Dodaj do ulubionych

Gdzie jest Wasz Bóg?

22.07.07, 11:30
I to nie ważne, czy katolicki, prawosławny, czy inny muzułmański!

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4331232.html
Ludzie jechali na pielgrzymkę, a tu bach, 14 duszyczek zabrał!
Kłóćcie się dalej za Boga, wiarę, wyzywajcie od katoli, kacapów itd., ciemny
podlaski ludzie!

Bóg, hahaha, śmiechu warte!

Można tylko [*] postawić, cóż, znów podpadnę, ale gdyby nie ślepa wiara w
nicość, to by oni żyli!

Ale według religii już są na lepszym świecie, więc nie płaczmy, a radujmy się,
oni już mają nasze smutki doczesne za sobą, są szczęśliwi, bo zasiedli po
prawicy najwyższego!
Obserwuj wątek
    • Gość: jk Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 12:59


      Każde bałwochwalstwo Bóg karze śmiecią.
      • Gość: protestant oczywiste IP: *.osiedle.net.pl 22.07.07, 22:32
        Prz. 19:3, Jer. 10:8-10, Izaj. 8:13, 1 Tym. 2:5

        itd. itp....


        • edico Re: oczywiste 23.07.07, 11:47
          A kto z nich zadaje sobie trud zawracania sobie głowy czytaniem tego typu
          publikacji?
          Przecież wystarczy wiara w wiarę i karawana jedzie dalej.
    • nekroskop88 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 13:05
      Już 21 ofiar.
    • Gość: białostoczanin Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.dsl.bell.ca 22.07.07, 14:21
      Kiedyś się bardzo zdziwisz...
      • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 14:41
        Tak?
        Jak on taki litościwy, wszechwładny itp., to czemu nie ustrzegł tych ludzi od
        śmierci?
        Dlaczego umierają małe dzieci, chorują na nieuleczalne choroby, a w tym samym
        czasie kanalie chodzą po świecie i mordują, dożywają długiej starości?

        Bóg, wiara, to brednie i tyle!
        I pomyśleć, że przez te zabobony toczyły się i toczą wojny!
        W imię czego?
        Wymyślonego bożka?
        Musiano wymyślić boga, bo człowiek musiał mieć nad sobą kogoś jeszcze, nie
        rozumiał powstania świata, otaczających go zjawisk, typu ogień, piorun, wiatr,
        trzęsienie ziemi, a nawet deszcz!
        To wymyślił boga (bogów), który jest odpowiedzialny za to wszystko!
        Czy brednie o pierwszych ludziach, Adamie i Ewie, ktoś w to wierzy, oprócz dwóch
        Giertychów?
        Nauka mówi zupełnie coś innego!
        • alex.4 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 18:03
          R. Dawkins, Bóg urojony, Warszawa 2007.
          • Gość: trenor Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.207.102-84.rev.gaoland.net 22.07.07, 18:09
            Czy to nie bezczelne zeby Boga mieszac w tragedie? Zawsze winny Bog a jak jest
            nam dobrze to o Bogu zapominamy, bo jest nam tak wygodniej ! Oj ludu obludny!
            • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 18:16
              Gość portalu: trenor napisał(a):

              > Czy to nie bezczelne zeby Boga mieszac w tragedie? Zawsze winny Bog a jak jest
              > nam dobrze to o Bogu zapominamy, bo jest nam tak wygodniej ! Oj ludu obludny!

              Boga, czyli nicość, czyli to mało bezczelne, a jedynie głupie!
              • Gość: trenor Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.207.102-84.rev.gaoland.net 22.07.07, 18:18
                Byli tacy jak Ty a mimo to nawrocili sie...
                • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 22.07.07, 18:42
                  Koczisss nie rokuje nadziei.
                  • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 19:12
                    Masz rację, nie wierzę w bożki i wierzył nie będę!

                    A może by tak w Światowida powierzyć?
                    • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 22.07.07, 19:16
                      To by kolidowało z wiarą w nicość.
                      • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 19:19
                        Tak, zgadza się, dlatego najlepiej odrzucić wiarę w coś czego pewnie nie ma i
                        przestać za każdym razie dziękować bogu!
                        Oglądam Fakty i tam wciąż dziękują Bogu, siedzą w kościołach i płaczą!
                        To czemu ten Bóg taki okrutny jest i pokarał pielgrzymów, którzy dwa tygodnie po
                        sanktuariach w Hiszpanii i Francji jeździli?
                        • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 22.07.07, 19:22
                          Ale w nicość wierzysz?
                          • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 19:23
                            Może źle się wyraziłem, napisałem w innym poście w co wierzę!
                            • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 22.07.07, 19:30
                              Kiedyś ateistom było łatwiej. Twierdzili, że świat jest wieczny (rzekomo
                              naukowy światopogląd). Dzisiaj trochę się to skomplikowało.
                              • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 19:32
                                Ja się nie nazywam ateistą, nie jest mi to do niczego potrzebne, po co się
                                szufladkować?
                                • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 22.07.07, 19:35
                                  Inaczej to widzę. Jeżeli wierzysz w nieistnienie Boga, to wyczerpujesz
                                  definicję.
                                  • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 19:39
                                    Okej, ale nie muszę mówić na siebie ateista!
                                    • edico Re: W Rzymie :)) 29.07.07, 04:34
                                      Peter de Rosa: Namiestnicy Chrystusa. Ciemna strona papiestwa,
                                      Tłumacz: Fryderyk Kraus, Jacek Borowiecki, Jan Głogoczowski
                                      Wydawca: Publishers,
                                      ISBN: 83-86032-00-6
            • alex.4 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 18:17
              R. Dawkins, Bóg urojony, ss.461-503
            • edico Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 18:17
              Skoro jest wszechwładny i wszystko wie, to dla czego pozwala na takie rzeczy?
              Przecież to sadyzm a nie żadne umiłowanie człowieka.
              • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 19:13
                Prota odpowiedź, bo nie istnieje:)
                • Gość: Nana Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: 212.33.86.* 25.07.07, 08:26
                  skoro nie ma Boga, to dlaczego według Ciebie zginęli? Przez głupotę, tumaństwo
                  i brak respektu a to już od Boga nie zależy,Ci , którzy wierzą w Boga wiedzą że
                  człowiek ma wolną wolę, a poza tym skąd wiesz że śmierć to kara?
                  • Gość: LasVegasMan Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 25.07.07, 19:21
                    Gość portalu: Nana napisał(a):

                    > skoro nie ma Boga, to dlaczego według Ciebie zginęli? Przez głupotę, tumaństwo
                    > i brak respektu a to już od Boga nie zależy,Ci , którzy wierzą w Boga wiedzą że
                    >
                    > człowiek ma wolną wolę, a poza tym skąd wiesz że śmierć to kara?

                    Powinnas zadac odwrotnie pytanie. Skoro Bog jest, to dlaczego zgineli? Czyzby
                    Bog byl zadny krwi? Jesli tak, to on jest okrutny.
              • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 21:44
                Bo człowiek ma wolną wolę.

                Bo Ty jako człowiek nie jesteś w stanie zrozumieć.

                Bo może Bóg nie odróżnia pojęć "dobro" i "zło"
                • edico Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 24.07.07, 15:02
                  Jaka to wolna wola, skoro ograniczają ją zakazy? :))
                  • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 24.07.07, 23:04
                    Polecam Kołakowskiego "Mini wykłady o maksi sprawach" jest tam poruszona kwestia
                    zakazów i nakazów.

                    Noe zapominaj, że wielu ludzi świadomie chce zakazów, po to one są żeby m.in.
                    chronić Ciebie. Bez nie zabijaj (bez znaczenia, czy w dekalogu czy w kodeksie
                    prawa), dawno dostałbyś kosą w brzuch.
                    • edico Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 25.07.07, 16:02
                      I po to, by ludzi o tym przekonać potrzebna była św. inkwizycja? Czy katolicki
                      ks. O. Athanase Seromba paląc 2000 Tutsi w swoim Kościele tylko przypominał o
                      konieczności istnienia nakazów i zakazów, bo w przeciwnym razie nigdzie nawet
                      odrobina humanizmu nie miała by szans zaistnieć?
          • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 21:42
            alex.4 napisał:

            > R. Dawkins, Bóg urojony, Warszawa 2007.

            I co ten Twój Dawkins wie wszystko, może to on jest Bogiem??
        • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 22.07.07, 18:16
          Chcesz przez to powiedzieć, że rozumiesz powstanie świata?
          • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 18:19
            Nikt tego nie rozumie, ale bujdą jest cała Biblia i te tworzenie świata przez
            tydzień, bujdą jest też Adam i Ewa, Arka Noego i potop i wiele innych rzeczy!

            To jest w Chrześcijaństwie, a jak to jest w Buddyźmie, czy innym Hinduiźmie?
            Ich świat został inaczej stworzony?
            • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 22.07.07, 18:40
              Kościół tak nie naucza. Traktuje to bardzo symbolicznie.
              • alex.4 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 10:42
                R. dawkins, Bóg urojony, ss. 321-376
              • zewsi Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 10:50
                Gość portalu: azp11 napisał(a):

                > Kościół tak nie naucza. Traktuje to bardzo symbolicznie.

                Kiedyś było inaczej.
                Kościół (tak jak Bóg) zmiennym jest.
                • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 23.07.07, 12:08
                  Zmieniają się interpretacje w miarę rozwoju nauki. Możesz oczywiście je
                  wszystkie odrzucić, jednak trzeba przyjąć wiarę w coś: albo w samorództwo
                  wszechświata albo w jego stworzenie. Zawsze to jednak będzie wiara, a w miarę
                  postepu nauki będzie korygowana.
                  Można też nie zawracać sobie tym głowy i powiedzieć "mnie to nie interesuje".
                  • zewsi Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 12:19
                    Szkoda tylko że ci, którzy głosili poglądy niebędące w smak Kościołowi, tak
                    często smutno kończyli.
                    Doceniam to, że obecnie Kościół Katolicki nie zamyka się na naukę i nie potępia
                    w czambuł wszystkich osiągnięć nauki, podważających dosłowną interpretację
                    Biblii.
                    Znam osobiście ludzi głębokowierzących (niekatolików), którzy nie uznają teorii
                    Darwina, istnienia dinozaurów, Wielkiego Wybuchu, genetyki itp.
                    • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 23.07.07, 12:39
                      ...którzy nie uznają teorii
                      ... Wielkiego Wybuchu, ... itp.
                      ________________
                      W oparciu uznane dziś prawa fizyki teorii BB też się nie da wyjaśnić. Dlatego
                      zakłada się, że na pewnym jego etapie prawa te nie działały. Nie dziw się więc,
                      że nawet ludzie kierujący się zdrowym rozsądkiem i szanujący naukę mogą mieć
                      inne zdanie na ten temat.
                      • zewsi Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 14:32
                        Czytam obecnie "Jeszcze krótszą historię czasu" Hawkinga. To taka książka o
                        fizyce i okolicach dla opornych.
                        Teoria Wielkiego Wybuchu jest teorią powszechnie akceptowaną przez naukowców.
                        Co prawda nie jest jeszcze dokładnie zrekonstruowany przebieg tego wydarzenia,
                        ale że to ono zapoczątkowało istnienie wszechświata jaki znamy, to jest raczej
                        pewnik.
                        A co do przekonań moich znajomych; użyłem skrótu myślowego. :-)
                        Pod pojęciem "nie wierzą w Wielki Wybuch" ukrywało się ich przekonanie, że
                        Ziemia powstała w wyniku aktu kreacji dokonanego przez istotę boską.
                        • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 23.07.07, 14:48
                          ...to jest raczej
                          pewnik.
                          _________________
                          Raczej jest.
                      • edico Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 14:50
                        Na pewnym etapie wiedzy też nie dawało się udowodnić, że to nie słońce krąży
                        wokół ziemi czy że ziemia nie jest płaska. Czy gdyby nie udało się przemycić
                        dzieł Kopernika i Galileusza poza obszary wpływu zastępców Boga na tej ziemi, to
                        te dzieła oglądały by światło dzienne?

                        Skoro Bóg jest nieskończony, nieograniczony, nie do POJĘCIA nie do OGARNIĘCIA
                        ludzkim rozumem - jak naucza każdy wielebny ksiądz ubierając się w piórka jego
                        zastępcy, to z tego WYNIKA, że pierwszą osobą, która powinna milczeć i nie
                        wypowiadać sie o Bogu JEST sam ksiądz nie wyłączając papieża.
                        • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 23.07.07, 15:10
                          Na pewnym etapie wiedzy też nie dawało się udowodnić, że to nie słońce krąży
                          wokół ziemi czy że ziemia nie jest płaska. Czy gdyby nie udało się przemycić
                          dzieł Kopernika i Galileusza poza obszary wpływu zastępców Boga na tej ziemi, to
                          te dzieła oglądały by światło dzienne?
                          _____________
                          Ale czego to ma dowodzić? I czy w ogóle to miało być do mnie?
                          • edico Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 15:28
                            A jak myślisz, kto się w tym poście nasłsdzał:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=66296702&a=66344085
                            • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 23.07.07, 17:08
                              Jak piszesz szyfrem, to podaj klucz.
              • edico Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 11:53
                Gość portalu: azp11 napisał(a):

                > Kościół tak nie naucza. Traktuje to bardzo symbolicznie.

                Traktuje czy praktykuje?
                Jak bowiem rozumieć spożywanie krwi i ciała przy ołtarzu, jak nie nawiązanie do
                pogańskiego kanibalizmu?
                • drzazgarz Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 19:01
                  edico napisał:


                  > Traktuje czy praktykuje?
                  > Jak bowiem rozumieć spożywanie krwi i ciała przy ołtarzu, jak nie nawiązanie do
                  > pogańskiego kanibalizmu?

                  Wiem, że ty tego nie widzisz tego, że zachowujesz się jak ostatni cham. Nie
                  widzisz, bo w takiej rodzinie i środowisku wychowałeś się. Gdybyś wychował się w
                  normalnej, katolickiej rodzinie, to byś widział różnicę między twoim agresywnym
                  przepojonym nienawiścią bizantyjsko-komunistycznym ateizmem przywleczonym do
                  Polski przez stalinowskich bolszewików a cywilizowanym ateizmem
                  zachodnioeuropejskim, gdzie ateiści nikogo na siłę na ateizm nie nawracają i
                  potrafią uszanować cudze wyznania.
                  • edico Re: Pomyliłeś trasy pielgrzymek :)) 23.07.07, 19:44

    • nickus01 Człowiek poszukuje boga 22.07.07, 18:14
      CZŁOWIEK POSZUKUJE BOGA

      OD tysięcy lat człowiek podąża wieloma różnymi drogami w poszukiwaniu Boga.
      Dlatego na świecie pojawiło się mnóstwo najrozmaitszych religii — od
      niezliczonych form hinduizmu po monoteistyczny judaizm, islam i chrześcijaństwo
      oraz filozofie wschodnie: sintoizm, taoizm, buddyzm i konfucjonizm. Gdzie
      indziej zwrócono się ku animizmowi, magii, spirytyzmowi i szamanizmowi.

      Czy te poszukiwania Boga zostały uwieńczone sukcesem? Na kartach niniejszej
      książki zapraszamy każdego, by — bez względu na swe przekonania religijne —
      wziął udział w fascynujących poszukiwaniach prawdziwego Boga.

      (Wydawcy)
      www.rumburak.friko.pl/BIBLIA/religia/poszukiwanie_boga/index.php
      • drzazgarz Re: Człowiek poszukuje boga 22.07.07, 19:29
        Czy to nie zadziwiające, że edico-lux z uporem maniaka i pod różnymi nickami
        lansuje stronę "rumburak"? Zajrzyjcie tam. Wyczytacie tam niewybredne kłamliwe i
        obraźliwe bzdury o kościele, o muzułmanach i same komplementy o Izraelu
        judaizmie i żydkach.

        Kilka przykładów:

        „Nie chcę, żeby ludzie myśleli, że ja mam coś wspólnego z Żydami. To teraz
        wstyd” — oświadczyła 87-letnia Maria Kołoszko jednej z podlaskich gazet…

        Ludność arabska w Izraelu zawsze była lojalna wobec państwa i w sondażach woli
        mieszkać w Izraelu, jak pod władza Autonomii…

        Czy wolno skrytobójczo zabijać terrorystów?

        www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/izrael/ludzie/index.php

        Już widzę jak czerwone hieny przypinaję mi łatkę antysemity ale zapytam się -
        dlaczego żydkom wolno opluwać Polskę, katolików a Polaków kopać w dupę? Bo
        polskie lewactwo im dupy nadstawia.
        • nickus01 Re: Człowiek poszukuje boga 22.07.07, 21:16
          ty naprawdę uważasz, że edico i luxik to jedna osoba?
          czy ty jesteś normalny?
          • edico Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibanizm 23.07.07, 10:57
            A czy można oczekiwać normalności od kogoś drzazgą w mózgu?

            Przecież jego posty nie mają to żadnego związku z realnością odnosząc się
            jedynie do obszaru własnych urojeń. Taka po prostu postać, której świat zamyka
            się w wierze we własną urojoną wiarę i chyba tego już nic nie jest w stanie
            zmienić :o)

            Właśnie tego zjawiska - trwającego zresztą od wielu setleci - jakoś nie potrafią
            zrozumieć ani nawiedzeni religijni uzdrowiciele tego świata na jedynie słuszną
            modłę, ani ich pacjenci.
            • Gość: azp11 Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibaniz IP: *.elpos.net 23.07.07, 12:21
              Dobrze że przywołałeś to słowo: talibanizm. Oddaje ono świetnie twój stosunek
              do ludzi o innych poglądach.
              • edico Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibaniz 23.07.07, 12:50
                Wybacz, ale nie ja tu jestem głosicielem "katolickiej miłości bliźniego" mającej
                więcej wspólnego z talibanizmem, niż cywilizacją i rozsądkiem. Czy nie
                zauważyłeś, jak twój głos współbrzmi z dźwiękami wydawanymi przez drzazgarza?
                • Gość: azp11 Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibaniz IP: *.elpos.net 23.07.07, 13:01
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  Wybacz, ale nie ja tu jestem głosicielem "katolickiej miłości bliźniego"...
                  ______________
                  Tego ci nie zarzucam. Chyba oczywiste jest, że jesteś
                  głosicielem "antykatolickiej miłości bliźniego". "Czy nie zauważyłeś, jak twój
                  głos współbrzmi z dźwiękami wydawanymi przez" talibów?
                  • edico Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibaniz 23.07.07, 13:22
                    Religia chrześcijańska a w szczególności jej katolicyzm uczy nietolerancji dla
                    niewierzących, wierzących w innego Boga niż Chrześcijanie, a nawet w wierzących
                    w tego samego Boga, ale poprzez różne kościoły czy sekty. Dobry przykład to
                    "miłość" miedzy katolikami i protestantami w Płn. Irlandi... :(

                    A co powiesz o laickiej etyce prof. Kotarbińskiego?
                    Czego złego ona może nauczać?
                    Przemawia przez ciebie buta oraz nietolerancja i nienawiść dla nie wyznających
                    twej religii... :(
                    • Gość: azp11 Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibaniz IP: *.elpos.net 23.07.07, 13:25
                      Czekam na wskazanie chociaż jednego mego wpisu, z którego to wynika.
                    • edico Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibaniz 23.07.07, 13:52
                      Masz problem z rozumieniem własnych postów czy celowo udajesz naiwnego?
                      Czego dowodzisz stając murem w obronie drzazgarza czy gerwazjusza?
                      Rozumiem, że może być ci czasem szkoda ich z tego czy innego względu, jako
                      ludzi. Ale by wspierać tego typu formę "bytu"?
                      • Gość: azp11 Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibaniz IP: *.elpos.net 23.07.07, 13:57
                        Coś ci się pomyliło. Ja nie nawiązuję do postów Drzazgarza ale do twoich.
                        • edico Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibaniz 23.07.07, 14:27
                          Jak widzę, przypadłość odczuwania wizji na jawie zaczyna nabierać tempa
                          apokaliptycznego. Twoje dywagacje brzmią tak samo konsekwentnie, jak te z dekalogu
                          "Nie będziesz miał Bogów cudzych przede Mną" - tak jakby istnieli inni bogowie.
                          Jaki to przykład miłości swych dzieci dał Bóg topiąc ich wszystkich?
                          Czy to od Noego mamy powiedzenie "pijanego Pan Bóg strzeże"?
                          • Gość: azp11 Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibaniz IP: *.elpos.net 23.07.07, 14:31
                            Nie widzę tu nawiązania do moich postów.
                            • edico Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibaniz 23.07.07, 14:52
                              Jak wielu innych rzeczy, czemu coraz mniej się dziwię.
                              • Gość: azp11 Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibaniz IP: *.elpos.net 23.07.07, 15:12
                                A może po prostu nie trzymasz się istoty problemu i zbyt odbiegasz od tematu?
                                • edico Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibaniz 23.07.07, 15:24
                                  Dalibóg, coraz mniejsze mam pojęcie, co dla ciebie może oznaczać istota sprawy.
                                  Czasami wydajesz się wiedzieć i rozumieć co piszesz po to, by za chwilę sięgać
                                  do poziomu dzrazgarza. Zdecyduj sie na coś.
                                  • Gość: azp11 Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibaniz IP: *.elpos.net 23.07.07, 17:10
                                    Znowu podjudzasz?
                                    • edico Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibaniz 23.07.07, 18:32
                                      Stwierdzam fakt.
            • drzazgarz Re: Wiara we własną urojoną wiarę i jej talibaniz 23.07.07, 19:03
              edico napisał:

              > A czy można oczekiwać normalności od kogoś drzazgą w mózgu?
              >
              > Przecież jego posty nie mają to żadnego związku z realnością odnosząc się
              > jedynie do obszaru własnych urojeń. Taka po prostu postać, której świat zamyka
              > się w wierze we własną urojoną wiarę i chyba tego już nic nie jest w stanie
              > zmienić :o)
              >
              > Właśnie tego zjawiska - trwającego zresztą od wielu setleci - jakoś nie potrafi
              > ą
              > zrozumieć ani nawiedzeni religijni uzdrowiciele tego świata na jedynie słuszną
              > modłę, ani ich pacjenci.

              Wiem, że ty tego nie widzisz tego, że zachowujesz się jak ostatni cham. Nie
              widzisz, bo w takiej rodzinie i środowisku wychowałeś się. Gdybyś wychował się w
              normalnej, katolickiej rodzinie, to byś widział różnicę między twoim agresywnym
              przepojonym nienawiścią bizantyjsko-komunistycznym ateizmem przywleczonym do
              Polski przez stalinowskich bolszewików a cywilizowanym ateizmem
              zachodnioeuropejskim, gdzie ateiści nikogo na siłę na ateizm nie nawracają i
              potrafią uszanować cudze wyznania.
              • edico Re: Wyznawca Rydzyka ma głos 23.07.07, 19:40
                pl.youtube.com/watch?v=vhH1qdZmtmk&mode=related&search=
      • Gość: LasVegasMan Re: Człowiek poszukuje boga IP: *.dhcp.embarqhsd.net 23.07.07, 05:25
        nickus01 napisał:

        > CZŁOWIEK POSZUKUJE BOGA
        >
        > OD tysięcy lat człowiek podąża wieloma różnymi drogami w poszukiwaniu Boga.
        > Dlatego na świecie pojawiło się mnóstwo najrozmaitszych religii — od
        > niezliczonych form hinduizmu po monoteistyczny judaizm, islam i chrześcijaństwo
        >
        > oraz filozofie wschodnie: sintoizm, taoizm, buddyzm i konfucjonizm. Gdzie
        > indziej zwrócono się ku animizmowi, magii, spirytyzmowi i szamanizmowi.

        Proponuje wprowadzic na miedzynarodowa liste goncza: "CZŁOWIEK POSZUKUJE BOGA".
        • Gość: przekurat Re: Człowiek poszukuje boga IP: 83.2.101.* 23.07.07, 16:53
          > Proponuje wprowadzic na miedzynarodowa liste goncza: "CZŁOWIEK POSZUKUJE
          BOGA".

          ten bóg je chowa
          )))))
    • Gość: trenor Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.207.102-84.rev.gaoland.net 22.07.07, 18:28
      Bardzo odwazne stwierdzenie. Podziwiam... Czy Ty tak naprawde jestes przekonany
      ze powinnismy wierzyc w nicosc? Jakie masz na to dowody?
      • Gość: idzikczortu Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.dyn.optonline.net 22.07.07, 18:52
        Pisze to do tych burakow ktorzy mysla, ze kazda tragedia daje im licencje na
        wykrzykiwnie w nieboglosy kazdej glupiej konkluzji nie douczonego, "domoroslego
        filozofa". Masz problemy emocjonalne? To dobrze, ze przynajmniej masz ludzkie
        odruchy w obliczu tragedii innych. Ale na milosc boska zamilcz z wykrzykiwaniem
        swoich "przemyslen" bo jezelis duren, to pozostajesz takim samym durniem i w
        obliczu tragedii innych.
        CND (co nalezalo dowiesc).
        • Gość: trenor Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.207.102-84.rev.gaoland.net 22.07.07, 18:58
          Czy to juz norma ze na tym forum tylko umiecie rzucac wyzwiskami jesli cos nie
          pasuje?
          • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 22.07.07, 19:00
            Idzik, jak myślę, do ciebie tego nie pisał.
            • Gość: trenor Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.207.102-84.rev.gaoland.net 22.07.07, 19:01
              nie istotne
        • Gość: wkoronkiewicz Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.07.07, 19:03
          nie bardzo rozumiem pytania: gdzie jest Wasz Bóg?
          czy chodzi o to, że zginęli ludzie uczestniczący w pielgrzymce? czy to budzi
          wątpliwosci?
          a gdyby, owym samochodem jechali sataniści, czy ich śmierć byłaby jakoś
          umotywowana? byłaby dowodem na istnienie Biga? albo gdyby zginęłi ateiści, albo
          komuniści, ekolodzy, żydzi, hinduiści, mahometanie, hare krysznowcy, heavy
          metalowcy? czy ich śmierć byłaby dowodem, że Bóg istnieje? pokarał
          niewiernych - więc jest naprawdę!
          a ja dopiero wtedy zadałbym sobie pytanie: gdzie jest Wasz Bóg?
          • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 19:17
            Wasz Bóg, czyli stworzyciel świata, Bóg wszystkich ludzi, nie ważne jak kto go zwie!
            • drzazgarz Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 19:51
              koczisss napisał:

              > Wasz Bóg, czyli stworzyciel świata, Bóg wszystkich ludzi, nie ważne jak kto go
              > zwie!
              >
              Zastanów się kocziss co napisałeś. Jeżeli to jest Nasz Bóg i jest on Bogiem
              wszystkich ludzi, to z twoich słów bezprzecznie wynika, że ty nie jesteś
              człowiekiem!
              • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 22:38
                Wasz Bóg, nie mój, bo Wy w niego wierzycie, a ja nie!
                • drzazgarz Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 23:34
                  koczisss napisał:

                  > Wasz Bóg, nie mój, bo Wy w niego wierzycie, a ja nie!

                  Ale Nasz Bóg jest bogiem wszystkich ludzi, to jest również twoim niezależnie od
                  tego czy wierzysz czy nie, no chyba że nie jesteś człowiekiem. Prawidłowo
                  powinieneś stwierdzić, że "nie wierzę w waszego Boga" lub "nie wierzę w NASZEGO
                  Boga wszystkich ludzi".
                  • alex.4 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 10:35
                    drzazgarz twoje posty są po prostu urocze. uroczo głupie. jesli ktoś jest niewierzący to Jahwe nie jest jego Bogiem bo w niego nie wierzy. tak trudno ci to zrozumieć????? Absurd
                    • gerwazjusz nie trolluj, suski! 23.07.07, 15:10
                      alex.4 napisał:

                      > drzazgarz twoje posty są po prostu urocze. uroczo głupie. jesli ktoś jest niewi
                      > erzący to Jahwe nie jest jego Bogiem bo w niego nie wierzy. tak trudno ci to zr
                      > ozumieć????? Absurd

                      Jeżeli nie masz trollu niczego do powiedzenia, to nie psuj dyskusji i daruj
                      sobie te chamskie, żałosne wypociny!
                      • edico Re: Katolicki głos nienawiści 26.07.07, 13:27
                        W każdym katolickim domu? :))
          • cynik.a Pan byl, jest i bedzie ... 22.07.07, 20:01
            ... a Twoje "akcje" Koczisss - spadly do zera.
            Raz jeden muuundry w Göteborgu powiada do mnie: a gdzie byl Pan Bog jak
            hitlerowcy palili Zydow w Oswiecimiu? Kopara mi opadla. Przeciez to "czlowiek"
            palil czlowieka! Innymi slowy: jak powstanie korek w Paryzu, to Pan Bog
            powinien wyjsc na skrzyzowanie i pokierowac ruchem, rozladowac?
            Pomysl Koczisss ze Pan Bog stworzyl nas na obraz i podobienstwo swoje i dal nam
            wielki dar: rozum i wolna wole ( z ktorych nie potrafimy korzystac, w co On nie
            ingeruje - bo dal ... )! A moze Sam mial usiasc za kierownica?
            To czlowiek zabil siebie i ludzi. To czlowiek zbudowal autobus a ludzi wola
            bylo nim jechac. Co Ty tu mieszasz Boga, Ktury dal ... !
            ...............................................
            Mam BCDE kat.pr.jazdy + ADR certyfikat.
            Na takich spadkach nie prowadzi sie pojazdu na "luzie" lecz na biegu - jak pod
            gore (redukcja). Przy 100km/h na spadku hamulce moga nawalic juz po 30-40m.
            naglego hamowania. Slad na foto pokazuje ze jeden beben nawalil.
            Ta jazda byla obliczona na oszczednosc paliwa. Z gorki za darmo. Sam tak jezdze
            na autostradzie z Halland do Göteborga. Na luzie 5km. z gory 160/h, dalej 3km.
            do utraty szybkosci. AAAle ... w linii prostej. Dreszczyk jak tza.
            • cynik.a Re: Pan byl, jest i bedzie ... 22.07.07, 20:10
              cynik.a napisał:

              > Ktury dal ... !
              ................................
              ... dobradobra doktorki - nie kraczcie. W ferworze "walki" strzelilem byka.
              Ktory pisze sie przez o z kreska (kreskowane) uff!

      • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 19:15
        Czy Ty tak naprawde jestes przekonany
        >
        > ze powinnismy wierzyc w nicosc? Jakie masz na to dowody?


        Ja co najwyżej wierzę w siły natury, których jeszcze nie okiełznaliśmy i są groźne.
        Wierzę w naukę, rozum, a nie w świątki!


        Nie, nie wierzyć w nicość, tylo odrzucić zakłamanie i ślepą wiarę w coś, czego
        pewnie nie ma!
        • Gość: trenor Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.207.102-84.rev.gaoland.net 22.07.07, 19:28
          Nie, nie wierzyć w nicość, tylo odrzucić zakłamanie i ślepą wiarę w coś, czego
          > PEWNIE NIE MA!

          Czyli do konca nie jestes przekonany ze Boga nie ma....
          • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 19:30
            Tak jak nie wiem do końca w którym roku ostatni dinozaur padł!
            • Gość: fatso Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.asfd.broadband.ntl.com 22.07.07, 19:42
              Kocziss, odpowiem ci slowami mojego finskiego kuzyna:
              Moj Bog jest wszedzie. Kuzyn lubi sobie pojechac na sam koniec
              swiata, do Kuhmo albo i do Laponii nawet i tam lowi ryby.
              Poza najblizsza rodzina nie chce na horyzoncie widziec nikogo
              innego. Jego kosciol to jezioro, lodka i ryby.
              Zauwaz tez, ze ostatni Wieszcz Polski- Jacek Kaczmarski- tez sie
              w swej tworczosci z Bogiem wadzil, wysmiewal i drwil z niesprawiedliwosci.
              A jednak przed smiercia wzial Ostatni Sakrament, pojednal sie. I ja nie mysle,
              ze to byla udawana konwersja.
              • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 19:47
                Zrobił wedle powiedzenia, "Jak trwoga to do Boga" i tyle:)
            • Gość: białostoczanin Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.dsl.bell.ca 22.07.07, 19:48
              Witam, ja nie mam zamiaru przekonywać Ciebie że Bóg istnieje, jeżeli patrzysz i
              nie widzisz to twoja sprawa, ale wydaje mi się że Ty próbujesz wszystkich
              przekonać ze On nie istnieje, zatem proszę mi to udowodnić albo milczeć.
              Pozdrawiam.
              • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 19:50
                Ja nie potrafię udowodnić, że nie istnieje, ale Ty również nie udowodnisz, że on
                jest!
                • Gość: białostoczanin Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.dsl.bell.ca 22.07.07, 20:10
                  Ale w odróżnieniu od Ciebie nie staram się natrętnie urobić innych forumowiczów.
                  Nie widzisz twoja rzecz, niech każdy zostanie ze swoim. Ja swoje wiem, a dowodów
                  na istnienie Boga nie brakuje, jeśli tylko zechcesz otworzyć oczy. Pozdrawiam.
                  • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 22:40
                    Choć jeden dowód proszę:)
                    • drzazgarz Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 00:03
                      koczisss napisał:

                      > Choć jeden dowód proszę:)

                      Gdyby taki dowód istniał, to czy Bóg nadal Bogiem? Byłby carem nie Bogiem a my
                      Jego bezwolnymi niewolnikami a nie dobrowolnie wielbiącymi Go istotami o wolnej
                      woli. Rajskie drzewo poznania dobra i zła. To my będąc tak blisko Jego
                      wybraliśmy wolność, z daleka od Niego samodzielne poznawanie dobra i zła na
                      własnej skórze! Stąd wojny, morderstwa i różne takie wypadki.

                      Czy ZARYZYKUJESZ i pozwolisz swemu dziecku pójść na basen lub na dyskotekę,
                      słuchać muzyki jaką lubi i mieć własne poglądy niekoniecznie identyczne z twoimi
                      czy też całkowicie je zdominujesz, zniewolisz, zrobisz pranie mózgu i nigdzie
                      samego nie wypuścisz, by nie stracić nad nim kontroli?
                      • alex.4 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 10:36
                        drzazgarz kolejny uroczy post. Chyba nie rozumiesz różnicy pomiędzy dowodem a wyznaniem wiary. Czytać twoje posty to czysta radość. Są kompletnie nieskalane rozsądkiem i mysleniem
                        • gerwazjusz nie trolluj, suski! 23.07.07, 15:09
                          alex.4 napisał:

                          > drzazgarz kolejny uroczy post. Chyba nie rozumiesz różnicy pomiędzy dowodem a w
                          > yznaniem wiary. Czytać twoje posty to czysta radość. Są kompletnie nieskalane r
                          > ozsądkiem i mysleniem

                          Jeżeli nie masz trollu niczego do powiedzenia, to nie psuj dyskusji i daruj
                          sobie te chamskie wypociny!
    • Gość: trenor Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.207.102-84.rev.gaoland.net 22.07.07, 19:37
      Bog nam dal wolna wole...on nie sprawi ze uwierzymy w niego jesli sami nie
      pozwolimy na to...czyli sami nie zechcemy zeby BOg dzialal w naszym
      zyciu...Dlatego latwiej wypiac na na wszystko i powiedziec ze Go nie ma! Bo tak
      jest wygodniej dla nas!
    • Gość: de Mello (Antonio) Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.csk.pl 22.07.07, 19:48
      - Bóg jest pojęciem: miłością, przyjaźnią, dobrem, przywiązaniem, szacunkiem,
      mądrością... Łatwiej jest powiedzieć -Kim lub Czym Bóg nie jest. Bóg na pewno
      nie jest złem . "Bóg" -według Hamiltona (Jan Zbigniew Słojewski) - jest pustym
      miejscem w Niebie otoczonym wianuszkiem westchnień. "Bóg" dla kruchty, moherów,
      władców porąbanych IV RP siedzi na chmurce, majta nogami, grozi paluszkiem -
      włóż mundurek, bo Pan katacheta lub sam minister będzie zagniewany. Wystarczy.
      Mam Boga w sercu ale jak widzę jego urzędników w czerni i fioletach na Polskę to
      też zadaję sobie pytanie -dlaczego przysypia i ma nas z Jasnogórską gdzieś w
      swoich boskich planach tylko wówczas na podorędziu, gdy trzeba ginąć, brać w
      d..., męczyć się, przgrywać... I tak od wieków. Ale żeby pielgrzymów , i to po
      raz który, to już Go wcaler nie rozumiem. Słowem - gdzie On jest?
      • Gość: białostoczanin Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.dsl.bell.ca 22.07.07, 20:23
        Witam, chyba nigdy nie słyszałeś przykazania: Nie będziesz miał bogów cudzych
        przede mną. Czy Maria jest bogiem? Pozdrawiam.
      • drzazgarz Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 20:39
        Po wojnie lud polski jakoś wcale nie chciał masowo przechodzić na ateizm i
        zapisywać się do komunistycznych organizacji mimo znacznych korzyści
        materialnych. Do partii, milicji czy bezpieki zapisywały się więc różne
        szumowiny z marginesu, parobkowie, rzadziej chłopi małorolni.

        Większość to byli analfabeci a jak ktoś z nich umiał czytać i pisać, to zostawał
        oficerem lub sekretarzem. Wkrótce pojawili się agitatorzy. Ich zadaniem było
        wygłaszanie pogadanek dla dzieci i dla dorosłych. Dzieci chciano nawrócić na
        ateizm a dorosłych również zwerbować do komunistycznej partii i przekonać do
        kołchozów. Materiały propagandowe najczęściej tłumaczone z rosyjskiego były
        rozprowadzane przez struktury partyjne i bezpieki.

        Najbardziej znana taka pogadanka to chyba ta, jak taki bolszewicki półanalfabeta
        kazał dzieciom modlić się do Boga by zrzucić z nieba cukierki. Cukierki nie
        spadały. Wtedy kazał dzieciom poprosić jego o cukierki a następnie wyjmował je i
        rzucał dzieciom. Podobnie porażająco "silny" dowód przedstawił kocziss.

        To właśnie według bolszewickiej logiki był dowód na nieistnienie Boga. Dziś
        trochę przefarbowane i zaktualizowane wersje tych samych paszkwili próbują
        sprzedać wam jako rzekomą nowość i ostatnie osiągnięcie nauki różne alexy i
        edico luxy.

        Teraz do koczissa. Nie obchodzi mnie czy wierzysz w Boga czy nie, ale twoje
        kategoryczne stwierdzenie że Bóg nie istnieje stawia cię w rzędzie
        nienawidzących polskiści i katolicyzmu nachalnych ubeckich agitatorów. Nigdy nie
        dowiesz się, że Bóg nie istnieje. Jeżeli zaś istnieje, to i ty o tym się
        dowiesz, ale i też niekoniecznie, bo są takie odłamy religijne, które wierzą, że
        źli ludzie po śmierci umierają a dobrzy żyją wiecznie.
        • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 22:44
          > Teraz do koczissa. Nie obchodzi mnie czy wierzysz w Boga czy nie, ale twoje
          > kategoryczne stwierdzenie że Bóg nie istnieje stawia cię w rzędzie
          > nienawidzących polskiści i katolicyzmu nachalnych ubeckich agitatorów.

          Wytłumacz mi, dlaczego wtrącasz o Polskości i katolicyzmie?
          Czy ateista już nie jest Polakiem?
          Katolik=Polak i koniec basta?

          Mowa jest ogólnie o Bogu wszelkiej maści, a nie o katolikach!
          • drzazgarz Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 01:13
            koczisss napisał:


            > Wytłumacz mi, dlaczego wtrącasz o Polskości i katolicyzmie?
            > Czy ateista już nie jest Polakiem?
            > Katolik=Polak i koniec basta?
            >
            > Mowa jest ogólnie o Bogu wszelkiej maści, a nie o katolikach!

            Ponieważ doskonale wiem, że zdawałeś sobie sprawę gdzie zakładasz wątek i że nie
            ma tu szans na rzeczową dyskusję. Mogłeś np podyskutować np na KK. Czy świadomie
            urządziłeś taką prowokację dając okazję różnym edico, alexom i ich klonom do
            wklejania różnych kłamliwych paszkwili z ubeckich portali?

            Szanuję ateistów, ale nie agresywnych lewackich fanatyków-zdrajców, którzy
            1-maja niosą znienawidzoną przez Polaków okupacyjną czerwoną szmatę z sierpem i
            młotem, bo w takiej "religii" go tatuś ubek czy partyjny aparatczyk wychował.
            otrafię odróżnić ateistę od fanatyka. Czyżby ci się ateizm się znudził i chcesz
            przejść do fanatyków?

            Mam też pytanie - czy każdy ateista musi nienawidzieć polskość i katolików?
            • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 01:24
              > Mam też pytanie - czy każdy ateista musi nienawidzieć polskość i katolików?

              Ja nie nienawidzę Polskości, gdyż jestem Polakiem, a i katolików jakoś
              specjalnie nie nie cierpię, raczej im współczuję!

              I znów utożsamiasz POLAKA Z KATOLIKIEM, dlaczego?

              Dlaczego Polsce przypisuje się jako główną wiarę Katolicyzm?
              Przez wieki Rzeczpospolita była wielokulturowa i wielowyznaniowa, a nie katolicka!
              Teraz też nie godzę się z tym, ze Polska, Polak=katolik, katolicyzm!
              • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 23.07.07, 12:48
                Widzę, że to współczucie jest tak wielkie, że spędza ci sen z powiek. Wrzody
                żołądka na tle współczucia - to cię czeka jeżeli nie wyluzujesz.
                • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 27.07.07, 00:06
                  Żebyś Ty wiedział jak ja się pysznie bawię przy pisaniu i czytaniu tego wątku:)
                  Jak widzę opluwanie się, to takie chrześcijańskie, nieprawdaż?
                  Ja pytam i się śmieję, a strasznie wierzący wyzywają mnie i co poniektórzy
                  wysyłają do psychiatry!

                  Chrześcijanin tak robi?

                  Wiara, uogólnię chrześcijańska jest fałszywa, była i będzie!

                  Dlaczego większość z tak strasznie wierzących nie stosuje się do nauk kościoła,
                  Biblii, przykazań?

                  Nie kradnij, prawie każdy to robi, nie cudzołóż, znaczna część!
                  A bzykanie się przed ślubem?
                  Używanie gumek i innych środków?

                  Dawanie ślubu kościelnego pannie z brzuchem?

                  Przykładów jest sporo!

                  Nie mówiąc już o czasach zamierzchłych, gdzie za wiarę się mordowało, paliło na
                  stosie itp.!
                  To jest wasze chrześcijaństwo!

                  Można powiedzieć "Klęczy pod figurą, a ma diabła pod skórą", to odnosi się do
                  Was zakłamanych chrześcijan, zresztą do innych też!

                  Kiedyś miałem takich sąsiadów, latali do kościoła co niedzielę, ba nawet w każde
                  święto kościelne, majowe, sierpniowe i takie tam.
                  Alkoholu praktycznie nie używali, wszyscy zapisani do scholi, chóru, ministrantów!

                  Taka święta z pozoru rodzina, ale jest jedno ale!
                  Całe podwórko wybrukowali z kradzionych z budów płytek, senior rodu ciągał
                  nocami rowerem, krawężniki również, żwir oczywiście "pożyczony", przywieziony
                  państwową ładowarką z państwowej budowy itd.
                  To jest wzorowy chrześcijanin?

                  Inny przykład, kiedyś garażował u nas jeden jegomość, który pracował w zakładach
                  drobiarskich, jeździł starem-chłodnią, oczywiście oazowiec, katolik całą mordą,
                  tylko znów pokazało się małe a... Otóż, chodzi po okolicy i sprzedawał
                  paszteciki w puszkach, kurczaki i inne podobne, miał też do zaoferowania paliwo!
                  Następny przykład WIERZĄCEGO!

                  Takie przykłady można mnożyć!
                  To ma być wiara w Boga!
                  Wszystko pic na wodę, fotomontaż, na pokaz!

                  Lepiej być uczciwym ateistą, niż zakłamanym wierzącym!

                  Jest tu widoczna taka reguła, czym ktoś bardziej jest nieuczciwy, tym więcej
                  lata do kościoła, myśląc chyba, że litościwy Bóg im te grzechy zapomni!
                  Fausz i obłuda!




                  Co do mych wrzodów, to spokojna Twoja rozczochrana, wrzody mi nie grożą,
                  przynajmniej od nerwów:)
            • Gość: LasVegasMan Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 23.07.07, 05:49
              drzazgarz napisał:

              > Szanuję ateistów, ale nie agresywnych lewackich fanatyków-zdrajców, którzy
              > 1-maja niosą znienawidzoną przez Polaków okupacyjną czerwoną szmatę z sierpem i
              > młotem, bo w takiej "religii" go tatuś ubek czy partyjny aparatczyk wychował.
              > otrafię odróżnić ateistę od fanatyka. Czyżby ci się ateizm się znudził i chces
              > z
              > przejść do fanatyków?
              >
              > Mam też pytanie - czy każdy ateista musi nienawidzieć polskość i katolików?
              >

              Gdybys szanowal ateistow, to bys nie pisal o nich jako fanatykach. Ateista broni
              tylko swoich pogladow, ktore sa oparte na wiedzy naukowej.
              Fanatyzm natomiast jest widoczny tu na tym forum tych, ktorzy zajmuja obronne
              stanowisko religii. Wiara w Boga (bogow) jest niczym innym jak fanatyzmem.
              • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 23.07.07, 12:55
                To znasz LasVegasMan dowód na nieistnienie Boga i skrywasz go w tajemnicy?
                Bo nauka bazuje na dowodach. Inaczej jest wiarą.
                • edico Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 13:02
                  A znasz dowód na nieistnienie krasnoludków?
                  W jedno i drugie ludzie przecież wierzą z jednakowym skutkiem.
                  • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 23.07.07, 13:10
                    Czy chcesz powiedzieć, że istnienie krasnolódków to teoria naukowa, bo ich
                    nieistnienia nikt nie udowodnił? Może rozwiniesz swoją myśl?
                    • edico Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 13:16
                      A istnienie Boga jest teorią naukową? :)
                      • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 23.07.07, 13:18
                        Przecież cały czas twierdzę, że to wiara.
                        • edico Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 13:25
                          To skąd te pretensje do LasVegasMan, skoro twierdzisz, że posługujesz się
                          rozumem a nie wiarą?
                          • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 23.07.07, 13:46
                            Możesz trochę konkretniej napisać o co ci chodzi?
                            • edico Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 14:09
                              Czy aż takie trudne jest powrócenie do własnej reakcji na post LasVegasMan?
                              Czy pełen okrucieństw ST Testament nie jest czasem tym, o czym przypominał
                              LasVegasMan drzazgarzowi?
                              Włączasz się do dyskusji w oparciu o nie mniej logiczne insynuacje, z których
                              zasłynął na tym forum drzazgarz.
                  • edico Re: Ziemski dowód na nieistnienie Boga :) 23.07.07, 13:15
                    Sąd Rumunii odrzucił oskarżenie Pavla przeciw " Bogu, zamieszkałemu w Niebie i
                    reprezentowanemu w Rumunii przez Kościół Prawosławny" za niedotrzymanie umowy.
                    W uzasadnieniu stwierdził, że Bóg nie jest "osobą prawną" i "nie ma adresu
                    zameldowania". (al)
                    wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=9017383&rfbawp=1184241141.347&ticaid=14165&_ticrsn=5
                    Czy gdyby faktycznie istniał, to nie pogonił by swoich zastępców do
                    reprezentowania boskich interesów na tej ziemi? :)
                    • Gość: azp11 Re: Ziemski dowód na nieistnienie Boga :) IP: *.elpos.net 23.07.07, 13:17
                      Wobec takich dowodów jestem bezsilny.
                      • edico Re: Ziemski dowód na nieistnienie Boga :) 23.07.07, 13:26
                        No i masz kolejny dowód na to, co może zrobić wiara z człowieka :)
                    • drzazgarz Re: Ziemski dowód na nieistnienie Boga :) 23.07.07, 18:59
                      edico napisał:

                      > Sąd Rumunii odrzucił oskarżenie Pavla przeciw " Bogu, zamieszkałemu w Niebie i
                      > reprezentowanemu w Rumunii przez Kościół Prawosławny" za niedotrzymanie umowy.
                      > W uzasadnieniu stwierdził, że Bóg nie jest "osobą prawną" i "nie ma adresu
                      > zameldowania". (al)
                      > <a
                      href="wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=9017383&rfbawp=1184241141.347&ticaid=14165&_ticrsn=5"
                      target="_blank">wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=9017383&rfbawp=1184241141.347&ticaid=14165&_ticrsn=5</a>
                      > Czy gdyby faktycznie istniał, to nie pogonił by swoich zastępców do
                      > reprezentowania boskich interesów na tej ziemi? :)
                      > Nie. To jest tylko moja subiektywna ocena rzeczywistości, którą tacy, jak ty i
                      > m.in. drzazgarz potwierdzacie bez mała w każdym poście.

                      Wiem, że ty tego nie widzisz tego, że zachowujesz się jak ostatni cham. Nie
                      widzisz, bo w takiej rodzinie i środowisku wychowałeś się. Gdybyś wychował się w
                      normalnej, katolickiej rodzinie, to byś widział różnicę między twoim agresywnym
                      przepojonym nienawiścią bizantyjsko-komunistycznym ateizmem przywleczonym do
                      Polski przez stalinowskich bolszewików a cywilizowanym ateizmem
                      zachodnioeuropejskim, gdzie ateiści nikogo na siłę na ateizm nie nawracają i
                      potrafią uszanować cudze wyznanie.
                      • edico Wiara to najlepsze narzędzie "Szatana" :)) 24.07.07, 14:38
                        Czego jesteś najlepszym dowodem.

                        A tu możesz zapoznać się z metodami działania szatana wg. ks. dr. Kaszowskiego"
                        www.teologia.pl/m_k/prz-10.htm
                • Gość: LasVegasMan Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.07.07, 07:22
                  Gość portalu: azp11 napisał(a):

                  > To znasz LasVegasMan dowód na nieistnienie Boga i skrywasz go w tajemnicy?
                  > Bo nauka bazuje na dowodach. Inaczej jest wiarą.

                  Najlepszym dowodem na to, ze go nie ma jest to, ze nie mozecie udowodnic, ze on
                  jest.
            • Gość: abc Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.csk.pl 23.07.07, 10:53
              Hej, drzazgasz! A od kiedy to w pochodach w Polsce nosiło się czerwone flagi z
              sierpiem i młotem? Wal do swojego spowiednika i proś o wybaczenie za to
              kłamstwo.Chyba, żeś w Moskwie zaszczycał defilady swoją nawróconą facjatą.
              Teraz nosi się błękitne czy żółto-błękitne wypierające w tym żałosnym państwie
              narodowe barwy, a tyle łgarstw, ile im towarzyszy, to nie sposób jest zliczyć. I
              nie przesadzaj z tą" nienawiścią" do kogoś czy czegoś. To takie prymitywne i
              chamskie a Polacy do końca nie są ani tacy prymitywni, ani tacy chamscy jak nie
              przymierzając Ci moherowi bracia i siostry. Chyba, żeś z nich, to co innego.
              Szkoda zachodu. Niechaj dobry Bóg ma Cię w opiece jak nie przymierzając Polaków
              i Polskę w jej wielowiekowej historii. Wyglądasz mi na co najmniej prymusa wśród
              ministrantów więc -Szczęść Boże drzazgacz!
              • drzazgarz Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 15:46
                Gość portalu: abc napisał(a):

                > Hej, drzazgasz! A od kiedy to w pochodach w Polsce nosiło się czerwone flagi z
                > sierpiem i młotem? Wal do swojego spowiednika i proś o wybaczenie za to
                > kłamstwo.Chyba, żeś w Moskwie zaszczycał defilady swoją nawróconą facjatą.
                > Teraz nosi się błękitne czy żółto-błękitne wypierające w tym żałosnym państwie
                > narodowe barwy, a tyle łgarstw, ile im towarzyszy, to nie sposób jest zliczyć.
                > I
                > nie przesadzaj z tą" nienawiścią" do kogoś czy czegoś. To takie prymitywne i
                > chamskie a Polacy do końca nie są ani tacy prymitywni, ani tacy chamscy jak nie
                > przymierzając Ci moherowi bracia i siostry. Chyba, żeś z nich, to co innego.
                > Szkoda zachodu. Niechaj dobry Bóg ma Cię w opiece jak nie przymierzając Polaków
                > i Polskę w jej wielowiekowej historii. Wyglądasz mi na co najmniej prymusa wśró
                > d
                > ministrantów więc -Szczęść Boże drzazgacz!

                Gdybyś dokładnie obejrzał pierwszomajowy obiektyw, to tam przez chwilę też
                mignęła czerwona szmata z komunistycznymi symbolami. Gazety również donosiły o
                pojawieniu się komunistycznych symboli na pochodzie w Warszawie i w innych miastach.

                Po co mam jednak się wysilać, skoro bolszewicy z SLD sami się tym chwalą:

                "Manifestanci niosą czerwone flagi, m.in. z symbolami Związku Radzieckiego"
                tiny.pl/5xvl
        • Gość: LasVegasMan Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 23.07.07, 05:42
          drzazgarz napisał:

          > Po wojnie lud polski jakoś wcale nie chciał masowo przechodzić na ateizm i
          > zapisywać się do komunistycznych organizacji mimo znacznych korzyści
          > materialnych.

          Cos Ci sie pomieszalo. Ateizm i komuna, to dwa rozne pojecia. Ateista, to nie
          komunista, choc moze byc nim przy okazji. Ateista jest ktos z przekonania, a
          komunista z korzysci. Jakos polskich komunistow z przekonania nie widzialem.
          Nigdy nie bylem w partii komunistycznej, ale zylem w tamtych czasach w Polsce,
          wiec nie sa to teorie z ksiazki.
          • drzazgarz Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 16:56
            Gość portalu: LasVegasMan napisał(a):

            > drzazgarz napisał:
            >
            > > Po wojnie lud polski jakoś wcale nie chciał masowo przechodzić na ateizm
            > i
            > > zapisywać się do komunistycznych organizacji mimo znacznych korzyści
            > > materialnych.
            >
            > Cos Ci sie pomieszalo. Ateizm i komuna, to dwa rozne pojecia. Ateista, to nie
            > komunista, choc moze byc nim przy okazji. Ateista jest ktos z przekonania, a
            > komunista z korzysci. Jakos polskich komunistow z przekonania nie widzialem.
            > Nigdy nie bylem w partii komunistycznej, ale zylem w tamtych czasach w Polsce,
            > wiec nie sa to teorie z ksiazki.

            No to powiedz mi jaka to różnica dla księdza Popiełuszki czy ubeccy siepacze
            mordowali i torturowali go z korzyści czy z przekonania? Czy zrobili to z
            przekonań komunistycznych czy światopogląd ateistyczny pchnął ich ku tak
            bestialskiej zbrodni? Czytałem właśnie twoją twórczość 3/4 twoich wypowiedzi to
            chamskie kłamliwe paszkwile obrażające katolików. Nie obchodzi mnie z jakich
            pobudek to robisz.

            Dlaczego ateiści na zachodzie to normalni zrównoważeni ludzie szanujący
            światopoglądy innych a w Polsce trudno spotkać normalnego ateistę, bo większość
            z nich to agresywne, ziejące nienawiścią do katolików chamy o bolszewickich
            korzeniach?

            Dlaczego tak się dziwnie składa, że najbardziej agresywni i ziejący dziką
            nienawiścią do katolików są dzieci z rodzin komuchów i ubeków. Praktyka to
            niezbicie pokazuje. Jaki jest związek polskiego ateizmu z komunizmem? Mnie tak
            naprawdę to nie obchodzi.
            • Gość: Acro Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.aster.pl 23.07.07, 17:09

              Prze3praszam że się wtrącam, pewno LVMan sam Ci odpowie, póki co ja:

              No to powiedz mi jaka to różnica dla księdza Popiełuszki czy ubeccy siepacze
              > mordowali i torturowali go z korzyści czy z przekonania?


              A to chodzi o to, żeby mu zrobiło róźnicę? Jakby go męczyli katolicy to byłoby
              mu lżej? W ogóle wiadomo, czy Piotrwski et alies byłi ateistami?

              Czy zrobili to z
              > przekonań komunistycznych czy światopogląd ateistyczny pchnął ich ku tak
              > bestialskiej zbrodni? Czytałem właśnie twoją twórczość 3/4 twoich wypowiedzi
              to
              > chamskie kłamliwe paszkwile obrażające katolików. Nie obchodzi mnie z jakich
              > pobudek to robisz.
              >

              skąd pomysł, że to ateizm ich pchnął do tej zbrodni?!! A może byli
              wegeterianami i dlatego zabili Popiełuszkę? Albo dlatego, że lubili lody
              bambino?

              Tak w ogóle, nie udowodniono nigdzie (mimo sporych pieniedzy wydanych na ten
              cel np przez fundacje Tempeltona) że wiara czyni ludzi lepszymi. Wręcz
              odwrotnie: np w USA ateiści to 7-10% populacji (zaleznie od kryterium), a w
              więzeiniach... 0,2%! Zatem - ostroznie z tymi oskarżeniami!

              > Dlaczego ateiści na zachodzie to normalni zrównoważeni ludzie szanujący
              > światopoglądy innych a w Polsce trudno spotkać normalnego ateistę, bo
              większość
              > z nich to agresywne, ziejące nienawiścią do katolików chamy o bolszewickich
              > korzeniach?
              >

              Ciekawe, jak doszedłeś to tego wniosku. Ilu znasz ateistów na zachodzie, ilu w
              Polsce, czy sa to próby reprezentatywne, jak mierzysz agresję. Czy faktycznie
              ateiści w Polsce sa bardziej agresywni od dewotek?

              > Dlaczego tak się dziwnie składa, że najbardziej agresywni i ziejący dziką
              > nienawiścią do katolików są dzieci z rodzin komuchów i ubeków. Praktyka to
              > niezbicie pokazuje. Jaki jest związek polskiego ateizmu z komunizmem? Mnie tak
              > naprawdę to nie obchodzi.

              I znów to samo pytanie: faktycznie tak jest, czy tak ci się wydaje, bo gdzies
              ktoś, kto być może jest bratankiem pasierbicy woźnego z UB zaklął stojąc w
              korku przed procesja Bozego Ciała...
              • drzazgarz Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 18:31
                Gość portalu: Acro napisał(a):


                > A to chodzi o to, żeby mu zrobiło róźnicę? Jakby go męczyli katolicy to byłoby
                > mu lżej? W ogóle wiadomo, czy Piotrwski et alies byłi ateistami?
                >

                > skąd pomysł, że to ateizm ich pchnął do tej zbrodni?!! A może byli
                > wegeterianami i dlatego zabili Popiełuszkę? Albo dlatego, że lubili lody
                > bambino?

                Wiem za to, że wierzących, praktykujących katolików do ubecji komuniści nie
                przyjmowali. Poza tym nikt ich nie zmuszał, tylko sami świadomie się zgłosili
                doskonale wiedząc czym ta zbrodnicza organizacja zajmowała się. Do tego jeszcze
                IV Wydział SB! Wydział do walki z kościołem!

                >
                > Tak w ogóle, nie udowodniono nigdzie (mimo sporych pieniedzy wydanych na ten
                > cel np przez fundacje Tempeltona) że wiara czyni ludzi lepszymi. Wręcz
                > odwrotnie: np w USA ateiści to 7-10% populacji (zaleznie od kryterium), a w
                > więzeiniach... 0,2%! Zatem - ostroznie z tymi oskarżeniami!

                Co za porażająca siła dowodu! Prawdopodobnie w więzieniach na całym świecie
                więźniowie nagle stają się wierzącymi. Jak trwoga, to do Boga. Poza tym taki
                pastor, batiuszka czy ksiądz na święta jakąś paczkę podrzuci, wiadomość rodzinie
                przekaże i innych drobnych przysług przecież nie wypada odmawiać. Same zyski.

                Gdybym chciał, to mógłbym wymyślić dziesiątki takich "dowodów". W zateizowanej
                Rosji, Ukrainie i Białorusi wskaźnik nosicieli HIV jest zatrważająco wysoki,
                podczas gdy w katolickiej Polsce bardzo niski. Wniosek - katolicy są lepiej
                wykształceni, nowocześni mają wysoką kulturę higieniczną, podczas gdy ateiści to
                niedouczone zacofane brudasy.
                >
                > > Dlaczego ateiści na zachodzie to normalni zrównoważeni ludzie szanujący
                > > światopoglądy innych a w Polsce trudno spotkać normalnego ateistę, bo
                > większość
                > > z nich to agresywne, ziejące nienawiścią do katolików chamy o bolszewicki
                > ch
                > > korzeniach?
                > >
                >
                > Ciekawe, jak doszedłeś to tego wniosku. Ilu znasz ateistów na zachodzie, ilu w
                > Polsce, czy sa to próby reprezentatywne, jak mierzysz agresję. Czy faktycznie
                > ateiści w Polsce sa bardziej agresywni od dewotek?
                >
                >
                > I znów to samo pytanie: faktycznie tak jest, czy tak ci się wydaje, bo gdzies
                > ktoś, kto być może jest bratankiem pasierbicy woźnego z UB zaklął stojąc w
                > korku przed procesja Bozego Ciała...

                Aleś ty dowciapny! Już można się śmiać? Ja wiem, że chamski nachalny ateista
                taki jak ty czy edico nie widzi swego chamstwa i nachalności bo w takiej
                rodzinie i środowisku się wychował.

                Pozostaje więc wam uwierzyć na słowo że wasza nachalna pełna nienawiści
                propaganda ma bizantyjskie korzenie czasów stalinizmu i wasze agresywne
                nawracanie na ateizm nie mieści się w polskich normach cywilizacji zachodniej,
                gdzie szanuje się cudzy światopogląd i wyznanie.
                • Gość: Acro Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.aster.pl 23.07.07, 22:38

                  > No to powiedz mi jaka to różnica dla księdza Popiełuszki czy ubeccy siepacze
                  > mordowali i torturowali go z korzyści czy z przekonania? Czy zrobili to z
                  > przekonań komunistycznych czy światopogląd ateistyczny pchnął ich ku tak
                  > bestialskiej zbrodni? Czytałem właśnie twoją twórczość 3/4 twoich wypowiedzi
                  to
                  > chamskie kłamliwe paszkwile obrażające katolików. Nie obchodzi mnie z jakich
                  > pobudek to robisz.
                  >
                  > Dlaczego ateiści na zachodzie to normalni zrównoważeni ludzie szanujący
                  > światopoglądy innych a w Polsce trudno spotkać normalnego ateistę, bo
                  większość
                  > z nich to agresywne, ziejące nienawiścią do katolików chamy o bolszewickich
                  > korzeniach?
                  >
                  > Dlaczego tak się dziwnie składa, że najbardziej agresywni i ziejący dziką
                  > nienawiścią do katolików są dzieci z rodzin komuchów i ubeków. Praktyka to
                  > niezbicie pokazuje. Jaki jest związek polskiego ateizmu z komunizmem? Mnie tak
                  > naprawdę to nie obchodzi.

                  No facet, jak ty sie w moim poście dopatrzyłeś nachalności, agresji i chamstwa,
                  to ty lepiej się z domu nie ruszaj, bo ktoś cie może o godzinę zapytac i tym
                  samym smiertelnie obrazić!

                  >Jaki jest związek polskiego ateizmu z komunizmem? Mnie tak
                  > naprawdę to nie obchodzi

                  to dziwne, bo najpierw stawiasz tezy o istnieniu takiego związku, a chwile
                  potem twierdzisz, ze cie to nie obchodzi.

                  Gdybym chciał, to mógłbym wymyślić dziesiątki takich "dowodów". W zateizowanej
                  > Rosji, Ukrainie i Białorusi wskaźnik nosicieli HIV jest zatrważająco wysoki,
                  > podczas gdy w katolickiej Polsce bardzo niski. Wniosek - katolicy są lepiej
                  > wykształceni, nowocześni mają wysoką kulturę higieniczną, podczas gdy ateiści
                  t
                  > o
                  > niedouczone zacofane brudasy.

                  Pudło!
                  Popatrz w rocznik statystyczny: istnieje silna zaleznośc - im bardziej
                  wierzace społeczeństwo (procent ludzi wierzacych) tym więcej nosicieli HIV i
                  chorób wenwrycznych.

                  Ale ja nie chcę dowodzić, ze wierzący jest gorszy od ateisty. Pokazuję,
                  jedynie, że z cała pewnością wiara nie czyni ludzi lepszymi, wieć nie warto
                  faworyzowac teizmu z przyczyn społecznych.

                  Nie odpowiedziałeś mi o powód dla którego uwazasz, że poslcy ateiści są
                  bardziej agrwsywni od zachodnich. Nie wiem, może faktycznie tak jest, a może
                  nie. To było pytanie serio - czy to twoje odczucie, czy masz coś konkretnego na
                  poparcie tej tezy. Ja nie odważyłbym się na opowiedzenie ani w jedną, ani w
                  druga stronę.
            • Gość: LasVegasMan Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.07.07, 07:12
              drzazgarz napisał:

              > No to powiedz mi jaka to różnica dla księdza Popiełuszki czy ubeccy siepacze
              > mordowali i torturowali go z korzyści czy z przekonania? Czy zrobili to z
              > przekonań komunistycznych czy światopogląd ateistyczny pchnął ich ku tak
              > bestialskiej zbrodni?

              Nie myl pojec. ATEISTA to nie musi byc KOMUNISTA. To dwa calkiem inne pojecia.
              Swiatopoglad komunistyczny jest rownie niebezpieczny jak i religijny. Oba
              poglady sa nastawione do niszczenia fizycznego i psychicznego przeciwnikow.
              Jaka widzisz roznice w zamordowaniu Popieluszki i w wyzynaniu przeciwnikow przez
              Jezusa o czym kosciol nie chce mowic? Kosciol nie chce mowic o tym, ze Jezus
              pomiedzy 12 i 33 rokiem zycia podbijal sasiednie narody i wyzynal swoich
              przeciwnikow, za co wlasnie zostal ukrzyzowany wedlug tamtejszego owczesnego
              prawa, ze lotrow sie krzyzowalo. Trzeba troche zapoznac sie z religia.

              Czytałem właśnie twoją twórczość 3/4 twoich wypowiedzi to
              > chamskie kłamliwe paszkwile obrażające katolików. Nie obchodzi mnie z jakich
              > pobudek to robisz.

              Nigdy nie klamalem i nie zamierzam klamac. Moze to sie komus nie podobac, ale
              zawsze pisze prawde. Jesli kieruje swoje poglady, to nie kieruje ich do
              katolikow, tylko do wyznawcow wszystkich religii. Jest mi obojetne, czy jestes
              katolikiem czy protestantem. Ja bylem kiedys nawet ministrantem, a teraz jestem
              ateista i sie ciesze z tego, ze w koncu wyzwolilem sie z zacofania i prania mozgu.

              > Dlaczego ateiści na zachodzie to normalni zrównoważeni ludzie szanujący
              > światopoglądy innych a w Polsce trudno spotkać normalnego ateistę, bo większość
              > z nich to agresywne, ziejące nienawiścią do katolików chamy o bolszewickich
              > korzeniach?

              To jest tylko twoj poglad. Ateisci nie maja powodow, aby nienawidziec fanatykow
              religijnych. Ateisci maja swobode myslenia i nie musza sie bac hokus pokus
              pojdziesz do piekla. Fanatycy religijni sami sobie buduja pieklo przez cale
              zycie i w sloneczny dzien boja sie wlasnego cienia. Tylko fanatycy religijni
              darza nienawiscia ateistow.

              > Dlaczego tak się dziwnie składa, że najbardziej agresywni i ziejący dziką
              > nienawiścią do katolików są dzieci z rodzin komuchów i ubeków. Praktyka to
              > niezbicie pokazuje. Jaki jest związek polskiego ateizmu z komunizmem? Mnie tak
              > naprawdę to nie obchodzi.

              A skad masz takie zdanie? Pisalem juz, ze nigdy nie bylem komuchem i dodam, ze
              rodzice tez nimi nie byli. Ojciec byl nawet przez nich wieziony. Tak, ze twoja
              "praktyka" wskazuje, ze wyssales z palca takie bzdury. Moze wlasnie powinno
              ciebie obchodzic, jak to jest, aby moc sie wypowiedziec tak, jak przystalo na
              kogos, kto ma jakas wiedze.
        • bernard46 Bla.bla.bla...mowa do forumowiczow przez otwarty.. 26.07.07, 00:23
        • bernard46 bla, bla,bla..mowa do forumowiczow przez otwarty.. 26.07.07, 00:25
          ...lufcik
    • stefan.bialystok Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 20:02
      Gdyby nie te dewocje, to nie byłoby tego wypadku :(

      > Można tylko [*] postawić, cóż, znów podpadnę, ale gdyby nie ślepa wiara w
      > nicość, to by oni żyli!
      Zgadzam się 100%.
      • Gość: azp11 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.elpos.net 22.07.07, 20:09
        Stefan, pisz co chcesz, ale nie podpieraj się (szczególnie przy takich
        przemyśleniach) Białymstokiem.
        • Gość: idzikczortu Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.dyn.optonline.net 22.07.07, 20:49
          To rzeczywiscie poruta dla Bialegostoku, gdy ktos piszac bzdury zniewalajace
          swoja glebia nonsensu podpisuje sie: "s.bialystok". Przeciez Bialystok nie ma
          licencji na morze nonsensu. "Kocziss" na ten przyklad ostatnio popisuje sie na
          tym forum wyjatkowym "religijno-filozoficznym" nonsensem ale ktos z Polski nie
          musi go kojarzyc odrazu z Bialymstokiem wlasnie.
          Ze, ja przesadzam?
          Oto "filozofia", "stefana samozwanca" w pigulce, cytuje: "...gdyby nie
          dewocje, to nie byloby tego wypadku...gdyby nie slepa wiara w nicosc to oni by
          zyli...et c. et c.". Czyzby zatem ow "stefan" znal na tyle tych biedakow ktorzy
          zgineli, ze sluzy teraz za rekojmie ich wiary; a nie czegos bardziej
          prozaicznego jak np., tego, iz mieli wlasnie kase na wyjazd? A ci, ktorzy
          zgineli dzisiaj w wypadku awionetki na Podkarpaciu to czyzby z powodu ich
          dewocji? A jakimi to dewotami byli ci jadacy autokarem z Moskwy do Paryza,
          ktorzy zgineli dzis pod Poznaniem?
          To ci dopiero poziom "bialostockich wolnomyslicieli" (Nie mylic! To znaczy
          doslownie, tych co wolno mysla).
      • nutopia Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 22:06
        stefan.bialystok napisał:

        > Gdyby nie te dewocje, to nie byłoby tego wypadku :(
        >
        > > Można tylko [*] postawić, cóż, znów podpadnę, ale gdyby nie ślepa wiara w
        > > nicość, to by oni żyli!
        > Zgadzam się 100%.

        co za bzdura!
        • stefan.bialystok Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 22:28
          Mów se, nUtopia, jak chcesz. Aha, jeszcze zła wiadomość z Turcji: islamiści wygrali wybory :( .
          • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 22:52
            Będą wiarę w lepszego Boga szerzyć:)
    • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 20:20
      A tak w ogóle o co Ci chodzi??
      • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 22:58
        Jeśli do mnie było skierowane pytanie, to powtórzę po raz enty, GDZIE JEST BÓG?
        Dlaczego pozwala ludziom ginąć, skoro oni 12 dni zanosili modły do niego w kilku
        sanktuariach?
        Dlaczego alkoholik, żul, gwałciciel, złodziej, bandyta, kat chodzą w zdrowiu po
        świecie, a ci, którzy żarliwie się modlą do niego giną?

        Najbardziej śmieszyła mnie wypowiedź jednego klechy na Tvn24, że ich ofiara nie
        pójdzie na marne, da coś pozytywnego, pomoże rodzinom zmarłych i takie
        banialukii, nie wiem, czy on w takie brednie wierzy, chyba musi, albo coś ma nie
        pokolei w głowie!

        Kiedyś umarła mi siostra, miała niespełna pół roku, co ten dzieciak zawinił?
        A dewotka z sąsiedztwa skwitowała ten fakt "Widocznie Pan Bóg potrzebował
        kolejnego aniołka", no rzesz ku.. mać, mało tych aniołków przez tysiąclecia
        nazbierał?
        • nutopia Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 23:25
          a jeśli Go nie ma to na kogo zwalisz winę?
          • nickus01 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 23:29
            Na oszustów w sutannach
          • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 00:25
            Czy ja zwalam winę na Boga?
            Pytam tylko, dlaczego dopuszcza do takich bezeceństw i wypadków?
            Może tak musi być, ale dlaczego nie ma wytłumaczenia dlaczego?
            Czemu tak jest, ze jak coś komuś się uda, uniknie śmierci, to mówi "Dzięki Bogu
            przeżyłem", ale jak ktoś zginie, to jakoś nikt nie mówi, że to dzięki Bogu?
            Jak coś dobrego, to Bóg to sprawił, a jak coś złego, to tylko czĸłowiek?
            NIe jest to dziwne i mało logiczne?

            Zakłamanie na całego!

            Oczko wodne
            Fajna gra
          • alex.4 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 10:38
            nutopia napisała:

            > a jeśli Go nie ma to na kogo zwalisz winę?

            a: Dlaczego uważasz, że wszystko musi mieć jakiś cel? Dlaczego uważasz, że ktoś musi odpowiadać za pewne wydarzenia? Musi być winny? Przecież to absurd
            • nutopia Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 12:43
              alex.4 napisał:

              > nutopia napisała:
              >
              > > a jeśli Go nie ma to na kogo zwalisz winę?
              >
              > a: Dlaczego uważasz, że wszystko musi mieć jakiś cel? Dlaczego uważasz, że
              ktoś
              > musi odpowiadać za pewne wydarzenia? Musi być winny? Przecież to absurd

              i tu wychodzi twoja ciasnota umysłowa aleksie. bo pytasz mnie o to o co ja
              pytam koczissa. Jak chcesz się włączyć do dyskusji to przeczytaj wszystkie
              posty. a jak juz te wszystkie posty przecztasz to broń boże nie włączaj się od
              razu tylko przeczytaj raz jeszcze.
    • bromden1 Koczisssss 22.07.07, 20:43
      p.lisz jak stalin i lenin razem wzięci
      • bromden1 Re: Koczisssss 22.07.07, 20:45
        bo wybierasz momenty z takim samym wyczuciem jak oni. lepiej zapal świeczkę nad
        nimi, a za jakiś czas możesz wrócić do tego wątku, ale teraz to takie jest to
        trochę chamowate z twojej strony
        • koczisss Re: Koczisssss 22.07.07, 22:47
          Chamem zostałem jak napisałem na trupa, trup, więc brnę dalej w ten nowy image!

          Acha, chory kraj będzie miał żałobę narodową, niebawem ogłoszą!
          Tak przy okazji, czy 26 ofiar we Francji jest lepsza i można taką żałobę
          ogłosić, od 13 na Podlasiu dwa lata w wstecz?
          • azp11 Re: Koczisssss 22.07.07, 23:27
            Koczisss napisał:
            Chamem zostałem jak napisałem na trupa, trup, więc brnę dalej w ten nowy image!
            _________________
            Nawet nieźle ci to idzie.
            • koczisss Re: Koczisssss 23.07.07, 00:27
              Bardzo cieszę sie z tego powodu!
              A może ja mówię otwarcie to, czego inni nawet przez internet nie potrafią, bo
              się czegoś boją albo wstydzą?

              Co do wypadku maturzystów i tego z wczorajszego dnia, dlaczego wtedy nie było
              żałoby narodowej, a teraz ma być?
              Czy człowiek podlaski jest gorszy od szczecińskiego?
              • tato1 Re: Koczisssss 23.07.07, 00:36
                koczisss napisał:

                > Bardzo cieszę sie z tego powodu!
                > A może ja mówię otwarcie to, czego inni nawet przez internet nie potrafią, bo
                > się czegoś boją albo wstydzą?
                >
                > Co do wypadku maturzystów i tego z wczorajszego dnia, dlaczego wtedy nie było
                > żałoby narodowej, a teraz ma być?
                > Czy człowiek podlaski jest gorszy od szczecińskiego?

                ...trasy podobno lepsze.............i mu pierdyknely hamulce.................i
                bez pozwolenia jechal trasa...............

                .........jako ze tam stoi pomnik belgow zabitych...........zobaczymy dlaczego ta
                trasa jechali................

                ...........007................
              • Gość: azp11 Re: Koczisssss IP: *.elpos.net 23.07.07, 00:52
                Nie przesadzaj. Takich i podobnych tekstów to tu całe MB.
                • tato1 Re: Koczisssss 23.07.07, 01:29
                  .........jak z dupy................
      • pijany_latarnik Re: Koczisssss 22.07.07, 21:04
        Wyobraź sobie że był kiedyś pies, który bardzo lubił wątrobę wołową. Był to jego
        ulubiony przysmak. Pewnego razu jego pan kupił wątrobę wołową. Pies był
        szczęśliwy i życie wydawało mu się cudowne. Niestety, jego pan się spakował, by
        odwiedzć swego przyjaciela i w pośpiechu zostawił wątrobę na stole.

        Gdy wrócili po kilku dniach, wątroba nabrała już zapachu. Psu ten zapach wydawał
        się najcudowniejszy na świecie, ale jego pan zobaczył że w wątrobie zaległy się
        robaki i wiedział, że pies błyskawicznie i ze smakiem wątrobę zje, ale później
        to mocno odchoruje. Wyrzucił więc wątrobę. Pies nie mógł się z tym pogodzić i
        jak już pan się położył i zgasił światło zaczął wyć. Po 15 min pan stracił
        cierpliwość i zamknął go na noc w garażu. Pies nie cierpiał tego miejsca, bo
        zapachy benzyny, olejów, rozpuszczalników odczuwał wyjątkowo silnie. Nie ma
        Boga, pomyślał.
      • koczisss Re: Koczisssss 22.07.07, 22:45
        Uzasadnij swoją wypowiedź!
    • conveyor Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 21:55
      Koczis, glupiomadry filozofie spod Bielastoku, co maja znaczyc Twoje prostackie wynurzenia w takiej chwili? Ze sami sobie winni bo na pielgrzymke jechali? A jakby jechali na tanie dziwki to co bys powiedzial?
      Stefan tez masz u mnie kreske za to.
      • morfeusz_1 A gdzie Ty wtedy byłeś ? 22.07.07, 22:14

        • conveyor Re: A gdzie Ty wtedy byłeś ? 22.07.07, 22:16
          Kto, ja? W pracy.
      • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 22:50
        Po pierwsze primo to jestem z Białegostoku, a po drugie, to Ty napisałeś cytuję
        "Ze sami sobie winni bo na pielgrzymke jechali? A j
        > akby jechali na tanie dziwki to co bys powiedzial?", a nie ja!

        Zadałem tylko pytanie, gdzie się podziewa miłościwy stwórca, bo tyle dzieje się
        niegodziwości na świecie, a on nie grzmi!
        • conveyor Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 22.07.07, 23:09
          cyt."ale gdyby nie ślepa wiara w nicość, to by oni żyli!"
          Czyje to slowa?
        • nickus01 Dlaczego bóg toleruje zło? 22.07.07, 23:16
          Dlaczego Bóg toleruje zło?
          Jeżeli według zamierzenia Bożego ziemia ma być rajem, to dlaczego jest na niej
          tyle niegodziwości, cierpień i smutku? Jeżeli Bóg jest wszechmocny, to dlaczego
          tak długo toleruje takie stosunki? Czy można mieć nadzieję, że kiedyś wszystkie
          nasze kłopoty się skończą? Co o tym mówi Biblia?

          Biblia mówi, że kłopoty ludzkości rozpoczęły się wtedy, gdy jeden z duchowych
          synów Bożych zbuntował się przeciw powszechnemu zwierzchnictwu Jehowy (Rzymian
          1:20; Psalm 103:22). Niewątpliwie był wśród aniołów, którzy z radością
          obserwowali stwarzanie człowieka. Potem jednak w jego sercu zakorzeniła się
          chciwość i pycha. Ogarnęło go pragnienie skłonienia Adama i Ewy do oddawania mu
          czci należnej ich Stwórcy, Jehowie. Przemawiając za pośrednictwem węża — jak
          brzuchomówca posługujący się kukiełką — anioł ten nakłonił Ewę do
          nieposłuszeństwa wobec Wszechmocnego Boga. Następnie jej mąż Adam poparł ją w
          tym nieposłuszeństwie (Rodzaju 2:15-17; 3:1-6; Jakuba 1:14, 15).

          Ten zbuntowany anioł stał się znany jako „pierwotny Wąż” (Objawienie 12:9; 2
          Koryntian 11:3). Nazwano go także Szatanem, to znaczy „przeciwnikiem”, oraz
          Diabłem, to jest „oszczercą”. Zakwestionował prawowitość i sprawiedliwość
          władzy Jehowy nad ziemią i rzucił Bogu wyzwanie, że on, Szatan, potrafi
          odciągnąć całą ludzkość od prawdziwego wielbienia. Bóg wyznaczył Szatanowi
          mniej więcej 6000 lat na udowodnienie prawdziwości jego twierdzenia, żeby raz
          na zawsze rozstrzygnąć kwestię sporną co do zwierzchniej władzy Jehowy.
          Rządzenie się człowieka bez oglądania się na Boga żałośnie zawiodło. Jednakże
          ludzie wiary, mężczyźni i kobiety, których najwybitniejszym przedstawicielem
          jest Jezus, mimo najcięższych prób zachowywali prawość wobec Boga, czym
          usprawiedliwiali Jehowę i dawali dowody, że Diabeł jest kłamcą (Łukasza 4:1-13;
          Hioba 1:7-12; 2:1-6; 27:5). Ty również możesz zachowywać prawość (Przysłów
          27:11). Ale Szatan nie jest jedynym wrogiem, który nam zagraża. W kim jeszcze
          mamy wroga?
          www.watchtower.org/p/lmn/article_06.htm
    • Gość: zoolog Indianiec przechodzi dezintegrację pozytywną... IP: *.geeksanon.ca 22.07.07, 23:06
      ...się zdaje się...

      mówi coś tam o muzułmanach, prawosławnych, hinduistach... itd...

      a na myśli ma katoli, bo sam katol farbowany, a to boli... :))))
      odkrywajmy dalej katolicyzm, wiele dusz jest jeszcze do uratowania.... :))))
      • koczisss Re: Indianiec przechodzi dezintegrację pozytywną. 22.07.07, 23:08
        Tak, katol mam w metryce, ale na to wpływu nie miałem!
        • Gość: pastka Re: Indianiec przechodzi dezintegrację pozytywną. IP: 204.13.236.* 22.07.07, 23:16
          koczisss napisał:

          > Tak, katol mam w metryce, ale na to wpływu nie miałem!

          pozostaje tylko współczuć :((((
        • nickus01 Re: Indianiec przechodzi dezintegrację pozytywną. 22.07.07, 23:33
          koczisss napisał:

          > Tak, katol mam w metryce, ale na to wpływu nie miałem!

          Można to zmienić

          www.e-kosciol.org/?id=jakwypisac
          • koczisss Re: Indianiec przechodzi dezintegrację pozytywną. 23.07.07, 00:33
            Nie czuje potrzeby!
            Żeby od ręki można było załatwić, to okej, ale zbyt dużo z tym zachodu, to niech
            sobie tam u nich figuruję, zwisa mi to!
            • edico Re: Indianiec przechodzi dezintegrację pozytywną. 23.07.07, 12:02
              koczisss napisał:

              > Nie czuje potrzeby!
              > Żeby od ręki można było załatwić, to okej, ale zbyt dużo z tym zachodu, to
              > niech sobie tam u nich figuruję, zwisa mi to!
              >
              Nawet sąd nie może zmuszać proboszczów do oficjalnego wypisania kogokolwiek z
              Kościoła rzymskokatolickiego – jak wynika z decyzji olsztyńskiego Sądu
              Okręgowego, który oddalił pozew Zbigniewa Kaczmarka z Olecka przeciwko ks.
              Edmundowi Łagodze, proboszczowie parafii p.w. Najświętszej Marii Panny Królowej
              Polski w Olecku o tzw. apostazję, czyli skreślenia jego nazwiska z listy
              wiernych. Pozostaje jedynie petycja do papieża o rzucenie klątwy :))
          • cynik.a Re: Indianiec przechodzi dezintegrację pozytywną. 23.07.07, 06:32
            nickus01 napisał:

            > koczisss napisał:
            >
            > > Tak, katol mam w metryce, ale na to wpływu nie miałem!
            >
            > Można to zmienić
            >
            > www.e-kosciol.org/?id=jakwypisac
            ...........................................
            ... i bedzie: ni pies, ni wydra.
            (Juz ja Was znam. Koczisss, to extra material na Wasz mlyn. Wy Jestescie w
            stanie jemu przewrocic w glowie do cna. Koczisss - nie daj sie. Szukaj Boga wg.
            wlasnej woli i rozumu, ktore to dary (rozum i wolna wola) - stety ... On Ci dal
            i nie ingeruje). Amen.
    • tato1 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 00:18
      ..........oni nie placza ze sa u Boga..........placza ze ich nie moga przytulic...
      ....dziwny jestes...........
      • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 00:35
        Ale życie na ziemi, to tylko etap pośredni w drodze do nieba!
        Oni są w lepszym świecie, wiec trzeba się z tego radować, a nie płakać!
        • tato1 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 00:37
          .........cialo.........a to ma swoje potrzeby...............
          • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 00:48
            Czyli wiara i religia to wielka obłuda!

            Bo modlą sie, żeby iść do nieba, wręcz tego chcą, ale jak ktoś pójdzie to lament.
            Zdecydujcie się wreszcie!
            • tato1 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 01:01
              ......dlaczego?
              • tato1 Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 01:03
                ..........na rozkaz mi nie staje...............
    • morfeusz_1 Jak wieczny pielgrzym do końca błąkam się... 23.07.07, 00:51
      Wieczny pielgrzym
      daab

      Niech mi nigdy nikt nie mówi, że już wszystko wie
      Są tacy ludzie, którzy nie wiedząc skąd
      myślą, że wszystko już zostało dane im.
      Są tacy ludzie, którzy w niewiedzy swej
      myślą, że doszli, lecz wciąż idą wstecz.
      Człowieku pyszny, ty wpierw musisz wstać,
      by móc zrozumieć, że nie wiesz jeszcze nic.
      I nigdy nie mów mi, że już wszystko wiesz,
      wiedzę zdobędziesz gdy przyjdzie zbawcza śmierć.

      Jak wieczny pielgrzym do końca błąkasz się,
      do końca swoich dni w myślach gubisz sens.
      Jak wieczny pielgrzym na rozstaju dróg,
      nie wiesz znów, w którą stronę, gdzie masz teraz iść.

      A ty nie, a ty nie, nie mów mi, że wszystko wiesz.
      A ty nie, a ty nie, nie mów mi, nie mów mi, że wszystko wiesz.
    • Gość: maxx Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.bsk.vectranet.pl 23.07.07, 09:33
      Z debilami sie nie rozmawia, to ty koczis masz problem sam ze soba, nie my>
      • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 10:01
        To czego tu piszesz?

        Ja mam problem?
        Jaki?
        Nie widzę tegoż u siebie!
        • syrenka_turbo Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 12:33
          Koczisss, tak w kwesti formalnej. Wypisakles sie juz z KK, tak zeby nie zawyzac
          statystyk.
          • edico Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 12:40
            Zobacz, jak to w praktyce wygląda:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=66296702&a=66341842
            Czy nie wynika z tego, że Kościołowi zależy na usilnym posługiwaniu się
            fałszywymi danymi w celach propagandowych wbrew "Po ósme: Nie mów fałszywego
            świadectwa przeciw bliźniemu swemu."? :))
          • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 18:27
            Nie, bo nie mam ochoty na biurokratyczne procedury!
            I na marnowanie czasu!
        • Gość: trenor Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.pck.nerim.net 23.07.07, 13:24
          Powiem krotko koczisss....Trzeba miec odwage zeby przyznac ze Bog naprawde
          istnieje.....
          • koczisss Re: Gdzie jest Wasz Bóg? 23.07.07, 18:32
            Tak, bo wierzący biją?
        • Gość: trenor Re: Gdzie jest Wasz Bóg? IP: *.pck.nerim.net 23.07.07, 13:30
          Jesli uwazasz ze Bog bedzie ingerowal w zycie czlowieka, ktory go defakto nie
          traktuje powaznie i drwi z niego, Ty tego Boga poprostu jeszcze nie znasz,
          koczisss...Bardzo proste jest twoje myslenie na temat Boga.
    • bromden1 A jednak coś jest w twojej prowokacji koczisss... 23.07.07, 14:08
      dawno już chłopcy tak się nie opluwali nawzajem. widocznie nic tak nie podnieca
      do dyskusji jak nieszczęście koniecznie cudze. pozdrawiam. już się nie obruszę
      na ciebie
    • Gość: Biały Koczissowi! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.07.07, 14:19
      Kocziss!
      Do tej pory większość Twoich opinii uważałem za trafne i mądre. To czym dzisiaj
      się dzielisz z forumowiczami to obsesja przekonania o swojej racjonalnej
      mądrości! Zbierasz, łączysz, dzielisz, komentujesz fakty ale zapominasz iż jest
      to tylko Twój subiektywny punkt widzenia! Jeden punkt widzenia małego człowieka
      szukającego dowodów na to, że Bóg jest! Bracia wierzący w Boga! Połączmy się w
      modlitwie o duszy tych, którzy zginęli! Tylko to nam pozostaje i bylibyśmy
      nikim gdyby prawo do modlitwy zostało nam w tym życiu odebrane!
      • edico Re: Koczissowi! 23.07.07, 14:31
        Gość portalu: Biały napisał(a):

        > ... Tylko to nam pozostaje i bylibyśmy
        > nikim gdyby prawo do modlitwy zostało nam w tym życiu odebrane!

        I jakie są wyniki tych rydzykowych modłów???
        • syrenka_turbo Re: Koczissowi! 23.07.07, 14:33
          edico napisał:
          > I jakie są wyniki tych rydzykowych modłów???

          Nawrocisz sie i zostaniesz ksiedzem.
          • edico Re: "gamoniowej" syrence_turbo 23.07.07, 15:20
            (terminologia zaczerpnięta z:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=65716148&a=65941332)
            Pomijając jednak umiłowane przez ciebie "ozdobniki" językowe, muszę stwierdzić,
            że jesteś niezwykle pożyteczna na tym forum, jako kolejne dosyć ciekawe
            egzemplum forumowe.

            Co by nie mówić, dedukujesz z właściwą sobie wirtuozerią :o))

            Nie jestem wprawdzie nieskończony, ale kocham ludzi znacznie bardziej niż
            okrutny Jehowa, by nauczać ich lub stosować wobec nich tę osławioną boską
            miłość. Jak można było potopić wszystkie swoje ukochane dzieci (a może wtedy Bóg
            nie był jeszcze miłością) zostawiając przy życiu jednego trunkowego z rodziną?

            Jak można było sprowadzić na nich np. liczne choroby, wojny i inne nieszczęścia,
            choć jako Wszechmocny mógł urządzić nasz Świat znacznie lepiej dla ludzi, bez
            żadnej szkody dla siebie czy fatygi...

            Jeżeli Bóg istnieje, to jest on wyraźnie wrogi ludziom i nie mam zamiaru włączać
            się w szeregi jego krzyżowców.
            • syrenka_turbo Re: edico prawie uwierzyl 23.07.07, 15:33
              ...w swoje powolanie :)
              Walnij w stol, a edico zacznie wklejac te swoje dyrdymaly. Nie rozumiem, co cie
              tak poruszylo. Czyzbys bal sie, ze zostaniesz ksiedzem. W koncu historia zna
              podobne przypadki...:)))
              • edico Re: edico prawie uwierzyl 23.07.07, 15:47
                syrenka_turbo napisał:

                > ...w swoje powolanie :)
                > Walnij w stol, a edico zacznie wklejac te swoje dyrdymaly. Nie rozumiem, co
                > cie tak poruszylo. Czyzbys bal sie, ze zostaniesz ksiedzem.
                A ciebie by nie poruszyło, by ktoś kierował ciebie w szeregi największych
                morderców, jakich ludzkość znała. Nikt dzisiaj nie jest w stanie policzyć ofiar
                boskich rozrachunków i walki o jego jedyną słuszną rację.

                > W koncu historia zna podobne przypadki...:)))
                A możesz mi przytoczyć jakiś oprócz tego ostatniego, który doczekał się tak
                weielkiego miru?
                • syrenka_turbo Re: edico prawie uwierzyl 23.07.07, 15:53
                  edico napisał:
                  > A ciebie by nie poruszyło, by ktoś kierował ciebie w szeregi największych
                  > morderców, jakich ludzkość znała. Nikt dzisiaj nie jest w stanie policzyć
                  > ofiarboskich rozrachunków i walki o jego jedyną słuszną rację.

                  Uwazasz wszystkich wierzacych za mordercow, czy tylko KK? Jesli tylko KK, to
                  nie ma co rozpaczac. Moze dostaniesz powolanie na ksiedza prawoslawnego...:)))
                  • Gość: jk Re: edico prawie uwierzyl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 16:09


                    Gdzie był Bóg zanim Bóg stworzył świat?
                    Kto stworzył Boga?
                    • edico Re: edico prawie uwierzyl 23.07.07, 16:15
                      Za poważne pytania zadajesz. Syrenka_turbo nie może pozbierać się z tym, co na
                      ziemi dzieje się na co dzień serwuje jej Rydzyk, a co mówić o rozważaniach,
                      które Kościół zakazuje pod groźbą grzechu i klątwy :))
                      • syrenka_turbo Re: edico prawie uwierzyl 23.07.07, 16:25
                        edico, tylko monitora nie popluj w tym swoim bredzeniu
                        • edico Re: Moherowe tradycje kultury dyskusji 23.07.07, 16:34
                          syrenka_turbo napisał:

                          > edico, tylko monitora nie popluj w tym swoim bredzeniu
                          • syrenka_turbo Re: edico fanatico 23.07.07, 16:39
                            edico, ja rozumiem, ze potrzebujesz wrogow jak Rydzyk, Talobowie, mohery itp.
                            Twoj fanatyzm tego potrzebuje i my to rozumiemy. Nie dziw sie jednak, ze nie
                            kazdemu jest z toba po drodze.
                            • edico Re: religianto fanatico 23.07.07, 17:20
                              A więc alleluja. Zachowujcie się tak, jak przystało ludziom mającym coś
                              wspólnego z cywilizacją w powszechnym tego słowa znaczeniu a nie interpretacji
                              katolickiej.
                              Wiedz o tym, że też występują granice przyzwoitości manifestowania swojej wiary
                              i gustów.

                              Gdybyś oprócz chodzenia do kościoła na kazania proboszczowskie cokolwiek
                              przeczytała i pomyślała, doszła byś do podobnych wniosków, jak to np. zostało
                              przedstawione w Newsweek (Polish Ed.) Nr. 13/2001. tam jest dosyć dobrze
                              uzasadnione stwierdzenie, że tzw. Bóg to produkt umysłu ludzkiego, i to niezbyt
                              dobrze funkcjonującego.
                              • syrenka_turbo Re: edico homini lupus est 23.07.07, 17:26
                                A wiec nie pisz klamliwych chorych z nienawisci sugestii. To wlasnie na tym
                                opiera sie twoj humanizm, na ktory tak sie powolujesz?
                                • edico Re: Czy głupotę religijną może coś uleczyć? 23.07.07, 18:26
                                  Jeżeli ciebie jeszcze tego nie nauczono, to przyjmij sobie do wiadomości, że
                                  humanizm nie ma nic wspólnego z fanatyzmem religijnym. Co humanistycznego
                                  znajdziesz w spuściznach katolickich? Nie znajdziesz tego ani w wyprawach
                                  krzyżowych, ani w polowaniu na katarów spowodowanym względami ideologicznymi,
                                  ani w wyrzynaniu pogan ani unicestwianiu Indian.
                  • edico Re: edico prawie uwierzyl 23.07.07, 16:12
                    A czym to niby Bóg katolicki ma być lepszy czy gorszy od prawosławnego,
                    mahometańskiego itp. a ci czy inni zwolennicy w bardziej słusznej racji? Czy
                    sądzisz, że dla ginącego nieszczęśnika z tych powodów stanowi to jakąś różnicę?
                    • syrenka_turbo Re: edico prawie uwierzyl 23.07.07, 16:15
                      edico napisał:

                      > A czym to niby Bóg katolicki ma być lepszy czy gorszy od prawosławnego,
                      > mahometańskiego itp.

                      wcale tak nie sadze, to jest wlasnie moje pytanie do Ciebie.
                      • edico Re: edico prawie uwierzyl 23.07.07, 16:21
                        To odpowiem ci wprost. Mnie zadni bogowie wcale nie przeszkadzają, gdyby
                        religijna ciemnota swoją "wiarę w wiarę" potrafiła choć trochę ucywilizować, bo
                        Bóg z tymi bajeczkami i fanaberiami nie ma nic wspólnego.
                        • syrenka_turbo Re: edico wierzy! 23.07.07, 16:24
                          edico napisał:

                          > To odpowiem ci wprost. Mnie zadni bogowie wcale nie przeszkadzają, gdyby
                          > religijna ciemnota swoją "wiarę w wiarę" potrafiła choć trochę ucywilizować,
                          bo
                          > Bóg z tymi bajeczkami i fanaberiami nie ma nic wspólnego.

                          jednak wierzysz w Boga, skoro masz jakis poglad na jego upodobania?
                          • edico Re: edico wierzy! 23.07.07, 16:36
                            Może naiwnie, ale wierzę, że kiedyś w końcu nastąpi kres głupoty ludzkiej
                            przynajmniej w tak fatalnym religijnym wydaniu :))
                            • syrenka_turbo Re: edico wierzy! 23.07.07, 16:41
                              edico napisał:

                              > Może naiwnie, ale wierzę, że kiedyś w końcu nastąpi kres głupoty ludzkiej
                              > przynajmniej w tak fatalnym religijnym wydaniu :))

                              a poki co do obrony swoich teorii potrzebujesz wokolo Talibow, Mohery oraz
                              Rydzyka:))
                              • edico Re: edico wierzy! 23.07.07, 17:10
                                Pierwsza zbiorowa akcja polityczna Rydzyka rzeczywiście mnie niesamowicie
                                zdumiała. Nigdy bowiem nie przypuszczałem, że w XX wieku Rydzyk jest w stanie
                                zgromadzić wokół siebie aż tyle tyle wstecznictwa, z którego tak ochoczo
                                korzysta nie tylko Episkopat do dnia dzisiejszego. Ku memu zaskoczeniu okazało
                                się, że budowa talibańskiej mentalności w niektórych środowiskach naszego
                                społeczeństwa jest także możliwa. Jak na razie, różnica polega na tym, że Rydzyk
                                jeszcze nie wdrożył praktycznych metod realizacji własnych celów metodami Asama
                                Bin Ladena.
                                • syrenka_turbo Re: wypisz wymaluj twoje alter ego 23.07.07, 17:14
                                  • edico Re: wypisz wymaluj twoje alter ego 23.07.07, 17:23
                                    Nie. To jest tylko moja subiektywna ocena rzeczywistości, którą tacy, jak ty i
                                    m.in. drzazgarz potwierdzacie bez mała w każdym poście.
                                    • syrenka_turbo Re: wypisz wymaluj twoje alter ego 23.07.07, 17:28
                                      Metody twojego dzialania sa podobne do metod rydzykowych.
                                      • edico Re: wypisz wymaluj twoje alter ego 23.07.07, 18:21
                                        Ciesz się, że nie ma w nich podobieństwa do metod Jeshua :))
                                        • Gość: trenor Re: wypisz wymaluj twoje alter ego IP: *.pck.nerim.net 25.07.07, 13:09
                                          Ty to prostak jestes i tyle...
                                          • edico Re: Niech będzie pochwalona każda dziewica 25.07.07, 14:00
                                            Byle tylko była katolicka ;))

                                            A "Tych zaś, przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi,
                                            przyprowadźcie tu, i zabijcie na moich oczach."
                                            (Ewangelia wg. Łukasza 19:27)
                                    • drzazgarz Re: wypisz wymaluj twoje alter ego 23.07.07, 18:47
                                      edico napisał:

                                      > Nie. To jest tylko moja subiektywna ocena rzeczywistości, którą tacy, jak ty i
                                      > m.in. drzazgarz potwierdzacie bez mała w każdym poście.

                                      Wiem, że ty tego nie widzisz tego, że zachowujesz się jak ostatni cham. Nie
                                      widzisz, bo w takiej rodzinie i środowisku wychowałeś się. Gdybyś wychował się w
                                      normalnej, katolickiej rodzinie, to byś widział różnicę między twoim agresywnym
                                      przepojonym nienawiścią bizantyjsko-komunistycznym ateizmem przywleczonym do
                                      Polski przez stalinowskich bolszewików a cywilizowanym ateizmem
                                      zachodnioeuropejskim, gdzie ateiści nikogo na siłę na ateizm nie nawracają i
                                      potrafią uszanować cudze wyznania.
                                      • Gość: trenor Re: wypisz wymaluj twoje alter ego IP: *.207.102-84.rev.gaoland.net 23.07.07, 18:50
                                        Wlasnie przyklady katolickich rodzin sa powodem ze ludzie odchodza od kosciola.
                                        Na ustach Bog a w sercach nienawisc...Co za obluda...
                                        • edico Re: Niestety, to nie obłuda !!! 25.07.07, 14:02
                                          To jest katolicyzm w całej swojej krasie.
                                • drzazgarz Re: edico wierzy! 23.07.07, 18:57
                                  edico napisał:

                                  > Pierwsza zbiorowa akcja polityczna Rydzyka rzeczywiście mnie niesamowicie
                                  > zdumiała. Nigdy bowiem nie przypuszczałem, że w XX wieku Rydzyk jest w stanie
                                  > zgromadzić wokół siebie aż tyle tyle wstecznictwa, z którego tak ochoczo
                                  > korzysta nie tylko Episkopat do dnia dzisiejszego. Ku memu zaskoczeniu okazało
                                  > się, że budowa talibańskiej mentalności w niektórych środowiskach naszego
                                  > społeczeństwa jest także możliwa. Jak na razie, różnica polega na tym, że Rydzy
                                  > k
                                  > jeszcze nie wdrożył praktycznych metod realizacji własnych celów metodami Asama
                                  > Bin Ladena.


                                  > Nie. To jest tylko moja subiektywna ocena rzeczywistości, którą tacy, jak ty i
                                  > m.in. drzazgarz potwierdzacie bez mała w każdym poście.

                                  Wiem, że ty tego nie widzisz tego, że zachowujesz się jak ostatni cham. Nie
                                  widzisz, bo w takiej rodzinie i środowisku wychowałeś się. Gdybyś wychował się w
                                  normalnej, katolickiej rodzinie, to byś widział różnicę między twoim agresywnym
                                  przepojonym nienawiścią bizantyjsko-komunistycznym ateizmem przywleczonym do
                                  Polski przez stalinowskich bolszewików a cywilizowanym ateizmem
                                  zachodnioeuropejskim, gdzie ateiści nikogo na siłę na ateizm nie nawracają i
                                  potrafią uszanować cudze wyznania.
                                  • edico Wychowanie w normalnej, katolickiej rodzinie :)) 23.07.07, 19:14
                                    drzazgarz napisał:


                                    > Wiem, że ty tego nie widzisz tego, że zachowujesz się jak ostatni cham. Nie
                                    > widzisz, bo w takiej rodzinie i środowisku wychowałeś się. Gdybyś wychował się
                                    > w normalnej, katolickiej rodzinie, to byś widział różnicę między twoim
                                    > agresywnym przepojonym nienawiścią bizantyjsko-komunistycznym ateizmem
                                    > przywleczonym do Polski przez stalinowskich bolszewików a cywilizowanym
                                    > ateizmem zachodnioeuropejskim, gdzie ateiści nikogo na siłę na ateizm nie
                                    > nawracają i potrafią uszanować cudze wyznania.
                                    >
                                    Bez komentarza :))
                        • Gość: trenor Re: edico prawie uwierzyl IP: *.207.102-84.rev.gaoland.net 23.07.07, 18:47
                          Racja
        • drzazgarz Re: Koczissowi! 23.07.07, 17:06
          edico napisał:

          > I jakie są wyniki tych rydzykowych modłów???

          I jakie są wyniki twoich nachalnie chamskich propagandowych wklejek z kłamliwych
          ubeckich portali?

          Pomyśl durniu co piszesz! Rydzykowych modłów? Czyżbyś w swej chorej paranoi
          sądził, że Biały to o.Rydzyk?
          • edico Re: Koczissowi! 23.07.07, 17:12
            drzazgarz napisał:

            > ... Czyżbyś w swej chorej paranoi sądził, że Biały to o.Rydzyk?
            >
            Znowu wpadasz w rezonans własnej głupoty utożsamiając siebie z Białymstokiem.
            • drzazgarz Re: Koczissowi! 23.07.07, 18:53
              edico napisał:

              > Znowu wpadasz w rezonans własnej głupoty utożsamiając siebie z Białymstokiem.
              >
              Nie udawaj bolszewiku intelektualisty, bo i tak nienawiść i ubeckie chamstwo z
              ciebie kapie.
              • edico Po katolicku, czyli jak bozia przykazała :)) 23.07.07, 19:17
                drzazgarz napisał:

                > Nie udawaj bolszewiku intelektualisty, bo i tak nienawiść i ubeckie chamstwo z
                > ciebie kapie.
      • koczisss Re: Koczissowi! 23.07.07, 18:29
        Ależ módl się do woli, nie zabraniam Tobie, jak czujesz taką potrzebę, to klep
        zdrowaśki!
        Nikogo nie chcę na siłę przekonywać, ze Boga nie ma, ja tylko pytam, gdzie on
        jest, że widzi i nie grzmi!
    • Gość: b.przyjaciel koczisss, stary przyjacielu, stoczyłes sie bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 17:23
      przyjacielu z młodych lat, wstydze sie ciebie
      • koczisss Re: koczisss, stary przyjacielu, stoczyłes sie ba 23.07.07, 18:30
        Jeśli się podajesz za mego przyjaciela, to wpierw przedstaw się!
        • Gość: meg nie myl Boga z dobrą wróżką, koczisss IP: *.chello.pl 24.07.07, 14:59
          do kogo masz pretensje? dlaczego nie czepiasz sie kierowcy, który..., no
          właśnie..., a czepiasz się Boga, w którego rzekomo nie wierzysz?
          dlaczego zatem Twoja pierwsza myśl związana jest właśnie z Nim? niby nie
          wierzysz, a piszesz, że na to pozwolił, niby nie wierzysz, a go obwiniasz, że
          zgotował swojemu ludowi tragiczny los, niby nie wierzysz, a Bóg jest tematem
          wątku, który założyłeś, skoro wg Ciebie Go nie ma, to dlaczego tak się tu
          miotasz i próbujesz coś udowodnić?
          nie ma, to nie ma, a w Twojej głowie nadal się kotłuje myśl o Nim, jak to jest
          z Ateistami? pomóż mi to zrozumieć. nie wierzysz, a poświęcasz temu wątek, nie
          kierowcy, hamulcom, przeglądom technicznym, kontrolom drogowym, trasie, rzece i
          czemukolwiek, a właśnie Panu Bogu. Czy Ateizm służy temu, żeby pogrążyć
          Wierzącego i próbować coś mu udowodnić?
          Bóg jest tylko dobry wtedy, jak jest dobry w Twoim pojęciu? Taki czarodziej od
          spełniania życzeń? A gdybyś poprosił o coś i to zaraz dostał, to uwierzyłbyś w
          Boga?
          No i dlaczego tak Cię nurtuje, skoro dla Ciebie nie istnieje?
          • Gość: mx Re: nie myl Boga z tłumem katoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 00:13
            A od kiedy to katol ma odwagę samodzielnie zdjąć przyłbicę. Psychika tłumu to
            jest własnie cały katolicyzm.
            • Gość: meg w b-stoku łatwo stać się męczennikiem IP: *.chello.pl 25.07.07, 00:32
              męczeństwo za wiarę, te wszystkie obelgi, plucie, kopniaki. nawet nie wiesz mx
              jak przyczyniasz się do zbawienia swego wroga
              • edico Re: w b-stoku łatwo stać się męczennikiem 25.07.07, 00:37
                Wybacz mi, ale kundlizm nigdy nie sprawiał na mnie wrażenia konieczności
                jakiegoś współczucia. Niech się gotują w końcu we własnym sosie przygotowywanym
                dla innych. Nie jestem Piusem XII, bym sięgał do litości nad tymi, którzy
                litości dla innych nie mieli i nie mają do dnia dzisiejszego. Czy ktoś komuś
                broni zbierać własne owoce?
          • koczisss Re: nie myl Boga z dobrą wróżką, koczisss 26.07.07, 23:43
            Ja tylko pytam i śmieję się przy okazji z Waszej ciemnoty!:)
            • edico Re: Co religia może zrobić z człowieka :)) 28.07.07, 17:52
              www.youtube.com/watch?v=BKbf34XZFIk&mode=related&search=
    • Gość: Obserwatoe Takiego przygłupa jak koczisss -jeszce nie spotkał IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 24.07.07, 22:19
      Pomimo iz zwiedziłem wiele krajów na 3 najbardziej cywilizowanych kontynentach.
      Do psychiatry palancie.
      • edico Re: Psychuszka się własnie tobie kłania 25.07.07, 00:32
        Odnoszę wrażenie, że pielgrzymkowa turystyka prowadzi właśnie do takich dedukcji :(

        Gość portalu: Obserwatoe napisał(a):

        > Pomimo iz zwiedziłem wiele krajów na 3 najbardziej cywilizowanych kontynentach.
        > Do psychiatry palancie.
      • Gość: LasVegasMan Re: Takiego przygłupa jak koczisss -jeszce nie sp IP: *.dhcp.embarqhsd.net 25.07.07, 05:07
        Gość portalu: Obserwatoe napisał(a):

        > Pomimo iz zwiedziłem wiele krajów na 3 najbardziej cywilizowanych kontynentach.
        > Do psychiatry palancie.

        Chyba podrozowales z bibia w bagazu i na szczoteczke i paste do zebow juz
        miejsca nie bylo.
      • koczisss Re: Takiego przygłupa jak koczisss -jeszce nie sp 26.07.07, 23:45
        Przygłupa?
        Bo neguję istnienie Boga i pytam się gdzie on jest?

        Może Ty jesteś średniowieczny ciemniak, skoro wierzysz w zabobony, albo krewny
        Giertycha?
        • Gość: Obserwtoe Re: Takiego przygłupa jak koczisss -jeszce nie sp IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.07.07, 15:19
          Co ty mi tu o jakimś Giertychu (prostackie i prymitywne to było).
          Koczisss jesteś po prostu pospolitym idiotą(bez wątpienia byłym towarzyszem).
          Żal mi ciebie ,nic więcej nie będę pisał bo szkoda mi czasu na takiego debila.
          Żegnam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
          • Gość: LasVegasMan Re: Takiego przygłupa jak koczisss -jeszce nie sp IP: *.dhcp.embarqhsd.net 28.07.07, 04:55
            Gość portalu: Obserwtoe napisał(a):

            > Co ty mi tu o jakimś Giertychu (prostackie i prymitywne to było).
            > Koczisss jesteś po prostu pospolitym idiotą(bez wątpienia byłym towarzyszem).
            > Żal mi ciebie ,nic więcej nie będę pisał bo szkoda mi czasu na takiego debila.
            > Żegnam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

            A jak wyzdrowiejesz, to dasz nam znac?
            • Gość: LasVegasMan Re: Takiego przygłupa jak koczisss -jeszce nie sp IP: *.dhcp.embarqhsd.net 28.07.07, 05:05
              > Gość portalu: Obserwtoe napisał(a):
              >
              > > Co ty mi tu o jakimś Giertychu (prostackie i prymitywne to było).
              > > Koczisss jesteś po prostu pospolitym idiotą(bez wątpienia byłym towarzysz
              > em).
              > > Żal mi ciebie ,nic więcej nie będę pisał bo szkoda mi czasu na takiego de
              > bila.
              > > Żegnam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

              A jak wyzdrowiejesz, to dasz nam znac? To bylo skierowane do Obserwtoe.
    • Gość: mx Re: U Kowalskiego w piwnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 01:45
      Gdyby tej piwnicy jednak nie miał, to Bóg na wszelki wypadek go w nią zaopatrzy :(
    • czokiss Katarzyna 26.07.07, 19:35
      Świętość

      www.mateusz.pl/ludzie/katarzyna/k01.htm
    • edico Re: No i gdzie jest Wasz Bóg apologeci? 29.07.07, 02:14
      Tyle padło impertynencji, odwołań, sugestii przedstawianych w różnych zresztą
      formach i pytanie nadal pozostaje otwarte.

      Mimo głoszonej wszem i wobec jego NIESKOŃCZONOŚCI (nieskończenie wielki,
      nieskończenie mądry, nieskończenie potężny czy nawet nieskończenie dobry), nie
      tylko jego istnienia ale także żadnego z przypisywanej jemu atrybutów w żaden
      sposób nie da się uzasadnić. Przyczyna takiego stanu rzeczy jest prozaiczna. Po
      prostu taki stan rzeczy może istnieć poza logiką, a wtedy wszystko jest możliwe
      i nasz wszechświat jest jakimś wyjątkiem, gdzie tylko z kaprysu stwórcy
      obowiązują jakieś tam dziwne prawa fizyki czy reguły logiki. Ale z tego także
      absolutnie nic nie wynika o naturze Boga.

      A więc chcąc niechcąc całą dyskusję na temat Boga można zakwalifikować, jako byt
      wirtualny, istniejący tylko w umysłach ludzkich.
      • Gość: * No i gdzie jest Wasz Bóg apologeci? - W Toruniu :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 13:28
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=66654115
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka