Dodaj do ulubionych

Tradycje i wierzenia wigilijne??

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 23:05
Ja znam jedno że tego dnia do domu musi wejść mężczyzna aby przez caly rok
było w domu szczęście. A wy jakie znacie i pamietacie???

Obserwuj wątek
    • cygan37 Re: Tradycje i wierzenia wigilijne?? 17.12.06, 23:40
      Jak parę lat temu spędzałem święta w południowym Tyrolu to w wieczór wigilijny,
      krótko przed wieczerzą wpadła do domu młoda dziewczyna z synkiem.
      W pięknym tradycyjnym stroju biegała po różnych pokojach i wymachiwała
      kadzidłem - takim samym jakiego używają w kościele księża.
      Jak zrozumiałem - oczyszczała domy przed nadejściem Pana.
      • alex.4 Re: Tradycje i wierzenia wigilijne?? 18.12.06, 11:45
        nawiasem mówić polskie zwyczaje wigilijne odsłaniaja pewien bardzo charakterystyczny rys. Np. postne jedzenie, czy tez pusta zastawa dla kogoś kogo nie ma (łączenie go z gościem jest późną racjonalizacją zwyczaju, ktrego początkowe funkcje zostały zapomniane). Słowiańska wigilia z której wywodzą się polskie radycyjne obyczaje była świętem pogańskim poświęconym zmarłym. Tradycyjne związane z tym świetem nałożyły sie na importowane z zachodu święto chrześcijańskie
        • Gość: paradys ach ci Polacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 12:01
          nie dość że nie walczyli z okupantem, nie pomagali żydom w czasie okupacji,
          natychmiast złożyli broń po nastaniu PRL, to jeszcze dodatku poganie. Na
          szczęście mamy alexa4, który wszystko wie i wszystko nam wyjaśni
          • Gość: Stanisław Re: ach ci Polacy IP: *.pools.arcor-ip.net 18.12.06, 18:20
            Tak było.
            Termin zimowego przesilenia celowo został uznany przez kościół bo właśnie
            słowiańskie wierzenia przed chrystianizacją dokładnie w tym samym czasie
            umiejscawiały święto powrotu słońca.
            Łatwiej było kontrolować pogan każąc im świętować święta chrześcijańskie
            dokładnie w te same dni. W taki sam sposób stawiano kościoły w znaczących
            punktach wyznawców np. Swiatowida.
            Kościół na Wawelu postawiono właśnie na miejscu po prastarym chramie pogańskim
            o bardzo dużym znaczeniu. Oczywiście wyburzając chram.
            • Gość: paradys co ty powiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 18:44
              z tego ma wynikać, że boże narodzenie jest obchodzone 25 i 26 grudnia tylko u
              nas albo, że cała europa ugięła się pod słowianami? gwoli ścisłości wyjaśnię
              więc 24 grudnia były rzymskie kalendy i chrześcijaństwo owszem dostosowało się
              do wierzeń pogańskich, ale rzymskich tak samo jak post w wigilię był
              uniwersalny w kościele a nie wymyślony dla słowian. ot, znawcy
              • alex.4 Re: co ty powiesz 19.12.06, 09:55
                Paradys mylisz dwie różne sprawy. Po pierwsze rzeczywiście 25 grudnia to był dzień narodzin Słońca Niezwycięzonego (święto o nie do końca poznanym rodowodzie, obcgodzone było przynajmniej w II w. w Rzymie). Ale wydaje się, ze kościól inaczej dochodzioł do daty Bożego narodzenia (o jednak dłuższy wykład).
                Po drugie 25 grudnia świętowany był nie tylkow rzymie u Słowian również (symbolika przesilenia slonecznego ma oczywiste konotacje religijne i niezaleznie pojawiała się). U słowian w tym czasie przypadało świeto zmarłych z stad nasza wigilia wyglada tak jak wygląda.
                • Gość: paradys niczego z niczym nie mylę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 12:12
                  uważam że ustawienie bożego narodzenia 25 grudnia nie miało żadnego związku
                  akurat z obrzędami słowian, którzy wtedy, gdy ustalono ten termin nie mieli
                  pojęcia że istnieje coś takiego jak chrześcijaństwo. tamten post to była
                  odpowiedź na tekst stanisława, a y alex czasem mógłbyś odpuścić i nie pouczać
                  wszystkich dokoła, co ty myslisz że tylko ty wiesz o powiązaniach między
                  świętami pogańskimi i chrześcijańskimi? zarozumiały jesteś i tyle. poza tym
                  czasem się mylisz
                  • alex.4 błedy paradysa:) 19.12.06, 12:25
                    1 Pierwszy twój bład polega na niezrozumienieniu dosyć prostego faktu. To, ze w chrześcijaśńtwie w pewnym moencie w IV uznono, ze należy obchodzić pamiatke po urodzeniu Jezusa 25 grudnia nie oznacza, ze nie nałozyly się na polska wigilię pogońskie lokalne tradycyjce. przecież nasza wigilia rózni się od wigilii w innych krajach europejskich. ta róznica to lokalna tradycja święta które było słowiańśkie i które nałozyło się na przeniesione święto chrześcijańskie. ma na arzie że etraz zrozumiałęś i nie będziesz bzdurnie interpretował wypowiedzi innych. Albo bowiem nie rozumiesz najprostszych rzeczy, masz kłopoty z czytaniem ze zrpozumieniem, albo wyjatkowo złą wolę
                    2 św. Mikołaj ejste posracią mityczna i wszyscy to wiedzą. Zresztą słusznie został w kosciele katolickim usuniety zlisty swiętych. problem jest z prawosławiem, dla którego nie wiadomo jakich powodów wyrósł on na wielkiego świętego (jakby nie bylo rzeczywiscie wielkich postaci w chrześcijaśńtwie w tym czasie). O bsk Mikołaju nie wie nic żaden z chrześcijańskich autorów zyjących w IV w. A to okres dziejach kościoła dobrze oświetlony przez źródła. Gdyby Mikołaj nie był tylko mitem to ktoś by o nim wiedzial w czasach bliskich jego zycia. Sw. Mikołaj należy do licznej kategorii świetych-meczenników których wymyslano gdy ustały dawno prześladowania i potrzeba było świetych którzy byliby łacznikiem pomiędzy świtaem boskim a ludzkim. W martyrologiach czy zywotach świetych jest całą masa takich legend. część z nich juz w starozytności budzila niedowierzanie (tak św. paweł pierwszy eremira, postać wymyślona przez Hieronima w jego pysze i checi opisania życia pierwszegho eremity. Hieronim chciał dorównać a nawet przewyższyć dziełu Atanazemu). Zamaist powoływać się na Gazetę, lepiej zrobiłbyś gdybys posprawdzał sobie naukowe opracowania:):):)
                    • Gość: paradys błędy alexa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 12:55
                      1. biskup mikoła jest postacią historyczną i wszyscy to wiedzą :), a skreślenie
                      go z listy świętych wynikało z przypisania mu cech, których nie miał 2. co do
                      drugiego to nie ma różnicy zdania między nami tylko jest różnica zdania między
                      mną a osobą która siepodpisuje stanisław. nie przeczę, że słowianie dopasowali
                      do swoich wierzeń to święto. w którym miejscu przeczę mądralo? 3. jesteś
                      bardzij zarozumiały niż myślałerm wyglądasz mi na przeterminowanego magistra co
                      to z trudem zrobił doktorat i frustruje się, że nikt się nie poznał na jego
                      talencie 4. wersja alternatywna: wyglądasz na prowincjonalnego naukowca w sam
                      raz na uniwersytet w białymstoku, którego największym osiągnięciem są
                      publikacje w zeszytach naukowych za 1 punkt lub w materiałach konferencyjnych
                      wydawanych na prawach rękopisu
                      • Gość: paradys co do umiejscowienia świątyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 13:14
                        tu ze Stanisławem nie polemizuję ponieważ najprawdopodobniej tak właśnie było.
                        Dodam jeszcze że wiara w świętych (obca judaizmowi i islamowi), czy kult
                        obrazów (tez obce obu tym wyznaniom) są z kolei pokłosiem wpływów greckich i
                        rzymskich. ale przypisywaniechrześcijaństwu, że się dopasowało akurat do
                        słowian (bo niby dopasowało datę bożego narodzenia do obrzędu słowiańskiego),
                        co wyraźnie stanisław pisze, jest zabawne po prostu. chyba żeby przyjąc tak:
                        wszystkie wymienione pomysły zostały dostosowane do pogańskich obrzędów
                        wszystkich ludów europy i azji, żeby łatwiej było im zaakceptować wiarę
                        chrezścijańską, wtedy wszystko się zgadza. tyle że to akurat uważam za
                        oczywiste i "nie wymagające dowodzenia", więc o co kłótnia
                        • Gość: paradys Mikołaj był biskupem Miry w Azji Mniejszej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 13:22
                          • Gość: paradys ale nie zrobił nic konkretnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 13:24
                            a ego kult jest akurat znów związany z tradycją pogańską
                            • alex.4 nie było św. Mikołaja 19.12.06, 17:27
                              Nic o nim nie wie nikt kto zył w jego czasach. A to okres wyjątkowo dobrze oświetlony przez źródła. Kult św. Mikołaja pojawił się znacznie póxniej i ten świety anleży do dużej liczby świętych wymyslonych po to aby iświetnić swoją miejscowość odpowiednim męczennikiem. W kazdym razie nie mają one żadnej wartości historycznej. Od czasów bollondystów zaczeto odzdzielać rzeczywistość od pieknych legend i weryfikować listę świetych. Wtedy dzięki pracom wielu uczonych podważono większość takich głupiutkich legend - podobny los co św. Mikołąja spotkał też sw. jerzego i kilkadziesiąt innych person, które nigdy nie istniały
                              • Gość: paradys przyjemnej lektury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 17:44
                                www.sztuka.net/palio/html.run?_Instance=www.sztuka.net.pl&_PageID=445&newsId=2620&callingPageId=486&_CheckSum=
                                853453372
                                • Gość: paradys musisz poszukać na piechotę bo nie wchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 17:52
                                  ale warto
                                  • alex.4 św. Mikołaj to tylko legenda 19.12.06, 17:57
                                    Widzisz paradysie w przypadku literatury hagiografixcznej trudno mówić o rzeczywistości. Słuzy ona włąściwie jedynie do odtwarzania mentalność dawnych ludzi a nie do odtwarzania żywotów ich bohaterów. W przypadku "św Mikołaja" brak jest wczesnych źródeł które potwierdzałyby jego istnienie. Jedyne informacje pochodzą z bardzo późnych tekstów, które zawierają same mity. Dlatego powszechnie się odrzuca istnienie tego świętego, podobnie jak kilkudziesięciu innych słynnych świetych, którzy naprawdę nie istnieli, ale potrzebni byli lokalnym społecznościom lub tez sostali powołani do życia przez osoby które szukały odpowiedniego świetego aby opisać ich żywot.
                                    • alex.4 Re: św. Mikołaj to tylko legenda 19.12.06, 18:05
                                      Pierwszą biografię Mikołaja napisano w 9 wieku, najbardziej jednak upowszechniła się jego biografia spisana przez Szymona Metaphrastesa w wieku 10. Czyli św. Mikołaj mialby być świętym o którym nie wiedziano nic przez 6 wieków a potem sobie cudownie przypomniano...:) znamy kilkudziesięciu innych podobnych świętych których wymyslono w średniowieczu. Tak na marginesie to Metaphrastes często tworzył bardzo ciekawych świętych:):):)
                        • Gość: Stanisław Re: co do umiejscowienia świątyn IP: *.pools.arcor-ip.net 19.12.06, 14:33
                          Pewnie masz rację - aż tak dobrze nie jestem obeznany z tematem.
                          odnośnie katedry na Wawelu - to akurat wyczytałem w jakimś przewodniku
                          turystycznym, że budowano ją na fundamentach jakiegoś słowiańskiej świątyni.

                          • Gość: paradys pozdrawiam serdecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 14:38
                            nie chciałem cię urazić, jeśli poczułeś się dotknięty, to przepraszam, po
                            prostu, jak rzekłby antek policmajster wydaje mi się że użyłeś niefortunnego
                            skrótu myślowego, ale nasza rozmowa chyba jest pozbawiona agresji :)
                            przynajmniej nikt nikomu niczego lizać nie każe :)
                        • alex.4 Re: co do umiejscowienia świątyn 19.12.06, 17:31
                          Kult obrazów jest zabroniony przez Torę. Co nie znaczy, że starożytne synagogi nie były okraszane obrazami - najlepszy dowód to Synagoga w Dura Europos. Przykazanie o obrazach w zasadzie nigdy nie było przestrzegane w chrześcijaśńtwie (odkąd można zaobserwować sztukę chrześcijańską). W kazdy razie sztuka chrześcijańśka został poprzedzona sztuką żydowską.
                          Co do wiary w świętych to jest to jedno z rzecy które pojawiaja się w chrześcijaśńtwie w III wieku (tak samo jak pielgrzymki, ruch monastyczny, kult maryjny
                          • Gość: paradys no tak, ponieważ święci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 19:07
                            odpowiadają greckiej i rzyskiej tradycji religijnej
                            • alex.4 Re: no tak, ponieważ święci 20.12.06, 10:44
                              Pierwsze żywoty Mikołaja powstały dopiero w IX wieku czyli ponad 500 lat po jakoby jego życiu. Wniosek jaki z tego wypływa jest dosyć prozaiczny i prosty. ten świety w rzezcywistosci nie istniał. Podobnie jak kilkuset innych świetych którzy nie pojawiają się w wiarygodnych źródłach.
                            • alex.4 Re: no tak, ponieważ święci 20.12.06, 10:51
                              W sumie odpowiadanie tradyjcji żydowskiej wychodzi na to smao, bo ta religia uległą bardzo silnym wpływom greckicm i uległą hellenizacji. Zresztą wydaje się, że nawet w większym stopniu niz może się wydawać. Widzimy w judaizmie odwróćenie się od hellenizmu po 70 roku. Wydaje się, że wcześniej wiele zwyczajów żydowskich było np. w diasporze zarzuconych (tak jak np. obrzezanie, które w Egipcie grecko-rzymskim wedle źródeł papirusowych nie występowało zbyt często). Malowidła w synagodze w Dura Europos to oczywiście grecki wkłąd wkulturę zydowską (ponadto pamietajmy, że judaizm poznajemy przez pryzmat faryzeuszy radykalnej odnogi judaizmu jedynej która przetrwała wielkie powstyania żydowskie i wielkie wymordowanie żydów przez Rzymian w trech wielkich powstaniach: za czsó Nerona i Hadriana w Palestynie, oraz w Egipcie, Mezopotamii, na Cyprze i Cyrenajce za czasów Trajana)
                              Zresztą dziś wydaje się, że Tora powstała dużo później niż do niedawna sądzono. Być może Pentateuch ulegal przemianie jeszcze na poczatku naszej ery. Bardziej prawdopodobne jest to, że uzyskal on obecną formę dopiero za czasów Machabeuszy. dziś w Pieśni and Pieśniami badacze dopatruja się wpływów aleksandryjskiej liryki, w Ezawie widzą dodatek powstały po zajęciu idumei przez Hasmonejczyków itp.
    • zaaz Ano... 18.12.06, 15:52
      Ano...

      www.wege-swieta.wegetarianie.pl/pliki/plakatkarp_5.jpg
      • fiat_lux Re: Ano... 18.12.06, 18:24
        w sklepie w ktorym ja kupuje ryby powiedziano mi ze one nie czuja bolu
        ten sklep powinien byc rowniez umieszony na tej stronie, aby ekolodzy mogli
        napietnowac sklepy w ktorych ryby czuja bol
        • alex.4 Re: Ano... 19.12.06, 09:55
          dokładnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: sbs Re: Ano... IP: 80.50.104.* 23.12.06, 11:31
            A skoro ryby czuja bol i nie rosna na drzewach to niechybnie sa zwierzetami
            czyli sa miesem czyli nie powinno sie ich jesc.
            • alex.4 Re: Ano... 23.12.06, 16:50
              w sredniowieczu uznano, ze bóbr jest daniem postnym bo ma ogon pokryty luskami i zyje w widzie. Choziło o to, ze było duzo postów, a rycerstwo i kler chciał jeść mięso:)
    • fiat_lux Re: Tradycje i wierzenia wigilijne?? 18.12.06, 18:25
      jesli chodzi o wierzenia
      to tradycyjnie jak co roku nie moge uwierzyc jak wiele ludzi nabralo sie na ta
      scieme
      ale lubie wolne i lubie wode, takze nie narzekam mocno
      • alex.4 Re: Tradycje i wierzenia wigilijne?? 19.12.06, 09:57
        Wigilia dziś ma więcej konotacji święta rodzinnego niż religijnego. Symbolika religijna zaciera się wraz z sekularyzacją (ale zawsze ta rodzinna warstwa niezależna od wartswy religijnej była ważna)
        • paroova.alexa Re: Tradycje i wierzenia wigilijne?? 19.12.06, 12:02
          Alex, zgadnij jaką niespodziankę przygotowałem na Wigilijny wieczór. Będziesz
          zachwycony.
          • Gość: paradys co za paradoks: żydowska tradycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 12:16
            kupowanie na wigilię żywego karpia jest u nas pokłosiem żydowksiej tradycji
            kupowania ryb żywych żeby mieć pewność że zostały zabite w sposób koszerny. w
            ten sposób nie lubiący żydów polacy naśladują ich zachowania. to się kojot z
            kotwiczem zmartwią
    • cesior Najwyższy czas 20.12.06, 15:02
      Święta kojarzą się z cierpieniem zabijanych i zjadanych istot :(

      Już najwyższy czas skończyć z okrucieństwem.
      Oszczędź życie milionów istot :)

      Teraz coraz więcej ludzi na Ziemi wypowiada się za wegetarianizmem :)

      al.godsdirectcontact.org
      www.animalsmatter.org
      • Gość: Księżyc Wzrasta ludzka świadomość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 15:30
        Już coraz mniej ludzi specjalnie zamawia zakatrupioną świnkę na rodzinny stół.
        Coraz częściej próbujemy wegetariańskich dań.
        Wzrasta ludzka świadomość :)
        • Gość: paradys a jak to się ma do opinii kościoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 15:43
          że wwigilię nie obowiązuje post i golonka w piwie jest daniem wigilijnym?
          • alex.4 Re: a jak to się ma do opinii kościoła 20.12.06, 15:52
            zwyczaje i kultura sobie a stanowisko ko.sciołą sobie. To dwa różne porządki które wcale nie muszą mieć ze sobą punkty styczności
            • Gość: paradys jako że nie czujesz ironii więc wyjaśnię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 16:47
              mimo że jak się wyrażają ludzie piszący w tym wątku podobno czowiek staje się
              coraz bardziej wrażliwy na krzywdę zwierząt, to jednak "oficjalne" autorytety
              stają się coraz bardziej otwarcie "mięsożerne" i "antyekologiczne" do znudzenia
              powtarzając "człowiek ponad zwierzętami", "człowiek ponad przyrodą", a idee
              związane zekologią dawno nie były tak krytykowane jak dziś. więc byc może ta
              proekologicznaorientacja to złudzenie po prostu, chciałem po prostu (nieudolnie
              sądząc po braku reakcji) wrzucić kamyk do dyskusji o wrażliwości człowieka, a
              ty znowu z tym swoim nauczycielstwem. idź na urlop. święta już
              • alex.4 Re: jako że nie czujesz ironii więc wyjaśnię 20.12.06, 17:30
                Nastawienie proekologiczne coraz bardziej się przyjmuje w całej Europie. Zresztą w Poslce również. Dzis to dopiero pocztek ale w przyszłości zapewne taka postawa będzie coraz bardziej znacząca.
                Oj widzę panie paradys, że trudno wam się dyskutuje kiedy jest mowa o faktach - tak jak pana nieudolna obrona św. Mikolaja:):):)
                • Gość: paradys co do ekologizacji społeczeństwa Europy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 17:44
                  to akurat uważam, że jest to fakt nie wymagający nawet dowodzenia, a po prostu
                  chodziło mi o to, że instytucje społeczne, które mają wspierać ten godny
                  szacunku nurt stają wobec niego okoniem wygłaszając opinie i publikując
                  dokumenty, które są sprzeczne i z tym nurtem i w istocie plują na godne
                  szacunku tradycje (jak nasz post w wigilię). przypomina to żart z
                  filmu "Rozmowy kontrolowane", w którym partyjniacy w wigilię jedli golonkę z
                  piwem, co wcale nieokazało się żartem. nie wiem, co przyroda i zwierzęta
                  zawiniły kościołom, że są tak wobec nich nieprzejednane. a przecież jest
                  jeszcze droga takiego św. Franciszka na przykład. W kwestii karpii: jestem
                  wrogiem kupowania żywego karpia i wydłużania jego męczarni tylko po to żeby
                  tradycji stało się zadość
                  • Gość: paradys a ta antropocentryczna histeria może ten nurt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 17:46
                    zniszczyć
                    • alex.4 Re: a ta antropocentryczna histeria może ten nurt 20.12.06, 17:52
                      ale ów antropocentryzm wcale nie jest taki silny. Wrecz przeciwnie on ulega raczej osłabieniu. Dosyć łatwo to zauwazyć. Co prawda na razie przyjmuje on postać dowartościowania pewnych gatunków ssaków przy równoczesnym traktowaniu innych (często inbteligentniejszych) jak rzecz, ale istnieje wyraźny postep. I zapewne będzie on nadal postepował. Aby nastapiła zmiana w świadomości potrzeba czasu i dojścia do stanu krytycznego po którym nastepuje zmiana
                  • alex.4 Re: co do ekologizacji społeczeństwa Europy 20.12.06, 17:49
                    Ile procent polskich katolików wie kim był sw. Franciszek:)
                    Vasdania socjologiczne ujawniają bardzo słabą wiedzę Polaków o podstawoych zasadach wiary cjrześcijańskiej. Katolików podobno u nas jest ponad 90% ale wierzy w reinkarnacje 20% a kolejne 20% dopuszcza jej istnienie.... katolicyzm u nas to przede wszystkim obrzędowości i zwyczaje a nie wiedza religina
                    • Gość: paradys To akurat prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 17:52
                      a codo ekologizacji współczesnej Europy, to także w Polsce powstało kilka
                      ciekawych rzeczy na ten temat. Zapraszam do poszukiwań, mogę też coś
                      podpowiedzieć, jeśli chcesz. Pozdrawiam
                    • fiat_lux Re: co do ekologizacji społeczeństwa Europy 23.12.06, 21:03
                      alex.4 napisał:

                      > Ile procent polskich katolików wie kim był sw. Franciszek:)
                      > Vasdania socjologiczne ujawniają bardzo słabą wiedzę Polaków o podstawoych zasa
                      > dach wiary cjrześcijańskiej. Katolików podobno u nas jest ponad 90% ale wierzy
                      > w reinkarnacje 20% a kolejne 20% dopuszcza jej istnienie.... katolicyzm u nas t
                      > o przede wszystkim obrzędowości i zwyczaje a nie wiedza religina

                      tak ale za to katolicyzm jest bardziej liberalny co do swoich zasad (to moja
                      opinia). np w katolicyzmie moga istniec tacy co uwazaja ze wszyscy z aids to
                      pedaly i narkomani czyli dewianci na krawedzi prawa, a sa ksieza ktory prowadza
                      roznego rodzaju domy pomocy dla tych z aids
                      sa tez katolicy ktory dopuszczaja do swiadomosci ze jezus mogl miec rodzenstwo,
                      a sa tacy ktorzy uznaja dogmat o tym z jezus byl jedynakiem. nie wspomne juz
                      sytuacji z prezerwatywami czy seksem przedmalzenskim

                      dla porownania z jehowych mozna wyleciec nawet za palenie papierosow
    • alex.4 25 grudnia - dzień narodzin Słonca Niezwyciężonego 20.12.06, 15:47
      25 grudnia obchodzono w ces. rzymskim dzień naroidzin słońca niezwyciężonego Sol Invictus. Geneza tego święta nie ejst jasna. Od 1936 r. wiadomo, ze nie ma ono charakteru wschodniego (artykuł J. Noiville w REA) - w Syrii czy Egipcie ono nie odgrywało większej roli. Dlatego niektórzy uważali, że wprowadził je jeden z III wiecznych cesarzy Aurelian (270-275). Przypuszczebnie to jest nietrafne, przeczy temu świadectwo Juliana Apostaty, który wtyraźnie odróznia święto ustanowione przez Aureliana (w październiku) od starszego święta obchodzonego pod koniec roku. Zresztą znamy potwierdzenia kultu Sol Invictus w Rzymie z II w. (choć trzeba pamietać, ze Sol Invictus oznacza kilka kultów: mitraizm, kult z Emesy propagowany przez Heliogabala, oraz kult propagowany przez cesarzy z III wieku).
      Przez dłuższy czas uznawano, ze chrześcijanie w IV w. postanowili przejąć datę popularnego świeta i nadać jej nowy sens. Dziś wydaje się to duzo bardziej skomplikowane. Wydaje się, że powody dla których chrześcijanie przypisali Boże Narodzenie 25 grudniu były trochę inne (choć też związane z symbolika słoneczną)
      • alex.4 Re: 25 grudnia - dzień narodzin Słonca Niezwycięż 20.12.06, 20:48
        A co do daty Bożego Narodzenia, to początkowo takie święto nie było obchodzone. Jeszcze w III wieku Orygenes mogł anpisać, że jedynie osoby podłe wiedzą kiedy sie urodziły i obchodzą to (nie mogło istniec wtedy zwyczaj powszechnego świętowania Bożego narodzenia, bo Orygenes w takiej sytuacji tego by nie napisał). Pierwsze ślady zainteresowania vhrześcijan tą datą odnajdujemy własnie w III wieku. Zwiazane było to z popularnościa astrologii. W III w. róznie okreslano datę Bożego narodzenia. W Egipcie był rto 6 stycznia, ale przeważały daty wiosenne. Powód był bardzo oczywisty. Boże Narodzenie jako poczetk nowego swiata powinien przypadać w tym samym dniu co stworzenia starego swiata (starozytni bardzo lubili takie połączenia). Ponieważ chzreścijanie wierzyli że poczatek starego świata powinien przypaść na poczatek wiosnę (czyli 25 marca wedle starozytnych) to własnie blisko tej daty określano czas Bozego narodzenia. Z tym, że rózne gminy chrześcijańskie wyznaczały datę Bożego narodzenia róznie (w tym czasie nie ma rozwinietych struktur kościelnych o papiestwie też nie było mowy). Po raz pierwszy data 25 grudnia pojawia się u Chronografa z 354 r. data ta bardzo szybko zdobyła popularnoiść i została wszędzie przyjęta (pewnie istotne było obchodzenie tego samego dnia wielkiego święta pogańśkiego).
        Dziś wydaje się, że 25 grufnia nie ejst prostym przejęciem swięta pogańskiego. Zapewne istotna role odgrywało przekonanie, że wazniejsze niż narodziny była inkarnacja czyli wcielenie, które miało nastąpić na poczatku wiosny. 9 miesięcy + 25 marca daje 25 grudnia. I zapewne taki był powód wyznaczenie świętowania Bożego Narodzenia na 25 grudnia
        • fiat_lux Re: 25 grudnia - dzień narodzin Słonca Niezwycięż 23.12.06, 21:06
          en.wikipedia.org/wiki/Chronology_of_Jesus%27_Birth_and_Death
          • alex.4 Re: 25 grudnia - dzień narodzin Słonca Niezwycięż 24.12.06, 10:42
            Nie ma to nic wspólnego z obliczaniem daty narodzin Jezusa w staroytnści. W starozytności nie patrzono na względy chronologiczne ale mistyczne znaczenie daty.
            Same ewangelie były autorsta ludzi którzy sami jezusa nei znali. Nie interesowali się także kiedy nastąpiły jego urodziny. Wszelkie daty obliczone na podstawuie ich są bez sensu
    • inga65 Ból 21.12.06, 09:41
      Ból

      vege.spinacz.pl/plik_zdj/982.jpg
      • alex.4 Re: Ból 21.12.06, 09:44
        Co jest najbardziej szokujące w Polsce sądy pozwalają na łamanie ustawy sejmowej, która zabrania znecania się nad zwierzętami (sposób traktowania karpii jest znęcaniem się wyjątkowo niehumanitarnym). Sądyoddalają skargę bo w ustawie jest napisane zwierzeta kręgowe (a takimi są ryby) a nie ryby...
      • f.star Re: Ból 22.12.06, 17:00
        Kiedyś wierzyłam, że święta, to czas miłości. Ech.
        Święta, to radość z okrucieństwa, radość z zamęczonego mięsiwa.
        Coraz mocniej przekonuje się, ze jedynym wyjściem z tej patowej sytuacji jest
        przejście na wegetarianizm.
        Kto je mięso, nie zrozumie cierpienia zwierząt:(


        • fiat_lux Re: Ból 23.12.06, 20:58
          f.star napisał:

          > Kiedyś wierzyłam, że święta, to czas miłości. Ech.
          > Święta, to radość z okrucieństwa, radość z zamęczonego mięsiwa.
          > Coraz mocniej przekonuje się, ze jedynym wyjściem z tej patowej sytuacji jest
          > przejście na wegetarianizm.
          > Kto je mięso, nie zrozumie cierpienia zwierząt:(

          widze ze aktywistka. a jaka masz wiadomosc dla zwierzat ktore jedza inne
          zwierzeta. czy one tez nie rozumieja cierpienia zwierzat?

          wegetarianizm jako dieta jest bardziej przyswajalny, ale po cholere dorabiac do
          tego jakas glupia ideologie
    • edico Re: Wieczerza "wigilijna" u dawnych Słowian 23.12.06, 04:54
      Odpowiednikiem świąt Bożego Narodzenia było Święto Godów trwające od ok.21 XII -
      ok.6 I. zaczynające nowy rok.

      Reliktem tych tradycji jest dzisiejsza wieczerza wigilijna, gdzie pusty talerz
      służy zaproszeniu przodków (Dziadów) na wspólną z żywymi ucztę.

      Reliktem Godów jest także wizyta Św. Mikołaja zwanego przez Słowian Dziadem
      Mrozem. Dobrych wynagradzał on prezentem a niepokornym dawał rózgę. Rózga - jak
      wierzono - ma w rękach istoty nadprzyrodzonej moc zadawania długiej i bolesnej
      śmierci, najczęściej od nieuleczalnej choroby zakaźnej.

      Dziad znaczyło - przodek. Pan Mróz - to śmierć. Święty Mikołaj to nikt inny jak
      Weles - czyli władca tamtego świata i sędzia.

      Z okazji nadchodzących świąt życzę wszystkim samych prezentów :))

      Pozdrawiam
      • Gość: paradys odwzajemniam życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 12:18
        a co do komentarza- krótko, konkretnie na temat i bez zbędnych popisów
        • fiat_lux Re: odwzajemniam życzenia 23.12.06, 20:55
          Gość portalu: paradys napisał(a):

          > a co do komentarza- krótko, konkretnie na temat i bez zbędnych popisów

          nie zgadzam sie z ta teoria o dziadku mrozie. to typowo ruska tradycja, nie wiem
          czy nawet nie wspierana przez komunistow aby wymazac religie z tradycji
          wyglada na to ze postac ma korzenie z polowy XIX wieku
          ru.wikipedia.org/wiki/%D0%94%D0%B5%D0%B4_%D0%9C%D0%BE%D1%80%D0%BE%D0%B7

          nie wiem wiec czy mozna odniesc to do wierzen slowian przed chrzescijanstwem

          oczywiste jest ze symbolicznie swieta przed soborem nicejskim obchodzone byly 6
          stycznia. nie wglebialem sie czy to bylo w kalendarzu julianskim czy gregorianskim
          • bamberkonktetny Re: odwzajemniam życzenia 23.12.06, 21:09
            A po co się wgłębiać? Nigdy nie miałem pamięci do dat, ale sobór nicejski był
            bodajże w IV wieku a reforma kalendarza gdzieś tak w XVI w. To ponad 1000 lat
            różnicy. Kilka sekund skojarzeń.
            • Gość: paradys z tym dziadkiem morozem pewnie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 21:12
              ale chodziło mi raczej o to, że ten post był krótki konkretny oraz bez zbędnych
              dywagacji. Pozdrawiam
              • Gość: fatso Dziad w dom- Bog w dom? IP: *.asfd.broadband.ntl.com 23.12.06, 21:38
                Poznalem w czasie moich peregrynacji Bialorusa polskiego.
                Nazywal sie Genek Tolkacz, wygladal jak Lonka Brezniew i umial
                mowic nawet jezykiem yidysz bo sie w przedwojennym sztetlu z zydowskimi
                bachurkami bawil.
                Mial geszeft typu wysylka paczek do Polski pod mostem w miejscu
                ktore nazywa sie Brooklyn,NY. Otoz ow Genek, dusza - czlowiek ale i
                wielki koloryzator zycia, twierdzil ze za mlodu na Bialorusi polskiej,
                wysylano go w noc wigilijna na poszukiwanie jakiegos dziada. No i on
                lapal jakiegos muzhika wytaczajacego sie z karczmy, im bardziej obszarpany i
                bardziej smierdzacy tym lepszy, i ciagnal go do domu swoich rodzicow.
                Tam dziad juz umyty i przebrany w czysta koszule zasiadal do stolu do
                wieczerzy wigilijnej. Obecnosc dziada w tak waznym momencie poczytywano sobie
                za wielki honor. Prawda li to?
                • Gość: paradys Nie wiem, ale na wioskach w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 21:50
                  przyjmowano dziada w domu dawano mu jeść itp. itd. a kto go pogonił (spieprzaj
                  dziadu), ten był potępiany i uważano że ściąga na siebie nieszczęście
                  • Gość: fatso Re: Nie wiem, ale na wioskach w Polsce IP: *.asfd.broadband.ntl.com 23.12.06, 22:02
                    Dziad domokrazca w dawnej Polszcze to czesto byl
                    jakis byly zaciezny zolnierz, byc moze kaleka wojenny
                    bez srodkow do zycia bo nie wymyslono jeszcze wtedy
                    czerwonych generalskich emerytur. Stad wlasnie najstarsza
                    wojskowa piesn polska pt Idzie Zolnierz Borem, lasem
                    Przymierajac glodem czasem. Mysle, ze powiedziec takiemu
                    Spieprzaj dziadu moglo prowadzic do srogiego obicia
                    dziadowskim kijem!
                  • alex.4 Re: Nie wiem, ale na wioskach w Polsce 24.12.06, 10:33
                    tyle podania:) a rzeczywistość?:)
                    • edico Re: Nie wiem, ale na wioskach w Polsce 24.12.06, 14:24
                      alex.4 napisał:

                      > tyle podania:) a rzeczywistość?:)

                      A rzeczywistość jest taka, że śmiało można by zadać pytanie, czy dziś w Polsce
                      Jezus urodziłby się w stajence?

                      Pozdrawiam
                      • alex.4 Re: Nie wiem, ale na wioskach w Polsce 24.12.06, 19:25
                        stajenka to tylko apokryfy:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka