aureliano.83
11.06.03, 03:56
Tak jak słońce powraca każdego dnia na niebo (co widać przez moje okno
doskonale), tak i ja powrócić na forum postanowiłem.
Nie było mnie tu dawno... i dość dziwnie się czuję, nie będąc ze wszystkim na
bieżąco. A to wszystko było tak:
Na początku było zauroczenie... i na nic poza tym (czy też poza Nią) nie
miałem czasu ani ochoty... Lecz tak już w zyciu bywa, że chyba nic nie trwa
wiecznie. Podobnie i tu, nim zdążyłem zanurkować, spostrzegłem, że wokół mnie
wody już nie ma. Uczucie zniknęło równie szybko, jak się pojawiło.
Wtedy już chciałem wrócić, ale kiedy pomyślałem, że tyle czasu musiałbym
stracić na czytaniu wątków, postanowiłem odłożyć to na później.
Ale jako, że nie chciało się uczyć przez cały rok, trzeba płacić za to
ogromną cenę w czerwcu. Nieprzespane noce, tysiące litrów kawy i nikotyna do
zabicia stresu. I znów nie udało się wrócić.
Ale kolejną noc siedząc nie wytrzymałem już. Wszedłem na forum. I oto
widzicie...
Być może forumowiczem zostaje się już na całe życie...
Powroty są fajne (sesja nie).
Pozdrawiam, przesyłając panom uścisk dłoni,
wszystkim zaś paniom gorący całus na dzień dobry.
Na dobranoc również...