Gość: kochaś
IP: *.neto.pl
06.11.06, 11:30
Ostatnio słyszymy o fali pozwów o separację.
Wydaje mi się, że głównym ich powodem jest rozczarowanie mężczyzny seksem
małżeńskim. One są tylko chętne przed slubem a potem jakby opiły sie bromu.
Zachowania typu "a kupisz mi futerko" są jawnym przykładem prostytucji
małżeńskiej. Czy w każdej kobiecie tkwi ten zły gen, który pcha do takich
zachowań. Mam nadzieję, że są kobiety,które nie mają syndromu prostytutki.
A co wy myslicie na ten temat?