Dodaj do ulubionych

Lekcje religii w szkołach

IP: *.hsd1.co.comcast.net 13.09.07, 00:05
To normalnie w glowie mi sie nie miesci! To w Polsce nie mozna juz
byc ateista na to wyglada, musisz sie do jakichs przyczepic zeby sie
do ciebie nie przyczepili... ale juz te zapisy w
dzienniczku...TRAGEDIA...
Obserwuj wątek
    • Gość: rodzic Lekcje religii w szkołach IP: *.koba.pl 13.09.07, 09:09
      moje dziecko przystąpi do pierwszej komunii,msze są obowiązkowe
      dziecku jak i rodzicom. Obecności mają być prawdopodobnie
      odnotowywane.przymus jaki wywiera teraz kościół na wiernych a
      zwłaszcza katecheci jest sprawą do poważnej dyskusji.Jeżeli tak
      będzie to poprostu ludzie zwyczajnie będą omijać kosciół z daleka.Na
      dzieci wpływa to bardzo znacząco ponieważ wiadomo że przymuszanie
      ich do tego będzie skutkowało że poprostu odwrócą się od kościoła
      tuż po I Komuni.Rodzice natomiast też bedą mieli dosyc tych
      przygotowań i pojawią sie na mszy wyłacznie w świeta.
      • Gość: xyz Re: Lekcje religii w szkołach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.07, 11:24
        To kup dziecku w maju komputer, zrób imprezkę, a pierwszą komunię sobie daruj.
        Nie ma przymusu przystąpienia do I komunii. Lżej będzie i Tobie i reszcie
        rodziców, którzy nie muszą się denerwować bo przyszła paniusia 2-gi raz w życiu
        do kościoła, wszystko musi "obcykać" aparatem i kompletnie zachować się nie
        potrafi. Jeżeli nie wierzysz to po co ta szopka z komunią. I nie mów, że dziecko
        będzie szykanowane bo prawosławni nie są.
      • critto poczatek konca Katolicyzmu w Polsce?? 14.09.07, 00:52
        mysle, ze KRK zrazi do siebie duza czesc wiernych. Na Zachodzie tez kiedys na
        sile wmuszano religie... Efekt? Puste i zamykane koscioly, spadek powolan
        kaplanskich, brak funduszy z 'tacy' ...
        Ja nie jestem Chrzescijaninem, ale tym z Was, ktorzy sa, radze sie rozejrzec za
        jakims innym kosciolem chrzescijanskim... Z tego, co wiem, to np. u Luteran czy
        Baptystow mozna wziac slub i wiele innych spraw BEZ chodzenia na religie, nauk
        przedmalzenskich, itd. i w ogole nie ma takiego rygoru jak w KRK. Ale to juz
        Wasza sprawa i ja sie nie wtracam - szanuje decyzje kazdego czlowieka. Pozdrawiam!!
      • Gość: kazio Można wybrać religię innych wyznań!!! IP: *.bsk.vectranet.pl 20.09.07, 18:07
        Choćby po to, by lepiej poznać inne zasady wiary.
        Taki wybór będzie skutkował poznawaniem innych religii i nie będzie
        zwykłą indoktrynacją. Czekam, gdy młodzież zacznie dokonywać takich
        wyborów.
        Czy ktoś wie, naukę jakich religii można wymagać od szkoły?
        Czy to wynika z listy legalnie działających kościołów i związków
        wyznaniowych?
        Proszę o odpowiedź.
        • Gość: abc Re: Można wybrać religię innych wyznań!!! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 21.09.07, 19:18
          Można wybrać, ale swoją religię. Moje dzieci chodziły do szkoły
          (jednej wyznaczonej) na lekcje religii muzułmańskiej. Teraz są
          dorosłe i same się douczają. Nauka religii to nie nauka historii,
          która po kolei może obejmować historie: Świata, Polski,
          Francji, ..., starożytną, nowożytną, XX wieku, ..., sztuki, sportu,
          naturalną itd. To o co pytasz, to raczej religioznawstwo albo
          właśnie historia religii. Religia jako przedmiot uczy od ogółu do
          szczegółu religii "swojej", wspominając o innych w zakresie
          wynikającym z programu. Organizatorem nauki religii jest kuratorium.
          • Gość: Kazio Re: Można wybrać religię innych wyznań!!! IP: *.bsk.vectranet.pl 21.09.07, 19:54
            Czy w takim razie jest gdzieś zapisany zakaz uczestniczenia w "innej" religii?
            Czy prowadzący zajęcia mają obowiązek przeganiania tych wiernych inaczej?
      • Gość: abc Re: Lekcje religii w szkołach IP: *.csk.pl 21.09.07, 11:32
        -"Rodzice natomiast też bedą mieli dosyc tych
        przygotowań i pojawią sie na mszy wyłacznie w świeta" - ktoś napisał. Przecież
        religia nie ma nic wspólnego z rozumem, z racjonalnością tego świata. Mój syn
        przez światłych, naumianych "szanuj bliźniego swego, jak i siebie samego"
        kolegów w jednej z klas podstawówki nazywany był"żydem", gdyż lekcje religii,
        jedynie słusznej bo rzymsko-katolickiej, spędzał na korytarzu. Później, jego
        matka- dla przekory i świętego spokoju ochrzciła go w cerkwi.Całe szczęście, że
        był dobrze rozwiniętym chłopcem, silnym i nie głupim. Ale jak prawdziwy Polak,
        za tego "żyda" dał baty w szkole średniej dwom już ministrantom, którzy go
        niegdyś w podstawówce tak spostponowali (ha,ha!ha!). Jak patrzę na to polskie
        Bizancjum, na tych urzędników Pana Boga na Polskę,ośrodki władzy na plebanii, w
        kurii, w Radio Maryja, to wierzę ( a jednak),że ten walec europejski przyjedzie
        i wyrówna to polskie gumno z rozpychającymi się fioletami i czernią w tle do
        jakiegoś cywilizowanego poziomu. Kto chce niechaj wierzy, mi dobry Bóg pożałował
        tej łaski. Może za to, że wino mszalne podpijaliśmy proboszczowi, w czasach ,
        gdy uczyłem się ministrantury?
    • Gość: Ona Re: Lekcje religii w szkołach IP: *.bsk.vectranet.pl 13.09.07, 09:32
      Wygląda na to ,ze chyba powariowali z tym wszystkim.....przeciez
      wiadomo,ze parwdziwy katolik chodzi na msze w niedzielę ,ale żeby to
      sprawdzać i odnotowywać to wielka przesada, każdy decyduje o tym we
      własnym sumieniu.Co do zmuszania do spowiedzi to juz w ogóle w
      głowie się nie mieści....Takie działania spowodują niestety odwrotny
      skutek...mianowicie niechęć do koscioła i lekcji religii.W szkole
      moich dzieic na razie jeszcze nic takiego nie wymyślili ,ale kto wie
      cyz nie pójdą za przykładem innych....paranoja.
    • Gość: Tata Rydz Lekcje religii w szkołach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 12:21
      Od I-szej klasy gimnazjum do końca studiów (wprowadzić religię na studiach!!!!) ewentualnie ślubu należy także wprowadzić obowiązkowe zaświadczenie od ginekologa- okazywane raz w miesiącu i potwierdzające, że uczennice i studentki nie podjęły stosunków przedmałżeńskich (TFU!). Brak takowego zaświadczenia skutkować zaś powinien jedynką na świadectwie wliczaną do średniej lub relegowaniem delikwentki ze szkoły (uczelni).
      • Gość: radekes Re: Lekcje religii w szkołach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 13:59
        Co za głupoty gadacie?nie trzeba się do NIKOGO przyczepiać. Wierzysz
        albo nie, praktykujesz albo nie. jeśli nie, to idziesz na godzinke
        do biblioteki, albo masz zajęcia z etyki (szkoda ze dyrekcja zadnej
        ze szkół się o etyka nie stara). Nie chcesz aby twoje dziecko
        przystąpiło do komunii? to napisz zwolnienie z religii, nie ma
        problemu. A na świadectwie nie ma napisane RELIGIA tylko
        religia/etyka! oznacza to, ze KAZDY uczeń powinien przyswoić szeroko
        rozumiane ideały i postawy godne naśladowania, akceptowane przez
        ogół społeczeństwa. Taka jest rola etyki. A jeśli katecheta każe
        wypisywać takie pierdoły w dzienniczku albo zeszycie, to należy iść
        do niego lub do dyrektora i zwrócić grzecznie uwagę. Gwarantuję, ze
        sukces murowany. Jeśli jednach chcecie aby wasze dziecko przystąpiło
        do I Komunii i Bierzmowania to nie powinno być w tym nic dziwnego ze
        co tydzien w niedziele idzie do kościoła i stoi grzecznie ze
        złożonymi rączkami. Sam osobiscie nie uczęszczałem na religię,
        jestem ateistą i nikt do niczego mnie nie zmuszał. Wszyscy
        przystepowali do komunii, ja nie! na bierzmowanie przyszedłem, bo
        zostałem przez swoją klase zaproszony, było mi miło. Pochodzę z
        krakowa, etyka w szkole była, mam OCENĘ!! i nie mówcie że białystok
        to zadupie i etyków tu nie ma etc. Należy zweryfikować troche swoje
        poglądy. Księża, katecheci są tak samo czasami udani jak nauczyciel
        geografii lub matematyki!! gdyby nauczyciele nie-religii byli
        wszyscy SUPER to nie byłoby instytucji korepetycji!! to takie moje
        przemyślenia :)
        • Gość: pk Re: Lekcje religii w szkołach IP: *.elpos.net 13.09.07, 16:35
          Etyki, to powinni uczyć rodzice, a nie szkoła. Czy ktoś się zachowuje etycznie
          czy nie, to otrzymuje ocenę z zachowania. A moim zdaniem religię powinni
          wyprowadzić ze szkoły i nauczać jej przy kościołach, tak jak to było dawniej.
          Wtedy będzie widać, kto chce się jej uczyć, a kto nie, a nie robić z niej
          przymus. A może kto nie zaliczy religii to nie zda do następnej klasy lub nie
          ukończy szkoły? Parodia.
    • critto dowod: lekcja religii to nie nauka umiejetnosci!! 14.09.07, 00:50
      Do osob, ktore uwazaja, ze lekcje religii katolickiej w szkole to poprostu
      przekazywanie wiedzy: coz, wiedza o kulturze ma byc obiektywna, a dopuszczone
      powinny byc rozne punkty widzenia; na jezyku polskim mozna wypowiadac sie
      pozytywnie lub negatywnie np. o Kmicicu, Stanislawie Wokulskim, Silaczce czy
      bohaterach Ferdydurke (ktora na szczescie zostala w kanonie lektur). Na lekcji
      historii mozna dyskutowac o slusznosci lub nieslusznosci Zamachu Majowego, Stanu
      Wojennego, kwestii przygotowan do obrony przed II wojna swiatowa, kwestii sensu
      Powstania Warszawskiego, itd. Czy na lekcji religii mozna bedzie wypowiadac
      swoje opinie - negatywne lub pozytywne - o Jezusie, Maryi, Bogu Jahwe,
      Apostolach, Ojcach Kosciola, itd.?? Krotko mowiac:

      1. czy na lekcji religii katolickiej mozna podwazac zasady wiary katolickiej i
      prowadzic dysputy z ksiedzem na temat boskosci Jezusa?
      2. czy na lekcji religii katolickiej mozna pisac wypracowania w rodzaju
      "dlaczego nie zgadzam sie z dogmatem Trojcy Swietej"? czy beda cwiczenia w
      rodzaju "co myslisz o dogmacie tym a tym - zgadzasz sie, czy nie? uzasadnij
      swoja opinie"
      3. czy na lekcji religii katolickiej bedzie mowione, ze wszystkie religie sa tak
      samo dobre i wylacznie kwestia indywidualnego wyboru jest to, ktora sie wyznaje?
      4. czy na lekcji religii katolickiej mozna odmawiac modlitwy inne niz
      chrzescijanskie, np. buddyjskie, neopoganskie albo hinduistyczne??

      jesli nie, to znaczy, ze ta lekcja jest zwykla indoktrynacja, ktora nie ma
      przekazywac wiedzy - wlacznie z prowadzeniem dyskursu i debaty na temat meritum
      • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: dowod: lekcja religii to nie nauka umiejetnos 14.09.07, 10:54
        Tak ja tak robiłem.
        Kiedyś zapytałem seminarzystę, o to czy w Bogu jest pierwiastek zła, skoro to On
        stworzył szatana.
        • edico Re: Tkwi w tym perfidia moralna 17.09.07, 22:43
          O ile tak nie jest, to może ktoś z tych bardziej wtajemniczonych wytłumaczy mi,
          co to znaczy w ramach "cywilizacji katolickiej" wierzyć i kochać Boga na 2 lub 6???

          Czy przestrzegać dekalog można na 2 kradnąc samochód a na 5 kradnąc tylko rower?

          Co wspólnego ma wiara z seksem tłuczonym na religiach, skoro są to sprawy
          indywidualne i niemierzalne w żaden kościelny sposób.

          Czy moher to taki polski talib, czy też jakiś kultowy idol różniący się od
          poprzedniego tylko tym, że jeden bywa w meczecie a drugi w kościele?

          Szyld nie czyni nikogo fachowcem a koloratka świętym. Czy nie bardziej rozsądnie
          było by wiarę używać z rozumem a nie z pastą od butów, i to bez emocji?
    • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Lekcje religii w szkołach 14.09.07, 10:11
      No cóż za wiarę musi być nagroda.
      Biskup ma merola, a uczeń przynajmniej lepszą średnią;)

      A mówili, że Boga trzeba kochać bezwarunkowo, za to jaki jest.
    • Gość: misia obrazek z kościoła IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.09.07, 19:02
      Niedziela, połowa mszy. Matka wyprowadza z kościoła omdlałą, słaniającą się na
      nogach wątłą nastolatkę. Blada i zielona dziewczyna na zmianę stoi, siada, kuca.
      Jednym słowem czuje się bardzo źle. Oczywiście z mszy niewiele korzysta, bo
      walczy o utrzymanie równowagi i zachowanie świadomości. Matka nie zabiera jej do
      domu, bo ksiądz musi podpisać w dzienniczku obecność na mszy (!) To paranoja!
      Nie zdziwię się jeśli nastolatki odwrócą się od kościoła. Z niewolnika nie ma
      pracownika, a to co się dzieje w kościołach to terror!!!
      • Gość: rafał Re: obrazek z kościoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 23:12
        misia tak pieprzysz ze sie słuchac nie da. Podaj mi konkretny przykład księdza -
        z imienia i nazwiska - który w takiej sytuacji nie usprawiedliwił nieobecności.
        A co do modlitw "neopogańskich". Religia nauczana w szkole jest religią
        KATOLICKĄ i PRAWOSŁAWNĄ. dlaczego tylko do KK sie przyczepiacie a nie do cerkwi?
        to raz. dwa: jeśli nie chce chodzić na religię, to piszecie, jako rodzice
        zwolnienie. Bez klopotu, zbędnych pytań. Jeśli dziecko deklaruje sie, że będzie
        chodzić to MA SIĘ UCZYĆ!! trzy: w szkołach jest religia prawosławna i katolicka
        dlatego, że nie opłaca się w żaden sposób zatrudniać katechety buddyjskiego etc.
        (znowu pielęgniarki by strajkowały ze za duzo nauczycieli). po czwarte: Nie w
        każdym domu rodzice nauczą etyki. Jeśli w domu się przeklina, nadużywa alkoholu,
        a takich w białymstoku jest NIESTETY wiele (posłuchajcie jak gó..arze z
        podstawówki mówią) ktoś musi im powiedzieć, że TAK SIĘ NIE WYSŁAWIA. Proste. do
        znudzenia będę powtarzał: religia nie jest obowiązkowa!!! można wszystko
        załatwić jednym zasranym papierkiem!!!!!!! tak jak zwolnienie z włefu.
        pozdrawiam wszystkich myślących pozytywnie ;]
        • followthesun Re: obrazek z kościoła 15.09.07, 23:23
          Też by ci się przydały lekcje etyki, biorąc pod uwagę słownictwo:(
        • edico Re: masz przykłady tej ewangelizacji na siłę 15.09.07, 23:29
          wiadomosci.onet.pl/1,15,11,34473815,93738900,4113575,0,forum.html
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=69096369
          www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4466375.html
          • k.ubek Re: edico to se ne vrati 15.09.07, 23:56
            czy to twoja mama czy zona tak wykrzykiwala?

            "Księdza Zycha najpierw trzymano w podziemiach Pałacu Mostowskich,
            warszawskiej siedzibie bezpieki.
            - Dajcie mi broń! Zastrzelę s...a bez czekania na proces! -
            wykrzykiwała pewna milicjantka na widok prowadzonego korytarzem
            księdza. Trudno powiedzieć, czy była to inscenizacja w celu
            zastraszenia aresztanta, czy faktyczna histeria funkcjonariuszki z
            zakodowanym antyklerykalizmem.
            - Pewnego razu strażnicy wywołali księdza Zycha na korytarz -
            wspomina dzielący z nim czteroosobową celę Leszek Moczulski. -
            Powrócił do celi rozdygotany. Miał rozmowę z nieznanym
            funkcjonariuszem MSW, który powiedział bez ogródek: "Zostaniesz
            zamordowany, ale dopiero po odbyciu całej kary więzienia".
            • edico Re: Kubku, są lepsze i święte wzorce 16.09.07, 05:32
              Nieprzyjaciół zaś moich, tych, którzy nie chcieli, żebym nimi rządził,
              przyprowadźcie tu i zabijcie na moich oczach.
              (Ewangelia według Łukasza 19:27)

              Czy twoja mama nie wspominała ci o nich?

              Wybacz, ale do mnie tego rodzaju interpretacja jedynie słusznych wzorców nie
              nastraja optymistycznie:

              "Papież Jan VIII (ten drugi, bo za pierwszym ciągnie się też niezbyt miła
              historia) zasiadł do swej ostatniej wieczerzy w 882 r., liczącsobie 75 lat.
              Obsługujący go ksiądz podał mu wino z arszenikiem. Papież łyknął i... wytrzymał
              trujące procenty! Nie miał zamiaru umierać! Zniecierpliwiony zabójca wstał od
              stołu, poszedł do kuchni po młotek i tym narzędziem usiłował wyprawić papieża na
              tamten świat. Bez powodzenia. W końcu dokończył swego dzieła siekierą. Pogrzeb
              też nie był specjalny, bo uczestnicy wszczęli bójkę.
              Trumna ze zwłokami zarąbanego papieża przechodziła z rąk do rąk. Jedni chcieli
              go pochować w grobowcu na Luternie, inni - utopić w nurtach Tybru. Walki uliczne
              trwały do późnej nocy. Zwyciężyli zwolennicy papieża i jego ciało spoczęło w
              grobowcu, gdzie znajduje się do dziś.

              A Kościół nieustannie przecież głosi, że jest najwyższą, najważniejszą instancją
              i gwarancją moralności.

              Poproś mamę, niech ci trochę poczyta.
              • k.ubek Re: Kubku, są lepsze i święte wzorce 17.09.07, 23:18
                edico napisał:

                > Nieprzyjaciół zaś moich, tych, którzy nie chcieli, żebym nimi
                rządził,
                > przyprowadźcie tu i zabijcie na moich oczach.
                > (Ewangelia według Łukasza 19:27)
                >
                > Czy twoja mama nie wspominała ci o nich?

                Alez tak wspominala. Chodzi o ubekow i innych wojujacych ateistow
                jak edico. Tacy przez ktorych ksiadz zaczadzial na plebanii po czym
                potknal sie o wlasne zwloki i nastapil zgon. A edico mial dodatkowy
                talon na lodowke Minsk i kolorowy telewizor Rubin.
                • edico Re: Kubku, są lepsze i święte wzorce 18.09.07, 00:21
                  Ach, to oni urządzili po śmierci Formozusa trupi synod nad jego nieszczęsnymi
                  zwłokami wydobywając go z grobu pól roku po smierci anie, papież Stefan VI ???

                  A ja się tyle czasu zastanawiałem gdzie i u kogo mogły narodzić się takie
                  pomysły. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że UB-cy mogą przetransponować swoich
                  agentów do Watykanu cofając się w czasie prawie o 1100 lat.

                  To jednak ksiądz proboszcz czegoś Ciebie Nauczył....hmmm.
              • fiat_lux Re: Kubku, są lepsze i święte wzorce 21.09.07, 20:40
                z tym pierwszym janem VIII to legenda:
                pl.wikipedia.org/wiki/Papie%C5%BC_Jan_VIII
                co nie znaczy ze mogla byc to prawda
                • edico Re: Kubku, są lepsze i święte wzorce 21.09.07, 21:39
                  Tak niektórzy twierdzą.
                  Inni natomiast powołują się na to, że w katedrze w Sienie do końca XVII wieku
                  znajdował się pomnik papieżycy o bardzo wydatnych kształtach kobiecych, które
                  papież Klemens VIII (1592-1605) nakazał "zreformować", czyli najnormalniej w
                  świecie stosownie zniwelować to co papieżowi mieć nie przystoi, a sam posąg
                  poświęcił pamięci papieża Zachariasza (741-752). Z kolei papież Aleksander VII
                  (1655-1667) nakazał rzekomo usunięcie tego posągu z katedry.

                  Jeszcze inni twierdzą, że to było przyczyną, iż do XVI wieku istniał oficjalny
                  zwyczaj polegający na badaniu płci nowo wybranego papieża.
            • fiat_lux Re: edico to se ne vrati 21.09.07, 20:37
              leszek moczulski klamal na temat swojej wspolpracy z SB
              dla mnie osoba ktora klamie w jednej sprawie nie jest juz w pelni wiarygodna w
              innych sprawach
              tobie widze watpliwej jakosci zeznania sa jak dzemik na chlebek bo sa argumentem
              po twojej stronie

              to jest bardzo typowe zachowanie wsrod dzisiejszej prawicy - tak jak z tym pzpr
              - aparatczyki po stronie pisu sa cacy, aparatczyki po stronie przeciwnej to
              pieprzone komuchy
              • k.ubek Re: edico to se ne vrati 21.09.07, 23:10
                fiat_lux napisał:
                > dla mnie osoba ktora klamie w jednej sprawie nie jest juz w pelni
                > wiarygodna w innych sprawach

                tak jak magister Kwasniewski, na ktorego glosowales i glosowalbys
                dalej...

                > tobie widze watpliwej jakosci zeznania sa jak dzemik na chlebek
                > bo sa argumentem po twojej stronie

                wersia UB jest dla lewaka jak ty bardziej wiarygodna. Ksiadz
                najpierw sie napil, potem zaczadzial a na sam koniec zaczepil sie o
                wlasne zwloki

        • fiat_lux Re: obrazek z kościoła 21.09.07, 20:32
          rafal masz duzo racji w tym co piszesz.
          rzeczywiscie mozna sie wypisac z lekcji z religii ale musisz pamietac ze dla
          rodzicow ktorzy poczuwaja sie katolikami a niezgadzaja sie z tym co sie dzieje.
          pamietaj ze dziecko ma wszczepiana religie przez rodzicow i przez ksiezy i ci
          rodzice maja w szeczepianiu tej religii o wiele wieksza role niz ksieza.
          i mysle ze rodzice ci maja obecnie wewnetrzny konflikt. z jednej strony
          poczuwaja sie katolikami i chca wychowywac dzieci w tej tradycji, ale z drugiej
          strony to wychowanie wiaze sie z wlasnie z chodzeniem na religie ktora jest
          kontrolowana przez ludzi ktorych aparycja i zachowanie jest w konflikcie z
          personalnym pojeciem o katolicyzmie wiekszosci ludzi

          mysle ze stad wynika ten konflikt. twoje spojrzenie na sprawe nie rozwiazuje
          problemu, poniewaz uwazasz ze katolicy ktorzy nie zgadzaja sie rzadami kleru
          powinni sie przepisac na etyke
    • edico Lekcje religii czy demoralizacja i ogłupianie? 18.09.07, 15:29
      Pytanie to dotyczy to zresztą każdej religii (tym także trzech dominujących u
      nas i zwalczających się nawzajem religii o jedynie słuszne metody wyznawania
      tego samego Boga), a w szczególności w sytuacji jej notorycznego
      przedawkowywania - tak, jak to się dzieje aktualnie w tej aktualnie budowanej na
      siłę IV RP.

      Jak można bowiem potraktować inaczej wtłaczanie do głów kilkuletnich dzieci
      mitów i legend sprzed wielu tysięcy lat - czyli z czasów, kiedy człowiek
      dysponował wiedzą nie wiele odbiegającą od dzisiejszego naszego wspaniałego
      pobratymca szympansa?

      Jeżeli tak nie jest, to bardzo proszę jakiegoś ideolo o wytłumaczenie wprost i
      po ludzku, jak dzieciom poczynając od przedszkola można wciskać tak
      demoralizujące katechezy???

      Powszechnie wiadomo przecież, że Bóg jest wszechmocny, wszechpotężny i
      wszechmiłosierny. Czym więc można wytłumaczyć wygnanie pierwszych rzekomych
      rodziców osobach Adama i Ewy z raju za pęd do zakazanej wiedzy?
      Nagich i nie przygotowanych do życia w morderczej z założenia przyrodzie wygnał
      bestialsko z ofiarowanego im wcześniej domu-cieplarni.
      Czy Bóg stworzył człowieka sobie dla sadystycznej rozrywki wiedząc przecież,
      jaka będzie jego przyszłość i postanowił nad nim na wstępie zabawić się
      wprowadzając najpierw absurdalny zakaz, a potem robiąc to, czego dzisiaj
      zakazuje się robić nawet z psem?

      Mimo przymusowego exodusu ludzkość "j-a-k-o-ś" przeżyła to wygnanie tworząc na
      ziemi znaczący fakt w jej historycznej ewolucji. W nagrodę za to Bóg dokonał tym
      razem aborcji praktycznie na całej istniejącej populacji w czasach straszliwego
      i celowo przecież spowodowanego potopu. Mord (bo jak to inaczej można nazwać)
      obejmował w takim samym stopniu starców jak i dzieci czy embriony, czyli
      wszystko, co miało coś wspólnego z ludzkością i jego istnieniem.
      Dzieci "u-c-z-o-n-e" są więc na lekcjach religii uwielbiania ludobójstwa – i co
      gorsze – ludobójstwa dokonywanego przez wszechwiedzącego i wszechwładnego i
      wszechmiłosiernego stwórcę, który wiedział przecież, że tworzy człowieka
      właściwie tylko po to, by go wkrótce poddać świadomej eutanazji.

      Jak się ma do tych legend o zaletach Boga kolejny podawany fakt jego obrażenia
      się na stworzonych przez siebie ludzi do tego stopnia, że tylko męczeńska śmierć
      własnego syna mogła nieco uśmierzyć ten ponury nastrój, choć nie zapobiegło to
      dalszemu nasyłaniu na nich kolejnych klęsk nie koniecznie tylko żywiołów natury?
      Przecież milionom dzieci religijni pseudonauczyciele wmawiają, że z wynikającej
      jedynie słusznej religijnej wszechwiedzy, aktem dziejowym sprawiedliwości i
      miłosierdzia boskiego jest mordowanie własnego syna!!! :((

      Czy takie religijne katechezy mają coś wspólnego ze stwierdzeniem np. Wojtyły,
      że "ta ewolucja, to coś więcej, niż teoria"?

      Czy katecheza w takim wydaniu nie jest czasem działaniem wręcz demoralizacyjnym
      prowadzącym wprost do degeneracji młodych pokoleń przez indoktrynalne blokowanie
      zdolności dzieci do uczenia się?

      Historia krajów opanowanych fundamentalizmem religijnym wydaje się odpowiadać na
      postawione pytanie wcale nie dwuznacznie.

      Mam nadzieję na bardziej merytoryczną dyskusję na temat zasadności wprowadzania
      religii już dzieciom 3-letnim w przedszkolach, niż to zostało zaprezentowane
      przez moich adwersarzy w tym wątku.
      • drzazgarz edico pluje na kościół a w niedzielę do cerkwii 18.09.07, 15:43
        chodzi!

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=66397527&a=66537205
        Co za zakamane, zdegenerowane i podstępne bydlę!
        • edico Re: Oto, co religia może zrobić z człowieka 18.09.07, 17:36
          który w warunkach naturalnych godzien by był tego miana ;((
          • Gość: * Re: Oto, co religia może zrobić z człowieka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.07, 10:28
            A bajeczki o cudach nie są kolejnym praniem muzgów?
          • llatarnik Re: Oto, co religia może zrobić z człowieka 20.09.07, 04:07
            Dlaczego takie chore z nienawiści do katolików bydlę typu edico ośmiesza
            prawosławie?

            Mało wiem o prawosławiu, ale zawsze starałem się tą religię szanować. Czy uda
            się temu podłemu białoruskiemu zakłamanemu degeneratowi nastawić mnie i innych
            forumowiczów wrogo do prawosławia?
            • Gość: * Re: Oto, co religia może zrobić z człowieka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 11:00
              Bydle jest bydlęciem bez względu na to, czy pasie się na Bialorusi
              czy też a "Hameryce".
            • edico Re: Oto, co religia może zrobić z człowieka 21.09.07, 18:10
              I tak to wygląda rozmowa z osłem o salami :))
    • Gość: Yyy Re: Lekcje religii w szkołach IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 18.09.07, 18:43
      Religia tak ale bez oceniania. Jak kogoś mozna za to ceniać totak
      samo jak bym poszedł do spowiedzi dostał bym 3+, albo za udział w
      mszy 4-. Tragednia!
      www.3dwhite.pl/?click=a9170483f3be82ab1dc3427e605e144d
      • anka1 Re: Lekcje religii w szkołach 19.09.07, 13:05
        religie nalezaloby wyprowadzic ze szkol i uczyc jak dawniej : kto
        rzeczywiscie chcial to chodzil, kto nie to nie. przymus nie prowadzi
        do niczego dobrego. ksieza sami sobie "wychowaja" osoby tak
        niechetne, ze niedlugo koscioly beda pustkami swiecic jak na
        zachodzie. w dodatku nalezaloby lepiej sie przyjrzec kto religii
        uczy. bo wielu katechetow to istna porazka. znam przypadek, ze taki
        (sorry, ale tylko takie slowo tu pasuje ) idiota, oglosil w szkole,
        ze dziewczyna jest chora na cukrzyce i doszlo w koncu do tego, ze
        matka musiala ja do innej szkoly przeniesc, tak byla szykanowana
        przez uczniow chodzacych na religie. kiedys byl beton partyjny,
        teraz oprocz niego mamy tez koscielny.
        • llatarnik Re: Lekcje religii w szkołach 20.09.07, 04:26
          anka1 napisała:

          > religie nalezaloby wyprowadzic ze szkol i uczyc jak dawniej : kto
          > rzeczywiscie chcial to chodzil, kto nie to nie. przymus nie prowadzi
          > do niczego dobrego. ksieza sami sobie "wychowaja" osoby tak
          > niechetne, ze niedlugo koscioly beda pustkami swiecic jak na
          > zachodzie. w dodatku nalezaloby lepiej sie przyjrzec kto religii
          > uczy. bo wielu katechetow to istna porazka. znam przypadek, ze taki
          > (sorry, ale tylko takie slowo tu pasuje ) idiota, oglosil w szkole,
          > ze dziewczyna jest chora na cukrzyce i doszlo w koncu do tego, ze
          > matka musiala ja do innej szkoly przeniesc, tak byla szykanowana
          > przez uczniow chodzacych na religie. kiedys byl beton partyjny,
          > teraz oprocz niego mamy tez koscielny.

          Uważam, że z religii powinno być wydawane osobne świadectwo a już zupełnie
          jestem przeciw wliczaniu oceny z religii do średniej.

          Uważam jednak też, większość rodziców nie chce by narażać małe dzieci na
          ryzykowne spacery często przez ruchliwe ulice ze szkoły do kościoła czy cerkwii.
          Większość rodziców chce lekcji religii w szkole, no chyba że państwo zapewni
          bezpieczny transport dzieciom ze szkoły do kościoła i z powrotem. To ta
          większość rodziców utrzymuje polskie szkoły ze swoich podatków i ma prawo wymagać.
          • fiat_lux Re: Lekcje religii w szkołach 21.09.07, 20:54
            dlaczego panstwo mialoby zapewniac bezpieczny transport do kosciola czy do cerkwii
            czarni beda mieli z tych owieczek pozniej kase, niech ten transport traktuja jak
            inwestycje
            • edico Re: Obrazek z przedszkola 21.09.07, 22:29
              info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1189844551
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka