Dodaj do ulubionych

Godzina "W" w autobusach

IP: *.elpos.net 31.07.07, 23:22
Panie Danilecki! Jest Pan tendencyjnym historykiem uprawiającym "polityczną"
edukację historyczną. Powstanie warszawskie jest wydarzeniem, które w
obiektywnych badaniach i rozważaniach budzi, i powinno budzić kontrowersje.
Cześć Ludziom, którym nie był obcy los kraju. Z drugiej strony chyba zapomina
Pan, iż straceńcza akcja militarna, jaką było powstanie warszawskie
pochłonęło ok. 180 tys. ludności cywilnej Warszawy (żeby nie wspomnieć tu o
czynnych powstańcach-żołnierzach). Dodatkowo, zburzona została ogromna
większość infrastruktury stolicy (odbudowywanej później przeważnie, ze szkodą
dla tego miasta, w duchu socrealizmu i bylejakości). Nie wiem więc Panie
Danilecki, skąd jaka jednoznaczna ocena wydarzenia, jakim było powstanie
warszawskie. Więcej obiektywizmu, który POWINIEN cechować pracę historyk
Panie Danilecki.
Cześć Walczącym o Wolność Polski.
Obserwuj wątek
    • Gość: ewa Re: Godzina "W" w autobusach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.07, 17:28
      Nie słyszałam syren...
      • koczisss Re: Godzina "W" w autobusach 01.08.07, 17:32
        To idź do lekarza od uszu!
        • Gość: kris Re: Godzina "W" w autobusach IP: 82.139.157.* 01.08.07, 17:35
          laryngologa ;))
          • cynik.a Re: Godzina "W" w autobusach 01.08.07, 17:37
            ... a gdzie mieszkasz Ewo? - w Klepaczach bylo slychac.
            ......................................................
            CZESC I CHWALA POLEGLYM.
            • Gość: ewa Re: Godzina "W" w autobusach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.07, 20:04
              o 17 jechałam przez Andersa, nie było słychać syren, nikt się nie zatrzymał.
          • koczisss Re: Godzina "W" w autobusach 01.08.07, 17:47
            Wiem, specjalnie tak napisałem, tak jak było w Misiu, scena w teatrze, tylko, że
            tam Ochódzki powiedział, żeby koleś szedł do lekarza od oczu:)
    • tygrysio_misio Re: Godzina "W" w autobusach 01.08.07, 18:34
      czy bylo potrzebne , czy nie...ale bylo i lezka sie w oku kreci

      a za 15 dni rocznica najwiekszej chwaly w histprii Polski "Cudu nad Wisla"
    • llatarnik Re: Godzina "W" w autobusach 01.08.07, 18:41
      Oto pod nickiem Andrzej zjawia się znowu jakiś ekspert od siedmiu boleści, który
      ocenia innych historyków i próbuje forsować jedynie słuszną i obiektywną wersję
      tych bolesnych wydarzeń. Co mi to przypomina? Skąd to znam? Jest to jedynie
      słuszna wersja historii tak zawzięcie promowana przez sprzedajnych
      komunistycznych pseudohistoryków.

      Tylko jedno mnie dziwi. Dlaczego zaraz po wojnie temat powstania był tabu i za
      samo wspomnienie tego słowa miało się kłopoty. Dlaczego ubeccy oprawcy tak
      zażarcie zwalczali i prześladowali powstańców? To tak chcieli chronić PRAWDĘ?

      Gdy terror stalinowski zelżał, pojawiły się w podręcznikach lakoniczne wzmianki
      o Powstaniu i oczywiście mnóstwo "obiektywne" komentarzy o bezsensie, głupocie
      tego zrywu, by zbagatelizować jego znaczenie.

      Jak długo jeszcze będziemy musieli znosić różne ataki na naszych bohaterów,
      plucie na Polskę i uczyć się chorej bolszewickiej wersji historii napisanej pod
      dyktando sowieckiej propagandy?
      • tygrysio_misio Re: Godzina "W" w autobusach 01.08.07, 18:49

        a uczymy sie?

        raczej uczymy sie propagadny czcenia poraze...bez wzgledu na to czy byly
        s;luszne czy nie...to jest chore

        spojrzmy na sprawe obiektywnie ..choc raz
        • jdbad Re: Godzina "W" w autobusach 01.08.07, 18:55
          A ja bym proponowała podobną akcję, kóra uczciłaby powstanie w białostockim
          gettcie. Tylko, że to takie niepoprawne:(
          • tygrysio_misio Re: Godzina "W" w autobusach 01.08.07, 19:12
            masz racje..nie ta samo ja acje na rzecz powstania w innych gettach..nawet o
            tym najwiekszy - warsawskim jest cicho

            no coz...nawet 15 sierpnia wieszoosc nie wie czemu ta naprawde ma wolne...a t
            taki pieknydzien w kalendarzu rocznic
            • Gość: idzikczortu Re: Godzina "W" w autobusach IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 01.08.07, 19:20
              Czlowieku, a moglbys przynajmniej nie pic gdy piszesz o Powstaniu Warszawskim?
              • llatarnik Re: Godzina "W" w autobusach 01.08.07, 20:43
                To ja przyjeżdżam do innego kraju? Czy wy jesteście ślepi? Polska młodzież
                przeważnie bez kłopotu wymienia nazwiska 3-4 prezydentów USA ale gdy zapytałem o
                nazwiska komendantów AK, to żadnego nie umieli wymienić! Nie widzieli nawet ilu
                ich było i komu podlegali. Wstyd i hańba! Po cholerę więc chodzicie do szkoły.

                Nic dziwnego, że cały świat myśli, że Powstanie Warszawskie to inaczej Powstanie
                w Getcie i nawet filmy DOKUMENTALNE o powstaniu w getcie są ilustrowane
                migawkami z Powstania Warszawskiego. Jak my nie potrafimy siebie i naszych
                przodków uszanować, to nikt nas nie uszanuje.
                • Gość: dd Wiele jest prawdy w tym, co mówisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 21:08
                  ja marzę o tym, by (proszę mnie dobrze zrozumieć) Powstanie zaistniało
                  wkulturze masowej. By powstał porządny dobrze wypromowany wzruszający film o
                  tych sprawach, a nie pierduły w rodzaju filmu :"godzina w". choć się trochę
                  zmienia: lao che nagrali swego czasu świetną płytę o powstaniu. ma tez powstać
                  antologia komiksu. świat powinien wiedzieć i trzeba coś zrobić, żeby wiedział.
                  a swoją drogą muzeum powstania jest krokiem w dobrą stronę
                  ------------
                  inna sprawa że osoby o których p[iszesz latarniku świadczą też o poziomie
                  amerykańskiej edukacji. oni o wielu innych rzeczach nie mają pojęcia. nie tylko
                  o powstaniu
                • Gość: dd Re: Godzina "W" w autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 21:10
                  pisałeś oczywiście o naszej polskiej młodzieży, zagalopowałem się. no ale tym
                  bardziej te przykłady,, które opisałem są potrzebne w większej ilości
          • Gość: TD Re: Godzina "W" w autobusach IP: 212.160.99.* 02.08.07, 09:19
            Jestem co roku w rocznicę Powstania w Getcie pod pomnikiem przy ul. Żabiej. A
            Pani?
            • jdbad Re: Godzina "W" w autobusach 02.08.07, 11:01
              A tak się składa, że ja też. Niekoniecznie w sam dzień wybuchu, ale zawsze w
              czasie gdy trwało. Bywam też na cmentarzu żydowskim i na miejscu straceń w
              lesie Pietrasze.
      • Gość: dd Ale Danilecki przedstawił wersję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 20:39
        jeszcze jedyniej słuszną, a co do tego dlaczego akurat w prl się nie mówiło
        albo mówiło na zasadzie pokazywania roześmianych bezmyślnych nastolatków to
        odpowiedź przecież jest oczywista:
        lewi tym razem zostali po prawej
        • drzazgarz a konkretnie, to gdzie on skłamał? 01.08.07, 20:53
          Zamiast uprawiać debilne łamańce typu prawica to lewica a komuchy to bohaterowie
          nie zdrajcy nie lepiej napisać coś konkretnie? Czy eksperci typu Andrzej czy dd
          podadzą, gdzie Danilecki skłamał? A może zaatakowaliście go bo macie z nim
          jakieś porachunki personalne?
          • Gość: dd To trochę inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 21:03
            nie mam żadnych porachunków z żadnym danileckim. po prostu uważam, że powstanie
            nie było należycie przygotowane a godzina 17.00 była wręcz samobójcza. było też
            oparte na dość naiwnym niestety przekonaniu, że czerwoni w jakikolwiek sposób
            pomogą. powstańcy nie pomyśleli też o ludności cywilnej (co z nią będzie). pan
            danilecki pominął te wszystkie sprawy i ułożył zwykłą lukrowaną laurkę. nie
            uprawiam łamańców tylko piszę wprost, że czerwoni siedzieli i patrzyli z boku
            zachwyceni, że ktoś za nich wykonał robotę, którą na pewno by wykonali
            ----------------
            osobiście uważam, że Powstanie miało głęboki sens już choćby w tym kontekście,
            że nauczyło nas, by w przyszłości potrafić upominać się o swoje bez przelewania
            krwi. nie byłoby 1989 i okrągłego stołu (co by o nim nie mówić), gdyby nie
            Powstanie
            --------
            danilecki nie tyle skłamał, ile ustawił sobie sprawę jak mu pasowało. pozdrawiam
            • Gość: idzikczortu Re: To trochę inaczej IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 02.08.07, 00:24
              Panu "dd" do sztambucha (i niech mu tam w brzuchu bucha!).
              Pisze on, "...uwazam, ze powstanie nie bylo nalezycie przygotowane a godz. 17.00
              byla wrecz samobojcza...".
              Pan to mowi komu? I na jakiej podstawie? To w Warszawie wlasnie bylo najwieksze
              skupisko polskiej inteligencji ktorej udalo sie dotad ujsc hitlerowskim i
              sowieckim pogromom wlaczajac w to Katyn. Ci inteligentni ludzie byli naprawde
              "w kursie dziela" tego wszystkiego co sie dzialo w swiecie. Doskonale wiedzieli
              o cofajacym sie Wehrmachcie, o Katyniu i o Oswiecimiu. Wiedzieli takze o
              brawurowych zwyciestwach Polakow rozrzuconych po roznych armiach - o Dywizjonie
              303, o Monte Cassino, o Tobruku o postepujacej armii alianckiej. General Bor -
              Komorowski tajnymi kanalami ustawial daty zrzutow broni a i pomocy medycznej dla
              przyszlych dzialan w Warszawie z aliantami w Anglii i Stanach Zjednoczonych;
              robil to wszystko majac tuz za plecami weszacych Niemcow z Abwehry, stapajacych
              mu prawie po pietach.
              Ponadto, widzac co robia polscy kolaboranci sowietow, jak bezwstydnie grzebia
              niepodleglosc Polski na ziemiach zajmowanych przez but sowiecki, wszyscy, nawet
              dzieci wiedzialy, ze trzeba samemu brac Polskosc w swoje rece. W Warszawie
              widziano doskonale co np., w Bialymstoku robi Bolszewia z polska kultura
              ustanawiajac w polskim miescie niejakiego (czy nijakiego), Wegierke -
              regionalnym "Kulturnym Komisarom" Republiki Bialoruskiej. General wiedzial, ze
              musi sie spieszyc.
              Komunisci, lizac but sowiecki, pozniej dwoili sie i troili by "naukowo" wykazac
              "blad" powszechnego zrywu narodowego zasmiecajac i umysly i skladnice makulatura
              pisana pod dyktando. Jak widac popluczyny owych "naukowych odkryc" jeszcze
              dzisiaj zasmiecaja gross dyskusji.
              Potwierdzeniem, jak dalece byli rozgarnieci politycznie nawet mlodziutcy
              powstancy Warszawy, pozwole sobie przepisac panu "dd" kilka zwrotek z wiersza
              bohaterskiego rzeszowskiego dwudziestolatka ktory zginal, o pseudonimie "Ziutek".
              Wiersz doskonale odslania stopien powszechnej wiedzy na temat Sowietow i ich
              politycznych zamierzen. A, ze to robie to bez zgody "Nowego Dziennika" - gotow
              jestem poniesc stosowna kare.
              ...
              Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
              Bys wybawila nas od czarnej smierci,
              Bys kraju, co byl rozdarty na cwierci
              Byla zbawieniem, witanym z odraza.
              ...
              Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu
              Morderco krwawy tylu naszych braci...
              Czekamy ciebie...nie, by ci odplacic
              Lecz chlebem witac na zburzonym progu.
              ...
              Zebys ty wiedzial, jak to strasznie boli
              Nas, dzieci Wolnej, Niepodleglej, Swietej
              Skuc sie w kajdany laski twej przekletej
              Cuchnacej jarzmem wiekowej niewoli.
              ...
              Czekamy ciebie. Ty zwlekasz i zwlekasz.
              Ty sie nas boisz - i my wiemy o tym.
              Chcesz bysmy wszyscy tu legli pokotem.
              Naszej zaglady pod Warszawa czekasz!
              ...
              Ale wiedz o tym, ze z naszej mogily
              Nowa sie Polska, zwycieska narodzi.
              I po tej ziemi ty nie bedziesz chodzic
              Czerwony wladco rozbestwionej sily...

              • Gość: dd Re: To trochę inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 11:27
                to, co piszesz ma się nijak do godziny siedemastej, której wyznaczenie jest
                uważane za błąd dość powszechnie. wśród samych powstcówwielu yło przekoanych,
                że rosjanie jedak wejdą, co też wiadomo. poza tym sugestie, że każdy kto ma
                inne zdanie iż ty ulega wpływom sowieckiej propagandy jest z twojej strony
                zwyczajie prostackie. domagasz się grzeczności a sam się zachowujesz jak burak
                ---------
                skoro wszsycy wiedzieli że soqwiecci nie pomogą, w takim razie zastaów się,
                dlaczego:
                - informacja o tym, że sowieci wkraczają na pragę utwierdziła przywódców w
                przekoaniu, że trzeba zacząć?
                - dlaczego przywódcy powstaia chcieli się przez moment wycofać z termiu, gdy
                pogłoska okazała się nieprawdziwa?
                - po co zawracao sobie głowę negocjacjami i prośbami o pomoc skoro "wiadomo
                było", że nikt nie pomoże?
                ---------------
                ale jeśli sądzisz, że ulegam sowieckiej propagandzie niech ci będzie. ie będę
                ci psuł jedyie słusznego poglądu i wdzenia spraw. z koniem kopać się nie mam
                zamiaru
                ---------
                uznawaj więc dalej, że atak po południu praktycznie bez zaskoczenia był świetym
                taktyczym rozwiązaniem. powodzenia
    • morfeusz_1 Re: Godzina "W" w autobusach 02.08.07, 00:33
      Panie Andrzeju......

      Powstanie Warszawskie pisz Pan z dużych liter przez szacunek
      • Gość: wkoronkiewicz Re: Godzina "W" w autobusach IP: 85.232.247.* 02.08.07, 11:21
        to miłe, że pan Danilecki i pan prezydebnt pamięta o Powstaniu Warszawskim.
        szkoda, że nie pamiętają też o innych rocznicach:
        www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070727/BIALYSTOK/70727032
        "Pułkownik Aleksander Urbanowski, prezes Zarządu Okręgu Kombatantów RP, jako
        22-latek przeszedł z Pierwszą Dywizją szlak od Lenino do Berlina. Za Kołobrzeg
        dostał krzyż Virtuti Militari, najwyższe odznaczenie wojskowe.
        - Żołnierskiej krwi nie można dzielić, to byli prości ludzie oderwani od
        własnych rodzin, oni szli bić giermańca, a nie politykować - mówi krótko
        Aleksander Urbanowski i pyta. - Czy od nas zależało, jak świat będzie
        podzielony?
        Porucznik Gotfryd Grubowski w 1944 roku miał 12 lat i był w jednostce
        czołgowej. Po zakończeniu wojny został synem pułku.
        - Ludzie tu przychodzą z serca, do swoich kolegów, z którymi dzielili los -
        Grubowski jest zasmucony. - To prawda, byliśmy wtedy pod obcym wpływem, ale czy
        teraz nie jesteśmy?
        Z cmentarza garstka weteranów wybiera się do Muzeum Rzeźby Alfonsa Karnego,
        gdzie zorganizowała sobie kameralne spotkanie i część artystyczną.
        - Pamiętajcie, że krew wszystkich żołnierzy ma jednakowy kolor - zwraca się do
        dziennikarzy staruszek wychodzący z cmentarza."
        • www.zielony-wyludzacz.w.pl Re: Godzina "W" w autobusach 02.08.07, 11:50
          Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a):

          > to miłe, że pan Danilecki i pan prezydebnt pamięta o Powstaniu Warszawskim.
          > szkoda, że nie pamiętają też o innych rocznicach:
          > www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070727/BIALYSTOK/70727032

          Panie Koronkiewicz, jako zieloni powinniśmy dołożyć wszelkich starań
          aby pamięć o bohaterskich żołnierzach Armii Radzieckiej nie zgineła. Nie może
          tak być, że powstańców warszawskich traktuje się lepiej niż żolnierzy
          radzieckich. Zgadza się Pan ze mną.
        • Gość: dd Żołnierskiej krwi ie moża dzielić owszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 11:56
          ale czy pa pułkowik protestował, gdy AK zostało uznane za bandę kolaborantów
          i "zaplutych karłów reakcji". ktoś tu wcześniej zaczął podziały i teraz pan
          pułkownik poczuł się tak jak przez dziesiątki lat czuli się powstańcy. gdzie
          pan mieszka panie koronkiewicz, że pan o tym nie wie? a może udaje pan
          pierwszego naiwnego?
          • Gość: dd A tu mamy piękną wypowiedź pana kombatanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 11:58
            "byliśmy wtedy pod obcym wpływem, ale czy
            teraz nie jesteśmy?"
            ----------
            oczyuwiście, że jesteśmy. przecież powszechnie wiadomo, że polscy patrioci giną
            w unijnych i amerykańskich więzieniach zabijani strzałami w tył głowy po
            pokazowych procesach urągających wszelkiej sprawiedliwości...
        • Gość: TD Re: Godzina "W" w autobusach IP: 212.160.99.* 02.08.07, 12:06
          Wojtku, 27 lipca 1944 r. nie jest dobrym dniem do świętowania. To nie było
          wyzwolenie Białegostoku. Legalne władze Polski podziemnej - wojewoda i
          prezydent miasta - które się wówczas ujawniły przed Sowietami zostały
          natychmiast aresztowane i wywiezione na białe niedźwiedzie. Podobnie
          potraktowano w nastepnych miesiącach tysiące ludzi związanych z AK - legalną
          armią Polskiego Państwa Podziemnego. Przez pierwsze dni po 27 lipca sowieckie
          władze wojskowe traktowały nasze tereny jako część BSRS. Nawet po przybyciu
          przedstawicieli PKWN do Białegostoku Sowieci nie potraktowali ich jako legalnej
          władzy, mimo, że mieli pełnomocnictwa PKWN, działającego wszak z polecenia
          samego Stalina. Wkrótce pekawuenowski wojewoda Sztachelski, starostowie i inni
          przedstawiciele władz terenowych zaczęli zarzucać centralę skargami
          na "wyczyny" bojców z ACz: kradzieże, gwałty i zabójstwa. Za chwilę do
          podobnych działań włączyło się rodzime UB. Dlatego to nie było wyzwolenie. To
          był moment zastąpienia okrutnej okupacji hitlerowskiej podobnie nieludzkim
          sowieckim zniewoleniem.
          I zgadzam się z Tobą tylko w jednym, że wszystkim żołnierzom poległym w walce z
          Niemcami należy się szacunek.
          • Gość: wkoronkiewicz Re: Godzina "W" w autobusach IP: 85.232.247.* 02.08.07, 14:43
            dziękuję, o to mi właśnie chodziło.
            "Pamiętajcie, że krew wszystkich żołnierzy ma jednakowy kolor - zwraca się do
            dziennikarzy staruszek wychodzący z cmentarza"
            • www.zielony-wyludzacz.w.pl Re: Godzina "W" w autobusach 02.08.07, 15:57
              Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a):

              > dziękuję, o to mi właśnie chodziło.
              > "Pamiętajcie, że krew wszystkich żołnierzy ma jednakowy kolor - zwraca się do
              > dziennikarzy staruszek wychodzący z cmentarza"

              Dziękuję Wojtku za tak trafną puente. Proponuję pomnik a może lepiej obchody ku
              czci żołnierzy radzieckich poległych 17 września 1939 przy wyzwalaniu bratnich
              słowianskich narodów. Ich krew ma ten sam kolor.
              • Gość: idzikczortu Re: Godzina "W" w autobusach IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 02.08.07, 16:31
                Te odpowiedzi "zielonego wyludzacza" wygladaja na pierwszy rzut oka na cynizm,
                ale tak nie jest. Ow "zielony wyludzacz" zwraca uwage na problem "kurzej
                slepoty" wielu Polakow karmionych zatruta strawa zaklamanej do cna historii
                pisanej przez komunistow.
                Wielu Polakow, ciut starszego pokolenia, karmionych latami trucizna klamstw o
                ich historii, cierpi teraz na przewlekle zapalenie zwane relatywizmem moralnym.
                Ci "dobroduszni" uwazaja, ze tak naprawde to wszyscy byli dobrzy, wystarczy by
                tylko mowili po polsku. A potem to juz krok do bzdur typu: Kazda krew jest
                czerwona.
    • Gość: Eulalia Lulilaj Godzina "W" w autobusach IP: *.elpos.net 02.08.07, 23:53
      to było 63 lata temu, kto chce to pamięta, nie wciskajcie patriotyzmu ludziom
      na siłę. Kto z ówczesnych władz pozwolił aby w powstaniu walczyły dzieci. No
      jest czym sie chwalić. Cześć poległym powstańcom !!! - dwója dla organizatorów
      powstania.
      • Gość: idzikczortu Re: Godzina "W" w autobusach IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 03.08.07, 00:23

        Mloda i jara towarzyszko:
        Podobacie sie mnie!
        Podoba mi sie wasza zasadniczosc. Powiedziec tak krotko i dosadnie! Nie to co
        tam stare wyleniale i do tego lzawe "wciskacze patriotyzmu". To wszystko bylo
        63 lata temu, to rzeczywiscie po cholere sobie tym glowe zaprzatac, byc moze
        nawet Bozia za darmo daje niezaleznosc narodom? A, ze prawie na polowie kuli
        ziemskiej ciagle jest stan wojenny bo rozni tacy chca jakiejs niepodleglosci?
        A Bogac tam! Wazne, ze ja i dzisiaj i tutaj moge sie ta wolnoscia cieszyc.
        Po cholere mi patrzyc dalej niz za czubek mojego buta. Nie, "Eulalio Lulilaj"
        ja cie nie nazwalem "czubkiem", ja tylko pisalem o czubku twego buta.
        Zasadnicza "Eulalio" rozumiem, ze Powstancom Warszawy dalas dwojke bo
        spartolili, a komu dalabys "piatke"? Niech zgadne, no chyba Hitlerowi za
        swietnie przygotowany Blitzkrieg na Warszawe, fajnie to zrobil - w piec dni
        okrazyc cale miasto! A to zuch!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka