Dodaj do ulubionych

suwałki to koszmarne miasto

07.06.06, 20:26
Uczyłem się w Suwałkach - skończyłem 1. lo - teraz kontynuuję naukę w
warszawie. Jakie to szczęście mieszkać w normalnym mieście - wszedzie
policja, ludzie sa kulturalni - zwracają się do mnie per pan - co w suwałkach
z powodu mego wieku było nie do pomyślenia, ludzie w warszawie nie zwracają na
innych uwagi, jest czysto, zielono, policjanci przechodzą razem ze zwykłymi
ludxmi na czerwonym świetle - wszyscy się spieszą.
Suwałki to jedno wielkie miasto przestępców i chuliganów, bandziorów i
pozbawione policji zajmującej się dawaniem mandatów starym kobietom
sprzedającym mleko na bazarze, brudne i beznadziejne, bez szans na cokolwiek.
Obserwuj wątek
    • mozarellka Re: suwałki to koszmarne miasto 07.06.06, 21:07
      www.suwalki.info/news.php?id=1584
    • ma.rabut sam jesteś brudny i beznadziejny:P 07.06.06, 22:15
      a ja wolę, gdy policja jest "taktownie" widoczna... i nie pisz bzdur, że policja nic tu nie robi: znasz statystyki, czy piszesz bez sensu, co Ci ślina na jęzor (czy pusta mózgownica via palce przez klawiaturę do kompa...) przyniesie? przestępczość spadła niesamowicie (i mówimy tu nie tylko o najcięższych przestępstwach, ale o wszelkich wykroczeniach)
      poza tym: "policjanci przechodzą razem ze zwykłymi
      > ludxmi na czerwonym świetle" - co to za kretynizmy? czy Ty "kontynuujesz naukę" w szkole specjalnej???!!!
      a co do tego, że ludzie nie zwracają się do Ciebie 'per pan' - widocznie wyglądasz na smarkacza


      i jeszcze link dla serowej panienki:
      www.suwalki.info/news.php?id=1584
      • ma.rabut do serowej... 07.06.06, 22:19
        z kolejnego artykułu wynika, że zrobił to jakiś człowiek - JEDEN CZŁOWIEK, TZW. CZARNA OWCA, która może przytrafić się i w najlepszej rodzinie...
        sądzisz, że wszedzie poza Suwałkami żyją uczciwi i praworządni ludzie? a ten jeden (SŁOWNIE JEDEN) krętacz skaził wszystkich w tym mieście?
        zresztą: czy Ty w ogóle myślisz?
        • antyanty1 do ma.rabut 07.06.06, 23:14
          bo policja naprawdę nic nie robi - przynajmniej jeszcze rok temu jak mieszkałęm
          w suwałkach nic nie robiła - chuligaństwo w suwałkach to mało powiedziane, to
          miasto pełne przestępców - wyjątkowo niebezpieczne - niemile je wspominam
          przestępczość spadła? skończ z tymi statystykami - pewnie mieszkasz w jakiejś
          jednej z nielicznych bezpiecznych dzielnic i poruszasz się samochodem - dlatego
          nie zauważasz bandziorów, których pełno w suwałkach
          policjanci przechodzą ze zwykłymi ludźmi na czerwonym świetle to mnie bardzo
          zdziwiło - w suwałkach za coś takiego dostało by się mandat, bo policja zamiast
          łapać przestępców każe niewinnych ludzi - zresztą tylko kilka razy widziałem
          radiowóz policyjny przejeżdżajacy przez centrum suwałk, policji spacerującej
          pieszo to w życiu nie widziałem w suwałkach.
          "a co do tego, że ludzie nie zwracają się do Ciebie 'per pan' - widocznie
          wyglądasz na smarkacza" - trochę kultury proszę - w warszawie to do 15-latków
          już zwraca się per pan/pani. A osoby z mojej dawnej klasy z 1. lo marzyły
          łącznie ze mną by tylko wyjechać z suwałk z tego potwornego miasta na samym
          wschodzie Polski na studia do normalnego miasta
          • wojtek_kosynier Re: do ma.rabut 08.06.06, 08:34
            Nie jestem miłośnikiem Suwałk – choć mieszkam tu już ponad ćwierć wieku – wolę
            jej przepiękne okolice. Tym niemniej nie mogę zgodzić się z twoimi tezami.
            Zresztą jesteś niekonsekwentny. Skoro zachwycasz się faktem, że
            policjanci „bratając się” się ze społeczeństwem przechodzą w Warszawie przy
            czerwonym świetle, to analogicznie powinieneś wymagać tego od suwalskich
            policjantów. Może powinni razem z chuliganami wszczynać burdy na Kościuszki...
            Zresztą o czym Ty mówisz?! OK. Sprawa morderstwa tego ćpuna oraz kradzieży z
            banku (ale już podobno ta sprawa jest wyjaśniona – jakiś pracownik banku się
            połasił) kładzie się cieniem na suwalskiej policji. Jednakże twierdzenie,
            że „Suwałki to jedno wielkie miasto przestępców i chuliganów, bandziorów i
            pozbawione policji zajmującej się dawaniem mandatów starym kobietom
            sprzedającym mleko na bazarze” jest bardzo dużym nadużyciem. Sporo chodzę po
            mieście, czasami około północy – i to z narzeczoną – i jakoś się nie boję.
            Czyżbym był pozbawiony instynktu samozachowawczego? No, chyba nie. Oczywiście,
            w zęby można dostać w biały dzień przy ratuszu, nie zmienia to jednak postaci
            rzeczy, że Suwałki to generalnie bezpieczne miasto. To nie te czasy, gdy
            mafiozi panoszyli się po mieście (MAX coś Ci mówi?), a każdej nocy kradziono po
            parę samochodów. Obecnie kradzież samochodu to coś wyjątkowego, zdarzającego
            się raz na jakiś czas.
            Suwałki są brudnym miastem?! Powtarzam, nie lubię ich, ale w porównaniu do
            analogicznych miast (byłych stolic wojewódzkich) to wręcz oaza czystości.
            Podkreślają to - i się dziwią – przyjezdni.
            Brak perspektyw to już inna, przykra sprawa...
    • augu Takie żarty lub... 08.06.06, 07:46
      ...zachłyśnięcie się stolycą, co jest zrozumiałe w pierwszym roku pobytu poza
      domem rodziców. Nie rozśmieszaj tym, że ludzie tam są ludzie kulturalni a tu to
      bandyci. Jak mniemam studiujesz. Czy zapuszczasz się wieczorami w dzielnice
      niebezpieczne, blokowiska lub smutne rewiry Pragi? Nie? To pewnie nie masz
      pojęcia o całej Warszawie tylko jej części, tej "lepszej". O Suwałkach można
      powiedzieć to samo. Jest różnie. Ja również nie mam złych doświadczeń.
      W kwestii tykania. Rok tem byłeś jednak młodszy.
      W kwestii mandatów na bazarze - może pomyliłeś ze strażą miejską?
      W kwestii brudu. Byłem w W-wie wczesną wiosną. Może nie mam szcześcia, ale ani
      czysto ani ładnie ani przyjemnie na ulicach to nie było.
      Pozdrawiam. Z Twoim podejściem do Suwałk życzę Ci abyś tu po studiach nie
      wracał. Po co?
      • wojtek_kosynier Re: Takie żarty lub... 08.06.06, 09:05
        No właśnie - Praga. Tamtejsze szkoły muszą kusić nauczycieli dodatkami
        motywacyjnymi wysokości 200 zł. A i tak chętnych do podjęcia pracy nie ma
        wielu...
        • superkoles2 Re: Takie żarty lub... 08.06.06, 11:54
          ale każdy wie, jak jest na pradze, nie na próżno miasto jest podzielone na lewo
          i prawobrzeżne i jedni i drudzy wyzywają się od wiosek, dwa różne miasta,
          chociaż przy pradze jest saska kępa, raczej renomowana dzielnica również jak
          praga za wisłą, w dzień wyjątkowo trzeba uważać na pijanych skłonnych do bójki,
          można ich spotkać chyba wszędzie, spotkałem takiego w dzień zaraz przy komendzie
          głównej policji w śródmieściu jak się zaczynał muranów i na saskiej kępie, ale
          zapewne i na ursynowie czy ochocie również można spotkać, jeśli się tam dłużej
          pomieszka, takich pijanych trzeba łukiem wymijać, jedyna rada;

          natomiast blaski stołeczne zawsze będą świecić i maniery stołeczne są godne
          pozazdroszczenia, mówienie proszę bardzo i takie tam, umilają rozmowę z
          nieznajomymi, przepraszam również, ja zauważyłem, że w warszawie łatwo jest
          kogoś poznać nowego, ludzie od razu ze sobą gadają bez patrzenia na to, skąd
          pochodzą, jakim mówią językiem/akcentem; w małym miescie jak suwałki jest to
          raczej niemożliwe, bo tutaj jest istotne w poznawaniu się czy jest się swojakiem
          czy przyjezdnym i cała otoczka rozmowy jest inna;
          w warszawie jest więcej luzu jeśli chodzi o pewne przepisy drogowe, jeśli chodzi
          o czerwone światła, jak nic nie jedzie, to ludzie przechodzą na czerwonym, jak
          można jechać 100 na godzinę, bo dobra droga, to wszyscy jadą sto, dlatego, że to
          ułatwia życie w takiej dużej masie ludzi, chociaż wypadków na ulicach, stłuczek
          jest bardzo dużó, ale wszyscy się śpieszą, bo mają daleko do pracy i domu i nie
          chcą godzinami sterczeć w centrum. O takich drobiazgach jak przejeżdżanie
          rowerem przez pas jezdni to w suwałkach można się dowiedzieć dopiero, że jest
          zabronione, ale to lezy w gestii policji czy zwraca uwagę na takie pierdoły czy
          nie, policji w suwałkach jest dużo w radiowozach, jeżdżę rowerem to widzę i
          zwracają uwagę na światła, na jeżdżących rowerami, mi to osobiście przeszkadza,
          że muszę schodzić z roweru przed pasami dla pieszych, ale to ich polityka, pewne
          utrudnienie ale nie tak duże jak zatłoczone samochodami ulice i chodniki
          warszawy; to dlatego wróciłem do suwałk z warszawy, bo nie mogłem już wytrzymać
          w tym wszechogarniającym tłoku, ścisku, duchocie w tramwajach i autobusach,
          odległościach, huku na ulicach, jazgocie, szumie, braku przyrody, tych
          samochodów, itd.
          • ma.rabut niewątpliwie 08.06.06, 15:23
            jest Ci obca wiedza o tym, że wjeżdżający na pasy z dużą prędkością rowerzysta może zadziwiająco szybko trafić pod koła auta, które - jeśli skręca w prawo ("na zielonej strzałce") nie musi czekać na zmianę świateł

            koleżaneczka "prawdziwa warszawianka" od sześciu lat opowiadała, że żółte światło (to zapalające się tuż przed czerownym) to dla mieszkańców stolicy bodziec do przyspieszenia... (oczywiście nie generalizujmy, ale podobno najczęściej)

            a co do "stołecznych blasków" - to chyba zrozumiałe, że jako miasto z zupełnie innymi dochodami nie możemy liczyć na takie atrakcje... a jednak, mimo wszystko...

            • superkoles2 Re: niewątpliwie 08.06.06, 18:57
              o jakich atrakcjach myślisz?

              ten co ma zieloną strzałkę to ma pozwolenie tylko wjeżdżać na pasy dla pieszych,
              wtedy kiedy na nich nikogo nie ma, a na kursie uczą wszystkich, że trzeba
              również patrzeć poza pasy, czy ktoś nagle nie wtargnię, więc nie rozumiem tej
              taryfy ulgowej dla samochodów????????????????????????
              • wojtek_kosynier Re: niewątpliwie 08.06.06, 20:09
                1. Atrakcje.
                Myślę, że przede wszystkich chodzi o atrakcje kulturalne: koncerty, przedstawienia teatralne...
                Także kibice sportowi, mają większą "ofertę".
                2. Rowery na przejściach.
                Nie ważne czy chodzi o zieloną strzałkę (skręt w prawo) czy "prostopadłe" przejście. Jaką szansę ma kierowca na zauważenie jadącego rowerzysty, gdy ten wypada nagle zza drzewa, domu, kiosku?!
                • superkoles2 Re: niewątpliwie 08.06.06, 22:00
                  wystarczy że kierowca będzie jechał powoli na przejściu z pasami, co najwyżej
                  jego stuknie rowerzysta kołem
                  • wojtek_kosynier Re: niewątpliwie 08.06.06, 23:19
                    No. I rowerzysta przekoziołkuje, waląć glową w samochód bądź asfalt
                    • superkoles2 Re: niewątpliwie 09.06.06, 10:23
                      widziałeś kogoś żeby jechał przez przejście 50km/h?
                      rowerzyści przejeżdżają przejście wolniej od kierowców, taka jest prawda i nie
                      wmawiaj głupot
                      • wojtek_kosynier Re: niewątpliwie 09.06.06, 10:51
                        50 może nie
                        ale 30-40 jak najbardziej...
                        • superkoles2 Re: niewątpliwie 09.06.06, 18:59
                          samochody tak, tak
                          • wojtek_kosynier Re: niewątpliwie 10.06.06, 20:57
                            nie, nie...
                            • superkoles2 Re: niewątpliwie 10.06.06, 23:31
                              co nie?
    • kamaoka Re: suwałki to koszmarne miasto 08.06.06, 19:28
      ah, jak dawno nie udzielalam sie na tym forum:)
      ale do rzeczy - kolega zachlysnal sie warszawa - podobnie jak ty, skonczylma I
      LO, studiuje w warszawie na renomowanej uczelni, renomowany kierunek. i
      pokochalam warszawe. ale na litosc boska - uwazam ze bardzo przesadzasz, zeby
      nie rzec - mam pewne podejrzenia zes zwyklym chochlikiem. na kazdy twoj argument
      znajde sto obalajacych to co mowisz.
      Ludzie kulturalni - no stary, ale zes trzepnal, jak lysy grzywa o beton - skad,
      jak myslisz, wzielo sie tak negatywne postrzeganie warszawiakow? za ich
      chamstwo, brak szacunku i bute. oczywiscie, nie wszyscy sa tacy, ale tak samo
      jak nie wszyscy suwalczane to chamy, bez przesady. widzisz na pewno jak jezdza
      warszawiacy - niekiedy takich chamow i prostakow to jak zyje nie widzialam -
      przejezdzanie na czerwonym (oczywiscie ze pomaranczowe to sygn. do dodania
      gazu:>), jezdzenie po pasach dla pieszych na zielonym swietle dla pieszych, gdy
      ci juz sa na jezdni, wymijanie na trzeciego, wymuszanie pierwszenstwa, wpychanie
      sie w korkach, z kolei nie wpuszcaanie tych ktorzy chca z podporzadkowanej
      wjechac i tak mozna by mnozyc.
      per pan sie do ciebie zwracaja bo widac sa madrzejsi niz suwalscy sprzaedawcy i
      widza ze ciebie to milo połechce:>
      jest czysto i zielono - moj dorgi, powiedz mi gdzie mieszkasz? swego czasu
      mieszkalam na natolinie i faktycznie bylo milo, czytso i zielono, teraz mieszkam
      na pradze, ale w bardzo dobrej czesci, poniekad tez am milo, czysto i bardzo
      zielono, ale...jejku, przeciez widze co sie dzieje, walajace sie smieci,
      syfiasty dworzec stadion, bezdomni walesajacy sie po ulicach, smierdzacy w
      tramwajach i autobusach.
      co do "obcinajacych ludzi" - kocham moja prage wlasnie dlatego ze moge tu poczuc
      sie jak w suwalkach - "tipsiary" wszystkich obcinaja, komentuja itd.
      co do policjantow - o przepraszam ciebie bardzo, niedawno byla akcja przeciwko
      wlasnie przechodzeniu na czerwonym, posypaly sie mandaty. sama zostalamz
      atrzym,ana przez straz miejska, bo na ich oczach z przepraszajacymi gestami
      bieglam na tramwaj ktory byl ostatnim ktorym moglam zdazyc na uczelnie. i co?
      pan, co prawda jak wiadomo straz miejska jest nazywana z wiaodmcyh wzgledow
      wiejska, mnie zatyzmal, ostro uppomnial i tzrymal tak dlugo az mi ow tramwaj
      odjechal. bylam wsaciekla. i wiesz, uwazam, ze nikogo nie zbawi te 5sek ktore
      poczekaja az zapali sie zielone na przejsciu, i to ejst glupie szpanowanie takie
      przechodzenie.
      a policjanci w warszawie tez daja mandaty starym kobietom...tylko ze one
      urzadzaja bazar w cedntrum miasta, hadnlujac stanikami, plytami itp.
      i uwazam, ze suwalki maja szanse na wiele rzeczy. kocham to miasto, mimo iz
      zanudzam sie na smierc gdy tam jestem. u nas nie dzieje sie nic ciekawego, nie
      ma multipleksu, prawdziwej kregielni, itp. ale jednka to moje miasto, ono bylo
      moim domem przez 19 lat, kocham to co otacza Suwalki, takiej pieknej przyropdy
      nie ma nidzie w warszawe.
      wyjezdzajac na studia, bardzo chcisalam wrocic do suwalk, teraz po 2 latach w
      wawie wiem, ze sie mylilam, nie chce juz wracac, ale... naparwde kocham to
      miejsce, zrobie wiele zeby sie ono zmienilo, wybieram nawet specjizacje na
      studiach w tym kierunku, zeby moc dowiedziec sie, jak pomoc moim suwalkom.
      nie obraz sie, ale masz zadatki na to by zostac typem najbardziej znienawidzonym
      przez prowincje (czyli wszystko to co jest poza warszawa, wliczajac poznan,
      krakow, gadsnk) - "warsiawiakiem" i "stolicznyjym", ktorym w warszawie
      "prawdziwi" warszawiacy pomiataja, za to na swojej "prowincji" pokazuje co to
      nie on, z warszawy przyjechal. na drogach sie rozpycha, bo przeca z warszawy
      itd, kazdy zna ten pzrypadek.
      radze ci sie zastanowic, zly to ptak co wlasne gniazdo kala. ja wszystkim mowie
      ze jestem z suwalk (pzry poakzji zeby nazywac nas suwalszczyzna a nie podlasiem
      czy nie daj boze mazurami). zaloze sie ze ty to skrzetnie ukrywasz.
      pozdrawiam
      Kamila
      • antyanty1 Re: suwałki to koszmarne miasto 08.06.06, 19:46
        Nie jestem trolem. Mi się warszawa bardzoooooooo podoba :)
        Co do dawania mandatów za przejście na czerwonym świetle lub dawania mandatów za
        złe zaparkowanie na chodniku to zauważyłem, że te mandaty DAJą TYLKO STRAżNICY
        MIEJSCY, jak jest policja to można bez obaw przechodzić na czerwonym świetle :)
        Policja rulez :D Strażnicy miejscy nc :P. Mieszkam na Woli - i to piękne
        warszawskei stare miasto i te wieżowce :))))) i te ogromne centra handlowe :) -
        heh tylko szkoda, że przez naukę nie ma czasu żeby to wszystko pozwiedzać :P.
        Takiej pięknej przyrody nie ma nigdzie w Warszawie? Jest wszędzie - parki są
        extra. Źle wspominam Suwałki-cieszę się, że mogłem wyjechać z tego miasta. 1. lo
        - chamstwo niektórych nauczycieli z tego lo nie znało granic .........
      • superkoles2 Re: suwałki to koszmarne miasto 08.06.06, 19:54
        a więc jednak kamila nie chcesz wracać? pamiętam cię z suwałki.info, tam tego
        nie pisałaś chyba;
        zawsze nie bardzo rozumiałem to przysłowie, które cytujesz, zastanawiałem się
        zawsze dlaczego taki ptak jest zły? dlatego że inny?
        ja uważam, że jak chłopak chce ponarzekać na suwałki, to niech narzeka,
        widocznie tak widzi suwałki, jego sprawa, mi do hałasu tramwajów i tłoku nie
        spieszno i nie tęsknie do wawy, mimo że zostawiło się tam kilku znajomych, wiele
        wspomnień, zabawnych sytuacji, statystowanie filmach, ruch i życie itd.; ale
        jeśli miałbym gdzieś znowu wyjechać to do krakowa chyba, do znajomych w
        środowisku literackim. Tylko teoretycznie mógłbym założyć powrót do wawy na
        warunkach właśnie dobrych, nie gorszych od tych prawdziwych warszawiaków, z
        własnym mieszkaniem, samochodem, dobrą pracą, ale tylko teoretycznie, bo nie mam
        nic w swoich zbiorach niestety, co by zapowiadało się na dobrze sprzedającą
        powieść czy zbiór opowiadań, nawet gdybym rozwinął to co mam, to raczej byłoby
        na nie, potrzebny jest świetny pomysł również, sukces gwarantowałby bestseller,
        ale to niewyobrażalna rzecz teraz w polsce odnieść sukces artystyczny i
        komercyjny zarazem, wielu odnosi sukcesy komercyjne, jak na przykład pilipiuk w
        fantastyce, ale odmawiają mu krytycy wartości artystycznych, więc do wawy nie
        ściągnął ani krakowa, pisze u sibie we wsi.
        • kamaoka Re: suwałki to koszmarne miasto 08.06.06, 21:07
          do anty - eh, ciebie nic nie przekona, porownujesz parki, ktore owszem, sa
          piekne, lazienki, zoo, z suwalszczyzna? wiesz, jakbys porownywal nie wiem,
          jakiesgo peugota 600 (700?) z maybachem, oba samochody piekne, ale to inne klasy.
          piekno centrow handlowych, hehe, arkadiim, tak? to jest blisko na woli:) wiesz,
          ja nie wiem cxzy to mozna nazwac pieknem, jest to raczej pozyteczne, wsyztsko w
          jednym miejscu, choc drogo.
          a wola, no coz, gdybym miala teraz szukac mieszkania szukalabym m.in. tez na
          woli, ale jednak, wiesz, wola jest troche nie teges, piekna jest ochota,
          mokotow, niektore zakatki pragi, ladne sa niektore czesci ursynwoa, tzn kabaty,
          choc tam podobno tylko wiesniaki z prowincji zjezdzaja... a wiezowce - eh, tylko
          niektore ladne, przeciez nie uzyjesz w stosunku do "kabiny prysznicowej", czyli
          wiezowca millenium plaza takiego epitetu?:> choc widok jest nieprzecietny, musze
          pzryznac.
          mnie tez razila i razi arogancja niektorych nauczycieli z I LO, mimo straszncych
          przebojow ze swoim wychowawca, ktore bardzo przezywalam, i ktore mnie poniekad
          zmienily, nie wiem czy na lepsze, nauczylam sie tez wielu pzryadtnych w zyciu
          doroslym rzeczy - tego ze nie zawsze trzeba wsyztskim odpyskowac, po co sie
          uzerac z idiotami? i mimo iz naparwde, przezylam koszmar w liceum, to wiem ze
          wybralabym je spowrotem, bo ono jednak uczy zycia (jak byc oficjalnie feministka
          w katolickiej szkole itp umiejetnosci:)
          uwazam anty ze po prostu zachlysnales sie ta wielkoscia warszawy, tym jaka ona
          jest szybka, wielka, kazdy gdzies sie spieszy, kazdy gdzies pracuje, wszyscy sa
          wypasieni, wszystko dzieje sie najpierw w warszawie, premiery, koncerty itd. ale
          brakuje ci obiektywizmu troche

          do superkoles: nie, czego nie pisalam na suwalki.info? ja juz po I roku studiow
          doszlam do wniosku, ze nie wroce do suwalk, choc nie wykluczam tego calkowicie,
          a nawet ostatnimi czasy, gdy juz umyslilam czym moglabym sie ewentualnie w
          zycxiu zajmowac, wizja taka nie jest wcale odlegla.
          i masz racje - po co jechac do warszawy, zeby zyc tam ponizej pewnego poziomu,
          dla samej satysfakcji z bycia "z warszawy"? bzdura! powiem Ci tylko, ze jesli
          jestes szczesliwy u siebie na wsi, to nie zmieniaj tego, bo po co? czy jestes
          gorszy ze mieszkasz na wsi? internet masz? no masz:) i o to chodzi:)
          ja kocham warszawe za to ze daje duze mozliwosci jesli tylko ktos chce, ze latwo
          jest znalezc prace dla osob niewykwalifikowanych, tzn ze studentowi jest latwo
          znalezc prace nawet na czesc etatu, nie sa to co prawda kokosy, ale zawsze cos
          na "drobne" wydatki, ze ma sie dostep do olbrzymich bibliotek, stowarzyszen,
          ciekawych ludzi. ale suwalki tez maja takie cos czego nie ma wawa i tyle:) (np.
          zarabisty ciucholand na bakalarzewskiej:P)
          • wolfgang87 Re: suwałki to koszmarne miasto 08.06.06, 22:04
            kama, podejrzewam, ze nawet jesli sie bys nie zastanawialas, badz tez jesli sie
            zarzekalas, to po 1 roku i tak pewnie widac wyraznie, ze sie nie wroci.
            a jesli zlapiesz dobra, fajna prace w wawie, to zastanowisz sie, jaka prace
            moglyby ci zaoferowac suwalki...i chyba nie wrocisz.
            wroca tylko ci, ktorym suwalki moga zaoferowac to co wawa. pasjonaci
            przygranicza, moze cos tam z unia europejska, itp itd. no jest co robic w
            suwalkach, to pewne!
            ale np informatyk nie ma czego szukac. ciekaw jestem, czy gdziekolwiek w
            suwalkach jest postawiona baza danych oracle...:> jesli nie, to ja nie mam
            czego szukac :)
            • antyanty1 Re: suwałki to koszmarne miasto 08.06.06, 22:25
              Arkadia - jedno z najsłynniejszych centrów handlowych w Warszawie :)
              też studiuje infe-ale nawet jakby była praca w Suwałkach dla informatyków to bym
              tu nie wrócił - Warszawa jest czadowa :)
              A co do 1. lo to nie wiem czy poszedłbym do niego drugi raz - nigdy nie zapomnę
              nauczyciela informatyki z 1. lo - nazywał się Malinowski, Malińczyk czy jakoś
              tak - gruby i noszący paskudne krawaty - mimo, że chodziłem do klasy o profilu
              matematycznym to on na informatyce uczył SAMIUSKICH PODSTAW WSZELKICH PODSTAW
              obsługi worda i excela i jeszcze obniżał punkty za to, że za grube obramowanie
              zrobiło się np. w tabeli w excelu albo ogólnie mu się cos nie podobało, NO I
              OCZYWIśCIE DZIEWCZYNOM MUSIAł PODWYZSZYC OCENY - zamiast uczyć programowania to
              on uczył PODSTAW OFFICA! Nie wiem jakie on kończył studia, ale o informatyce to
              on zielonego pojęcia nie ma.
              • kamaoka Re: suwałki to koszmarne miasto 08.06.06, 23:29
                wolf - wiesz, moj chlopak studiuje informatyke i wydaje mi sie, ze jednak akurat
                informatycy maja duze szanse mieszkac w suwalkach a zarabiac porzadnie, po
                warszawsku, czy nawet kto wie? kalifornijsku? od czego jest telepraca?

                anty - gdzie ty ta infe studiujesz? a druga rzecz, nie swiadczy to o Tobie
                dobrze, ze nie pamietasz jak sie nazywal facet ktory uczyl Twojego wiodacego
                przedmiotu:> Pan Malinowski byl dziwny, pamietam go z PO, ale wiesz, ja tez
                bylam w matematyczno-inf, mnie uczyl Gała, ja z kolei niepzryjemnie wspominam ta
                cala nauke Pascala itd, a blogoslawie go za offica. Moj chlopak, ktory sie ze
                mna uczyl, tak czy siak nic z lekcji nie wyniosl, bo szybciutko stal sie lepszy
                od "mistrza" i sam sie doksztalcał, dzieki czemu wyrobil sobie niezwykle cenna w
                pracy informatyka umiejetnosci samodoskonalenia. Bo przeciez wiekszosc jezykow
                programowania mozna poznac w 3dni (podstawy). Takze, coz... ja tez mam pretensje
                do wielu nauczycieli, ze im sie np. nie chcialo, wiem ze moglam wiele osiagnac
                pod wgledem naukowym, ale poniewaz jestem leniem i potrzebuje kogos kto sie mna
                zainteresuje i bedzie trzymal mnie w ryzach, to mimo potencjalu nic ze mnie nie
                wyszlo:) aha, co do swirnietych nauczycieli - myslisz ze nie spotkasz takich na
                studiach? no chyba ze studiujesz prywatnie, wtedy twoje szanse na to maleja, ale
                pozniej, w pracy mozesz trafic na jakiegos trzepnietego, co ci bedize zycie
                uprzykrzal bzdurami, takze Malinowski to byla dobra szkola:)

                a tak ogolnie - jesli wszyscy ci, ktorzy mieli potencjal (umieli ciezko
                pracowac, byli inteligetni itp) po skonczeniu, najczesciej bardzo dobrych
                studiow, nie wroca, to kto zostanie w suwalkach? starcy i ci o mniejszym
                potencjale, i tak moje kochane miasto bedzie sie staczac... mi jest osobiscie
                pzrykro, moze Tobie anty nie, ale wiem ze to ze jestem z suwalk w pewien sposob
                mnie uksztaltowalo - nie jestem durnowata jak niektorzy warszawiacy, mam pojecie
                o prawdziwym swiecie (gdzie widac biede i wiadomo co ona oznacza), umiem byc
                pokorna, ale i przebojowa. wiem, ze mimo wszystko, mimo iz nic fizycznie nie
                otrzymalam od miasta, czuje ze mam pewien dlug i ze gdy tylko bede miala
                mozliwosc pomocy, pomoge, bo tam sie urodzilam (no prawie tam:) augutsow jest
                blisko) i wychowalam.
                aha, anty, pamietaj ze jak juz zaczniesz pracowac to koniecznie zamelduj sie w
                wawie, zebys mogl placic podatki na swoje "czadowe" miasto, bo inaczej
                warszawiacy ciebie znienawidza:P
                • superkoles2 Re: suwałki to koszmarne miasto 09.06.06, 10:29
                  suwałki zawsze były nisko w rankingach, choćby takie porównanie z 70 tysięcznym
                  gnieznem, które od 50 lat ma stały teatr, czy legnicą, która ma wazny festiwal
                  kulturalny port legnica, moim zdaniem metafora poddźwignięcia suwałk do poziomu
                  reszty kraju jest trafniejsza
                  • wolfgang87 Re: suwałki to koszmarne miasto 09.06.06, 11:11
                    No ja tam Mongola wspominam dosc dobrze. Rzeczywiscie, latwo go bylo
                    przerosnac. Ale to co staral sie wdrozyc, to byl naprawde bardzo dobry program
                    nauczania. Na profilu informatycznym ludzie powinni znac takiego np. Pascala.
                    Bardzo dobrze, ze probowal to wcisnac. Na studiach matematycznych na UJ mialem
                    zalosna informatyke w porownaniu z I LO. A po majcy z Zukowskim to 1 rok moglem
                    jechac na luzie.

                    A co do rankingow, to coz...Jestesmy na koncu swiata, nawet elektriczka juz tu
                    nie dociera
                    • antyanty1 Re: suwałki to koszmarne miasto 09.06.06, 13:17
                      Gała nie wiem jak uczył informatyki, ale z tego co piszecie to jeśli idzie o
                      programowanie uczył on Pascala - języka już praktycznie wymarłego - powinien
                      uczyć języka C - najlepszy dla początkujących, ewentualnie C++ - trochę
                      trudniejszy. Natomiast Malinowski w ogóle nie uczył programowania - zresztą sam
                      pewno nie umiał. A Offica beznadziejnie nauczał - dopiero na studiach
                      dowiedziałem się o możliwosciach Excela - solver, programowanie w Visual Basic w
                      Excelu, formuły tablicowe itd.
                      "Na studiach matematycznych na UJ mialem
                      zalosna informatyke w porownaniu z I LO. A po majcy z Zukowskim to 1 rok moglem
                      jechac na luzie." - też miałem matmę z Żukowskim i rzeczywiście było mi łatwiej
                      np. z analizą matematyczną (dużo ludzi u mnie na 1. roku np. nie zaliczyło
                      analizy matematycznej i algebry - część z nich została wyrzucona a część z
                      powodu tych przedmiotów sama odeszła) na studiach - ale na pewno nie można było
                      "jechać na luzie" na studiach: w końcu w lo nie miałem na matmie z Żukowski nic
                      o całkach potrójnych, liczbach zespolonych, funkcjach uwikłanych czy równaniach
                      różniczkowych - o tym dowiedziałem się na studiach- ale Żukowskiego niemile
                      wspominam, bo jego lekcje były stresujące - stawiał pały za nieznajomość
                      definicji i twierdził, że stres oddziałuje pozytywnie na człowieka :/
                      • kamaoka Re: suwałki to koszmarne miasto 10.06.06, 15:14
                        eh, ale ty bys chcial miec wszytsko podane na tacy, ale tak nie ma, ani na uw
                        ani na pw, bo nie wiem gdzie indziej mozna w wawie dobra informatyke studiowac.
                        i im szybcije sie tego czlowiek nauczy tym lepiej dla niego (szczegolnie w
                        wawie:>).
                        • superkoles2 Re: suwałki to koszmarne miasto 10.06.06, 15:54
                          jest jeszcze szkoła polsko-japońska, ponoć niezła, w rankingach niżej
                        • antyanty1 Re: suwałki to koszmarne miasto 10.06.06, 16:28
                          pol-jap niezły, ale WIT (WIT=wyższa szkoła informatyki stosowanej i zarządzania)
                          lepszy od pol-japu - mamy w Polsce tylko 2 w miarę dobre rankingi - Wprost i
                          Polityka - bo z podziałem na kierunki (w innych rankingach zwalono wszystkie
                          uczelnie w jedną kupę - nie wiem jak mozna porównywać w jednym rankingu akademię
                          medyczną i politechnikę) - we Wproście-najstarszym rankingu w Polsce WIT
                          wyprzedza pol-jap szkoly.wprost.pl/?e=39&c=44 (tu razem sklasyfikowano
                          uczelnie państwowe i prywatne); a w Polityce pol-jap wyprzedza WIT
                          www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead10&news_cat_id=814&news_id=182219&layout=1&forum_id=4770&fpage=Threads&page=text
                          (tu oddzielnie sklasyfikowano uczelnie prywatne i państwowe) ;)
                          ja studiuje na WIT i jestem bardzo zadowolony :)
                          • kamaoka Re: suwałki to koszmarne miasto 10.06.06, 19:49
                            hehe, bingo:] wiedzialam ze studiujesz na prywatnej:]

                            superkoles: to jest mit o tej pol-jap, mozesz mi wierzyc, ze wzgledu na tego
                            swojego chlopaka na infor. na uw, jestem bardzo blisko tematu, a mam tez
                            znajomego na EiTI (informatyka) na PW, wiec naparwde ejstem niezle oblatana. nie
                            chce dolowac anty, ale jak jestes ciekawy jak wyglada sytuacja to mozesz dac mi
                            znac na priva i napisze ci krotka notke o tym jak sie sprawy maja:)
                            ale na pewno, poniewaz jestes inteligentnym czlowiekiem, umiesz sam wyciagac
                            wnioski z tego kto wygrywa w Top Coderze i innych tego typu zawodach. Nikt tam
                            nawet o WIT nie slyszal niestety:/
                            • antyanty1 Re: suwałki to koszmarne miasto 10.06.06, 20:19
                              kamaoka o pol-japie może i mit-nie interesuje mnie pol-jap, ale WIT dorównuje PW
                              - wiem to chociażby z tego, że brałem z PW kolosy z analizy matematycznej od
                              kolegi, który miał ćwiczenia z tą samą osobą co ja i kolosy były prawie
                              identyczne ;) a informatyka jest lepiej wykładana niż na PW - choć pewno na UW
                              informa jest na wyższym poziomie - nie wiem, bo nie mam tam znajomego ani też
                              nigdy nie chciałem studiować na jakimkolwiek uniwerku. Nie zdołujesz mnie sam
                              dobrze wiem, że wybrałem właściwa uczelnię - wiem też, że dużo osób
                              zainteresowanych kierunkiem magisterskim "programowanie gier" po uzyskaniu
                              tytułu inzyniera idzie na WIT specjalnie na ten kierunek. A co do konkursu
                              TopCoder to, że wygrywa w nim kilku samouków-geniuszy z UW to nie świadczy o
                              poziomie UW, jakby brała w tym konkursie połowa studentów UW to jak najbardziej.
                              • kamaoka Re: suwałki to koszmarne miasto 10.06.06, 22:36
                                polowa nie bierze, ale bierze kilkadziesiat a z Twojej? argument z polowa jest
                                bardzo smieszny. tak samo jak wszyscy wiedza ze Staszic to najlepsze LO w wawie
                                ale nie sadze zeby polowa osob stamtad byla olimpijczykami.
                                nie chce Cie dolowac, bo nie twierdze ze nie znajdziesz pracy po swojej szkole,
                                coz, pewnie znajdziesz, tylko sa rozne prace dla informatyka, mniej lub bardziej
                                ambitne ot i tyle, mozna jechac do nvidii do stanow i tam pisac programy (ot
                                taki pierwszy z brzegu pzryklad znajomego), mozna i zakladac sieci osiedlowe. a
                                co do roznicy w kolosach miedzy pw a uw i miedzy pw/uw a prywatnymi to wiem jak
                                jest, cwiczeniowcy na studiach mego chlopaka o tym zawsze dobre anegdoty
                                opowiadaja. ale ja nie chce Cie dolowac, przeciez warszawa Ci sie tak podoba,
                                wszytsko ejst takie lsniace i wyczesane:) bo tak naprawde to radze Ci spojzrce
                                na zycie nieco bardziej obiektywnie. mimo studiowania na panstwowej uczelni
                                potrafie dostrzec jej wady i jakos starac sie ograniczyc ich wplyw na mnie, mimo
                                tego ze bardzo lubie warszawe wiem ze potrafi byc ona okrutna i szara, i ze tak
                                naparwde w porownaniu do wielu stolic europejskich jest po prpostu "wiesniacka":)
                                powodzenia w sesji:)
                                ps. i pamietaj "ze prawie robi wielka roznice":)
                                • antyanty1 Re: suwałki to koszmarne miasto 10.06.06, 23:05
                                  Praca w nvidii ? Heh - Polscy informatycy są chwaleni tylko w Polsce - w USA nie
                                  wiedzą nawet na jakim kontynencie leży Polska - owszem w USA chętnie zatrudniają
                                  polskich informatyków - dlaczego? Bo w USA ciągle jest za mało informatyków, a
                                  także dlatego, że Polscy informatycy są tańsi - ale jakbyś się tym interesowała
                                  to wiedziałabyś, że najchętniej w USA są zatrudniani informatycy z Pakistanu i
                                  Indii (najwięcej informatyków w USA jest właśnie z tych krajów) - dlaczego? Bo
                                  są mega TANI :)
                                  Prawda jest taka, że w przypadku informatyki zupełnie nieważne jest jaką
                                  uczelnię skończysz - liczą się twoje umiejętności - nikt nie zatrudni w Polsce
                                  informatyka po PW czy UW tylko dlatego, ze skończyli te uczelnie - zapytaj swego
                                  chłopaka, ze na dzień dobry w firmie w której starasz się o pracę informatyka w
                                  Polsce dają zadanie do wykonania - to test twoich umiejętności - zrobisz to cię
                                  zatrudnią, nie zrobisz to nie.
                                  kamaoka nie gadaj, że jesteś taka oblatana ;)O pol-japie i ja słyszałem
                                  niepochlebne opinie, ale jak nie wiesz nic o mojej uczelni to nieporównuj jej do
                                  innych prywatnych - nie będę się chwalił swoją uczelnią (zaraz ktoś napewno
                                  napisze: "bo i nie masz czym się chwalić"), bo to nie jest tematem postu - temat
                                  dotyczy Suwałk - tego czy Suwałki są okej czy nie. Nie odbiegajcie od tematu -
                                  mi podoba się Warszawa bardziej od Suwałk - a wam ?
                                  • superkoles2 Re: suwałki to koszmarne miasto 10.06.06, 23:40
                                    zazdroszczę ci takiej zdecydowanej opinii, ja nie mogę do dziś się zdecydować,
                                    które maisto mi się bardziej podoba, chociaż akurat dzisiaj po święcie dni
                                    suwałk - koncercie, teatrze plenerowym i ogniach sztucznych wiadomo że wybieram
                                    suwałki, ale tak ogólnie to nie wiem, dlatego pewnie wybiorę kraków za jakiś
                                    czas, czyli miasto artystów i pojadę na jakiś czas do znajomych ze swojego
                                    środowiska krytyczno-literackiego, w końcu trzeba zacząć płacić zus, moja firma
                                    antykwariat i księgarnia ma na razie problemy lokalowe, czyli nie ma lokalu,
                                    trudno rozwinąć skrzydła w takiej sytuacji
                                    • antyanty1 Re: suwałki to koszmarne miasto 11.06.06, 08:49
                                      superkoleś a jak ci się podoba Kraków-podobno najpiękniejsze Polskie miasto w
                                      porównaniu do Suwałk ?
                                      • superkoles2 Re: suwałki to koszmarne miasto 11.06.06, 14:22
                                        żeby kraków porównać z suwałkami muszę tam dłużej pomieszkać, kilka dni tam a
                                        ileś lat w suwałkach od przedszkola do opola nie dają dobrego porównania,
                                        • wolfgang87 Re: suwałki to koszmarne miasto 11.06.06, 19:35
                                          Ja moge opowiedziec pare slów o Krakowie.
                                          To co rzuca sie w oczy to syf, kila i mogila. Paskudne szare miasto, brudne,
                                          zakorkowane. Tramwaje nie wiedziec czemu wloka sie niemilosiernie, w porownaniu
                                          z Warszawa, to nawet na prostej trasie sie slimacza.
                                          Dodatkowo sprawa inwestycji, architektury, nowoczesnosci - Krakow to kosmiczny
                                          zascianek i prowincja. Wlasnie oprotestowano jakis dworzec autobusow
                                          podmiejskich kolo mnie, bo przeciez zal skwerka. A ze sodoma i gomora sie dzieje
                                          i ten dworzec moglby pomoc, to malo kogo obchodzi.
                                          Cokolwiek fajniejszego i nowego jest zbudowane, to jest zawsze nominowane do
                                          Archi-Szopy. Nowa architektura Krakowa w porownaniu z Wroclawiem i Warszawa (o
                                          innych miastach sie nie wypowiadam) to jest pieklo a niebo.
                                          Ludzie zas calkiem mili, naprawde przyjemne spokojne miasteczko, w niedziele
                                          wrecz jakby wies, tak spokojnie.
                                          Jednak pozytywny klimat miasta tworza turysci, studenci, ale na pewno nie
                                          miejscowi. Miejscowi to koszmarny nepotyzm. Wszystko tu sie dziedziczy,
                                          nauczyciel z nauczyciela. Prawnik z prawnika, profesor z profesora...
                                          O uczelniach nie wypowiadam sie. Jedynie moge powiedziec o UJ. Niby na polskim
                                          poletku jeden z najlepszych, jednak tak jak blizej podejsc to dno totalne.
                                          Dobrze wypada tylko pewnie z Bialymstokiem czy Rzeszowem, ale ogolnie bieda,
                                          nedza, brak pieniedzy, kadra przerozna, lepsza, gorsza. Wszyscy wybitni raczej
                                          wyjezdzaja. Z mojego rocznika 3 bardzo wybitne osoby wyjechaly na zachod i do
                                          Warszawy. Nikt ich tu nie zatrzymal.
                                          Ale tez trzeba dodac niesamowitosc kazdej dzielnicy. Huta, Podgorze, Centrum,
                                          Kazimierz, mnostwo fortow i historii. To chwyta, to naprawde jest swietna sprawa!
                                          Taki wlasnie jest Krakow.
                                          Cudowne miejsce do zycia, ale wcale nie takie wspaniale, wcale nie takie idealne.
                                          Zapraszam na kilka lat, na studia zwlaszcza. A potem...Chyba lepiej gdzie
                                          indziej i dopiero na emeryture wrocic :)
                                          • superkoles2 Re: suwałki to koszmarne miasto 11.06.06, 21:18
                                            zapominasz się, nie wszyscy są informatykami
                                            w krakowie wykładają bardzo znani polonisci, np. michał paweł markowski, henryk
                                            markiewicz, w tym sławny ryszard nycz, autor m.in. "tekstowego świata" i wielu
                                            innych cennych książek, warszawa i nawet wrocław nie mogą się równać swoją
                                            kadrą, najlepsze wydawnictwa z młodą artystyczną ambitną polską literatura to
                                            tylko w krakowie: znak, ha!art, wyd.literackie, w wawie tylko wab, dalej,
                                            super(!) humanistyczne wydawnictwo uniwersitas i całe srodowisko literackie,
                                            krytyczno-literackie - "bunkier sztuki" zarządzany przez igora stokfiszewskiego,
                                            jest największe w krakowie, a nie warszawie, to w krakowie są knajpy lokator i
                                            piękny pies gdzie zbiera się bohema literacka młodego krakowa, to o nich dzieci
                                            będą się uczyć w szkołach za kilka lat, o pisarzach wydawanych przez
                                            ha.art.pl, tak jak o świelickim uczą się już teraz, krakow z kryminału
                                            świetlickiego dwanaście jest fascynujący, więc dla artystów to jest najlepsze
                                            miasto, w którym mogą mieszkać, nie ma tego hałasu i zgiełku co w wawie,
                                            natomiast wrocław jest zbyt młodym polskim miastem by mogło mieć coś takiego jak
                                            legenda zielonego balonika, przybyszewskiego, skrzyneckiego, piotra mareckiego,
                                            noblistów itd. itp.
                                          • antyanty1 Re: suwałki to koszmarne miasto 11.06.06, 21:44
                                            wolfgang no ciekawe spojrzenie - "O uczelniach nie wypowiadam sie. Jedynie moge
                                            powiedziec o UJ. Niby na polskim poletku jeden z najlepszych, jednak tak jak
                                            blizej podejsc to dno totalne.
                                            Dobrze wypada tylko pewnie z Bialymstokiem czy Rzeszowem, ale ogolnie bieda,
                                            nedza, brak pieniedzy, kadra przerozna, lepsza, gorsza."

                                            Ale to co napisałeś o UJ to w gruncie rzeczy można powiedzieć o każdej polskiej
                                            uczelni - w Warszawie nie jest lepiej - przynajmniej na PW też widać potworną
                                            biedę i nędzę - polskie uczelnie nie dorównują tym z Wielkiej Brytanii czy USA -
                                            w rankingu światowym UJ i UW są dopiero na 400 miejscu a Amerykanie sądzą, że
                                            Polska leży w Ameryce Południowej - niestety, ale takie mamy uczelnie - każdy
                                            student mając do wyboru studia na uczelni w USA czy Polsce wybrałby USA.
                                            "To co rzuca sie w oczy to syf, kila i mogila. Paskudne szare miasto, brudne,
                                            > zakorkowane." - naprawdę jest taki szare? Kraków kojarzył mi się zawsze z
                                            najpiękniejszym polskim miastem
                                            • superkoles2 Re: suwałki to koszmarne miasto 11.06.06, 22:00
                                              bo jest ładne, byłem kilka razy w krakowie i mi się podobał, do "ha!artu"
                                              spokojnie z dworca można zajść na plac szczepański, natomiast weź w wawie dojdź
                                              spokojnie do siedziby pisma "lampa" dunina, gdzie są czasami różne spotkania
                                              literackie w "rastrze" na hożej, k*** można się zmęczyć w tym huku zanim się
                                              dojdzie z centralnego czy z każdego innego punktu miasta
                                              • wolfgang87 Re: suwałki to koszmarne miasto 11.06.06, 23:01
                                                co do kultury pisanej, to raczej prawda. wqydawnictwa kwitna.
                                                ja patrze generalnie na miasto jako ktos pragnacy braku zacofania i niestety, w
                                                krakowie nie widze tego braku.

                                                a co do estetyki miasta, to niestety, bede sie upieral - koszmar...
                                                • superkoles2 Re: suwałki to koszmarne miasto 12.06.06, 10:48
                                                  czerski.art.pl - blog informatyka, która też czasami patrzy ogólnie
                                            • kamaoka Re: suwałki to koszmarne miasto 12.06.06, 08:06
                                              zadziwia mnie twoja prostota pojmowania swiata:) niska lokate uw i uj w
                                              rtankingach kojarzysz od razu z tym, ze amerykanie nawet nie wiedza gdzie lezy
                                              polska.
                                              a co do zamoznosci szkol, hehe, robilam ankiete z jednym z dyrektorow jednje ze
                                              szkol prywatnych w warszawie, gdzie jednym z pytan byla wysokosc obrotu w
                                              zeszlym roku. wiem ze gosciu nie podal mi prawdziwej liczby, bo wogole najpierw
                                              nie chcial nic powiedziec, ale w koncu go przekonalam (bo akurat te pytania byly
                                              czystro statystyczne, nie byl to temat ankiety), i suma ktora uslyszalam byla
                                              porazajaca, szla w dziesiatki milionow zlotych....takze jakby ktores z was
                                              zatsanawialo sie nad wlasnym biznesem, to moge zareczyc ze prywtana szkola to
                                              jest rzecz na ktorej sie trzeepie okrutnie duze pieniadze:P
                                              • antyanty1 Re: suwałki to koszmarne miasto 12.06.06, 08:37
                                                > zadziwia mnie twoja prostota pojmowania swiata:) niska lokate uw i uj w
                                                > rtankingach kojarzysz od razu z tym, ze amerykanie nawet nie wiedza gdzie lezy
                                                > polska.

                                                o nie, nie, nie - źle mnie zrozumiałaś - uw czy uj mają 400 miejsce w rankingu,
                                                bo są po prostu złe i nie dorównują uczelniom z USA czy Wielkiej Brytanii - ale
                                                to nic dziwnego, bo w niedawnym artykule Rzeczpospolitej nawet uczelnie z
                                                Niemiec czy Francji są gorsze od tych z USa czy wielkiej Brytanii
                                            • wolfgang87 Re: suwałki to koszmarne miasto 12.06.06, 09:49
                                              No bieda z nedza, ale tez i zle zarzadzanie pieniedzmi.
                                              Wyobrazcie sobie instytut matematyki, na ktorym komputery pochodza z lat
                                              90tych, nie ma porzadnej pracowni dostepnej dla studentow (nawet w bogatym
                                              Amsterdamie jest pracownia dla studentow z bardzo porzadnymi komputerami,
                                              dostepna do 22ej). Wspomne tez o poziomie nauczania informatyki na moim
                                              wydziale - jest duuuzo ponizej I LO. Oczywiscie, nie ma co wymagac za wiele od
                                              matematykow, ale, do diaska, cos tam powinni wyniesc ze studiow.
                                              A kadra matematyczna naprawde przerozna. Z 1/3 personelu mozna by zaryzykowac i
                                              zwolnic - bardzo przecietne towarzystwo. Jak juz pisalem, UJ nie umial
                                              zatrzymac naprawde wybitnych osob. Z czterech - trzy wyjechaly, na brdzo
                                              dogodnych dla siebie warunkach.
                                              Biblioteka ? Hehehe, smiech na sali. Ale to juz bezposrednio wiaze sie z
                                              finansami, i tu juz ciezko winic uniwersytet.
                                              Ale dosc narzekan, w koncu jest poniedzialek, najlepszy dzien tygodnia, co nie?
                                  • kamaoka Re: suwałki to koszmarne miasto 11.06.06, 12:53
                                    nie masz racji i tyle. na stanowisko byle klepacza kodu faktycznie moga wziac
                                    kazdego, ale na cos bardziej ambitnego juz nie, eh, nie bede sie z toba
                                    sprzeczac, bo to faktycznie nie jest temat tego postu, ale po pierwszy, gdyby
                                    twoja szkola cos znaczyla: slyszalabym o niej, a po drugie, wiem, ze o ludzi z
                                    uw wielkie firmy sie osobiscie staraja, nie ma co ukrywac, w polsce liczy sie
                                    p.poznanska, jagiellonski, i uw, no jescze u.wroclawski. oczywiscie, pw tez jest
                                    dobra, ale w nieco innym zakresie. ja bardziej interesuje sie informatyka od
                                    strony pisania naparwde zadziwiajacych kodow, jest wiele konkursow w polsce i na
                                    swiecie, np. w programowaniu zespolowym. i wybacz, ale nigdy nie slyszalam o
                                    twojej szkole w kontekscie tych konkursow.
                                    a teraz zadam byc moze niedyskretne pytanie, nie musisz na nie odp - czy
                                    zdawales na informatyke na uw? lub na pw? bo stary, trzeba miec kasy jak lodu,
                                    zeby jechac do warszawy od razu z celem studiowania na uczelni prywatnej.
                                    • kamaoka Re: suwałki to koszmarne miasto 11.06.06, 13:03
                                      a tak wogole to moze nam superkoles opowiesz o dniach suwalk, co sie dzialo, ale
                                      tak ze szczegolami, ostatnio nie czytam zadnych wiadomosci suwalskich, wiec
                                      nawet nie wiem jaki byl ich program.

                                      a tak ogolnie, faktycznie, zejdzmy z tematu szkol prywtanych i panstwowych, bo
                                      przeradza sie to w standrdowa pyskowke miedzy studentami jednych i drugich. mam
                                      swoje doswiadczenia zwiazane z poszukiwaniem pracy i tym jaka szkole sie konczy,
                                      szkopul byc moze tkwil w tym ze owa praca byla zwiazana z instytucja naukowa i
                                      moze dlatego tam odkladano na oddzielne kupki cv tych z panstwowych i tych z
                                      prywatnych.
                                      ah, tak mi sie pzrypomnialo, ten chlopak co pojechal do nvidii, to firma
                                      sponsoruje mu caly pobyt, place itd, wiec nie sadze zeby byl duzo tanszy od
                                      amerykanow.
                                      • kamaoka Re: suwałki to koszmarne miasto 11.06.06, 13:18
                                        hehe, ta nvidia nie dawala mi spokoju, ale jakos nie potrafilma wyjasnic ci
                                        gdzie tkwi blad w twoim rozumowaniu, teraz juz wiem jak to jasno wytlumaczyc.
                                        ok, zgadzam sie, ze indie staja sie druga krzemowa dolina i ze indyjscy
                                        informatycy sa tansi od amerykanskich, ale... chlopie, no pomysl, jak oni kogos
                                        sciagaja do stanow do centrali to myslisz ze beda mu dawac owa nizsza pensje?
                                        skoro koszt zycia w stanach jest jaki ejst dla wszytskich informatykow? nie
                                        sadze...
                                        ok i na tym skonczmy temat wyzszych szkol, no chyba ze jeszcze zgodzisz sie
                                        wyjawic jak to sie stalo, ze studiuejsz prywatnie, ale jak mowilam, zdaje sobie
                                        sparwe ze to jest niedyskretne pytanie wiec nie mussiz na nie odp.

                                        a wracajac do wawy, to moze powiedz jakie sa twoje ulubione miejsca w warszawie.
                                        np na spedzenie wolnego czasu, albo co lubisz ogladac w warszawie (nie wiem,
                                        moze masz jakies miejsce ktore poraza ciebie swoim pieknem). w ten sposob moze
                                        ja dowiem sie o jakis nowych fajnych miejscach, a moze i postaramy sie ci
                                        pokazac, ze w suwalkach tez mozna znalezc takie "pereleczki":)
                                        pozdrawiam
                                      • superkoles2 Re: suwałki to koszmarne miasto 11.06.06, 14:17
                                        Kto śpiewał na scenie przy tyłach komendy główniej/świerkowa/nowomiejska to nie
                                        wiem, ale było chyba pięciu solistów, w każdym bądź razie tylu widziałem, dwie
                                        solistki, znałem tylko janowskiego wcześniej ze słyszenia, pod tym adresem jest
                                        cały wczorajszy skład od 20 do 22:suwalki.info/imprezy.php
                                        zrobiło się miło dopiero wtedy kiedy kupiłem piwo w takim jednym wielkim piwnym
                                        ogrodzie z zielonymi kapeluszami za 3,50zł. Ale stać z tym piwem gdzie popadnie
                                        i patrzeć się na scenę to się już nie dawało, bo co chwila mnie ktoś szturchał
                                        mocno, aż piwo się wylewało ma trawkę z plastikowego kufla, usiąść pod
                                        parasolami za bardzo nie było możliwe, bo ludzi na full, prawie wszystkie ławki
                                        zajętę, no i ludzie stali z piwem ciasno jeden przy drugim przy metalowych
                                        barierkach oddzielających ogród piwny od reszty widzów niepijących. I zasłaniali
                                        widok tym siedzącym na ławkach. Plusem ogrodu było to, że był blisko sceny, bo
                                        zaczynał się prawie równo ze sceną a kończył daleko dalej. Stanąłem więc przy
                                        samej barierce wciskając się pomiędzy rozbawione kobiety ubrane w niebieskie
                                        dżinsy, niektóre ostro podpite, na oko pochodzące z podsuwalskich wsi, być może
                                        mieszkające i pracujące w suwałkach, ale styl zabawy tych czterdziestolatek
                                        zdradzał upodobanie do zabaw w remizie i przy disco polo, w sumie więc miło się
                                        stało obok nich, bo robiło się coraz weselej przy piwie, tym bardziej że w dniu
                                        suwałk takie swojskie akcenty poruszają czułe struny duszy każdego suwalczanina.
                                        I myślę, że każdy przynajmniej z filmów wie, jak się potrafią świetnie bawić
                                        wiejskie dziewczyny. Ale mieszkając w suwałkach taki ktoś na pewno nie musi
                                        uciekać się do filmów, żeby zobaczyć co to znaczy prawdziwa, zdrowa zabawa, co
                                        to znaczy szaleć. Muzycy coś tam cały czas śpiewali, raz wesołego raz
                                        refleksyjnego, w ucho wpadały mi tylko kobiece single, potem obok zrobiło się
                                        trochę miejsca przy barierkach, to się przesunąłem i opierając się o metal,
                                        kończyłem sączyć piwo, a oni na scenie kończyli śpiewać zapewne szlagiery, bo
                                        muza w moim guście była zbyt nudna, żeby coś z niej spamiętać, życie wnosiły
                                        tylko dunamiczne kobiece głosy, ale już o tym pisałem, nie ma co się powtarzać.
                                        A jakie to były piosenki, to zabij! a nie powiem, bo nie pamiętam. Dobra,
                                        skończyło się piwo, to wyszedłem z ogrodu na wolny przestwór ciżby ludzkiej i
                                        wnet jak nie huknęły petardy na niebie, a to ognie sztuczne się rozświetliły na
                                        granatowym niebie i biły błyskawicami z pięć minut, te wrażenia pamiętam dobrze,
                                        raz sie przybliżały słupy ognia, a potem oddalały od widzów, więc zrozumiałe
                                        były okrzyki zachwytu. A na końcu był jeszcze teatr uliczny plama, którego
                                        namiastkę w każdym tygodniu można zobaczyć na wrocławskim rynku, a więc pokazy
                                        żonglerki zapalonymi pochodniami i kulami ognia, zwłaszcza kule ognia sprawiały
                                        ciekawe wizualizacje, kulami ognia miotali na szczudłach aktorzy przebrani za
                                        czarnoksiężników w czarnych rzeźbionych skórzanych maskach na twarzach. Teatr
                                        był widowiskowy, za chwilę na czarnoksiężników i beżowo - różowe rusałki
                                        żonglujące pochodniami wpadły czarne diabły w czarnych skórach na całym ciele
                                        również z ogniami i te diabły również dały niezły popis ogniowy. Wszystko byłoby
                                        miło, gdyby okrąg zrobiony z metalowych barierek wokół ulicznego teatru nie był
                                        taki ciasny tzn. taki mały, bo tłum się cisnął i zasłaniał widok innym, sam,
                                        mimo że jestem wysoki, obszedłem półkolem zbity ludzki okrąg, nim znalazłem
                                        troche niższych od siebie przy barierkach i ponad ich głowami mogłem obserwować
                                        wydarzenia, nawet torba z pustymi puszkami rzucana w trakcie przedstawienia
                                        nieopodal w ludzi oglądających teatr, nie zdekoncentrowała mnie. Jakaś
                                        dziewczyna, jak dostrzegłem, była wzburzona tym, że jakiś cham rzucił w nią i
                                        kogoś jeszcze torbą pełną pustych puszek, że puszek - usłyszałem od ludzi przy
                                        których stałem. Mimo wszystko uważam, że taki chamski akcent nie zburzył
                                        harmonii tego dnia, bo nadzwyczaj miło mi się wracało rowerem do domu, który to
                                        rower wcześniej przyczepiłem do któryś z barierek, barierki były wszechobecne.
                                        Chociaż naszły mnie takie refleksje jak chamidłowo - kopydłowo, to pomijam je
                                        milczeniem, bo wczorajszy dzień suwałk był udany.
                                        • kamaoka Re: suwałki to koszmarne miasto 11.06.06, 17:53
                                          dziekuje:)
                • filikander Re: suwałki to koszmarne miasto 09.06.06, 17:44
                  Ale zostałam podsumowana ho ho! Ja wróciłam po studiach i czasami narzekam,
                  życie, które prowadzę, to żaden raj, kokosów też nie zarabiam, a mimo to moi
                  znajomi z Warszawy zazdroszczą mi mojej pracy. Bardzo kocham Suwałki i uważam,
                  że wiele można tu zrobić - cieszę się kama, że też chcesz coś robić dla tego
                  miejsca. A co do zarzutu, że w Suwałkach nic się nie dzieje - porównajcie sobie
                  kalendarz imprez Suwałk i Białegostoku ( w końcu naszej miejscowej metropolii) -
                  od razu zmienicie zdanie. Ja wiem, że tajna wolałaby, żeby kilka razy w roku
                  grało "Ich troje" ale nie przesadzajmy, nie wszyscy mają takie gusta, a poza tym
                  tuż za rogiem mamy Wilno i Kowno, a tam dzieją się fajniejsze rzeczy niż w
                  Warszawie.
          • superkoles2 Re: suwałki to koszmarne miasto 08.06.06, 22:16
            ten w takiej drewnianej chacie? wiem o którym mówisz
            • kamaoka Re: suwałki to koszmarne miasto 08.06.06, 23:11
              chodzi ci o ciucholand? nie, nie ten, ten najlepsiejszy jest w murowanym,
              niedokonczonym domu, za cmentarzem 70m w kierunku olecka
          • bionda119 Re: suwałki to koszmarne miasto 19.09.13, 23:05
            a to dopiero porownanie jak bys pisala o papierze toaletowym kolorowym pachnacym i szorstkim,bo takie sa Suwalki szre i szorstkie same prostami i bez kultury,bez peryspektyw na lepsze zycie ,praca aletylko ze znajomosciami oczywiscie mowie o tych lepiej platnych a nie o pracy w sklepie spozywczym W zakladach wykorzystuja ludzi traktuja jak tania sile robocza bez serca ,oni nawet nie wiedza to znaczy dbac o pracownika zrobia krowie oczy i tyle.Mlodzi ludzi wulgarni brak slow,prostaki ze az glowa boli.Suwalki to nie porownanie do zadnego innego miasta tu brak slow ,tu nie ma dobrej pracy ,wszystko drogie przez cholernych litwinow ,ciagle zawyzaja produkty! wyglada na pierwszy rzut oka ze sie rozrasta ale to tylko pozorne i juz nic tu sienie zmieni! plaza to jest max co tu mogli wybudowac i zainwestowac .Ceny miezkan drozsze od bialystockich nawet juz dochodza do 4-5 tys za metr padlo im porzadnie na glowe a to wszystko czemus sluzy zeby wykopc ludzi z suwalk a na ich miejsce wprowadzic tzw nowobogackich i warszawiakow ktos napewno na tym zarobi! wies sprowadza sie na zywca do miasta ,jest totalnie obnizony poziom kultury a raczej jego brak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka