Dodaj do ulubionych

Wschód słońca i powroty...

11.06.03, 03:56
Tak jak słońce powraca każdego dnia na niebo (co widać przez moje okno
doskonale), tak i ja powrócić na forum postanowiłem.
Nie było mnie tu dawno... i dość dziwnie się czuję, nie będąc ze wszystkim na
bieżąco. A to wszystko było tak:
Na początku było zauroczenie... i na nic poza tym (czy też poza Nią) nie
miałem czasu ani ochoty... Lecz tak już w zyciu bywa, że chyba nic nie trwa
wiecznie. Podobnie i tu, nim zdążyłem zanurkować, spostrzegłem, że wokół mnie
wody już nie ma. Uczucie zniknęło równie szybko, jak się pojawiło.
Wtedy już chciałem wrócić, ale kiedy pomyślałem, że tyle czasu musiałbym
stracić na czytaniu wątków, postanowiłem odłożyć to na później.
Ale jako, że nie chciało się uczyć przez cały rok, trzeba płacić za to
ogromną cenę w czerwcu. Nieprzespane noce, tysiące litrów kawy i nikotyna do
zabicia stresu. I znów nie udało się wrócić.
Ale kolejną noc siedząc nie wytrzymałem już. Wszedłem na forum. I oto
widzicie...

Być może forumowiczem zostaje się już na całe życie...

Powroty są fajne (sesja nie).

Pozdrawiam, przesyłając panom uścisk dłoni,
wszystkim zaś paniom gorący całus na dzień dobry.
Na dobranoc również...
Obserwuj wątek
    • ogabiniak Re: Wschód słońca i powroty... 11.06.03, 05:49
      Witam Aureliano i ciesze sie, ze bedziesz czesciej na
      Forum. U mnie tez wlasnie wschodzi slonce i tez wracam.
      Wracam na tydzien do bialego - 5 - 12 lipca i juz
      ogromnie sie ciesze.
      Udalo sie wyrwac tydzien urlopu. Uff...
      • nxa Re: Wschód słońca i powroty... 11.06.03, 07:01
        Witam i ściskam prawicę. Miło Ciebie widzieć. A forum faktycznie wciąga. Zostań
        nałogowcem forumowym. Miłego dnia.
    • Gość: ryczu Re: Wschód słońca i powroty... IP: 212.160.236.* 11.06.03, 07:19
      Już setki razy sobie obiecywałem, że "nie będę tracił czasu" na forum i czat...
      Mija parę dni i sobie miejsca nie mogę znaleźć. Podobno tylko w dwóch ośrodkach
      w Polsce leczą uzależnienie od netu, w W-wie i Łodzi. Czas na odwyk ??
      • nxa Re: Wschód słońca i powroty... 11.06.03, 07:50
        Nie wierzę. Tego nie da się wyleczyć terapiami ani farmakologicznie. To nie
        amerykański film "jestem Ryczu, jestem nałogowym forumowiczem, kocham was".
        Tylko chirurgia. W ulubionych do tej pory mam adres do strony, której już nie
        ma. Na portalu była część w dziale wiadomości gdzie ludziska wymieniali
        poglądy. Portal tę część usunął mimo wielu protestów. Bolało to cięcie, oj
        bolało.
        Zauważyłem, że wcześniej czy później powraca się na forum, choćby tylko
        poczytać.
        • alex.4 Re: Wschód słońca i powroty... 11.06.03, 09:26
          Witaj Aureliano. Miło że wracasz. Miło ze jesteś uzalkeżniony. Nie ty jeden....
          Pozdr
          Skutecznej sesji!!!!!!
    • aureliano.83 Re: Wschód słońca i powroty... 11.06.03, 09:37
      Witam wszystkich.
      Skończyłem się uczyć.
      Idę zaliczać.
      Więcej napiszę dzisiejszej nocy.

      A za oknem kolejny piękny dzień...
      Kolejne piękne chwile...

      I te roześmiane, piękne panie...

      Życie jest piękne :)))))))))
      • alex.4 Re: Wschód słońca i powroty... 11.06.03, 09:56
        zakochany, nie chybnie zakochany :)
        Pozdr
    • ralston Re: Wschód słońca i powroty... 11.06.03, 11:12
      Hej Aureliano! Witaj w gronie nałogowców...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka