Gość: kogielmogiel_na102
IP: 212.33.90.*
19.11.02, 08:58
Zle sie dzieje w Bialymstoku. Ulica kawaleryjska jest w przebudowie, ale
robota ta byla rozpoczeta bez wiekszego zastanowienia. Gdzie zeby w XXIw.
tamowac ruch w miescie! musi byc ruch w miescie i przeplyw informacji. na
nowym skrzyzowaniu, swiatla pala sie nonstop, nawet w nocy! wiem, ze plany
byly to trzeba bylo zrobic - zgadzam sie - ale na milosc boska nie w ten
sposob. tamto miejsce nie wymagalo az tak radykalnych zmian. od ul.
zeromskiego na nowym miescie jest ladny wjazd na stacje CPN /orlen/, ktory po
wybudowaniu nowego skrzyzowania od razu zmienil image. jeszcze chodniczek :).
zostalo wybudowanie ok. 100m chodnika, po stronie gdzie jest las - ale kto
bedzie tamtedy chodzic, skoro do nikad on nie prowadzi? stara miejscowka byla
zwana "kamien". gdzie teraz podzial sie kambulec, ktory byl tak
charakterystyczny dla nowego miasta? jakie byly koszty wybudowania tego
chodnika? czy bialystok nie ma na co wywalac kasy? ma jej za duzo? jezdze ta
trasa codziennie, i swiatla _bardzo_ utrudniaja poruszanie sie. na dodatek w
nocy. zeby bylo smieszniej widzialem wiecej wypadkow na tym nowym
skrzyzowaniu, niz wczesniej. ciekawe jaki jest koszt samych swiatel? a
jeszcze ma byc przebudowane skrzyzowanie przy wojsku. ma byc tam rondo. ALE
NA JAKA CHOLERE?? trzeba dostosowywac i przebudowywac ulice do realnych
potrzeb miasta, jestem przekonany, iz takie rozwiazanie bedzie utrudnieniem
wszystkim uzytkownikom drogi. a i o niebo wiecej kasy na to sie przeznaczy.
lepiej przeznaczyc te dudki na inne cele.
piętnuje brak wyobrazni, bezmyslnosci i pragmatyzmu ludzi tworzacych
te "ulepszenia". pietnuje ich statystki, ktore naklonily do tego.
PIĘTNUJE!