Gość: już po IP: *.tribut.de 10.01.07, 14:13 Nie traćcie czasu katolicy: www.apostazja.info/index.php?option=com_content&task=view&id=13&Itemid=31 Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg 10.01.07, 14:21 Wypisałeś się to się ciesz. Nie musisz z tego szumu robić, chyba, że w ten sposób chcesz sie dowartosciować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radca Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 30.01.07, 19:54 Zeby sie wypisać to trzeba najpierw do niego należec czerwony palancie, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawy Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.org 10.01.07, 14:28 Jacy tam z białostoczan katolicy? W pierwszym, drugim pokoleniu? To zwykłe przechrzty, wystarczy 6 stycznia popatrzeć np. na trasę B-stok Bielsk, sznur samochodów, że szpilki nie wsadzisz - jeduć na prawasłaunyje świata Odpowiedz Link Zgłoś
999s Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg 12.01.07, 17:18 znajdź sobie jakąs panienke prawiczku (albo chłopczyka- jak wolisz) . jak nie potrafisz to zwal se konia przeżegnaj się i idź spać. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.bialystok Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg 10.01.07, 14:35 Ja się wypisałem 5 lat temu. Czuję wolność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idzikczortu Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 10.01.07, 15:26 "Stefanie" - naprawde czujesz teraz wolnosc? A to swintuchy w tym kosciele jak oni mogli tak trzymac cie caly czas na uwiezi? Tak jestem zafascynowany twoimi glebokimi przemianami, ze wybacz, iz zapytam o ich wplyw na intelekt. Wzrosl, ze on? Skurczyl sie? Czy moze na zasadzie, ze bezzebnym nigdy zeby nie bola, wogole z tym nigdy nie miales problemu? Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.bialystok Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg 10.01.07, 15:31 Drogi Idziku! Moja apostazja wynika z mojego ateizmu i antyklerykalizmu. Wyższość ateizmu na teizmem polega na tym, że ateizm w przeciwieństwie do religii jest fałszem. No, i mogę myśleć samodzielnie i papieże mogą mi naskoczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
bamberkonktetny kto chce sygnaturkę? 10.01.07, 15:37 "Wyższość ateizmu na(d) teizmem polega na tym, że ateizm w przeciwieństwie do religii jest fałszem." Chyba sam wezmę jak nie będzie chętnych. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: kto chce sygnaturkę? 10.01.07, 15:38 Ja mam problem ze zrozumieniem tej myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
bamberkonktetny Re: kto chce sygnaturkę? 10.01.07, 15:47 A ja nie chcę narzucać na siłę mojej trochę tendencyjnej interpretacji, bo taką złotą myśl można interpretować na wiele sposobów. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: kto chce sygnaturkę? 10.01.07, 15:48 Znając Stefana poglądy, przeczuwam, że mu się podmioty w zdaniu poprzestawiały:) Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.bialystok Re: kto chce sygnaturkę? 10.01.07, 15:54 Ech, Wy owieczki. Ale jesteście obłąkane. Oczywiście chodziło mi o to, że ateista w przeciwieństwo do wierzącego nie jest zakłamany i obłudny. A co do literówki: Stefan też człowiek, błędy się zdarzają. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: kto chce sygnaturkę? 10.01.07, 15:57 Po co od razu wyskakiwać z tekstami w stylu Niesiołowskiego, nazywać ludzi zakłamanymi i obłudnymi. Jeżeli ktoś chce wierzyć to jego sprawa. Jeżeli ja nie chce wierzyć to również mój kłopot i nic innym do tego. Nie każdy wierzący jest obłudny. W kazdej społeczności znajda się czarne owce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Wymień pięciu z Białegostoku, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 20:09 ale świadomych (nie konceptualistów), a przyznam Ci częśc racji (bo i tak czerń przeważa). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idzikczortu Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 10.01.07, 15:56 "Stefanie" piszesz, ze mozesz myslec samodzielnie do tego stopnia, iz nawet papieze moga ci naskoczyc. Gratuluje i zazdroszcze. A gdybys raz jeszcze przeczytal powoli cos ty takiego napisal w poprzednim poscie to do powyzszych superlatywow dorzuce moje uznanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.elpos.net 10.01.07, 16:04 Sam Anioł Stróż rękę ci po klawiaturze prowadził. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd I co z tym brakiem skupienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 18:24 i sygnaturami kolego azp? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: I co z tym brakiem skupienia IP: *.elpos.net 10.01.07, 21:05 Znowu coś ci się myli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Kręcisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 21:37 może powinieneś czytać to, co wcześniej napisałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Kręcisz IP: *.elpos.net 10.01.07, 21:40 Strasznie jesteś nudny. Nie pisałem o żadnych sygnaturkach ani żadnych sygnaturek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.eranet.pl 11.01.07, 00:00 Gość portalu: idzikczortu napisał(a): > ? > Tak jestem zafascynowany twoimi glebokimi przemianami, ze wybacz, iz zapytam o > ich wplyw na intelekt. Wzrosl, ze on? Skurczyl sie? Tak z ciekawości: a po ochrzczeniu intelekt sie kurczy? Wzrasta? Próbę tu mamy wielomioliową, wiec pewno stytystycznie coś już wychwycono? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idzikczortu Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 11.01.07, 17:09 Jak widze intelektualny niepokoj "Acro", przelozyl sie na jego zaciekawienie czy i jak chrzest wplywa na intelekt. Osobiscie nie slyszalem o takich badaniach, a zreszta, chyba byloby cokolwiek trudno zmuszac noworodki do testow na I.Q. Moje z kolei, zapytanie "Stefana" o ewentualny wplyw jego decyzji o "wypisaniu sie z kosciola" na jego intelekt uwazam za zasadne skoro on sam pisal o jego raptownych "glebokich", przemianach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.eranet.pl 11.01.07, 17:58 Gość portalu: idzikczortu napisał(a): > Jak widze intelektualny niepokoj "Acro", przelozyl sie na jego zaciekawienie cz > y > i jak chrzest wplywa na intelekt. > Osobiscie nie slyszalem o takich badaniach, a zreszta, chyba byloby cokolwiek > trudno zmuszac noworodki do testow na I.Q. > Moje z kolei, zapytanie "Stefana" o ewentualny wplyw jego decyzji o "wypisaniu > sie z kosciola" na jego intelekt uwazam za zasadne skoro on sam pisal o jego > raptownych "glebokich", przemianach. Da sie mierzyć już u niemowląt, da. W koncu z definicji to iloraz wielu intelektualnego do biologicznego. Wydało mi się oczywiste, że Stafan pisze o uczuciach, stąd moj, jak to okresliłeś, intelektualny niepokój, a ja nazwałbym raczej zaciekawieniem, czy przynależność lub jej brak do kościoła przekłada się się na mierzalne parametry w rodzaju IQ. rozumiem, że nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: americanos Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.chello.pl 10.01.07, 15:33 gdyby jeszcze w prawosławiu istniała taka opcja, może wreszcie wolne byłoby całe miasto i zaczęło wreszcie oddychać pełną piersią i się rozwijać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grig katolicy ciągną do prawosławia (masowo) IP: *.MIT.EDU 10.01.07, 16:13 "wśród zaangażowanej religijnie inteligencji [katolickiej] czy w duszpasterstwach akademickich zainteresowanie Wschodem jest niemal powszechne" "Przyjęcie ikony do religijności katolika to już zjawisko masowe" "Koledzy z Bielska nie dowierzali, gdy mówiła, że w jej środowisku zainteresowanie prawosławiem jest powszechne" Dalej: wiadomosci.onet.pl/1306679,240,1,kioskart.html To cieszy, że światli katolicy odrzucają zło kościoła katolickiego i zwracają się w kierunku uduchowionego, pięknego, mistycznego prawosławia. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.bialystok Re: katolicy ciągną do prawosławia (masowo) 10.01.07, 21:01 Prawosławie i katolicyzm to jest to samo, ale jako mniejsze zło wolę prawosławie. Przynajmniej nie ma dużego zakłamania i komercji. Aha, ortheus, wróciłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: katolicy ciągną do prawosławia (masowo) 10.01.07, 21:19 Mówisz to z doświadczenia, czy to tylko typowe przekonanie, że gdzieś tak dlaeko jest lepiej. Tacyt miał swoich Germanów. Thietmar Słowian. My w XX wieku mieliśmy już buddyzm, Fen Shui i inne, a teraz Ty proponujesz prawosławie:) P.S. Wierzysz w feng0shui??:) Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.bialystok Re: katolicy ciągną do prawosławia (masowo) 11.01.07, 17:00 spiacy_z_otwartymi_oczami napisał: > P.S. Wierzysz w feng0shui??:) Nie, i nie wierzę w inne mzimu. Odpowiedz Link Zgłoś
drzazgarz panie "reżyszerze" wątku! 10.01.07, 16:18 Przejrzałem stronę rekomendowaną przez "reżyszera", bo ciekawiło mnie co proponują w zamian orędownicy wypisywania się. Co rekomenduje autor strony za pomocą linków? Ateizm? Nie tak do końca bo bardziej preferowane są opcje zmiany religii. Najlepiej na wierzenia słowiańskie czyli neopoganizm tak popierany przez Hitlera w wersji starogermańskiej. Nie dziwi mnie to zbytnio bo przecież narodowy socjalizm i lewacki antyfaszyzm tak wiele łączy. Inną opcją rekomendowaną przez stronę jest satanizm. To mnie jeszcze bardziej dziwi, bo czy po to miałbym się podobno "wyzwalać" by wpaść w okowy szatana? Na szczęście pan "reższer" wątku chyba moje wątpliwości przewidział i pod innymi IP buduje już mi odpowiedź. Przecież wszyscy jesteśmy przechrztami! Porzuciliśmy jedynie słuszną wiarę prawosławie i przeszliśmy na zły katolicyzm. Prawosławie wprawdzie jeszcze nie ma takiej opcji że "może wreszcie wolne byłoby całe miasto i zaczęło wreszcie oddychać pełną piersią i się rozwijać" ale to przecież tylko kwestia czasu! Z uwagą będę śledził dalszy rozwój wydarzeń, panie "reżyszerze" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hans Re: panie "reżyszerze" wątku! IP: *.eu 10.01.07, 17:06 Nie wiem czy prawosławie jest uduchowione czy nie, ale "pan reżyszer wątku" z pewnością jest mniej uduchowiony niż Drzazgarz. Gratuluję, Drzazgarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy temat Re: panie "reżyszerze" wątku! IP: *.indymedia.org 10.01.07, 17:29 Też przejrzałem stronę, ale nie natrafiłem jakos na rekomendacje przejscia na satanizm czy cos takiego. Podrzuć jakiś link z tej strony, bo zaczytam się za bardzo :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
drzazgarz Re: panie "reżyszerze" wątku! 10.01.07, 17:42 www.apostazja.info/index.php?option=com_weblinks&catid=26&Itemid=23poz.10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apage Satana! Apage Satana! IP: 149.9.0.* 10.01.07, 17:50 drzazgarz napisał: > www.apostazja.info/index.php?option=com_weblinks&catid=26&Itemid=23poz.10 > Apage Satana! tfu, tfu, drzazgarz czym ty sie interesujesz, szatanem ty szatanie? :))))) zbrzydl katolicyzm hahaha :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hei Re: Apage Satana! IP: 149.9.0.* 10.01.07, 17:53 zamienil stryjek siekierke na kijek (katolicyzm na satanizm) hehehehe :-))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Masz rację. W wypadku potrzeby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 20:18 "zmiany kurtki", wypisywanie się z żadnej sekty nie ma sensu, bo delikwent dalej potrzebuje czegoś z zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Wypisał się to się wypisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 18:21 drugi czuje wolność, niech sobie czuje, trzeciemu się to nie podoba, niech mu się nie podoba. O czym wy dyskutujecie właściwie? że wiara dobra niewiara jeszcze lepsza? albo że niewiara dobra a wiara jeszcze lepsza? żyjemy w kraju demokratycznym i każdy może mieć światopogląd jaki chce dlatego uruchomienie tego wątku jest w moi odczuciu dziwne --------------- czy jeśli urodzi mi się dziecko mam uruchomić stronę o tym jak się je robi? :) to byłoby zabawniejsze pozdrawiam wszystkich dyskutantów Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.bialystok Re: Wypisał się to się wypisał 10.01.07, 21:04 Dla niektórych to jest bardzo ważne. Czuję się wolny od nakazów i xiądz nie jest moim panem i władcą. Moim panem i władcą jest rozum. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Wypisał się to się wypisał 10.01.07, 21:20 Czy wszystko można udowodnić rozumowo?? Jeżeli tak to udowodnij mi rozumowo to, że wszystko da się rozumowo udowodnić:) To jest taki mały paradoks racjonalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
bamberkonktetny Re: Wypisał się to się wypisał 10.01.07, 23:00 Zacznijmy od tego, że rozumowo nie udało się udowodnić że Bóg istnieje jak i tego że Bóg nie istnieje. Ateizm to więc też rodzaj wiary. Teraz pytanie do Stefana. Jeżeli uważasz, że Bóg nie istnieje, to jak według ciebie jest możliwe, że jedno wyznanie (prawosławie) jest twoim zdaniem lepsze a drugie (katolicyzm) gorsze? Jesteś "częściowym" ateistą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Wypisał się to się wypisał IP: *.eranet.pl 10.01.07, 23:52 bamberkonktetny napisał: > Zacznijmy od tego, że rozumowo nie udało się udowodnić że Bóg istnieje jak i > tego że Bóg nie istnieje. Ateizm to więc też rodzaj wiary. To czemu nie wierzysz, że wszechświat powstał z odchodów mrówek (jak to czynia pewne afrykańskie plemiona)? tez się nie da udowodnić, że tak nie jest, więc niewiara w to to to taka sama wiara jak katolicyzm. Nie myślałeś, ile uroku miałoby wieszanie mrowisk nad drzwiami? Wprawdzie trochę bym się obawiał komunii, ale pewno można by się przyzwyczaić... Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Wypisał się to się wypisał 11.01.07, 18:20 A może On po prostu nie wierzy w to, ze komukolwiek udało się stwierdzić, jak i kto stworzył świat. Może On po prostu nie wierzy, że udało się to na wpół piśmiennym Żydom, plagiatorom. Może bliżej prawdy byli Grecy, Chińczycy, Skandynawowie, Słowianie??? Nie trzeba szukać mrówek. A co do wieszania mrowisk nad drzwiami, to czy gdyby Jezus się utopił, to czy wieszałbyś akwarium?? Odpowiedz Link Zgłoś
bamberkonktetny Re: Wypisał się to się wypisał 11.01.07, 19:10 spiacy_z_otwartymi_oczami napisał: > A może On po prostu nie wierzy w to, ze komukolwiek udało się stwierdzić, jak i > kto stworzył świat. Tego na wiarę nie muszę przyjmować bo TO WIEM. Nauka nie roztrzygnęła czy świat powstał samoistnie czy też został stworzony. Nawet tak popularna teoria Wielkiego Wybuchu to po pierwsze TYLKO teoria, po drugie rozpatruje wszechswiat ułamek sekundy po rozpoczęciu wybuchu a więc nie od początku, po trzecie nie przesądza o istnieniu czy nieistnieniu Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Wypisał się to się wypisał 11.01.07, 19:32 Przecież osoba wierząca nie potrzebuje tu nauki, przecież od tego jest wiara. Skoro jesteś osobą wierząca co chyba wypada Ci wierzyć w to, że Bóg stworzył świat. A nauka nie musi udowadniać, że Boga nie ma, wystarczy udowodnić, że nie da się jego istnienia dowieść. To już wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Wypisał się to się wypisał IP: *.elpos.net 11.01.07, 19:48 Jak i nieistnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Wypisał się to się wypisał 11.01.07, 19:56 Właśnie, zgodnie z logiką odkrycia naukowego, jeżeli jakąś teorię, np. na istnienie Boga można obalić, bądź nie można jej potwierdzić. Wówczas należy jako naukowy fakt przyjąć jego nieistnienie. (Bez znaczenia czy użyjemy falsyfikacjonizmu naukowego, czy metody polegającej na dowodzeniu) Mogę tu napisać, że Mieszko Stary był Żydem, Juliusz Cezar mutantem genetycznym, a Jezus Chrystus miał 12 palców u nogi. Udowodnij mi, że nie mam racji. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Wypisał się to się wypisał 11.01.07, 20:00 W skrócie chodzi mi o to, że na każdą teorię trzeba mieć dowód, jeżeli danego dowodu nie da się obalić, wówczas teorię możemy uznać za prawdziwą. Odpowiedz Link Zgłoś
bamberkonktetny Re: Wypisał się to się wypisał 11.01.07, 20:43 spiacy_z_otwartymi_oczami napisał: > W skrócie chodzi mi o to, że na każdą teorię trzeba mieć dowód, jeżeli danego > dowodu nie da się obalić, wówczas teorię możemy uznać za prawdziwą. Tak niestety nie jest. Teoria udowodniona przestaje być teorią a zaczyna być twierdzeniem lub prawem fizyki ale nawet to nie przesądza o prawdziwości tego twierdzenia. Teoria Newtona wydawała się prawdziwa i potwierdzały to wszystkie doświadczenia i obserwacje. Okazało się że zupełnie się nie sprawdza przy dużych prędkościach czy grawitacjach. Einstein to naprawił i stworzył nową doskonalszą teorię, ale kiedyś i ona podzieli losy teorii Newtona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Teoria jest teorią dopóki jej się nie uzasadni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:00 potem jest twierdzeniem dopóki sie go nie obali zastępując je twierdzeniem doskonalszym, czy też uwzględniającym szerszy zakres prawidłowości. Rzecz w tym, że prawie wszyscy naukowcy popełniają jeden i ten sam błąd. Sądzą, że wszystko można rozstrzygnąc za pomocą jednej reguły, która ma uniwersalny charakter. Ale właśnie fizyka pokazuje, że to lipne przekonanie. nie tylko teoria einsteina, ale jeszzce bardziej fizyka cząstek elementarnych -------- co do teizmu i ateizmu bamber napisał że wie, że Bóg istnieje itd. otóż on tego nie wie, ale ma takie wewnętrzne przekonanie. pewność nie byłaby wiarą ateiści też mają tylko wewnętrzne przekonanie, więc po prostu wierzą, że Bóg nie istnieje ----------- uważam że nie da się udowodnić istnienia Boga ani udowodnić że Bóg nie istnieje natomiast pewne jest że Bóg albo istnieje albo nie wybór należy do każdego z nas i nikt nas z tej decyzji zwolnić nie może Odpowiedz Link Zgłoś
bamberkonktetny Re: Teoria jest teorią dopóki jej się nie uzasadn 11.01.07, 21:18 > bamber napisał że wie, że Bóg istnieje itd. Naucz się czytać ze zrozumieniem, bo jestem zbyt skromny, żebyś ze mnie robił Najmądrzejszego Człowieka Ery Nowożytnej. Jest kolosalna różnica między WIEDZIEĆ a WIERZYĆ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd To się zgadzamy co do joty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:20 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd A to fragment który pominąłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:22 Zacznijmy od tego, że rozumowo nie udało się udowodnić że Bóg istnieje jak i tego że Bóg nie istnieje. Ateizm to więc też rodzaj wiary ---------- o nowej fizyce myslimy tak samo poza tym nauka to nie święta nieomylna krowa Odpowiedz Link Zgłoś
bamberkonktetny Re: A to fragment który pominąłem 11.01.07, 21:35 Odpowiadasz na : Gość portalu: dd napisał(a): > Zacznijmy od tego, że rozumowo nie udało się udowodnić że Bóg istnieje jak i > tego że Bóg nie istnieje. Ateizm to więc też rodzaj wiary > ---------- > o nowej fizyce myslimy tak samo > poza tym nauka to nie święta nieomylna krowa I tak doszliśmy do wspólnego stanowiska Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Wypisał się to się wypisał IP: *.elpos.net 11.01.07, 20:03 Nieistnienia Boga też nikt nie udowodnił, więc zgodnie z tą ligiką (nie można tego potwierdzić) powinieneś być wierzący. Z tym że to już nie moja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Wypisał się to się wypisał 11.01.07, 20:07 Udowodnił: Boga nie ma, ponieważ nie ma dowodów na jego istnienie. Jeżeli wszystko musielibyśmy udowadniać, że nie ma, to w naukach zapanowałaby małpia logika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Wypisał się to się wypisał IP: *.elpos.net 11.01.07, 20:11 A wiesz, że jeszcze kilka wieków temu nie było Ameryki(nie chodzi mi o nazwę)? Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Wypisał się to się wypisał 11.01.07, 20:20 A wiesz, że wtedy nie było czegoś takiego jak nauka w dzisiejszym tego słowa rozumieniu. Zamiast tego miałeś scholastykę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Wypisał się to się wypisał IP: *.elpos.net 11.01.07, 20:25 Możemy w miejsce Ameryki wstawić np. promieniowanie tła. Do niedawna go nie było? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Myślenie, że czegoś nie ma bo nie ma na to dowodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:06 jest zwodnicze. poza tym w filozofii istnieje kategoria dowodu na istnienie Boga (dowody św. Tomasza z Akwinu). istnienia innych niż ludzka cywilizacji też nie da się udowodnić, ale to nie oznacza, że one nie istnieją, bo nie możemy tego sprawdzić. a jeśli natura Boga jest taka, że udowodnienie jego istnienia jest niemożliwe, gdyż taka była jego wola, to co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Myślenie, że czegoś nie ma bo nie ma na to do 11.01.07, 21:25 Filozofia nie jest nauką w klasycznym tego słowa rozumieniu. Filozofia, jak i inne nauki humanistyczne nie zaliczają się do "science". Tomasz z Akwinu nie dysponował żadnymi dowodami, poza przekonaniem. Wewnętrzne przekonanie jednego człowieka można przeciwstawić drugiemu przekonaniu. Dowodu, jeżeli nie możesz obalić, to musisz się z nim pogodzić, do czasu aż go obalisz:) Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Wypisał się to się wypisał 11.01.07, 21:23 Ameryka była zawsze, wiedziało o tym kilka milionów ludzi. To, że nie wiedzieli o tym Europejczycy nie znaczy, że jej nie było. Na chwile obecną natomiast nikt nie jest w stanie udowodnić, że Bóg jest. Może kiedyś ktoś to udowodni, jak na razie kogoś takiego nie ma, więc z punktu widzenia nauki Boga nie ma. Z punktu widzenia wiary czy filozofii to inna kwestia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Wypisał się to się wypisał IP: *.elpos.net 11.01.07, 21:37 Dobrze wiesz, że można podać dowolną ilość przykładów, które tę "logikę" doprowadzą do absurdu. Co z tym promieniowaniem tła? Czy przed 50 laty istniało? Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Wypisał się to się wypisał 12.01.07, 00:06 Dokładnie, przed 50 laty nie istniało. Każdy kto twierdził inaczej, nie posiadając niepodważalnego dowodu naukowego nie był brany na poważnie. W nauce za istniejące uznajesz to, co udowodnione. Może kiedyś ktoś udowodni, że Bóg jest, jak na razie nikt tego nie zrobił. Więc nie ma co tutaj mieszać nauki. Co najwyżej teologię lub filozofię, ale one (tak jak historia) nie są naukami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Wypisał się to się wypisał IP: *.elpos.net 12.01.07, 22:14 Podziwiam Twoją konsekwencję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idzikczortu Re: Wypisał się to się wypisał IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 11.01.07, 21:33 Przypuszczam, ze nie o to chodzilo "Azp". Zamierzeniem eksploracji Krzysztofa Kolumba bylo doplyniecie do juz znanych wtedy Indii tylko, ze tym razem "na odwyrtke", zas "po drodze" napatoczyl mu sie lad ktorym wedle niego byly Indie tylko, ze z zachodniej strony. I potem, przez jakis czas po 1492 roku nowy lad Ameryke, nazywano w roznych jezykach - Zachodnimi Indiami (West Indies). Odpowiedz Link Zgłoś
bamberkonktetny Re: Wypisał się to się wypisał 11.01.07, 21:48 Wystarczy zefiniować Boga jako istotę doskonałą i z racji doskonałości pozostającą poza możliwościami poznawczymi niedoskonałego umysłu ludzkiego. Nie da się wtedy naukowo udowodnić Jego istnienia ani nieistnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Co od kilkunastu minut usiłujemy wyjaśnić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:51 koledze śpiącemu. a kolumb prawdopodobnie do końca życia nie wiedział że odkrył nowy kontynent Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Co od kilkunastu minut usiłujemy wyjaśnić 12.01.07, 00:09 Koledze dd. Niektórzy twierdzą, że Kolumb wiedział, że nie dopłynął do Indii. Ta kwestia nie jest do końca dopowiedziana i prawdopodobnie nie zostanie wyjaśniona, tak jak kwestia pt. czy Bóg jest?? A co do zdefiniowania Boga, to wszystko można dowolnie zdefiniować, tylko że to będzie scholastyka, z nauką mająca tyle wspólnego co teksty Hegla o istocie dźwięku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Co do nauki i religii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 08:24 widzę, że kolega spiący jest pozytywistą i zakłada, że jeśli o czymś nie można powiedzieć, że istnieje Udowodnić istnienia), to z pewnością nie istnieje, a pogląd przeciwny to bełkot i bzdury. Domyślam się więc, że w konsekwencji kolega jest także emotywistą i uważa, że etyka to taka przypadkowa zbieranina różnych twierdzeń, bo przecież wartości etycznych nikt nie zważył i nie zmierzył ani nie zobaczył? Widzę zatem, że wychodzimy z odmiennych pozycji światopoglądowych. Ja uważam, że kwestie religijne są kwestiami nienaukowymi i nauka sie nimi nie zajmuje, gdyż są wobec niej zewnętrzne.Co nie zmienia faktu, że jest pytanie o to, czy Bóg isatnieje, czy nie i nie da się na to pytanie odpowiedzieć. No chyba, że założymy jak ty, że jamujemy się tylko tym, czegfo istnienie podlega dowodzeniu naukowemu. Bóg nie podlega jednak takiemu dowodzeniu, tak uważam. Co do Kolumba: nie rozumiem polemiki: napisałem "prawdopodobnie". Może wiedział, może nie wiedział. Pozdrawiam. Miło się dyskutuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Co do nauki i religii IP: *.eranet.pl 12.01.07, 12:10 wywołałem tę dyskusję, wiec wypadałoby zabrac głos. Twierdzę, że twierdzeń: "jesli czegoś sie nie da udowodnić jako nieistniejące to mogę przyjąć, że istnieje z wszekimi tego faktu konsekwencjami" oraz "istnieje tylko to, co zostało udowodnione" nie można uznać za równozanaczne logicznie. Jest nieskonczona ilość rzeczy, których isnienia nie sposób dowieść. Nie potrafimy ustalić, czy poza Ziemią jest życie i dlatego każdy racjonalnie istniejacy człowiek zakłada, że póki co życie istnieje tylko u nas i nie tworzy rezerwatów ptaków na Plutonie. Założmy, że zaraz powiem, że miałem tej nocy objawienie: nawiedziło mnie 999 cycatych Bogiń i dało dwa przykazania: baw sie, aż się porzygasz oraz codziennie pal trawkę. Nie da się udowodnić, że tak nie bylo, nie da się udowodnić, że takie boginie nie istnieją. Przyjmujemy więc, ze religia jest ok i mam prawo domagać się od miasta działki w centrum na dom imprez oraz prawa do jarania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Spróbuję odpowiedzieć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 12:30 "jesli czegoś sie nie da udowodnić jako nieistniejące > to mogę przyjąć, że istnieje z wszekimi tego faktu konsekwencjami" : to zdanie jest rzeczywiście mniej wartościowe logicznie, niż "istnieje tylko to, co zostało udowodnione". ale zarazem możliwe jest też zdanie takie "nie mogę odrzucić istnienia czegoś, czego istnienia nie mogę dowieść empirycznie, ale moge przeprowadzic wewnętrznie niesprzeczny dowód formalny na istnienie". zdaje się, że ci którzy dowodzą istnienia Boga powołują się raczej na takie zdanie --------- ale wracając do drugiej rzeczy, którą chciałem tu postawić: jak w takim razie traktować wartości etyczne? istnieją czy nie istnieją? i na jakiej podstawie? Co do tego: > Założmy, że zaraz powiem, że miałem tej nocy objawienie: nawiedziło mnie 999 > cycatych Bogiń i dało dwa przykazania: baw sie, aż się porzygasz oraz > codziennie pal trawkę. Nie da się udowodnić, że tak nie bylo, nie da się > udowodnić, że takie boginie nie istnieją. Przyjmujemy więc, ze religia jest ok > i mam prawo domagać się od miasta działki w centrum na dom imprez oraz prawa do > > jarania? Różnie bywało w przeszłości. Istniała nawet sekta pierdutów, którzy uważali, że puszczanie wiatrów jest formą modlitwy oraz sekta kluczników, którzy uważali, że po długiej modlitwie i kontemplacji można dostrzec prze dziurkę od klucza twarz Boga. Podałeś ten przykład jako absurdalny, a z drugiej strony czyż nie jest absurdalny zakaz transfuzji w jednej z religii a w innej zakaz tańca? Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Spróbuję odpowiedzieć 12.01.07, 13:48 Wartości etyczne - śliski grunt. Fakt, że wg. niektórych nauka i racjonalizm prowadził do relatywizowania etyki/moralności. Czy to wina nauki, różne religie też posiadały różne wartości, nawet w historii Kościoła moralność/etyka w sferze faktycznej (opisowej) a czasami i postulowanej (normatywnej) ulegały zmianie. Zgodzę się z tym, że taki punkt widzenia niósł ze sobą w historii wielkie zagrożenia. Niestety na to nie mam recepty. Tak nie odrzucam możliwości, że nauka kiedyś udowodni istnienie Boga. Jak na razie nie ma takich możliwości ani środków, więc jak już mówiłem, w świetle nauki można powiedzieć, że Boga nie ma. Możemy co najwyżej rozważać te kwestie w ramach filozofii, tylko że filozofia nie jest nauką. Co do moralności i etyki rozum podpowiada mi, że odrzucenie etyki i moralności może się odbić negatywnie na mojej osobie. Chcąc żyć w bezpiecznym otoczeniu, nie musieć obawiać się o własne życie i bezpieczeństwo, dbam o to by nie czynić innym tego, czego nie chciałbym dla siebie. Taka reguła wzajemności-udowodniona za pomocą naukowego eksperymentu oraz obserwacji:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Spróbuję odpowiedzieć IP: *.eranet.pl 12.01.07, 21:05 "jesli czegoś sie nie da udowodnić jako nieistniejące > > to mogę przyjąć, że istnieje z wszekimi tego faktu konsekwencjami" : to > zdanie jest rzeczywiście mniej wartościowe logicznie, niż "istnieje tylko to, > co zostało udowodnione". ale zarazem możliwe jest też zdanie takie "nie mogę > odrzucić istnienia czegoś, czego istnienia nie mogę dowieść empirycznie, ale > moge przeprowadzic wewnętrznie niesprzeczny dowód formalny na istnienie". zdaje > > się, że ci którzy dowodzą istnienia Boga powołują się raczej na takie zdanie wewnętrznie niesprzeczny dowód ciągle niczego nie załatwia. isnienie boga jest niefalsyfikowalne gdyż jest to byt niepodlegajacy naszej logice oraz prawom fizyki. Już ten powód niepozwala facjonalnemu umysłowi poważnie traktowac idei boga, a do tego dochodzi jeszcze brzytwa Okhama... > ale wracając do drugiej rzeczy, którą chciałem tu postawić: jak w takim razie > traktować wartości etyczne? istnieją czy nie istnieją? i na jakiej podstawie? > To dobre pytanie zasługujace na oddzielny wątek. Mam tu dwie swoje hipotezy: 1. normy moralne roziwjają się w miare rozwoju społeczności, gdyz człowiek potrzebuje mocnego oparcia i zasad do funkcjonowania w zbiorowościach 2. Jak udowodniono przy zastosowaniu teorii gier w ewolucjoniźmie, atruizm (przy pewnych ograniczeniach) jest strategią ewolucyjna stabilnie. Czyli z powodów egoistycznych opłaca sie nie być egoistą :) > Różnie bywało w przeszłości. Istniała nawet sekta pierdutów, którzy uważali, że > > puszczanie wiatrów jest formą modlitwy oraz sekta kluczników, którzy uważali, > że po długiej modlitwie i kontemplacji można dostrzec prze dziurkę od klucza > twarz Boga. > Podałeś ten przykład jako absurdalny, a z drugiej strony czyż nie jest > absurdalny zakaz transfuzji w jednej z religii a w innej zakaz tańca? Taaa -czułem, że nie jestem pierwszy i są tu lepsi ode mnie :) Mam wrażenie, że pierduci jeszcze się tu i ówdzie nieźle trzymają - niedawno jechałem w autobusie obak kobiciny, która się chyba tak własnie modliła... A serio: mam nadzieję, że osoby domagajace się poważnego traktowania rzeczy nieudowadnilnych i nieobalalnych, sami w związku z tym poważnie traktują takich piedutów czy zakaz transfuzji u ŚJ. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Co do nauki i religii 12.01.07, 14:01 Pogląd przeciwny nie musi być bełkotem i bzdurami, pogląd przeciwny nie może być po prostu uznany za prawdziwy. Takimi prawami rządzi się nauka, co w żadnym stopniu nie potwierdzone nie może być uznawane za prawdziwe. Już pisałem, że w świetle nauki nie można twierdzić, że Bóg jest. Pisałem też, że ta kwestią można też się zajmować nie całkiem naukowo, np. przez filozofię. Pisałem też Stefanowi o paradoksie racjonalizmu, nie da się mianowicie naukowo udowodnić, że nauka jest w stanie wszystko udowodnić. Dlatego racjonalizm też jest pewną formą wiary. P.S. Mi też się przyjemnie dyskutuje, nasza rozmowa pokazuje, że można mieć różne poglądy, a się nawzajem nie wyzywać:) Chciałem zastrzec, że w przeciwieństwie do Stefana nie jestem zatwardziałym ateistą, ja po prostu nie wierzę w religie. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.bialystok Re: Co do nauki i religii 12.01.07, 15:36 > Już pisałem, że w świetle nauki nie można twierdzić, że Bóg jest. A świetle historii. Podaj jakieś przypisy i źródła o istnieniu boga. > Pisałem też Stefanowi o paradoksie racjonalizmu, nie da się mianowicie naukowo > udowodnić, że nauka jest w stanie wszystko udowodnić. Dlatego racjonalizm też > jest pewną formą wiary. To nie jest paradoks. Być może za ćwierć wieku uda się udowodnić, że boga nie ma. Nauka płata figle. > Chciałem zastrzec, że w przeciwieństwie do Stefana nie jestem zatwardziałym > ateistą, ja po prostu nie wierzę w religie. Przecież ateizm i brak wiary w religię to jest to samo! O ile rzecz jasna, nie istniejesz istnienia Boga, a np. jesteś deistą lub agnostykiem. > Przyjmujemy więc, ze religia jest ok > i mam prawo domagać się od miasta działki w centrum na dom imprez oraz prawa > do jarania? Jako homo sapiens sapiens masz prawo kierować swoim rozumem. A co do religii: w XXI wieku jest już ludziom niepotrzebna. Potrzebna jest tylko starym dewotkom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Sugerujesz Stefan, że kiedy będziesz stary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 16:03 to się nawrócisz? Faktycznie jest tak, że jeśli ktoś nie wierzy w religię to nie wierzy w Boga. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastka równocześnie. Albo sie w Boga wierzy albo się nie wierzy. Tak sądzę. Podejście takie, jak agnostycyzm to lipa. I nadal uważam, że nawet za ćwierć wieku a także później udowodnić, że Bóg istnieje i że nie istnieje się nie da. Większość istniejących twierdzeń i teorii naukowych jest interpretowalna na różne sposoby (np. powstanie świata: wielki wybuch jako przypadek, ale tez funkcjonuje teoria antropiczna). Na podstawie nauki nie można twierdzić, że Bóg jest ani twierdzić, że go nie ma, ponieważ uważam, że są to odmienne sfery i drogi poznania. Czy religia jest w XXI wieku niepotrzebna? Możliwe, ale obawiam się, że i ateistom i katolikom w tym XXi za czas jakiś przetrącą karki ludzie akurat bardzo religijni. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Sugerujesz Stefan, że kiedy będziesz stary 12.01.07, 16:13 Jak dla mnie religia jest właśnie nieudaną próbą zgłębienia istoty "Tego". Często bardzo prymitywną, wewnętrznie ze sobą sprzeczną, produkująca więcej pytań niż odpowiedzi. Tak więc nie wierzę w religie, bo religia jest dziełem człowieka, jest ideologią. To takie moje osobiste przekonania. Jak sam zauważyłeś wielki wybuch to teoria. I jak na razie nie jesteśmy jej w stanie bezsprzecznie udowodnić. W świetle nauki nie da też się udowodnić, że Ty i świat nie jesteście tylko i wyłącznie moim snem. Tak samo z udowadnianiem nieistnienia Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Sugerujesz Stefan, że kiedy będziesz stary 12.01.07, 16:15 Ostatnia dygresyjna. 2000 tys lat temu, żaden Słowianin nie był w stanie udowodnić, ze słońce nie jest Bogiem. Dziś my możemy to udowodnić. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.bialystok Re: Sugerujesz Stefan, że kiedy będziesz stary 12.01.07, 20:59 Nie, nie nawrócę się. Nawet jak przyjdzie Jezus Chrystus przed dniem sądu ostatecznego to nie uwierzę. Aha, i nie róbcie mi na forum publicznej krucjaty. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Co do nauki i religii 12.01.07, 16:05 Stefan napisał >Przecież ateizm i brak wiary w religię to jest to samo! O ile rzecz jasna, nie >istniejesz istnienia Boga, a np. jesteś deistą lub >agnostykiem. Brak wiary w religie a ateizm to nie jest to samo. Jak sam zauważyłeś są inne opcje. Tylko, że ja nie nazwałbym Tego w co wierzę Bogiem. Nie twierdzę też, że to Coś jest, nie twierdzę że tego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: Co do nauki i religii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 16:21 Tylko, że ja nie nazwałbym Tego w co wierzę Bogiem. Nie twierdzę też, że > to Coś jest, nie twierdzę że tego nie ma. ---------------- na coś się zdecydować trzeba. jak zwał tak zwał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Pierwsza część postu to cytat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 16:25 ze śpiącego. okłamujesz sam siebie jeśli myślisz, że długo tak postoisz w rozkroku Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Pierwsza część postu to cytat 12.01.07, 20:53 A kto powiedział, że kiedyś nie zmienię zdania. Never say never jak mówili starożytni Białostocczanie. Jak na razie nie wykluczam, możliwości, że Coś tam jest, ale nie traktuje tego jako pewnik. I nie widze w tym żadnej obłudy, fałszu ani niezdecydowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Co do nauki i religii IP: *.elpos.net 12.01.07, 22:56 Nie twierdzę też, że to Coś jest, nie twierdzę że tego nie ma. ________________ Zdawało mi się, że (jak pisałeś)jeżeli czegoś nie można udowodnić, to to nie istnieje. Powinieneś więc twierdzić, że nie ma, jeżeli wierzysz samemu sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
bamberkonktetny Re: Wypisał się to się wypisał 11.01.07, 21:56 Istnienia doskonałej pustki czyli nicości też nie da się dowieść ale wcale to nie oznacza że takowa nie istnieje czy też nie istniała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Istnieje wiele hipotez naukowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 22:14 co do których naukowcy zgadzają się, ze są prawdziwe, choć nie są w stanie ich udowodnić, np. istnienie antymaterii, tzw. ciemnej materii, czy "a-materii" (materii ze znakiem minus). teoria ewolucji jest przecież naukowa i uznaje się ją dziś za prawdziwą, choć ma luki, co przyznają sami ewolucjoniści. ta teoria zresztą też się zmienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mbugawe Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.cc.duth.gr 11.01.07, 10:34 Oto do czego prowadzą "nauki" kościoła katolickiego. Pochwy katolickiego stadka (które stale powiększa się :)))) Polek-katoliczek zapragnęły czarnego "wielgusia" Simona Moleke Nije. Po katolicku, bez gumki. serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3837377.html Minister (katolicki) nie będzie latał z kondomami: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3832897.html Ciemnogród. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.bialystok Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg 11.01.07, 14:10 Bamberkonkretny rzecze: Teraz pytanie do Stefana. Jeżeli uważasz, że Bóg nie istnieje, to jak według ciebie jest możliwe, że jedno wyznanie (prawosławie) jest twoim zdaniem lepsze a drugie (katolicyzm) gorsze? Jesteś "częściowym" ateistą? Wyraźnie napisałem, że wolę prawosławie od KrK jako "mniejsze zło". Zresztą to jest jedno i to samo. Ja jestem prawdziwym ateistą, gdyż nie wierzę w boga, dlatego, że mi się nie chce, tylko dlatego, że nie ma czegoś takiego, co się nazywa "Bóg", bo nigdy nie uda się udowodnić. Cathoff natomiast rzecze: "Po katolicku, bez gumki." O ile wiem, to sam Mol chciał pieprzyć bez gumki. Czyli typowa osoba słuchająca się nauk księży. Odpowiedz Link Zgłoś
bamberkonktetny Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg 11.01.07, 15:16 Po pierwsze zupełnie nie na temat po drugie popatrz człowieku w STATYSTYKI i odpowiedz mi na pytanie. CZY ZA KATASTROFALNY ODSETEK ZARAŻONYCH WIRUSEM HIV NA WSCHODZIE TEŻ BĘDZIESZ WINIŁ CERKIEW PRAWOSŁAWNĄ I JEJ NAUKI ????????????? Polska może być pod względem niskiego odsetka zarażonych wirusem HIV może być wzorem dla całej Europy. Na wschód od Polski odsetek jest tak wysoki, że przybrało to rozmiary klęski. Odpowiedz Link Zgłoś
bamberkonktetny Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg 11.01.07, 15:18 To nie było do Stefana, ale do jego poprzednika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Nerwowy dziś bamber IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 15:24 ale po tym wyroku w sprawie niezabitowskiej ma prawo Odpowiedz Link Zgłoś
bamberkonktetny Re: Nerwowy dziś bamber 11.01.07, 16:28 Dzisiaj mam dobry humor, ale dałem małą nauczkę kolesiowi który chciał powiązać nauki polskiego kościoła z jakimś murzynem z Afryki. Koleś zresztą napisał zupełnie nie na temat, podobnie jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.bialystok Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg 11.01.07, 16:48 bamberkonktetny napisał: > To nie było do Stefana, ale do jego poprzednika. Nie ma sprawy. A czytałeś felieton Zarzecznego (tego dziennikarza sportowego) o Murzynach po wybuchu tej afery? fakty.interia.pl/felietony/zarzeczny/news/zarzeczny-czemu-nie-lubie-murzynow,854438 Idiotyzm i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Troll Nie będę ryzykował IP: *.is.net.pl 11.01.07, 17:46 Przejrzałem statystyki występowania HIV w Rosji i Białorusi. Doszedłem do wniosku że bezpieczniej jednak jest nadal pozostać katolikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paradys To jeszcze poczytaj statystyki i historię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 19:42 religii w tych krajach, to może się doczytasz, że społeczeństwa te są raczej mało religijne gdyż czerwoni byli dośc skuteczni w walce z cerkwią. co z wami na tym forum? mama was w dzieciństwie po głowach nie głaskała? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambo Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.ynfonatic.de 11.01.07, 19:13 Murzynek Cumbo w Polanda mieszka Czarną ma skórę ten nasz koleżka Czarne ma wszystko tu nikt nie buja Nawet jak sądzę czarnego ch..a Uczy się pilnie przez całe ranki Jak ostro .. kato-kochanki Aż mama woła Cumbo, chłopaku Ty mój mały, czarny jebaku Jak że się synu o ciebie nie bać Ty mi się możesz na śmierć za.. Lecz Cumbo wcale nie słucha mamy Jebie dalej, jebak czarny, kochany A ch.. mu sterczy niby rusznica Nie jedna pod nim jęczy kocica Tak przepie..ł wiele dziewczynek Nasz dzielny Cumbo, Cumbo Murzynek Aż w końcu stwierdził nie bez zdziwienia HIV mi nie ginie od pie..nia I znów nie słucha Cumbo swej mamy Katolki to mało, poszedł do bramy Aż pewnej nocy nasze Cumbisko Spotkało księdza, wielkie ku..sko Któremu codziennie, bez mała stale Dupa swędziała i co tam dalej Lecz tym się Cumbo nic nie przejmuje Sięga, pociera, ch..a wyjmuje Księdzu w dupsko głęboko zasadził I tak sobie z HIV-em Murzynek poradził Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mambo :-) Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.ynfonatic.de 11.01.07, 19:17 Murzynek Cumbo w Polanda mieszka Czarną ma skórę ten nasz koleżka Czarne ma wszystko tu nikt nie buja Nawet jak sądzę czarnego ch..uja Uczy się pilnie przez całe ranki Jak ostro je..bać kato-kochanki Aż mama woła Cumbo, chłopaku Ty mój mały, czarny je..baku Jak że się synu o ciebie nie bać Ty mi się możesz na śmierć zaje..bać Lecz Cumbo wcale nie słucha mamy Je..bie dalej, je..bak czarny, kochany A ch..uj mu sterczy niby rusznica Nie jedna pod nim jęczy kocica Tak przepier..dolił wiele dziewczynek Nasz dzielny Cumbo, Cumbo Murzynek Aż w końcu stwierdził nie bez zdziwienia HIV mi nie ginie od pier..dolenia I znów nie słucha Cumbo swej mamy Katolki to mało, poszedł do bramy Aż pewnej nocy nasze Cumbisko Spotkało księdza, wielkie ku..rwisko Któremu codziennie, bez mała stale D..upa swędziała i co tam dalej Lecz tym się Cumbo nic nie przejmuje Sięga, pociera, ch..uja wyjmuje Księdzu w d..upsko głęboko zasadził I tak sobie z HIV-em Murzynek poradził Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.elpos.net 11.01.07, 23:00 Wiecie co sobie pomyslalem: Powinna byc reforma w kosciele polegajaca na tym ze chrzest bysmy otrzymywali bedac osobami pelnoletnimi czyli w wieku 18 lat .Jaki sens ma wprowadzanie niemowlaka do wiary ktory nie umie nawet mowic .To jest jakis absurd.Decyzja o wstapieniu w szereg katolikow by byla o wiele bardziej przemyslana a nie narzucona nam przez najblizsza rodzine. Nawiazujac do tematu : Bylem ochrzczony w rodzinie katolickiej , ale nie praktykuje .I nie wypisalem sie tylko z powodu mojej niecheci do zalatwiania spraw urzedowych , i jeszcze jednym waznym powodem dla ktorego tego nie zrobilem bylo to ze ksieza utrudniaja takie procedury i bym musial sluchac wielu kazan w stylu: czy na pewno dobrze robie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cerkiewny Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.tpnet.pl 12.01.07, 00:15 A żydzi powinni obrzezywać w wieku 18 lat. ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.elpos.net 12.01.07, 15:59 > A żydzi powinni obrzezywać w wieku 18 lat. ;-] Oczywiscie ze tak .Po co kaleczyc male dzieci .Ja posune sie jeszcze dalej i powiem ze w polskiej konstytucji powinien znalezc sie zapis mowiacy ze : Przystapienie do jakiejkolwiek religii , sekty czy ruchu religijnego mozliwe jest dopiero po uzyskaniu pelnoletnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cerkiewny Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 00:14 A z cerkwi jak, bo ja by chciał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m1337 Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 11:02 nigdy nie wpisywalem sie na zadna liste bym teraz potrzebowal sie wypisywac jestem wolnym czlowiekiem i nie jestem zalezny od zadnych czarnych gnid i nierobow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrowy Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: 81.169.170.* 12.01.07, 16:18 My też cieszymy się że takie chamy jak ty trzymają się od kościoła z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Dzięki. Nieomieszkam skorzystać. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 20:03 Od wielu lat mam to na uwadze, ale nie miałem czasu użerać się z narkomanami pieniądza o wypis; zajęty jestem pracą (wiem jacy są "Wierni" tej sekty). Wymienianie mnie jako jednego z 90 % "Wierzących" w tym kraju ubliża mi jako człowiekowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrowy krzyżyk na drogę! IP: 81.169.170.* 12.01.07, 22:21 I tak oto o jednego chama mniej. I o to chodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien A dziękuję :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 23:41 Tylko że ja Cię od chamów nie wyzywam (to że to robisz - świadczy o Tobie; jakbyś o odbiciu w lustrze mówił). Czego tak bronisz ? Boga przecież nie ma potrzeby bronić (ni udoskonalać, czy uabsolutniać; wychodzi że Twoje wyobrażenie o nim jest ważniejsze od niego samego; a to grzech). Żebyś watrości moralne miał rzeczywiste - też broniłyby się same (skoro Ty to musisz robić - dowodzi że się protezowałeś, bo w gruncie rzeczy musisz sobie dowodzić ich słuszności/realności; nie doweirzasz im ?; pokazuje to na wskroś rzeczywistą zawartość Twojego serca). W religii istotna jest rzeczywistość (a w "Religiach" ? aby nie wybiórcza grzeczność ?) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrowy Re: A dziękuję :) IP: 81.169.170.* 13.01.07, 00:11 Nie jestem grzeczny. Mylisz pojęcia - bronienie czegoś a zwyczajne przyziemne uczucie ulgi. Boga w to nie mieszaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Czyli chcesz powiedzieć że to IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.07, 00:39 był tylko taki onanizm w Twoim wydaniu ? Bo jakie uczucie ulgi może być w sprawach religii ? W religii własne uczucia są ZAWSZE na ostatnim miejscu (na pierwszym jest Bóg, a na drugim "Bliźni"). Jeśli religii też mam w to nie mieszać, to zgoda. Napisz tylko o co Ci chodzi (ja wyraziłem tylko to co wyraziłem; mam do tego prawo, a zawsze chciałem się uwolnić od dyskomfortu kiedy słucham że 90 % to "Katolicy"; chciałbyś odebrać mi to prawo ?). Grzeczność (mam na myśli) oczywiście tylko do tych, którzy są w Twojej drużynie (pamiętaj że w niebie nie ma miejsca dla szalikowców; serce mają w porządku, ale jeśli nie rozwiną świadomości, to będzie to tylko brandzlowanie się, a to też nic nie jest warte). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrowy Re: Czyli chcesz powiedzieć że to IP: 81.169.170.* 13.01.07, 15:55 Tak właśnie chcę powiedzieć. Religii w to nie mieszaj. Skoro już się wypisałeś, to teraz jesteś wyzwolonym światłym ateistą. Mam nadzieję że ateiści są conajmniej równie tolerancyjni jak katolicy i uszanujesz odmienne od swoich poglądy katolickie. Jak widzisz nikt cię nie chce na wiarę nawracać ale oczekuję, że i ty jako światły ateista odpier--lisz się teraz od moich przekonań i mojego kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Czyli chcesz powiedzieć że to IP: *.eranet.pl 13.01.07, 18:13 Gość portalu: zdrowy napisał(a): > Tak właśnie chcę powiedzieć. Religii w to nie mieszaj. Skoro już się wypisałeś, > > to teraz jesteś wyzwolonym światłym ateistą. Mam nadzieję że ateiści są > conajmniej równie tolerancyjni jak katolicy i uszanujesz odmienne od swoich > poglądy katolickie. Jak widzisz nikt cię nie chce na wiarę nawracać ale > oczekuję, Tak z ciekawości - jak bys sobie takie nawracanie wyobrażał? Krucjata? Stosy? Czy też - he, he - ewangelizacja? Daleś nam tu jej niezła próbkę, masz potencjał, stary, pare wieków temu szybko dochrapał byś się posady inkwizytora... że i ty jako światły ateista odpier--lisz się teraz od moich > przekonań i mojego kościoła. Od przekonań - prosze bardzo. Od kościoła - też, jak długo bedzie zajmował się tylko swoim biznesem. Poki się miesza w politykę, wyciaga pieniądze po państwą kasę - a więc także ateistów - tak długo będziesz mial do czynienia z oporem i krytyką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Czyli chcesz powiedzieć że to IP: *.elpos.net 13.01.07, 18:22 Acro napisał: Tak z ciekawości - jak bys sobie takie nawracanie wyobrażał? _____________ Poczytaj sobie posty Fiata_luxa i paru innych, a będziesz miał próbkę "nawracania" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrowy Re: Czyli chcesz powiedzieć że to IP: 81.169.170.* 13.01.07, 19:16 Dziwnie wybiórczą pamięć na temat nawracania ma Arco. Nawiązuje do mroków średniowiecza i zachodniej Europy a dyskretnie pomija nie tak odległe czasy powojenne i komunistyczne prześladowania wierzących i próba ich nawracania na ateizm. Po wojnie za obecność w kościele na mszy pracę tracił urzędnik czy nauczyciel. Księży mordowano, zamykano w więzieniach. Po co sięgać do średniowiecza jak morderstwo ks Popiełuszki było tak niedawno a kościół właśnie się oczyszcza z ubeckich macek i knowań? Tak właśnie nawracali na ateizm wasi ojcowie i wy byście tak nawracali żeby dać wam władzę, bo waszą agresję i nienawiść do katolikach aż zbyt dobrze widać na forum. Jaka jest różnica między takim Arco i mną? Ja go olewam, nie zwalczam ateizmu, mam gdzieś jego ateizm. Nie obchodzi czy wierzy on w Perkuna, Buddę, Krisznę czy Urbana. On zaś karmiony nienawiścią bez dołożenia kościołowi i katolikom żyć nie może. Co do wyciągania pieniędzy od państwa przez kościół, to czy mógłbyś podać konkretne dane, bo ciekawi mnie ile ty jako przeciętny obywatel do tego dołożyłeś w tamtym roku. Ja też dokładam na utrzymanie Pałacu Kultury i budowę metra w Warszawie oraz utrzymanie PKP, chociaż nie jeżdże pociągami. Dokładam też na remonty zabytkowych cerkwii czy zabytkowych meczetów w Bohonikach i Kruszynianach. Nie upoważnia to jednak mnie do ataku na prawosławnych czy polskich Tatarów, przynajmniej dopóki oni mnie nie zaatakują. Nie krytykuję twego ateizmu i nie wypominam ci powojennych jego korzeni czy skąd ta odmiana walczącego ateizmu przyszła do Polski. Poprostu olewam to. Twoja zaś nienawiść do mnie jako katolika na podobny gest wobec mnie i mojej wiary nie pozwoli. Na tym właśnie polega moja wyższość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Pragnę zwrócić uwagę, że w takim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.07, 20:21 tonie mówią potomkowie niewolników (np:) w USA (poczytaj o wiktymologii). Nie jest to w żadnej mierze postawa religjna (jest roszczeniowa; nie zawiera elementów religijnego porywu służby bliźnim, czy choćby przebaczenia; religia wyzwala, a Ty się ewidentnie wikłasz; Bóg tak Ci wybaczy, jak i Ty wybaczasz). Widzę że uzurpujesz sobie wyłączność na mówienie o religii (a właściwie "Religii") i Bogu. Etykietkujesz mnie jako "Ateistę", a ja gienek jestem (a nie żaden "Ateista"). Wygląda że masz bracie problem (i wygląda że natury psychicznej). Masz szczęście że nie uważasz się za buddystę, bo robiąc praktyki (które są w stanie działać) i kultywując jednocześnie urojenia na temat pustki (przywiązanie do niej) - można osiągnąć jedynie chorobę psychiczną (w "Katolictwie" to nie grozi, ponieważ nie ma tam praktyki; praktyka jest jedynie w chrześcijaństwie, ale ta - obligatoryjnie odrzuca przywiązanie; wyobrażenia i klepanie konta w rajskim banku jest tam grzechem). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrowy Re: Pragnę zwrócić uwagę, że w takim IP: 81.169.170.* 13.01.07, 21:10 Czy mógłbyś do tej dyskusji nie mieszać: - murzynów (to nie oni atakują kościół) - kryminalistyki (wiktymologia) - Boga i religii (to nie jest dyskusja teologiczna) - buddystów (oni też nie atakują kościoła) - swoich urojeń o rzekomych moich problemach psychicznych i rzekomych urojeniach - swoich opinii na mój temat i na temat kościoła. Jeszcze raz powtarzam. Jako katolik nie krytykuję postawy ateistów, nie wpieprzam się w ich światopogląd nie próbuję ich nawracać i mam jako katolik prawo oczekiwać, że ateiści też nie będą wpieprzać się w sprawy mojej wiary, nachalnie nawracać na ateizm i krytykować moją postawę i mój kościół. Te konstytucyjne prawo wolności przekonań i podstawową normę współżycia społecznego polegającą na uszanowaniu światopoglądu i wyznania innych można streścić też mniej kulturalnie a mianowicie: Odpier--lcie się wreszcie chamy od mojej religii i moich przekonań. Nie życzę sobie by mnie jakiś niedouczony cham jeden z drugim na siłę nawracał mnie na ateizm czy prawosławie. Tiepier paniali????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Kolega jest (widzę) intelektualistą, a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.07, 21:49 religia jest raczej sprawą serca ("Katolictwo" nie ma monopolu na religię, a kłótnie i sztywne poglądy - sugerują raczej sekciarstwo niż religię). Syn siostry też tak ma (zna 50 języków; biegle; studiował wiele, na KULu - nie polecam); bił się jednak z człowikiem o "Religię" (bo nie da się o religię), a to obciach (szczególnie dla człowieka religijnego; świadczy o ciasnocie umysłowej); nie średniowieczem to trąci ?; dla mnie to śmieszne (choć nie zabawne). Jeden dostaje się na brzeg religijności na tratwie świadomości, inny na skrzydłach percepcji, a jeszcze inny - teleportem miłości (to cel się liczy, ale trzeba go osiągnąć, a nie o nim gadać, nie robiąc nic; kłótnia o metodę jest ciasnoumysłowa). Do religii trzeba mieć takie serce, że mózg już się nie mieści (bo musi być miejsce na Boga, a nie koncepcje o nim, bo te mogą być związane jedynie z osobistym "Ego"). Od religii się nie głuchnie, a odpowiedzi na te kilka pytań jakie zadałem, jakoś nie zauważyłem (widzę jedynie uniki). Spokowyluzuj. Po co te nerwy ? Jeszcze komputer pobijesz (po co Ci to ?). Radykalnie od chamów wyzywasz, to miej odwagę napisać o co Ci chodzi (bo o religii każdy ma prawo rozmawiać; nie widzę tu nic niestosownego). Na razie widać że "Katolictwo" wpędza Cię w inwolucję (błyśnij choć intelektem, a nie pięścią; widzę że błysnąć religijnością nie chcesz, a może nie masz czym). pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Dobra. Już kończę, bo wyjdzie że IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.07, 23:28 się pastwię. Powiem tylko że piszesz jak sowiecki politruk (są tematy tylko dla wybranych); to taka wasza nowa "Religia"/polityka (różni ludzie mają różne prawa, a sekta je rozdziela; ciekawe co na to Bóg ?). Wszyscy już rozumieją (no może prócz Ciebie) dlaczego chcę się wypisać z tej sekty (nie cenię totalitarystów, choćby byli w czarnych guńkach i w najnowszych kijach podróżnych, z tapicerką ze skóry). Każdego prawego człowieka brzydzi coś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Czyli chcesz powiedzieć że to IP: *.eranet.pl 14.01.07, 15:26 Gość portalu: zdrowy napisał(a): > Dziwnie wybiórczą pamięć na temat nawracania ma Arco. Nawiązuje do mroków > średniowiecza i zachodniej Europy a dyskretnie pomija nie tak odległe czasy > powojenne i komunistyczne prześladowania wierzących i próba ich nawracania na > ateizm. Po wojnie za obecność w kościele na mszy pracę tracił urzędnik czy > nauczyciel. Księży mordowano, zamykano w więzieniach. Po co sięgać do > średniowiecza jak morderstwo ks Popiełuszki było tak niedawno a kościół właśnie > > się oczyszcza z ubeckich macek i knowań? > > Tak właśnie nawracali na ateizm wasi ojcowie i wy byście tak nawracali żeby dać > > wam władzę, bo waszą agresję i nienawiść do katolikach aż zbyt dobrze widać na > forum. Jaka jest różnica między takim Arco i mną? Ja go olewam, nie zwalczam > ateizmu, mam gdzieś jego ateizm. Nie obchodzi czy wierzy on w Perkuna, Buddę, > Krisznę czy Urbana. On zaś karmiony nienawiścią bez dołożenia kościołowi i > katolikom żyć nie może. > > Co do wyciągania pieniędzy od państwa przez kościół, to czy mógłbyś podać > konkretne dane, bo ciekawi mnie ile ty jako przeciętny obywatel do tego > dołożyłeś w tamtym roku. Ja też dokładam na utrzymanie Pałacu Kultury i budowę > metra w Warszawie oraz utrzymanie PKP, chociaż nie jeżdże pociągami. Dokładam > też na remonty zabytkowych cerkwii czy zabytkowych meczetów w Bohonikach i > Kruszynianach. Nie upoważnia to jednak mnie do ataku na prawosławnych czy > polskich Tatarów, przynajmniej dopóki oni mnie nie zaatakują. > > Nie krytykuję twego ateizmu i nie wypominam ci powojennych jego korzeni czy > skąd ta odmiana walczącego ateizmu przyszła do Polski. Poprostu olewam to. > Twoja zaś nienawiść do mnie jako katolika na podobny gest wobec mnie i mojej > wiary nie pozwoli. Na tym właśnie polega moja wyższość. Ho, ho - no proszę, zdrowy wie o mnie wszystko, na podstawie kilkuzdaniowego postu przeprowadził moja gruntowną i bezbłedną psychoanalizę! I ile tu sie nioenawiści u mnie dopatrzył i sztumu na oblekaną twierdze kościoła! Po kolei - nigdzie nie stwierdziłem, że komunizm jest cacy. Narzucał siłą swoją ideologię (ateizm), mordował ludzi i dlatego został uznany za system zbrodniczy. Czy kościół również? Nie porównuj wspólnej budowy metra w Wawie ze wspólnym dotowaniem kościoła. Podlasie buduje warszawiakom metro, za to Warszawka buduje Białemu operę. Tak działają wspólnoty - w tym przypadku zwane państwem. Ale panstwo ma być bezwyznaniowe, ale ateiści utrzumują tysiace katechetów, budują Świątynię Opatrzności Bożej, sprzedają za bezcen działki -a w zamian co? Dobrze, że w swej łaskawości nie zacząłeś wnikac w działalność "moim ojców" tudziesz moją własną, bo g... o tym wiesz i zresztą nie jest to tematem tej dyskusji. Generalnie kościół tez olewam tak długo, jak długo nie musze go utrzymywać i nie miesza się w moje zycie - a z tym jest różnie. Mój - jak to zwiesz - wojujacy antyklerykalizm ogranicza się do spokojnej krytyki, na która ty - rzecz ciekawa - reagujesz nad wyraz agresywnie. I kto tu jest bardziej wojujący? Szczęsliwie nie ma teraz gruntu prawnego do inkwizycji, bo, jak zauważyłem i to podtrzymyje, przy takim podejsciu pewno byc z radością skorzystał z jej narzedzi. Bo co - opluwaniem jadem masz zamiar ewangelizować? Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_czerwonych_hien Re: Czyli chcesz powiedzieć że to 15.01.07, 15:21 Widzę że Arco to typowy wciskacz. Twierdzi, że katolicyzm olewa a sugeruje że kościół to organizacja przestępcza. Najchętniej wbrew woli większości wygoniłby ze szkół wszystkich katechetów. To nic, że większość rodziców WYBRAŁA żeby ich dzieci uczyły się religii a nie etyki. On ich wolę olewa. Ciakawe czy nauczyciele uczyliby etyki za darmo? Następnie jako typowy wciskacz twierdzi że ktoś chce go nawracać. Powiedz psycholu w której konkretnie wypowiedzi chcą cie nawracać i gdzie tu widzisz jakąś inkwizycję. Zdrowy olewa gości mówi żeby się wreszcie wypisali z kościoła i dali mu spokój a oni mu wciskają że chce ich nawracać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Czyli chcesz powiedzieć że to IP: *.eranet.pl 15.01.07, 20:13 Wytłumaczę ci to wszystko za żabie. pogromca_czerwonych_hien napisał: > Widzę że Arco to typowy wciskacz. Nie potrafię sie ustosunkować, mało wiem o typowych i nietypowych wciskaczach. Przyjmuję, że jestes exprertem we wciskoznastwie i wiesz co piszesz. Twierdzi, że katolicyzm olewa a sugeruje że > kościół to organizacja przestępcza. Prześledź przebieg dyskusji. to zdrowy odpowiedział mi w stylu "a w usa bija murzynów" i wyjechał niz z gruszki ni z pietruszki o zbrodniach komunizmu, do tego metnie sugerując moje z nimi związki. Zwróciłem mu uwagę na niekonsekwencję tego sposobu myślenia. Najchętniej wbrew woli większości wygoniłby > > ze szkół wszystkich katechetów. To nic, że większość rodziców WYBRAŁA żeby ich > dzieci uczyły się religii a nie etyki. On ich wolę olewa. Ciakawe czy > nauczyciele uczyliby etyki za darmo? W faszystkowskich Niemczech większośc chciała wymordowac żydów - więc trzeba im na to pozwolić? Uboga większość chce, aby bogata mniejszośc ich utrzymywała - co się zreszta w pewnej mierze dzieje - więc może jednak znacjonalizować wszystko? Po to jest prawo, konstytucja aby bronic mniejszości. Mam prawo nie chcieć utrzymywać instytucji, które nie sa państowe i sprzeczne z moimi pogladami - prawda? Następnie jako typowy wciskacz twierdzi że > > ktoś chce go nawracać. Powiedz psycholu w której konkretnie wypowiedzi chcą cie > > nawracać i gdzie tu widzisz jakąś inkwizycję. Może ja jestem wciskaczem (typowym), moze tez psycholem ( i tu wierzę, że swoją wiedzą na temat psychopatologi bijesz mnnie na głowę) ale ty nie umiesz czytać. Nigdzie nie stwierdziłem, że ktoś mnie na siłe chce nawracać, tylko ironicznie podziękowałem zdrowemu za akt łaski, polegający na tym, że tego nie próbuje - i zapytałem go, jak niby chce to robić. Bo jego język jest językiem inkwizycji - i powtorzę - w warunkach średniowiecznych pewno bylby przodujacym inkwizytorem. Czytaj co komentujesz. Zdrowy olewa gości mówi żeby się > wreszcie wypisali z kościoła i dali mu spokój a oni mu wciskają że chce ich > nawracać. Przepraszam, ale czy ci, którzy sie wypisali, nachodza zdrowego w domu, wydzwaniają do niego, listy mu ślą informując o tym i tak go okrutnie przesladują, że chce się szukając spokoju zamknąc w klasztorze? Jak mu przeszkadza ten wątek, wystarczy w niego nie klikać, i tyle. Bardzo to trudne? - chyba nie, bo zdaje się że napisał co miał do napisania (konkretnie wylał troche jadu) i faktycznie olał wątek. I dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrowy co to jest tolerancja? IP: 81.169.170.* 13.01.07, 23:07 Każdą religię można oceniać przez pewien pryzmat. Katolicyzm można oceniać przez pryzmat starszych kobiet zbierających się w domach i modlących się przed wędrującym z domu do domu cudownym obrazem Matki Boskiej czy kobietach wygrażających parasolkami dziennikarzom TVN. Prawosławie też można oceniać przez pryzmat ludzi modlących się do wiszącej w kącie izby ikony Matki Boskiej, z żywymi do dziś na wsiach pogańskimi przesądami, czarami i szeptuchami, czy też kapiących szczerym złotem wnętrzach moskiewskich cerkwii. Buddyzm można oceniać widząc tłumy niepiśmiennych ludzi kręcących młynkami modlitewnymi czy powiewającymi na wietrze chorągiewkami. Hinduizm można oceniać przez pryzmat wychudzonych wygłodniałych krów wałęsających się po ulicach. Islam można oceniać przez pryzmat zarzynanych na ołtarzach zwierząt i fanatyków wbijających samoloty w WTC. Judaizm zaś przez pryzmat kiwających się przy murze Żydów czy spoconych osobników ubranych od stóp do głów w czarne ciepłe ubrania w 40 stopniowy upał. Każda z głównych religii jest religią powszechną i nie ma innej biblii koranu czy tory dla wykształconych elit i tych najmniej wykształconych, których nie brakuje w żadnym społeczeństwie. Czytając was widzę, że tak naprawdę nic nie wiecie o współczesnym katolicyzmie i patrzycie na nas przez pryzmat lektury lewackich ateistycznych portali i gazetek typu NIE. Nie to mnie najbardziej boli. Najbardziej boli mnie, że udajecie znawców tematu i mędrców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien O. Odpowiedziałeś. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.07, 23:38 Człowiek. A tymbardziej religijny - nie powinien nic (i nikogo) oceniać przez żaden pryzmat (bo to pryzmatczyzm; jego odmianą jest też sowiecki aparatczyzm), ale (pomijając własne "Ego"), jako swego "Bliźniego" (jakby widział w nim: Jezusa, Krisnę, buddę). Powinien dążyć do porozumienia, a nie do konfrontacji (od Ciebie ciężko jest jednak wyciągnąć nawet sensowną odpowiedź; to tak na przyszłość; więcej pokory bracie, a mniej folgowania swoim koncepcjom, szczególnie jeśli uważasz się za człowieka religijnego). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: O. Odpowiedziałeś. IP: *.pcz.pl 13.01.07, 23:49 Kazdy ma własna intepretacje koscioła ... www.3dwhite.pl/?click=892771ad7a5fb3694b1e3f64ee2f348c Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Jeśli interpretacje otwarte na porozumienie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 00:01 bez strachu, zabiegania o "swoje", z sercem i umysłem rozległym jak kosmos (no na początek - jak step), to może być ciekawie. Niech "Kościół" pokaże że jest na to gotów (ja czekam, ale chcę poza nim; jak coś - to się z powrotem zapiszę; na pewno będzie to cenniejsze dla już wtedy kościoła, niż trzymanie mnie tam). Prawda zawsze okazuje się sama (i jest jaka jest). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Głupotę napisałem. Przepraszam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 00:18 Oczywiście że się nie zapiszę, ale jeśli się odsekci (i Bóg tam zagości), to go poprę (jak popieram: cerkiew, grekokatolików, protestantów, buddystów, szamanizm, i innych; Benka XVI szanuję, ale w "Kościele" - tylko jego). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Głupotę napisałem. Przepraszam IP: *.elpos.net 14.01.07, 00:55 To już lepiej zwalczaj kościół, ale zlituj się nie popieraj, bo z takim balastem może sobie nie poradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: azp11 14.01.07, 03:13 Gość portalu: azp11 napisał(a): > To już lepiej zwalczaj kościół, ale zlituj się nie popieraj, bo z takim > balastem może sobie nie poradzić. Amen!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Tam nie ma co zwalczać. To mumia. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 15:08 Nawet robaki tego ruszyć nie chcą, a krętki blade na tym zdychają (a to też stworzenia Boże). Będę jednak sprawiedliwy (nie wybiórczo, bo wybiórczej sprawiedliwości nie ma; ostatnio była za Stalina, a teraz "Kościół" usiłuje ją reaktywować na swój użytek). Próbuję rozmawiać, ale dla mnie to rozmowa z gejem (choć nic do gejów nie mam). Ktoś wyraża chęć rozmowy (wyzywa od chamów), a następnie ma życzenia o czym mam prawo mówić i co (oraz kogo) mam prawo mieszać. Kobietę to mogę dochuchać (jeśli akurat ma taką fantazję, to również i intelektualnie), ale faceta ??? Dobra. Kończę, bo robota czeka (a widzę że nawet nie udało mi się wyciągnąć odpowiedzi). Już chyba każdy widzi że (również i) zachować godność, to trzymać się od tej sekty z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrowy Re: Tam nie ma co zwalczać. To mumia. IP: 81.169.170.* 14.01.07, 15:24 To ile jeszcze dni będziesz pier--lić jakieś smutki, że wypisuję się, kończę dyskusję. Bądź mężczyzną i wreszcie się wypisz, kończ dyskusję i daj nam spokój! Krzyżyk na drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd jewgien, jeśli jesteś w KK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 21:39 to mialeś pecha, bo są w KK różne grupy i ludzie, którym byś zaufał i uwierzył. nie patrz na KK przez pryzmat ojca maybacha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Tam nie ma co zwalczać. To mumia. IP: *.elpos.net 14.01.07, 21:52 A skąd u ciebie taka przypadłość? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tidi Re: Tam nie ma co zwalczać. To mumia. IP: *.proxy.aol.com 15.01.07, 07:29 Wyczytana ma przypadlosc . Zaloze sie , ze nie zdradzi nam numeru rejestracyjnego tego maybacha . No "dziubus" , ...test na twoja pamiec . Ps. Podoba mi sie "azp" sposob twej dyskusji z "oczadzialymi" . Jednoznaniowy , a wielce wymowny . Swego czasu "idzikczortu" lub "kiczkis" to zalecal . Bawie sie , gdy jednym pytaniem w nicos obracasz czyjes wypociny . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Jeśli gubisz się w dużej ilości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 13:12 textu, to przepraszam (umiem przeprosić, bo nie jestem "Katolikiem"), ale zbadaj się, bo to może być "analfabetyzm funkcjonalny" (pozostaje żałować, że nie ma czcionki obrazkowej). Czy mam rozumieć że płci też nie odróżniasz ? Widzisz co narkotyczny chips (z "Kościoła") z mózgu i serca robi ? Czy u "Katolików" sprawiedliwość jest przypadłością ? Wyrazy współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Jeśli gubisz się w dużej ilości IP: *.elpos.net 20.01.07, 16:09 Niestety jewgien, ty się gubisz już w małej ilości tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien A mógłbyś to łaskawco uzasadnić ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 23:08 Byłbym bardzo wdzięczny. Na razie są to jedynie "Katolickie" pomówienia ("Mówienie fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu", a to zdaje się grzech). pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: A mógłbyś to łaskawco uzasadnić ? IP: *.elpos.net 20.01.07, 23:30 Porównaj swój wpis: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=55265154&a=55477407 z wieloma innymi (twoimi) w tym (i nie tylko)wątku i sam zrozumiesz. Nie pisz do mnie :pozdrawiam, bo nie lubię hipokryzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien I co tu jest pogubionego ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 23:58 Mówisz jakby wszystko było z plastiku (choć "Kościół" jest pełen tego metaforycznego). Nie sądź innych po sobie (odnośnie pozdrowień). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Powiem tak. Żeby była Ci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.07, 00:06 potrzebna pomoc, to nie miałoby to wpływu, czy jesteś "Katolikiem" (Arabem, czy Żydem). Patrzyłbym co mogę zrobić (nie rozumiesz, bo "Katolicy" kopią człowieka w takiej sytuacji). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Powiem tak. Żeby była Ci IP: *.elpos.net 21.01.07, 00:35 I znowu piszesz straszne bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Piszę co wiem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.07, 00:57 Lepiej napisałbyś dlaczego są to bzdury (to takie ogólne i zastępcze słowo). Jutro zaczynam pracę, więc (jeśli nie dziś, to) odpowiem dopiero za tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_czerwonych_hien Re: Jeśli gubisz się w dużej ilości 20.01.07, 16:48 Jeżeli jewgienin nie jesteś katolikiem to po co pier-do-lisz że się chcesz wypisać z kościoła??? Dam ci taką radę. Unikaj kłamstw bo jesteś zbyt głupi żeby kłamać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Na razie się nie wypisałem (kilka razy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 23:45 chodziłem w tej sprawie); przetrzymali mnie tyle, to wytrzymam do czasu aż będę miał czas tam iść (jeśli to nie pomoże, to postaram się żeby mnie wyrzucili; umiem zagadać i xiędza, tylko że parszywcy spośród nich, to się z łapami rzucają), a piszę o tym jako obywatel (widzę co ta sekta robi z ludzi). Ciekawa sprawa - kilku xiędzów z wyczuciem religijnym, chrześcijanie (w tym człowiek bardzo szanowany przez Lolka Wojtyłę, a przez Glemp`a określony jako "słynny polski mistyk", kiedy ten go cytował w TV; mieszkałem z nim dwa lata), oraz inni religijni - uważają że mam bardzo duże wyczucie religijne, a chipsomani nawet tego nie widzą, zanim im "Ideolog" nie powie. Dziękuję za radę :) Człowieka określa serce, bo przekracza ewolucję, której domeną jest inteligencja (wtedy zaczyna się religia i nie ma ona korzeni, ni nazwy). Widzę tu potrzebę przepychanek, szukania "haków", oraz wiele osobistych bólów, którym (np:) Jezus nie hołdował (a on "jest prawdą i drogą, i życiem" zdaje się). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Odnośnie czasów, lewicy i koryta, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.07, 00:01 to radzę zostawić polskie mazgajstwo narodowe (i "Katolickie") i zająć się pracą (ja przez ostatni tydzień zarobiłem około 15`000, minus podatek; choć bywają tygodnie ze stratą, więc nie jest aż tak różowo). Wtedy będziesz mógł przynajmniej coś zrobić (podobnie jak ja). To z kolei taka moja rada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hada Re: Coś na zdrowie - wypis z koscioła katolickieg IP: *.MIT.EDU 17.01.07, 20:05 Katolicka sekta boi się utraty swoich "owieczek" i stosuje bezprawie; przykład użerania się z katolickim złem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=54132336&a=54132336 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Nie sekta tylko kościół który wiele przetrwał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 21:22 i przetrwa brednie na tym forum więc wasze ujadanie drogie ratlerki możecie sobie wsadzić sam wiedzie gdzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Nie sekta tylko kościół który wiele przetrwał IP: *.eranet.pl 17.01.07, 22:19 Różnica międezy sektą a niesekta polega na czasie istnienia? Domyślam się, że graniczną wartością jest 2 tys lat... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Nie sekta tylko kościół który wiele przetrwał IP: *.elpos.net 20.01.07, 16:05 Źle się domyślasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Kolego acro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 16:09 takie rzeczy to tylko w w erze Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: hada 23.01.07, 23:33 Gość portalu: hada napisał(a): > Katolicka sekta boi się utraty swoich "owieczek" i stosuje bezprawie; > przykład użerania się z katolickim złem Jak nie potrafisz rozroznic miedzy sekta a Kosciolem to nie rob z siebie balona i nie wypowiadaj sie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Sekta IP: *.eranet.pl 24.01.07, 14:34 wet3 napisał: > Gość portalu: hada napisał(a): > > > Katolicka sekta boi się utraty swoich "owieczek" i stosuje bezprawie; > > przykład użerania się z katolickim złem > > Jak nie potrafisz rozroznic miedzy sekta a Kosciolem to nie rob z siebie balona > > i nie wypowiadaj sie! Troche to inny temat, ale też ciekawy. domyslam się, że ty dostrzegasz tę różnicę. Podziel sie więc z nami swoja wiedzą, please! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Sekta IP: *.eranet.pl 25.01.07, 23:21 Dziś na filmie usłyszałem fajną definicję: sekta to nazwa, jakiej używa kościół wiekszy w stosunku do mniejszego. Niezła, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Sekta IP: *.eranet.pl 26.01.07, 23:10 Sam oceń: 175 cm. Serio: twierdzę, że nikt za bardzo nie wie, jak zdefiniować sektę, a twarda definicja jest ważna, aby walczyć z nimi prawnie, bo inaczej bedzie jak z pornografią. Za to KK ma tendencję do nazywania tym pejoratywnym okresleniem wszelkiej konkurencji. Poczynając od Bogu ducha winnych (par excelance, he he) Świadków J., a kończąc na rzeczywiście jakiś szemranych kastach. Pytanie - czy te kasty faktycznie motają ludzi w sposób nieuczciwy? Temat jest szerszy i ciekawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Większy, mniejszy; co za różnica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.07, 00:39 dla Boga ? To że mniej może chcieć mu dać ? Działanie sekty polega na tym że: uwypukla podziały (czasem już nawet nieświadomie wykorzystuje manipulacje między strachem i nadzieją, dla osiągania korzyści osobistych), wmawia że tylko ona gwarantuje "Zbawienie", a wszyscy inni się mylą ("Katolicy" dopiero experymentują z zacieraniem podziałów nawet z prawosławnymi i protestantami; to dopiero powijaki; a już kamienieją). Wszystko to pasuje do obrazu "Kościoła" "Katolickiego" (opis jest z wydawnictw "Towarzystw" "Antysektowych" tegoż "Kościoła"). Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: Acro 30.01.07, 01:30 Gość portalu: Acro napisał(a): > wet3 napisał: > > > Gość portalu: hada napisał(a): > > > > > Katolicka sekta boi się utraty swoich "owieczek" i stosuje bezprawi > e; > > > przykład użerania się z katolickim złem > > > > Jak nie potrafisz rozroznic miedzy sekta a Kosciolem to nie rob z siebie > balona > > > > i nie wypowiadaj sie! > > > Troche to inny temat, ale też ciekawy. > domyslam się, że ty dostrzegasz tę różnicę. Podziel sie więc z nami swoja > wiedzą, please! Ponoc w Credo mowimy: jeden, swiety, katolicki i apostolski. To sa cztery znamiona ktorymi charakteryzuje sie KK. Inne wyznania chrzescijanskie, ktore oddzielily sie od KK tych czterech znamion nie posiadaja. Przede wszystkim nie sa jednoscia! W dalsze szczegoly wchodzic nie bede bo to temat - rzeka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Acro IP: *.eranet.pl 31.01.07, 00:38 Ponoc w Credo mowimy: jeden, swiety, katolicki i apostolski. To sa cztery > znamiona ktorymi charakteryzuje sie KK. Inne wyznania chrzescijanskie, ktore > oddzielily sie od KK tych czterech znamion nie posiadaja. Przede wszystkim nie > sa jednoscia! W dalsze szczegoly wchodzic nie bede bo to temat - rzeka. Dlaczego uważasz, że np Kościól anglikański albo Hare Krisznowcy nie są jednością, a KK jest? Poza tym, wg tego, co napisałeś, tylko KK jest kosciołem (bo spełnia te 4 kryteria, pomińmy na chwilę, czy bardziej niż kto inny), a reszta - z definicji - sektą. Przyznaję, definicja prosta, ale raczej nie do obronienia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pirat długo jeszcze ten skunks arco jeszcze będzie IP: *.tiscali.es 31.01.07, 00:56 smrodził? nie dyskutujecie z tym debilem. "wypisał się" a dalej smród produkuje. niech smrodzi na inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Pirat - napij się ziółek na uspokojenie, ok? IP: *.eranet.pl 31.01.07, 12:50 Gość portalu: pirat napisał(a): > smrodził? nie dyskutujecie z tym debilem. "wypisał się" a dalej smród > produkuje. niech smrodzi na inny temat. Ktoś tu nie panuje nad emocjami... Niesamowite - do głowy by mi nie przyszło, że spokojna dyskusja na dość neutralny temat, jakim jest definicja sekty, może kims tak wstrząsnąć! Z ciekawości - może kupię - o czym twoim zdaniem warto 'posmrodzić'? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pirat won skunksie zakłamamy IP: *.tiscali.es 31.01.07, 15:02 przeczytaj lepiej co pisałeś. chorobliwie sugerujesz że ktoś chce ciebie nawracać, że musisz płacić na katechetów, że kościół to sekta. nikt nie chce ciebie nawracać, płać na nauczycieli etyki czy katechetów prawosławnych a ja będę płacił na katechetów. od "sekty" i jej wiernych czyli też ode zaś wreszcie się o d p i e r d o l, a swój ateizm szerz na jakimś forum religijnym a nie tu smrodzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: won skunksie zakłamamy IP: 80.51.237.* 31.01.07, 16:57 Gość portalu: pirat napisał(a): > przeczytaj lepiej co pisałeś. chorobliwie sugerujesz że ktoś chce ciebie > nawracać, że musisz płacić na katechetów, że kościół to sekta. nikt nie chce > ciebie nawracać, płać na nauczycieli etyki czy katechetów prawosławnych a ja > będę płacił na katechetów. od "sekty" i jej wiernych czyli też ode zaś wreszcie > > się o d p i e r d o l, a swój ateizm szerz na jakimś forum religijnym a nie tu > > smrodzisz. Dzięki za słowa otuchy i piekny przejaw miłości do bliźniego. A teraz jeszcze raz: ktoś tam poprzednio - nie pamietam kto - wyraził się ( w podobnym do ciebie inkwizycyjnym tonie) że mnie nawracac nie będzie. Podziękowałem mu za ten akt wielkoduszności i zapytałem, gdyby jednak chciał, to jakby to robił. I TO TYLE, CO PISAŁEM O NAWRACANIU MNIE! Weż facet wypij nerwosolku, a potem przeczytaj, co komentujesz. Za katechetów płacę. Jesli jest inaczej - wyprawadź mnie z błedu, a nie wyzywaj, drogi katoliku. Próbuję na razie ustalić, co jest, a co nie jest sektą po to, aby móc też odpowiednio skwalifikować KK. Poza dużą porcja jadu nic do tej dyskusji nie wniosłeś. To jest forum ogólnotematyczne. Jakies tematy są zakazane? O sektach nie wolno dyskutować? Nic o tym nie wiem, ale jesli masz inna wiedzę - ponownie proszę o podzielenie się nią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pirat Re: won skunksie zakłamamy IP: *.tiscali.es 31.01.07, 17:40 nie będę z tobą dyskutował, bo widzę twoje prawdziwe intencje. prawda jest taka, że sam nawracasz na ateizm a kłamliwie sugerowałeś, że ciebie ktoś chce nawrócić. za katechetów płacisz gdy poślesz swe dziecko na religię. jeżeli poślesz dziecko na etykę to ja też płacę. w białymstoku w niektórych szkołach są lekcje etyki i jak zbierzesz chętnych to każda szkoła takie lekcje ma obowiązek zapewnić. lekcje religii są w większości krajów unii. z tego co skopiowałem z netu: "Grecja Jest to kraj o tradycjach prawosławnych i prawosławie jest w nim religią państwową. Nauczanie jej odbywa się w szkole podstawowej i średniej, a ocena jest wystawiana na świadectwie. Uczniowie innych wyznań są zwolnieni z uczęszczania na zajęcia. Nauczyciele są opłacani przez państwo i mają status urzędnika. Dania W Danii religią państwową jest luteranizm i nauczanie jej jest obowiązkowe oraz traktowane na równi z innymi przedmiotami. Uczniowie innych wyznań mogą być zwolnieni z uczęszczania na prośbę rodziców. Istnieje także możliwość organizowania zajęć w szkole przez inne konfesje protestanckie. Wielka Brytania Religią państwową jest anglikanizm. W szkołach publicznych istnieje obowiązek codziennej porannej modlitwy oraz prowadzenie zajęć z religii o charakterze chrześcijańskim w uzgodnieniu z Kościołem anglikańskim. Irlandia W szkole podstawowej jednym z przedmiotów jest religia katolicka. Większość szkół ma charakter wyznaniowy i jest prowadzona przez zakony. Wszystkie szkoły otrzymują państwowe dotacje, które pokrywają koszty administracyjne, pensje oraz 80% kosztów budowy i modernizacji budynków. Włochy We Włoszech nauczanie religii w szkole jest gwarantowane przez konkordat. Wszystkie koszty pokrywa państwo, lekcja religii jest obowiązkowo organizowana, chociaż uczeń może z niej zrezygnować. Niemcy W Niemczech nauczanie religii w szkołach jest zagwarantowane przez konstytucję i odbywa się we wszystkich szkołach tak jak każdy inny przedmiot szkolny. W większości landów ocena z religii jest brana pod uwagę przy promocji ucznia do kolejnej klasy. W rozumieniu prawa niemieckiego neutralność światopoglądowa polega na tym, że państwo nie ingeruje w treści nauczania, umożliwia nauczanie religii i opłaca nauczycieli oraz kontroluje, aby przedmiot nauczanie religii nie był dyskryminowany w stosunku do innych przez mniejszą ilość godzin lub przez umieszczanie go jako ostatniej godziny w planie zajęć. Obecność na zajęciach jest obowiązkowa, a dla uczniów, którzy zrezygnowali z religii organizowane są lekcje etyki. Jedynie z Branderburgii zdecydowano się wprowadzić religioznawstwo zamiast religii, jednak Sąd Konstytucyjny nakazał wprowadzenie także lekcji religii, a uczniowie na nie uczęszczający mogą byc zwolnieni z religioznawstwa. Czechy W Czechach, a wcześniej w Czechosłowacji religia była obecna w szkole także przez cały okres komunizmu, co jest ewenementem zważywszy na fakt, że w Czechosłowacji komuniści zwalczali Kościół z największym w całym bloku sowieckim zaangażowaniem. Obecnie religia w szkole jest przedmiotem nadobowiązkowym, za który odpowiedzialny jest nauczyciel oddelegowany przez władzę kościelną. Słowacja Prawo do udziału w lekcjach religii gwarantuje konstytucja, a nauczanie religii w szkołach pozostaje pod szczególną opieką państwa. W pierwszych latach edukacji religia jest przedmiotem nadobowiązkowym, a w starszych należy obowiązkowo uczęszczać na religię bądź etykę. Przedmiot nie jest oceniany, otrzymuje się jedynie świadectwo udziału. Francja We Francji ze względu na ściśle rozumianą laickość państwa religia nie jest nauczana w szkole. Uczniowie uczestniczą w katechizacji na terenie parafii w środy, które w tym celu są wolne od zajęć szkolnych. Jedynie we wschodnich departamentach Alzacji i Lotaryngii istnieje obowiązkowe nauczanie religii w szkole, a jej nauczyciele są opłacani przez państwo. Polska W Polsce nauczanie religii w szkole jest gwarantowane prze konkordat. Przedmiot ten jest nieobowiązkowy, organizowany na życzenie rodziców bądź uczniów. Nauczyciele religii są opłacani przez państwo, kontrolę merytoryczną sprawuje strona kościelna, a pedagogiczną nadzór pedagogiczny. Ocena z religii znajduje się na świadectwie, ale nie ma wpływu na promocję ucznia do kolejnej klasy." BEZ ODBIORU! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: won skunksie zakłamamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 18:34 Piracie musisz pamiętać, że / Wiara jest dla ludzi bez rozumu /- Józef Piłsudski - oraz / Każda wiara jest dobra, ale najgłupsza jest najlepsza / - papież Aleksander VI, a ateiści to ludzie myślący. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: won skunksie zakłamamy IP: *.elpos.net 31.01.07, 18:53 To pewnie też chciałbyś być ateistą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: won skunksie zakłamamy - napisał katolik! IP: 80.51.237.* 31.01.07, 18:44 Gość portalu: pirat napisał(a): > nie będę z tobą dyskutował, Jak nie chcesz dyskutować, to po co w ogóle sie odzywasz? >bo widzę twoje prawdziwe intencje. No proszę - co za znawca ludzkiej psychiki! Juz mnie rozgryzł! A ja się tak bardzo ukrywałem... Może zastapiłbyś Macierewicza w rozgryzaniu wywiadu? A swoją drogą - jakie sa te moje intencje? prawda jest > taka, że sam nawracasz na ateizm a kłamliwie sugerowałeś, że ciebie ktoś chce > nawrócić. Ty umiesz czytać? tłumaczę ci najprościej jak potrafię - zapytałem, jak gość WYOBRAŻAŁBY sobie nawracanie mnie, nie twierdziełm nigdzie, że to robi!!! Wskaż mi fragment pokazujący, że było inaczej albo przestać kłamać, bo to nieładnie i do tego grzech. za katechetów płacisz gdy poślesz swe dziecko na religię. jeżeli > poślesz dziecko na etykę to ja też płacę. w białymstoku w niektórych szkołach > są lekcje etyki i jak zbierzesz chętnych to każda szkoła takie lekcje ma > obowiązek zapewnić. lekcje religii są w większości krajów unii. z tego co A działki na koscioły? A ulgi podatkowe? A 40 mln na światynię OB? Tego jest więcej. Nie interesuje mnie, jak jest w innych krajach, bo mieszkam w Polsce. Jak zamieszkam w Grecji, to bede sie krzywił na dotowanie koscioła greckokatolickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: Acro 01.02.07, 02:45 acro napisal: > ... definicja prosta, ale raczej nie do obronienia< Jesli przyjrzysz sie dokladniej wyznaniom protestanckim i prawoslawiu, to powinienes GOLYM OKIEM dostrzec, ze sa rozbici. Anglikanie rozbici sa na kosciol wysoki oraz inne - czyli anglikanizm to zbior kosciolow o roznych doktrynach nie stanowiacych jednosci. Prawoslawie tez nie stanowi jednosci, bo podzielone jest na niezalezne koscioly autokefaliczne. O protestantach innych denominacji niz anglikanska nie warto w ogole wspominac, bo ich rozbicie rzuca sie jaskrawo w oczy. O wyznaniach niechrzescijanskich nie bede dyskutowac bo nie byly one przedmiotem dyskusji na poczatku. Moge tylko nadmienic, ze jednosci brak im calkowicie! Chocby dla przykladu podam ci sunnitow i szyitow w islamie oraz synagoge ortodoksyjna i zreformowana w judaizmie. Przelecialem sie po jednym znamieniu prawdziwego Kosciola - po jednosci. Nie znajdziesz jej poza KK! Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Re: Acro 01.02.07, 08:03 Katolicyzm także jest rozbity na wiele Kościołów. Kościół katolicki Kościół katolicki obrządku łacińskiego (czyli rzymskokatolicki) Kościoły katolickie wschodnie: Kościół chaldejski Kościół katolicki obrządku koptyjskiego Kościół katolicki obrządku ormiańskiego Katolicki Kościół jakobicki Kościół maronicki Kościół melchicki Syromalabarski Kościół Katolicki Syromalankarski Kościół Katolicki Kościoły greckokatolickie Tradycjonaliści katoliccy odrzucający postanowienia Soboru Watykańskiego II: sedeprywacjonizm Bractwo św. Piusa X Ruch Tradycyjnych Katolików sedewakantyzm Bractwo św. Jana Bractwo św. Piusa V (na pograniczu z sedeprywacjonizmem) Kongregacja Maryi Niepokalanej Królowej Tradycyjny Kościół Katolicki Kościoły katolickie z innymi papieżami: Kościół Palmariański Kościół Rzymskokatolicki (Michał I) Kościół Rzymskokatolicki Świętej Tradycji Apostolskiej Prawdziwy Kościół Katolicki Mariawityzm "katolicki" : Pozajurysdykcyjny Zakon Mariawitów w Niemczech Kościół Katolicki Mariawitów Inne kościoły powołujące się na tradycję katolicką: Amerykański Kościół katolicki Brazylijski Katolicki Kościół Apostolski Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich Celtycki Kościół katolicki Liberalny Kościół katolicki Starokatolicyzm Polskie Koscioły starokatolickie: Kościół Polskokatolicki w RP Polski Narodowy Kościół Katolicki w USA Polski Narodowy Katolicki Kościół w RP Kościół Starokatolicki w RP Kościół Polskokatolicki w Kanadzie Mariawityzm "starokatolicki": Kościół Starokatolicki Mariawitów w RP Kościół Starokatolicki Mariawitów w Ameryce Północnej Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: zewsi 01.02.07, 14:52 Widac wyraznie, ze nie masz pojecia o czym dyskutujesz. JEDNOSC zaklada uznawanie zwierzchnictwa biskupa Rzymu. Kropka. Reszta mnie nie obchodzi. Moga siebie nazywac jak tylko chca. Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Re: zewsi 01.02.07, 15:11 :-) A kto Ci naopowiadał, że te wszystkie Kościoły uznają zwierzchnictwo papieża?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: zewsi IP: *.eranet.pl 01.02.07, 22:32 wet3 napisał: > Widac wyraznie, ze nie masz pojecia o czym dyskutujesz. JEDNOSC zaklada > uznawanie zwierzchnictwa biskupa Rzymu. Kropka. Reszta mnie nie obchodzi. Moga > siebie nazywac jak tylko chca. Nie jest sektą to, co zachowało jedność. Zachowanie jedności polega na uznaniu zwierzchnictwa papieża. Papieża uznaje tylko KK. Ergo wszystko poza KK jest sektą. Przy twoich założeniach tworzysz tautologie. Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: zewsi 02.02.07, 01:06 Gość portalu: Acro napisał(a): > wet3 napisał: > > > Widac wyraznie, ze nie masz pojecia o czym dyskutujesz. JEDNOSC zaklada > > uznawanie zwierzchnictwa biskupa Rzymu. Kropka. Reszta mnie nie obchodzi. > > Moga > > siebie nazywac jak tylko chca. > > Nie jest sektą to, co zachowało jedność. Zachowanie jedności polega na uznaniu > zwierzchnictwa papieża. Papieża uznaje tylko KK. Ergo wszystko poza KK jest > sektą. Przy twoich założeniach tworzysz tautologie. Nic dodac, ani ujac! Zabieraja sie do dyskusji a nie rozumia sedna sprawy! Jednosc - jednosc, powszechnosc - powszechnosc, katolickosc - katolickosc, apostolskosc - apostolskosc! Przeraza mnie ich brak znajomosci tematu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: zewsi 02.02.07, 02:27 wet3 napisał: > Gość portalu: Acro napisał(a): > > > wet3 napisał: > > > > > Widac wyraznie, ze nie masz pojecia o czym dyskutujesz. JEDNOSC zak > lada > > > uznawanie zwierzchnictwa biskupa Rzymu. Kropka. Reszta mnie nie obc > hodzi. > > > > Moga > > > siebie nazywac jak tylko chca. > > > > Nie jest sektą to, co zachowało jedność. Zachowanie jedności polega na > uznaniu > > zwierzchnictwa papieża. Papieża uznaje tylko KK. Ergo wszystko poza KK je > st > > sektą. Przy twoich założeniach tworzysz tautologie. > > Nic dodac, ani ujac! Zabieraja sie do dyskusji a nie rozumia sedna sprawy! > Jednosc - jednosc, powszechnosc - powszechnosc, katolickosc - katolickosc, > apostolskosc - apostolskosc! Przeraza mnie ich brak znajomosci tematu. > Pozdrawiam. Cos wyraznie przeoczylem lub nie dojrzalem. Tautologi nie tworze. Byla jednosc do 1054. Ta sama doktryna (= zasady wiary) z wyjatkiem uznawania zwierzchnosci biskupa Rzymu (co nie jest zasada wiary, a tylko schizma) pozostala do wystapienia Lutra. Po wystapieniu Lutra zaczelo sie ... na dobre mnozenie sekt oraz dowolnych interpretacji Pisma sw. Powstala istna wieza Babel roznych interpretacji w odroznieniu od interpretacji Pisma sw. podawanej przez apostolow, ktora szanowana byla przez 16 wiekow. Jesli to nic ci nie mowi, to nie mamy zadnych podstaw do dyskusji. PS Oczywiscie w miedzyczasie istnialy drobniejsze odstepstwa od doktryny KK takie jak herezje waldensow, albigensow czy husytow lub dla przykladu - monofizytow (o wiele wczesniej). Nie mialy one jednak szerokiego zasiegu (jak np. protestantyzm) i do zasadniczego rozbicia w KK nie doprowadzily. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: zewsi IP: *.eranet.pl 02.02.07, 10:14 Dobra, żeby nie spierać sie bezsensownie, czas podsumować: stworzyszes sobie a priori definicje nie-sekty taką, ze spełnia ją tylko KK: nie jest sektą tylko ten kościół, który uznaje papieża, papieża uznaje tylko KK, czyli tylko KK nie jest sektą. Kryteriów tymczasem można wybrać wiecej - i akurat bardziej logiczną wydaje mi się podejście genealogiczno - ewolucyjne: tylko wtedy okaże się, że KK jest sektą koscioła prawosławnego, który jest sektą judaizmu... Sprawa definocji nie miała by akurat żadnego znaczenia, gdyby nie 2 rzeczy: - pejoratywny odbiór tej nazwy powodujący, że kościoły tak okreslone będą czuły sie obrażone - plany regulacji prawnych dotyczących sekt - utaższamianych z praniem mózgów i wykorzystywaniem członków. Na potrzeby tych spraw twoja definicja (jak i zresztą moja ewolucyjna) zupełnie się nie nadaje. Stad w ogóle zacząłem ten podwątek przypuszczając, że pójdziesz w definiowaniu tym tropem. Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: acro 02.02.07, 19:03 Zabierasz die do dyskusji a nie potrafisz odroznic podstawowych rzecz. Przede wszystkim zwierzchnikiem Kosciola byl zawsze biskup Rzymu, ktorym jako pierwszy byl zw.Piotr. Prymat aw.Piotra i jego nastepcow co uznawany byl przez obrzadek grecki do 1054 roku. Obrzadek grecki od tego czasu NIE uznaje do dzis (z wyjatkiem unitow) wladzy papieskiej. Wiec kto tu od kogo odszedl?! Podobnie ma sie sprawa z pozniejszymi odlamami protestanckimi, ktore oprocz zanegowania prymatu papieza zanegowaly w wielu miejscach doktryne KK. Wiec, znowu - kto tu od kogo odszedl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: acro IP: *.eranet.pl 03.02.07, 19:33 Tak będzie, jeżeli arbutralnie wybierzesz sobie jako kryterium wygodne akurat dla ciebie w tej sytuacji kryterium uznawania papieża jako zwierzchinka koscioła. Jeśli wybierzesz inne kryterium uzyskasz wynik zupełnie inny. Poza tym ciagle nie ustosunkowujesz sie do dwóch zasadniczych problemów, jakie wynikają przy definiowaniu czegokolwiek jako sekty. Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: acro 04.02.07, 01:56 Gość portalu: Acro napisał(a): > Tak będzie, jeżeli arbutralnie wybierzesz sobie jako kryterium wygodne akurat > dla ciebie w tej sytuacji kryterium uznawania papieża jako zwierzchinka > koscioła. Jeśli wybierzesz inne kryterium uzyskasz wynik zupełnie inny. Poza > tym ciagle nie ustosunkowujesz sie do dwóch zasadniczych problemów, jakie > wynikają przy definiowaniu czegokolwiek jako sekty. Problem polega na tym, ze osobiscie kryteriow nie wybieralem. Nie da sie zaprzeczyc, ze przez pierwszy tysiac lat Kosciol stanowil jednosc pod prymatem biskupow Rzymu i mial dwa obrzadki liturgiczne - lacinski i grecki. Credo, ktore mowimy sformulowane zostalo na soborze w Nicei) na dlugo przed rozbiciem chrzescijanstwa na Wschodnie i Zachodnie. A wiec te kryteria ISTNIALY i byly uznawane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: acro IP: *.eranet.pl 04.02.07, 22:04 > Problem polega na tym, ze osobiscie kryteriow nie wybieralem. Nie da sie > zaprzeczyc, ze przez pierwszy tysiac lat Kosciol stanowil jednosc pod prymatem > biskupow Rzymu i mial dwa obrzadki liturgiczne - lacinski i grecki. Credo, > ktore mowimy sformulowane zostalo na soborze w Nicei) na dlugo przed rozbiciem > chrzescijanstwa na Wschodnie i Zachodnie. A wiec te kryteria ISTNIALY i byly > uznawane. No i ci z tego, że kiedyś był jednością? Kiedys go w ogóle nie było, albo był judaizm - czy KK jest sektą judaizmu? Wszelkie kryteria kiedys istniały. chodzi mi o to, aby wybrac takie, które dadzą podział mający praktyczne zastosowanie (np prawne - umożliwiające walkę z szemranymi organizacjami religijnymi), a nie czysto akademickie. Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: acro 05.02.07, 18:12 Gość portalu: Acro napisał(a): > No i ci z tego, że kiedyś był jednością? Kiedys go w ogóle nie było, albo był > judaizm - czy KK jest sektą judaizmu? Wszelkie kryteria kiedys istniały. chodzi > > mi o to, aby wybrac takie, które dadzą podział mający praktyczne zastosowanie > (np prawne - umożliwiające walkę z szemranymi organizacjami religijnymi), a nie > > czysto akademickie. Dyskusja z Toba przypomina mi powiedzenie o dyskutowaniu ze slepym o kolorach. Chcesz sam dowolnie wyznaczac kryteria wedlug wlasnego widzimisie. A tak nie jest. Kazda wiara ma swoje kryteria i wedlug nich ocenia sie jej autentycznosc. Te kryteria Kosciola zawarte sa w Credo i pzez 1000 lat uznawane byly przez jego wyznawcow. Dopiero potem zaczely sie problemy na szersza skale, a w dobie Odrodzenia przybraly wielka fale w postaci Reformacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: acro IP: *.eranet.pl 06.02.07, 00:35 Dyskusja z Toba przypomina mi powiedzenie o dyskutowaniu ze slepym o kolorach. > Chcesz sam dowolnie wyznaczac kryteria wedlug wlasnego widzimisie. A tak nie > jest. Kazda wiara ma swoje kryteria i wedlug nich ocenia sie jej autentycznosc. No to trzeba było od razu, że chodzi ci nie o definicję uniwersalną, tylko Koscioła Kat. To już akurat dawno ustaliliśmy, że wg KK wszystko poza nim samym jest sektą. Trudno jednak takie stwierdzenie traktować poważnie, bo ja uznam, że wg definocji mojego, jednosobowego kościoła wszechacrowskiego wszyscy papieze to przestepcy (bo tak stwierdził wszechacrowski sobór 6 lutego 2007) i co - mam prawo B16 tak nazywać? Nie spiesz się z odpowiedzią, przemyśl ją - i tak do soboty nie dam rady sie odezwać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Acro IP: *.eranet.pl 01.02.07, 11:00 > acro napisal: > ... definicja prosta, ale raczej nie do obronienia< > > Jesli przyjrzysz sie dokladniej wyznaniom protestanckim i prawoslawiu, to > powinienes GOLYM OKIEM dostrzec, ze sa rozbici. Anglikanie rozbici sa na > kosciol wysoki oraz inne - czyli anglikanizm to zbior kosciolow o roznych > doktrynach nie stanowiacych jednosci. Prawoslawie tez nie stanowi jednosci, bo > podzielone jest na niezalezne koscioly autokefaliczne. O protestantach innych > denominacji niz anglikanska nie warto w ogole wspominac, bo ich rozbicie rzuca > sie jaskrawo w oczy. O wyznaniach niechrzescijanskich nie bede dyskutowac bo > nie byly one przedmiotem dyskusji na poczatku. Moge tylko nadmienic, ze > jednosci brak im calkowicie! Chocby dla przykladu podam ci sunnitow i szyitow w > > islamie oraz synagoge ortodoksyjna i zreformowana w judaizmie. Przelecialem sie > > po jednym znamieniu prawdziwego Kosciola - po jednosci. Nie znajdziesz jej poza > > KK! Mozna odpowiedzieć tak, jak odpowiedział Zewsi. Ale mozna i tak: mieszasz podziały doktrynalne z administracyjnymi (jak w przypadku kościołów prawosławnych). Ale nawet jesli: w obrębie jednego koscioła autokefalicznego, czy anglikańskiego wysokiego są jednoscią. Dlaczego mają z tego powodu być uznani za sektę? Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: Acro 01.02.07, 15:08 Gość portalu: Acro napisał(a): > Mozna odpowiedzieć tak, jak odpowiedział Zewsi. Ale mozna i tak: mieszasz > podziały doktrynalne z administracyjnymi (jak w przypadku kościołów > prawosławnych). Ale nawet jesli: w obrębie jednego koscioła autokefalicznego, > czy anglikańskiego wysokiego są jednoscią. Dlaczego mają z tego powodu być > uznani za sektę? Ponoc do 1054 (schizmy wschodniej ) byl jeden KK, ktorego glowa uznawany byl papiez. Z powodu glupich pyskowek tak ze strony Konstantymopola, jak i ze strony Rzymu, chrzescijanstwo greckiego obrzadku przestalo uznawac biskupa Rzymu za glowe Kosciola (schzma). Potem, w XVI w. doszlo do powaznego rozlamu doktrynalnego w KK - co zapoczatkowal Luter a po nim inni. Widze, ze nie potrafisz rozrozniac miedzy doktryna KK a doktrynami braci odlaczonych - glownie protestantow, ktorzy pozostaja wierni nauce swych prekursorow negujacych w wielu miejscach doktryne Kosciola majaca w dobie Reformacji 1600 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Acro IP: *.eranet.pl 01.02.07, 22:40 No ale co z tego? chodzi o to, kto dłużej działa? Czy w takim razie KK nie jest sektą oderwaną od judeaizmu? A neopogan (np kult Światowida) to kościół? Nie wspomnę o tym, że nie pokrywa się to wszystko z potocznym, pejoratywnym pojmowaniem sekty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewgien Ty też niczego się od nich nie dowiesz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 17:52 Oni chcą co najwyżej - do chips`a, czyjejś krzywdy doćpać (działka im wzrosła, a chips`a można dostać tylko jednego dziennie). Jednak wniosek jest :) Kiedy widzą że się nie da doćpać, to egzekwują swoje prawo (to że nie widzą jak depczą prawa innych - ujawnia tylko prawdę o nich); to ich zamykanie się w takich sytuacjach - dowodzi że są sekciarzami. Ktoś kiedyś powiedział "... i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy ..." (sami się proszą, a to, że my im nie życzymy spełnienia tych życzeń, traktują jakbyśmy im pluli do działki). Odpowiedz Link Zgłoś