze wypowiedzi i chciałem dopisac jedną z historyjek z
                                  życia RONARU --Miś po otrzymaniu telefonu od tatka że ma się stawić na naradę w
                                  sprawie sprzedaży wpada do działu sprzedaży z poleceniem słuzbowym ;Prosze mi
                                  natychmiast podać jakich przyczep nie ma na placu ;po otrzymaniu informacji
                                  relacjonuje zadowolony u tatka , że sprzedałby dużo przyczep akurat takich
                                  jakich w tej chwili nie ma .Tatko po tym wzywa do siebie na dywanik osoby
                                  odpowiedzialne za produkcję przyczep i zaczyna się ostry opieprz .potym ci
                                  wracają na dział , w trybie pilnym uruchamiaja produkcję, przewracają do góry
                                  nogami produkcję w toku przy okazji zaczyna się opieprz na niższym szczeblu[
                                  majstrów] robi się chaos i już jak się uda wykonać te przyczepy to Misio mówi
                                  sory ale za pózno klienci kupili gdzie indziej. Tyłek Misia uratowany a na
                                  placu rdzewieje kolejna partia kilkadziesięsiu przyczep .
                                  • Gość: 1 Re: Największa firma w Narwi? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.06, 17:17
                                  • Gość: freely Re: Największa firma w Narwi? IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 18.02.06, 17:58

                                    W takim razie wie kto to jest Miś, to ten który na poczatku nie mógł odróżnić
                                    przyczepy jednoosiowej od dwuosiowej :):):)

                                    A Ty MIŁY to chyba na jakims podrzednym stanowisku, głeboko zabunkrowany
                                    pracujesz, bo Ci sie wszystko pomyliło. Zacznij podejmować jakiekolwiek decyzje
                                    (według Ciebie oczywiście słuszne) i idż "na górke" je wyjaśniać . Wtedy to
                                    doznasz niezmiernej przyjemności zdziwenia jak dostaniesz jazdę ... i nie ma to
                                    nic wspólnego z Tym jak pracujesz - jak tego jeszcze nie widzisz to otwórz
                                    oczy.
                                    • Gość: miły Re: Największa firma w Narwi? IP: *.elpos.net / *.elpos.net 18.02.06, 18:47
                                      Kolego frelly pracuje w PRONARZE 2,5 roku.Zacząłem od razu po studiach.Dwa
                                      tygodnie po przyjęciu mnie do PRONARU TATO zrobił mi i moim kolegom których
                                      razem ze mna zatrudniono zebranko na którym oświadczył ze mamy trzy miesiące na
                                      zbudowanie pewnych maszyn o których pewnie nawet nie miałbyś pojęcia. Ja nawet
                                      o ich istnieniu nie wiedziałem dopóki nie zacząłem pracować w PRONARZE. W ciągu
                                      tych trzech miesięcy nie pierdziałem w stołek i nie opier.. się pewnie jak Ty
                                      to robisz. W terminie staneły te maszyny i wykonaliśmy próby ich uruchomienia
                                      przy samym szefie.Dostaliśmy za to premie uznaniowe adekwatne do zadania.
                                      Poźniej miałem juz kilka innych ważnych tematów, a dzieki temu TATO mnie zna z
                                      imienia. Nigdy nikogo nie podpie.. ani nikum w firmie w d... nie właziłem. W
                                      tej chwili pracuje w PRONARZE na kierowniczym stanowisku, a zostałem przyjęty
                                      jako zwykły konstruktor jakich wielu. W ciągu tych 2,5 roku moja pensja wzrosła
                                      dwukrotonie i nie narzekam tylko mam głowę na karku w odróżnieniu od takich jak
                                      TY. Oczywiście mogę pracę stracić z dnia na dzień ale tak jest w każdej firmie
                                      i trzeba być na to przygotowanym. Nieraz patrze na to wszystko co się dzieje w
                                      firmie to mi się serce kraja jak widzę w jaki spoób są marnotrawione pieniądze
                                      służbowe i na miejscu TATA postępowałby tak samo albo nawet i jeszcze
                                      rygorystycznej. Może Ty poprostu jesteś słaby psychicznie i nie masz siły
                                      przebicia, a potrafisz tylko narzekać zamiast wziąść sie do pracy a przy tym
                                      trochę logocznie pomyśleć.
                                      • Gość: ktoś Re: Największa firma w Narwi? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.06, 19:31
                                        Masz rację to co napisałeś to święta prawda
                                      • Gość: ktoś Re: Największa firma w Narwi? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.06, 19:50
                                        Miły- musiałeś wygryźć swojego kierownika żeby zająć jego miejsce ale takie
                                        jest życie wygrywają najlepsi.
                                      • Gość: freely Re: Największa firma w Narwi? IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 18.02.06, 20:39
                                        Panie MIŁY po pierwsze to nie kolego bo się nie znamy i nie frelly tylko freely
                                        (jak widzę to niedawny wypust PB nie grzeszy językiem angielskim :):):))

                                        Nie chcę wikłać się w tą polemikę ale nie pozostaje mi nic innego jak
                                        odpowiedziec na szkalujący mnie post. (Kto dał Panu prawo obrażać mnie ???)

                                        Bezprzecznie widać,iż kroczył Pan utartą ścieżką "awansu" - jest Pan
                                        zachwycony - to dobrze ...

                                        Cytat: "Ja nawet
                                        o ich istnieniu nie wiedziałem dopóki nie zacząłem pracować w PRONARZE." - to
                                        akurat nie za dobrze śwadczy o poziomie PAna edukacji - bo przecież Pronar nie
                                        produkuje urządzeń dla NASA o których wie tylko paru inżynierów na
                                        świecie :):):) Pana działka to pewne jakiś osprzęt ciągnikowy lub tworzywa
                                        sztuczne( Kierownictwa montazu ciągników, przyczep, kół tarczowych, magazynu
                                        nikt by Panu poprostu nie dał :))

                                        W czasach kiedy miałem niewątpliwą przyjemność pracować w P. Pan jeszcze
                                        wydeptywał trawniki na PB ....
                                        Oczywiście w paru kwestiach ma Pan rację:
                                        - cały czas pierdziałem w stołek i się opier ...
                                        - nigdy nie miałem szczęścia by Tato powiedział do mnie po imieniu
                                        - nigdy nie dostałem premii uznaniowej
                                        - wszystkich podpie.. i wszystkim w d... właziłem
                                        - nigdy moja pensja nie wzrosła dwukrotnie
                                        - nigdy nie miałem głowy na karku w odróżnieniu oczywiście od Pana
                                        - nigdy nie byłem przyjęty jako zwykły konstruktor ponieważ od samego poczatku
                                        byłem genialny a nie zwykły
                                        - cytat :Nieraz patrze na to wszystko co się dzieje w
                                        > firmie to mi się serce kraja jak widzę w jaki spoób są marnotrawione
                                        pieniądze
                                        > służbowe i na miejscu TATA postępowałby tak samo albo nawet i jeszcze
                                        > rygorystycznej." - w tym akurat zgadzam sie z Panem w 100%
                                        - nigdy nie myślałem logicznie
                                        - jestem bardzo słaby psychicznie
                                        - nigdy nawet nie pomyślałem by mi sie chciało pracować


                                        JAk widac bardzo sie różnimy i tylko dlatego że Pan pracuje w dziale
                                        konstruktorów nie nawrzucam Panu od róznych, ponieważ bardzo szanuję ludzi
                                        którzy tam pracowali i nawet mi przez myśl mi nie przejdzie że mogliby sie
                                        zniżyc do poziomu obrażanie ludzi.

                                        Jeżeli zaprzestanie Pan obrzucać błotem rozmówców to mozemy wymieniac
                                        konstruktywne uwagi.

                                        A tak na koniec to naprawde to co Pan pisze to sie Panu WYDAJE ale z czasem
                                        Panu przejdzie o ile wcześniej nie nabawi sie Pan wrzodów żołądka (o ile ma Pan
                                        w organiźmie helicobacter pylori), palpitacji serca lub najzwyklejszych siwych
                                        włosów na dumnie w górze noszonej głowie - a wtedy i te premie i podwójna
                                        pensja nie wystaczą nawet na lekarza o średnich umiejętnościach.

                                        Pozdrawiam

                                        • Gość: miły Re: Największa firma w Narwi? IP: *.elpos.net / *.elpos.net 18.02.06, 20:53
                                          Życzę wszystkiego najlepszego frelly.Pozdrawiam
                                          • Gość: narwianin Re: Największa firma w Narwi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.06, 22:02
                                            panie miły wiem kto to jest freely nigdy nie słyszałem żeby kogoś spotkała
                                            przykrość z jego strony pomimo ,że jest uważany za serdecznego kolegę syna
                                            współwłaściciela.
                                          • Gość: Sprawiedliwy Miły dla kogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 22:31
                                            Dla Taty oczywiście.
                                            Freely nie załapałeś o co tu chodzi? więc Ci podpowiem:
                                            -dlaczego miły podaje dokładnie gdzie mieszka
                                            -dlaczego podaje stanowisko i dział
                                            -dlaczego podaje od kiedy pracuje
                                            Nie za wielu jest kierowników działów konstrukcyjnych, mieszkających na Nowym Mieście, w dodatku pracujących w firmie od 2,5 roku (2,5 roku coś mi tu nie pasuje).
                                            Ty lepiej podaj imię i nazwisko, dokładny adres, telefon i e-maila, może dorzuć konto bankowe, to Ci Tatko po cichu przeleje pare stówek za to lizanko.
                                            A propos lizanka.
                                            Słyszeliście to jak Tatko poszedł do lekarza, bo nie mógł się załatwić od wielu dni. Lekarz rozebrał Tatka, zajrzał w od………powiednie miejsce, i zawyrokował
                                            - nie ma Pan Panie Dyrektorze odby.u.
                                            Na to Pan Dyrektor:
                                            - A to skur…ny, wylizały.
                                      • Gość: piii do miłego Zająca... IP: *.csk.pl 19.02.06, 18:15
                                        Uśmiałem się to łez z tych słów:

                                        Gość portalu: miły napisał(a):
                                        > Kolego frelly pracuje w PRONARZE 2,5 roku.Zacząłem od razu po studiach.Dwa
                                        > tygodnie po przyjęciu mnie do PRONARU TATO zrobił mi i moim kolegom których
                                        > razem ze mna zatrudniono zebranko na którym oświadczył ze mamy trzy miesiącen
                                        a>> zbudowanie pewnych maszyn o których pewnie nawet nie miałbyś pojęcia. Ja
                                        nawet> o ich istnieniu nie wiedziałem dopóki nie zacząłem pracować w PRONARZE.
                                        W ciągu> tych trzech miesięcy nie pierdziałem w stołek i nie opier.. się pewnie
                                        jak Ty > to robisz. W terminie staneły te maszyny i wykonaliśmy próby ich
                                        uruchomienia > przy samym szefie

                                        TE PEWNE MASZYNY TO CHODZIŁO KOLEDZE ZAPEWNE O TE PODAJNIKI DO KRAJZEGI NA
                                        JEDYNCE

                                        To też jest powalające:
                                        Gość portalu: miły napisał(a):
                                        > Poźniej miałem juz kilka innych ważnych tematów, a dzieki temu TATO mnie zna z
                                        >> imienia.

                                        TE TEMATY, WZOREM POPRZEDNIEGO, ZROBIŁ D. KLUCZYK, A TY JAK ZWYKLE SIĘ TYLKO
                                        PODPISAŁEŚ POD TYM

                                        Więcej na twój temat? i tak liniejesz na wiosnę, daruję sobie zbyteczne
                                        obnażanie

                                        PS Takto już rok temu krzyczał że cie wypiii... pierwszego,
                                        nie rozumiem skąd u ciebie tyle optymizmu, a może to dupowłaztwo to plan-
                                        minimum na przetrwanie kolejnych kilku miesięcy ??

                                        • Gość: narwianin Re: do miłego Zająca... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.06, 18:30
                                          do piii sadze że się pomyliłeś miły to chyba nie :baks:
                                          • Gość: freely Re: do miłego Zająca... IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 19.02.06, 20:59
                                            "baks " - dobre :):):) - fajnie wymyslone :):):)
                                            Ale "baks" to pracuje nie 2,5 ale z 12,5 roku :):):) z mała przerwą na
                                            zesłaniu w odziale produkcji kół do Boeingów :):):) Zresztą "baks" jest za
                                            bardzo kuty na cztery nogi by wypisywać jakieś głupoty ... (młodzi to co
                                            innego plotą co im ślina na jezyk przyniesie, a później to juz nawet nie mają
                                            czasu w ten język się ugryźć , bo za późno :):):)
                                            • Gość: narwianin Re: do miłego Zająca... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.06, 21:17
                                              do frelly co sądzisz o wkładzie :baksa: w wakaty na stanowiskach Dyr.
                                              • Gość: freely Re: do miłego Zająca... IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 19.02.06, 22:06
                                                Nigdy nie zajmowałem się polityką w firmie. wiec nie chcę wypowiadać się na
                                                tematy mi zupełnie obce. (Jedno jest pewne,że bądąc jednym z głównych
                                                decydentów w firmie trzeba mieć oczy dookoła głowy - "baks" MA !!! Zapwne woli
                                                by spadła czyjaś głowa a nie Jego - za co Trudno Go winić. "Baks" doświadczył
                                                na własnej skórze powiedzenia "Łaska Pańska na pstrym koniu jeździ" - A tak
                                                reasumując to nie ma czego " baksowi" zazdrościć ... ciężka ta jego robota. A
                                                wracajac do tematu: wakaty na stanowiskach dyr. zapewne wynikły z tego,że w
                                                starciu z "baksem" to byly zupełne leszcze a takich jak oni to "baks" zjada
                                                zaraz po porannej kawie i pierwszej fajce na winklu (pali i wlewa w siebie tyle
                                                kawy co dawniej ???? :)::):))
                                                • konar.1969 Dajcie spokój. 19.02.06, 22:22
                                                  Witam wszystkich, widze że wątek sie dalej rozwija.
                                                  Dojdzie do tego, że na nikim nie zostanie sucha nitka.
                                                  Dajcie spokój.
                                                  Nie o to mi chodziło.
                                                  To jest mój wątek :-) i prosze o konkrety a nie jakieś ble, ble.

                                                  Chodziło mi, jak to podkreślałem kilkaktotnie, (kilku bystrych pytało po co ten watek)o poinformowanie ubiegajacych sie o prace w P.. jakie tam panuja obyczaje, jaka jest sytuacja w firmie itp.

                                                  Myśle, że wszystkim wyjdzie to na dobre. Nie tylko pracobiorcom, alei i Tatkowi.
                                                  Moze ktos pomyśli, Konar zwariował.
                                                  Kiedyś Tatko jeszce postawi mi kolacje.

                                                  • Gość: Sprawiedliwy Uczciwi w Narnii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 06:11
                                                    Spróbujmy podsumowac i wyliczyc sprawiedliwych kierowników w najlepszej firmie na podlasiu?
                                                    Ilu ich może byc?
                                                    Osobiscie znam 2
                                                    Może ktos podejmie sie policzenia????
                                                  • Gość: narwianin Re: Uczciwi w Narnii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.06, 07:44
                                                    zakładając , że jednym z nich jesteś ty
                                                  • Gość: narwianin Re: Uczciwi w Narnii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.06, 07:46
                                                    chodzi mi o Sprawiedliwego
                                                  • Gość: piii Re: Uczciwi w Narnii IP: *.csk.pl 20.02.06, 10:21
                                                    a kto jest tym drugim sprawiedliwym kierownikiem ??
                                                    i jakim cudem jeszcze tam pracuje ??
                                                  • gq_1966 Re: Uczciwi w Narnii 21.02.06, 09:25
                                                    No jasne.
                                                    a drugi to kier. mag. centr. pożądny żetelny facet
                                                    Nie mam racji?
                                                  • Gość: Sprawiedliwy Kierownicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 09:30
                                                    No dzięki za uznanie, jestem No one.
                                                    I jeszcze bym dorzucił kierowników:
                                                    Ser-su, Handlu ZG (jak to Tatko dumnie nazywa) i MTŻ-u (choć wiem że będą polemiki)
                                                  • Gość: Sprawiedliwy Re: Kierownicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 09:39
                                                    To było bez grama ironii, Naprwadę to pożądni ludzie, robią co do nich należy, Tatko ich docenia, i nie załazą (za bardzo) nikomu za skórę.
                                                  • Gość: narwianin Re: Kierownicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 11:07
                                                    a ja znam też porządnego kier tzw. rękawów co o tym sądzicie
                                  • Gość: miły Re: Największa firma w Narwi? IP: *.elpos.net / *.elpos.net 18.02.06, 18:51
                                    Niesty tak jest i jest to szczera prawda o tych przyczepach jaki i ciągnikach.
                                    Rzekomo ciągniki w kolorze niebieskim nie sprzedają się, tak więc Miś zdaje
                                    relację że jeżeli byłyby w kolorze czerowny to zeszłyby na pniu. I wtedy montaż
                                    zaczyna nie kończące sie przekładki. Tylko pogratulować takiego dyr jaki MIŚ.
                                    • Gość: Kalinka Miły? IP: *.acn.waw.pl 18.02.06, 23:54
                                      Gość portalu: miły napisał(a):

                                      >Tylko pogratulować takiego dyr jaki MIŚ.

                                      Raczej - tylko pogratulować takiego szefa, czy jak wolisz tatki. Aż trudno
                                      uwierzyć, że na podstawie opinii jakiegoś (prawdopodobnie marnego, ale cwanego)
                                      handlowca ktoś podejmuje decyzję o zmianie linni produkcyjnej. Może ktoś naiwny
                                      da się nabrać na te wywody...
                                      Może, gdyby mowa była o zakładzie krawieckim, w którym z dnia na dzień kończą
                                      szyć kurtki, zaczynają szlafroki, to brzmiałoby wiarygodnie, ale zakład
                                      produkcyjny??

                                      Dodam, że jeśli tą opowieścią miałeś pokazać jaki Wasz tatko jest mądry i dobrze
                                      zarządza, to niestety, ale udało Ci się wykonać niedźwiedzą przysługę - jeśli
                                      kojarzysz to polskie powiedzonko, bo z językiem polskim to chyba najlepiej u
                                      Ciebie nie jest. I nie usprawiedliwia tu nikogo uczelnia techniczna, wyższe
                                      wykształcenie zobowiązuje. Aż oczy bolą od byków. Ja też kończyłam politechnikę.

                                      Niemniej jednak życzę wszystkiego dobrego byłym, obecnym i oczywiście przyszłym
                                      (400!!) pracownikom Pronaru. I sobie też...
                                      • Gość: Sprawiedliwy Kalinka/Miś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 01:33
                                        No, te pojedynki słowne staja się coraz bardziej pasjonujące. Zastanawiam się co z tego wyniknie.
                                        Miałem nie komentować wypowiedzi Misia, ale nie moge się powstrzymać. LG-ik i Miś to w zasadzie ten sam rocznik, ten sam sposób myślenia, wykształcenia i metalności. Mis na tyle jest przebieglejszy (a może i nie, bo Mis zapomniał, że LG jest mistrzem) i próbuje się bronić. Wysłał posta z kompa córkeczki lub pociotka, bo co by to dopiero było gdyby Tatko się dowiedział że Miś się udziela na forum.
                                        A mistrzem i tak jest LG, milczy, ktoś mu drukuje i czyta posty, a on zbiera laury. Konsultuje wszystko z Tatkiem, a na koniec wszyscy, którzy zawinili (na forum też) poniosą stosowna, a nawet nie stosowną karę.
                                        Co do wypowiedzi Misia:
                                        „Może, gdyby mowa była o zakładzie krawieckim, w którym z dnia na dzień kończą
                                        szyć kurtki, zaczynają szlafroki, to brzmiałoby wiarygodnie, ale zakład
                                        produkcyjny??”
                                        Rewelacja, dla tych którzy są zieloni. Miśku, dobry jesteś, prawie jak mistrz,
                                        robic Tatka w hu..ka
                                        to sztuka.
                                        Ale Ci co są w temacie, doskonale znają Miśkową socotechnikę, a raczej businesssocotchnikę.
                                        Koniec nadchodzi szybkimi kroczkami
                                        Powodzenia.
                                        • Gość: Kalinka Re: Kalinka/Miś IP: *.acn.waw.pl 19.02.06, 02:02
                                          Kiepskie śledztwo.
                                          Nie będę się tłumaczyć, ale źle mnie zweryfikowałeś Sprawiedliwy.
                                          Misiek, kimkolwiek jesteś, sorry, że mnie z Tobą utożsamiono. Właściwie chyba
                                          wolałabym, żebyś Ty do mnie skierował te słowa, bo po lekturze tego wątku sądzę,
                                          że nie mamy zbyt wiele wspólnego. Delikatnie mówiąc.
                                          Ale cóż, sama się władowałam między wódkę a zakąskę...



                                          • Gość: Sprawieddliwy Re: Kalinka/Miś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 08:17
                                            Ups, Sorki Kalinka.
                                            Mea coulpa :-(
                          • konar.1969 Re: Największa firma w Narwi? 18.02.06, 06:43
                            Obiektywny!
                            Zasadniczo zgadzam się co do Twoich wywodów, ale popełniłeś parę nieścisłości:
                            1. Mylisz mnie z gq, albo nie do końca czytasz.
                            2. Nieścisłość nr.2, cytuję:
                            „Warunki socjalne w firmie na dobre (w porywach do bardzo dobrych). Masz
                            możliwość zjedzenia obiadu w zakładowej stołówce za 3zł z groszami – niestety nie każdy żołądek to wytrzyma (ale niektórzy sobie chwalą). Do tego (chluba dyrekcji) darmowa kawa – tak się wszyscy do tego przyzwyczaili, że mało kto to docenia” – koniec cytatu.
                            Tu, to wykazałeś się naiwnością, jak zresztą całe rzesze wycieczek, które Tatko codziennie przyprowadza i opowiada jaki on jest hojny, „kawka za free, pijcie”. A może Obiekcywny Ty zadzwoń do Cy Janka i dowiedz się dokładnie z jakiego funduszu pochodzi ta darmowa kawka i obiadki prawie za darmo,( 3,50zł), czy mam Ci powiedzieć.
                            To tyle.
                            Pozdrówka dla wszystkich

                            • Gość: OBIEKTYWNY??? Re: Największa firma w Narwi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 08:19
                              ad1. Mea Cupla - Pewnie wynik przepracowania - a może po prostu należę do tych
                              mniej bystrych pracowników ;)
                              ad2. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Lecz upraszczając: kawa jako wydatek
                              z funduszu socjalnego jest jedyną rzeczą ogólnie dostępną dla zwykłego
                              pracownika (i z jego punku widzenia jest darmowa - a i tak przecież jego
                              działki nikt mu na konto nie przeleje). No bo przecież nie wycieczki, na które
                              pojechać mogą tylko wybrańcy. Przecież też nie bale karnawałowe (choinkami
                              zwanymi), na które nie każdy ochotę ma iść (a i chyba nowi-młodzi pracownicy
                              nie bardzo mogą - przyp. aut.). No i nie choinki dla dzieci, bo nie każdy
                              dzieci ma. I z wiadomych względów nie prezenty na dzień kobiet.
                              Pozdrawiam
                        • Gość: miły Re: Największa firma w Narwi? IP: *.elpos.net / *.elpos.net 18.02.06, 16:47
                          Wszyscy którzy chcą pracować i są sumiennymi pracownikami to napewno mogą
                          śmiało isć do PRONARU.A ci którzy maja zamiar sobie znaleźć ciepła posadkę i
                          się opier..ć to z daleka.Na ogół tacy wylatują a później piszą bzdury. Oby jak
                          najwięcej takich firm jak PRONAR powstało i jak najwięcej takich ludzi jak TATO.
                      • konar.1969 Re: Największa firma w Narwi? 17.02.06, 12:24
                        Zostałem wywołany do tablicy, więc rzuciłem wszystko(no może nie wszystko) i jestem.
                        Muszę tu zacytować przedmówczynię.
                        „Na zewnątrz można wnioskować, że P. jest firmą dobrze prosperującą. Oczywiście
                        pracownicy jak zwykle - są i zadowoleni (np. Maniek) i nie (np. Konar).
                        Ci którzy są zadowoleni nie są dobrze postrzegani wśród tych, którzy zakończyli”
                        Powiem Ci jak jest. Ci co zostali to:
                        1. Lizusy (bez poczucia własnej wartości) dla których najważniejszy jest spokój i parę groszy, bo na więcej ich nie stać. Brak im umiejętności, wiedzy, doświadczeni a często przemawia przez nich zwykły strach przed nowym, nieznanym.
                        2. Ludzie którzy pracują tam całymi rodzinami, nie mogą się odezwac bo co, Tatko ich wyru…szy. A w pobliżu nie ma innej firmy, więc muszą być zadowoleni, a przynajmniej udaja, Maniek nie jest zadowolony, wszyscy którzy go znaja wiedzą, a to że próbuje bronic firmy to czysty heroizm 
                        3. Garstka ludzi naprawde dobrze zarabiających, fachowców, głównie inżynierów. Ale Ci nie wdaja się w dyskusje z Tatkiem, robią co im każą, więc są w miarę zadowoleni, ale nigdy nie szukali innej pracy, i nawet nie wiedzą o swojej wartości.
                        4. Robotnicy - fachowcy, spawacze, frezerzy, tokarze, ale z najwyższej półki. Zarabiaja dobrze więc są zadowoleni. Ale coraz więcej z nich myśli o Anglii, Szwecji itp bo to mimo wszystko nie ten poziom płac.
                        5. Ludzie którzy by od razu odeszli (m innymi moi znajomi) ale boja się, lub nie bardzo mogą, bo trzymają ich kredyty wzięte w firmie lub inne pęta.
                        To na razie na tyle
                        Musze kończyć. Pozdrawiam przyjaciół z Pr…..

                        • Gość: Kalinka Re: Największa firma w Narwi? IP: 83.238.108.* 17.02.06, 14:10
                          Och, wybacz, że zakłóciłam Twój porządeku dnia.
                          To ja tak króciutko.
                          Zgodzisz się ze mną, że nisko ocenasz ludzi, którzy tam pracują. Może mają
                          powody, poza tymi, o których piszesz - chcą spokoju, chcą dotrwać do emerytury,
                          nie mają alternatywy, a może po prostu nie mają innych potrzeb.

                          Cóż, arogancja pracodawców jest w dzisiejszych czasach straszna. Nie wiem,
                          kiedy się ockną i zobaczą, że za fachowców trzeba dobrze płacić (nawet jeśli
                          jest to sekretarka), a nie w kółko zajmowac sie kierowaniem w stronę bramy - w
                          dodatku w mało wyszukany sposób...

                          Jako obserwator (śledzę forum B. z powodów sentymentalnych) prawdopodobnie po
                          Waszych opiniach nawet nie próbowałabym podjęcia pracy w P. A to dlatego, że
                          nie należę do osób uległych i cicho wykonujących swoją pracę. Natomiast też nie
                          potępiam takich ludzi. Nie będe się z nimi na pewno "kolegować", ale to, że
                          chcą tak pracować i pozwalają na traktowanie o jakim piszesz, to ich sprawa.
                          Trzymajmy sie od nich z dala. A ARL zrobi jak uważa.

                          Pozdrawiam i życze miłego dnia!
                      • Gość: kawelin Re: Największa firma w Narwi? IP: *.csk.pl 17.02.06, 12:43
                        w tej firmie spotka ciebie kilka niespodzianek,
                        przygotuj się między innymi na to:
                        1. tato obiecuje wszystkim europejskie płace, ale zrozum że polska już od 2 lat
                        jest w unii więc płace "tutejsze" są jak najbardziej europejskie
                        2. tato nie rozrzuca się kasą, zawsze "na początek" dostaniesz nędzną kasę,
                        jednak pamiętaj że potem dołożą ci 50zł albo ...noga-du.pa-brama
                        3. w p. nikt nie awansuje! czy nie dziwi was że firma zatrudniająca 1000 ludzi
                        w każdej gazecie szuka Kierownika i Dyrektora?? no póknijcie się w czułko,
                        myślisz że jak będziesz zapieprzał to zostaniesz kierownikiem? nie! jeleniem
                        któremu nawieszają tyle obowiązków że skończy tradycyjnie: noga-du.pa-brama
                        4. układy w p. są bardzo chore, np jak ci nikt w porę nie pokaże która to Ninka
                        czy Alinka bez wnikania kto to jest i co tam robi to jedno słowo albo krzywe
                        spojrzenie i ...dalej wiadomo: noga-du.pa-brama
                        6. tato jest po technikum rolniczym w czartajewie i legitymuje się najwyższym
                        wykształceniem wśród właścicieli tej firmy, przestrzegając carskie ukazy i
                        współczesne nakazy np nie prześcigaj szefa swego będą bardzo trudne do
                        spełnienia, chyba że zaryzykujesz wybić się przez orkiestrę, ale wtedy uważaj,
                        bo kończy się to zwykle tak: noga-du.pa-brama
                        • Gość: freely Re: Największa firma w Narwi? IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 17.02.06, 22:30
                          6. tato jest po technikum rolniczym w czartajewie i legitymuje się najwyższym
                          wykształceniem wśród właścicieli tej firmy, przestrzegając carskie ukazy i
                          współczesne nakazy np nie prześcigaj szefa swego będą bardzo trudne do
                          spełnienia, chyba że zaryzykujesz wybić się przez orkiestrę, ale wtedy uważaj,
                          bo kończy się to zwykle tak: noga-du.pa-brama

                          TAk to kawelin napisał ... niestety nie mał racji. Wyższe a nawet magisterskie
                          wykształcenie ma jeden z włascicieli (ten o zacięciu ekonomicznym). Piszę to
                          dlatego,ze w ogólnej dyskusji musimy zachować jakiś poziom bysmy byli
                          postrzegani jako w miarę wiarygodni.

                          Moje luźne spostrzeżenia są takie:

                          - Kult Taty jest tam wieki,ale ... nie łudźmy sie On nie wie wszystkiego co sie
                          dzieje w firmie (bardzo często podejmuje decyzje na podstawie fragmentarycznej
                          wiedzy dotyczącej danej sprawy)i często wylatują nie ci co powinni ...
                          - Ciężko jest porozmawiac z Tatą uczciwie i ofocjalnie (bariera dostępu), a
                          poza tym jegomośc taki jest traktowany jako siejący ferment w firmie i ...
                          noga, d.pa brama ...
                          - Skarbem tej firmy są LUDZIE (bardzo wielu bardzo dobrych pracowników i bardzo
                          dobrych ludzi)niestey wielu z nich juz tam nie pracuje bo : ..., ... ,... !!!
                          (wielu jednak zostało - i całe szczeście dla firmy).
                          - System zarzadzania obecnej firmy ma sie nijak do systemu który sie sprawdzał
                          przy produkcji pomników (jedno z pierwszych biznesów Taty)
                          - Ten sam system jest jednak formą przynoszącą krocie właścicielom, bo gdyby
                          nie on to firmy by juz dawno nie było (drugiej Japonii to w Nawii nie będzie :))


                          A tak na zaończenie, to pozdrawiem wszyskich obecnych i byłych pracowników
                          firmy P. , którzy na pewno przyznaja mi racje ze jak było w tym P. tak było ale
                          na pewno Ci co już tam nie pracują nie płacza ze spotkał ich los: noga, d.pa,
                          brama :):):)

                          Jak będę miał wenę to skrobnę coś w "Cudowne lata" :):):)

                          A tak ogólnie to obecnie jestem freely !!!!!!! :):):)


                          • kszyhu77 Re: Największa firma w Narwi? 18.02.06, 00:42
                            wlasnie freely. wrzuc cos do Cudownych lat, bo mi sie nic na razie nie
                            przypomina jakos, a (pod)watek umiera ;-) raptem wszystkich amnezja zlapala i
                            nie moga se nic przypomniec.

                            ...i to by bylo na tyle...
      • Gość: miły Re: Największa firma w Narwi? IP: *.elpos.net / *.elpos.net 18.02.06, 16:37
        Jojo trafiłeś w samo setno sprawy.Jak Ci wszyscy takie cwane gapy są, to niech
        pokaża na co ich stać i może stworzą konkurencję do PRONARu zamiast go
        oczerniać. A tak poza tym to jestem jednym z pracowników PRONARU i mam duże
        poważanie dla takiego człowiek jakim jest TATO.
        • Gość: pp31 Re: Największa firma w Narwi? IP: *.elpos.net / *.elpos.net 19.02.06, 08:45
          Wieszacie psy na Pronarze a pomyślcie co by było w Narwii gdyby tam nie było
          znienawidzonej przez was firmy. Rozwalające się budynki POMu i ileś procent
          bezrobocia więcej.
          Namawiam "szczekające pieski" do założenia własnych firm zapewnienia
          europejskich płac i luksusowych warunków socjalnych pracownikom.

          Psy szczekają, karawana idzie dalej
          • Gość: narwianin Re: Największa firma w Narwi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.06, 08:56
            :Wieszacie psy na Pronarze a pomyślcie co by było w Narwii gdyby tam nie było
            znienawidzonej przez was firmy. Rozwalające się budynki POMu i ileś procent
            bezrobocia więcej.
            Namawiam "szczekające pieski" do założenia własnych firm zapewnienia
            europejskich płac i luksusowych warunków socjalnych pracownikom.:

            Psy szczekają, karawana idzie dalej

            nie chodzi mi o negowanie zasług tatki bo te są niezaprzeczalne tylko o
            niektórych wysokopostawionych mistrzów ;zamieszania niekompetencji:
            • Gość: fx Re: Największa firma w Narwi? IP: *.elpos.net / *.elpos.net 24.02.06, 01:08
              W końcu chyba ktoś włąściwie zareagował na ten temat
              www.poranny.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=KP&Date=20060223&Category=MAGAZYN&ArtNo=60223004&Ref=AR&maxw=270&maxh=420
              • Gość: freely Re: Największa firma w Narwi? IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 24.02.06, 15:14

                no i co sie stało ???
                Pobudowali i myśleli ze się uda, a jak się nie uda to najwyzej zapłacą karę ...
                ... a że pod nosem leśniczego (szkoda gościa bo poleciał ze stołka) i urzędu
                gminy ??? A kto by sie nimi przejmował ???
                ... a ze firma ma nagrode Fair Play ??? A jaką chcecie mieć nagrodę ???
                Podsypcie trochę kasy i ... macie.
                Wielkie halo o nic - są poważniejsze sprawy,ale tego akurat nie widać
                przelatujac samolotem i robiąc zdjęcia ...

                Trzeba jednak przyznac ze sprawa jest - tyle tylko ze sobie z nią bez wysiłku
                poradzą ...
          • konar.1969 A wiesz po co załozyłem ten post? 19.02.06, 15:19
            • konar.1969 Re: A wiesz po co załozyłem ten post? 19.02.06, 15:21
              To do Pepe
              • Gość: były pracownik POM Re: A wiesz po co załozyłem ten post? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 16:35
                Kilka razy trafiłem do Pronaru po zlikwidowaniu POM-u. Bez względu na to, co
                piszecie, ta firma zawsze robi na mnie wrażenie.
                Pozdrawiam szefostwo i ludzi, którzy kiedys ze mną pracowali.
        • Gość: BABUNY Pozdrowienia IP: 81.210.16.* 24.02.06, 11:11
          Witajcie !! Korzystajac z forum wszystkich Pronarowiczow i z tego ze pewnie
          wiekszość na nim siedzi, chcielibysmy pozdrowic Was wszystkich i poinformowac,
          ze niedlugo bedziemy mieli urlop i chcialibysmy do Was przyjechac na herbate.
          Babuny
          • ciongnik Re: Pozdrowienia 24.02.06, 12:55
            Gość portalu: BABUNY napisał(a):

            > Witajcie !! Korzystajac z forum wszystkich Pronarowiczow i z tego ze pewnie
            > wiekszość na nim siedzi, chcielibysmy pozdrowic Was wszystkich i
            poinformowac,
            > ze niedlugo bedziemy mieli urlop i chcialibysmy do Was przyjechac na herbate.
            > Babuny

            kurna, mieli wy pryjechat uże w etoj łikend ?
            i szto sluczilos ?

            pazdrawlaju :]

            • Gość: Babun Re: Pozdrowienia IP: 81.210.16.* 24.02.06, 13:26
              Mieli mieli !!! i nie pryjechali, bo czuhunka popsawalas!!!
              • zewsi Re: Pozdrowienia 24.02.06, 13:37
                Czuhunka pre na czeremuchu!
            • gq_1966 Kim Oni sa 24.02.06, 15:01
              Ci wszyscy moi przyjaciele, ele, ele, ele ele?
              • Gość: Babun Re: Kim Oni sa IP: 81.210.16.* 24.02.06, 16:31
                Oni sa malymi skrzatami !!!
    • Gość: kawelin Tatko zatrudnia 400 ludzi! Ślijcie podania! IP: *.csk.pl 21.02.06, 07:15
      to że robi to już od roku i jeszcze nikogo nie przyjął to szczegół,
      nie ma to jak prawidłowo zbudowany wizerunek firmy,
      tatko mądry a wszyscy naokoło to durnie.

      a w dodatku Praca GW miejsce P. zajął CAN,
      wystarczy szukać 4 pracowników i już się ma całą stronę kolorowej reklamy za
      grosze!!
      • gq_1966 Re: Tatko zatrudnia 400 ludzi! Ślijcie podania! 21.02.06, 09:32
        A gdzieś to wyczytał, bo ja nie czytaty?
        • Gość: Kalinka Re: Tatko zatrudnia 400 ludzi! Ślijcie podania! IP: *.acn.waw.pl 21.02.06, 12:04
          W związku z dynamicznym rozwojem oraz z wejściem na nowe zagraniczne rynki
          firma Pronar Sp. z o.o. planuje w najbliższych miesiącach zwiększyć
          zatrudnienie o ok. 400 osób.

          <
          • Gość: freely Re: Tatko zatrudnia 400 ludzi! Ślijcie podania! IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 21.02.06, 18:36


            Bardzo ciekawą prezentacją jest ta umieszczona na tej podstronie:

            www.pronar.pl/firma/liczby.html
            Kapitał własny firmy całkiem, całkiem ale ... ciężko stwierdzić czy to
            złotówki, Euro, jeny czy ruble ...:)

            Zatrudnienie jak rozumiem w osobach (trochę inteligencji się przydaje :) )

            Nakłady na inwestycje naprawdę super !!! :):):) Przyrost LINIOWY nakładów na
            inwestycje powalający w swojej prostocie graficznej, (ktoś chyba nie za bardzo
            się wysilił by wyglądało to wiarygodnie). W jakich te inwestycje są miarach ???
            W paciorkach czy w błyczczących szkiełkach ??? :):):)
            Ktoś kto dał administratorom taką grafikę do przedstawienia ludziom
            odwiedzającym stronę to MUSI BYĆ NIE LADA FACHOWIEC ! Przy takiej ilości
            ekonomistów i finansistów w firmie to naprawdę wstyd !!!

            No ale po co zmieniać ??? (Nikt tego nie sprawdza czy nikt się na tym nie
            zna ???) - to pytanie oczywiście do fachowców od liczenia pieniędzy a nie do
            informatyków ...

            • Gość: Sprawiedliwy Re: Tatko zatrudnia 400 ludzi! Ślijcie podania! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 11:29
              Wolny, wolnego
              Nie rozpedzaj się tak. Jak jesteś taki madry to zadzwoń do Tatka i mu to powiedz. Bo jestem pewien, że on nie ma pojęcia co jest na ich stronach web. A w łeb,kogo trzeba, on umie przypier... (czynność związana z biciem)chyba najlepiej z wszystkiego co robi. Ot i Tatko.
    • Gość: kawelin Narewka, Siemiatycze, kto następny ?? IP: *.csk.pl 22.02.06, 18:51
      kto następny zostanie lokalną potęgą gospodarczą ??
      dureń wie że jak się obiecuje 500 miejsc pracy to wykupuje nieruchomość za 10%
      jej wartości rynkowej, tak jak to było z Narewką czy Siemiatyczami,
      ale my pamiętamy, nie pozwolimy ci Tatku tego za kilka lat tego opylić,
      albo będzie tam produkcja albo dla ciebie prorok, weż to do serca (jeśli takowy
      organ posiadasz)
      • Gość: Niesprawiedliwy Re: Narewka, Siemiatycze, kto następny ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 19:11
        Ale jesteś pamiętliwy
      • Gość: o co chodzi? Re: Narewka, Siemiatycze, kto następny ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 21:22
        >>> albo będzie tam produkcja albo dla ciebie prorok <<<

        o co dla gościa chodzi?
        • Gość: Swój Re: Narewka, Siemiatycze, kto następny ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 22:25
          Bystrzecha jesteś,wow!
        • Gość: kawelin Re: Narewka, Siemiatycze, kto następny ?? IP: *.csk.pl 23.02.06, 07:05
          Gość portalu: o co chodzi? napisał(a):
          > o co dla gościa chodzi?


          ze swoją inteligencją nadajesz się na Kierownika w P.
          • Gość: Swój Re: Narewka, Siemiatycze, kto następny ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 11:33
            Kawelin, Ty, on nawet na Naczelnego by sie nadawał
            Nie sądzisz?
            • Gość: kawelin Re: Narewka, Siemiatycze, kto następny ?? IP: *.csk.pl 23.02.06, 11:50
              Gość portalu: Swój napisał(a):
              > Kawelin, Ty, on nawet na Naczelnego by sie nadawał
              > Nie sądzisz?

              noo, miałby nawet szanse być jednym z lepszych DN w historii P. :)))
              • Gość: narwianin Re: Narewka, Siemiatycze, kto następny ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 12:48
                a ja bym propononował tym wszystkim najmądrzejszym,którzy tu się wypowiadają
                wizytę w ZNTK w Łapach ,żeby zobaczyli za jakie pieniądze i w jakich warunkach
                pracują tam ludzie, na jakim poziomie jest wyzysk stworzony przez
                cwaniczków ,którzy z własnej kieszeni nie wyłożyli ani grosza tworząc spółkę z
                państwowego majątku
                • konar.1969 Bystry Narwianin! 23.02.06, 12:53
                  A po co ja załozyłem ten wątek?
                  Nie wiesz przypadkiem.
                  Dawaj tu ta firme
                  O to właśnie tu chodzi.
                  Chodzi o stworzenie rynku pracobiorcy, a nie pracodawcy, a przynajmniej o informowanie przyszłych pracowników o warunkach..
                  KPW???????????????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka