Dodaj do ulubionych

Czarny dzień kotwicza

21.05.07, 21:11
1. ostatecznie się wyjaśniło, że jamróz stanowczo odmówił współpracy
2. wyjaśniło się, że nie ma żadnych dowodów rzekomej współprayc miodka
3. geremek nie straci euromandatu
4. kapiuściński był zarejsstrowany ale miał sb w czterech literach i kazał
się mało przydatny, a żadnych raportów najprawdopodobniej nie składał
--------
liczę wszak że w duchu milości bliźniego kotwicza ucieszą te fakty
Obserwuj wątek
    • Gość: Edek Re: Czarny dzień kotwicza IP: *.myspacehacker.com 21.05.07, 21:28
      ojojoj , jakiś Ty strasznie mądry........
      Nie masz innych problemów w życiu ??????????????????
      Seksowanko np. se wykonaj , a politykę zostaw dla profesjonalistów
    • fiat_lux Re: Czarny dzień kotwicza 21.05.07, 21:28
      bromden1 napisał:

      > 4. kapiuściński był zarejsstrowany ale miał sb w czterech literach i kazał
      > się mało przydatny, a żadnych raportów najprawdopodobniej nie składał

      a wielka szkoda. nie mozna miec chyba lepszego nazwiska do tej roboty
    • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszlo 21.05.07, 22:39
      na wierzch.....:)
      bromden1 napisał:

      > 1. ostatecznie się wyjaśniło, że jamróz stanowczo odmówił współpracy
      > 2. wyjaśniło się, że nie ma żadnych dowodów rzekomej współprayc miodka
      > 3. geremek nie straci euromandatu
      > 4. kapiuściński był zarejsstrowany ale miał sb w czterech literach i kazał
      > się mało przydatny, a żadnych raportów najprawdopodobniej nie składał
      > --------

      kolego bromden.....
      co mnie moze obchodzic jamroz....badz tez dowodow winy miodka....badz tez, ze
      nasz sekretarz POP PZPR z UW nie utraci euromandatu.....
      kapuscinski "najprawdopodobniej" nie skladal raportow....no tak, przeciez
      Maleszka, Wielgus, Czajkowski, Malinski........lista jest dosc dluga, ale
      przeciez oni nikomu "nie zaszkodzili" i zadnych raportow nie skladali...jesli
      chodzi o kapuscinskiego, to tekst ponizej mowi cos innego.....;):

      www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=18766&Strona=1
      > liczę wszak że w duchu milości bliźniego kotwicza ucieszą te fakty
      alez oczywiscie....moze nie tyle ciesza, co bawia......kolego bromden.....
      • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 09:37
        Jak mówi Skalski:
        materiały, które im dostarczał, były mało istotne. Najwyraźniej bardzo starał
        się nikomu nie zaszkodzić i chyba mu się to udało. Wszyscy ludzie, których
        charakterystyki sporządził - poza jednym wyjątkiem - byli obywatelami innych
        państw. A ten jeden wyjątek to osoba, która na stałe wyemigrowała
        ------------
        rzeczywiście "coś innego", co ty powiesz, kłamczuszku, no no, nie spodziewałem
        się tego po panu panie kotwicz. albo czytasz pan nieuważnie albo wyczytujesz
        to, co chcesz wyczytać
        • bromden1 A tu masz rzecz do kolejnej refleksji 22.05.07, 09:49
          wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=50316&wid=8872606&rfbawp=1179819947.982
          -----------------------
          odmówić odmówił, ale bojkot publicznej tv złamał, przez co przez czas jakiś
          straszył jako franek kimono
        • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 22.05.07, 13:20
          oj kolego bromden......
          od klamczuszkow zaczynamy......czemu nie....
          przeczytaj swoj pierwszy post......zadnych raportow nie skladal.....taaak?
          a to co:
          "...Ryszard Kapuściński zachował się bardziej typowo. Chyba nikomu nie
          powiedział. Z dokumentów w archiwum IPN wynika, że w latach 1965-1972 - a może
          nawet do 1977 r. - utrzymywał kontakty z wywiadem, przez który był traktowany
          jako kontakt operacyjny. W teczce w IPN jest kilka sporządzonych przez
          Kapuścińskiego analiz sytuacji politycznej w krajach, do których jeździł. Jest
          parę charakterystyk osób, z którymi miał kontakt. Są trzy pokwitowania na 350
          pesos...."
          analizy, charakterystyki, a nawet wynagrodzenie......
          no to jeszcze raz przeczytaj swoj pierwszy post.....a potem porozmawiamy kto
          jest klamczuchem......
          • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 18:33
            W swoim własnym poście sugerujesz, że kapuściński jest czort wie jakim
            tajniakiem donoszącym nie wiadomo ile, po czym ilustrujesz to wywiadem, z
            którego wynika coś zupełnie innego. Ale oczywiście ty używasz swojej starej
            retoryki "wiemy wiemy każdy niby taki niegroźny", więc się nie dziw, że uważam,
            iż użyuwasz zwykłej manipulacji i tyle. Ćwierćprawda to też kłamstwo.
            Przeczytałem wywiad i wycofuję się ze zdania, że Kapuściński nie składał
            raportów, ale podtrzymuję opinię, że znaczyły tyle, ile brud za paznokciem. Pa
            pa idę czytać "Lapidarium"
            • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 22.05.07, 22:27
              kolego Bromden;
              piszesz:
              "...W swoim własnym poście sugerujesz..."

              niczego nie sugerowalem, a jedynie odpowiedzialem na twoj pierwszy post....z
              ktorego teraz rakiem sie wycofujesz.....
              i po co te "klamczuchy" kolego, po co...?
              przeciez na podstawie twego orginalnego postu kazdy mogl klamstwo przypisac
              tobie.....
              wyluzuj.....
              co do Fronczeskiego, to SBcka probe opowiedzial on miesiace temu podcza wywiadu
              w TVN.....
              • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 22.05.07, 22:31
                kolego Bromden;
                to co nas zasadniczo rozni, to to, ze ty uwazasz podpisanie wspolpracy za
                bzdet, a ja uwazam cos calkowicie innego.....ot co.....
                wedlug twoich kryterii Rosiewicz piejacy Michail, Michail, badz Jada, jada
                chlopcy.... jest znacznie bardziej "pograzony" niz Kapuscinski.....a to juz
                niestety zakrawa na zart.....
                • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 23:14
                  Przypisujesz mi to, czego nie powiedziałem. Chodzi mi raczej o to, że stosujesz
                  różne miary do osób, które były wmieszane do PRL ale dziś się entuzjazmują IV
                  RP (i tym przyklaskujesz) i inna do tych, które też były wmieszane w PRL, ale
                  się IV RP nie zachwycają. Dla mnie od Rosiewicza czy Wolskiego, czy
                  mojego "ulubionego" Łysiaka znacznie uczciwsi są ci, którzy nie udają kogoś
                  innego, niż tym kim byli. Irytuje mnie hipokryzja i dworska służalczość.
                  Mógłbym napisać parę przykrych rzeczy o panu Rosiewicza, bo pod koniec lat 80.
                  miałem okazje krążyć wśród osób urządzających koncert tego pana w Białymstoku,
                  ale przemilczę sprawę.
                  A teczki ty mieszasz we wszystko.
                  ----------------
                  jeśli Michnik miał cokoliwke wspólnego z PRL_ Michnik "B"
                  jeśli Rosiewicz i jeszcze paru innych zresztą- Rosiewicz cacy
                  ---------
                  niech ci będzie. to sprawa twojego sumienia a nie mojego
                  • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 23.05.07, 05:07
                    bromden napisal:
                    "...Przypisujesz mi to, czego nie powiedziałem. Chodzi mi raczej o to, że
                    stosujesz
                    różne miary do osób, które były wmieszane do PRL ale dziś się entuzjazmują IV
                    RP (i tym przyklaskujesz) i inna do tych, które też były wmieszane w PRL, ale
                    się IV RP nie zachwycają...."

                    1.niczego ci nie przypisuje, ty to napisales w pierwszym poscie, ale skoro
                    lubisz sie wypierac....twoja sprawa...
                    2.to poprosze o owe "rozne miary", ktore do znudzenia przypisujesz, konkrety
                    poprosze.....
                    3.skoro zaczepiasz o "uczciwszych"...to Kapuscinski nie udawal...?
                    rozumiem, ze od lat wiedziales o wspolpracy, pozostali tez niczego nie
                    udawali....tak?
                    Kuron antykomunista, Michnik antykomunista, Mazowiecki antykomunista, Geremek
                    ma sie rozumiec tez antykomunista.....cholera....sami antykomunisci......
                    jesli ci to ulzy...to pisz te przykre rzeczy o Rosiewiczu....
                    to ja mieszam teczki....polecam lekture postu, ktory rozpoczal ten
                    watek....jesli sie nie myle, to ty byles jego autorem....no ale ty jak wielu
                    innych zapewne "brzydzisz" sie teczkami, tak jak prof.Zoll urzadzajacy dzika
                    lustracje, chociaz jest jej najwiekszym przeciwnikiem.....ale teraz jest mu to
                    wygodne......
                    na poprawienie nastroju....ze wzgledu na wystapienie w twoim poscie osoby prof.
                    Miodka....zachecam do lektury......napewno poprawi samopoczucie....:
                    www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=45249
                    • bromden1 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 23.05.07, 09:09
                      uruchomiłem ten wątek,żeby ci pokazać, że te teczkowe "rewelacje" to w
                      opisanych przypadkach wielka lipa, a teczka miodka zawierała wyłącznie
                      okładki,co sam przyznał wczoraj ten, któ najgłośniej miodka oskarżał. no ale on
                      wie lepiej, ty wiesz lepiej. jesteś jak nasz zielony, który też wie wszystko
                      najlepiej. ale niech ci będzie. soiedź sobie z tą "chrześcijańską" nienawiścią,
                      doszukuj się szpiegów wszędzie, gdzie się da. w latach 50. też funkcjonowali
                      szpiegowie i wrogowie ludu, więc widocznie jest to jakaś uniwersalna zasada.
                      teraz idź szukaj teczek na kabarety, które odmówiły udziału w tej opolskiej
                      szopce (ubekistan?) szukaj, kotwicz, szukaj!
                      • bromden1 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 23.05.07, 09:22
                        a kapuściński był uczciwszy. nie udawał, że mieszka w innym kraju, niż mieszka,
                        nie zmieniał poglądów jak chorągiewka na wietrze (co się przytrafiło paru
                        osobom), nie udawał, że PRL to była jakaś czarna dziura, w której nic nie było
                        i tylko rosiewicze i wolscy biegali z butelkami z benzyna i rzucali je pod koła
                        partyjnych aut (przeprtaszam, nie aut, tylko transporterów opancerzonych, do
                        1989 jeździły po ulicach przecież tylko transportery opancerzone).
                        a tak nawiasem jakim wspaniałym dorobkiem ty się kotwiczu możesz pochwalić? bo
                        nieqwykluczone, że nie masz teczki również dlatego, że nie było o co cię pytać,
                        nie pomyslałeś o tym? to może chociaż kilka czołgów wysadziłeś w powietrze? a
                        może chociaż krzywe literki pisałeś w zeszycie? pochwal się kombatancie skoro
                        te kuronie, kapuścińskie i michniki takie niedobre i takie komunistyczne? może
                        mamy nieznanego bohatera na forum?
                        • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 23.05.07, 13:08
                          "kapuscinski" byl uczciwszy....."
                          jasne, przynajmniej wiemy, ze ty uwazasz wspolpracownikow za
                          uczciwszych.....dziwne, ze nie wiedzieli z kim wspolpracowali.......no ale mozna
                          tak jak to zrobil Skalski wszystko "wytlumaczyc" i "rozgrzeszyc"......
                          widze ze kolega zaczyna przejawiac "ciekawosc" badz "wscibstwo".......
                          juz byli tacy, ktorych cechowaly podobne sklonnosci......
                          • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 23.05.07, 13:13
                            kapuscinski rzeczywiscie byl "uczciwszy".....:):
                            "Widać było jednak, że przeszłość go męczy, że cały czas obawiał się ujawnienia
                            tych dokumentów. Był w nieustannym stresie – mówi Wojciech Giełżyński, znany
                            reportażysta w rozmowie z Tomaszem P. Terlikowskim (...)
                            – Czy była granica, której, pana zdaniem, nie wolno było przekroczyć

                            – Donosy na kolegów. To była granica, której nie przekraczał także Kapuściński.
                            Tego mu nikt nie zarzuca...

                            – Nie do końca. W dokumentach znajduje się opowieść o działaczce pokojowej,
                            która „chętnie sypia z Murzynami”. Nie było to już zdecydowane przekroczenie
                            granicy?

                            – Kapuściński był moim serdecznym przyjacielem i nie powiem o nim złego słowa.
                            Ale każdemu może się zdarzyć jakiś głupi żart, wygłup, przekroczenie norm.

                            – I to był taki przypadek, który nie mieści się w akceptowalnych granicach?

                            – Możliwe, że tak.

                            – Czy kiedykolwiek rozmawiał pan o tej części przeszłości z Kapuścińskim?

                            – Od dwóch lat wiedziałem, że są jakieś teczki na jego temat. Ale, choć
                            spotykaliśmy się często, to nigdy na ten temat nie rozmawialiśmy. Widać było
                            jednak, że przeszłość go męczy, że cały czas obawiał się ujawnienia tych
                            dokumentów. Był w nieustannym stresie, bo z jednej strony sypały się na niego
                            wielkie zaszczyty, doktoraty honoris causa, a z drugiej strony wiedział, że ma
                            na swoim koncie także ciemniejszą kartę.

                            – To dlaczego o tym nie opowiedział? Dlaczego nie zdecydował się na szczere
                            wyznanie, które sprawiłoby, że jego autorytet mógłby nie tylko nie stracić, ale
                            nawet zyskać. Odwaga wyznania upadku – to ostatecznie dowód wielkości i heroizmu.

                            – Sam zadaję sobie to pytanie. Przy jego klasie pisarskiej i znaczeniu w świecie
                            mógł sobie pozwolić na wyznanie niewielkiego przestępstwa z przeszłości. Ale on
                            widocznie myślał inaczej. Nie chciał nawet cienia podejrzenia i dlatego się męczył.

                            – Ale przecież musiał wiedzieć, że do ujawnienia przeszłości wcześniej czy
                            później dojdzie...

                            – Nie potrafię wyjaśnić jego zachowania, ale zgadzam się z tymi, którzy mówią,
                            że niezależnie od jego decyzji pozostaje on dla nich arcymistrzem polskiego
                            dziennikarstwa...."
                      • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 23.05.07, 13:04
                        jeszcze troche, a pomysle ze odstawiasz plagiat z Michnika.....
                        co do "chrzescijanstwa" i "nienawisci" to kto jak to....ale ty napewno masz
                        wiele do powiedzenia......
                        • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 13:55
                          jeśli już to "na pewno". widzę, że sugerowanie, iż na każdego znajdzie się
                          teczka i że moje "wścibstwo" jest zawodowe jest twoim obyczajem. śmiało,
                          kotwicz, śmiało, ciekaw jestem co jeszcze o mnie napiszesz "chrześcijaninie"
                          • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 13:58
                            "mógł sobie pozwolić na wyznanie..." dobre sobie. rzeczywiście "mógł". widać to
                            po twojej żółci, jak "mógł". wracam do lapidarium. to ciekawsze i mądrzejsze,
                            niż objawy twojej szpiclomanii
                            • bromden1 Poza tym dziwi mnie 23.05.07, 17:40
                              że się tak tymi wszystkimi Kapuścińskimi przejmujesz. Masz przecież Rosiewicza
                              • kotwicz69 Re: mnie juz nic..... 23.05.07, 18:12
                                w twoich postach nie zadziwi....
                                • Gość: bromden Re: mnie juz nic..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 18:13
                                  i z wzajemnością
                                  • kotwicz69 Re: mnie juz nic..... 23.05.07, 18:16
                                    who cares....?
                                    Red Wings lost last night to Mighty Ducks.......to dopiero jest ciezki cios......
                                    • bromden1 Re: mnie juz nic..... 23.05.07, 18:22
                                      też jakiś temat. ale na inną rozmowę. pozdrawiam
                            • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 23.05.07, 18:11
                              no ale przeciez byl uczciwy i niczego nie ukrywal, nie.....;)?
                              wracaj, wracaj do lektury.....tak bedzie lepiej.....
                              objawy szpiclomanii......no to kolega sie wysilil.....a wystarczy jedynie
                              przejzec watki, ktorych jestes autorem...
                          • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 23.05.07, 18:08
                            -podaj konkret, ktory swiadczy o moim sugerowaniu, iz na kazdego znajdzie sie
                            teczka....
                            -wskaz, gdzie stwierdzilem, ze twoje wscibstwo jest zawodowe.....
                            -juz wczesniej prosilem, abys chrzescijanstwo zostawil w spokoju.....
                            • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 18:11
                              "widze ze kolega zaczyna przejawiac "ciekawosc" badz "wscibstwo".......
                              juz byli tacy, ktorych cechowaly podobne sklonnosci......"
                              ------------
                              a kto to napisał?
                              • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 23.05.07, 18:14
                                duch swiety....;)
                                nie widze wzmianki o jakiejkolwiek "zawodowosci".....ale ty zdaje sie masz
                                zdolnosci "nadprzyrodzone"......;)
                                • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 18:18
                                  skoro się wypierasz łapiąc mnie za JEDNO słowo to sam sobie wystawiasz
                                  świadectwo. czyżbyś nie miał argumentów i teraz będziesz usiłował odwracać kota
                                  ogonem? a może mi wprost skłamiesz, że nie sugerowałeś tego, co sugerowałeś w
                                  tym poście? nawet bym się nie zdziwił: "niefortunny skrót myślowy"
                                  • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 23.05.07, 18:21
                                    ty sie tylko caly czas dziwisz kolego bromdem....
                                    koty, ogony, twoje aluzje.....co jeszcze wymyslisz.....?
                                    • bromden1 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 23.05.07, 18:25
                                      wiesz, filozofia bierze się ze zdziwienia. teraz też się zdziwiłem. koty i
                                      ogony? jakie koty i ogony?
                                      • bromden1 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 23.05.07, 18:27
                                        Czyżbyś nie znał wyrażenia "odwracać kota ogonem"? to dziwne, bo lubisz takie
                                        zajęcie
                                        • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 23.05.07, 19:00
                                          nie zauwazylem...ale jak stwierdzilem wczesniej....ty masz "specjalne"
                                          predospozycje....patrz twoj nowy watek dotyczacy ukrainskich oligarchow....to
                                          juz nie odwracanie kota ogonem, ale przyslowiowe walenie kotka mlotkiem......;)
                                          • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 19:27
                                            z tymi oligarchami to jest znowu tak:
                                            a) oligarcha wspiera fundację Kwaśniewskiego: targowica, "układ" itp.
                                            b) ten sam oligarcha wspiera euro 2012: no spoko gość, taka wielka impreza
                                            --------------
                                            to są paradoksy i pułapki w jakie się wpada, gdy się je zastawia na kogoś
                                            innego. pozdrawiam
                                            • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 23.05.07, 22:36
                                              kolego bromden;
                                              wpadasz w pulapke...bo ci wspierajacy 2012 wspieraja ukrainska czesc
                                              mistrzostw.....a Kwach jest bylym prezydentem RP....
                                              naprawde nie widzisz roznicy...?
                                              • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 22:58
                                                a to ciekawe rozumowanie. czyli my nie wspólnie organizujemy ME tylko każde
                                                państwo swoją połówkę, a ponieważ każdy swoją połówkę to nawet z tymi szujami
                                                oligarchami można współpracować (co nas ich połówka obchodzi)
                                                ------------
                                                a ja naiwny myślałem, że ME to będzie dalszy ciąg przełamywania uprzedzeń
                                                narodowych po pomarańczowej rewolucji. okazuje się, że jednak nie. "my robimy
                                                swoje wy róbcie swoje"
                                                ---------------
                                                oczywiście rzecz jest w tym, że to kwaśniewskiego fundacja i jeszcze w dodatku
                                                wspierana z ukrainy (wiadomo co to za zółka). głupi ten kwaśniewski faktycznie.
                                                gdyby dostawał na tę fundację kasę z USA miałby spokój
                                                • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 24.05.07, 05:25
                                                  no to jestes naiwny....:)
                                                  kazda ze stron bedzie chciala wyrwac jak najwiecej......:)
                                                  kase z USA.....no chyba, ze od Sorosa......
                                                  • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 08:32
                                                    Nic to. Lech Aleksander też będzie byłym prezydentem, a jak założy fundację
                                                    (jeśli założy) to ty pozwolisz mu nawet na ścigąnie pieniędzy z piekła. Bo to
                                                    uczciwy Lech Aleksander a nie jakiś tam Kwach!
                                                  • bromden1 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 24.05.07, 12:00
                                                    W polityce nie ma przypadków. W fundacji Kwaśniewskiego chodzi o
                                                    Kwaśniewskiego, sprawa tego oligarchy to zwykły pretekst nic więcej
                                                  • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 24.05.07, 13:00
                                                    to innych polskich politykow rowniez wspiera ukrainska oligarchia.....?
                                                    dziwnych trafem padlo na Kwacha.....:)
                                                  • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 24.05.07, 12:59
                                                    jestes tego pewien....?
                                                    a jednak masz specjalne predyspozycje przypisywania rzeczy innym...tak tez bywa....
                                                  • bromden1 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 24.05.07, 13:28
                                                    to tak samo jak ty. niezabitowska ma wyrok sądu, że niewinna, a ty dalej, że
                                                    winna. ale wracając do kapuścińskiego. Twoja manipulacja polega na tym, że nie
                                                    wspomniałeś o "drobiazgu" wyraźnie sygnalizowanym w "newsweeku", że nie byłoby
                                                    książek kapuścińskiego, gdyby nie podpisał lojalki. podpisał, podrzucił parę
                                                    bzdetów i mógł robić to, co chciał. Masz prawo to źle oceniać. Ja oceniam to
                                                    jako jedną z wielu gierek, w które się wtedy z czerwonymi grało. Jeśli nie
                                                    czytałeś kapuścińskiego to radzę Ci, spróbuj podnieść się ponad podziały i coś
                                                    jego autorstwa przeczytaj. Naprawdę warto. Cóż, jeśli chodzi o niewyjaśnione
                                                    sprawy finansowe itp. to nie tylko kwach ma coś na wątrobie, ale taki
                                                    przyjaciel braci K Glapiński też ma parę spraw, z których do dziś nie umie się
                                                    wytłumaczyć
                                                    -
                                                    Życie jest jak lody z boczkiem (Lou Reed)
                                                    Dotychczas nie miałem z tym problemu (azp11)
                                                  • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 24.05.07, 13:36
                                                    Słuchaj kotwiczowi nie wyjaśnisz, że aby wówczas móc robić karierę trzeba było
                                                    przynajmniej formalnie się umoczyć. A jedynie czyści to mogą być Ci, którzy byli
                                                    według SB zerami, i Sb miało takich zwykłych szarych zjadaczy chleba głęboko w
                                                    dooopie. Dlatego nigdy nie przyszli do kotwicza, bo na co on im był potrzebny???
                                                    O czym on mógłby im napisać??? Ale za to taki Kapuściński teoretycznie to dobre
                                                    źródło, a jak się będzie stawiał to go nigdzie nie puścimy i nawet do Trybuny
                                                    nie damy pisać.
                                                  • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 13:46
                                                    że do kotwicza nie zgłosili się to już pisałem. odpowiedział mi, że już kiedyś
                                                    byli ciekawscy i że nawiązuję do tej tradycji robiąc się wścibski. jego własny
                                                    link potwierdza, że kapuściński miał sredni wybór. pytanie takie:
                                                    - mam narzekać na kapuścińskiego, że podpisał lojalkę i stracić niewątpliwą
                                                    przyjemnośc obcowania z jego książkami,
                                                    - czy raczej mam podziwiać, że nie podpisał lojalki, co oznaczało równocześnie,
                                                    że nie napisał swoich ksiązek (w tym także nieprawomyślnych),
                                                    - i kto będzie znany za lat jakieś 50.: kotwicz co nie podpisał lojalki czy
                                                    jednak kapuściński,
                                                    - i kto jest lepszym twórcą: kapuściński czy rosiewicz, który lojalki nie
                                                    podpisał z tego prostego powodu, że od lojalnych obywateli PRL podpisywania
                                                    lojalek nie wymagano
                                                  • Gość: azp11 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.elpos.net 24.05.07, 14:34
                                                    Jeżeli chodzi o ciebie Bromden1, to myślę, że Kotwicza czytasz więcej niż
                                                    Kapuścińskiego. Do tego jeszcze ta interaktywność.
                                                  • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 14:45
                                                    przeszkadza ci, że spieram się z kotwiczem? czasem sobie dokładamy, ale
                                                    przynajmniej nie używamy wulgaryzmów a nawet od czasu do czasu pozdrawiamy się.
                                                    zapewniam się, że jedyną książką Kapuścińskiego, której jeszcze do końca nie
                                                    przeczytałem jest "Lapidarium VI". wszystko inne przeczytałem. może cię to
                                                    zdziwi, ale dużo czytam
                                                  • Gość: azp11 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.elpos.net 24.05.07, 15:01
                                                    Dlaczego uważasz, że mi to przeszkadza? Nigdy też nie zarzucałem ci, że mało
                                                    czytasz, natomiast chyba jaż zwracałem uwagę (i nie tylko ja), że lubisz
                                                    przypisywać innym rzeczy wyssane z palca.
                                                  • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 24.05.07, 15:11
                                                    Gość portalu: bromden napisał(a):

                                                    > przeszkadza ci, że spieram się z kotwiczem? czasem sobie dokładamy, ale
                                                    > przynajmniej nie używamy wulgaryzmów a nawet od czasu do czasu pozdrawiamy się.
                                                    >
                                                    > zapewniam się, że jedyną książką Kapuścińskiego, której jeszcze do końca nie
                                                    > przeczytałem jest "Lapidarium VI". wszystko inne przeczytałem. może cię to
                                                    > zdziwi, ale dużo czytam

                                                    A propos prawomyślności to czytałeś książkę "Autronauci" Lema?? Zaczyna się tak,
                                                    że socjalizm rządzi, naukowcy budują drugie słońce, żeby roztopić lody Antarktydy:)
                                                    Co nie zmienia faktu, że Lem wybitnym twórcą był, a każdy ma prawo do pomyłek.
                                                    Szczególnie w tamtych czasach, ludziska nie mieli Czarnej księgi komunizmu i
                                                    internetu, więc skąd mieli znać prawdę o świecie??
                                                  • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 24.05.07, 15:14
                                                    Zapomniałem też o Rosiewiczu, ale chyba premier Jaroszewicz go nie lubił.

                                                    Za słusznie minionej epoki aktualny bard PiS'u, niejaki Andrzej Rosiewicz w
                                                    czasie występów, które były nieustającą walką ze zniewoleniem - a jakże,
                                                    wygłaszał taki oto monolog:
                                                    - Kto w PRL jest największym idiotą?
                                                    Nikt nie odpowiadał, więc ów bojownik o wolność naszą i waszą dodawał:
                                                    - Ja, Rosiewicz!
                                                    Co niby w bełkotliwej wymowie można było zrozumieć "Jaroszewicz" (ówczesny
                                                    premier); taka to była ta walka.
                                                    Dzisiaj nic nie trzeba dodawać. Widzicie, jaki samokrytyczny zawsze był. I
                                                    zdolny! I tak mu już zostało...
                                                    www.tvn24.pl/1,251,24,28700780,78992826,2119702,0,forum.html
                                                  • Gość: bromden Dobre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 15:21
                                                    "ja rosiewicz" mówisz. no to super. to okoliczność nakazująca wybaczyć wiele
                                                    panu andrzejowi, nawet podejrzane konszachty z SZSP. bo to ładne jest
                                                  • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 15:15
                                                    Lema najbardziej lubię "Doskonałą próżnię" i "Fiasko"
                                                  • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 24.05.07, 23:57
                                                    spiacy_z_otwartymi_oczami napisał:

                                                    > Gość portalu: bromden napisał(a):
                                                    >
                                                    > > przeszkadza ci, że spieram się z kotwiczem? czasem sobie dokładamy, ale
                                                    > > przynajmniej nie używamy wulgaryzmów a nawet od czasu do czasu pozdrawiam
                                                    > y się.
                                                    > >
                                                    > > zapewniam się, że jedyną książką Kapuścińskiego, której jeszcze do końca
                                                    > nie
                                                    > > przeczytałem jest "Lapidarium VI". wszystko inne przeczytałem. może cię t
                                                    > o
                                                    > > zdziwi, ale dużo czytam
                                                    >
                                                    > A propos prawomyślności to czytałeś książkę "Autronauci" Lema?? Zaczyna się
                                                    tak
                                                    > ,
                                                    > że socjalizm rządzi, naukowcy budują drugie słońce, żeby roztopić lody
                                                    Antarkty
                                                    > dy:)
                                                    > Co nie zmienia faktu, że Lem wybitnym twórcą był, a każdy ma prawo do pomyłek.
                                                    > Szczególnie w tamtych czasach, ludziska nie mieli Czarnej księgi komunizmu i
                                                    > internetu, więc skąd mieli znać prawdę o świecie??

                                                    widocznie spali z otwartymi oczami....
                                                  • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 24.05.07, 23:55
                                                    ale w pzeciwienstwie od Kapuscinskiego mam czyste sumienie....wiem...dla wielu
                                                    to tylko taki drobiazg....
                                                  • Gość: azp11 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.elpos.net 24.05.07, 14:55
                                                    A jedynie czyści to mogą być Ci, którzy byli
                                                    według SB zerami, i Sb miało takich zwykłych szarych zjadaczy chleba głęboko
                                                    w...
                                                    --------------
                                                    Ciekawy punkt widzenia. Niestety luźno przystajacy do rzeczywistości. Żeby
                                                    zostać szpiclem nie trzeba było być wybitną jednostką. Wystarczały pewne cechy
                                                    charakteru.
                                                  • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 15:15
                                                    nie tylko sb lecz i historia ich potrakuje jak nawóz. kto nie ryzykuje w kozie
                                                    nie siedzi. "tisze jedziesz dalsze budziesz". jak sie domyślam także dlatego
                                                    oszczerstwa w twoja stronę były tylko oszczerstwami
                                                  • Gość: azp11 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.elpos.net 24.05.07, 15:40
                                                    > nie tylko sb lecz i historia ich potrakuje jak nawóz. kto nie ryzykuje w
                                                    kozie
                                                    > nie siedzi. "tisze jedziesz dalsze budziesz". jak sie domyślam także dlatego
                                                    > oszczerstwa w twoja stronę były tylko oszczerstwami
                                                    __________
                                                    Nie tobie oceniać.
                                                  • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 24.05.07, 15:16
                                                    Gość portalu: azp11 napisał(a):

                                                    > A jedynie czyści to mogą być Ci, którzy byli
                                                    > według SB zerami, i Sb miało takich zwykłych szarych zjadaczy chleba głęboko
                                                    > w...
                                                    > --------------
                                                    > Ciekawy punkt widzenia. Niestety luźno przystajacy do rzeczywistości. Żeby
                                                    > zostać szpiclem nie trzeba było być wybitną jednostką. Wystarczały pewne cechy
                                                    > charakteru.

                                                    Ale trudno było być osobą wybitną, publiczną i być zostawionym w spokoju. Zwykły
                                                    obywatel, jak sam nie chciał to SB miało go w dooopie.

                                                    A co do cech charakteru to nie wiem, widocznie wiesz lepiej.
                                                  • Gość: azp11 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.elpos.net 24.05.07, 15:46
                                                    A co do cech charakteru to nie wiem, widocznie wiesz lepiej.
                                                    ________________
                                                    Więc wychodzi na to, że wiem lepiej.
                                                  • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 15:51
                                                    jak zwykle azp wszystko wie lepiej. kotwicz nie chciał może ty się pochwalisz
                                                    swoim wiekopomnym dorobkiem
                                                    ----------
                                                    bo cos mnie się zdaje, że łatwo ci było wyjaśnić, że to było oszczerstwo pod
                                                    twoim adresem. sb naprawdę nie przyklejało się do byle kogo
                                                  • Gość: azp11 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.elpos.net 24.05.07, 15:58
                                                    Nie tobie bromden1 oceniać.
                                                  • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 16:00
                                                    czyżby? to pochwal się z czego jesteś publicznie znany. są pewne obiektywne
                                                    kryteria. i wtedy się okaże czy chcieli z tobą gadać czy po prostu nie
                                                  • Gość: azp11 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.elpos.net 24.05.07, 16:04
                                                    Odpowiem tobie w twoim stylu. To ze się umoczyłes, nie oznacza jeszcze, że
                                                    jesteś jednostką wybitną.
                                                  • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 24.05.07, 18:25
                                                    Gość portalu: azp11 napisał(a):

                                                    > Odpowiem tobie w twoim stylu. To ze się umoczyłes, nie oznacza jeszcze, że
                                                    > jesteś jednostką wybitną.

                                                    No cóż dla takich jak Ty, najważniejsze są kryteria "umoczenia" dla mnie
                                                    ważniejsze są w tym wypadku książki.
                                                    Ja myslę, że to chyba z zazdrości się bierze. Że Kapuściński coś osiągnął w
                                                    życiu, a z Tobą to nawet SB nie chciałoby rozmawiać:)
                                                  • Gość: azp11 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.elpos.net 24.05.07, 20:58
                                                    spiacy_z_otwartymi_oczami napisał:

                                                    > Gość portalu: azp11 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Odpowiem tobie w twoim stylu. To ze się umoczyłes, nie oznacza jeszcze, ż
                                                    > e
                                                    > > jesteś jednostką wybitną.
                                                    >
                                                    > No cóż dla takich jak Ty, najważniejsze są kryteria "umoczenia" dla mnie
                                                    > ważniejsze są w tym wypadku książki.
                                                    > Ja myslę, że to chyba z zazdrości się bierze. Że Kapuściński coś osiągnął w
                                                    > życiu, a z Tobą to nawet SB nie chciałoby rozmawiać:)
                                                    _______________
                                                    Nie tobie oceniać moje relacje z SB.
                                                  • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 21:30
                                                    nie tobie azp11 mnie oceniać. śpiącego też nie tobie
                                                  • Gość: azp11 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.elpos.net 24.05.07, 21:43
                                                    Też tak sądzę. Dałem ci tylko przykład odpowiedzi w twoim
                                                    stylu.forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=62839437&a=63008501
                                                  • Gość: azp11 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.elpos.net 24.05.07, 21:45
                                                    Jeżeli byłbyś łaskaw, to pokaż mi post, w którym oceniam śpiącego.
                                                  • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 21:48
                                                    będę łaskaw:
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    spiacy_z_otwartymi_oczami napisał:

                                                    > Gość portalu: azp11 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Odpowiem tobie w twoim stylu. To ze się umoczyłes, nie oznacza jeszcze, ż
                                                    > e
                                                    > > jesteś jednostką wybitną.
                                                    >
                                                    > No cóż dla takich jak Ty, najważniejsze są kryteria "umoczenia" dla mnie
                                                    > ważniejsze są w tym wypadku książki.
                                                    > Ja myslę, że to chyba z zazdrości się bierze. Że Kapuściński coś osiągnął w
                                                    > życiu, a z Tobą to nawet SB nie chciałoby rozmawiać:)
                                                    _______________
                                                    Nie tobie oceniać moje relacje z SB.
                                                    ---------------------
                                                    niecałą godzinę temu to napisałeś...
                                                  • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 21:50
                                                    teraz oczywiście zamilkniesz albo zmienisz temat. albo użyjesz swojego
                                                    jednozdaniowego koła ratunkowego na zasadzie macierewicza "niefortunny skrót
                                                    myślowy"
                                                  • Gość: azp11 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.elpos.net 24.05.07, 21:55
                                                    Jak sie przymierzasz do dyskusji, to nie wyłączaj myślenia. Chyba wyraźnie
                                                    napisałem, że chodzi o ocenianie mojej osoby czy też pewnych relacji, a nie
                                                    spiacego z otwartymi oczami.
                                                  • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 22:23
                                                    jeśli się komuś odmawia prawa do oceny to też jest ocena
                                                  • Gość: azp11 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.elpos.net 24.05.07, 23:32
                                                    Jeżeli ktoś się wypowiada na mój temat, nic w danej sprawie nie wiedząc, to
                                                    delikatne zwrócenie uwagi, nie nie jest żadnym ocenianiem, prawda?
                                                  • Gość: bromden1 Co do "umoczenia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 10:36
                                                    Odpowiadam:
                                                    1. tak, jestem umoczony w PRL tak samo jak ty: w PRL spędzałem dzieciństwo, tu
                                                    skończyłem szkołę, tu zacząłem studia, pewnie nawet mama na koncie parę
                                                    lizusowskich wypracowań, żeby dostać dobrą ocenę u polonisty (tajnych kompletów
                                                    wtedy nie było, choć funkcjonowałe wykłady nielegalne, ale nie dawały dyplomu);
                                                    ty pewnie też taką edukację masz za sobą (no, niech będzie, że wypracownaia
                                                    pisałeś na tematy bezpieczne)
                                                    2. co do "sławy" i "wybitności": skąd wiesz? nie znasz mnie, nie wiesz kim
                                                    jestem, nie masz zielonego pojęcia co osiągnąłem, więc wypowiedzenie tego
                                                    zdania o przysparzaniu sławy (czy tak jakoś) było nieuprawnione
                                                    -------
                                                    trudno się oprzeć wrażeniu, że to była taka chamowata aluzyjka z twojej strony
                                                  • Gość: azp11 Re: Co do "umoczenia" IP: *.elpos.net 25.05.07, 12:19
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=62839437&a=63008501
                                                    Przeczytaj całe zdanie. Wyraźnie zaznaczyłem, że jest to aluzja do twego
                                                    sposobu polemiki, nie dziw się więc, że chamowata.
                                                  • bromden1 Re: Co do "umoczenia" 25.05.07, 14:08
                                                    a ja ci wyraźnie piszę od dłuższego już czasu, że mam alergię na ludzi, którzy
                                                    udają, że nie żyli w PRL i odgrywają bohaterów sądząc naiwnie, że skoro oni
                                                    zdążyli zapomnieć swoje własne grzechy i grzeszki to znaczy, że inni zapomnieli
                                                    też. Pozdrawiam
                                                  • Gość: azp11 Re: Co do "umoczenia" IP: *.elpos.net 25.05.07, 15:02
                                                    Nie przypominam sobie, żebym gdzieś zgrywał bohatera. Nie wymagaj jednak ode
                                                    mnie, żebym zaakceptował ludzi, którzy dla przysłowiowej miski soczewicy
                                                    donosili np. na kolegów.
                                                    Pamiętaj, że podczas wojny wróg był chwytany do niewoli, ale kapusi wieszano, a
                                                    mieli szczęście, jeżeli byli rozstrzelani.
                                                  • Gość: bromden1 Re: Co do "umoczenia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 15:25
                                                    jeśli chodzi o działanie z niskich pobudek i dla kasy to nie ma o czym przecież
                                                    mówić. generalnie tu jest mowa o bardziej skomplikowanych przypadkach
                                                  • Gość: azp11 Re: Co do "umoczenia" IP: *.elpos.net 25.05.07, 15:45
                                                    Generalnie to Wallenrodów wielu nie było.
                                                  • Gość: bromden Re: Co do "umoczenia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 15:54
                                                    co ty powiesz: teraz wielu się za takich uważa. gdzieś czytałem, że nawet
                                                    piosenka "Józek nie daruję ci tej nocy" miała być protestem przeciwko stanowi
                                                    wojennemu a socjalistyczna piosenkarka, której songów z elektrycznych rzeczy
                                                    nie puszczało tylko pralka i żelazko (maryla rodowicz) też się prezentuje dziś
                                                    jako kombatantka. kombatant łysiak był za socjalizmu karany wielkimi nakładami
                                                    jego książek itp. itd.
                                                  • Gość: bromden Re: Co do "umoczenia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 16:05
                                                    myslę jednak, że nie zrozumiałeś mojej intencji. czym innym jest mniej lub
                                                    bardziej udolne ślizganie się kapuscińskiego albo herberta, a czym innym
                                                    świadome i dobrowolne działanie na szkodę tych, komu się chce zaszkodzić. to
                                                    jest naprawdę istotna różnica, bo np. z nieco innej beczki: taki mackiewicz,
                                                    jak go sklasyfikować?
                                                    ----------
                                                    wolę rozmowę na temat wartości twórczości wymienionych panów
                                                  • Gość: azp11 Re: Co do "umoczenia" IP: *.elpos.net 25.05.07, 16:14

                                                    ...wolę rozmowę na temat wartości twórczości wymienionych panów.
                                                    ____________
                                                    To załóż wątek na ten temat.

                                                  • bromden1 Re: Co do "umoczenia" 25.05.07, 19:24
                                                    sądzisz, że będzie równie poularny jak ten? ale trzymam za słowo, napiszesz
                                                    coś. merytorycznie i więcej niż jedno zdanie
                                                  • Gość: azp11 Re: Co do "umoczenia" IP: *.elpos.net 25.05.07, 21:11
                                                    > sądzisz, że będzie równie poularny jak ten? ale trzymam za słowo, napiszesz
                                                    > coś. merytorycznie i więcej niż jedno zdanie
                                                    ______________
                                                    Nie przypominam sobie, żebym dawał ci jakieś słowo; w przeciwieństwie do
                                                    ciebie.
                                                  • Gość: bromden Re: Co do "umoczenia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 21:42
                                                    i (co było do przewidzenia) wylazł z ciebie złośliwy troll. żartowałem z tym
                                                    trzymaniem za słowo. na tamten temat nie za wiele miałbyś do powiedzenia po
                                                    prostu
                                                  • Gość: azp11 Re: Co do "umoczenia" IP: *.elpos.net 25.05.07, 22:00
                                                    Ciekaw jestem, gdzie w moim poście widzisz złośliwość. Nie przypisuj innym
                                                    swoich cech.
                                                  • Gość: bromden Re: Co do "umoczenia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 22:02
                                                    to już ci tak spontanicznie ta zlośliwość przychodzi, że nawet nad nią już nie
                                                    panujesz i sam nie wiesz, kiedy jesteś złośliwy, a kiedy nie
                                                  • kotwicz69 Re: Co do "umoczenia" 25.05.07, 19:17
                                                    no wlasnie kolego bromden....jak ty go klasyfikujesz....?
                                                  • bromden1 Re: Co do "umoczenia" 25.05.07, 19:23
                                                    a jak sądzisz?
                                                  • bromden1 Mackiewicz, cóż 25.05.07, 19:43
                                                    Mackiewicza też sporo przeczytałem
                                                  • kotwicz69 Re: Mackiewicz, cóż 25.05.07, 22:41
                                                    no i......:)?
                                                  • bromden1 Re: Mackiewicz, cóż 25.05.07, 23:19
                                                    chodzi Ci o tą sprawę z wileńską gadzinówką? szkoda, że ci, którzy tę sprawę
                                                    tak chętnie rozdmuchiwali przez dziesiątki lat zapomnieli o pewnej odmowie i o
                                                    tym, że maczali palce w pewnym wyroku. a że kilka tekstów do tej gadzinówki
                                                    napisał, coż, herbert też powiedział swego czasu parę słów za dużo, a
                                                    kapuściński parę raportów głównie o sytuacji w krajach, które odwiedzał
                                                    --------
                                                    no to jak masz pretensje do kapuścińskiego to do mackiewicza ci też wypada je
                                                    mieć
                                                  • kotwicz69 Re: Mackiewicz, cóż 26.05.07, 02:43
                                                    jestem calkowicie odmiennego zdania...
                                                    1.przypomnij na jaki temat pisal J.Mackiewicz szesc artykulow na lamach Gonca
                                                    Codziennego....
                                                    2.zauwaz, ze autor pisal o sprawach znanych miejscowej ludnosci, nie byly to
                                                    donosy, nie byly to charakterystyki, czy tez opisy......
                                                    3.Mackiewicz opublikowal owe teksty na lamach pisma codziennego, a nie w
                                                    gabinetach oficerow Gestapo.....
                                                    4.ci o ktorych piszesz, czyli "rozdmuchiwacze" zapomnieli o wielu innych
                                                    rowniez sprawach......
                                                    na terenie Bialegostoku znajduje sie ulica imienia J.Mackiewicza, a jako
                                                    ciekawostke.....i to wcale nie tak odlegla zamieszczam ponizej apel pewnej
                                                    wielce "szacownej" grupie "autorytetow" moralnych....:

                                                    "...Władysław Bartoszewski, Cezary Chlebowski, Stanisław Dąbrowa-Kostka, Józef
                                                    Garliński, Stanisław M. Jankowski, Roman Korab-Żebryk, Grzegorz Mazur, Jan
                                                    Nowak-Jeziorański, Andrzej Przewoźnik ("Tygodnik Powszechny", nr 40, 1991)

                                                    [PROTEST PRZECIWKO NADANIU JEDNEJ Z ULIC W KRAKOWIE IMIENIA JÓZEFA MACKIEWICZA]

                                                    My, niżej podpisani, protestujemy przeciwko uchwale Rady Miasta z dnia 14 VI
                                                    1991 r. dotyczącej nazwania jednej z krakowskich ulic imieniem Józefa
                                                    Mackiewicza. Aczkolwiek był on znanym pisarzem, jego postawa obywatelska w
                                                    czasie II wojny światowej budziła i nadal budzi poważne wątpliwości. J.
                                                    Mackiewicz był bowiem założycielem, współtwórcą i redaktorem wydawanego przez
                                                    aparat propagandy hitlerowskiej w Wilnie pisma <Goniec Codzienny>. Był też
                                                    autorem niektórych tekstów zamieszczanych na jego łamach. Potwierdzenie tego
                                                    faktu znajdujemy w licznych dokumentach Komendy Głównej ZWZ-AK i Delegatury
                                                    Rządu oraz relacjach żołnierzy wileńskiej konspiracji. Żołnierz polskiego
                                                    podziemia od 1940 r., walczący zarówno z komunistycznym, jak i hitlerowskim
                                                    totalitaryzmem, Paweł Jasienica, potępił jego postępowanie, pisząc na łamach
                                                    konspiracyjnego pisma <Dla Polski> w grudniu 1941 r. w artykule Pseudokrucjata
                                                    i jej heroldowie: "Ale mamy też parę słów do kilku wileńskich Polaków, którzy
                                                    się na ochotnika zgłosili jako heroldowie niemieckiej <krucjaty>. Nie chodzi tu
                                                    o umiejętnie reklamującego się p. Ancerewicza, bo drobiazgu ludzkiego nigdzie
                                                    nie braknie. Gorzej natomiast, że właśnie w Wilnie znaleźli się ludzie
                                                    wybitniejsi, o znanych nazwiskach, którzy poszli na współpracę z Niemcami. Tego
                                                    dotąd w całej Polsce nie było. Niechlubny wyjątek stanowią wilnianie: pp.
                                                    Wacław Gizbert-Studnicki, Józef Mackiewicz (ten sprzeniewierza się swemu
                                                    narodowi już po raz drugi) oraz ich nieliczni poplecznicy".

                                                    Jednym z przypadków łamania dyscypliny społecznej, obowiązującej wtedy
                                                    wszystkich Polaków, była właśnie sprawa J. Mackiewicza. Zachowały się dwa
                                                    dokumenty ZWZ-AK z listopada 1945 r.; w jednym z nich napisano: "W redakcji
                                                    obecnie wychodzącego <Gońca> (...) współpracowali: Ancerewicz - na stanowisku
                                                    kierownika. Jest to polski oficer rezerwy, b. prezes syndykatu dziennikarzy w
                                                    Białymstoku. Józef Mackiewicz, brat Stanisława Cata-Mackiewicza, dawniej
                                                    współpracownik <Słowa>, za czasów okupacji litewskiej pisał prolitewsko,
                                                    szkalując Polskę, teraz gloryfikuje Niemców" (Archiwum Akt Nowych, Oddział VIU,
                                                    203/III-35, t.1, k.1). W drugim dokumencie, wykazie kolaborantów z terenu
                                                    Wilna, stwierdzono: "Józef Mackiewicz, brat Cata, odznacza się wybitnym
                                                    germanofilstwem, pisuje ohydne artykuły w <Gońcu>" (tamże 203/VII-41, k.1).
                                                    Podobne opinie możemy znaleźć w innych dokumentach Delegatury Rządu i AK. Fakt
                                                    tej kolaboracji był przyczyną wydania na niego w 1942 r. przez sąd podziemny AK
                                                    prawomocnego wyroku śmierci.

                                                    W związku z powyższym uważamy, że uhonorowanie J. Mackiewicza przez Radę Miasta
                                                    w postaci nazwania jednej z krakowskich ulic jego imieniem, jest postępowaniem
                                                    nie przemyślanym i kompromitującym miasto. Jest to też przykład dezawuowania
                                                    postanowień legalnych polskich władz okresu II wojny światowej i lekceważenia
                                                    ich w ten sposób. Uważamy, że patronami ulic w naszym mieście powinny być osoby
                                                    o nieposzlakowanej przeszłości i związane z Krakowem (czego o J. Mackiewiczu
                                                    powiedzieć nie można). Domagamy się, aby Rada Miejska, podejmując tak istotne
                                                    dla mieszkańców naszego miasta decyzje, nie honorowała osób, których
                                                    postępowanie w okresie ciężkich lat wojny było nieobywatelskie i wielce
                                                    naganne, które stawały przed sądami Polski Podziemnej. Sądzimy, że Rada Miejska
                                                    powinna jak najszybciej podjąć decyzje, których rezultatem będzie nadanie
                                                    krakowskim ulicom imion osób naprawdę zasłużonych.

                                                    Kraków, 17 czerwca 1991 r."

                                                    polecam rowniez goraco "Ptasznika z Wilna", ktorego to wlasnie II wydanie
                                                    trafilo do ksiegarn......
                                                  • Gość: bromden Re: Mackiewicz, cóż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 08:11
                                                    Nie. Mackiewicz miał twoim zdaniem "słuszne" poglądy. Kapuściński nie działał
                                                    dla gestapo, a jego raporty zawierały w większości to samo, co jego książki.
                                                    mackiewicz napisał dla gazety, której twórcy zamierzali wyciąć nas w pień.
                                                    Kapuściński jednak żył w państwie, które jednak istniało legalnie. Ja uważam te
                                                    teksty za błąd Mackiewicza, ale mało mnie ten błąd obchodzi tak sasmo, jak mało
                                                    mnie obchodzi "wywiadowcza" praca Kapuścińskiego. A takjw ogóle to przecież
                                                    Kapuściński zawsze był osobą o lewicowych poglądach i taki został do końca. Nie
                                                    przefarbował się jak taki Rosiewicz na przykład też swego czasu będący
                                                    towarzyszem podobnie jak pierwszy satyryk IV RP Marcin Wolski: jakoś oni ci nie
                                                    przeszkadzają ze swopją przeszłością, alke cóż oni też mają "słuszne" poglądy.
                                                    Odpowiadam z góry na twoje "oni nie byli konfidentami": jesteś pewien? skąd
                                                    wiesz? masz dostęp do teczek?
                                                  • kotwicz69 Re: Mackiewicz, cóż 27.05.07, 03:00
                                                    -mial sluszne poglady i "" nie jest tu potrzebny
                                                    -Kapuscinski byl TW i pisal raporty dla PRLskiego Gestapo
                                                    -zgoda, ze drukowanie w Goncu Codziennym bylo pomylka z ktorej sie wycofal po
                                                    paru miesiacach......ciekawa jest jednak opinia Delegatury w stosunku to tej
                                                    gadzinowki, patrz "Ptasznik z Wilna"
                                                    -to panstwo mialo tyle wspolnego z prawem, co wybory w 1948
                                                    -nie obchodza mnie jego poglady, mowimy o zdradzie i wspolpracy z SB
                                                    -twoja niechec do Rosiewicza, Wolskiego i Lysiaka malo mnie obchodzi, skoro
                                                    jednak Rosiewicz byl tak czerwony, to kto go zaprosil na I FPP w Gdansku?
                                                    -sugerujesz rzeczy, ktore mozna rozbic o kant ....
                                                    piszac, ze "a jego raporty zawierały w większości to samo, co jego książki" sam
                                                    sugerujesz, ze znasz tresc wszystkich materialow znajdujacych sie w IPN
                                                    piszac "mackiewicz napisał dla gazety, której twórcy zamierzali wyciąć nas w
                                                    pień" zapominasz, ze pisal w 1941, nazajutrz po ucieczce sowietow, ktorzy
                                                    pomiedzy 1939-41 ktorz wie, czy nie przescigneli swych niemieckich przyjaciol i
                                                    nie rozmawial o przyszlych dzialaniach hitlerowcow wobec spoleczenstwa polskiego
                                                  • Gość: dd Re: Mackiewicz, cóż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 11:20
                                                    to sprawdź statystyki i wtedy zobaczysz, czy sowieci "prześcignęli".
                                                    powszechnie też znane są informacje na temat tego, co zamierzali Niemcy zrobić
                                                    z Polakami po wygraniu przez nich wojny, a co zaczęli np. na zamojszczyźnie.
                                                    Moja pierwsza szefowa zawsze, kiedy musiała rozmawiać w języku niemieckim (a
                                                    racji kontaktów naukowych czasem musiała) zawsze brała środki uspokajające, bo
                                                    nie mogła znieść niemieckiej mowy. jej matkę niemcy zabili podczas masakry na
                                                    woli na jej oczach. ona o mackiewiczu miała zdanie jak najgorsze, choć dziś
                                                    nazywanoby ją "moherem". mój dziadek stracił w obozie koncentracyjnym całąś
                                                    rodzinę. proszę bardzo, porównuj, hucpiarzu jeden...nie mówiąc o żydach, którzy
                                                    byli a potem nagle zniknęli (choć jest paru takich, co żałuje, że nie wszyscy).
                                                    a co powiesz o niemieckiej pomocy w wymordowaniu POlaków na Wołyniu? Porównuj
                                                    dalej, proszę bardzo...Gdynby Niemcy wygrali wojnę nie bardzo byłoby komu i co
                                                    -----------------------
                                                    nie atakuję Polonii tylko takiego dzeigającego zza kałuży kurdupelka
                                                    zajmującego się pouczaniem, wykrywaniem spisków i spiskowców i pluciem na
                                                    ludzi, którzy swoją cieżką pracą i dorobkiem dawno już odkupili swoje winy;
                                                    który ma czelnośc sugerować jacy tohitlerowców byli "humaniści"
                                                    -------------
                                                    powiem ci jak kiedyś lech janerka o kaczmarskim
                                                    "skoro jest takim patriotą i bohaterem, niech wraca do Polski a nie zza granicy
                                                    poucza mnie co mam robić. on sobie wybrał ojczyznę"
                                                    janerka się pomylił: kaczmarski wrócił. kotwicz zapewne nie
                                                    -------------
                                                    więc nie zgrywaj bohatera koleżko
                                                  • kotwicz69 Re: Mackiewicz, cóż 27.05.07, 16:00
                                                    porownaj lata 1939-1941.....bo o tym mowilemi tyle,a moze az tyle...
                                                    co do reszty twojej wypowiedz.....to zenada i chamstwo w najczystszym
                                                    wydaniu....
                                                    nie mowil o zydach....no to sie wysililes i naprawde znasz jego tworczosc i
                                                    stosunek do holocaustu....
                                                    twoja szefowa wzdrygala sie na dzwiek niemieckiej mowy.....wielu mdlalo na
                                                    widok czerwonej gwiazdy....
                                                    piszesz...:
                                                    "...zajmującego się pouczaniem, wykrywaniem spisków i spiskowców i pluciem na
                                                    ludzi, którzy swoją cieżką pracą i dorobkiem dawno już odkupili swoje winy..."

                                                    nie pouczam i nie pluje....to twoja domena, ale skoro nie potrafisz dyskutowac
                                                    to widocznie wina wychowania.....
                                                    co do reszty cytatu...to wybacz, ale zbyt nachalnie nasladujesz naczelnego....
                                                    jeszcze troche, a zaczniesz wyc na cale forum, ze Kiszczak to czlowiek honory i
                                                    wszyscy maja sie od.ierdolic od generala......
                                                    a reszte twego postu......no coz za plete niech posluzy mi fragment tekstu
                                                    Kaczmarskiego, ktory wlasnie o podobnych tobie pisal...:
                                                    "Nie będzie pisał oszczerczych bredni
                                                    Drań, co Helsinki bierze za Jałtę
                                                    Bój o pryncypia - mój chleb powszedni,
                                                    Bez wahań zmienię pióro na pałkę!


                                                    Niech nikt krwią cudzą rąk mi nie kala,
                                                    Dzieje nie takie znają ofiary!
                                                    Niech wie, kto chciał już pomniki zwalać -
                                                    Winny nie ujdzie w tym kraju kary!


                                                    I wypiszemy wszystkim na skórze
                                                    Prawa człowieka i obywatela!
                                                    Prawo do pracy! Miejsce - przy murze!
                                                    I syna twarz w plutonie, co strzela!


                                                    A kiedy wszystko do ładu wróci
                                                    W szafach należne miejsce mundurom,
                                                    Snów filozofów młodzież się uczy
                                                    A ręka zmienia pałkę na pióro..."
                                                  • Gość: dd Re: Mackiewicz, cóż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:12
                                                    "nie mówiąc o żydach" nie odnosiło się do tego, co pisał Mackiewicz. Przeczytaj
                                                    dokładniej zdanie. Po prostu uważam takie "porównania" za draństwo zwykłe i
                                                    tyle, bo to porównywanie dżumy z cholerą. Oszczercze brednie- cóż ciebie
                                                    mistrzu w tym nie dogonię i nie zamierzam. Kiś się we własnym sosie. Bez odbioru
                                                  • kotwicz69 Re: Mackiewicz, cóż 28.05.07, 00:51
                                                    whatever.....
                                                    oszczercze brednie....polecam lekture wlasnych postow o prawie do uczestnictwa,
                                                    pisania i wymiany pogladow na tym forum.......
                                                  • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Mackiewicz, cóż 28.05.07, 08:38
                                                    kotwicz69 napisał:

                                                    > -Kapuscinski byl TW i pisal raporty dla PRLskiego Gestapo

                                                    Przypominam sobie jak w roku 1987 wracałem z tatą z miasta i była łapanka.
                                                    Wzięli z ulicy dwustu przechodniów i gdzieś wywieźli. Przez lata nie było
                                                    wiadomo gdzie, potem okazało się, że zginęli w jakimś obozie pracy na Śląsku.
                                                    Pamiętam też kocioł w domu sąsiada, zabrali cała jego rodzinę, nigdy nie
                                                    wrócili, a pamiętam że jego żona robiła świetne ciasta wiśniowe i przynosiła nam
                                                    zawsze w sierpniu.
                                                    "Z pamiętnika czasów wojennych 1986-2005 Czyli jak byliśmy ofiarami PRL-owskiego
                                                    Gestapo"
                                                  • Gość: dd Re: Mackiewicz, cóż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 09:58
                                                    PRL-owskie gestapo...Kotwicz w pigułce. Pozostawiam bez komentarza. "Dużo" wie
                                                    o gestapo i o PRL
                                                  • kotwicz69 Re: Mackiewicz, cóż 28.05.07, 17:06
                                                    masz racje dd....przeciez UB/SB bylo organizacja charytatywna......
                                                  • kotwicz69 Re: Mackiewicz, cóż 28.05.07, 17:03
                                                    probujesz szczescia w science-fiction....;)?
                                                    polecam "Raport Rokity"......moze cie natchnie.....
                                                  • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 25.05.07, 00:02
                                                    spiacy_z_otwartymi_oczami napisał:

                                                    > Gość portalu: azp11 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > A jedynie czyści to mogą być Ci, którzy byli
                                                    > > według SB zerami, i Sb miało takich zwykłych szarych zjadaczy chleba głęb
                                                    > oko
                                                    > > w...
                                                    > > --------------
                                                    > > Ciekawy punkt widzenia. Niestety luźno przystajacy do rzeczywistości. Żeb
                                                    > y
                                                    > > zostać szpiclem nie trzeba było być wybitną jednostką. Wystarczały pewne
                                                    > cechy
                                                    > > charakteru.
                                                    >
                                                    > Ale trudno było być osobą wybitną, publiczną i być zostawionym w spokoju.
                                                    Zwykł
                                                    > y
                                                    > obywatel, jak sam nie chciał to SB miało go w dooopie.
                                                    >
                                                    > A co do cech charakteru to nie wiem, widocznie wiesz lepiej.

                                                    to tezz ciekawy punkt widzenia.....mozesz jeszcze wyjasnic zwiazek
                                                    pomiedzy "zostawieniem w spokoju", a SBcka wspolpraca.....?
                                                    "...To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
                                                    mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi
                                                    lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
                                                    Tak smaku
                                                    który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
                                                    choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
                                                    głowa"
                                                  • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 24.05.07, 23:53
                                                    nastepny moralny inaczej.....
                                                    tez tak robiles kariere....?
                                                    a przeciez mozna bylo inaczej...:
                                                    "...To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
                                                    nasza odmowa niezgoda i upór
                                                    mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
                                                    lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
                                                    Tak smaku
                                                    w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia..."

                                                    cholera....sami karierowiczowie na tym forum......
                                                  • Gość: bromden1 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 10:45
                                                    1.moja kariera zawodowa przypada na okres po 1989 goli ścisłości
                                                    2. brakuje ci argumentów skoro rzucasz podejrzenia pod moim adresem po raz
                                                    kolejny zresztą ?
                                                    3. szkoda, że herbert nie zastosował sam się do swoich słów i w rozmowach z SB
                                                    na końcu lat 60. nie oszczędzał swoich kolegów po piórze (cóż, kwestia smaku)
                                                    4. równie wysmakowany jest wczesny wiersz herberta "U wrót doliny" będący
                                                    najgorszym (bo inteligentnym) rodzajem kpiny z religii. przeczytaj wiersz,
                                                    dowiesz się jakiej
                                                    5.kapuściński napisał kilka raportów o krajach w których przebywał, a herbert
                                                    jak powszechnie wiadomo notorycznie zdradzał swoją zonę, gdyż starał się bzykać
                                                    każdą kobietę, którą poznał. i w dodatku teczki obu są w IPN
                                                    6. kto był tw? Kapuściński piszący komunały o państwach,m gdzie był, czy
                                                    Herbert opowiadający SB-kom, że jego koledzy pisarze i poeci to grafomani i
                                                    pijacy?
                                                    7. i którego opinie SB łatwiej mogła wykorzystać?
                                                    8. A słynny wywiad w "Hańbie domowej", za który Herbert wielokrotnie
                                                    przepraszał? to takie wysmakowane obsrywać swoich przyjaciół?
                                                  • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 25.05.07, 13:14
                                                    1.nie interesuje mnie twoja kariera zawodowa, badz tez jakakolwiek twoja
                                                    dzialalnosc-ty w przeciwienstwie bardzo sie interesujesz dzialalnoscia innych
                                                    uczestnikow tego forum.....przeczytaj wlasne wczesniejsze posty....
                                                    2.nie rzucam zadnych podejrzen pod twoim adresem....
                                                    3.no coz "Wprost" przeprosilo, ale ty zapewne nie przeprosisz:
                                                    www.wiadomosci24.pl/artykul/tygodnik_wprost_przeprasza_zone_zbigniewa_herberta_4217.html
                                                    4.znam ten wiersz.....dobrze, ze i ty go znasz....
                                                    5.Kapuscinski byl TW, Herbert nim nie byl.....a twoje "rewelacje" o jego
                                                    rozwiazlosci.....jaki wlasciwie maja odniesc efekt ???
                                                    jeden "bzykal".....drugi raportowal.....
                                                    6.byl ni niewatpliwie Kapuscinski.....
                                                    7.opinie, relacje i raporty Kapuscinskieo
                                                    8.podaj link do tych przeprosin,a potem pomysl czy sam tego nie robisz co mu
                                                    zarzucasz....
                                                  • bromden1 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 25.05.07, 14:06
                                                    1. "Wprost" przeprosiło żonę Herberta za sugestię, że współpracował z SB, a nie
                                                    za to, że rozmawiał z SB
                                                    2. Herbert rozmawiał z SB przez trzy (czy może nawet cztery) lata, co wszyscy
                                                    wiedzą, więc nie widzę powodu, by kogokolwiek przepraszać za powtórzenie tego,
                                                    co wszyscy wiedzą
                                                    3. z wypowiedzi i samego Herberta i jego rozmówców wynika, że często chętnie i
                                                    z własnej inicjatywy mówił niemiłe rzeczy o swoich kolegach po piórze
                                                    4. jedyne co mama za złe herbertowi to to, że ubrał się w szatki moralisty,
                                                    zaczął umoralniać wszystkich dokoła za to skrupulatnie przemilczał swoje
                                                    mniejsze i wieksze grzeszki
                                                    5. przeprosiny za "hańbę domową" kierowane do swoich przyjaciół, o których
                                                    mówił źle, a także za te rozmowy to fakty powszechnie znane wszystkim, którzy
                                                    cokolwiek wiedzą na temat pana zbigniewa; nie mam ani czasu ani ochoty w
                                                    szperanie po internecie i wklejanie linków (po co? umówmy się, że zaczynamy od
                                                    pewnego poziomu wiedzy o faktach)
                                                    6. co do analogii "raporcik-bzykanko": chodzi tu o to, że i jeden i drugi robił
                                                    rzeczy moralnie podejrzane, ale mnie obchodzi przede wszystkim (a może
                                                    wyłącznie) twórczość jednego i drugiego
                                                    7. to ty a nie ja oceniasz ludzi z perspektywy tego, czy mają teczkę i jaką
                                                    mają teczkę w IPN, ja tylko usiłuję ci wskazać, że rzeczywistość jest trochę
                                                    bardziej skomplikowana
                                                    8. a twórczośc herberta znam bardzo dokładnie. chętnie porozmawiam z Tobą o
                                                    literaturze, bo jest to temat wdzięczniejszy i nie będzie się kończył ping-
                                                    pongiem jak zazwyczaj, gdy rozprawiamy o tematach, o których rozprawiamy
                                                  • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 25.05.07, 19:21
                                                    bromden napisal:
                                                    "...co do analogii "raporcik-bzykanko": chodzi tu o to, że i jeden i drugi robił
                                                    rzeczy moralnie podejrzane..."

                                                    to wedlug twoich kryterii bzykanie=kapowaniu.....?
                                                    to ciekawy punkt spojrzenia......:)
                                                    ja nikogo nie oceniam, a jedynie stwierdzam, ze ci ktorzy poszli na wwspolprace
                                                    nie maja czystego sumienia.....
                                                    co do rzeczywistosci.....to o stopniu jej skomplikowania nie musisz mnie
                                                    przekonywac......
                                                  • bromden1 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 25.05.07, 19:26
                                                    ktoś kto fizycznie zdradza najbliższą osobę też zdradza i tu różnicy nie ma.
                                                    chciałbyś być w sytuacji zdradzanego męża? myślisz, że to nie boli? życzę ci,
                                                    byś nigdy nie miał okazji tego doświadczyć
                                                  • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 25.05.07, 22:43
                                                    zaczyna robic sie zabawnie....:)
                                                  • bromden1 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 25.05.07, 23:20
                                                    a mi się wydaje, że już się robi trochę nudnawo i tak w ogóle to już sie trochę
                                                    pogubiłem w gałęziach. choć jak w większości prowadzonych przeze mnie dyskusji
                                                    widać pewne zbliżenie stanowisk. niewielkie, ale jednak
                                                  • bromden1 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 25.05.07, 19:29
                                                    co do reszty to jest oczywistą rzeczą, że każdy uczciwy człowiek ma wyrzuty
                                                    sumienia w takiej sytuacji nawet, gdy jak Kapuściński, nie wykazał się
                                                    specjalną gorliwością w pisaniu raportów. zresztą z wywiadu w podrzuconym przez
                                                    ciebie linku jest także o tym, że leżało mu to na wątrobie. tak jak herbertowi
                                                    jego opowieści o kolegach po piórze: inna sprawa, że Herbert mógł być przy tych
                                                    rozmowach na bani, a to jest okolicznością mocno łagodzącą
                                                  • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 24.05.07, 23:50
                                                    zapoznac sie z wyrokiem Nieabitowskiej.....i dowodach, a raczej ich braku na
                                                    jej niewinnosc.....
                                                    nie ma tu miejsca zadna manipulacja.....a ten drobiazg o ktorym wspominasz
                                                    jedynie swiadczy o twoim pojeciu moralnosci......
                                      • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 23.05.07, 18:58
                                        ja tez sie dziwie-bez filozofii tylko tak normalnie....obracaniem kota
                                        ogonem....oczywiscie...;)
                                        • Gość: bromden Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 19:40
                                          ale wątek się nam ładnie rozwinął...
      • alex.4 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 27.05.07, 12:28
        kotwicz tradycyjnie próbuje odwracać kota ogonem. Jak zawsze bez honoru
        • kotwicz69 Re: Piekny dzien....slonko swieci, wszystko wyszl 27.05.07, 16:04
          Suski...to jak tam w LiDzie.....konferencje na UW tez zafajkowales....:)
          "honor" to pojecie zbyt obce tobie doktorku....zbyt obce...
    • Gość: Garus Re: Czarny dzień kotwicza IP: *.csk.pl 22.05.07, 09:51
      Hej bromden1 - ten zgred zapewne K. ma klapki na oczach, jakie niegdyś
      zakładano koniom dorożkarskim, żeby to, co poza linią wzroku, nie spłoszyło
      zwierza. Różnica w tym, że koniowi takie klapki zakładał dorożkarz, zaś ten na
      K. (ha,ha,ha!) sam je sobie wcisnął na łepetynę i jeszcze jest z tego zadowolony.
      • kotwicz69 Re: Czarny dzień kotwicza 22.05.07, 13:17
        eyahhhh ;)!!!
        kopytk kopytyk kopytyk eyahhhhh :)))!!!
        garus.....wez kolo i ........ ;)
        • alex.4 Re: Czarny dzień kotwicza 27.05.07, 12:30
          kotwicz69 napisał:

          > eyahhhh ;)!!!
          > kopytk kopytyk kopytyk eyahhhhh :)))!!!
          > garus.....wez kolo i ........ ;)
          >

          a: no cóż kotwicza nigdy nie mozna było uznać za osobe inteligentną:)
      • Gość: bromden Re: Czarny dzień kotwicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 18:41
        nie ma żadnych klapek na oczach. po prostu kotwicz i ja różnimy się w ocenie
        pewnych osób i pewnych wydarzeń i tyle. nikt sobie niczego na nic nie wcisnął
        • kotwicz69 Re: Czarny dzień kotwicza 23.05.07, 19:01
          roznimy sie i to diametralnie.....ale dzieki temu swiat jest ciekawszy....;)
          • Gość: Garus Re: Czarny dzień kotwicza IP: *.csk.pl 24.05.07, 18:48
            O k...!kokietujta się chopy
            • Gość: bromden Re: Czarny dzień kotwicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 21:31
              ok. będziem dalej się kokietować :)
    • spiacy_z_otwartymi_oczami Ale popularny wontek 25.05.07, 21:54
      Kurde mać, co tu się dzieję:)

      Bromden, Łysiak jak by nie był O.K. to by dewiz na podróż po USA nie dostał inie
      byłoby "Asfaltowego salonu":)
      • Gość: bromden Re: Ale popularny wontek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 22:01
        co ty powiesz. toć to taki honorny IV RP-owiec. a jak go prześladowali!!!w
        każdym swoim felietonie opowiada jak to go niszczyli i jaki był z niego
        opozycjonista na schwał!!!
        • kotwicz69 Re: Ale popularny wontek 26.05.07, 03:37
          bromden;
          zobacz....Geremek tez byl fanem Kapuscinskiego...:
          "...Poparcie tow. Bronisława Geremka
          Kandydaturę kandydata na członka PZPR poparł sam tow. Bronisław Geremek (nr
          leg. PZPR 0177096):
          "Tow. Kapuścińskiego Ryszarda znam od października 1951 r. z pracy w
          organizacji ZMP-owskiej na uczelni.
          Tow. Kapuściński jest aktywistą organizacji ZMP-owskiej o wysokim poziomie
          politycznym, dużym wyrobieniu politycznym i organizacyjnym, wzorowej postawie
          moralnej.
          W okresie pracy i studiów na Wydziale Historycznym tow. Kapuściński przeszedł
          bardzo duży wzrost polityczny i organizacyjny.
          Pracę jego jako przewodniczącego ZW ZMP cechowała ofiarność i oddanie,
          młodzieżowy entuzjazm i zapał, bojowa postawa. W dużej mierze przyczynił się do
          nadania szerszego rozmachu pracy ZMP-owskiej na Wydziale.

          (...)

          W kwietniu 1953 roku, tuż po śmierci Józefa Stalina, Kapuściński złożył kolejne
          podanie do PZPR - tym razem chciał zostać pełnowartościowym członkiem tej
          organizacji, po odbyciu stażu kandydackiego. I uzasadnił to we właściwym sobie
          stylu:
          "Proszę o przyjęcie mnie w poczet członków Polskiej Zjednoczonej Partii
          Robotniczej.
          Partia dała mi wszystko, ona mnie wychowuje, jej sprawa stała się sprawą mojego
          życia.
          Chciałbym całym sobą, jako członek Partii, służyć nieśmiertelnej idei Stalina,
          który nam wszystkim pozostawił doprowadzenie swojego dzieła do końca.
          Przyczynić się jak najwięcej, na ile potrafię, do wykonania tego testamentu -
          to moje największe pragnienie"...."

          amen

          • Gość: bromden Re: Ale popularny wontek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 08:02
            No i co z tego? Św. Paweł też ma ciemne miejsca w biografii. To znaczy, że na
            miejscu chrześcijan posłałbyś go do stu diabłów? Czy może byłbyś tym, który
            powtarzałby w kółko, że wasze towarzystwo jest nieczyste, bo na łono wiary
            wpuściliście obcego?
            • alex.4 Re: na czym polega problem kotwicza 27.05.07, 12:34
              widzisz kiedy Kaczyński miał matkę TW a sam pisał doktorat okraszony cytatami z
              Lenina to jest dobry:) problem kotwicza polega na tym samym co wielu jemu
              podobnych. Sam nie nadstawiał d. podczas PRL, i teraz ma złę tym, którzy
              rzeczywiscie walczyli z ustrojem. To kolejny malutki człowieczek podstepny i bez
              honoru, który nie może innym darować że walczyli z komuna a on nie. Nalezy on do
              grupy Polaczków którym nie powiodło się w USA i którzy są chorzy z nienawiści.
              • Gość: dd Re: na czym polega problem kotwicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 12:47
                jak tu wyczytałem bromden mu już wyjaśniał kilkadziesiąt razy, że nie można
                stosować różnej miary do różnych osób i że świństwo to zawsze świństwo.
                niestety, kotwicz nieustannie stosuje moralność kalego, a jedynymi kryteriami
                uczciwości według niego mają być:
                - prawicowość
                - popieranie IV RP
                - brak osławionych papierów z IPN (ale tylko w przypadku tych, którzy popierają
                IV RP, bo Niezabitowskiej prawomocny wyrok nie pomógł a Midokowi to, że w IPN
                są same okładki)
                - w przypadku artystów udział w festiwalu piosenki prawdziwej
                ------------------
                rzeczywiście nie pomyślałem o tym, że kotwicz siedzi w klatce swoich wyobrażeń
                o kraju. to okoliczność łagodząca
                • kotwicz69 Re: na czym polega problem kotwicza 27.05.07, 16:06
                  o cholera.....towarzystwo wzajemnej adoracji...alex.4 + dd.....do dd z takim
                  towarzystwem.....;)
                  • Gość: dd Re: na czym polega problem kotwicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:23
                    widzę, że teraz tobie kotwicz żyłka puściła. może jednak cię poprowokuję
                    jeszcze trochę i sprawdzimy do czego Ty potrafisz się posunąć. już zacząłeś
                    rzucać obelgami. baran usprawiedliwający niemców i uważający ich
                    za "humanistów" w zestawieniu z sowietami jest takim samym baranem, który to
                    samo czyni w odwrotną stronę. a z tym oficerem prowadzącym kapuścińskiego i
                    jego rzekomymi zaleceniami to przesadziłeś koleżko. no ale znam twoje
                    wartościowanie, więc się nawet nie zdziwiłem
                    • kotwicz69 Re: na czym polega problem kotwicza 28.05.07, 00:56
                      dd napisal:
                      "...baran usprawiedliwający niemców i uważający ich
                      za "humanistów" w zestawieniu z sowietami jest takim samym baranem, który to
                      samo czyni w odwrotną stronę..."

                      mi kolego zylka nie puszcza, a co do powyzszego to poprosze o wskazanie na to
                      moje "usprawiedliwienie"....bo jak na razie to tylko lzesz, a klamstwo
                      zazwyczaj krotkie ma nogi.....
                      co do Oficera prowadzacego" to byl zart, ale skoro juz sie wypowiadasz to skad
                      wiesz, ze przesadzilem.....?
                      znasz tresc jego teczki...?
                      a na koniec to mowiac o obelgach... to wiesz co oznacza :)?
                      chyba nie, ale skoro chcesz poczytac obelgi...to polecam twoj wlasny
                      post.....mysle, ze wiesz o ktorym mowie.....
                    • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: na czym polega problem kotwicza 28.05.07, 08:43
                      Gość portalu: dd napisał(a):

                      > widzę, że teraz tobie kotwicz żyłka puściła. może jednak cię poprowokuję
                      > jeszcze trochę i sprawdzimy do czego Ty potrafisz się posunąć. już zacząłeś
                      > rzucać obelgami. baran usprawiedliwający niemców i uważający ich
                      > za "humanistów" w zestawieniu z sowietami jest takim samym baranem, który to
                      > samo czyni w odwrotną stronę. a z tym oficerem prowadzącym kapuścińskiego i
                      > jego rzekomymi zaleceniami to przesadziłeś koleżko. no ale znam twoje
                      > wartościowanie, więc się nawet nie zdziwiłem

                      Co Ty oczekujesz po zwolenniku ekipy, która słusznie krytykuje komunizm, a sławi
                      Pinocheta i Franko.
                      Polski komunizm nigdy nie był totalitaryzmem. Za jedną z cech tego ustroju uważa
                      się przypadkowy dobór ofiar. W autorytaryzmie ofiarami są przeciwnicy
                      polityczni. Tutaj miedzy Hiszpania Franko, Chile Pinocheta czy PRL-em po 1956
                      nie ma żadnej różnicy. Dlatego jeżeli chcemy być uczciwi krytykujmy każdy z tych
                      reżimów.
                      • Gość: dd Re: na czym polega problem kotwicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 10:05
                        Oczekuję tego, czego Ty, czyli jednakowego traktowania jednakowych metod
                        działania. Kotwicz zresztą cokolwiek plącze się w zeznaniach. Najpierw pisze,
                        że Rosjanie przewyższyli Niemców dopowiadając, że chodzi mu o okres 1939-1941,
                        potem się tego wypiera. Zdaniem kotwicza jeśli więc ktoś swoim nazwiskiem
                        podpiera sowiecką okupację jest zły i nie pozbędzie się piętna do końca życia,
                        ale gdy niemiecką (jak to zrobił Mackiewicz) to taki ktoś jest w porządku i
                        nawet nie ma się z czego tłumaczyć (w końcu tylko sześć tekstów, w końcu
                        antgysowieckich, co przecież każe świństwo i każdą zbrodnię usprawiedliwia, bo
                        komuniści to wszak inny gatunek z czerwonymi podniebieniami nawet). Właściwie
                        sam nie wiem, dlaczego obijam się o tę ścianę, ponieważ ta rozmowa już dawno
                        straciła sens.
                        • kotwicz69 Re: na czym polega problem kotwicza 28.05.07, 17:12
                          niczego sie nie wypieram.....
                          chodzilo o 1939-41....zamordowanych, badz zeslanych.....mozesz podac liczby
                          dotyczace obu okupacji.....?
                          Mackiewicz nigdy nie popieral okupacji niemieckiej-klamiesz ale to nie
                          dziwi.....
                          stwierdzilem, ze pisanie do Gonca Codziennego bylo jego pomylka...ale ty tego
                          nie chciales zauwazyc.....
                          szesc tekstow antysowieckich-swinstwo i zbrodnia.....
                          to ci co pisali w Wilnie i Lwowie pod okupacja sowiecka...to tez swienie i
                          zbrodniarze...?
                          • Gość: dd Re: na czym polega problem kotwicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 19:33
                            to bromden stwierdził, że pisanie mackiewicza do "gońca.." było pomyłką, ty
                            napisałeś, że to sześć tekstów na tematy powszechnie wiadome. konsekwentnie
                            zaprzeczałeś bromdenowi gdy twierdził, że to pomyłka. masz czelnośc zaprzeczać
                            sam sobie?
                            • kotwicz69 Re: na czym polega problem kotwicza 29.05.07, 00:49
                              nie, ja owej nie mam....ale ty masz czelnosc nadal klamac.....:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=62839437&a=63143169
                              mowilem ci, ze klamstwo ma krotkie nogi....
                              • Gość: dd Re: na czym polega problem kotwicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 09:38
                                nie doczytałem się tego fragmentu o pomyłce, przepraszam
                          • Gość: dd Re: na czym polega problem kotwicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 19:41
                            ci co pisali w wilnie i lwowie pod okupacją sowiecką...
                            a co, bohaterowie może? tacy jak mackiewicz bohaterowie
                            -----------------------------------
                            ale ty usprawieldiwiasz tylko mackiewicza
                            • kotwicz69 Re: na czym polega problem kotwicza 29.05.07, 00:50
                              a co....tez pisali w przeciwienstwie do Mackiewicza teksty antyniemieckie....?
                              niestety....ich tematy byly zupelnie inne....
                      • kotwicz69 Re: na czym polega problem kotwicza 28.05.07, 17:05
                        wiec probuj....good luck....
    • Gość: Stanisław Re: Czarny dzień kotwicza IP: *.pools.arcor-ip.net 25.05.07, 23:27
      Kotwicz jest okejowski chociaż stoimy po przeciwnych stronach barykady. Ja
      zawsze popierałem socjalizm a Kotwicz kapitalizm.
    • Gość: dd Pogodzę was chłopcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.07, 11:05
      miałem nie pisać, ale nie zdzierżyłem. Wyjaśniam więc;
      1. Kapuściński: nawet najbardziej niewinna z pozoru informacja mogła być
      wykorzystana przez sb. Kapuściński pisał dobre ksiązki, ale nie zmienia to
      faktu, że jego maralizatorski ton ostatnich jego publikacji jest cokolwiek
      podejrzany. Jeśli miał wyrzuty sumienia, to mógł się przyznać. Niech nie udaje
      biednego żuczka i niewiniątka. Inna rzecz, że raporty pasują do jego
      światopoglądu. Wystarczy uważnie poczytać jego prace zwłaszcza wcześniejsze i
      jasne będzie, kogo tam się chwali a kogo nie.
      2. Mackiewicz: tu jest JESZCZE GORZEJ. trzeba być naprawdę draniem albo zwykłym
      głupcem, by sądzić, że pisanie do gadzinówki jest OK i wybielać tego pana.
      Nieważne co pisał, ważne że pisał dla gazety, do któej pisali kolaboranci i w
      której często pisywano o odwiecznej litewskości Wilna. Trzeba być cynicznym
      albo naiwnym by sądzić, że Niemcy zabiorą do katynia kogoś, komu nie ufają i
      kogo nie uważają za swojego człowieka. I faktycznie Mackiewicz mocno nagłaśniał
      Katyn choć był jakoś dziwnie wstrzemięźliwy wobec zbrodni Niemców. Co do
      zamiarów Niemców wobec Polaków oraz polityki, którą wobec na s prowadzili to
      nawet szkoda mi pisać, bo jest to oczywiste dla każdego.
      3. Obaj więc poznali potęgę smaku, że uzyję określenia Herberta. I obaj mieli
      fatalny gust.
      • Gość: dd Re: Pogodzę was chłopcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.07, 11:07
        co najwyżej możecie się pospierać czyj gust był gorszy
      • kotwicz69 Re: Pogodzę was chłopcy 26.05.07, 23:51
        "...Mackiewicz: tu jest JESZCZE GORZEJ. trzeba być naprawdę draniem albo
        zwykłym
        głupcem, by sądzić, że pisanie do gadzinówki jest OK i wybielać tego pana.
        Nieważne co pisał, ważne że pisał dla gazety, do któej pisali kolaboranci i w
        której często pisywano o odwiecznej litewskości Wilna. Trzeba być cynicznym
        albo naiwnym by sądzić, że Niemcy zabiorą do katynia kogoś, komu nie ufają i
        kogo nie uważają za swojego człowieka. I faktycznie Mackiewicz mocno nagłaśniał
        Katyn choć był jakoś dziwnie wstrzemięźliwy wobec zbrodni Niemców. Co do
        zamiarów Niemców wobec Polaków oraz polityki, którą wobec na s prowadzili to
        nawet szkoda mi pisać, bo jest to oczywiste dla każdego...."

        glupoty kolega pisze i to nie pierwszy raz......
        a jako odpowiedz zacytuje tekst, ktory rowniez byl odpowiedzia Janowi Nowakowi,
        ktory czynil zarzuty w podobnym stylu do twojego.... i bynajmniej nie chodzilo
        tu o ignoranctwo, a przemyslne falszerstwa i kalumnie.......:

        "...Wysunął Pan szereg oskarżeń pod adresem nieżyjącego pisarza - oskarżeń,
        naszym zdaniem, nieudokumentowanych. Jednocześnie przemilczał Pan zasadniczy
        dla oceny postawy Mackiewicza fakt jego wyjazdu do Katynia w roku 1943, w
        porozumieniu z Komendą Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej. Jak wiadomo, Józef
        Mackiewicz był jednym z najbardziej znanych świadków zbrodni katyńskiej.
        Napisał na ten temat książkę. Występował przed Komisją Kongresu Stanów
        Zjednoczonych. Po powrocie z Katynia złożył sprawozdanie na ręce
        przedstawicieli AK. Czy choćby ten fakt nie skłania Pana do większej
        ostrożności przy ocenie wojennej postawy pisarza?

        Na temat Józefa Mackiewicza toczyła się w ostatnim okresie - na łamach prasy
        emigracyjnej i niezależnej w kraju - szeroka polemika (artykuły
        w "Pulsie", "Krytyce", "Arce" i "Kulturze Niezależnej"). Autorzy broniący
        Józefa Mackiewicza udokumentowali i wyjaśnili szereg istotnych okoliczności -
        m.in. fakt, że Józef Mackiewicz nigdy nie był redaktorem "Gońca Codziennego".
        Opublikował jedynie sześć antysowieckich tekstów w tej gazecie, większość
        bezpośrednio po uderzeniu niemieckim na ZSRR w 1941 roku. Przez cały rok 1942,
        z końcem którego zapadł wyrok sądu AK, nie publikował żadnego artykułu w tym
        piśmie, co m.in. może uzasadniać przypuszczenie, że padł ofiarą omyłki lub
        prowokacji ze strony sowieckich agentów w strukturach AK. Wyjaśniono również,
        że autorem pierwszego artykułu, stawiającego pisarzowi zarzut kolaboracji -
        artykułu opublikowanego w wileńskim piśmie akowskim "Niepodleglość" w roku
        1943 - był b. redaktor "Prawdy Wileńskiej", pisma ukazującego się w czasie
        sowieckiej okupacji Wilna w latach 1940-1941. W londyńskim "Pulsie" (nr 34/88)
        Kazimierz Zamorski opublikował oświadczenie Sergiusza Piaseckiego, który miał
        wykonać wyrok na Mackiewiczu. Oświadczenie to, napisane dla Dowództwa 2-go
        Korpusu, dodatkowo wyjaśnia szereg okoliczności na korzyść Mackiewicza - m.in.
        ujawnia formalne odwołanie wyroku.

        Uważamy, że w tej sytuacji niedopuszczalne jest dalsze insynuowanie pisarzowi
        zdrady i kolaboracji. Tak poważne zarzuty wymagają precyzyjnego
        udokumentowania - nie wystarczy już powoływanie się na cudze opinie. Jeśli
        twierdzi Pan, że większość obrońców Mackiewicza nie przeżyła okupacji
        niemieckiej, to zarzut ten można odwrócić i powiedzieć, że ani Pan nie przeżył,
        ani większość osób atakujących Mackiewicza nie przeżyła okupacji sowieckiej w
        latach 1940-1941. A przecież doświadczenie to w odmienny sposób kształtowało
        postawę Polaków wobec dwóch okupantów - inaczej niż tych, którzy przeżyli tylko
        okupację niemiecką.

        Czytając fragmenty Pana książki, poświęcone Józefowi Mackiewiczowi zwróciliśmy
        uwagę na wyjątkowo napastliwą formę wypowiedzi. świadczy o tym np. niczym nie
        udokumentowana sugestia, że Józef Mackiewicz załamał się w czasie śledztwa w
        NKWD; sugestia, że był autorem "oszczerczych oskarżeń" i brał udział
        w "niemieckiej intrydze" (str.338) co - w konsekwencji - zmusiło Pana do
        ustąpienia ze stanowiska dyrektora Sekcji Polskiej RWE; sugestia, że podlegał
        ochronie cenzury w kraju; porównanie zmarłego pisarza do, powieszonego po
        wojnie, lorda "Haw-haw"; porównanie postawy i światopoglądu Mackiewicza do
        postawy "Niemców-gestapowców" i światopoglądu Hitlera. W podobnym stylu pisano
        w Polsce o ludziach, także o ludziach zmarłych, w najgorszych latach ostatniego
        półwiecza....."

        styl i tresc podobna kolego dd...niestety.....
      • kotwicz69 Re: Pogodzę was chłopcy 27.05.07, 03:04
        -zapoznaj sie z opisem zbrodni w Ponarach, ktora bodajze byla pierwsza taka
        praca opisujaca zbrodnie hitlerowskie na zydach
        -zauwaz, ze jako pierwszy zwrocil uwage na oficerow polskich zydowskiego
        pochodzenia, ktorych zgladzono w Katyniu
        -nie powtarzaj idiotyzmow za Pomianem, Korbonskim, badz Nowakiem.....wyjazd do
        Katynia byl zaaprobowany przez AK
        -co do gustu to twoje ostatnie posty swiadcza jedynie, ze jestes ostatnia osoba
        aby o takich sprawach pisac, badz tez wyrazac jakakolwiek opinie
        • Gość: dd Re: Pogodzę was chłopcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 11:27
          ty za to wykazujesz się wspaniałym wyrafinowanym gustem i wysmakowaniem
          zwłaszcza, gdy próbujesz wytłumaczyć działania, których wytłumaczyć się nie da
          a sam mackiewicz wytłumaczyć ich nie potrafił.
          -----------
          zauważ, że Kapuściński jako pierwszy zwrócił uwagę na warnki życia w Nowej
          Hucie, a jego "Cesarz" był w Polsce powszechnie interpretowany jako atak na
          Gierka...
          -----------
          ale tego akurat nie widzisz "uczciwy" i "prawy" kotwiczu
          • kotwicz69 Re: Pogodzę was chłopcy 27.05.07, 16:08
            moze tak mu zasugerowal oficer prowadzacy podczas tarc na szczytach wladzy....?
            czego Mackiewicz nie potrafil wytlumaczyc, czego....?
            za to ty masz wzrok przenikliwy "kulturalny" i "wychowany" dd....
            • Gość: dd Re: Pogodzę was chłopcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:14
              Jakie jeszcze brednie wymyślisz?
              • kotwicz69 Re: Pogodzę was chłopcy 28.05.07, 00:59
                o widze, ze kolega wszystko bierze na serio....
                a co do bredni....to moge zawsze stwierdzic, ze jestes kulturalny...
                moge to nawet poprzec cytatami z twojej forumowej tworczosci.....
                ciekawe czy w podobnym stylu piszesz te swoje felietony....?
                • Gość: dd Felietony? Jakie felietony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 01:19
                  O jakich felietonach mówisz?
                  • kotwicz69 Re: Felietony? Jakie felietony? 28.05.07, 01:32
                    a co juz ich nie piszesz....?
                    tak mi sie cos skojarzylo......;)
                    • Gość: dd Re: Felietony? Jakie felietony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 01:41
                      jeśli pisuję to artykuły naukowe. całkowicie apolityczne. pozdrawiam
    • Gość: dd I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 20:37
      mackiewicz i kapiuściński zrobili to, co zrobili ze zwykłego strachu i to ich
      jakoś usprawiedliwia. ty ich rozumiesz. bo jesteś na tyle tchórzliwy, że nie
      masz odwagi, by rzucić wszystkjo i tu do Polski wrócić tylko wolisz pyszczyć
      zza kałuży i pouczać nas tutaj co mamy robić. pouczaj swojego busha
      Amerykaninie z odzysku a od naszych polskich spraw się odchrzań, bo nie tu
      płacisz podatki i nie tu zyjesz.a jak z ciebie taki bohater i taki patriota to
      drogę masz bardzoi prostą i wolną. jeśli sobie tam siedzisz to zamknij twarz. a
      jesli chcesz być polakiem, wracaj, a ja pomogę ci się urządzić
      • kotwicz69 Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz 26.05.07, 23:41
        ddd.....czyzby zylka ci puscila.....a moze jestes inaczej wychowany?
        juz kiedys podobnie "kulturalni" wypowiadali sie w podobnym tonie o polonii.....
        tak dalej kolego dd......niedalego spadlo jablko od jabloni.....
        • Gość: tidi Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz IP: *.proxy.aol.com 27.05.07, 02:28
          Nie przejmuj sie "Kotwicz" . Ty jestes c o o l . Dyskutujesz z ofiarami
          wlasnych ojcow . niby to tatus rzucil legitymacje , ale wszczepil w gowniarza
          to w co sam wierzyl i to takiemu bromdenowi pozostanie na wieki .

          Jezeli "azp11' , to Z.P. , to szczunie bromdenie - wiecej szacunku okaz temu
          Panu . Nie jestes mu rowny .
          • Gość: dd Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 11:23
            ja akurat dobrze wiem kto to jest Z.P. i powiem ci jeszcze tidi, że on też mnie
            zna tylko nie domyśla się, kim jestem. a mój ojciec w żadnej partii nie był.
            • Gość: dd Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:25
              myślę jednak, że gdyby azp nie chciał być na tym forum anonimową osobą, to
              podpisałby się po prostu swoim nazwiskiem. uszanuj więc jego prawo do
              prywatności, ponieważ możesz go nieopatrznie "zdekonspirować", a nie sądzę by
              był ci za to wdzięczny
          • bromden1 Kolego tidi 27.05.07, 11:38
            powtrazam ci po raz ostatni: odchrzań się od mojego ojca. to, w kogo i w co
            wierzył to jego prywatna sprawa. zapisał się do partii, owszem, ponieważ był
            wiejskim nauczycielem, miał rodzinę i miał dość tułania się po stancjach. mógł
            też wyjechać za kałużę, ale nie chciał. wtedy ja bym siedział przed
            amerykańskim kompem i zgrywał na tym forum wielkiego patriotę
            ------------
            mi nie przeszkadzają ani teksty mackiewicza ani raporty kapuścińskiego, które
            były tak "wspaniałe", że sb uznała je za niewarte zachodu.
            • kotwicz69 Re: Kolego tidi 27.05.07, 16:10
              kolego bromden....
              nikt tu nie ocenia tworczosci Kapuscinskiego, a jedynie jego zgode na
              wspolprace z SB.....
          • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz 27.05.07, 12:18
            Ciekawe co tatuś wszczepił marszałkowi sejmu Dornowi:)
            Obserwując retorykę jego i jego partyjnych kolegów, oraz dominującą w ich
            mentalność wizję świata, to chyba jednak bardzo wiele:)
            • kotwicz69 Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz 27.05.07, 16:12
              no jesli chodzi probujesz wmieszac w to przodkow.....to uwazaj bo jest to bron
              obosieczna.....i nazwiska ludzi z rodowodem moga poplynac strumieniem.....
              • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz 27.05.07, 18:22
                kotwicz69 napisał:

                > no jesli chodzi probujesz wmieszac w to przodkow.....to uwazaj bo jest to bron
                > obosieczna.....i nazwiska ludzi z rodowodem moga poplynac strumieniem.....
                >

                O czym Ty piszesz, bo jak zwykle nie na temat. Co tu mają nazwiska do rzeczy??
                • kotwicz69 Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz 28.05.07, 01:01
                  biedny nagle nie wiesz....
                  a to co...?:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=62839437&a=63152388
                  chcesz w to sie w dalej bawic.......:)?
                  • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz 28.05.07, 08:47
                    Oj biedny to Ty naprawdę jesteś z logiką i umiejętnością czytania. Gdzie ja
                    tutaj coś o nazwisku napisałem, czy o pochodzeniu???? Jeżeli dla Ciebie
                    sugerowanie, że ktoś był aparatczykiem komunistycznym, równa sie podawaniu
                    żydowskiego nazwiska (zapewne to miałeś na myśli) oznacza chyba jakaś fobię. Ale
                    nie będę się dziwił oceniłeś mnie swoimi kategoriami chyba, bo ja do nazwiska
                    czy pochodzenia religijnego nie piłem, a jedynie do tego kto kim był.
                    • kotwicz69 Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz 28.05.07, 17:18
                      czyzby kolego....czyzby...?
                      a gdzie to sugeruje, ze chodzi o pochodzenie....?
                      czyzbys ocenial mnie wlasnymi kategoriami.....?
                      piszesz...:
                      "....Ciekawe co tatuś wszczepił marszałkowi sejmu Dornowi:)
                      Obserwując retorykę jego i jego partyjnych kolegów, oraz dominującą w ich
                      mentalność wizję świata, to chyba jednak bardzo wiele:)...."

                      no to skoro tak lubisz sugerowanie wplywu rodzica na syna....to moze napisz o
                      wplywie jaki mieli rodzice Kuronia, badz Michnika.....?
                      • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz 28.05.07, 18:09
                        > no to skoro tak lubisz sugerowanie wplywu rodzica na syna....to moze napisz o
                        > wplywie jaki mieli rodzice Kuronia, badz Michnika.....?

                        Po pierwsze nie lubię takiego sugerowania. ale lubią Twoi koledzy po przekonaniach:
                        > no to skoro tak lubisz sugerowanie wplywu rodzica na syna....to moze napisz o
                        > wplywie jaki mieli rodzice Kuronia, badz Michnika.....?

                        Tylko, że twoje klapeczki na łoczkach nie pozwalają Ci tego zauważyć:)
                        Co do Kuronia i Michnika to jeszcze o Modzelewskim nie zapominaj, bo co z Ciebie
                        za prawica, jak tylko Kuronia i Michnika możesz wymienić.

                        P.S. To, że wymienisz Kuronia i Michnika w zupełności sie spodziewałem,
                        tradycyjna metoda "W USA to czarnych lejom". Do tego jeszcze będziesz się
                        wypierał, że myślałeś że mam na myśli żydowskie korzenie marszałka sejmu.
                        Wystarczy spojrzeć na Twój żałosny post, gdzie straszysz, że będziesz jakieś
                        nazwiska wymieniał.
                        • kotwicz69 Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz 29.05.07, 00:54
                          ja nikogo nie straszylem.....a ze ty lubisz zagladac ludziom w metryke.....no
                          coz to wcale nie dziwi.....
                          przeczytaj sobie jeszcze raz wlasny post dotyczacy Dorna.....a potem znow
                          probuj rakiem sie wycofac....
        • alex.4 Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz 27.05.07, 12:31
          kotwicz69 napisał:

          > ddd.....czyzby zylka ci puscila.....a moze jestes inaczej wychowany?
          > juz kiedys podobnie "kulturalni" wypowiadali sie w podobnym tonie o polonii....
          > .
          > tak dalej kolego dd......niedalego spadlo jablko od jabloni.....
          >
          a: kuriozalna wypowiedz kotwicza. Po raz kolejny pokazuje on że nie ma nic do
          powiedzenia
          • kotwicz69 Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz 27.05.07, 16:12
            no skoro nie potrafisz czytac.....coz ja na to poradze....
      • bromden1 Ja rozumiem, że to prowokacyjna wypowiedź 27.05.07, 12:31
        ale trochę zbyt ostra. kotwicz wybrał co wybrał (jeśli sam wybrał) i ma prawo
        się wypowiadać na dowolnie wybrane tematy nawet "zza kałuży". jest to o tyle
        łatwiejsze, że jest to wypowiadanie się o świecie zewnętrznym :) poza tym teraz
        zrozumiałe jest dla mnie, dlaczego kotwicz jest tak nieprzejednany w swojej
        opinii. ja na jego miejscu nie mając ochoty wracać (czy nawet nie biorąc tego
        pod uwagę) też bym szukał różnych wyjaśnień tego, co robię (bądź nie robię). a
        rozliczenia z przeszłością, teczkami, układami itp. to dobry pretekst. nie
        lepiej po prostu zaakceptować świata i ludzi takimi, jacy są? taki bezgrzeszny
        jesteś, kotwicz? nie wierzę

        Życie jest jak lody z boczkiem (Lou Reed)
        • alex.4 Re: Ja rozumiem, że to prowokacyjna wypowiedź 27.05.07, 12:36
          kotwicz jest człowiekiem malutkim, który czuje się oszukany przez los. Jest
          biedny jak mysz kościelna i czuje nienawiść do całego otaczające świata.
          • kotwicz69 Re: Ja rozumiem, że to prowokacyjna wypowiedź 27.05.07, 16:18
            wolalbym byc mysza koscielna, niz taka choragiewka na wietrze i gmiotem jakim
            jestes ty.....Suski.....
            • kotwicz69 Re: Ja rozumiem, że to prowokacyjna wypowiedź 27.05.07, 16:26
              Suski pamietasz to jeszcze...?:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=562&w=23481870&a=23485131
              nazwiska poprosze doktorku, nazwiska......
        • kotwicz69 Re: Ja rozumiem, że to prowokacyjna wypowiedź 27.05.07, 16:15
          kolego bromden piszesz:
          "...ja na jego miejscu nie mając ochoty wracać (czy nawet nie biorąc tego
          pod uwagę)...."
          az tak mnie dobrze znasz.....skad o tym wiesz, sugerujac cos o czym nie masz
          bladego pojecia....?
          co do twojej wiary...to jest to twoja wiara i masz do niej calkowite prawo.....
          • Gość: bromden1 Re: Ja rozumiem, że to prowokacyjna wypowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:08
            a to ciekawe co napisałeś o mojej wierze, bo ja o swojej nie napisałem nic.
            wiedzę, że wyczytujesz to, co chcesz wyczytać, a nie co jest
            • Gość: bromden1 Re: Ja rozumiem, że to prowokacyjna wypowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:26
              a jeśli uważasz się za bezgrzesznego to marsz do spowiedzi pyszałku. pycha to
              grzech na pierwszym miejscu wymieniony wśród głównych
              • kotwicz69 Re: Ja rozumiem, że to prowokacyjna wypowiedź 28.05.07, 01:05
                i znowy przypisujesz mi cos, o czym nie wspomnialem ani slowem...
                "... a jeśli uważasz się za bezgrzesznego to marsz do spowiedzi pyszałku. pycha
                to grzech na pierwszym miejscu wymieniony wśród głównych..."

                nieladnie kolego bromden, nieladnie.....
            • kotwicz69 Re: Ja rozumiem, że to prowokacyjna wypowiedź 28.05.07, 01:03
              napisales, napisales....:)
              a ja tylko stwierdzilem, ze mozesz wierzyc w co tylko masz ochote...:
              "...taki bezgrzeszny
              jesteś, kotwicz? nie wierzę....."
      • kotwicz69 Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz 28.05.07, 01:20
        a coz Mackiewicz takiego zrobil i czego sie bal...?
        • Gość: dd Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 01:22
          to pozostawię cię z tą zagadką
          • kotwicz69 Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz 28.05.07, 01:28
            jasne...zagadka bez odpowiedzi, badz mowiac inaczej na ktora nie ma
            odpowiedzi....
            • Gość: dd Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 01:34
              jest, jest, ale cóż, miłość jest ślepa, a sugestii, że Niemcy to humaniści w
              zestawieniu z czerwonymi jest sporo w twoich postach, wystarczy przytoczyć
              umieszczoną gdzieś twoja własną opinię o "przewyższaniu". a jaka jest historia
              postu, który cytuje alex4? też ciekawe
              ---------
              co do "chamstwa" no niestety, ja naprawdę uważam, że osoby siedzące za granicą
              jeśli przyjmują postawę mentora i pouczają mnie co mam robić tu u siebie to
              wyglądają odrobinę dziwnie w tym swoim "patriotyzmie". choć trzeba przyznać, że
              twoje porady są coraz częściej słuchane. niestety także między innymi dlatego
              dość mocno rośnie liczba osób, które wybrały to, co ty
              • kotwicz69 Re: I jeszcze ci jedno powiem Kotwicz 28.05.07, 01:42
                no coz...:
                -skoro jest to ja predstaw.....
                -wskaz, gdzie wskazywalem, ze niemcy to humanisci, widocznie czytasz cos miedzy
                wierszami.....
                -wskaz moja opinie o przewyzszeniu....
                -skoro opinie cytowane przez alexa.4 sa dla ciebie ciekawe, to juz jest twoj
                problem....
                co do historii tego postu, to chodzilo o sytuacje przed wrzesniem 1939 i w
                wyniku ktorej, alex.4 vel dr R.Suski zostal zabananowany na tea time.....
                -wskaz gdzie przyjmuje postawe mentora...
                -wskaz gdzie pouczam.....
                -chamstwem nazwalem tekst, ktory calkowicie zasluguje na to okreslenie.....
                -pisanie o "patriotyzmie" tez nie jest taktem kolego, o nie.....
    • bromden1 Podrapałem się po głowie 28.05.07, 00:00
      i pomyślałem, że sprowokowałem prawdziwą wojnę. Ponieważ nie widzę szans
      rozejmu a i poszcsególne posty stają się coraz bardziej agresywne i juz się
      zaczęło wyzywanie sobie nawzajem od chamów itp. proponuję, byśmy odpuścili
      sobie dalszą dyskusję, gdyż nie ma ona sensu. To nie wojna przecież, a i tak
      nikt nikogo przekonac nie zdoła. Prosiłbym też kolegę tidi i kolegę dd o
      niewpisywanie postów mogących naruszyć anonimowość tych, którzy pisują na tym
      forum. Jeśli będą chcieli sami się kiedyś ujawnią. I mam też prośbę byśmy
      przestrzegali solidarnie niepisanego kodeksu: możemy sobie nawzajem wygrażać,
      ale naszych bliskich zostawmy w spokoju.
      ----------
      a tak nawiasem mówiąc to dla mnie ta dyskusja była pouczająca, bo dowiedziałem
      się o paru rzeczach, o których coś tam wiedziałem, ale nie za bardzo jak sie
      okazuje. Pozdrawiam. Proponuję zawieszenie broni:)
      • kotwicz69 Re: bez zbednego drapania... 28.05.07, 01:08
        chamstwo zostalo nazwane chamstwem i tyle.....:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=62839437&a=63129750
        • bromden1 Re: bez zbednego drapania... 28.05.07, 01:24
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=62839437&a=63160586
          (ty się parę razy też nieźle popisałeś)
          • kotwicz69 Re: bez zbednego drapania... 28.05.07, 01:29
            to nie byly popisy...jemu sie to od lat nalezy.....
            widziales co pisal o Wildsteinie.....?
            • bromden1 Re: bez zbednego drapania... 28.05.07, 01:38
              a co? widziałeś jego teczkę, że jesteś taki go pewien? a dlaczego przypisujesz
              sobie prawo pisania źle o ludziach zabraniając tego samego innym? dla mnie
              tamte opowieści o wildsteinie i matce kaczyńskich są tak samo "smaczne" jak
              twoje posty o niezabitowskiej, michniku, kapuścińskim. dla mnie nie ma w tych
              postach specjalnej różnicy. jak to mam w zwyczaju pisać: wart pac pałaca
              ---------
              to się może zastanów nad wildsteinem. może po prostu mało wiesz. o partyjnej i
              młodzieżówkowej przeszłości rosiewicza też nic nie wiesz
              ---------
              jeśli uważasz, że komuś się należało to tym samym przyznajesz prawo innym, żeby
              po tobie (jak dd) jeździli, bo też odpowiedzą, że ci się należało.
              • kotwicz69 Re: bez zbednego drapania... 28.05.07, 01:51
                ma statut pokrzywdzonego, czy nie.....?
                ja nikomu niczego nie zabraniam.....
                niezabitowska niewinna z braku dowodow winy........i poreczenia przez oficera
                prowadzacego
                coz zem napisal o Michniku, klamstwa.....gdzie?
                Kapuscinski byl TW i tylko o tym pisalem....
                czyzbys cos wiecej wiedzial o Wildstenie....?
                Rosiewicz....mlodziezowka...partia.....masz racje, nie wiedzialem......ale jego
                piosenki z I FPP nadal slucham z duza przyjemnoscia....
                alusiowi to sie zawsze nalezy....wczoraj, badz dzis nazwal mnie
                antysemita...byl zabananowany.....wlasnie za podobna jazde jak dd......
                porownaj post moj i dd....czyzbys staral sie postawic znak = ?
                no jesli tak to rzeczywiscie widzimy wiele rzeczy odmiennie kolego bromden.....
                • Gość: dd Re: bez zbednego drapania kolego kotwicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 10:19
                  1. Moje "chamstwo" polega na przypomnieniu Ci, że oglądasz tutejszą
                  rzeczywistość z zewnątrz, co w mojej opinii trochę umniejsza Twoje prawo w
                  pouczaniu mnie, co mam tu robić, kogo mam popierać i kogo mam potępiać; nie
                  widzę powodu dla którego ty miałbyś wieksze prawo oceniać moją postawę niż ja
                  twoją
                  2. Moje "chamstwo" polega na przypomnieniu Ci, że w każdym demokratycznym kraju
                  osoba uznana przez sąd za niewinną powinna być traktowana jak osoba niewinna
                  niezależnie od tego, czy ci się to podoba czy nie. ja wiem, że w IV RP
                  standardy zaczynaja być trochę inne (vide niektóre wypowiedzi pana Ziobro), ale
                  ja wolę pozostać przy tradycyjnych standardach państwa prawa
                  3. Moje "chamstwo" polega na upominaniu się o to, byś nie szkalował ludzi,
                  którzy siedzieli w więzieniu między innymi po to, żebyś gadał to, co gadasz;
                  nieustanne opluwanie przez ciebie niektórych ludzi naprawdę graniczy już z
                  obsesją. ja to znam podobnej retoryki używał mój nauczyciel (niestety wtedy,
                  kiedy usprawiedliwiał wprowadzenie stanu wojennego)
                  4. Moje "chamstwo" polega na upominaniu się, byś do jednakowych zachowań
                  stosował jednakowe kryteria, na podstawie których postawa wiekszości bohaterów
                  tego wątku jest dwuznaczna, w tym także postawa mackiewicza
                  5. Moje "chamstwo"polega na upominaniu cię, byś nie porównywał jednych zbrodni
                  z drugimi, ponieważ zachowujesz się w ten sposób jak słoń w składzie porcelany
                  wybielając jednych na zasadzie "ci byli jacy byli, ale to pestka w porównaniu z
                  tymi drugimi".. jeśli nie rozumiesz, że tak właśnie robisz, to wcale mnie to
                  nie dziwi, ponieważ w jednym z postów zarzuciłeś mi, że moim zdaniem mackiewicz
                  nie mówił o tragedii żydów, choć nic takiego nie napisałem
                  -------------
                  Pozostań przy swoich kulturalnych żartach o oficerach prowadzących,
                  kulturalnych aluzjach o jabłku spadających niedaleko od jabłoni oraz
                  kulturalnych wypowiedziach typu do dd z takim towarzystwem
                  -------
                  żegnam
                  • kotwicz69 Re: bez zbednego drapania kolego kotwicz 28.05.07, 17:21
                    niestety piszesz nieprawde.....
                    twoje chamstwo polega na chamstwie, ktore objawiles w jednym z postow.....i
                    tyle.....
                    nie musisz wiec z niczego sie tlumaczyc...wystarczy jesli przeczytasz swoj post
                    raz dziennie.....moze to ci pomoze w przyszlosci.....
                    • Gość: dd Re: bez zbednego drapania kolego kotwicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 19:39
                      twoja "prawda" polega na tym, że najpierw piszesz iż w tekstach mackiewicza dla
                      gadzinówki nie było nic zdrożnego, a potem twierdzisz, że pisałeś, że było
                      jednak coś zdrożnego. najpierw uważasz za chamstwo przypomnienie ci, że
                      mieszkasz w trochę innym kraju, niż Polska i obruszasz się, gdy ktoś ci to
                      przypomina po czym gdy okazujesz się chamem w tekstach do alexa wyjaśniasz, że
                      należało mu się a michnika nazywasz dnem moralnym, bo twoim zdaniem teżmu się
                      to należy i przecież to prawda
                      ---------
                      czyli mam napisać zgodnie z twokją logiką tak : "uważam, że kotwicz to dno
                      moralne i żadnego chamstwa w tym nie ma, bo przecież to prawda". taka prawda
                      jest to jak twoja prawda kotwiczu
                      • kotwicz69 Re: bez zbednego drapania kolego kotwicz 29.05.07, 02:20
                        -nigdy nie pisalem, ze w tych tekstach bylo cos zdroznego-klamiesz
                        -uwazam przejaw chamstwa za chamstwo, a twoj post byl wlasnie tego przejawem
                        -jesli starasz sie porownac moj tekst do alexa z wlasnym....to powodzenia....
                        jesli moj byl przejawem chamstwa....to toje slowa zaczynaja nabierac innego
                        wymiaru i nalezaloby ich autora nazwac innymi slowami....
                        -Michnika nazywam dnem moralnym, bo tak uwazam...twoja sprawa za kogo ty
                        uwazasz autora "o.pie..ie sie od generala" i "czlowieka honoru"....
                        -z logika masz na bakier....
                        • Gość: dd Re: bez zbednego drapania kolego kotwicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 10:02
                          Chcesz przykładu dna moralnego? Masz przykład: poszukaj w internecie, co teraz
                          robi PiSowski wojewoda mazowiecki zwolniony za jazdę po pijanemu. Chcesz
                          przyklad dna moralnego: przeczytaj co powiedział Ziobro po aresztowaniu lekarza
                          ZANIM cokolwiek ktokolwiek mu zarzucił. Chcesz dna moralnego: poczytaj o
                          oskarżeniach "adwokata" pod adresem jamroza przy równoczesnym
                          przemilczeniu "drobnego" faktu, że mąż sędzi Liszcz (no ale ona z IV RP) był
                          zarejestrowany TW.
                          Gdybyś miał choć odrobinę pojęcia o tym, co tu się działo w latach 70. i 80.
                          poważnie byś się zastanawiał nad tym, co tu wypisujesz. Wtedy nie było tylu
                          odważnych i bezkompromisowych. Dopiero po latach się nagle wysypali. Ja
                          pamiętam doskonale, kogo najmocniej wtedy opluwały media i kogo nazywano
                          najzagorzalszym wrogiem ustroju i warchołem. Pamiętam doskonale, kogo czerwoni
                          za żadne skarby nie chcieli przy okrągłym stole. I nie byli to bracia K. Ani
                          nawet Antek policmajster rzekomy twórca całej polskiiej opozycji. I niestety
                          także nie Rosiewicz, że nawiążę do waszej rozmowy z bromdenem
                          • kotwicz69 Re: bez zbednego drapania kolego kotwicz 29.05.07, 18:35
                            czyzby dd....?
                            cholera....a wedlug Dudka to wlasnie Michnik byl jednym z glownych organizatorow
                            stolu bez kantow...a po drugiej stronie stal "czlowiek honoru" i dobieral...
                            no ale przeciez ty pamietasz lepiej....jak zawsze.....
                            kolego......wywalasz przyklady dna moralnego....ale dziwnym trafem wszystkie
                            tylko z jednej opcjii....
                            popatrz co robi Gronkiewicz-Waltz....to ci juz nie przeszkadza.....prawda....?
                            a tak co do twojej pamieci lat 70/80...to byli tacy....tylko ty ich
                            przemilczasz......ROPCiO....KPN....RUCH.....SW...FMW.....
                            no ale przeciez tylko KOR pozostal w twojej wybiorczej pamieci.....szkoda....
                            • kotwicz69 Re: bez zbednego drapania kolego kotwicz 29.05.07, 18:41
                              tego zapewne nie zauwazyles przez "pomylke"....:)?:
                              "...
                              Gronkiewicz-Waltz spłaca długi
                              Jacek Pużuk, mazowiecki baron SLD, został członkiem zarządu Stołecznego
                              Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej - dowiedział się "Wprost". To spłata długów
                              za poparcie, którego lewica udziela PO w radzie Warszawy. Pużuk ma pensję
                              wysokości prawie 15 tys. zł brutto, służbowy samochód i służbową kartę
                              płatniczą. - Nie widzę w tym żadnej niezręczności. Moją kandydaturę zgłosił
                              wydział nadzoru właścicielskiego ratusza. Wyboru dokonała rada nadzorcza spółki
                              - mówi Pużuk.
                              Jak ustalił "Wprost", w ramach spłacania sojuszowi politycznych długów posadę
                              wicedyrektora departamentu opłat środowiskowych w Urzędzie Marszałkowskim
                              Województwa Mazowieckiego dostał też wiceszef stołecznych struktur SLD Dariusz
                              Klimaszewski. - W przeciwieństwie do poprzednich władz stolicy nie robiliśmy
                              czystek. Z koalicją Lewica i Demokraci mamy podpisane porozumienie programowe i
                              zatrudnienie tych kilku osób jest tego konsekwencją - tłumaczy Tomasz
                              Andryszczyk, rzecznik prasowy pani prezydent Warszawy. - Nigdy zresztą nie
                              ukrywaliśmy, że razem z centrolewicą mamy podobne spojrzenie na niektóre kwestie
                              - dodaje.

                              Posady dla lewicy
                              Bogdan Jaskołd - obecnie dyrektor biura polityki społecznej ratusza; w
                              poprzedniej kadencji - burmistrz Mokotowa z SLD
                              Wiesław Wilczyński - dyrektor biura sportu i rekreacji ratusza; w rządzie SLD
                              wiceszef MEN
                              Włodzimierz Paszyński - wiceprezydent Warszawy; w rządzie Millera wiceszef MEN
                              Jolanta Lipszyc - dyrektor biura edukacji ratusza; startowała do Sejmu z list SDPL
                              Jacek Cieślak - wygrał konkurs na naczelnika sekretariatu zarządu dzielnicy
                              Praga Północ (rozstrzygany przez ratusz); członek rady warszawskiego SLD..."
                              • Gość: dd Re: bez zbednego drapania kolego kotwicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 21:01
                                widzę, widzę, nie bój, nie bój, po prostu przyjmuję twoją konwencję i pokazuję,
                                że "święci" wcale nie są tacy święci. poza tym samą nazwę wielce zobowiązującą
                                przybrali. nie jest też tak, że pamiętam tylko kor. jeśli tak sądzisz to się
                                mylisz. o to chodzi, że wszystko pamiętam i uważaqm, że niektóre twoje opinie
                                są trochę krzywdzące
                                • Gość: dd I coś jeszcze dorzucę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 22:17
                                  wiem więcej, niż ty, bo w rodzinie Pyjasów nie tylko Staszek był ofiarą, ale
                                  także jego młodszy brat, który najpierw nie dostał się na studia, a potem
                                  zginął w jednostce wojskowej, a przyczyna śmierci "została niewyjaśniona,
                                  sprawców nie wykryto". Ja się naprawdę dobrze orientuję, kto wtedy robił dobrą
                                  robotę, a kto teraz zgrywa bohatera. Więc się nie dziw, że niektóe twoje posty
                                  doprowadzają mie do szewskiej pasji. Zza kałuży naprawdę mniej widać, uwierz
                                  mi, bo wiem, że masz uczciwe intencje, więc raz się zastanów nad tym co piszę i
                                  dopuść myśl, że wiem, co piszę. A jeśli chodzi o Rosiewicza, o którego sie
                                  kłócisz z bromdenem. Dla mnie jego "Michaił, Michaił" to było jak walnięcie w
                                  twarz na odlew i bez uprzedzenia.
                                  ---------
                                  wiem, że Cię atakowałem i to czasem bez pardonu, ale przemyśl to wszystko i
                                  dopuść myśl, że może wiem, co mówię...
                                  • kotwicz69 Re: I coś jeszcze dorzucę 29.05.07, 22:54
                                    kolego dd...:
                                    alez ja nie neguje, ze wiesz co piszesz, badz masz takie przekonanie.....
                                    nie wpadaj w szewska pasje.....nie warto.....
                                    wymieniaj poglady, obserwacje i przemyslenia.....bez emocji......
                                    Rosiewicz.....no coz....ja nadal slysze "Nie latwa jest praca gornika..." z I
                                    FPP i to tylko sentyment.....
                                    jesli chodzi jednak o Mackiewicza.....to przypuszczam, ze nie wiesz jednak
                                    wszystkiego......
                                    jako ciekawostka.....Jaruzelski stwierdzil podczas jednego z wywiadow, ze jest
                                    on najwiekszym polskim pisarzem po II ws.....cholera, ciekawe jakby na to Jozef
                                    zareagowal......:)?
                                    zapewne skwitowalby to stwierdzeniem, ze g.wno go obchodzi opinia tego
                                    komucha....:)
                                    no i na zakonczenie jeszcze jedna ciekawostka.....
                                    rozumiem, ze "Michail, Michail"....wywoluje w tobie takie reakcje....
                                    ale zobacz, to nie tylko Rosiewicz chcial sie przypodobac.....:
                                    www.ceeol.com/aspx/getdocument.aspx?logid=5&id=D419D2B9-4D21-47AB-9D9E-990120230AC9
                                • kotwicz69 Re: bez zbednego drapania kolego kotwicz 29.05.07, 22:43
                                  alez ja nie mam wcale za zle twojego odmiennego zdania.....
                            • Gość: dd Re: bez zbednego drapania kolego kotwicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 20:57
                              gwoli ścisłości: oczywiście, że przeszkadza, ale to ty przyjąłeś konwencję, że
                              się podaje jednostronne przykłady. wiesz co, strasznie się tu kłócimy i
                              napinamy. ja myślę, że ci, o których się spieramy nie są warti aż takich
                              emocji i proponuję, byśmy obaj ochłonęli. pozdrawiam
                              • kotwicz69 Re: bez zbednego drapania kolego kotwicz 29.05.07, 22:44
                                cisnienie w normie, puls tez jak nalezy......:)
                • bromden1 Re: bez zbednego drapania... 28.05.07, 10:20
                  wałęsa też ma status pokrzywdzonego. michnik też. a co o nich wypisujesz? sam
                  przeczytaj
                  • kotwicz69 Re: bez zbednego drapania... 28.05.07, 17:24
                    pamietasz komunikat PAPu dotyczacy podpisow Walesy.....czy nie?
                    Michnik.....a coz takiego napisalem o Michniku.....ze moralne dno (Jaruzelski i
                    Kiszczak), badz ze lewak.......czyby nie byla to prawda....?
                    • Gość: dd Re: bez zbednego drapania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 19:34
                      taka sama jak prawda alexa o wildsteinie
                      • kotwicz69 Re: bez zbednego drapania... 29.05.07, 02:10
                        skoro tak uwazasz.....to twoja sprawa......
                      • kotwicz69 Re: bez zbednego drapania... 29.05.07, 02:22
                        alez oczywiscie....
                        przeciez depesa PAP mowial o Wildsteinie....nie o Walesie...
                        przeciez to Wildstein mianuje Kiszczaka czlowiekiem honoru i kaze wszystkim
                        o.pie..c sie od Jaruzelskiego....
                        napisz to jeszcze ze 100 razy....moze w koncu uwierzysz....
                        • bromden1 Re: bez zbednego drapania... 29.05.07, 09:53
                          słuchaj, ciebie te teczki podniecaja po prostu, mam wrażenie, że się tam za
                          kałużą marnujesz, powinieneś przyjechać i się zgłosić do wywiadu. chociaż
                          trochę kłopot będzie, bo tam potrzebują ludzi, którzy nie tracą głów...
                          • kotwicz69 Re: bez zbednego drapania... 29.05.07, 22:39
                            nie byloby zadnego klopotu....moja nadal jest na wlasciwym miejscu....
                            mam ciekawsze rzeczy, ktore moga mnie podniecic......:)
              • kotwicz69 Re: a moze nalezy sie znow podrapac...?. 29.05.07, 05:19
                www.tvn24.pl/12690,1508151,wiadomosc.html
                • bromden1 Re: a moze nalezy sie znow podrapac...?. 29.05.07, 09:50
                  niech apelują, ich prawo. szkoda, że w paru innych sprawach nie są tacy
                  gorliwi. ale ja już dawno przestałem wierzyć w obiektywizm ipn
                  • kotwicz69 Re: a moze nalezy sie znow podrapac...?. 29.05.07, 18:36
                    twoja sprawa......masz do tego calkowite prawo...
      • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Podrapałem się po głowie 28.05.07, 08:50
        >Prosiłbym też kolegę tidi i kolegę dd o
        > niewpisywanie postów mogących naruszyć anonimowość tych, którzy pisują na tym
        > forum.

        Marzyciel.
    • Gość: baba Jola Re: Czarny dzień kotwicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 01:45
      kotwicz69 czy prawdą jest że jesteś potomkiem gestapowca-essesmana
      • kotwicz69 Re: Czarny dzień kotwicza 28.05.07, 01:53
        taaak......to jest cala prawda babciu Jolu.....
        tak jak prawda jest, ze ty jestes skrzyzowaniem owczarka alzackiego z lajka.....
        • Gość: baba Jola Re: Czarny dzień kotwicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 09:12
          owczarek i łajka lepsze od kundla kotwicza
          • kotwicz69 Re: Czarny dzień kotwicza 29.05.07, 22:41
            tak sie tylko towarzyszce wydaje......
            napisz co jeszcze o sowieckim wyzwoleniu.....:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka