Dodaj do ulubionych

Czy syn byłego rektora omijał egzaminy?

IP: *.elpos.net 04.07.07, 22:19
Totalna wojna na wyniszczenie, ciekawe czy następca Nazarki też zrobi taką czystkę po nim jak ten po Bołtryku?
Obserwuj wątek
    • Gość: Klakier Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 22:34
      W końcu ktoś powiedział prawdę. Ojciec dla pana Maciej Bołtryka załatwiał
      wszystko, razem z dobrzepłatnym wyjazdem do Graz(Austria). Całe szczęście, że
      doszło do ujawnienia prawdy, bo prawie udało mu się przebrnąć.
      • Gość: Prawda Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 22:43
        Prawda, prawda..., a co to jest ta prawda???
        • tetlian Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? 05.07.07, 17:27
          W Białymstoku zawsze się dzieje coś dziwnego.
          • poszeklu Komuna sie pospiesznie "doksztalca". 05.07.07, 19:10
            Wazne zeby byl papier, a potem kolesie znajda wlasciwa
            pozycje finansowa dla syna komuszego prominenta.
            Najpierw PZPR, a teraz SLD, to eskalacja przestepczosci
            zorganizowanej w kazdej dziedzinie: od edukacji, przez
            sluzbe zdrowia do rzadu wlacznie. Jeszcze sie nie rozpoczela
            rozprawa kardiologa M. Garlickiego, jeszcze nie przycichla
            afera w uczelniach Gdanskich, a tu znow popluczyny komunizmu.
            • Gość: Gość Re: Komuna sie pospiesznie "doksztalca". IP: *.tpnet.pl 06.07.07, 01:15
              poszeklu, a przypomnij no mi jak się nazywa ten gość co to w Białym robił
              za "prefesura" w stanie wojennym, bo zapomniałem. Indyczyński, Gęsiński czy
              jakoś tak mu było.

              jaka (czerwona) uczelnia - tacy naukowcy
            • Gość: głos pomorza tak na marginesie IP: *.flashnet.pl 09.07.07, 19:47
              a wiesz, że w "komuszą" aferę w Gdańsku umoczony jest synek wice-Ziobry, prok.
              Kaczmarka?
    • olias Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? 04.07.07, 22:43
      w Pl więcej godności niż elyty mają menele.
    • Gość: de obzerwer Kilka uwag dla prokuratury IP: *.koba.pl 05.07.07, 09:00
      W innej gazecie Bołtryk opowiada, że zajęcia jego syna w Wiedniu i na
      politechnice "pokrywały się". Pokryć to można krowę na pastwisku. Zajęcia są
      objęte prawem autorskim i nijak nie mogą "się pokrywać" jak ujął to profesor.
      Gdyby uczelnia uznała równoważność zajęć odbywanych na kilku uczelniach, nie
      trzeba byłoby wpisów w indeksie konkretnych wykładowców z politechniki.
      Wystarczy zaświadczenie z drugiej uczelni i decyzja dziekana macierzystej.
      Ewidentnie "namawiano" wykładowców do działania na korzyść Bołtryka juniora.
      Ponadto jak wygląda prawo o szkolnictwie wyższym? Czy zalicza się studentowi
      cały semestr odbyty na innej uczelni, czy można też niektóre zajęcia w trakcie
      semestru? gdyby ta druga wersja była możliwa, to student, który nie zaliczył
      egzaminu na uczelni "A" mógłby zażądać uznania jego zaliczenia z uczelni "B".
      Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale trzeba to zapisać w ustawie. Zbyt dużo
      dowolności i uznaniowości w decyzjach rektora. A że synowie profesorów mają
      najczęściej średnią 4.5, to mnie nie dziwi mnie to.
      • Gość: alf z architektury Cholera mnie bierze IP: 212.33.94.* 05.07.07, 13:49
        To ja zapieprzam na tych studiach jak dziki, tluke projekty, kuje na egzaminy,
        robie obliczenia, a tamtemu ocenki same pojawiaja sie w indeksie?! Zajde dzis
        do dziekanatu i tez poprosze o taki "indywidualny tok". Bede sobie siedzial w
        Irlandii, a studia na PB beda mi sie robic same.

        Cholera bierze...
        • Gość: a własnie bo tak Re: Cholera mnie bierze IP: 47.237.0.* 05.07.07, 14:18
          Gość portalu: alf z architektury napisał(a):

          > To ja zapieprzam na tych studiach jak dziki, tluke projekty, kuje na
          egzaminy,
          > robie obliczenia, a tamtemu ocenki same pojawiaja sie w indeksie?! Zajde dzis
          > do dziekanatu i tez poprosze o taki "indywidualny tok". Bede sobie siedzial w
          > Irlandii, a studia na PB beda mi sie robic same.


          i tak powinieneś zrobić, sia la la la śmierć frajerom
        • Gość: czytelnik Re: Cholera mnie bierze IP: *.gdynia.mm.pl 05.07.07, 18:32
          a potem są buble budowlane!!!!!!!!!!!
      • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Kilka uwag dla prokuratury.... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 05.07.07, 20:31
        Panie "de obzerwer"... na uczelniach w krajach anglosaskich to jest wszystko
        bardzo proste bo nie ma czegos takiego jak "zaliczanie semestru",
        czy "zaliczanie roku". Zazwyczaj jest kilka przedmiotow, ktore trzeba zaliczyc
        w okreslonym czasie (j. angielski, matematyka), a na reszte kursow mozna
        uczeszczac (i zaliczac) nawet kilka razy (nie ma wiec tu osobliwosci
        typu "powtarzanie roku"). Warunkiem ukonczenia studiow jest osiagniecie
        odpowiedniej ilosci "kredytow". Za kazdy ukonczony kurs dostaje sie okreslona
        ilosc "kredytow" (np. dwa, trzy, cztery) oraz ocene. Jezeli ocena jest na
        odpowiednim poziomie (np. minimum "C") to kredyty za dany kurs sa honorowane i
        przespisywane przez inne uczelnie (nawet jezeli student zmienia kierunek
        studiow!).

        P.S. Oczywiscie, sprawa poziomu zajec i systemu oceniania na uczelni
        typu "Politechnika" Bialostocka to cos zupelnie innego. Z cala pewnoscia
        przynajmniej kilkanascie uczelni wyzszych w Polsce nie zasluguje na
        miano uniwersytetu, czy tez politechniki!
        • Gość: echo Re: Kilka uwag dla prokuratury.... IP: *.hsd1.nj.comcast.net 06.07.07, 16:40
          nic nie stoi na przeszkodzie, zeby M.B. studiowal w kraju anglosaskim... Ale
          jesli wybral uczelnie POLSKA, gdzie w dodatku w tym czasie rektorem byl jego
          tatus - to obowiazuje go polskie prawo. Mam racje?
        • Gość: białostoczanin Re: Kilka uwag dla prokuratury.... IP: *.dsl.bell.ca 14.07.07, 17:08
          Pozdrowienia z Kanady. Gwoli ścisłości, za każdy kurs dostaje się jeden kredyt
          albo pół. Miałem w semestrze dwa kursy po 0.5 kredytu. Poza tym trzeba wykazać
          się wiedzą na określonym procentowo poziomie. Np. tzw. majors trzeba było
          zaliczyć na min. 70-75%. Ze zmianą kierunku to jest tak że należy przedłożyć
          tzw. transcript i course description i udowodnić że kurs z innego
          kierunku/uczelni jest merytorycznie zbieżny z obecnym kursem i wtedy wolno sie
          ubiegać o tzw. course egzemption i zaliczenie kredytu.
      • 1410_tenrok panie de obzerver, przepraszam 05.07.07, 22:40
        to wg jakiego systemu wy studiujecie? Przeciez na kazdej uczelni na swiecie
        takie praktyki są normalne. A Białymstoku nie? To o co na tej waszej Bjelarusji
        chodzi??? Zeby wyprodukowac autorskiego inzyniera? Zarty se stroicie? A
        komuchowatosc wychodzi ze zdania: "za duzo dowolnosci i uznaniowosci".
        A do sprawy studenta sie nie mieszam.
      • Gość: m Re: Kilka uwag dla prokuratury IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.07, 22:45
        Zajęcia się "pokrywały?". Może chłopak bierze przykład ze Skrzypka, który roczny
        polskojęzyczny kurs MBA dla t(o)pornych, czyli prominentów politycznych z Europy
        Środkowo - Wschodniej nostryfikował jako dyplom SGH.Uważajcie może jeszcze
        daleko zajść:-)
    • Gość: ccc Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 05.07.07, 09:36
      Skoro wszystkie gazety w mieście piętnują nieprawidłowości na PB , to polecam
      zająć się stanem obecnym na wydziale zarządzania!
      Syn pana rektora Nazarki jest tam pracownikiem naukowym, córka dziekana do
      spraw studenckich podobnie , a także córka jednego z profesorów. Na wydziale
      zatrudniani sa lipni profesorowie tzn tacy co są w wykazie a nikt ich nigdy na
      wydziale nie widział, są w wykazie tylko po to aby wydział nie stracił
      akredytacji. PB miała nadawać stopień mgr na kierunku turystyka juz 3 lata
      temu? Ciekawa sprawa to także tzw:"człowiek do wszystkiego" czyli wykładowca
      który jest w stanie poprowadzić dowolne zajęcia np: dr J. i dr Z. z katedry
      turystyki i rekreacji
      Wydawanie nowych legitymacji studenckich odbyło się w lutym zamiast we
      wrześniu - gdzie były pieniadze za legitymacje przez 5 miesięcy, stypendia
      socjalne i naukowe są wypłacane z opóźnieniem,po to aby wydział mógł zarabiać
      kosztem studentów na odsetkach.
      Na wydziale brakuje sal wykładowych a budowany jest nowy dziekanat!
      Polecam redaktorom wycieczke do Kleosina nie jest to aż tak daleko!
      • Gość: miś Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: 82.139.152.* 05.07.07, 10:21
        Z tego co wiem, córka rektora ds dydaktyki nigdy nie była zatrudniona na PB, a
        obecnie jest za granicą - insynuacji ciąg dalszy ...

        Co do budowy dziekanatu na Wydziale Zarządania - to chyba dobrze, bo wówczas
        zwolni się część miejsc na sale dydaktyczne dla Wydziału.
        • Gość: ccc Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 05.07.07, 11:51
          odpowiedź dla misia:
          chodziło mi o dziekana do spraw studenckich wydziału zarządzania PB panią
          dziekan Barbare W. i jej córke
          odrazu dopowiem iz jej córka jest tylko mgr em a na PB jest presja aby
          pracowali dr, więc nie wiem czy ma odpowiednie kwalifikacje, zresztą mgr-a
          zdobyła na wydziale zarządzania PB
          • Gość: miś Re: do ccc IP: 82.139.152.* 05.07.07, 12:06
            Ok, nie doczytałem słowa. Wycofuję moją poprzednią uwagę.
          • Gość: Jean__ Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.cnb.com.pl 05.07.07, 12:40
            Hm, a ja widziałem syna jednego z dziekanów jednego z wydziałów z poprawkami "na
            wrzesień", więc może na PB nie jest tak źle?
          • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 05.07.07, 20:35
            Wlasnie, przypadki calkiem jawnego i otwartego nepotyzmu sa mi znane na
            przynajmniej kilku uczelniach wyzszych w Polsce. I to dodatkowo potwierdza to
            co napisalem w poprzednim poscie, iz niektore uczelnie w RP nie dorosly jeszcze
            do miana uniwersytetu, lub politechniki!
      • Gość: dd Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: 212.33.77.* 05.07.07, 10:26
        Jeśli ktoś ma odpowiednie kwalifikacje to czemu nie może się zatrudnić jako
        pracownik naukowy?
        • Gość: de obzerwer Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.koba.pl 05.07.07, 11:48
          Cyniczne pytanie. Dlatego, nie może się zatrudnić, gdyż konkursy są lipne czyli
          ustawiane. Kolesiostwo kadry tajnych TW SB trzyma sie mocno w IV RP
          • Gość: dd Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: 212.33.77.* 05.07.07, 14:18
            Nic nie stoi na przeszkodzie aby zatrudnić się jako asysten tylko średnia ocen
            ze studiów powyżej 4.5 zalezy od wydziału.
        • Gość: Kaczoland Atakuje Re:Nepotyzm, to cos typowego dla krajow III swiata IP: *.dhcp.embarqhsd.net 05.07.07, 20:40
          Panie "dd"! W wiekszosci cywilizowanych krajow (np. w USA, czy w Kanadzie) nie
          wolno zatrudniac krewnych, czy czlonkow rodziny nawet jezeli maja odpowiednie
          kwalifikacje. Wszelki nepotyzm jest tutaj traktowany jako powazne przewinienie!
          • Gość: krzywo oliwka Re:Nepotyzm, to cos typowego dla krajow III swiat IP: *.pro-internet.pl 05.07.07, 22:33
            a na jednym z wydzialow na wybrzezu zatrudniono dzieci, a nawet dzieci z poprzedniego malzenstwa zony, czyli niby - nie - dzieci, co jest nawet wygodne i niewidoczne, bo przeciez nazwisko jest inne. i wali sie scieme, np. "moja kolezanka z zakladu", a tymczasem pasierbica. tiaaaaaaaa, tyle ze studenci nie sa uposledzeni w stopniu lekkim i zauwazaja, ze pasierbica/kolezanka raczej nie kuma dyscypliny, ktora - pozal sie boze - wyklada.
          • Gość: Johnny Bravo Re:Nepotyzm, to cos typowego dla krajow III swiat IP: *.cnb.com.pl 06.07.07, 07:41
            Przecież oni się ta ciągle rozwodzą!!! Jakby tam pozwalano w firmach zatrudniać
            mężów, żony to nie wyobrażam sobie funkcjonowania takiej firmy!!!Jak ktoś w domu
            nie może z kimś wytrzymać to jeszcze i w pracy? SZOK A co do porównań Polska
            USA. Może niech ktoś wreszcie nauczy polaków budować DROGI!!!
      • Gość: Jonhy Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.cnb.com.pl 05.07.07, 19:59
        zazdrosny, że ludzie uczciwie sobie radzą? proponuje sie przejść do psychologa
        żale wypłakać, a nie publicznie. Człowieku zlituj sie nad nami! Albo psieska
        sobie kup... o! taniej będzie... :P
      • Gość: Michał L. a może tak "powinno" teraz być... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 02:22
        Kilka uwag do postu Gość: ccc 05.07.07, 09:36
        Rektor J. Nazarko wzoruje się, w swojej "skutecznej" działalnosci na
        równie "skutecznych" bliźniakach - cały czas musi być głosno o jakiejś nowej
        aferze staregi układu i równocześnie "swoi" mają pracować na rzecz jego
        prywatnego podwórka - tu wydziału zarzadzania.
        Nie jest zbyt wazne czy będzie to hala sportowa czy coś innego ważne żeby było
        głośno na zadany temat, teraz syn Bołtryka, za chwilę coś z wydziału
        mechanicznego potem coś innego. Równocześnie, co widać w głosach - opiniach są
        osbobt "mierne ale wierne" czatujące na jakikolwiek post na temat PB żeby od
        razu napisać, że jest dobrze a będzie jeszcze lepiej bo przecież niszczy stary
        układ. Tymi osobami, z Wiejskiej i z Kleosina nawet nie trzeba sterować bo ich
        los za bardzo zależy od obecnej władzy (układu) i same zrobią wszystko żeby
        przetrwał do końca kadencji a może i jeden dzień dłużej.
        W w/w poscie jest ślad - hasło na temat "dziwnych" spraw na Kleosinie - czy TiR-
        ze w którym wymieniono w ostatnich kilkunastu miesiącach prawie wszystkich
        chcących coś zrobić, zainteresowanych poziomem kształcenia wykładowców od
        twórcy katedry prof M. poczynając. Zostali ci, którzy zrobią wszystko żeby
        zostać i nic nie mówić np o aktualnym kierowniku, specjaliście od aerobiku prof
        J.E ze Szcecina który pojawia się raz na semestr i podobno pracuje na całym
        etacie tak jak jego dwaj "samodzielni" koledzy z Kazachstanu czy skąś
        (www.wz.pb.bialystok.pl/turystyka2.htm). Nikt nie łączy tego z niedawnym
        buntem studentów, którzy mają już dość "obozów turystycznych" odbywających się
        na Kleosinie czy obowiązku zaliczania 19 tygodni praktyk zawodowych w czasie
        roku szkolnego, studiów "uzupełniająch" do mgr z tymi samymi przedmiotami i
        wykładowcami co na licencjacie itd itp.
        Wydział jest maszynką do przerabiania pieniędzy przynoszonych przez studentów i
        zostanie na nim uruchomiony każdy modny wśród licealistów z podbiałostockich
        miejscowości (bo ludzi z III; I czy VI LO tam niema!) tzw miękki kierunek i na
        nim będą na pewno zajęcia z bankowości (prodziekan) czy logistyki (rektor) czy
        dawnej katedry nauk społecznych (aktualny dziekan). Najnowszy pomysł to np
        ZARZĄDZANIE KULTURĄ i co nie można?
        I na koniec szacunek ekonomiczny: liczba studentów np zaocznych na II roku
        TiR 120 ; liczba zjazdów 7; liczba godzin na zjeździe 25; liczba godzin w
        semestrze 175; czesne 1500 za semestr; wpływy uczelni 120x1500= 180 tys zł /
        sem czyli ok 1000 zł na godzinę!; koszt wynajecia sali na PB to od 30
        do 150 zł, wykładowca dostaje od 40 zł (nadgodziny) do 120 zł (pensja)... ale
        obsługa - dziekanat (dziewczyny po 900 żł) biblioteka (1 książka na studenta
        -> księgozbiór / studenci / lata) = rentowność rzędu 70-80% - dużo - nie, w
        prywatnych szkołach jest lepsza... "i do tego zmierzamy"
    • Gość: brumbrumbrum Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.euro-net.pl 05.07.07, 11:00
      To, co tępi obecny rektor PB (swoją drogą chyba stosując "zmianę warty" i
      wprowadzając własnych popleczników) na razie jest bardzo widoczne na UwB:
      - córka rektora zostałą asystentką na wydziale Pedagogiki i Psychologii w
      czasie gdy był jeszcze dziekanem,
      - od zeszłego roku asystentką została córka pani kierownik dziekanatu
      - od zeszłego roku asystentką została osoba z rodziny rektora Akademii
      Medycznej
      - od paru lat asystenką jest następna pani z dalekiej rodziny rektora
      No coments;)
      • Gość: Johny Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.cnb.com.pl 05.07.07, 19:53
        Tępi, nie tępi... porządek musi być!
    • stud1979 smrod po Boltryku 05.07.07, 13:45
      Smord na PB po dzialalnosci prof. Michala Boltryka wciaz sie utrzymuje...

      Trzymam kciuki za obecnego rektora, ktory stara sie wprowadzic na tej uczelni
      normalnosc i europejskie standardy.
    • stachu44 "omijał" - czy to cos z kodeksu drogowego? 05.07.07, 16:31
      Czy tez z KK?
    • www.zieloni-bialystok.w.pl postkomuna na PB 05.07.07, 16:48
      SZKOŁA STOSUJĄC PRZYMUS ZAMIAST ZACIEKAWIANIA UCZY AGRESJI,PRZEMOCY=DZISIEJSZA
      SZKOLA=PRZEZYTEK SZKOŁA OGLUPIA, WYRÓWNUJE WSZYSTKICH, TŁUMI INDYWIDUALNOŚĆ.

      WIECIE CO TO ZA MIEJSCE GDZIE NIE MA SWOBODNEGO DOSTĘPU DO INTERNETU, TV, RADIA
      I GAZET ? SZKOŁA

      DZISIAJ DZIECIAK SIEDZA W DOMU PRZY KOMPUTERZE Z INTERNETEM NAUCZYĆ MOZE SIĘ
      WIĘCEJ NIŻ W SZKOLE W SWOIM TEMPIE, TEGO CZEGO POTRZEBUJE ITP.

      SZKOŁA W OBECNEJ FORMIE TO PRZEZYTEK - JAK WIADOMO SLUCHAJAC PRZYSWAJAMY TYLKO
      20 % WIEDZY, OBSERWUJAC 40% A SAMEMU PRAKTYCZNIE WYKONUJĄC CWICZENIA 60-70-%

      dzisiejsza szkola opiera sie raczej na przymusie i praniu mózgu niz na
      ciekawosci i wspieraniu naturalnych indywidulanych predyspozycji w danych
      dziedzinach

      a jeśli mówimy o uczelniach to wszytskich postomunistycznych „naukowców” za
      masło trzeba wywalic na zbity pysk, bo potrafia szkolic tylko bezrobotnych do
      pracy w Londynie

      POLSKIE UCZELNIE Z POSTOMUNISTYCZNYMI „NAUKOWCAMI” (STARYMI
      EMERYTOWANYMI „PROFESORAMI” WYCHOWANYMI NA MARKSIZMIE-LENINIŹMIE-BEZKRYTYCZNYM
      AKCEPTOWANIU TOTALITARYZMU) POTRAFIA SZKOLIC TYLKO BEZROBOTNYCH DO PRACY W
      LONDYNIE

      ZAMIAST SAMODZIELNOSCI I INICJATYWY POLSKIE UCZELNIE I SZKOŁY OD ZAWSZE PRAŁY
      MÓZGI BY TEPIĆ INDYWIDUALNOSC I TRESOWAC POSLUSZNYCH, BEZMYSLNYCH NIEWOLNIKÓW.
      GDY BRAKUJE MĄDRYCH „WŁADCÓW” NIEWOLNICY GINĄ Z GŁODU

      POZWÓLCIE DZIECIOM BYĆ SOBĄ - BEZ TEGO np. SZOPEN NIE ZOSTAŁBY NAJSLYNNIEJSZyM
      PIANISTA A JAK ZMUSZAL GO JEGO OJCIEC (SFRUSTROWANYM) SPRZEDAWCA W MALYM
      RODZIINYM SKLEPIKU

      DLATEGO GIERTYCH BOI SIĘ KOMÓREK – BOI SIĘ PRAWDY, NIE CHCE ŚWIADKÓW, DOWODÓW
      GŁUPOTY, MOLESTOWANIA ITP. W SZKOLE
      • Gość: r.... brak sprawozdania finansowego i"prezesa" zielonych IP: 80.54.13.* 05.07.07, 17:01
        sprawozdanie finansowe za rok 2006 powinno być na
        bopp.pozytek.gov.pl/opp_pokaz.do;jsessionid=04DD4F07F0ED918FE3C24574DFA21FCC?oppId=39957
        a nazwisko kogoś kierującego tą "organizacją" na
        www.bialystok.pl/files/organizacje_pozarzadowe/spis_organizacji/Spis_ngo.xls ...
        zielony lubi kasę, jak sam pisze na
        portalwiedzy.onet.pl/1,15,8,26343399,72951780,2826517,0,forum.html
        ale od TYCH linków pewnie jej mu nie przybędzie
        • 333a3 A jak było z żoną Giertycha? 05.07.07, 17:41
      • Gość: Johny Re: postkomuna na PB IP: *.cnb.com.pl 05.07.07, 19:50
      • Gość: Johny Re: postkomuna na PB IP: *.cnb.com.pl 05.07.07, 19:51
        Zielona wiocha zaleciało!!! i do tego jakąś skoszoną :):)
    • Gość: Kuba Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.07, 18:17
      To tylko prawo dżungli, każda metoda jest dobra aby pokonać przeciwnika.W sejmie
      rządzie, w każdym ministerstwie...walka o swoich.
    • Gość: Wpisuję_zaliczenia Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 18:20
      Też mi nowość! UW, dziennikarstwo, studia dzienne: na porządku dziennym jest
      nakłanianie do zaliczania studentom, którzy nie chodzą na zajęcia. To właśnie
      dzięki temu przybywa dumnych rodziców, których dziecię studiuje na 3 dziennych
      kierunkach jednocześnie i pracuje na pełnym etacie w ciągu dnia, a w
      międzyczasie jeździ za granicę. Warto zajrzeć do obronionych prac - aż dziw, że
      nikt się nie boi konsekwencji firmowania takich wypocin pisanych po polskiemu,
      a często zwykłych plagiatów lub kopii fragmentów z różnych książek.
      • Gość: Johny Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.cnb.com.pl 05.07.07, 19:46
        Wpisuj dalej az Cie wykopia, Bog nie rychliwy ale sprawiedliwy...
      • Gość: pracodawca Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.aster.pl 06.07.07, 00:30
        Dla mnie wszyscy, którzy pokończyli studia
        jednocześnie studiując na kilku wydziałach są podejrzani.
        Nie można zgłębić wiedzy studiując na kilku kierunkach jednocześnie,
        zwłaszcza jak są to kierunki odległe od siebie dziedzinowo.
        Wszystko się robi po łebkach, a później tak się pracuje:)
        Takich nie zatrudniam:))))
        • Gość: absolwent PB Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.cnb.com.pl 06.07.07, 07:58
          Nie zgodzę się pracodawco!!!Ja kończyłem 2 kierunki odległe dziedzinowo i jakoś
          nieźle sobie radzę. Fakt... jeden studiowałem dziennie a drugi zaocznie.
          Dziennie studiować SOLIDNIE jest na prawdę ciężko, więc ludzie kombinują. I tak
          się kiedyś na tym przejadą, więc pytanie czy warto mieć kilka papierków, które
          są nic nie warte, a może lepiej postarać się o 1 lub max. 2 naprawdę konkretne!!!
    • Gość: gość Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.gdynia.mm.pl 05.07.07, 18:35
      tak wygląda tok studiów,a co jest rekrutacją słynnych tatusiów?
    • losiu4 Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? 05.07.07, 19:18
      jesli zarzuty są prawdziwe, to studenta (i uległych guru dających zal;iczenia
      za nazwisko) za twarz. Jeśli nieprawda - to tych co zarzucają nieprawdziwe
      szwindle za twarz. Sprawa dość prosta.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: Johny Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.cnb.com.pl 05.07.07, 19:47
        Z tego co wyczytałem to Sąd rozstrzygnie co dalej... ja bym wyrwał chwasta
        • losiu4 Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? 05.07.07, 20:50
          Gość portalu: Johny napisał(a):

          > Z tego co wyczytałem to Sąd rozstrzygnie co dalej... ja bym wyrwał chwasta

          ja też, pod warunkiem ze sie potwierdzi, a nie że wybiórcza coś tam napisze.

          Pozdrawiam

          Losiu
    • confused.girl Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? 05.07.07, 19:49
      To jest niesmaczne po prostu i wpisuje sie doskonale w politykę obecnej ekipy
      rządzącej. Nawet jeśli były tam jakieś przekręty, to robienie z tego afery w
      gazecie zanim przedstawi się konkretne dowody jest po prostu żałosne. No ale
      przykład idzie z góry.
      Gdyby nowy rektor na prawdę chciał zrobić tam porządek i wprowadzić standardy
      europejskie nie robił by z tego afery tylko załatwił sprawę.
      Większość Waszych wypowiedzi świadczy o frustracji - wynika z nich, ze jak ktoś
      jest córka/synem profesora/rektora/dziekana to nie ma prawa czegoś umieć sam z
      siebie, zasługiwać na dobre stopnie czy stanowiska na macierzystej uczelni, bo
      wszystko rodzic załatwił, tak?
      Po prostu mi przykro, ze żyję w kraju, w którym ulubioną formą rozrywki jest
      plucie na kogo popadnie. I nie dziwię się, że PiS nie traci na poparciu, bo
      przecież mamy sfrustrowane, wiecznie niezadowolone społeczeństwo, które jest
      wręcz chore, jak komuś coś w życiu wychodzi i odnosi sukcesy - trzeba od razu
      takiego delikwenta zgnoić, zgnoić i jeszcze raz zgnoić, zwyzywać od krętaczy i
      łajdaków z SB.
      • Gość: Johny Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.cnb.com.pl 05.07.07, 20:05
        Maleńka, spokojnie!!! Cierpliwością i pracą ludzie się bogacą. A jak ktoś
        zaczyna w ... walić to sorki. Mi tez kosa się sama w kieszeni otwiera.
        • confused.girl Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? 05.07.07, 20:44
          Gość portalu: Johny napisał(a):

          > Maleńka, spokojnie!!! Cierpliwością i pracą ludzie się bogacą. A jak ktoś
          > zaczyna w ... walić to sorki. Mi tez kosa się sama w kieszeni otwiera.


          Maleńka to Ty sobie możesz mówić do swojej dziewczyny, jeśli pozwala Ci na taki
          protekcjonalizm z Twojej strony:|

          Nawet ie wiesz jak było a już plujesz, że trzeba gnojów ukarać. To ma być
          państwo prawa? Dziękuję:|
          • Gość: Johny Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.cnb.com.pl 06.07.07, 08:10
            Maleńka nie denerwuj się. W kobiety tak macie, że dasz palca to już całą rękę by
            chciały, dasz rękę to i nogi za mało. Powiesz coś to taką filozofię dookoła
            dorobicie, że już DOKŁADNIE wiecie co było miesiąc przed i miesiąc po zdażeniu a
            najlepsze jest to, że WIECIE co facet myśli w danej chwili. Wkręcacie się na
            maksa i robicie zbędny dym. Dobrze, że Rektorem najczęściej jest mężczyzna.
            Byłaby jazda z kobietą :):). Tu też Maleńka w swych osądach przesadziłaś. I w
            stosunku do mnie i w stosunku do artykułu.
            • confused.girl Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? 06.07.07, 11:38
              Gość portalu: Johny napisał(a):

              > Maleńka nie denerwuj się. W kobiety tak macie, że dasz palca to już całą rękę b
              > y
              > chciały, dasz rękę to i nogi za mało. Powiesz coś to taką filozofię dookoła
              > dorobicie, że już DOKŁADNIE wiecie co było miesiąc przed i miesiąc po zdażeniu
              > a
              > najlepsze jest to, że WIECIE co facet myśli w danej chwili. Wkręcacie się na
              > maksa i robicie zbędny dym. Dobrze, że Rektorem najczęściej jest mężczyzna.
              > Byłaby jazda z kobietą :):). Tu też Maleńka w swych osądach przesadziłaś. I w
              > stosunku do mnie i w stosunku do artykułu.


              Proponuje "Maleńki" poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem, bo to czego się
              czepiałam, to właśnie to, że Wy wszyscy sobie do tej historii całą resztę
              dorobiliście. Nie wiecie jak było naprawdę, ale już psy wieszacie na wszystkich.
              Żałosne. Dobra, koniec tej dyskusji, bo Twoje posty są bez ładu i składu. Idź
              dalej wylewać swoje frustracje na forum, ale zdala ode mnie.
              Pozdrawiam i BO
              • Gość: Johny Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.cnb.com.pl 06.07.07, 14:45
      • Gość: brzoskwiniowySwit Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.bsk.vectranet.pl 05.07.07, 20:08
        Żenada... Jak mogło dojść do takich nadużyć w instytucji, która chce
        kształcić " elity"? Dlaczego w ogole to upubliczniono? W dodatku PRZED wydaniem
        wyroku? Może PB powinien odwiedzić NIK na okoliczność zarządzania instytucją?
        Na okoliczność koterii i frakcji pro- i antyrektorskich ? Okazuje się bowiem,
        że uczelnia, zamiast zajmować się kształceniem na dobrym poziomie (tj. takim,
        po którym mgr inż. jest w stanie w twórczy sposób funkcjonować na rynku pracy),
        zajmuje się grzebaniem w g..nie. Wiem, że owa stylistyczna figura jest może
        nadmierna (uczelnia=rektor), ale emocje mna targają. A rozmaici pozytywiści w
        grobie sie przewracają.... Ech, sprawa się wyjaśni, albo i nie, a niesmak
        pozostanie..Rzucamy kostką: Belgia? Irlandia? Grecja? a może.. RPA?? CZy dużo
        wymagam od losu? chcę żyć w normalnym kraju..
        • Gość: Johny Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.cnb.com.pl 05.07.07, 20:12
          Nie wydajemie sie ze ukaranie nadgorliwych nauczycieli jest grzebaniem w g... .
          W sumie zależy jak się na nich spojrzy :):):)
    • kazik_b4 afera szyta baaardzo grubymi nicmi! 05.07.07, 19:55
      Cala kadra PB byla na uslugach bylego rektora? Byly rektor domagal sie od
      kumpli "wyrozumialosci" dla swojego syna? Monstrualna bzdura!!
      Aktualny rektor szuka odwetu na swoim poprzedniku?
      • Gość: Johny Re: afera szyta baaardzo grubymi nicmi! IP: *.cnb.com.pl 05.07.07, 20:08
        I dlatego cofną decyzję dziekana W. Architektury... Tak jak sam powiedział,
        chłopak jest najmniej winny. System, który mu to umożliwił, sam się nie
        wytworzył. Żółwik dla JM Rektora!
    • Gość: obiektyw Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 20:32
      A może ktoś się zajmie wyjaśnianiem co robi obecny rektor, w ilu jest spółkach
      i dlaczego zatrudnia wirtualne ( z punktu widzenia nas- studentów) osoby, które
      tylko odbierają niemałe wynagrodzenia?
      • Gość: Kaczoland Atakuje Re: etyka i honor to wazne pojecia IP: *.dhcp.embarqhsd.net 05.07.07, 20:54
        Jeszcze jedna, koncowa uwaga... W krajach takich jak USA, czy Kanada zwykle
        syn, czy corka prezydenta uczelni, czy dziekana, NIE studiuje na tejze uczelni
        wyszej. By uniknac wszelkich nieporozumien - wybiera sie na inna uczelnie.
        • Gość: ktn Re: etyka i honor to wazne pojecia ale nie w Polsc IP: 89.186.1.* 05.07.07, 21:20
          Masz racje w 100% jeżeli ktoś ma ambicję to nigdy nie bedzie studiował na
          uczelni gdzie pracuje jego ojciec czy matka, teść czy teściowa. Ja będąc
          adiunktem wielokrotnie musiałem wpisywać oceny zaliczeń i egzaminów jak
          przychodził ojciec z indeksem syna który nie miał zaliczenia lub nie uczęśzczał
          na zajkęcia , więc maiłem sposób że podpisywałem się a ocenę niech sam ojciec
          wpisze. Dlatego byłem czarną owcą której należało się pozbyć i nie pozwolić
          dokończyć habilitacji
          • Gość: uwazny Re: etyka i honor to wazne pojecia ale nie w Pols IP: *.cnb.com.pl 05.07.07, 21:26
            Sorki za porównanie, ale jakby przyszedł do Ciebie jakiś koleś z granatem i
            przywiązałby Ci go do głowy, pociągnąłbyś za zawleczkę?
          • confused.girl Re: etyka i honor to wazne pojecia ale nie w Pols 05.07.07, 21:27
            Gość portalu: ktn napisał(a):

            > Masz racje w 100% jeżeli ktoś ma ambicję to nigdy nie bedzie studiował na
            > uczelni gdzie pracuje jego ojciec czy matka, teść czy teściowa. Ja będąc
            > adiunktem wielokrotnie musiałem wpisywać oceny zaliczeń i egzaminów jak
            > przychodził ojciec z indeksem syna który nie miał zaliczenia lub nie uczęśzczał
            >
            > na zajkęcia , więc maiłem sposób że podpisywałem się a ocenę niech sam ojciec
            > wpisze. Dlatego byłem czarną owcą której należało się pozbyć i nie pozwolić
            > dokończyć habilitacji


            Pewnie, dlatego dzieci pracowników naukowo-dydaktycznych wyższych uczelni
            powinni wyjeżdżać do innych miast, zostawiać znajomych i rodzinę, bo ludzie się
            źle na nich patrzą:/
            Przykro mi, że masz takie a nie inne doświadczenia w tej dziedzinie, ale to nie
            znaczy, że wszyscy się zachowują nieetycznie:|
            Mieszkając w mieście gdzie jest jedna z najlepszych politechnik mam uciekać na
            drugi koniec polski, bo komuś będzie przeszkadzać moje pochodzenie? Nonsens.
            • Gość: ex Re: etyka i honor to wazne pojecia ale nie w Pols IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 21:45
              > Mieszkając w mieście gdzie jest jedna z najlepszych politechnik mam uciekać na
              > drugi koniec polski, bo komuś będzie przeszkadzać moje pochodzenie? Nonsens.

              A to dopiero ocena!!! Jedna z najlepszych politechnik w Polsce?! Rankingi kłamią?!
              Gratuluję obiektywizmu. Takie generalizowanie ocen to absurd. Możliwe, że PB ma
              jakieś niezłe kierunki czy wydziały techniczne. Ale popatrz co wyżej napisali
              np. o Wydziale Zarządzania czy o turystyce. A co dobrego można powiedzieć o
              politologii? Już jest genialna uruchamiana właśnie gospodarka przestrzenna...
              • confused.girl Re: etyka i honor to wazne pojecia ale nie w Pols 05.07.07, 21:52
                Gość portalu: ex napisał(a):

                > > Mieszkając w mieście gdzie jest jedna z najlepszych politechnik mam uciek
                > ać na
                > > drugi koniec polski, bo komuś będzie przeszkadzać moje pochodzenie? Nonse
                > ns.
                >
                > A to dopiero ocena!!! Jedna z najlepszych politechnik w Polsce?! Rankingi kłami
                > ą?!
                > Gratuluję obiektywizmu. Takie generalizowanie ocen to absurd. Możliwe, że PB ma
                > jakieś niezłe kierunki czy wydziały techniczne. Ale popatrz co wyżej napisali
                > np. o Wydziale Zarządzania czy o turystyce. A co dobrego można powiedzieć o
                > politologii? Już jest genialna uruchamiana właśnie gospodarka przestrzenna...


                Nie jestem z Białegostoku. To był ogólny przykład, bo kolega wyżej stwierdził,
                że nigdzie nie powinno się studiować tam, gdzie pracuje rodzic.
    • jaroslaw_nieomylny Co slychac u syna Prokuratora Krajowego Kaczmarka? 05.07.07, 20:45
      biedaczysko mial za malo punktow na dzienne to tatus pomogl. Moze i egzaminy
      dzidziusiowi nie ida i tez pomaga?
      • Gość: Johny Re: Co slychac u syna Prokuratora Krajowego Kaczm IP: *.cnb.com.pl 06.07.07, 08:14
        Egzaminy egzaminami, a ciekawe kto jest autorem jego pracy dyplomowej :):)
    • Gość: ps. mieto Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.pronet.lublin.pl 05.07.07, 22:19
      "Nakłaniano". A kto go (tj. nauczyciela akademickiego) nakłaniał? I w jaki sposób? Czy to nie jest istotne? "Nakłaniano", "zrobiono", "anulowano", to znamy z życia codziennego. Niby wszystko jest jasne, tylko nigdy nie wiadomo: co, gdzie, kiedy i dlaczego. Teraz się nawet okazuje że było "coś więcej". To znaczy: nieprawidłowości w zaliczaniu, nieobecności na zajęciach, ale za to pewnie czwórki i piątki na protokołach. Lecz przecież "to wszystko" podobno jest kontrolowane na bieżąco. Mój szwagier który pracuje na uczelni twierdzi że tak jest. I znowu: "kontrolowane" - tylko nie wiadomo przez kogo, kiedy i w jaki sposób. Skoro dotąd było w porządku - a było - to dlaczego nagle teraz w porządku nie jest? Aha, to tylko dlatego że o wszystkim dowiedziała się prokuratura. Szkoda że tak się stało, bo gdyby się nie dowiedziała - byłoby nadal wszystko w porządku. Ale do rzeczy. W dzisiejszych czasach młodzi naukowcy, adiunkci, doktorzy, a szczególnie magistrzy mają ogromne ambicje by zostać kimś na niwie pracy naukowej. To dobrze. Dodatkowo są naciskani przez kierowników katedr, zakładów, instytutów by jak najszybciej "wybijać się do góry" (publikacje, referaty, konferencje(najlepiej zagraniczne), wyjazdy itp. To podnosi ich prestiż w ich własnych oczach, ale i w oczach promotorów, profesorów. Z tego co wiem od innych, praca typowo dydaktyczna - przeszkadza w robieniu kariery. Im bardziej ktoś solidnie przykłada się do dydaktyki, tym gorzej dla jego osobistej kariery. Żaden kierownik po upływie pewnego okresu rozliczeniowego nie będzie rozliczał nauczyciela z jakości i ilości przeprowadzonych zajęć dyd. Ani ze sposobu oceniania studentów przez niego. Tylko będzie interesował się: Czy był na konferencji w Helsinkach. Ile publikacji zamieścił w czasopismach zagranicznych. Ile razy błyszczał w świetle jupiterów, fleszy aparatowych, zagranicznych gości, naukowców. Ile wydał książek, patentów. Czy jest autorem najlepszych wynalazków, i co zamierza jeszcze wynaleźć. Natomiast spędzanie czasu na uczciwym ocenianiu np. prac studenckich, na wykładach, na ćwiczeniach, na "wyciąganiu" słabych studentów to czas stracony na drodze do robienia kariery. Własnej kariery naukowej. Po co zatem marnować czas, usiłując np. leniwych studentów "podciągać" czy też "dawać im dodatkowe szanse", skoro i tak tego nikt nie doceni. To wszystko wymaga organizacji czasu i pracy.Owszem, może to docenić kierownik, ale to tylko na bieżąco, bo jutro to już zapomni. Zatem nie ma się co dziwić że sprawy dydaktyki trzeba "załatwiać"tak, by nas za bardzo nie absorbowała. Wyjątkowym ułatwieniem dla podjęcia właściwej decyzji jest przypadek gdy odnosi się ona do studentów będących synami znanych profesorów, docentów, doktorów. Wtedy już w ogóle nie wypada źle mówić o czymkolwiek i o kimkolwiek. Z tego co słyszę od innych specjalne przykładanie się do dydaktyki( np. w tym sensie aby kogoś dokładnie ocenić z posiadanej wiedzy, a nie pobieżnie - nie ma sensu). Ktoś kto chce się czegoś nauczyć sam to zrozumie i własnym kosztem będzie realizował zamiar. Znam takiego nawet co własny samochód sprzedał, a to tylko po to aby mieć pieniądze na wyjazd za granicę na naukę języka obcego. Którego za wszelką cenę chciał się nauczyć. I zrealizował to. Wrócił po paru latach z biegłą znajomoscią angielskiego, na razie jeszcze bez samochodu. Miał znajomych za granicą , miał poparcie, tylko brakowało "dienieg". Ale to już historia. Chyba w świetle tego co napisałem, fakt iz syn byłego rektora omijał egzaminy nie powinien mu specjalnie przeszkodzić w życiu, (to po co stwarzać trudności w obrębie uczelni?). Nie tacy jak on dają sobie później radę.
      • Gość: adi Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: 89.186.1.* 05.07.07, 23:07
        Wies świadczy to tylko o jednym żę polska nauka jest do d... albo włazi d... bo
        nie uczy sie studentów tylko publikuje albo przepisuje wyolbrzymiając każda
        duperelę
      • Gość: Johny Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.cnb.com.pl 06.07.07, 08:24
        Ależ sie rozpisał, w skrócie proszę, bo mi się czytać nie chce. Gdzieś tam
        wpadło mi w oko sformułowanie, że jak student jak chce to się sam nauczy. Tez mi
        odkrycie. Tylko ilu jest takich studentów? I moim zdaniem usprawiedliwianie się
        autorytetem innych to lekka przesada. Autorytet jako kto? Mąż, ojciec, dziadek,
        naukowiec, nauczyciel, kierowca, sąsiad, kolega, złodziej, krętacz, ..., człowiek?
    • Gość: śledzik Urok prowincjonalnych miasteczek IP: 62.233.164.* 05.07.07, 23:09
      Bo to miasto niewątpliwie takim jest... kilka lat temu na zaproszenie
      tamtejszego wydziału prawa zaproszono do pokazów i prelekcji prywatną osobę
      właściciela prywatnej agencji ochrony....nazywał się Misztal... jak pamiętam
      cytaty w prasie to wszyscy byli zachwyceni tym Panem...i dlatego zawsze będzie
      to prowincja mimo że z miasta wyrosło trzech znanych Polaków, Zamenhof, Szamir i
      Kononowicz


      • tygrysio_misio Re: Urok prowincjonalnych miasteczek 05.07.07, 23:19
        <hahaha> nie ma to jak wywyzszajacy sie "parobek";]

        o prowincjonalnosci lub nie nie swiadczy miejsce urodzenia ale to gdzie
        zostawilo sie "umysl" ;]
      • Gość: Johny Re: Urok prowincjonalnych miasteczek IP: *.cnb.com.pl 06.07.07, 08:26
        Zapomniałeś o KAJI!
    • tygrysio_misio Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? 05.07.07, 23:17
      jesli moge cos z wlasnego przyadu i nie wlasnego tez powiedziec o panu Bołtryku:

      jak wiekszosc proferosow dotorow habilitowanych inzynierow nie cisnal
      stydentow...kto sie nauczyl ten sie nauczyl....to zakul i zapomnial ten
      zakul..przeciez nie zawsze ten kto zakul jest lepszy od tego kto nie zakul

      tak wiec prof. dr hab.inz. czesto podchodza luzno do zaliczen zostawiajac
      sprawe tego czy chce byc dobrze czy nie nam tylo i wylacznie...

      ta wiec ten jak inny prof. z 6-7 dyplomantami na gowie i adiunktami i cala
      sterta roboty zostwail "uczciwe" zaliczenie tylko nam

      z 2 roku natomiast na "materialqach budowlanych" wylad mial 1 raz...wiec
      studenci 2 roku nie znali pytan z poprzednich lat = mieli troche trudniej...ale
      nikt im nie kazal isc na pierwszy termin zaliczenia...azdy mogl isc na 2 tremin
      i dowiedziec sie z jakiego zaresu sa pytania...a wiadomo,ze jak przedmiot nie
      jest zbyt obszerny to pytania sie powtarzaja

      tak wiec dziewczyny z 2 roku poszly do niego ponoc i poskarzyly sie, ze to jest
      niesprawiedliwe...prof. zatem podniosl wymogi...obsadzil sporo osob na
      poprawke...na poprawke ulozyl pytania inne (a ze tamta wykladow nie byl
      obszerny tak wiec pytania byly z innej becxzki niz wyklady) ...rezultat..wiele
      osob nie zaliczylo...wiele na warune i zaplacili 330zl za "mendy" ktore
      uwazaly,ze skoro zakuly to nalezy sie in wiecej

      a prawda jest taka,ze w realnym swiecie na budowie czy juz w biurze projektowym
      wykucie standardow nie liczy sie..liczy sie myslenie i kombinowanie...

      uczciwosc a tym przypadku prof. nie jest do kwestionowania..nie
      odpedzil "donosicielek-kujonek" ..ale czy wyjdzie im to na dobre?

      na pewno nie...za to wyjdzie na zle tym, ktorzy na 5 semestrze zamiast
      przygotowywac sie do rozwiazywania zadan z mechaniki budowli (gdzie trzeba
      poglowkowac) a nie beda mieli na to czasu

      a taka prada,ze przedmiotu ktory pan Bołtryk wyladal na 2 roku nie do sie
      nauczyc na uczelni...prawda wyjdzie juz na praktykach albo w pracy...i tu z
      doswiadczenia powiem,ze kujoni w realnym zyciu nie wypadaja najlepiej
      • Gość: byly student EiT Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.cnb.com.pl 06.07.07, 08:29
        to już doc. P.K. lepiej sie przykładał. Zawiany ale przychodził. Nawet jak się
        pomylił to trzymał fason i mówił, że to błąd dydaktyczny. :):)
    • dzakarta Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? 05.07.07, 23:19
      Tzw. intelektualne elity kraju są na poziomie posłów Samoobrony i "pisuaru"
      jeśli chodzi o moralność.
    • tygrysio_misio a co do rektora Nazarko? 05.07.07, 23:24
      ...wszyscy na PB powszechnie wiedza,ze to zawistna menda jest i dziala przeciw
      studentom ku wlasnemu zyskowi...
      • Gość: Johny Re: a co do rektora Nazarko? IP: *.cnb.com.pl 06.07.07, 08:38
        Te koleś tygrysio_misio ze śliną na brodzie, słomą w butach i pedalskim nicku.
        Zarządzanie audytu jest formalna procedurą sprawdzającą prawdziwość zgłoszenia
        nauczyciela WA. A co Rektor miał zrobić? Uśmiechać się zbulwersowanemu
        nauczycielowi w twarz i dać jabłuszko na drogę?
        • Gość: Mike Re: a co do rektora Nazarko? IP: 82.139.133.* 06.07.07, 11:02
          A ja jestem zadowolony ze studiów i z rządów prof. Nazarko na PB,bo widzę jak
          uczelnia zaczęła dynamicznie się rozwijać w ostatnich latach. Studenci mają
          coraz więcej możliwości. Szczególnie cieszy mnie możliwość zdobycia podwójnego
          dyplomu polskiego i duńskiego. W końcu Politechnika Białostocka zaczyna być
          uczelnią nowoczesną,otwartą na otoczenie.
          • tygrysio_misio Re: a co do rektora Nazarko? 06.07.07, 18:45
            jeslimowisz "ostatnie lata" to chyba masz na mysli dzialania Bołtryka..bo
            Nazarko to ledwo 2 rok jest przy czym na pierwszym zajmowal sie wypiepszaniem
            ludzi popierajacych Bołtryka ze stanowisk..iedys nawet pisali,ze uczelnia moze
            miec z tego dzialania problemy
        • tygrysio_misio Re: a co do rektora Nazarko? 06.07.07, 18:46
          przeanalizuj swoja wypodziedz jeszcze raz i zastanow sie kto jest chamem ze wsi
          z kompleksem slomy i do tego tumanem nie odruzniajacym plci
    • Gość: jarosz i spolka to niestety nie nowosc IP: *.albq.qwest.net 06.07.07, 05:03
      trzeba inne uczelnie sprawdzic
      • Gość: idzikczortu Re: to niestety nie nowosc IP: *.dyn.optonline.net 06.07.07, 08:21
        Zaintrygowal mnie akapit z gazety, iz "...zawiadomienie do prokuratury wplynelo
        po interwencji obecnego rektora politechniki...".
        To znaczy, ze sam rektor uczelni ma tyle zbytecznego czasu by go poswiecac na
        to aby dogladac przygotowania aktu oskarzenia przeciw jednemu ze studentow tej
        uczelni ktora on sam kieruje!
        Horribile dictu!
        Kazda uczelnia, warta chocby paru groszy, uczy nie tylko technikalii ale i tez
        calego entourage wiedzy i zachowania co potem powinno przekladac sie na
        sublimowane poczucie scislej wiezi ze swoja uczelnia niegys zwane Esprit de
        corps. A czego uczy studentow rektor tej uczelni? Zamiast byc ich powiernikiem
        i stac po ich stronie w kazdej konfrontacji wlasnie z organami bezpieczenstwa
        to on wlasnie sam podrzuca ich na pozarcie. Komus pomylily sie tu wyraznie i
        role i czasy. A gdy doczytalem sie w artykuliku supozycji, iz byc moze chodzi
        tu "o wyrownanie krzywd" z poprzednim rektorem ktorego syn stal sie teraz
        zakladnikiem tego poziomu zagrywek to mi rece opadly. Teraz dopiero, gdy chodzi
        o sprawdzenie czy nie doszlo do nieprawidlowosci w zaliczeniach studenta, ktory
        nolens - volens stal sie zakladnikiem rektorowej vendetty, nalezy mu sie prawna
        ochrona jakiegos organu niezaleznego typu lokalnego ombudsmana.
        • Gość: Johny Re: to niestety nie nowosc IP: *.cnb.com.pl 06.07.07, 08:43
          O i następnemu tumanowi trzeba tłumaczyć tekst artykułu!!! No i okazuje się, że
          rzeczywiście Polacy to mają problem z interpretacją tekstu. Wtórny analfabetyzm
          to w naszym kraju plaga. Ludzie mówią i się nie rozumieją!!! Paranoja!!!
          Zarządzanie audytu jest formalna procedurą sprawdzającą prawdziwość zgłoszenia
          nauczyciela WA. A co Rektor miał zrobić? Uśmiechać się zbulwersowanemu
          nauczycielowi w twarz i dać jabłuszko na drogę?
          • Gość: idzikczortu Re: to niestety nie nowosc IP: *.dyn.optonline.net 06.07.07, 18:22
            Wspolczuje Panu "Johnowi" (a tak naprawde, lokalnemu Jasiowi spod ....), co to
            dwoi sie i troi na tym watku, niczym zapoznany aktor odgrywajacy lokalnego
            Reytana, bo pomimo jego histrionikow, ja nadal pozostaje tumanem po tym calym
            jego tlumaczeniu. Ostrzegam jednak pana Jasko spod ..., by swojej prywatnej
            pedagogicznej frustracji nie przenosil na szersze forum pieprzac fanfarony
            typu: "Polacy to maja problem z interpretacja tekstu...", bo go zdziele w
            miekkie miejsce.
            Pozostaje nadal zdziwiony bezgranicznie akcja rektora PB bo o ile wiem, to Rady
            Wydzialu ustalaja programy nauczania i one tez, swoimi niezawislymi uchwalami,
            moga dokonywac modyfikacji w programach nauczania, dajac mandat
            przewodniczacemu tej rady - Dziekanowi, do niezbednych modyfikacji w
            przypadkach indywidualnych studentom, ktorzy go o to poprosza a to ze wzgledu
            na komplikacje zdrowotne badz rodzinne a to ze wzgledu na personalne zdolnosci.
            Nigdzie natomiast nie wyczytalem, ze Dziekan wydzialu inkryminowanego studenta
            nie mogl sobie sam poradzic ani ze swoimi akademickimi pedagogami ani ze
            studentem i, zupelnie bezradny, skierowal cala sprawe do samego rektora.
            Co bylo do udowodnienia.
            • Gość: Johnny Bravo Re: to niestety nie nowosc IP: *.cnb.com.pl 07.07.07, 00:05
              O mnie sie nie martw, mój drogi o mnie sie nie martw... Nie bierz do siebie
              koleś, bardzo osobiście do tego podchodzisz. Jakieś wywody na pół strony, pustym
              gadaniem nie zabłyśniesz i a laski tez nie wyrwiesz. A co do problemu wtórnego
              analfabetyzmu w naszym kraju to chyba nie ma co sie czepiać. Jak powiem, że
              jutro będzie brzydka pogoda to też będziesz mnie od tumanów wyzywał BOLCU.
              Gazety czytać i złapać trochę orientacji w "terenie". Taka sugestia. :):)
            • Gość: echo Re: to niestety nie nowosc IP: *.hsd1.nj.comcast.net 07.07.07, 14:10
              jesli uwazasz, ze rady wydzialu moga zmienic ustawe, to... nie dyskutuj na
              forum, bo robisz sobie wstyd. W calej aferce chodzi o to, ze studencik nie
              uczeszczal na zajecia, do czego go obliguje /rowniez indywidualnego/ ustawa i
              regulamin studiow. Potem do rektora przyszedl nauczyciel akademicki i zapytal co
              ma robic: studenta na oczy nie ogladal, prac zadnych nie widzial, a przychodza
              koledzy - wykladowcy i prosza, zeby wpisac mocno pozytywna ocene. Sprawa jest
              banalnie prosta, a watpliwosci maja ci, ktorzy nie znaja sytuacji, albo... prawa
        • Gość: czytelniczka Michałowe metody IP: 82.139.133.* 06.07.07, 10:33
          A twoim zdaniem kto powinien podpisac to zawiadomienie??? Skończyły się dla
          ciebie również dobre czasy z poprzedniej kadencji? Zastanówcie się drodzy
          czytelnicy co musiało się dziać na tej uczelni, skoro z takim zapałem opluwany
          jest obecny Rektor, który zrobił porządek z machlojami poprzedniej ekipy. Chyba
          coś jest na rzeczy, skoro Prokuratura postawiła zarzuty prof. Bołtrykowi i
          Minister zawiesił go w pełnieniu funkcji Rektora w Suwałkach. Rektorowi Nazarko
          życzę wytrwałości! Niestety tak jak dokonania naukowe, tak i metody (donosy)
          prof. Bołtryka mają komunistyczny rodowód.
          PS Synek prof. Bołtryka nie był na żadnej wymianie studenckiej. Studia w
          Austrii to jego prywatna sprawa.Wielu studentów chciałoby mieć dyplomy dwóch
          uczelni, a bywać tylko na jednej. To wina ojca, że nie miał wstydu
          wykorzystywać swoją pozycję.
          • Gość: byly student PB Re: Michałowe metody IP: *.2.15.tuwien.teleweb.at 07.07.07, 18:41
            typowe jest wypowiadanie sie na temat, na ktory nic sie nie wie. tak sie sklada,
            ze bylem razem z synem prof. Boltryka na wymianie w roku akademickim 2004/2005
            pozdrawiam znawce tematu
            • Gość: echo Re: Michałowe metody IP: *.hsd1.nj.comcast.net 09.07.07, 15:17
              tak sie sklada, ze problem dotyczy roku akademickiego 2005/2006. Boltryk
              studiowal prywatnie - jak pisalem. Pozdrawiam rowniez. Znawca!
    • Gość: A może jednak? Rację ma ten, kto ujawnia łamanie prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 19:44
      (Prawie) każdy z nas chce żyć w uczciwym państwie, gdzie przekupstwo,
      fałszerstwo i cwaniactwo nie są akceptowane. Tak jest np. w krajach
      skandynawskich. Ale my Polacy oczekujemy uczciwości od innych, ale nie od
      siebie i nam bliskich. Jeśli rektor Nazarko ujawnia fakty kryminalne, to chyba
      dobrze. Duzo gorzej byłoby, gdyby je zamiatał pod dywan. Wtedy sam byłby
      współwinny i mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Jak każdy
      funkcjonariusz państwowy ma chyba prawny obowiązek zgłaszać do prokuratury
      ewidentne łamanie prawa. Musimy w końcu zacząć żyć normalnie, a nie ciągle
      powoływać się na jakieś spiski, działania polityczne, niechęć itd w sytuacjach,
      gdy ktoś nie respektuje norm prawnych. Mniej krzyku, więcej pracy!
      • confused.girl Re: Rację ma ten, kto ujawnia łamanie prawa 06.07.07, 20:59
        Gość portalu: A może jednak? napisał(a):

        > (Prawie) każdy z nas chce żyć w uczciwym państwie, gdzie przekupstwo,
        > fałszerstwo i cwaniactwo nie są akceptowane. Tak jest np. w krajach
        > skandynawskich. Ale my Polacy oczekujemy uczciwości od innych, ale nie od
        > siebie i nam bliskich. Jeśli rektor Nazarko ujawnia fakty kryminalne, to chyba
        > dobrze. Duzo gorzej byłoby, gdyby je zamiatał pod dywan. Wtedy sam byłby
        > współwinny i mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Jak każdy
        > funkcjonariusz państwowy ma chyba prawny obowiązek zgłaszać do prokuratury
        > ewidentne łamanie prawa. Musimy w końcu zacząć żyć normalnie, a nie ciągle
        > powoływać się na jakieś spiski, działania polityczne, niechęć itd w sytuacjach,
        >
        > gdy ktoś nie respektuje norm prawnych. Mniej krzyku, więcej pracy!


        Ma obowiązek zgłaszać do prokuratury, ale nie do gazety. I to w dodatku przed
        zapadnięciem wyroku. W naszym pięknym kraju niestety wystarczy samo oskarżenie,
        bez względu an to co później sąd orzecze, żeby kogoś zniszczyć.
        • pytajacy.grzecznie odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? 06.07.07, 22:03
          Nie wiem nic o byłym rektorze Bołtryku i wcale nie zamierzam go bronić. Wiem za
          to dużo o obecnym rektorze, jego rodzince i klice. Przyjął do pracy swego
          synalka - wybitne beztalencie, które nigdzie miejsca sobie nie mogło znaleźć i
          nie ma żadnych podstaw ani doświadczenia, żeby prowadzić zajęcia na PB. Dużo się
          mówi o bandzie kuzynów i kolesi swajoków, która opanowała uczelnię i nikt bez
          koligacji z nimi do pracy się nie dostanie. Nikt mądry nawet się o to nie stara,
          bo nikt normalny nie chce być przydupasem przydupasów Nazarki.
          Żałosne przydupasy świadome swoich przekrętów trzęsą dupą, dwoją się i troją w
          tej dyskusji. Czytelniczka od siedmiu boleści pisząca z komputera PB, chociaż
          studenci już mają wakacje czy jakiś tam przydupas Mike piszący spod tego samego IP.
          Najbardziej mnie rozśmiesza gdy nastajaszczije komuchy oskarżają innych o
          komuchostwo.
          • pytajacy.grzecznie wstyd, wstyd, wstyd 06.07.07, 22:27
            www.bialystokonline.pl/artykul.php?ida=15884
            • Gość: Johnny Bravo Re: wstyd, wstyd, wstyd IP: *.cnb.com.pl 06.07.07, 23:58
              No i proszę, kto mówi na temat.
              To ja to zaproponuję. Bardziej na czasie.
              dw2.internetdsl.pl/zwiastuny/livefreeordiehard-tlrg_h480.mov
              Podobno niezły film
            • Gość: echo Re: wstyd, wstyd, wstyd IP: *.hsd1.nj.comcast.net 07.07.07, 14:17
              jaaanse... wybiorcze czytanko... a o zarzutach przedstawionych Boltrykowi nie
              czytales? To musisz sobie uzupelnic lekture, zeby miec lepsze rozeznanie w
              sytuacji. Mimo obligatoryjnego zapisu w ustawie, ze nie moze byc w tej sytuacji
              rektorem uczelni - czekal sobie az ministerstwo go zdejmie. To jak z synkiem -
              co tam ustawy - wazniejsze jak temat sprzedac prasie
          • Gość: ZUZIA Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? IP: *.cnb.com.pl 07.07.07, 00:14
            Kolega sie denerwuje tym, ze ktos lubi prof. zw dr hab. Nazarko? No Pane
            analityku pominał Pan kilka ksywek, wiec pała za spotrzegawczość!
            • pijany_latarnik Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? 07.07.07, 19:11
              Gość portalu: ZUZIA napisał(a):

              > Kolega sie denerwuje tym, ze ktos lubi prof. zw dr hab. Nazarko? No Pane
              > analityku pominał Pan kilka ksywek, wiec pała za spotrzegawczość!

              Pała z myślenia! Aż sprawdziłem i rzeczywiście Pytający miał rację. IP wskazuje,
              że czytelniczka-paddziełka i ten drugi rzeczywiście pisali z Polibudy. Co za
              fałsz i zakłamanie!

              Co do Nazarki, to przypomniała mi się przypowieść o drzazdze i belce w oku.
              Wypomina coś poprzednikowi a sam zatrudnia synalka którego zagranicznym rzekomo
              naukowym stażem była działalność w antypolskim, fałszującym historię bractwie
              prawosławnym (vide Sosna). O zatrudnieniu wspólnika, rodziny i znajomych nawet
              nie ma co wspominać.

              Taka postawa moralna jest niegodna nawet kierownika niższego szczebla a cóż
              dopiero rektora państwowej uczelni. Nie wiem jak Pytający, ale ja wcale się nie
              denerwuję, tylko postawa Nazarki wzbudza we mnie obrzydzenie. Jeszcze większe
              obrzydzenie wzbudzają we mnie osoby, które go popierają czy lubią. Ich postawę
              można skwitować dwoma słowami - dno moralne.
              • Gość: idzikczortu Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? IP: *.dyn.optonline.net 07.07.07, 20:05
                Jezeli to prawda, ze synalek rektora "podksztalcal sie " w tak antypolskiej
                instytucji jaka jest slynne z falszowania historii o sowieckiej rzezi
                katynskiej - bractwo prawoslawne (slynne z wyedukowania jednego z "koryfeuszy"
                historii, to opinia publiczna winna takze byc poinformowana czy przypadkiem
                prof. Nazarko nie jest takze po stronie zaklamanej post-sowieckiej propagandy?
                Ni mniej ni wiecej a oczekiwalbym oficjalnego wywiadu zamieszczonego np., w
                lokalnej gazecie gdzie rektor polskiej uczelni wypowie sie czy podziela
                interpretacje najnowszej historii reprezentowana przez owe dziwne bractwo (byc
                moze finansowane przez obcy i wrogi polskiej racji stanu osrodek), w ktorym
                uwazal za stosowne umiescic swego syna na praktyce.
                Podobnie i jego synowi, o ktorego geniuszu tyle panegirykow ukazalo sie na tym
                forum, wcale nie powinno sprawic zbyt duzego klopotu, podzielenie sie opinia
                jak on sam widzi najnowsza historie stosunkow polsko - postsowieckich?
                • Gość: Johnny Bravo Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? IP: *.cnb.com.pl 07.07.07, 20:56
                  A ja słyszałem, że idzikczortu ukończył kurs dłubania w nosie certyfikowany
                  przez paruski universitat. Jak sam Idzikczortu (imię z ruska brzmiące prze
                  wuja nadane) mi mówił, że dłubanie w nosie zazwyczaj jest realizowane za pomocą
                  palca. Najczęściej stosowany jest palec wskazujący. Rzadziej użyty zostaje palec
                  najmniejszy. Nie zaobserwowano wykonywania tej ważnej dla Pana Idzikczortu
                  czynności kciukiem, palcem serdecznym czy też środkowym. Środkowy używany jest
                  częściej po to, aby pokazać innemu osobnikowi, że go nie darzymy wielkim
                  szacunkiem i sympatią. I to chciałbym pakazać Idzikczortu.
                • pijany_latarnik Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? 08.07.07, 22:27
                  Gość portalu: idzikczortu napisał(a):

                  > Jezeli to prawda, ze synalek rektora "podksztalcal sie " w tak antypolskiej
                  > instytucji jaka jest slynne z falszowania historii o sowieckiej rzezi
                  > katynskiej - bractwo prawoslawne (slynne z wyedukowania jednego z "koryfeuszy"
                  >
                  > historii, to opinia publiczna winna takze byc poinformowana czy przypadkiem
                  > prof. Nazarko nie jest takze po stronie zaklamanej post-sowieckiej propagandy?
                  > Ni mniej ni wiecej a oczekiwalbym oficjalnego wywiadu zamieszczonego np., w
                  > lokalnej gazecie gdzie rektor polskiej uczelni wypowie sie czy podziela
                  > interpretacje najnowszej historii reprezentowana przez owe dziwne bractwo (byc
                  > moze finansowane przez obcy i wrogi polskiej racji stanu osrodek), w ktorym
                  > uwazal za stosowne umiescic swego syna na praktyce.
                  > Podobnie i jego synowi, o ktorego geniuszu tyle panegirykow ukazalo sie na tym
                  > forum, wcale nie powinno sprawic zbyt duzego klopotu, podzielenie sie opinia
                  > jak on sam widzi najnowsza historie stosunkow polsko - postsowieckich?

                  Idzikczortu, mój polski przyjacielu wyznania prawosławnego, którego losy
                  podobnie jak mnie rzuciły za kałużę. Dlaczego mnie obrażasz i zwracasz się do
                  różnych tam palantów a nie bezpośrednio do mnie? Czy nie łatwiej byłby napisać -
                  latarniku a masz jakieś tam linki, że młody Nazarko odbywał swoją "naukową"
                  zagraniczną praktykę w bractwie prawosławnym? Wierz mi, Idzikczortu, że cenię
                  ciebie, chociaż być może w wypowiedziach moich tego nie widać.

                  Mogę wkleić setki linków o młodym prawosławnym Nazarce czy też degeneracie
                  biełarusinie bezmózgowcu typu Sosna, ale przyznam że po dłuższej lekturze muszę
                  stwierdzić, że prawdopodobnie większość białoruskiej młodzieży z bractwa jest
                  wspaniała. Szkoda tylko, że ci młodzi wspaniali ludzie są tak genetycznie
                  niezrozumiale bierni i tolerują w swoich szeregach takie śmiecie jak Syczewski,
                  Janowicz czy Sosna.

                  www.pporthodoxia.com.pl/artykul.php?id=1399
                  • Gość: idzikczortu Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 09.07.07, 18:43
                    "Pijanemu Latarnikowi" z szacunkiem, odpowiadam.
                    Przepraszam, bo rzeczywiscie winienem byl zapytac Ciebie o link, skoro
                    wspomniales o zagranicznej (naukowej?), praktyce Nazarki Juniora w Bractwie
                    Prawoslawnym.
                    Tym razem pozwolilem sobie oprzec sie wylacznie o informacje podana przez
                    innego forumowicza, wlasnie "Pijanego Latarnika". Byc moze bedzie to
                    wystarczajacym usprawiedliwieniem dla mnie gdy wspomne, ze opieram sie o
                    informacje jedynie bardzo niewielu forumowiczow, ktorzy okazali sie jak dotad,
                    byc rzetelnym zrodlem informacji.
                    ......
                    P.S.
                    Piszesz: "...przyjacielu wyznania prawoslawnego...". Tak sie sklada, iz jestem
                    wyznania Rzymsko katolickiego ale osobiscie odebralem Twoje okreslenie jako
                    wyroznienie a to z dwoch wzgledow, bo i rzeczywiscie darze Prawoslawie bardzo
                    duzym szacunkiem a takze, majac serdecznego przyjaciela tego wyznania, czesto
                    mu towarzyszylem do cerkwi. O swoim votum separatum w stosunku do wojujacego
                    odlamu cerkwi, jakby niezupelnie kefalicznemu, a za to podleglemu cerkwi
                    moskiewskiej, moze kiedys przy okazji...
              • Gość: Johnny Bravo Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? IP: *.cnb.com.pl 07.07.07, 20:48
                wąchaj dalej...
          • Gość: czytelniczka Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 09:38
            Oczywiście, że pracuję na Politechnice i dzięki temu orientuję się w tym, co
            się tam dzieje. Czy z tego powodu nie mam prawa zabierać głosu na tym formum?
            Czy można tylko opluwać obecnego rektora, czy można mieć inne zdanie? Mówię
            jasno: mi odpowiada polityka rektora Nazarko. Może dlatego, że mierzi mnie
            miernota, publikacje ograniczone do "zeszytów politechniki" i to, że studenci i
            pracownicy uczelni zagranicznych z którymi współpracuję, do tej pory nie mieli
            po co przyjeżdżać na PB. Teraz to się zmienia. Jeśli chodzi o syna Nazarki, to
            daleko tobie i innym do niego i jego kwalifikacji.Nie wiesz, to się nie
            wypowiadaj. Wystarczy spojrzeć w spis telefonów, żeby zobaczyć ilu członków
            rodzin poprzedniej ekipy pracuje na PB.
            Pracownica PB - nie z WZ
            • Gość: Olo Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? IP: *.client.duna.pl 08.07.07, 10:29
              Pracowniczka działu promocji, a może rzecznik prasowy?
              • Gość: m. Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? IP: *.bsk.vectranet.pl 09.07.07, 11:52
                Ludzie!!! O co wy się spieracie? Jakość uczelni??? europejskie standardy???
                Poziom nauczania? Wystarczy popatrzeć kto dostał się w tym roku na I rok
                studiów (chodzi mi o kierunki typowo politechniczne, w tym informatykę). Na
                większości wydziałów wystarczyło byle zdać maturę na poziomie
                podstawowym...biorą wszystkich,bo lepsi idą gdzie indziej. I co tu mówić o
                poziomie kształcenia, jak wymagania trzeba obniżać z każdym rokiem...żenada...
            • Gość: głos pomorza Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? IP: *.flashnet.pl 09.07.07, 20:04
              a ja na własne oczy widziałam studiowanie nazarkowego synka w warszawie i
              tatusiowe wspieranie, więc nie opowiadaj mi tu bajek o kwalifikacjach itp.
              droga czytelniczko
          • Gość: Student PB Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? IP: *.bsk.vectranet.pl 14.07.07, 16:20
            Ja Ci cos powiem, akurat miałem w tym roku zajecia z Paniem Łukaszem Nazarko
            (synem rektora) i chciałem powiedzeć iż były bardz pozytywnie odbierane przez
            studentów. A przedmioty króte wykladał są przez niego dobrze znane.

            Pozdrawiam tych którzy zazdroszą wszystkim.
            Wezcie sie do roboty....!!!
            • Gość: idzikczortu Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? IP: *.dyn.optonline.net 14.07.07, 16:39
              Obgryzajac paznokcie z zazdrosci, lece by zabrac sie za robote...
              • pijany_latarnik Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? 14.07.07, 17:19
                Dzięki Idzikczortu za obszerne wyjaśnienia i przepraszam za drobne
                nieporozumienie. Ja też chyba zabiorę się do roboty, bo to straszny wstyd byłby
                pracować u tatusia.
                • Gość: Johnny Bravo Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? IP: *.cnb.com.pl 16.07.07, 10:11
                  Nie wiedzialem, że aż taka wiocha masz w rodzinie. Wstydzisz sie ojca? Myslalem
                  ze rodzinny interes o najlepszy interes, ale widać, że nie bardzo a szczególnie
                  u Ciebie. A czym sie tato zajmuje, że sie tego wstydzisz? A i niech Łukasz sie
                  nie przejmuje bo widząc jakiego ma tatę, to chyba chlopak nie ma lekko w pracy.
                  Pozdro dla LN i glowa do góry!
                  • drzazgarz Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? 16.07.07, 14:29
                    Gość portalu: Johnny Bravo napisał(a):

                    > Nie wiedzialem, że aż taka wiocha masz w rodzinie. Wstydzisz sie ojca? Myslalem
                    > ze rodzinny interes o najlepszy interes, ale widać, że nie bardzo a szczególnie
                    > u Ciebie. A czym sie tato zajmuje, że sie tego wstydzisz? A i niech Łukasz sie
                    > nie przejmuje bo widząc jakiego ma tatę, to chyba chlopak nie ma lekko w pracy.
                    > Pozdro dla LN i glowa do góry!

                    Oto typowy ciemniak, przedstawiciel tzw kultury swajoków, która hamuje postęp i
                    rozwój dojrzałego społeczeństwa obywatelskiego. Dawno temu społeczenstwa zachodu
                    stworzyły kulturę w której przy wszelkich awansach liczyły się kompetencje a nie
                    jakieś koligacje rodzinne.

                    Wszelkie układy rodzinno-towarzyskie prowadzą do wypaczeń, afer i powstawania
                    struktur mafijnych. Kulturę swajoków jako niższą i mniej wydajną należy więc
                    bezwzględnie tępić. To dlatego w krajach bizantyjskich bezkarnie rządzą różne
                    mafie a poziom rozwoju i zamożności społeczeństwa tak odbiega od zachodnich
                    państw. Zanika wolność słowa, bo przywódcy mają skłonności do niszczenia
                    demokracji i rządów autorytarnych (Łukaszenko, Putin, itd).

                    Litość wzbudza we mnie ktoś, kto nie odróżnia dwóch tak różnych zdarzeń:

                    1. W prywatnej fabryce ojciec zatrudni syna by został jego następcą. Nie
                    zatrudnia go na stołku prezesa, ale syn przechodzi wszystkie szczeble zaczynając
                    od pracy przy taśmie produkcyjnej.

                    2. Demoralizująca sytuacja, gdy na państwowej uczelni tatuś zatrudnia synka,
                    rodzinkę i różnych tam swajoków, bo rektor zapomniał, że to nie jego prywatny
                    folwark.
                    • Gość: Johnny Bravo Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? IP: *.cnb.com.pl 16.07.07, 22:54
                      Ciemniak? Ty Palnacie! Żeś sie z złówiem na mózgi pozamieniał? Nie bedzie mmnie
                      tu jakis bolec obrażał. Mamusia trzymała w piwnicy do 18 roku życia?
                      • Gość: idzikczortu Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? IP: *.sub-66-174-92.myvzw.com 16.07.07, 23:25
                        Nu, jezeli jeszcze jezyk angielski, slynnego juz rzecznika prasowego rektora
                        Politechniki - "Johny Bravo"(czytaj: Jasko spod...), jest na poziomie jego
                        jezyka polskiego, to tylko pogratulowac...
                        • drzazgarz Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? 18.07.07, 19:23
                          Gość portalu: idzikczortu napisał(a):

                          > Nu, jezeli jeszcze jezyk angielski, slynnego juz rzecznika prasowego rektora
                          > Politechniki - "Johny Bravo"(czytaj: Jasko spod...), jest na poziomie jego
                          > jezyka polskiego, to tylko pogratulowac...

                          Przyłączę się do gratulacji i jeszcze pogratuluję mu intelektu i polotu.
                          • pijany_latarnik Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? 19.07.07, 00:30
                            Widziałem takich różnych Jaśków Bravo na różnych Greenpointach i Jackowach.
                            Tragedia. On jest chyba bardziej amerykansky niż ja i Idzikczortu razem wzięci!
                            • llatarnik Re: odwrócić uwagę od obecnych wydarzeń? 20.07.07, 22:00
                              jak nikt nie chce to ja - up!
                              • gerwazjusz Czy jesienią będzie łapanka na maturzystów? 24.07.07, 18:56
                                Ile punktów trzeba mieć, by dostać się na najmniej oblegany wydział?

                                tak tylko grzecznie pytam
    • Gość: OB Re: Czy syn byłego rektora omijał egzaminy? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.03.08, 18:03
      Sami zobaczcie co czcigodny Nazarko robil jak niszczyl mlodych
      ludzi !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka