Dodaj do ulubionych

ceny nieruchomości

IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.12.06, 12:12
Powiedzcie, kogo dziś stać na zakup mieszkania czy domu, już nawet nie mówię o
nowym, jak przeglądam ceny to włos na głowie się jeży (nawet ten z którego już
dawno wyłysiałem)
Człowiek dzisiaj nawet 3000zł/m-c mając nie jest w stanie nic takiego kupić...
Mam rację?
Zastanawiam się czy nie nastąpi jakiś krach, bo ceny są zaporowe, i chyba
Polakom łatwiej będzie wyjechać za granicę niż kupować ruiny za kosmiczną kasę
Obserwuj wątek
    • Gość: Abrakadabra Re: ceny nieruchomości IP: 83.238.11.* 07.12.06, 12:19
      Te ceny akurat kształtuje rynek, czyli są ludzie, którzy kupują i akceptują
      taką cenę. Ponadto nieruchomości to nawet na bogatym zachodzie bez kredytu mało
      kto kupuje
      • Gość: Adam Re: ceny nieruchomości IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.12.06, 12:26
        tak tylko w kredyt na 500czy 900 tys dostanie 2% bo chyba nie średnio
        zarabiający nauczyciel, chodzi mi o to czy ceny nieruchomości są adekwatne do
        zarobków i możliwości kredytowych
        • Gość: Abrakadabra Re: ceny nieruchomości IP: 83.238.11.* 07.12.06, 12:30
          To, że takie ceny jakie są i są ludzie, którzy dostają kredyty, i są kupujący
          znaczy się, że ceny są na akceptowalnym przez rynek poziomie.
          W końcu mieszkań na rynku ciągle brakuje, jakby był kłopot z ich zbytem to by
          oznaczało, że ceny osięgneły poziom nie akceptowalny.
          A kredyt na 500 tys, czy 900 - kupujesz mieszkanie takie na jakie cię stać a
          nie rezydencje na 300 M
    • Gość: MARTM! Re: ceny nieruchomości IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.12.06, 12:26
      za mieszkanie trzeba płacić po 2300-3200zł za metr

      równolegle postawją ciągle TBSy
      ci, których nie stać często robią kasę na zachodzie i kupują po powrocie (o ile wracają)

      coraz łatwiej jest też wziąć kredyt mieszkaniowy

      poza tym nie porównasz cen na białostockim rynku mieszkaniowym do warszawskiego czy krakowskiego tudzież gdańskiego

      w białymstoku powstają również szeregówki, od najmniejszych powierzchni do pobajże około 150m^2 w różnej palecie cenowej

      kto to kupuje ?
      na pewno nie studenci, sam znam wiele osób ustawionych w życiu m.in dzięki przediębiorczym rodzicom
      ci sami mając już jakąś bazę do wystartowania własnego biznesu na pewno tej szansy nie zmarnują i spiralka się kręci
      • Gość: Adam Re: ceny nieruchomości IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.12.06, 12:30
        ja mam 46 lat, stałą nienajgorzej płątną pracę, zona też, a jednak max kredyt
        jaki mogą nam dać 220000, za to mogę kupić ruderę
        • Gość: Abrakadabra Re: ceny nieruchomości IP: 83.238.11.* 07.12.06, 12:34
          Twoja zdolność kredytowa pozwala na zakup 62 metrów mieszkania (Uśredniając)
          jak takie Ci nie odpowiada to trzeba było myśleć o tym wcześniej (46 lat to
          późno jak na realizację celów mieszkaniowych)
          • bogo2 Re: ceny nieruchomości 07.12.06, 12:38
            dlaczego sprowadzasz "adama" na ziemie...?
            on tak ,lubi narzekac..
            jeszcze wyjdzie na to , ze to jego wina...;)


            Gość portalu: Abrakadabra napisał(a):

            > Twoja zdolność kredytowa pozwala na zakup 62 metrów mieszkania (Uśredniając)
            > jak takie Ci nie odpowiada to trzeba było myśleć o tym wcześniej (46 lat to
            > późno jak na realizację celów mieszkaniowych)
            • Gość: Abrakadabra Re: ceny nieruchomości IP: 83.238.11.* 07.12.06, 12:45
              Bo nie lubię narzekania ;)
              • ralston Re: ceny nieruchomości 07.12.06, 12:49
                Ale to takie nasze, polskie... Narzekanie znaczy :)
                • Gość: Abrakadabra Re: ceny nieruchomości IP: 83.238.11.* 07.12.06, 12:54
                  Narzekać można, ludzka, rzecz, ale nie w takim tonie.
                  To to samo jakbym płakał na forum publicznym, że mercedesy są drogie i niestać
                  mnie na S klasę, ani na kredyt na nią. (odnośnie tych 500 tysięcy co to kreyt
                  nie sięga) ;)
                  • ralston Re: ceny nieruchomości 07.12.06, 13:30
                    No ja to bym se tak mógł ponarzekać, bo w Warszawie to dopiero są ceny. Ale
                    szczęsliwie udało mi się zaspokoić potrzeby mieszkaniowe jeszcze przed tym
                    szaleństwem cenowym, bo gdyby mi przyszło teraz od zera startować, to na
                    niewiele by mnie było stać...
              • Gość: MS Re: ceny nieruchomości IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.12.06, 12:51
                dlaczego ktoś kto ma więcej niż 30 nie może kupić mieszkania czy domu, dlaczego
                tak krytycznie oceniacie czyjeś marzenia???
                wcale ci się Adam nie dziwię, ja dopiero "wkraczam" w dorosłe życie, ale zakup
                mieszkania jest dla mnie nieosiagalny, nie mam cwanych i ustawionych rodziców,
                jako osoba prowadząca działalnośc nie istnieję dla banków,a mąż zarabia
                niewiele, więc ....
                • Gość: Abrakadabra Re: ceny nieruchomości IP: 83.238.11.* 07.12.06, 12:58
                  dlatego, że mam wiecej niż 30, nie mam rodziców, nie mam firmy pracuję na
                  etacie, małżonka też pracuje na etacie, za przeciętne pensje, a mam mieszkanie
                  takie na jakie mnie stać i jakie odpowiada potrzebom mojej rodziny.
                  PS.
                  Oczywiście uważam że są drogie, ale tak już jest i trzeba się z tym pogodzić.
                  po prostu trzeba sobie uświadomić, że nikt niczego nam nie da, jak sami
                  sobietego nie zapewnimy
                  • ralston Re: ceny nieruchomości 07.12.06, 13:31
                    Święte słowa...
        • Gość: MARTM! Re: ceny nieruchomości IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.12.06, 13:10
          > ja mam 46 lat, stałą nienajgorzej płątną pracę, zona też, a jednak max kredyt
          > jaki mogą nam dać 220000, za to mogę kupić ruderę
          zależy co Cię interesuje (mieszkanie / posesja), lokalizacja i czy bierzesz pod uwagę rynek wtórny

          za 220 tys może nie kupisz wypasionej rezydencji, ale w jakimś bliźniaku nie w centrum spokojnie mógłbyś zamiszkać i zostałoby z 10 tys na urządzenie
          no ale to jest białystok, jak jest w gdyni - nie wiem...
          btw kończą 4 kondygnację sea towers...
          • Gość: MARTM! Re: ceny nieruchomości IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.12.06, 13:13
            i już zupełnie z ciekawości - jak definiujesz ruderę ?
            chodzi o metraż, standard wykończenia, czy też może lokalizację i infrastrukturę wokół ?
            • Gość: idzikczortu Re: ceny nieruchomości IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 07.12.06, 15:21
              Bardzo ciekawe przyblizenie do okreslenia "co uwazam za rudere".
              Biore z opisu "MARTM": na definicje rudery skladaja sie standard wykonczenia,
              infrastruktura wokol i lokalizacja.
              P.S.
              Podniebne ceny mieszkan (domow) w Polsce sa takze wynikiem wejscia Polski na
              rynek miedzynarodowy. Niestety (i stety, to trzebaby wyjasniac), duze
              miedzynarodowe korporacje zaczely lokowac swoje pieniadze w Polsce m.in., na
              rynku mieszkaniowym.
              Poniewaz maja one glebokie kieszenie to i ceny w kraju zaczely zwyzkowac "w try
              miga". Stad sluszne skargi. Nic na to nie poradze ale ceny te jeszcze wyzej
              podskocza w momencie przejscia Polski do strefy "EURO". Jak Polacy moga sobie
              odbic finansowo ten paskudny trend? Ano kupujac teraz dobra trwale np. na
              Bialorusi.
              • ralston Re: ceny nieruchomości 07.12.06, 15:29
                To już prędzej kupować będą w Rumunii i Bułgarii. Na Białoruś jeszcze przyjdzie
                czas.
                Sam bym sobie kupił jakiś domek nad Niemnem...
    • alex.4 Re: ceny nieruchomości 08.12.06, 08:28
      Gość portalu: Adam napisał(a):

      > Powiedzcie, kogo dziś stać na zakup mieszkania czy domu, już nawet nie mówię o
      > nowym, jak przeglądam ceny to włos na głowie się jeży (nawet ten z którego już
      > dawno wyłysiałem)
      > Człowiek dzisiaj nawet 3000zł/m-c mając nie jest w stanie nic takiego kupić...
      > Mam rację?
      > Zastanawiam się czy nie nastąpi jakiś krach, bo ceny są zaporowe, i chyba
      > Polakom łatwiej będzie wyjechać za granicę niż kupować ruiny za kosmiczną kasę

      a: ceny są bliskie poziomu keidy na rynku nieruchomości zapanuje marazm. Ceny nie będą rosły (albo nie bedą rosły szybko) ale raczej nie bedą też spadać. Budownictwo jednak może przystopować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka