Dodaj do ulubionych

"Magia" miasta..

02.03.07, 19:47
Ciekawy artykuł w ramach akcji GW "Przystanek Miasto":
www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3954036.html
Ciekawa jestem, co dla Was jest "mitem" Warszawy?

Moim warszawskim "mitem", Złotym Wiekiem Miasta jest okres dwudziestolecia
międzywojennego.
Po pierwsze - znam ten czas z opowiadań moich Dziadków, czyli z "pierwszej ręki";
po drugie - w całym kraju był to czas niezwykły, zcalanie Państwa i Narodu po
150 latach rozdarcia między trzech zaborców;
po trzecie - był to dla Warszawy czas niezwykłego rozkwitu "kultury
kawiarnianej" jak można żartobliwie określić zwyczaj spotykania się ludzi
kultury w warszawskich kawiarniach i knajpkach - a mnie taka "kawiarniana
kultura" bardzo odpowiada! całe to wesołe "nocne życie" w kawiarnianych
ogródkach to sam urok;
po czwarte - ówczesne określenia Warszawy: "Mały Paryż", "Paryż Północy" -
bardzo mile łechcą moją dumę lokalną, jednocześnie nawiązując do innego mitu,
który darzę wielką sympatią - "Słodkiej Francji" i jej wspaniałej stolicy;
po piąte - DZIADEK Piłsudski!! Mój Dziadek sam go widywał, jak rano,
spacerkiem, udawał się do swojego biura, bez żadnej (widocznej) obstawy!
Podobno obstawa kryła się po bramach, bo ich odpędzał - a w każdym razie taki
mit krążył po ówczesnej Warszawie i tak mi to Dziadek i Babcia opowiedzieli....

Oczywiście dla córki Powstańca, Powstanie Warszawskie jest powodem do dumy -
ale to inna duma, taka, która na dźwięk piosenek powstańczych wyciska łzy...
może rzeczywiście nie nadaje się dla przyszłości, chociaż...
dla mnie pamięć o Powstaniu to nie stałe rozpamiętywanie krzywd - raczej
swoiste memento, które ma nam przypominać, że świat nie zawsze jest przyjazny
a ludzie nie zawsze uczciwi i honorowi - ale to nie znaczy, że mamy Niemców
zawsze traktować jak wrogów. Musimy tylko zachować zdrowy dystans... a dokąd
oni zachowują się spokojnie i przyzwoicie, możemy z nimi współistnieć w ramach
Unii.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka