Dodaj do ulubionych

z warszawy wróciłem

IP: 195.136.45.* 13.11.02, 11:28
4 dni w podrózy. codziennie w innym mieście. warszawa, rabka, kraków,
warszawa. galerie, wystawy, wedrówki po górach, spotkania z poetami,
wernisaże, kolacje w eleganckich lokalach i noclegi w pociągach. trudno sie
pozbierać teraz. jedno powiem: białostoccy artyści niezłą sztuke odstawili,
film też piekny powstał kobasa. polecam tez goraco wystawę batików katarzyny
Wolickiej w galerii obuch przy stołecznej. idę na kawę.
Obserwuj wątek
    • Gość: bernard Re: z warszawy wróciłem...caly i zdrowy...a IP: 62.88.128.* 13.11.02, 11:34
      to najwazniejsze!

      Szanowny /koro/,

      milo czytac o bialostockich tworcach - tak, kobasa dziela znam nieco.
      Gratulowac tylko i zyczyc wielu sukcesow.

      Pozdrawiam,
      bernard /Göteborg/

      • Gość: anka1 Re: z warszawy wróciłem...caly i zdrowy...a IP: 212.33.74.* 13.11.02, 13:40
        strasznie lakoniczne to sprawozdanie :))))
        • Gość: koro lakoniczne niestety IP: proxy / 212.244.106.* 14.11.02, 12:48
          to prawda, że nieco po łebkach owa relacja, ale próbowałem szerzej i powiem
          szczerze, że nie za bardzo wyszło. nawet kawa nie pomogła. tak jakby się gdzieś
          wszystkie myśli gdzieś po drodze pogubiły. trudno się zebrać. idę na drugą kawę
          • chatka_ Re: lakoniczne niestety 14.11.02, 13:00
            i ja kawa sie ratuje, z malym jednak skutkiem :( Inwestycje typu hydrofornia,
            wymiana zasuw wodociagowych, automatyka grzania tlumacze, bez wodki nie
            rozbieriosz, szczegolnie tej ostatniej :)
            • Gość: koro Re: lakoniczne niestety IP: proxy / 212.244.106.* 14.11.02, 13:46
              tak tak wódka nieźle rozbiera. ja zdaje się z kaweczką natomiast przesadziłem.
              z reguły herbatkę pociągam, a tu nagle bęc kofeina i to ładunek niezły całkiem,
              a potem raz jeszcze dawkę podwoiłem i teraz nakręcony jestem, że ho ho.
              serducho wali w rytmie cza cza. nawet myślałem że to ktos do drzwi zapukał.
              • Gość: saunne Re: lakoniczne niestety IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 13:48
                to teraz wypij melise - mi pomaga
                • Gość: koro Re: lakoniczne niestety IP: proxy / 212.244.106.* 14.11.02, 14:01
                  a w życiu! skoro sie juz tak nakręciłem to zasuwam na rower i nie będę stefkiem
                  chyba jak nie złapie wieloryba. drżyjcie tiry wyzywam was na pojedynek!
                  • ralston Re: lakoniczne niestety 14.11.02, 14:40
                    Koro , nie bądź taki gieroj. Z TIR-ami lepiej nie zaczynać. Moja koleżanka
                    próbowała małą toyotą i... nie dała rady.
          • Gość: bernard Re: lakoniczne niestety IP: 62.88.128.* 15.11.02, 12:24
            . idę na drugą kawę

            .....Do trzech "kawy" sztuka.

            Pozdrawiam
            Bernard
            • Gość: koro Re: lakoniczne niestety IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 14:22
              z walki z wiatrakami i taranowania tirów niestety nic nie wyszło. mój dwukołowy
              skurczybyk gumę złapał.
              • Gość: habitus Re: lakoniczne niestety IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.02, 18:02
                Gość portalu: koro napisał(a):

                > z walki z wiatrakami i taranowania tirów niestety nic nie wyszło.dwukołowy
                To ja jestem TIRkilerem!!! To ja łapię TIRy i obrażam ich kierowców. Robię im
                zdjęcia jak wjeżdżają gdzie chcą i parkują gdzie popadnie. To ja jestem
                współczesną Donną Kichotą. I ja kiedyś dostanę w dziubek od tirasa, jak mi
                prorokuje mąż. Może macie jakiś super pomysł na tiranów drogowych?
                • kamieniec Re: lakoniczne niestety 15.11.02, 19:12
                  Może wyślij jakiegoś łomżyniaka, żeby jechał przed nim. Po takiej dawce uwagi
                  na drodze powinien się nauczyć jak należy prowadzić pojazd. Pozdrawiam.
                  • Gość: habitus Re: lakoniczne niestety IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.02, 19:21
                    kamieniec napisała:

                    > Może wyślij jakiegoś łomżyniaka, żeby jechał przed nim. Po takiej dawce uwagi
                    > na drodze powinien się nauczyć jak należy prowadzić pojazd. Pozdrawiam.
                    :)))))
                    • ralston Re: lakoniczne niestety 16.11.02, 23:58
                      A ja mam duży szacunek dla większości kierowców TIR-ów. Sporo jeżdżę - nawet do
                      50 tys. km na rok i z moich obserwacji wynika, że większość zachowuje się na
                      drodze bardzo kulturalnie - pokazuje kierunkowskazem chwilę do
                      najdogodniejszego wyprzedzania samochodom osobowym z tyłu, zjeżdża do krawędzi
                      jezdni, żeby zrobić miejsce. Naprawdę spotkałem wielu takich. Sam spędzając
                      wiele godzin za kółkiem mam wyobrażenie o tym jak ciężka to może być praca...
                      Złe świadectwo wystawiają wszystkim oczywiście ci, którzy ryzykownie
                      wyprzedzają i nie liczą się z obecnością innych, mniejszych pojazdów na drodze.
                      Ale jak mi się zdaje, tacy są w mniejszości.
                      Pozdrawiam weekendowo.
                      • Gość: habitus Re: lakoniczne niestety IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.02, 08:24
                        ralston napisał:

                        > A ja mam duży szacunek dla większości kierowców TIR-ów. Sporo jeżdżę - nawet
                        do
                        >
                        > 50 tys. km na rok i z moich obserwacji wynika, że większość zachowuje się na
                        > drodze bardzo kulturalnie - pokazuje kierunkowskazem chwilę do
                        > najdogodniejszego wyprzedzania samochodom osobowym z tyłu, zjeżdża do
                        krawędzi
                        > jezdni, żeby zrobić miejsce. Naprawdę spotkałem wielu takich. Sam spędzając
                        > wiele godzin za kółkiem mam wyobrażenie o tym jak ciężka to może być praca...
                        > Złe świadectwo wystawiają wszystkim oczywiście ci, którzy ryzykownie
                        > wyprzedzają i nie liczą się z obecnością innych, mniejszych pojazdów na
                        drodze.
                        >
                        > Ale jak mi się zdaje, tacy są w mniejszości.
                        > Pozdrawiam weekendowo.
                        Też pozdrawiam, ale podpiszemy chyba protokół rozbieżności. Czy oboje piszemy o
                        kierowcach wyjących, dymiących, jadących środkiem wielkich ciężarówek, które
                        pod górkę wyprzedzają na trzeciego zapalając wszystkie światła na masce?
                        Piszemy o tych kierowcach, którzy skracają sobie drogę przez uliczki z
                        dopuszczalnym tonażem 3.5 tony, parkują na pasie ruchu, skręcają na rondzie w
                        lewo z prawego pasa tarasując całe skrzyżowanie, na trasie zatrzymują się przy
                        bułgarskich prostytutkach? Doświadczenia te pochodzą z Polski, a zachowanie
                        opisywane przez Ciebie widziałam na autostradzie w Niemczech. Tam, zgadzam się,
                        nawet litewskie TIRy jeżdżą wzorowo. Ale utrudniają, a niektórym zabierają,
                        życie w Polsce, dlatego pozostanę Tirkilerem (w Polsce). W Niemczech policja
                        pilnuje porządku, ja już nie muszę się denerwować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka