Na Zielonych Wzgórzach Carrefour

06.09.06, 08:36
www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060906/BIALYSTOK/60905015
    • Gość: vlad79 Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: 195.177.196.* 06.09.06, 19:58
      eh po dziesięciu latach gadania, zaskarżania, odwoływamia nagle tuz przed
      wyborami samorządowymi jest decyzja pozytywna ( inwestor zgodział się na
      modrenizację okolicznych ulic coby tłuszcza zobaczyła jak to nasz świetobliwy
      prezydent dba o miasto i je modernizyje, tak samo było z kilkoma decyzjami
      pozwalajacymi(!!! )na modernizację kilku kamienic przez prywatnych właścicieli
      (min. koło skrzyrzowania ul. Warszawskiej i Sienkiewicza, przy Lipowej w dawnej
      redakcji kuriera porannego).Na pozytywne decyzje inwestorzy czekali ok
      2lat(!!!!) ( bo to przecierz tragedia ze jakiś budynek w końcu odzyska dawny
      blask i splendor)do tego min rozpoczęte niedawno modernizacje kamienic
      komunalnych przy ul.Lipowej (koło przystanku obok Rocha ,koło cerkwi)kiedy przez
      poprzednie 4 lata kadencji nic nie zostalo zrobione, a tu nagle pzred wyborami
      wysyp inwestycji,aby tłuszcza zoboczyła jaki to nasz prezydent dobry dla swych
      dziadków (białostoczan)
    • fiat_lux Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour 06.09.06, 20:12
      to chyba dobrze. tylko to "wreszcie" zabrzmialo ze strony gazety jak sponsoring
      z carrefour
      dobrze ze tur zarzadal innego projektu i modernizacji ulic. sklepy rzeczywiscie
      wygladaja jak blaszane magazyny. brawa sie dla tura naleza

      jesli to prawda ze ma to cos wspolnego ze zblizajacymi sie wyborami, to
      proponuje wybory organizowac co pol roku - bedziemy mieli stala dzialanie na
      rzecz wyborcow i obywateli
      • Gość: vlad79 Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: 195.177.196.* 06.09.06, 20:20
        fiat_lux napisał:
        > jesli to prawda ze ma to cos wspolnego ze zblizajacymi sie wyborami, to
        > proponuje wybory organizowac co pol roku - bedziemy mieli stala dzialanie na
        > rzecz wyborcow i obywateli
        >

        zapewne tej bogoteri ratuszowej nic innego nie jest w stanie zmobilizować do
        działania na rzecz miasta
    • Gość: meg Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.chello.pl 07.09.06, 14:56
      Nareszcie następny porządny hipermatket w tej zapyziałej mieścinie. Proponuje
      kolejny przy wjeździe do B-stoku od strony Warszawy, bo zawsze zanim dojedziemy
      do okolic Hetmańskiej omal nie dostaniemy wstrząsu mózgu i nie stracimy zębów
      na tych dziurach, wybojach i koleinach. To jak wygląda obwodówka, to tylko
      zasługa Auchan, nie zapominajcie, że hipermarket to rynek zbytu dla lokalnych
      producentów, miejsca pracy dla dotkniętego olbrzymim bezrobociem Białegostoku i
      przede wszystkim remonty i porządny wygląd nietkniętych przez dziesięciolecia
      ulic.
      Oczywiście przy okazji większej inwestycji pojawili się nieśmiertelni
      ekolodzy... A może któryś z nich pochwali się jak przechadza się z workiem i
      zbiera śmieci pod oknami mieszkańców Zielonych Wzgórz, albo może opowie nam,
      jak walczy o sygnalizację świetlną, bezpieczne skrzyżowania, sprząta psie kupy,
      sadzi drzewka...
      Najprościej jest krytykować, a tak się składa, że ile razy jestem w B-stoku i
      jadę obwodówką, tyle razy widzę pękający w szwach parking przy Auchan, zapewne
      zapełniają go ekolodzy, obrońcy małych osiedlowych sklepików, mieszkańcy
      narzekający na hałas i spaliny, antyglobaliści i przeciwnicy wszystkiego co
      obce.
      • Gość: MARTM Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.09.06, 19:40
        jestem jak najbardziej za hipermarketem, ale:

        > bo zawsze zanim dojedziemy
        > do okolic Hetmańskiej omal nie dostaniemy wstrząsu mózgu i nie stracimy zębów
        > na tych dziurach, wybojach i koleinach. To jak wygląda obwodówka, to tylko
        > zasługa Auchan,

        taka sytuacja jest również 100m od słynnego węzła made by auchan (antoniuk)

        > nie zapominajcie, że hipermarket to rynek zbytu dla lokalnych
        > producentów, miejsca pracy dla dotkniętego olbrzymim bezrobociem Białegostoku

        taaaak, a wyidealizowane opinie ciągle w eterze, lokalni producenci to ledwo kilkanaście procent produktów w samym markecie, firmy specjalnie produkujące na potrzeby marketu są w mazowieckim i małopolskim (poczytajcie etykiety, gdzie produkowano spożywkę), bo nie wiem jak jest z ciuchami;

        sama galeria natomiast to już większosć normalnych sklepów markowych, zatem żadnych lokalnych produktów oprócz gastronomii (robionej na miejscu)

        jeżeli coś jest lokalnego w auchan to chyba ziemniaki i ogórki, przywożone z okolicznych pól po cenach nizszych niż koszty produkcji

        mówisz o olbrzymim bezrobociu ? z skąd Ty się urwałeś ? bezrobotni są ci, któzy skończyli podstawówki, albo wolą pić tanie wino, bo teraz roboty jest więcej niz chętnych, poprostu trzeba mieć chęci ruszyć dupę, to wszystko!
        taka sama sytuacja jest w lażdym innym miescie, a gmina bstok ma jedno z mniejszych w polsce! każdy co ambitniejszy dawno pracuje
        problem lezy jedynie w mentalności (wychowanego w PRL na modelu opiekuńczego państwa) społeczeństwa

        > Najprościej jest krytykować, a tak się składa, że ile razy jestem w B-stoku i
        > jadę obwodówką, tyle razy widzę pękający w szwach parking przy Auchan, zapewne
        > zapełniają go ekolodzy, obrońcy małych osiedlowych sklepików, mieszkańcy
        > narzekający na hałas i spaliny, antyglobaliści i przeciwnicy wszystkiego co
        > obce.

        uwierz mi, ze połowa tych samochodów to bielsk, łomża, czarna białostocka, supraśl i zabłudów
        reszta to średnia klasa robiąca zakupy raz na miesiąc (kombi zapakowane, wracamy do domu), ludzie wyższych lotów chodzą na lipową etc

        ja sam kilka razy się spażyłem na syfie z AUCHAN, więc przestałe tam jeździć, a to, ze nie ma takiego drugiego obiektu to problem całego miasta a nie tylko ludzi świadomych

        nevertheless, mam nadzieję, że w końcu stanie coś na tej łące! nie mogę patrzeć na te krzaki i wychodzace z pieskami emerytki!
        • Gość: JA Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.osiedle.net.pl 07.09.06, 23:56
          Eee tam

          Na tej łące to powinni 20 lat temu zasiać drzewa !!!
          I park by był niezły, a nie tam jakieś gó.. będzie widać z bloków, zero zieleni,.
          albo posadzą na odpierdziel jakieś 5 cyprysów

          Nie jestem przeciwna hipermarketom - ale nie w takich miejscach- blee...

          Park był marzeniem, ale tylko marzeniem :]
        • joxi5 Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour 08.09.06, 10:17
          to po co syf kupujesz? w auchanie jest pelno towarow znanych i dostepnych we
          wszystkich sklepach marek. Jesli robie tam zakupy, to kupuje to co i w innych
          sklepach - tyle ze jednak taniej. Jakos nie moge sie zdecydowac na wyprobowanie
          jedzenia z ich logo :/ jesli jednak powstanie carrefour - przestane odwiedzac
          auchana, mimo ze mam blisko.
          A klasa srednia czesto nie ma czasu na zakupy na Lipowej :/ w auchanie
          przynajmniej mozna kupic garnitur, buty czy kiecke na galerii o 20, a nie do
          18.... i to tych samych marek co na lipowej.
        • Gość: meg Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.chello.pl 08.09.06, 12:53
          > mówisz o olbrzymim bezrobociu ? z skąd Ty się urwałeś ? bezrobotni są ci,
          któzy
          > skończyli podstawówki, albo wolą pić tanie wino, bo teraz roboty jest więcej n
          > iz chętnych, poprostu trzeba mieć chęci ruszyć dupę, to wszystko!
          > taka sama sytuacja jest w lażdym innym miescie, a gmina bstok ma jedno z
          mniejs
          > zych w polsce! każdy co ambitniejszy dawno pracuje
          > problem lezy jedynie w mentalności (wychowanego w PRL na modelu opiekuńczego
          pa
          > ństwa) społeczeństwa
          Urwałam się z Białegostoku, jestem po jednym z dwóch najlepszych liceów w tym
          mieście, skończyłam SGH i jestem w przed obroną na UW, nie piję taniego wina,
          ruszam się bez problemu, w PRL-u byłam niemowlakiem, swego czasu chciałam
          zamieszkać w Białymstoku, ale niestety pracy tu nie ma i żadna to tajemnica,
          chyba że chodzi o dobrze płatne nicnierobienie, ponadto dla takich speców jak
          ja nie ma w tym mieście roboty wcale, a już na pewno nie za porzadną pensję.
          Skoro tak dobrza ruszasz dupą to może i robotę masz, nie mam innego pomysłu na
          taki optymizm.
          >uwierz mi, ze połowa tych samochodów to bielsk, łomża, czarna białostocka, supr
          > aśl i zabłudów
          > reszta to średnia klasa robiąca zakupy raz na miesiąc (kombi zapakowane,
          wracam
          > y do domu), ludzie wyższych lotów chodzą na lipową etc
          >
          Oczywiście zakupy w białostockim hipermarkecie robi tzw. przez wielkomiejskich
          Białostoczan okoliczna wiocha, hahaha. Za każdym razem jak tam jestem, spotykam
          byłch sąsiadów, kolegów ze szkoły i ich rodziców, licznych znajomych z każdej
          części miasta, równiez moja rodzina bywa tam regularnie raz w tyg. i są to jak
          najbardziej Białostoczanie.
          Muszę powiedzieć, ze białostocki Auchan to najlepiej zaopatrzony hipermarket
          jaki widziałam. Poza tym można tam kupić większość produktów regionalnych, np.
          białostockie wyroby mięsne, jak i doskonałe artykuły z augustowskiej mleczarni,
          o dobrej jakości artykułów dla dzieciaków i dobrze zaopatrzonym stoisku RTV
          iAGD nie wspomnę.
          Wkurza mnie ta cała białostocka hipokryzja, co Wam przeszkadza, że ktoś coś
          buduje, otwiera, na czymś zarabia... Przestańcie udawać, że chodzicie do
          hipermarketu z bliżej nieokreślonego przymusu (podobnie było z koncertem Dody:
          wszyscy poszli, bo nie mieli nic do roboty, a to przez przypadek, a to coś
          innego).
          Przestańcie udawać i wszystkiego sie wstydzić, bez doszukiwania się przekrętów
          i bez tworzenia teorii spiskowych oczekujcie galerii handlowych, kręgielni,
          multipleksów ikorzystajcie z cywilizacji jak ludzie. Wasze zacietrzewienie,
          pieniactwo, ksenofobia tylko odstrasza inwestorów i hamuje rozwój miasta, po co
          Wam w takim razie lotnisko i inne dobra cywilizacyjne?
          • Gość: sceptyk Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.pl 08.09.06, 13:42
            Nie wiem z ktorej strony on najlepiej zaopatrzony. Wystarczy go porownac
            chociazby z Carrefourem na Wilenskim. No i ceny...
            • Gość: meg Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.chello.pl 08.09.06, 14:03
              chcesz mnie dobić? Carrefour na Wileńskiej jest okropny, ale rozumiem, że masz
              po drodze jadąc do domu?
              • Gość: sceptyk Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.pl 08.09.06, 16:22
                "Sarkazm" ci nie wyszedl. W bialostockim auchan jest syf i drozyzna. Wielu to
                mowi, ale kazdy ma swoja wizje rzeczywistosci. Wystarczy porownac auchan
                bialystok z innymi sklepami tej sieci.
          • Gość: MARTM Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.09.06, 14:35
            > Urwałam się z Białegostoku, jestem po jednym z dwóch najlepszych liceów w tym
            > mieście, skończyłam SGH i jestem w przed obroną na UW, nie piję taniego wina,
            > ruszam się bez problemu, w PRL-u byłam niemowlakiem, swego czasu chciałam
            > zamieszkać w Białymstoku, ale niestety pracy tu nie ma i żadna to tajemnica

            to, ze ktoś skończy 1, albo 3 LO znaczy tylko tyle, że większosć tego okresu życia spędziło się przed książkami, jeśli ktoś ma mózg, a w nim olej to może skończyć 2,4,6,8,11 LO z takim samym skutkiem (SGH, SGGW, UMCS, UJ, KUL etc)

            o poruszaniu (się) to sprawa oczywista, płeć piękna ma to w genach

            >ponadto dla takich speców jak
            > ja nie ma w tym mieście roboty wcale, a już na pewno nie za porzadną pensję.

            a co do pracy, ekhem, w branży ITI nawet w wawie, pozku, krakowie czy wrocku 'z miejsca' nie dostaniesz roboty za dobrą kasę i nie ma co się oszukiwać, że do pensji dochodzi się etapami, a jeżeli w wykwalifikowanym zawodzie to tylko w większych miastach (co to za nowość ?), jeśli rzeczywiście twoje umiejętności pokrywają się z osiągniętymi papierami, to nie wiem co tutaj jeszcze robisz, podszkolić język i na zachód

            > Skoro tak dobrza ruszasz dupą to może i robotę masz, nie mam innego pomysłu na
            > taki optymizm.

            ruszać się dopiero uczę, póki co dobrze mi to wychodzi, a mój pomysł na optymizm to aparat w dłoń i jedziemy gdzie nogi nas zaprowadzą

            > Oczywiście zakupy w białostockim hipermarkecie robi tzw. przez wielkomiejskich
            > Białostoczan okoliczna wiocha, hahaha. Za każdym razem jak tam jestem, spotykam
            >
            > byłch sąsiadów, kolegów ze szkoły i ich rodziców, licznych znajomych z każdej
            > części miasta, równiez moja rodzina bywa tam regularnie raz w tyg. i są to jak
            > najbardziej Białostoczanie.

            cieszę się, że wyczułaś moją ironię, tutaj większosć ludzi juz przestała pisać wprost
            co do zakupów, ekhem, mam pod mieszkaniem 10m sklepy z każdej prawie branży, a różnice rzędu kilkudziesięciu groszy nie pokrywa spalona benzyna czy kupiony bilet autobusowy, chyba ,że się robi zakupy dla rodziny, wtedy może to i jakaś oszczędność, pewnie czasu w głównej mierze

            > Muszę powiedzieć, ze białostocki Auchan to najlepiej zaopatrzony hipermarket
            > jaki widziałam. Poza tym można tam kupić większość produktów regionalnych, np.
            > białostockie wyroby mięsne, jak i doskonałe artykuły z augustowskiej mleczarni
            miło mi to słyszeć, ale czemu siędziwić, skoro to monopolista w promieniu 200km ?!! co do artykułów mięsnych - to dobrze, nie miałem takiej wiedzy, co do RTV - z braku asortymentu i z powodu cen kupuje teraz tylko przez net (tutaj mogę podać konkretne oferty w razie potrzeby)

            > Wkurza mnie ta cała białostocka hipokryzja, co Wam przeszkadza, że ktoś coś
            > buduje, otwiera, na czymś zarabia... Przestańcie udawać, że chodzicie do
            > hipermarketu z bliżej nieokreślonego przymusu (podobnie było z koncertem Dody:
            > wszyscy poszli, bo nie mieli nic do roboty, a to przez przypadek, a to coś
            > innego).
            > Przestańcie udawać i wszystkiego sie wstydzić, bez doszukiwania się przekrętów
            > i bez tworzenia teorii spiskowych oczekujcie galerii handlowych, kręgielni,
            > multipleksów ikorzystajcie z cywilizacji jak ludzie. Wasze zacietrzewienie,
            > pieniactwo, ksenofobia tylko odstrasza inwestorów i hamuje rozwój miasta, po co
            >
            > Wam w takim razie lotnisko i inne dobra cywilizacyjne

            trzeba czytać ze zrozumieniem, od czasu budowy auchana i przebudowy węzła produkcyjna/obwodówka w tej wsi nic się nie zmieniło, wszystko jest blokowane ODGÓRNIE (pewnie byłaś przez ostatnich parę lat mocno zajęta i prasa nie wpadała ci w ręce), jedna siła to rada miasta i (obecnie) wojewoda, reszta to mieszkańcy tzw 'spokojnych' osiedli, którzy nie mają ochoty widzieć za oknem blachy hipermarketowym (o tak, ta pani co chce mieć park na zielonych, to właśnie tacy ludzie), natomiast reszta chce normalnie funkcjonować i mieć te zasrane inwestycje, chę mieć galerie, odnowione centrum i nowe drogi, chcę mieć lotnisko (przez które tyle inwestycji i wydarzeń nas opuszcza!!!!!), przez które być może otworzą mi się drzwi do dalszych wojaży, mógłbym tak długo pisać, ale szkoda mi czasu

            zapraszam do siebie do domu na przegląd archiwalnych gazet
            • Gość: meg Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.chello.pl 08.09.06, 15:21
              > to, ze ktoś skończy 1, albo 3 LO znaczy tylko tyle, że większosć tego okresu
              ży
              > cia spędziło się przed książkami, jeśli ktoś ma mózg, a w nim olej to może
              skoń
              > czyć 2,4,6,8,11 LO z takim samym skutkiem (SGH, SGGW, UMCS, UJ, KUL etc)

              Jaki mózg??? Chyba kasę od nowobogackich rodziców na zakup świadectwa na
              bazarze. Wg Ciebie czytanie książek to jakaś hańba?

              > a co do pracy, ekhem, w branży ITI nawet w wawie, pozku, krakowie czy
              wrocku 'z
              > miejsca' nie dostaniesz roboty za dobrą kasę i nie ma co się oszukiwać, że do
              > pensji dochodzi się etapami, a jeżeli w wykwalifikowanym zawodzie to tylko w
              wi
              > ększych miastach (co to za nowość ?), jeśli rzeczywiście twoje umiejętności
              pok
              > rywają się z osiągniętymi papierami, to nie wiem co tutaj jeszcze robisz,
              podsz
              > kolić język i na zachód

              po pierwsze porządne miasta nie zasługują na prostackie nazewnictwo
              niedouczonych, po drugie ITI to żadna branża, po trzecie nie musze wyjeżdżać,
              bo dobre firmy inwestujące w Polsce same się do mnie zgłaszają, języka, ani
              czterech pozostałych już szkolić nie muszę, bo jak wspominasz, większość czasu
              spędzałam na nauce, co dla Ciebie było pewnie stratą czasu.

              > ruszać się dopiero uczę, póki co dobrze mi to wychodzi, a mój pomysł na
              optymiz
              > m to aparat w dłoń i jedziemy gdzie nogi nas zaprowadzą

              Zanim sie nauczycz dopadnie Cię starość, może jednak trzeba było popracować nad
              sobą w liceum?

              > cieszę się, że wyczułaś moją ironię, tutaj większosć ludzi juz przestała
              pisać
              > wprost
              > co do zakupów, ekhem, mam pod mieszkaniem 10m sklepy z każdej prawie branży,
              a
              > różnice rzędu kilkudziesięciu groszy nie pokrywa spalona benzyna czy kupiony
              bi
              > let autobusowy, chyba ,że się robi zakupy dla rodziny, wtedy może to i jakaś
              os
              > zczędność, pewnie czasu w głównej mierze

              Nie wyczułam żadnej ironii, więc sobie nie pochlebiaj, a co do różnicy
              kilkudziesięciu groszy, to uparcie powtórzę: trzeba było przysiąść do książek,
              bo róznica między produktem w sklepiku na Nowym Mieście a Auchan to 8 zł.
              przelicz to na grosze, jak umiesz...

              > miło mi to słyszeć, ale czemu siędziwić, skoro to monopolista w promieniu
              200km
              > ?!! co do artykułów mięsnych - to dobrze, nie miałem takiej wiedzy, co do RTV
              > - z braku asortymentu i z powodu cen kupuje teraz tylko przez net (tutaj mogę
              p
              > odać konkretne oferty w razie potrzeby)

              Jaki monopolista? To, że ktoś ma w sklepie taki a nie inny towar jeszcze nie
              świadczy o monopolu.
              Kupuję przez net!!! Nie rozśmieszaj mnie! I co? Czekasz miesiąc na przesyłkę z
              zaświatów?

              > trzeba czytać ze zrozumieniem, od czasu budowy auchana i przebudowy węzła
              produ
              > kcyjna/obwodówka w tej wsi nic się nie zmieniło, wszystko jest blokowane
              ODGÓRN
              > IE (pewnie byłaś przez ostatnich parę lat mocno zajęta i prasa nie wpadała ci
              w
              > ręce), jedna siła to rada miasta i (obecnie) wojewoda, reszta to mieszkańcy tz
              > w 'spokojnych' osiedli, którzy nie mają ochoty widzieć za oknem blachy
              hipermar
              > ketowym (o tak, ta pani co chce mieć park na zielonych, to właśnie tacy
              ludzie)
              > , natomiast reszta chce normalnie funkcjonować i mieć te zasrane inwestycje,
              ch
              > ę mieć galerie, odnowione centrum i nowe drogi, chcę mieć lotnisko (przez
              które
              > tyle inwestycji i wydarzeń nas opuszcza!!!!!), przez które być może otworzą mi
              > się drzwi do dalszych wojaży, mógłbym tak długo pisać, ale szkoda mi czasu
              >
              > zapraszam do siebie do domu na przegląd archiwalnych gazet

              ODGÓRNIE... z tego co wiem, wybory samorządowe odbywają się bezpośrednio, więc
              dlaczego nikt z mieszkańców się nie przyznaje do SWOICH przedstawicieli?
              Życzę udanych wojaży do Pcimia Dolnego, widzę po poziomie wypowiedzi, że dalej
              się nie zapuszczasz, stąd ta prostota, nie powiem...pocieszna.
              Z zaproszenia nie skorzystam, mam lepsze zajęcia od przeglądania pierdół.
              • koczisss Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour 08.09.06, 17:21
                Meg, śmieszna jesteś, powiem tylko tyle, bo nie chce mi się odpowiadać
                szczegółowo na Twoje "pierdoły", choćby takie, że Auchan wedle Ciebie nie jest
                monopolistą, bo oczywiście ma konkurencję w postaci innych hipermarketów. Na
                jakim Ty świecie żyjesz?
                Wielka pani się zrobiłaś, Warszawianka zakichana?
                • Gość: vlad79 Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: 195.177.196.* 08.09.06, 18:24
                  "prawdziwa" warszawianka z dziada pradziada, a tak naprawdę przeszczep buraczany
                  ze słomą wystającż z butów
                  • koczisss Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour 08.09.06, 18:30
                    Otóż to, wyjedzie jedna z drugą z Białegostoku, albo innej dziury do warszawki i
                    nagle staje się większym Warszawiakiem niż ten rodowity:)
              • Gość: MARTM Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.09.06, 21:29
                dobra zaczynamy od początku, krok po kroku, prostym językiem, swojskim, białostockim

                > Jaki mózg??? Chyba kasę od nowobogackich rodziców na zakup świadectwa na
                > bazarze. Wg Ciebie czytanie książek to jakaś hańba?

                o co mi chodziło ? a no o to, że jakie LO skończyłaś - nie ma to znaczenia, ktoś zdolny/pracowity dostanie się gdzie zechce pod warunkiem używania rozumu, nauka dla mnie nie jest hańbą (Twoja nadinterpretacja), jak trzeba to się uczyłem, ale mam znajomych w 1LO i mam w 11, ci pierwsi mają presję, wyolbrzymione ambicje i to tyle, ci ostatni są również mądrzy i zdolni, są również ci, którzy to wykorzystują i świetnie sobie radzą i są tacy, co liczą na szczęście (koniec końców mam na SGGW bliskich z 1,4 i 11 LO), sam skończyłem 2Lo i uczyłem się wtedy kiedy chciałem/musiałem, ale to nie najważniejsze
                a bazar, skąd to wzięłaś ? doprawdy jestem tym zaskoczony; sam lubię czytać książki, ale ostatnio swój czas przeznaczam na niskobudżetowe wycieczki, to uczy człowieka bardziej niż wyidealizowane powieści :D (preferuję dokumenty, jeżeli już)

                > po pierwsze porządne miasta nie zasługują na prostackie nazewnictwo
                > niedouczonych

                dziękuję, znam je lepiej niż Ty znasz ich właściwe nazwy (danzig, breslau ? - o to Ci chodzi ?! bo masz dobrą szkołę za sobą ?! dziewczyno! daj spokój!) możemy się licytować, wszak po SGH wyścigi zostają we krwii (z zeznań znajomego), a to co zobaczyłem w róznych miejscach wystarczy mi na poczet rzetelnej dyskusji

                > po trzecie nie musze wyjeżdżać,
                > bo dobre firmy inwestujące w Polsce same się do mnie zgłaszają
                więc w czym leży twój problem ? nie rozumiem, zaprzeczasz sama sobie, a to, że inwestują to owszem, właśnie we wrocku, pozku i łodzi, że o warszawie nie wspomnę

                > języka, ani
                > czterech pozostałych już szkolić nie muszę, bo jak wspominasz, większość czasu
                > spędzałam na nauce, co dla Ciebie było pewnie stratą czasu.

                chwytasz się niskich argumentów, dla mnie nauka to nie strata czasu, ale o 5 znanych językach nie zawadzi wspomnić, nieprawdaż ? ponawiam zatem swoje pytanie: masz (będziesz niedługo miała) papiery, języki, firmy inwestują, w czym więc problem z robotą, chyba nie w tym, ze musisz mieszkać w białymstoku ?
                jeżeli tak to jest lepszy pomysł, urządź się gdzie indziej i wróć po parunastu (dziesięciu) latach, będziesz miała odpowiedni poziom życia, status i będziesz 'kimś' w bstoku no i kochane miasto na wyciągnięcie ręki (moze za ten czas coś się zmieni na lepsze ?)

                > Zanim sie nauczycz dopadnie Cię starość, może jednak trzeba było popracować nad
                >
                > sobą w liceum?

                zapóźno już na to, w zyciu zbyt wiele zalezy od przypadku, a już w szczególności gdy nie ma się zaplecza w postaci ustawionych rodziców (jak wspomniałaś) lub znajomości, ewentualnie swoja ciężka praca/podejmowanie ryzyka (jeszcze zależy, co się na szali ryzyka stawia)

                > co do różnicy
                > kilkudziesięciu groszy, to uparcie powtórzę: trzeba było przysiąść do książek,
                > bo róznica między produktem w sklepiku na Nowym Mieście a Auchan to 8 zł.
                > przelicz to na grosze, jak umiesz...

                argument z książkami nie trafiony, choć wydawnictwa współczesne przystosowują program/rodzaj zadań do bardziej realnych warunków, to wciąż nigdzie nie nauczysz się, że na nowym mieście jest drożej niż w auchan, jestem po matmie, trochę jeszcze pamiętam, a z przeliczaniem - daruj sobie takie uszczypliwości, po co to ?

                teraz pytanie z czystej ciekawości
                te 8zł, to różnica w samej marży (jakiego produktu ?), czy jest to moze amplituda z wliczonymi kosztami podróży przez miasto bądź całych zakupów ?
                gwoli ścisłości - w auchan nie zdażyło mi się robić wielkich zakupów, ani też kupować wartościowe rzeczy (no powiedzmy książka 50zł), ale jaki produkt może mieć taką różnicę ? chyba jakiś droższy ciuch czy jak ?

                > Kupuję przez net!!! Nie rozśmieszaj mnie! I co? Czekasz miesiąc na przesyłkę z
                > zaświatów?

                tak, tego również nie przeczytasz w książkach, aparat, mp3, tv, cd, filmy, akumulatory, książki, statyw i tysiące innych 'pierdół' o łącznej wartości idącej w tysiącach zł
                gdybym wszystko to kupił w rtv agd w auchan (a byłem w poszukiwaniu tych towarów!) to zapłaciłbym łącznie kilkaset zł więcej, a to, ze trzeba czekać - no cuż, priorytet idzie 1-2 dni, najczęściej hurtownie z neta są w stolicy, stad krótki czas oczekiwania (chyba nie miałaś na myśli spożywki przez allegro ?!)

                >ODGÓRNIE... z tego co wiem, wybory samorządowe odbywają się bezpośrednio,

                powiedz mi na kogo mam zagłosować, żeby to wszystko ruszyło, a zagłosuję, tylko nie mów mi o blokach pis/lpr/samoobrona i tą komedię, którą wprowadził kaczyński z całym tym cyrkiem

                > Życzę udanych wojaży do Pcimia Dolnego, widzę po poziomie wypowiedzi, że dalej
                > się nie zapuszczasz, stąd ta prostota, nie powiem...pocieszna.

                psychologiem nie jesteś, rzuć ciekawą propozycję, gdzie mam pojechać, to porozmawiamy merytorycznie (zapraszam na skyscrapercity.com, również do działu polskiego) a czy dalej się nie zapuszczam ? hahahaha znowuż te czepianie się najniższych chwytów

                >Z zaproszenia nie skorzystam, mam lepsze zajęcia od przeglądania pierdół.

                a co praktyki się przeciągnęły, czy jednak magisterka jest tak pochłaniająca..., porpostu się oferowałem, a czy są to pierdóły ? hmmm, na podstawie tego zdania mógłbym dużo napisać (nadinterpretować, jak Ty o moim stosunku do nauki hehe), ale poczekam na odpowiedź, jestem bardzo ciekaw :D
                w każdym razie są tam artykuły podsumowujące całą tą ideologię wstrzymywania inwestycji ODGÓRNEGO, nie kłóć w tej materii, jeżeli sama przyznajesz, ze nie jesteś w branży i nie chcesz poznać faktów...
                btw, RYSZARD TUR jest ze śląska, nie dziwne to ?
                • Gość: meg Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.chello.pl 09.09.06, 00:23
                  Masz jeszcze wypieki po napisaniu tych wszystkich andronów?

                  Jeszcze sobie poczekam na kolejne epitety, wiedziałam, że macie kompleksy, ale
                  żeby aż takie???
                  Jeżeli sama tylko Warszawa wyzwala takie pokłady nienawiści...
                  • koczisss Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour 09.09.06, 00:27
                    Kobieto, a skąd Ty się wywodzisz, jak nie z Białegostoku?
                    No tak, mieszkasz w Warszawie i przez to zrobiłaś się lepsza, od
                    małomiasteczkowego plebsu z Białegostoku.
                    No tak, jesteś bardziej Warszawska, jak Warszawiacy z dziada, pradziada.
                    To jest normalne, jak pojedzie prowincja do wielkiego miasta!
                    • Gość: meg Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.chello.pl 09.09.06, 10:17
                      Nie mieszkam w Warszawie. I jak Ci? Trochę się zastanów zanim zaczniesz się
                      pienić. To po pierwsze.
                      Po drugie bycie lepszym nie ma związku z miejscem zamieszkania, tylko tym co ma
                      się w głowie, ale jak to wytłumaczyć komuś, komu słoma wyłazi z buciorów.
                      A po trzecie mieszkańcy Białegostoku nie zasługują na to, żeby ktoś taki
                      nazywał ich małomiasteczkowym plebsem i prowincją. Nie poprawiaj sobie nastroju
                      wmawiając, że inni czują się tak jak Ty.
                      • koczisss Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour 09.09.06, 11:07
                        I do tego skromność od Ciebie bije na odległość. Jestem lepsza, bo mam więcej w
                        głowie:)
                        A skąd wiesz, co inni mają w głowie?
                        Znasz ich, że osądzasz poprzez internet?
                        I nie jest ważne, jakie szkoły pokończyłaś, bo to jeszcze o niczym nie świadczy.
                        Może tak się zdarzyć, że ktoś bijący Ciebie na głowę pod względem inteligencji
                        nie miał szczęścia w życiu, albo musiał pracować i skończył tylko zawodówkę!

                        > Po drugie bycie lepszym nie ma związku z miejscem zamieszkania, tylko tym co ma
                        >
                        > się w głowie, ale jak to wytłumaczyć komuś, komu słoma wyłazi z buciorów.
                        > A po trzecie mieszkańcy Białegostoku nie zasługują na to, żeby ktoś taki
                        > nazywał ich małomiasteczkowym plebsem i prowincją. Nie poprawiaj sobie nastroju
                        >
                        > wmawiając, że inni czują się tak jak Ty.

                        Nie, to nie ja tak myślę o mieszkańcach Białegostoku, a Ty, widać to po Twoim
                        pisaniu. Z Twych postów, aż bije na odległość Twoja wyższość od innych,
                        lepszość, bo przecież skończyłaś "dobry" ogólniak, pracodawcy o Ciebie się
                        zabijają, znasz 5 języków itp., itd. Osoby inteligentne raczej nie afiszują się,
                        jakie to pokończyli szkoły, co potrafią, tylko są skromne. Widać ta Twoja
                        "inteligencja" jest tylko czysto książkową, czyli wykułaś wszystko na blachę,
                        taka z Ciebie inteligentka.
                        Znam kilka osób, które skończyły dobre szkoły, mają jakieś tam fakultety, znają
                        języki, ale w normalnej rozmowie, o życiu, o świecie, sprawiają wrażenie osób,
                        delikatnie mówiąc głupich.
                        Oczywiście w jakiejś tam wąskiej dziedzinie są dobrzy, ale już wszystko w około
                        nie jest ich domeną.
                        Osoba inteligentna, to taka, która interesuje się, zna się, wieloma aspektami
                        życia, a nie tylko jedną dziedziną.
                        Mam wrażenie, że Ty jesteś taka, jak ten koń, który ma klapki na oczach, żeby
                        nie widział świata po bokach i dążył do jednego celu, który widzi przed sobą.
                        Tak jest z Tobą, znasz się na jakiejś branży i na tym byłby koniec!

                        Powtarzam, widać to po Twych postach, Twoja "pseudointeligencja" jest widoczna
                        po przeczytaniu kilku zdań!
                        • Gość: meg Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.chello.pl 09.09.06, 13:26
                          Nigdy nie pisnęłam słówkiem, że jestem od kogoś lepsza, mam wykształcenie, znam
                          języki, pracuję, zarabiam, mam rodzinę, dziecko, JAK SETKI TYSIĘCY DZIEWCZYN W
                          TYM KRAJU, skończyłam dobry ogólniak podobnie jak 300 osób w tym ogólniaku z
                          mojego rocznika, podobnie ze studiami, nie mam problemu z dogadywaniem się ze
                          znajomymi i nikt nigdy nie posądził mnie o okazywanie wyższości. Mało tego, nie
                          byłabym w stanie niczym zaimponować mojemu mężowi, a tym bardziej wzbudzić u
                          Niego takich emocji i zawiści.
                          Jeżeli w takim razie Ty czytając moje posty czujesz się marnie, to świadczy źle
                          o Tobie nie o mnie, to nie jest moja wina, że jesteś gorszy. Sączysz jad tylko
                          dlatego, ze ktoś ma odwagę i siłę zrobić coś na co Ciebie nie stać? I co, mam
                          się schować do norki i udawać, że jestem tłumokiem tylko po to, żebyś poczuł
                          sie lepiej?
                          Rozumiem, że o takich kobietach możesz sobie tylko pomarzyć. Na pewno poczułbyś
                          się ogierem, gdybym napisała, że jestem bezrobotną absolwentką zawodówki "bez
                          zęba na przedzie". A tu co...pokończyli fakultety i sobie coś wyobrażają, nie?
                          A dołożyć im! Co oni sobie wyobrażają! Do łopaty! Wysypywac zboże na tory
                          pseudointeligenci jedni! Prawdziwa inteligencja to gusła i przepowiadanie
                          pogody z lania wosku, prawda? Co tam książki i ciężka praca.

                          • koczisss Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour 09.09.06, 14:51
                            Otóż tak się składa, też mam skończone studia magisterskie na politechnice!
                            Znów mylisz się, odpisując na mój post. Nic, a nic nie zrozumiałaś z tego co
                            wcześniej napisałem, ale to już Twój problem, nie mój!
                            • Gość: meg Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.chello.pl 09.09.06, 15:07
                              Rzeczywiście jest się czym pochwalić... magisterka, chylę czoła, biję sie w
                              piersi:))) Może i nic nie zrozumiałam, tak nisko się nie schylam, 179 cm.
                              wzrostu i lata już nie te:)))
                              • koczisss Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour 09.09.06, 15:14
                                Ja się głupiutka istotko nie chwalę, bo nie mam czym, tylko napisałem o tym,
                                abyś se nie myślała przypadkiem, ze jestem po zawodówce, bo wcześniej to
                                sugerowałaś!

                                A tak w ogóle, magister to mało?
                                Może i tak. Ty to pewnie doktorat masz, a może profesurę?
                                Winszuję w takim razie.
                                Ale teraz już wiem, dlaczego polska nauka tak nisko stoi, skoro taka "mądra"
                                kadra wykłada!

                                > Rzeczywiście jest się czym pochwalić... magisterka, chylę czoła, biję sie w
                                > piersi:))) Może i nic nie zrozumiałam, tak nisko się nie schylam, 179 cm.
                                > wzrostu i lata już nie te:)))

                                Tą odpowiedzą pokazałaś, jaka jesteś wychowana, normalnie chodząca INTELIGENCJA
                                i KULTURA, całą gębą!
                              • Gość: meg Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.chello.pl 09.09.06, 15:20
                                Gratuluję załączników...
                                Doprawdy niezły trzeba mieć talent, żeby spartaczyć takie widoki.
                                Moze kolega MARTM coś zaradzi, wszak to lokalny fotografoczny guru:)))))))))))
                                • koczisss Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour 09.09.06, 15:24
                                  Nie musi Ci się to podobać, a zresztą nigdzie nie napisałem, ze jest specjalistą
                                  w tej dziedzinie.
                                  Oj, nie udało Ci się, jakoś nie jest mi przykro z tego powodu, ze tak powiedziałaś.
                                  Napiszę tylko, ze niektóre zdjęcia były robione słabym aparatem.
                                  • Gość: meg Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.chello.pl 09.09.06, 15:31
                                    To może zachowaj swoje umiejetności na imieniny u cioci i nie gwałć mojej
                                    wrażliwości i poczucia estetyki, o sentymencie do niektórych miejsc nie
                                    wspomnę. Słaby aparat... Znasz przysłowie o baletnicy?
                                    • koczisss Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour 10.09.06, 12:52
                                      A ktoś Cię zmusza do zaglądania tam?
                                      Jakaś chora chyba jesteś, albo z lekka tumanowata!
                                • koczisss Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour 09.09.06, 15:25
                                  Oczywiście, Ty jako chodząca ALFA i OMEGA zrobiłabyś wszystkie zdjęcia lepiej.
                                  Jesteś utalentowane we wszystkich dziedzinach, zapomniałem, przecież kończyłaś
                                  dobry ogólniak.
                                  Respekt!
                                  • Gość: meg Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: *.chello.pl 09.09.06, 15:40
                                    nadal Ci nie wstyd?
                                    Marne stronki, denne wypowiedzi, wplatanie artykulików z lokalnych gazetek,
                                    kompleksy, brak perspektyw, niski poziom, kiepskie wykształcenie, pewnie żadnej
                                    fajnej dziewczyny na horyzoncie, ciepłe kluchy u mamuni, zły aparacik... a tak
                                    fajnie miało być? No cóz nie udało się...
                                    • koczisss Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour 10.09.06, 12:54
                                      Jakie artykuliki z lokalnych gazetek?
                                      O co Ci chodzi dziewczyno?
                                      No, a Twoje wypowiedzi są arcydziełem, możesz od razu starać się o jakieś nagrody!
                      • Gość: vlad79 Re: Na Zielonych Wzgórzach Carrefour IP: 195.177.196.* 10.09.06, 14:27
                        podejrzewam ,że meg jest "manadzerem" stoiska rybnego w Auchoni stąd jej
                        zachwyty nad tą siecią. Do tego te jej księżniczkowskie "ą", "ę" w pseudo-ćwierć
                        yntelygetnym sosie,żenada
                • Gość: meg hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 09.09.06, 15:10
                  Posłychaj MARTM, trudno mi wybaczyć prostackie i ignoranckie nazewnictwo
                  miasta, z którego się wywodzi moja Rodzina i w którym przyszłam na świat.
                  Nieraz słyszałam w Białymstoku, że przyjechałam z... no właśnie, skąd? Żadna
                  Twoja nazwa nie przypominała tego, co znaczy dla mnie moje rodowite i obdarzone
                  wielkim sentymentem miejsce, którego nazwę jak najbardziej znam i szanuję. Tego
                  samego oczekuję od Ciebie, bo Białystok nigdy nie był dla mnie białym,
                  pier..stokiem, ani ruskowiochą, mimo, że delikatnie mówiąc byłam tu
                  prześladowana z racji urodzenia i nigdy nie poczułam, że to moje miasto, tu
                  poznałam co to są kompleksy na tle dużego miasta i ksenofobia.
                  Skończyłam takie liceum a nie inne, nie powiem, że wszystko mi tam pasowało,
                  ale do 11 liceum zdawały dzieciaki z mojej podstawówki, którym nikt nie wróżył,
                  że dostaną się do zawodówki, a o dziwo zdali maturę, tylko ze studiami był
                  problem... zostali z nijaką maturą, bez wykształcenia i szans na cokolwiek.
                  Wyścig szczurów to nie mój problem. Nie muszę rywalizować i porównywać się z
                  innymi. Znam swoją wartość. Brak kompleksów, przebojowość i uroda to moje
                  zalety, jednak zachowane dla najbliższych.
                  Jedynie nie mogę odżałować, że Białystok nie stwarza mi szans na rózwój,
                  dlatego przesiaduję na "obczyźnie", jak wielu innych ludzi. Ponadto dość już
                  mam tych katolicko-prawosławnych sporów, coś niespotykanego w skali chociażby
                  narodowej.
                  Jeżeli chodzi o hipermarket... Nie jestem wielbicielką, ale jak najbardziej
                  zwolenniczką. Różnica ok. 8 zł. dotyczy mleka dla niemowląt o nazwie NAN H.A.2,
                  w sklepie osiedlowym kosztuje 25 zł, w aptece 26, w Auchan 18 (cena bez
                  końcówek groszowych), w Carrefour 16, różnica jest niebagatelna, tym bardziej,
                  że znaczne różnice w cenie dotyczące innych artykułów dla niemowląt są też
                  dośc znaczne, każdy rodzic wie ile tego idzie, ale co to może obchodzić wolnego
                  ducha, któremu obce jest poczucie odpowiedzialności, stabilizacja, porządny
                  zawód i dziecko.
                  W pewnym momencie drogie zabawki kupowane w internecie przestają mieć większe
                  znaczenie, ustalają się wyższe priorytety i cele, wtedy następuje weryfikacja
                  umiejętności i wiedzy, z której się żyje.
                  Mimo, że stać mnie na to czy owo, nie szpanuję szastaniem pieniędzmi, nauczyłam
                  sie szacunku dla pracy i pieniądza, a przepłacanie uważam za śmieszną
                  ekstrawagancję nowobogackich nie służącą niczemu, dlatego ruszę na drugi koniec
                  miasta po mleczko i pieluszki, przy okazji skorzystam z dużego wyboru serów,
                  ryb, wód mineralnych kupowanych zagrzewkami, kupię jakieś ubranko, telewizor do
                  domku letniskowego i blender do zupek. Książki kupuję w księgarni, najlepiej
                  specjalistycznej korzystając z porad fachowca, warzywa na bazarku, mięso w
                  zaprzyjaźnionym mięsnym, pieczywo w piekarni za rogiem, a to wszystko po dobrze
                  zorganizowanej drodze, żeby korzyści z zakupów przewyższyły litry spalonej
                  benzyny.
                  Wszystko jest dla ludzi i trzeba umiec to wykorzystać.
                  • koczisss Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele 09.09.06, 15:17
                    >Brak kompleksów, przebojowość i uroda to moje
                    zalety, jednak zachowane dla najbliższych.

                    No i skromność, zapomniałaś napisać:)
                    • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 09.09.06, 15:21
                      Skromność zarezerwowały zakompleksione nieuki.
                      • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 09.09.06, 15:56
                        Oglądam sobie dalej... O...nawet do Ełku sie kolega zapuścił, o... nawet muchę
                        sfotografował... no,no,no... takich rzeczy uczą na politechnice?, a może
                        znajomi z SGGW pomogli?
                        • nekroskop88 Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele 09.09.06, 16:01
                          Nie kompromituj się kobieto. Jak widać wykształcenie to nie wszystko, trzeba
                          mieć klasę. A ty tej klasy nie posiadasz.
                          • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 09.09.06, 16:07
                            Czy taki nekroskop wie co to klasa? kompromitacja jak najbardziej, grasujesz na
                            tym forum i sam narzucasz ton, nie licz na to, zmusisz mnie do zaniżania
                            poziomu.
                            • nekroskop88 Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele 09.09.06, 16:09
                              Zawsze wydawało mi się, że człowiek wykształcony to człowiek obyty, kulturalny,
                              skromny i po prostu - na poziomie. Muszę zweryfikować swój pogląd.
                              • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 09.09.06, 16:15
                                Wydawało Ci się? Myślałam, że znasz to z własnego doświadczenia...Musisz się
                                jeszcze sporo nauczyć chłopaczku.
                            • koczisss Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele 10.09.06, 12:58
                              Ale jesteś śmieszna. Ty i poziom. Żyjesz w wirtualnym (swoim) świecie i myślisz,
                              ze Ty jesteś wzorem.
                              No, ale z takimi osobnikami tak jest, zawsze myślą, ze są najlepsi.
                              Samokrytyki trochę by się przydało!
                          • Gość: Mikkelson Respect Meg! IP: 81.7.64.* 09.09.06, 16:14
                            A mnie czemus wydaje, že ona jedna z nielicznych na tym forum ma trzezwe
                            myslenie i "klasę". Respect!
                            • Gość: meg Re: Respect Meg! IP: *.chello.pl 09.09.06, 16:58
                              jaka ciszaaaaaaaaaaaaa
                              • Gość: MARTM! Re: Respect Meg! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.09.06, 19:06
                                czytam te wypociny i nie mogę dojsć tołku
                                zaraz się cisza skończy, nie martwcie się
                                • Gość: fan Re: Respect Meg! IP: *.koba.pl 09.09.06, 19:22
                                  Meg, wnioskuję, że masz dziecko. Już teraz mu współczuję. Jeśli wyrośnie z charakterem takiej kpiącej z innych żmiji jak ty, to również można się spodziewać braku szacunku dla niego. Ty go na pewno nie wzbudzasz, pomimo skończenia szkoły wyższej, jak twierdzisz. Ale ktoś ci już tu napisał, że trzeba mieć kulturę i klasę, nawet podczas oceniania czegoś takiego jak czyjeś fotografie. Jeśli się znasz na tym to podaj szczegóły, w których Kocziss się potknął, a nie szydzisz, że muchę sfotografował. Miernota jesteś i tyle.
                                  • zewsi Re: Respect Meg! 09.09.06, 19:30
                                    Dla niektórych i Van Gogh byłby miernotą (gdyby wcześniej im nie powiedzieli,
                                    wiekim malarzem był). Przecież on non stop słoneczniki malował.
                                    • Gość: MARTM Re: Respect Meg! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.09.06, 20:04
                                      > Masz jeszcze wypieki po napisaniu tych wszystkich andronów?
                                      > Jeszcze sobie poczekam na kolejne epitety, wiedziałam, że macie kompleksy, ale
                                      > żeby aż takie???
                                      > Jeżeli sama tylko Warszawa wyzwala takie pokłady nienawiści...
                                      -------------------
                                      to było do mnie ? dziękuje za merytoryczną odpowiedź. poziom iście wysoki


                                      > Moze kolega MARTM coś zaradzi, wszak to lokalny fotografoczny guru:)))))))))))
                                      -------------------
                                      próbowałem prowadzić jakąś tam dyskusję, przynajmniej na moim, bardzo niskim poziomie, ale takie odpowiedzi dają świadectwo Tobie, kurczę, ileż już tego było ?! może jakieś zamówienia na fotki masz ? "a nie, sorry!, dziecko krzyczy, daj mu mleka" - tego typu docinki z Twojej strony nie pokrywają się z zadeklarowanym wcześniej poziomem rozwoju umysłu (i nie mów mi, że kultura bycia i wypowiadania się nie jest związana z elokwencją!)

                                      > Posłychaj MARTM, trudno mi wybaczyć prostackie i ignoranckie nazewnictwo
                                      > miasta, z którego się wywodzi moja Rodzina i w którym przyszłam na świat.
                                      ----------------------------
                                      być może jest to z mojej strony ignoranctwo, ale w takim razie musiałabyć wybaczyć to nie tylko mi

                                      > Twoja nazwa nie przypominała tego, co znaczy dla mnie moje rodowite i obdarzone
                                      > wielkim sentymentem miejsce,
                                      --------------------------
                                      o właśnie! dochodzimy do sedna sprawy
                                      żyjąc tutaj na co dzień (domyślam się, że też mieszkasz tutaj), naprawdę ciężko nie zapomnieć o szarej rzeczywistości a mieć w głowie ten sentyment! jak kiedyś wyjadę i wrócę po długim czasie to bedę idealizował

                                      > bo Białystok nigdy nie był dla mnie białym,
                                      > pier..stokiem, ani ruskowiochą
                                      -------------------------
                                      a dla mnie jest tylko prowincjonalnym miastem, w którym się urodziłem i żyję i interesuje się nim i jego sprawami (co za tym idzie moimi również), a skrót którego uzywam to pospolity skrót używany (nie w złej wierze) w sieci, jeśli Ci to przzeszkadza, to sorry, dla mnie to raczej pieszczotliwy ekwiwalent
                                      i co mnie wyprowadza z równowagi to Twoje bezsensowne dopowiedzenia (pierdzistok), rozwlekające sens całej wypowiedzi, naginające rzeczywistość (po co to ?!!)

                                      > ale do 11 liceum zdawały dzieciaki z mojej podstawówki, którym nikt nie wróżył,
                                      > że dostaną się do zawodówki, a o dziwo zdali maturę, tylko ze studiami był
                                      > problem
                                      ------------------------
                                      widać znałem mądrą/zdolną osobę, będącą (wychodzi na to, że) w mniejszości

                                      > Jedynie nie mogę odżałować, że Białystok nie stwarza mi szans na rózwój,
                                      > dlatego przesiaduję na "obczyźnie", jak wielu innych ludzi. Ponadto dość już
                                      > mam tych katolicko-prawosławnych sporów, coś niespotykanego w skali chociażby
                                      > narodowej.
                                      -----------------------
                                      to jest prawda powszechna, nikt się z tym nie sprzecza

                                      > każdy rodzic wie ile tego idzie, ale co to może obchodzić wolnego
                                      > ducha, któremu obce jest poczucie odpowiedzialności, stabilizacja, porządny
                                      > zawód i dziecko.
                                      -----------------------
                                      puszczają mi nerwy, Koczisss miał rację, zachowujesz się nie asertywnie, ale arogancko z tymi twoimi docinkami i dopisakami, to, ze nie mam dziecka nie znaczy że jestem lekkoduchem, a to, ze zapie..łem na ten swój aparat i osprzęt, to moja sprawa (nie miałaś dzieciństwa i marzeń!?) urodź kolejne dziecko i nażekaj jaki to swiat zły i nie pozwala się kobiecie spełnić

                                      > W pewnym momencie drogie zabawki kupowane w internecie przestają mieć większe
                                      > znaczenie, ustalają się wyższe priorytety i cele, wtedy następuje weryfikacja
                                      > umiejętności i wiedzy, z której się żyje.
                                      ------------------------
                                      super, dzięki za wykład, póki co nie mam możliwości zawojować świata, zajmuję się rzeczami małymi, ale Ty od urodzenia miałaś wielkie horyzonty, nie zajmowałaś się tym, co nie przynosi pieniędzy, a pasji zyciowej też chyba nie masz oprócz ślęczenia na forum i moralizowaniu wszystkich innych niższaych od siebie

                                      > Mimo, że stać mnie na to czy owo, nie szpanuję szastaniem pieniędzmi, nauczyłam
                                      > sie szacunku dla pracy i pieniądza, a przepłacanie uważam za śmieszną
                                      > ekstrawagancję nowobogackich nie służącą niczemu, dlatego ruszę na drugi koniec
                                      > miasta po mleczko i pieluszki, przy okazji skorzystam z dużego wyboru serów,
                                      > ryb, wód mineralnych kupowanych zagrzewkami, kupię jakieś ubranko, telewizor do
                                      > domku letniskowego i blender do zupek. Książki kupuję w księgarni, najlepiej
                                      > specjalistycznej korzystając z porad fachowca, warzywa na bazarku, mięso w
                                      > zaprzyjaźnionym mięsnym, pieczywo w piekarni za rogiem, a to wszystko po dobrze
                                      > zorganizowanej drodze, żeby korzyści z zakupów przewyższyły litry spalonej
                                      > benzyny.
                                      > Wszystko jest dla ludzi i trzeba umiec to wykorzystać.
                                      ----------------------------
                                      jeżeli pijesz do moich tysięcy zostawionych w necie to pisząc to miałem jeden cel - by uświadomić, jak dużo można zyskać kupując inteligentnie, kombinowanie czy kupić marchewkę na jurowieckiej czy w auchanie to odpowiednik myślenia: czy kupię cyfrę (ten sam model) w rtv agd za 1499 czy w necie za 1299, a jeżeli liczby w moim poprzednim poście tak cię frustrują, znaczy, ze masz może jakieś kompleksy na tym punkcie ? tok myślenia iście prowincjonalny niestety, mimo tych wszystkich szkół

                                      > Oglądam sobie dalej... O...nawet do Ełku sie kolega zapuścił, o... nawet muchę
                                      > sfotografował... no,no,no... takich rzeczy uczą na politechnice?, a może
                                      > znajomi z SGGW pomogli?

                                      tego nie zdzierżę, poprostu prostaczka jakich wiele w wielkim mieście BIAŁYSTOK! sorry, masz albo straszne kompleksy, albo się nudzisz i masz wredny, perfidny charakter

                                      życzę miłego bluzgania i chwytania się najniższych argumentów
                                      powyżywaj się meg na mnie, może poprawi ci to humor ? (oferta ze zdjęciami na zamówienie wciąż aktualna! :P)

                                      moje gadu: 2690099
                                      mój mail: martm@wp.pl
                                      • Gość: meg misja spełniona IP: *.chello.pl 10.09.06, 00:53
                                        Jak miło w końcu zobaczyć pogodzonych Białostoczan, aż się łezka w oku kręci...
                                        Nie ma to jak wspólny wróg w osobie MEG.
                                        I nie straszy już ani hipermarket, ani augustowska obwodnica, ani usychające
                                        lipy, i ekolodzy jacyś tacy fajni i miasto nagle stało się przyjazne...
                                        achhhhhhh......
                                        • zewsi Re: misja spełniona 10.09.06, 01:08
                                          Jesteś cudotwórczynią :-)
                                          • Gość: MARTM Re: misja spełniona IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 10.09.06, 12:48
                                            meg skończyły się argumenty ?
                                            nie, poprostu pisanie w stanie mentalnego upośledzenia nie pozwala na prowadzenie dyskusji
                                            lepiej odwrócić kota ogonem
                                            a Kocziss nie jest białostoczaninem
                                            gratuluję meg!
                                            • koczisss Re: misja spełniona 10.09.06, 13:06
                                              Gość portalu: MARTM napisał(a):

                                              > meg skończyły się argumenty ?
                                              > nie, poprostu pisanie w stanie mentalnego upośledzenia nie pozwala na prowadzen
                                              > ie dyskusji
                                              > lepiej odwrócić kota ogonem
                                              > a Kocziss nie jest białostoczaninem
                                              > gratuluję meg!

                                              ???
                                  • koczisss Re: Respect Meg! 10.09.06, 13:01
                                    Ta mucha to nie moja. Zobaczyła ją tu koczisss.go.pl
                                    Większość zdjęć tam znajdujących się nie jest mojego autorstwa.
                                    Ale jak widzimy, ona tego jakoś nie zauważyła.
                                    Bystra jest, nie ma co!:)
                              • Gość: feldmarschall Re: Respect Meg! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 17:27
                                Gość portalu: meg napisał(a):

                                > jaka ciszaaaaaaaaaaaaa

                                Ale ta meg to DNO!!!
                        • koczisss Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele 10.09.06, 12:56
                          Jednak jesteś głupia jak przysłowiowy but!
                          Nie zauważyłaś, że tam zdjęcia wklejały różne osoby?
                          Czytać nauczyli, ale ze zrozumieniem chyba nie!
                          Wysil tą mózgownicę i pomyśl czasem!
                          • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 10.09.06, 13:50
                            Całą dobę Ci zajęło przeglądanie, co masz na własnej stronie? Wczoraj
                            tłumaczyłeś się kiepskim aparatem, dzisiaj przypominasz sobie, że zdjęcia nie
                            są Twoje... poczekam do jutra, może się okaże, że sygnaturę z linkiem ktoś
                            wpakował bez Twojej wiedzy. Halo, o co chodzi? To, że nie chciało mi się
                            dogłębnie analizować amatorszczyzny, to powód do wyzwisk?


                            • koczisss Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele 10.09.06, 13:54
                              Po pierwsze od wczoraj nie zaglądałem tu, a po drugie tam jest jeszcze jeden
                              link i myślałem, że chodzi o tą stronkę.
                              Też nie zauważyłaś?
                              Może idź do lekarza od oczu "MIŚ"!
                            • Gość: fan Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.koba.pl 10.09.06, 13:58
                              Pogrążasz się meg coraz bardziej. Sama zaczęłaś tutaj dyskutować w brzydki sposób i w taki sam sposób ciebie potraktowano. Najlepiej zamilcz lub przynajmniej zacznij pisać na temat. A jest nim, przypomnę: " Na Zielonych Wzgórzach Carrefour".
                              • Gość: vlad79 Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: 195.177.196.* 10.09.06, 14:31
                                podejrzewam ,że meg jest "manadzerem" stoiska rybnego w Auchoni stąd jej
                                zachwyty nad tą siecią. Do tego te jej księżniczkowskie "ą", "ę" w pseudo-ćwierć
                                yntelygetnym sosie,żenada
                                • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 10.09.06, 14:39
                                  Wiesz co vlad79, olanie ciebie to jeszcze pochlebstwo.
                              • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 10.09.06, 14:33
                                Wzięłam udział w dyskusji na temat hipermarketu, gdzie wspomniałam m.in. o
                                bezrobociu, na co kolega MARTM określił bezrobotnego jako nie ruszającego dupą,
                                pijącego tanie wino tłumoka bez podstawówki. Tak się składa, że mimo studiów,
                                pracy i sporego jak na mój wiek doświadczenia zasiliłabym grono bezrobotnych
                                pozostając w Białymstoku. Napisałam również wiele innych rzeczy, ale nie...to
                                nie ważne... jak tylko gdzieś tu wspomnisz, że coś umiesz, ktoś cię docenia,
                                ale jednak gdzie indziej, to od razu wszyscy rzucają sie na ciebie jak hieny.
                                Sami nakręcacie spiralę nienawiści a potem wielkie zdziwienie, że ktoś nie
                                pozostaje Wam dłużny.
                                • Gość: vlad79 Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: 195.177.196.* 10.09.06, 14:47
                                  Gość portalu: meg napisał(a):

                                  > nadal Ci nie wstyd?
                                  > Marne stronki, denne wypowiedzi, wplatanie artykulików z lokalnych gazetek,
                                  > kompleksy, brak perspektyw, niski poziom, kiepskie wykształcenie, pewnie żadnej
                                  >
                                  > fajnej dziewczyny na horyzoncie, ciepłe kluchy u mamuni, zły aparacik... a tak
                                  > fajnie miało być? No cóz nie udało się...

                                  ludzie nie karmcie tego trola - zakompleksionej kretynki która musi sie tu na
                                  tym forum dowartościować. Bo w cztery oczy zapewne nikt nie ma z nią ochoty w
                                  jaki sposób obcować. Jeśli ty masz męża i dziecko to ja jestem kosmonautą...ale
                                  jeśli jakimś cudem tak jest naprawdę (zapewne mężuś po pijaczku wpadł ,bo na
                                  trzeźwo mogłby co najwyzej zwymiotować przebywając w takim towarzystwie -wiec
                                  szantażem zmusiłaś go aby sie z tobą ochajtał mówiąc kilokwialnie, czym
                                  zmarnował życie sobie i swoim biednym niczego winnym dzieciom taką imbecylką
                                  mamusią i żonką.Jesteś tak żałosna , po raz pierwszy spotykam sie z taką głupotą
                                  i ignoranctwem a`la blondynka na forum
                                  • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 10.09.06, 15:06
                                    Ulżyło?
                                    Rozchwytywany analityk finansowy światowej klasy, specjalista rynku
                                    energetycznego, przystojniak w garniturze Bossa publikujący artykuły np. w
                                    Financial Times czy w Harvard Busibess Review i jego żona, zajmująca
                                    się "jedynie" kierownictwem działu powiernictwa papierów wartościowych w jednej
                                    z największych światowych korporacji finansowych, od 10 lat w związku z rocznym
                                    dzieckiem nie zasługują na prostackie i wulgarne epitety imbecyla.
                                    Czy coś z tego rozumiesz?
                                    NIE SĄDŹ INNYCH PO SOBIE VLAD

                                    Wystarszyło wspomnieć o książkach, żeby rozpętać tu piekło. Byłam skromna do
                                    bólu i ostro mi się oberwało za wywyższanie. A teraz co, dla Was jestem
                                    kosmitką.
                                    • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 10.09.06, 15:22
                                      Znowu cisza... vlad ładuje baterie i gorączkowo przegląda słowniki...
                                      • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 10.09.06, 16:23
                                        no jak tam vlad, jeszcze nie wpadłeś na to, że w necie też można znaleźć
                                        słownik wyrazów obcych? to od dzisiaj Twoja podstawowa lektura jak chcesz ze
                                        mną polemizować głąbie.
                                    • nekroskop88 Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele 10.09.06, 16:59
                                      > Rozchwytywany analityk finansowy światowej klasy, specjalista rynku
                                      > energetycznego, przystojniak w garniturze Bossa publikujący artykuły np. w
                                      > Financial Times czy w Harvard Busibess Review i jego żona, zajmująca
                                      > się "jedynie" kierownictwem działu powiernictwa papierów wartościowych w
                                      jednej
                                      >
                                      > z największych światowych korporacji finansowych, od 10 lat w związku z
                                      rocznym
                                      >
                                      > dzieckiem nie zasługują na prostackie i wulgarne epitety imbecyla.


                                      I aż dziw bierze, że nadal pozostałaś prostakiem ze słomą w butach!
                                      • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 10.09.06, 17:21
                                        Jak wspomniałam: nie sądź innych po sobie.
                                        To, że sam masz słomę nie oznacza, że inni mają ten sam problem. Boli, co?
                                        • nekroskop88 Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele 10.09.06, 17:24
                                          Nie, nie boli. Czemu ma boleć?
                                          Po prostu już mam dość czytania Twoich postów, w których co drugie zdanie
                                          wtrącasz jaka to jesteś wspaniała. Nie mam kompleksów, ale kogo interesuje co
                                          robisz w życiu? Masz wielką potrzebę chwalenia się tym co robisz. Mam wrażenie,
                                          że jesteś po prostu pustą lalką, która coś tam osiągnęła, nikt tego nie chwali,
                                          więc pomyślałaś sobie, że wejdziesz na forum i będziesz wypisywać o swoich
                                          osiągnięciach, a wszyscy z rozdziawionymi gębami będą pisać 'och' i 'ach'.
                                          • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 10.09.06, 17:29
                                            W którym miejscu wspomniałam, że jestem wspaniała? Osobiście mam poczucie, że
                                            wiele pracy jeszcze przede mną. Ale skoro masz kompleksy czytając moje posty,
                                            to lat świetlnych Ci nie starczy, żeby osiagnąć jaki taki poziom.
                                            • nekroskop88 Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele 10.09.06, 17:32
                                              Ciągle nam wyliczasz swoje życiowe osiągnięcia. Dużo tego, fajnie, zachowaj dla
                                              siebie, bo tutaj NIKOGO to nie interesuje. I nie pochlebiaj sobie, chyba byłbym
                                              debilem, gdybym miał jakieś kompleksy względem Ciebie.
                                              • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 10.09.06, 17:48
                                                ... ktoś wreszczcie podkopał jaśnie panujących na tym forum nekroskopów i
                                                koczisssów.
                                                Jak krowie na miedzy jeszcze raz wytłumaczę: moje osiągnięcia są daleko przede
                                                mną.
                                                Ale skoro to dla Ciebie szczyt... miło mi... na tym etapie.
                                                • nekroskop88 Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele 10.09.06, 17:51
                                                  > ... ktoś wreszczcie podkopał jaśnie panujących na tym forum nekroskopów i
                                                  > koczisssów.

                                                  Chciałabyś, nie tacy jak Ty próbowali :-)
                                                  • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 10.09.06, 17:54
                                                    A jednak komuś się udało... bye, bye:)))))))))))))))
                                                  • nekroskop88 Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele 10.09.06, 17:55
                                                    Na pewno nie Tobie, adios! :-)
                                                • koczisss Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele 10.09.06, 17:55
                                                  Chora jesteś, twierdząc, że Białystok to litewskie miasto, a z ludźmi nie da się
                                                  porozmawiać, bo mówią w niezrozumiałym języku!

                                                  Muszę Cię rozczarować, ale będąc w innych rejonach Polski, niestety, ale nie
                                                  jestem rozpoznawalny, skąd to przybyłem.
                                                  Raz w Gdańsku podczas rozmowy z miejscowym autochtonem, stwierdził on, że jestem
                                                  z południa Polski, z gór. Jak mu powiedziałem skąd, to się zdziwił.

                                                  Nie wszyscy mówią perfekcyjnie w tym mieście. Część tych, którzy przyjechali ze
                                                  wsi zaciąga, ale jest to mniejszość!

                                                  We wszystkich regionach Polski są jakieś naleciałości, widzisz w tym złego?
                                                  Bo ja nie!
                                                  A jeśli widzisz, to jednak jesteś ograniczoną umysłowo istotą!
                                                  Ślązacy, Pyry, Kaszeby, Górale itp., nie wstydzą się swej gwary, swych słów, to
                                                  dlaczego Podlasianie mają?
                                                • koczisss Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele 10.09.06, 17:57
                                                  >... ktoś wreszczcie podkopał jaśnie panujących na tym forum nekroskopów i
                                                  koczisssów.

                                                  Zrobił to, taki sam IMBECYL jak Ty z Łomży!
                                                  Jesteś jego warta, a on Ciebie, pasujecie do siebie, poprzez głupotę, chamstwo,
                                                  bycie!
                                                  • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 10.09.06, 18:13
                                                    Zgaduj zgadula... nie jestem z Białegostoku, z Warszawy ani z Łomży. Znasz inne
                                                    miasta?
                                                    I po co się tak rzucasz?
                                                    Na imbecyla zasłużył ten, który zasłużył, to nie był post do Ciebie.
                                                  • koczisss Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele 10.09.06, 20:19
                                                    Nadal czytasz, ale ni w ząb nie rozumiesz!
                                                    Aż przykro patrzeć!
                                    • Gość: vlad79 Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: 195.177.196.* 10.09.06, 20:09
                                      Gość portalu: meg napisał(a):

                                      > Ulżyło?
                                      > Rozchwytywany analityk finansowy światowej klasy, specjalista rynku
                                      > energetycznego, przystojniak w garniturze Bossa publikujący artykuły np. w
                                      > Financial Times czy w Harvard Busibess Review i jego żona, zajmująca
                                      > się "jedynie" kierownictwem działu powiernictwa papierów wartościowych w jednej
                                      >
                                      > z największych światowych korporacji finansowych, od 10 lat w związku z rocznym
                                      >
                                      > dzieckiem

                                      ^^^^ buehehe teraz jestem już prawie pewien że forumowicz "meg" to głupiutki
                                      ,aczkolwiek trochę wygadany prowokator który w sobie znany sposób (musialby sie
                                      tu wypowiedzieć psychiatra )dowartościowuje sie obrazajac innych interlocutorów
                                      swymi cwiercynteligetnymi pomyjami
                                      • Gość: meg Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.chello.pl 10.09.06, 20:48
                                        rżyj sobie dalej gamoniu, tyle twego.
                                        • Gość: Andrzej Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: 83.151.32.* 10.09.06, 21:33
                                          Wkrótce obronisz doktorat na UW i rozpiera Cię z tego powodu duma. Podkreślasz
                                          na każdym kroku swoje doskonałe wykształcenie. W tym wątku wdałaś się w
                                          dyskusję, która do niczego nie prowadzi. Jak w maglu. Nie masz ważniejszych
                                          problemów? Zachowaj dystans i trzeźwy osąd. Ja widzę tylko, że ta jałowa
                                          dyskusja trwa 4 dni i napsuła już dużo krwi.
                                          Adiunkt (już po obronie).
                                          • Gość: MARTM! Re: hipermarket: zwolennicy i wielbiciele IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 10.09.06, 21:59
                                            straszna niekonsekwencja ze strony meg
                                            cvhciałem sprowokować jakąś tam sensowną wymianę zdań z ludźmi z różnym doświadczeniem życiowym
                                            nie wyszło
                                            raz w miarę konkretna wymiana zdań, a raz zniżenie się do poziomu niektórych tutaj spammerów, nie rowumiem i nie mogę rozgryźć profilu psychologicznego meg, jest zbyt rozlazły, zbyt różny i miejscami prostacki

                                            może faktycznie prowokator ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja