Dodaj do ulubionych

Tur i rycerz Dreptak

27.01.03, 23:31
Przeczytałem w dzisiejszym Kurierze Porannym - artykuł o odprawach i
dwuznacznych warunkach odejścia z pracy, które na odchodne zafundowali sobie
i swoim kolegom Zgrzywa, Ciszewski i Usakiewicz...Tak przy okazji jeszcze
smutniej zrobiło mi się na wiadomość, ze prezydent Białegostoku, podkreślam
Prezydent Białegostoku swoje kolejne 4 lata rządów rozpoczyna od otoczenia
się ludźmi z okolic Wysokiego Mazowiecka, czy też Łomży. Kto jak kto-
rzecznik prezydenta Białegostoku powinien byc Białostoczaninem-tak uważam i
na pewno nie powinien być kojarzony z ludźmi pozbawionymi jakiegokolwiek
wstydu i honoru jak poprzedni Zarząd Województwa. Kto przeczyta rzeczony
artykuł-ten zrozumie do czego piję. Rycerz Zakonu Grobu Bożego nie powinien
się otaczać takimi ludźmi (bo i taki to rycerz...). Już bym chyba wolał w
tej roli, w roli prezydenta Białegostoku rycerza Dreptaka.Przynajmniej umiał
się znaleźć w trudnych sytuacjach. A prezydentowi Turowi dedykuję wierszyk
Świętej Pamięci Andrzeja Waligórskiego:

Dreptak i lew

Neron dzisiaj przeklina,
Poppea także zła,
Zamiast lew chrześcijanina -
To chrześcijanin zjadł lwa.
Lew był zły, prosto z Nubii,
Bestia wielka i chytra,
Ogromnie chrześcijan lubił,
Nawet bez żadnych przypraw.
Chrześcijanin był mizerak,
Ni pętelka, ni hetka,
Wyglądał na fryzjera,
A nazywał się Dreptak.
Cyrk, publiczność, arena,
Zespół gra na formingach,
A Dreptak, ta gangrena,
Zeżarł lwa jak piklinga.
Nawet nie posmakował,
Spojrzał na gnatów kupę.
Podniósł ogon i schował
- To - powiada - na zupę.
Siadł, szpik z kości wysysa
I dozorcy się pyta:
- Widziałem też tygrysa,
Może go wypuścita?
Wiodą go przed cesarza,
Przez tłum dostojnych gości.
- No, chyba żeś się nażarł?
Rzekł Neron nie bez złości.
- Uwolnię cię od stosu.
Mąk i innych opresji.
Lecz powiedz, w jaki sposób
Dałeś radę tej bestii?
Dreptak z zadowoloną
Miną udzielił wywiadu:
- Bardzo źle nas karmiono,
Trzy dni żem nie jadł obiadu.
Lew jadł trzy razy na dzień,
Był tłusty jak perszeron,
No więc w takim układzie...
- Rozumiem - mruknął Neron -
- Lecz jaka na to recepta?
Podyktuj mi ją, proszę.
- Lew ma być głodny - rzekł Dreptak
- A chrześcijanin tłuścioszek!


Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: Tur i rycerz Dreptak IP: 195.117.87.* 28.01.03, 10:30
      Chyba nie rozumiesz sam co piszesz, nie znasz się na prawie i tyle, bo Zgrzywa
      i koledzy sami sobie nie zafundowali odpraw, tylko przepisy, które określają
      wysokość odpraw. Poza tym uważam, że pytanie pod wczorajszym
      artykułem "prześwietnegoi niemomylnego" Nikitorowicza i Kuriera Porannego to
      zwykła manipualacja i dorabianie teorii, bo jak można pytać czytelników: czy
      członkom poprzedniego zarzadu wojewodztwa należy zapłacić za niewykorzystany
      urlop? Ekwiwalent za niewykorzystany urlop należy się każdemu pracownikowi w
      tym kraju, to dlaczego Zgrzywa i inni mieliby być rozliczani na innych zasadach?

      A co otaczania się "niebiałostoczanami" (czyli w twoim rozumieniu kimś
      gorszym?) przez prezydenta Tura, to akurat prezydent wybrał sobie najlepszego
      rzecznika w tym mieście, człowiek zna się na robocie, a poza tym - wbrew twoim
      informacjom - jest białostoczaninem. A w ogóle co to za kryterium -
      białostoczanin czy nie? Chyba jest najważniejsze, żeby znał się na tym co robi.
      Ale ty pewnie jesteś za tym, żeby za politykę informacyjną Urzędu Miasta
      odpowiadał nadal genialny duet Koleśnik-Pogorzelski. To dopiero klasa
      rzecznikowania!!!!!!! Każdy dziennikarz coś o tym wie.

      Ps. pewnie jesteś rozczarowany, że Rycerz Tur nie ciebie wziął na rzecznika?
      • inks Re: Tur i rycerz Dreptak 28.01.03, 11:26
        Nie zdziwiłbym się zbytnio, gdyby za tym nickiem krył się sam rzecznik, albo
        ktoś z ekipy opisywanej w artykule Porannego. Wiem jedno-w każdym zakładzie
        pracy, w tym w Urzędzie Marszałkowskim po pierwszym stycznia wydział kadr
        bardzo intensywnie przypomina o konieczności wykorzystywania zaległych
        urlopów...
    • inks Re: Tur i rycerz Dreptak 28.01.03, 12:36
      Prawo...cóż, dla mnie to tylko bezczelne, świadome wykorzystanie luk tkwiących
      w systemie prawnym. Najgorsze jest to, że Białystok zaczyna przypominać jakiś
      Mordor, krainę zła. Wszyscy widzą, wszyscy wiedzą i ...nic...Nic się nie
      dzieje. Eksponowane stanowiska zajmują ludzie, którzy dopuścili się czynów i
      postępków, które stoją na granicy prawa, są sprzeczne z przyzwoitością,
      nieuczciwe...i co? I nic! Dalej są na tych samych stanowiskach. Gdyby to były
      Niemcy, Holandia, Szwecja-tego samego dnia kiedy wiedza o ich „harcach”
      dotarłaby do wiadomości publicznej żegnaliby się ze swoimi stanowiskami. A u
      nas-jedyne co robią to stwierdzają: „A tak! Zrobiłem to. I co z tego?” Śmieją
      się nam w twarz a w oczach mają jeszcze jedno” No i co idioto? Wykombinowałem
      to mam. I tak mi nic nie zrobisz...” Pamiętna sprawa ul. Czerwonego Kapturka,
      pamiętny wyjazd do RPA, pamiętny odświeżacz do ust. Pamiętne to i
      tamto....Szkoda tej strony na przypominanie wszystkich dokonań naszych
      notabli. Mam tylko pytanie: może pora się obudzić?
      A dla Gościa-taką o to kwestię do zastanowienia: jakie to konkursy, jakie
      postępowania kwalifikacyje decydują o zatrudnaniu urzędników w białostockim
      magistracie? Jak się mierzy ich fachowość, wiedzę, kompetencje? Odpowiem:
      nijak. Bo decyduje klucz towarzysko-partyjny. Od inspektora po naczelnika. I
      kończę ten wątek bo chyba szkoda słów,żeby pisać o tym, o czym wszyscy i tak
      wiedzą. Rzecznikiem w Magistracie nie chciałbym zostać. Chyba za często
      musiałbym się wstydzić za swoich pracodawców...
    • Gość: Ja z Bojar Re: Tur i rycerz Dreptak IP: 212.244.27.* 28.01.03, 18:40
      Inks - nie irytuj się. Białystok wsią stoi.Poprostu O n i są lepsi od nas -
      białostoczan. Są wydajniejsi, sprytniejsi, bardziej przystosowani, żeby być.
      Zazdroszczę tym wszystkim palantom (nie mnie bierz dosłownie tej "zazdroszczę"-
      palant jest palantem) odpornośxci na stressy, parcia do przodu ( alelluja),
      odporności ( pluj mu w oczy a on , że deszcz siąpi). Mamy takich włodarzy, na
      jakich nas stać. A na kogo stać to widać... (pozdrowienia dla plebanów).
      P.S. Gdy Pan Prezydent wręczał spory bukiet róż swojej córze (miłej, fajnej
      kobiecie) podczas wernisażu w Arsenale, to zrobiło mi się smutno, bo bukiet
      ogromny, On prezydent wszystkich Białostoczan czy chcą czy nie, a tu zachowanie
      jak sołtysa z Czarnego Bloku. Ale akceptuję Go, bo kocham porządek świata i tej
      wsi pt. Białystok. I jest mi smutno... I zwiewam jak najdalej mogę. A Ty
      przejmuj pałeczkę i walcz o godność tego popieprzonego miasta. Walcz z córami,
      walcz z synami, walcz z wnuczętami chamstwa ... Chyba, że czynami nobilitują
      się. Ale, gdy widzę Tura (end company) to wiem, że tototo jest
      niereformowalne.Pozdr.
    • inks Re: Tur i rycerz Dreptak 28.01.03, 22:16
      A ja tam uparcie wierzę,że w Białysmtoku mozę być normalnie. Wystarczy tylko w
      kilku miejscahc zatrudnić kilku uczciwych, normalnych ludzi. A rzeczniek
      prezydenta Białegostoku powinien być z Białegostoku, nie dlatego,ze ludzie
      spoza miasta są gorsi, tylko dlatego,że tak wypada i jest kilka kwestii
      regulowanych dobrym zwyczajem. A z Tadeusza A. taki Białostoczanin...eee
      szkoda kóz. Uważam,że tym,ze jest się rodowitym Białostoczaninem należy się
      chwalić, a nie wstydzić: to moje/Wasze miasto. Nie ich! I należy to kultywować
      tak, jak się kultywuje z dziada dziadową "warszawskość" bądź "krakowskość".
      • Gość: saunne Re: Tur i rycerz Dreptak IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 10:24
        inks napisał:

        A rzeczniek
        > prezydenta Białegostoku powinien być z Białegostoku, nie dlatego,ze ludzie
        > spoza miasta są gorsi, tylko dlatego,że tak wypada i jest kilka kwestii
        > regulowanych dobrym zwyczajem.

        zgadzam sie. To jakas paranoja, ze nawet wladze miasta nie promuja swoich
        mieszkancow (czyzby z zalozenia byli gorsi?).
        Wracajac do sprawy naleznosci za zalegle urlopy - to, ze cos jest dozwolone
        przez prawo nie oznacza jeszcze, ze jest sluszne, zwlaszcza jesli sprawuje sie
        publiczne stanowiska lub dzierzy wladze w imieniu spolecznosci i na jej rzecz.
        Sytuacja gospodarcza Bialegostoku nie tylko nie porawila sie w ciagu minionych
        4 lat, ale wrecz ulegla pogorszeniu! W takim wypadku mowienie
        o "umiejetnosciach" i "fachowosci" moze swiadczyc, moim zdaniem, tylko o
        hipokryzji lub co gorsza zaslepieniu autora.


        Uważam,że tym,ze jest się rodowitym Białostoczaninem należy się
        > chwalić, a nie wstydzić: to moje/Wasze miasto. Nie ich! I należy to
        kultywować
        > tak, jak się kultywuje z dziada dziadową "warszawskość" bądź "krakowskość".

        pewnie, ze nasze :) ale jednoczesnie nie znaczy to, ze zamykamy sie na swiat.

        pozdrawiam.
        • chatka_ Re: Tur i rycerz Dreptak 29.01.03, 11:35
          Taak, tur to konik Inksa. :)
          Pozdrawiam!
          • Gość: koro przypominajmy IP: 195.205.214.* 29.01.03, 12:09
            inks-ie nie zgodze sie z toba tylko w jednym. ze szkoda słów, na kolejne
            przypominanie wybryków, czy ujawnianie nieprawidłowości. mówmy o tym stale.
            przypominajmy do znudzenia. wymieniajmy nazwiska tych którzy wykorzystuja
            stanowiska dla osiagania prywatnych korzysci, pietnujmy tych którzy kieruja się
            w swych działaniach nepotyzmem. niech ci ludzie przestaną byc anonimowi, nie
            przestaną być nazywani "oni". za każdą decyzją stoi przecież konkretny
            człowiek. kiedy przyjdą nastepne wybory, nie oszukają wyborców swoimi gładkimi
            hasełkami. wiadomo będzie kto jeździł na safari do rpa, kto na konferencji
            prasowej sprawiał wrażenie pijanego, kto zaś zatrudniał znajomków.
    • inks Re: Tur i rycerz Dreptak 29.01.03, 13:28
      Moim kinikiem nie jest Tur tylko normalność, a raczej...no tak z tego wynika,że
      nienormalność. Po prostu nadziwić się nie mogę,że w biały dzień w w miarę
      cywilizowanym kraju mogą się dziać takie rzeczy i ludzie cierpliwe to znoszą...
      Może przydałaby się jakaś ekipa "gwizdaczy", która chodziłaby po mieście i
      wygwizdywała autorów co bardziej absurdalnych pomysłów i co bardziej
      bezczelnych nieuczciwości? No sam już nie wiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka