Gość: kacper
IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl
20.01.03, 20:17
- Oszczędzi się czas potrzebny na zaalarmowanie poszczególnych
służb i na wyjazd do akcji - tłumaczy Sadowski. - Ponadto, te
stanowiska będą tak zbudowane, by razie katastrofy czy klęski
żywiołowej można było dołączyć dowolną służbę, np. specjalistów
z energetyki, osoby odpowiadające za zimowe oczyszczanie dróg
czy pomoc humanitarną
W przypadku Łap wygląda to tak, że w razie wypadku dzwonimy do
CZK (Białystok) tam sprawdzają te wiadomość i oddzwaniają do Łap
z poleceniem wyjazdu. Nie prościej byłoby stworzenie takiego
Centrum w Łapach?