Gość: Konserwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 16:43 W sprawie kin możemy podziękować raczej znanemu komuchowi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Gont Re: Z końca świata IP: *.bsk.vectranet.pl 18.01.07, 10:52 Ot bieda, usr_ła się bieda i płacze, a Warszawa to takie Eldorado? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ana Re: Z końca świata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.07, 14:41 Cała prawda trzeźwym okiem. Chociaż nienawidzę Warszawy, Białystok niby miasto a jak zapyziała wioska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buka Re: Z końca świata IP: *.chello.pl 18.01.07, 16:26 A ja przez lata uwielbialam Bialystok, i wybaczalam nie tylko brak sklepow, kin czy wszechobecne przepychanki. I dopiero gdy wyjechalam zrozumialam jak to mnie meczylo, po ostatniej wizycie jestem pewna ze juz tam nie wroce. To miasto przytlacza i niszczy. Kocham to co pamietam z jeszcze niedalekiej przeszlosci, ale to co dzieje sie tam teraz mnie odrzuca. I wbrew pozorom to wcale nie brak sklepow (dla chcacego nic trudnego), kin (bilety zawsze mozna kupic z wyprzedzeniem)czy uboga oferta kulturalna sa winne. To (wybaczcie Ci nieliczni) ludzie mnie odrzucaja.Wszedzie widze zawisc, pyskowki, przepychanki, prostactwo, narzekanie. Nawet na forach ludzie z Bialego kloca sie o wszystko, nie ma normalnej rozmowy, wymiany opini.A najbardziej mnie boli, ze Ci ktorzy chca cos zmienic sa sciagani przez ten kolektyw na samo dno, rezygnuja i wyjezdzaja. Moze sie myle ale mam wrazenie, ze tam kazdy sukces traktuje sie jak atak, i odpowiada agresja. Moim zdaniem, wladza ma tu niewiele do rzeczy, ludzie na stanowiskach sie zmieniaja ale `idee` zostaja te same. Kochani pomozmy sobie sami, mysle ze troche dystansu do siebie zrobiloby wiele dobrego. Nie atakujcie a sluchajcie ze zrozumieniem - tego dzis wszystkim zycze:) Odpowiedz Link Zgłoś