nann
18.04.07, 12:30
Mam Ci ja w domu prawie dziewieciolatke. Uczennica 2 klasy Szkoły Muzycznej
klasa fortepianu. Problemów brak, a nawet nieznacznie powyżej poziomu.
Otóż to stworzenie to, od jakiegos roku zakochane jest na zabój w skrzypcach.
Na widok skrzypiec wpada w pisk, zbiera naklejki, pocztowki itd :) Ostatnio
zwierzyla sie chrzestnej, ze jej wielkim marzeniem sa skrzypce właśnie. A
zbliża sie I Komunia i chrzestna marzenie chce spełnić. No i tutaj dylemata.
Na Allegro są skrzypce, takie np:
www.allegro.pl/item186676553_nowe_skrzypce_z_futeralem_wszystkie_rozmiary_w_wa.html
Chrzestna jest w stanie zasponsorowac skrzypki.Ale, czy to ma sens kupić
dziecku taką drogą zabawkę po to tylko, zeby ją uszczęśliwic ? Fortepianu nie
zdradzi, choćby dlatego, ze milość do Profesorki jest chyba jeszcze większa
jak ta do skrzypiec ;)
Pozatym ona już w tej chwili ma sporo zajęc z popołudniową Szkołą Muzyczną,
chórem no i przygotowaniami do I Komunii. Obawiam się, ze może i zdolności i
chęci wystarczyłoby, gorzej z czasem:(((
jejku podpowiedzcie, pozwolić chrzestnej na kupno tych skrzypiec ?
Młoda o niczym nie wie:)