Dodaj do ulubionych

Tolerancja...

11.07.03, 08:08
Lubimy myslec o sobie, ze jestesmy tolerancyjnym narodem. Jak do wyglada z
drugiej strony? Poczytajcie:

www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1564386.html
Obserwuj wątek
    • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 10:47
      Polacy to bardzo nietolerancyjny naród. Jest za mało oswojony z innością...
      Pozdr
      • Gość: step Re: Tolerancja... IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 11.07.03, 10:53
        Bardzo się identyfikuję z tym artykuyłem . Leon jest niesamowity, i ma rację że
        Białystok to wiocha. może kiedys to sie zmieni, ale kiedy - kto to wie
    • rendal Re: Tolerancja... 11.07.03, 11:05
      Witold Bereś: Czasami wspomina Pan, jak to w latach 80., gdy
      podróżował Pan z przyjaciółmi w ekspresie "Pogoń" z Białegostoku
      do Warszawy, rozmawialiście po białorusku. I w pewnym momencie
      robiło się pusto...

      Leon Tarasewicz: Szczerze mówiąc, taka sytuacja przydarzyła się
      tylko raz. Był rok 1984 i właśnie skończyłem studia. A pani,
      która w przedziale została, powiedziała, że zachowujemy się
      niekulturalnie. Więc zapytałem, czy jak będziemy rozmawiać po
      angielsku, to będzie bardziej kulturalnie.

      Jesli to ma byc przyklad nietolerancji, to raczej chybiony. A na
      pytanie, czy po angielsku byloby bardziej kulturalnie, odpowiedz
      brzmi wcale nie.
      Uwazam, ze jesli sie jest w jakiejs grupie ludzi, to zachowania
      powinny byc takie, zeby wszyscy znalezli sobie miejsce i nie
      czuli sie wyobcowani. Jesli naprzyklad w rodzinnych Walilach
      pana Tarasewicza powstalby osrodek dla uchodzcow i zamieszkaliby
      tam np. Czeczency. Zakladam, ze znajacy jezyk polski i rosyjski.
      Jesli w sklepie, barze czy gdziekolwiek rozmawialiby tylko po
      czeczensku (do czego maja prawo) jestem przekonany, ze miejscowej ludnosci nie
      przypadloby to do gustu.
      • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 11:47
        ksenofobia, antysemityzm, antybiałoruskość są nierzadkie w okilicach
        Białegostoku. Na innych terenach nie ejst lepiej, ale czy to jakaś
        satysfakcja.... chyba nie...
        Pozdr
        • Gość: mini Re: Tolerancja... IP: 213.77.24.* 11.07.03, 11:57
          alex.4 napisał:

          > ksenofobia, antysemityzm, antybiałoruskość są nierzadkie w okilicach
          > Białegostoku. Na innych terenach nie ejst lepiej, ale czy to jakaś
          > satysfakcja.... chyba nie...
          > Pozdr
          ----------------------------
          ty aleksik - wyluzuj trochę
          dość już tego dołowania i obrażania rodaków
          powtarzasz hasła które głoszą właśnie żydzi, białorusini etc... ALE które nie
          zawsze są prawdziwe
          • mgd3 Re: Tolerancja... 11.07.03, 12:08
            Gość portalu: mini napisał(a):
            > ----------------------------
            > ty aleksik - wyluzuj trochę
            > dość już tego dołowania i obrażania rodaków
            > powtarzasz hasła które głoszą właśnie żydzi, białorusini etc... ALE które nie
            > zawsze są prawdziwe

            No tak. Zgadzam się że NIE ZAWSZE są prawdziwe. Ale CZĘSTO są.
            Hmmm... Ja nie jestem Żydem, Białorusinem itp... Ale jak odwiedzam moją babcię
            (która tak jak jej znajomi, znajome itp. słucha wiadomego ;-) radia), to bez
            przerwy słyszę, że to wszysto co w Polsce się dzieje, działo, itp to Żydzi,
            komuniści, masoni... a w ogóle to ... Itd... Z podejściem wybić, wystrzelać,
            pozbyć się... :-)
            No i nie da się zaprzeczyć, że okolice B-stoku, i w ogóle biedne kresy
            wschodnie, to duuuuży % takich poglądów :-(
        • rendal Re: Tolerancja... 11.07.03, 12:02
          zapomniales dodac antyczeczenskosc, islamofobia, antypolonizm ...
      • Gość: mini Re: Tolerancja... IP: 213.77.24.* 11.07.03, 11:52
        uważam że my jako naród jesteśmy tolerancyjni
        czasami aż za bardzo
        i prawdą jest że to rozmowa w przedziale po białorusku to nie kwestia
        tolerancji tylko dobrego smaku i wychowania
        • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 12:03
          jka jestem za granicą i rozmawiam z Polakiem, to rozmawiam po Polsku... nikt
          się nie dziwnie ani nie reaguje alergicznie.... tak też poznaje się
          ksenofobię.... Jak jesteśmy tolerancyjni najlepiej pokazało zamieszanie wokół
          Jedwabnego. Dosyć trduno było Polakom przyzmnać się, że to Polacy dokonali
          zbrodni...
          Pozdr
          • Gość: mini Re: Tolerancja... IP: 213.77.24.* 11.07.03, 12:12
            alex.4 napisał:

            > jka jestem za granicą i rozmawiam z Polakiem, to rozmawiam po Polsku... nikt
            > się nie dziwnie ani nie reaguje alergicznie.... tak też poznaje się
            > ksenofobię....
            Jak jesteśmy tolerancyjni najlepiej pokazało zamieszanie wokół
            > Jedwabnego. Dosyć trduno było Polakom przyzmnać się, że to Polacy dokonali
            > zbrodni...
            > Pozdr
            -----------------------------------
            zamieszanie bardziej dotyczyło liczby zamordowanych
            pan Gross jak widać dzisiaj wyraźnie i co zostało udokumentowane przez IPN
            skłamał w swojej książce
            i zwracam Ci uwagę że polacy wraz z niemcami dokonali tej zbrodni a nie sami
            polacy
            ty w ogóle musisz chyba bardzo cierpieć z powodu swojej narodowości
            jak cię czytam to albo kogoś z rodaków obrażasz albo mu coś wytykasz albo po
            prostu generalnie narzekasz
            • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 12:18
              Gość portalu: mini napisał(a):

              > -----------------------------------
              > zamieszanie bardziej dotyczyło liczby zamordowanych
              > pan Gross jak widać dzisiaj wyraźnie i co zostało udokumentowane przez IPN
              > skłamał w swojej książce
              > i zwracam Ci uwagę że polacy wraz z niemcami dokonali tej zbrodni a nie sami
              > polacy
              > ty w ogóle musisz chyba bardzo cierpieć z powodu swojej narodowości
              > jak cię czytam to albo kogoś z rodaków obrażasz albo mu coś wytykasz albo po
              > prostu generalnie narzekasz

              Alex: Ale czy w tym konkretnym wydpadku wymordowano 300 czy 1200 osób jest
              ważne, ale to sprawa drugorzędna. ważniejsze było że zbrodni dokonali Polacy.
              Nie zawsze bylismy ofiarami, jak niektórzy chcieli by to widzieć...
              Pozdr
              • Gość: mini Re: Tolerancja... IP: 213.77.24.* 11.07.03, 12:23
                alex.4 napisał:

                > Gość portalu: mini napisał(a):
                >
                > > -----------------------------------
                > > zamieszanie bardziej dotyczyło liczby zamordowanych
                > > pan Gross jak widać dzisiaj wyraźnie i co zostało udokumentowane przez IPN
                >
                > > skłamał w swojej książce
                > > i zwracam Ci uwagę że polacy wraz z niemcami dokonali tej zbrodni a nie s
                > ami
                > > polacy
                > > ty w ogóle musisz chyba bardzo cierpieć z powodu swojej narodowości
                > > jak cię czytam to albo kogoś z rodaków obrażasz albo mu coś wytykasz albo
                > po
                > > prostu generalnie narzekasz
                >
                > Alex: Ale czy w tym konkretnym wydpadku wymordowano 300 czy 1200 osób jest
                > ważne, ale to sprawa drugorzędna. ważniejsze było że zbrodni dokonali Polacy.
                > Nie zawsze bylismy ofiarami, jak niektórzy chcieli by to widzieć...
                > Pozdr
                ------------------------
                do Ciebie nic nie dociera
                zresztą jak zwykle
                powtarzam - zamieszanie dotyczyło bardziej liczby zamordowanych a zbrodni
                dokonali wspólnie polacy Z NIEMCAMI
                widzisz delikatną różnicę ??
                niewielką ale jednak...?
                widzisz ją ??
              • Gość: Skin Re: Tolerancja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 17:22
                alex.4 napisał:

                > Gość portalu: mini napisał(a):
                >
                > > -----------------------------------
                > > zamieszanie bardziej dotyczyło liczby zamordowanych
                > > pan Gross jak widać dzisiaj wyraźnie i co zostało udokumentowane przez IPN
                >
                > > skłamał w swojej książce
                > > i zwracam Ci uwagę że polacy wraz z niemcami dokonali tej zbrodni a nie s
                > ami
                > > polacy
                > > ty w ogóle musisz chyba bardzo cierpieć z powodu swojej narodowości
                > > jak cię czytam to albo kogoś z rodaków obrażasz albo mu coś wytykasz albo
                > po
                > > prostu generalnie narzekasz
                >
                > Alex: Ale czy w tym konkretnym wydpadku wymordowano 300 czy 1200 osób jest
                > ważne, ale to sprawa drugorzędna. ważniejsze było że zbrodni dokonali Polacy.
                > Nie zawsze bylismy ofiarami, jak niektórzy chcieli by to widzieć...
                > Pozdr

                - skończ już z tymi bzdetami! Żydków w Jedwabnem wytłukli Niemcy z Komanda
                Schapera!
          • rendal Re: Tolerancja... 11.07.03, 12:16
            alex.4 napisał:

            > jka jestem za granicą i rozmawiam z Polakiem, to rozmawiam po Polsku... nikt
            > się nie dziwnie ani nie reaguje alergicznie.... tak też poznaje się
            > ksenofobię....

            Jesli jednak bys pracowal za granica, w Niemczech. Razem z kolega znalibyscie
            jezyk niemiecki, a mimo to na stolowce zawsze rozmawilibyscie po polsku, nie
            wysilajac sie na kontakt z miejscowymi... tak tez sie poznaje... czyzby alex'a

            > Jak jesteśmy tolerancyjni najlepiej pokazało zamieszanie wokół
            > Jedwabnego. Dosyć trduno było Polakom przyzmnać się, że to Polacy dokonali
            > zbrodni...
            > Pozdr

            rozliczenia z wlasnymi zbrodniami sa zawsze trudne, przyklad
            Ukraincy - zbrodnia Wolynska
            Zydzi - eksterminacja Palestynczykow
            Francuzi - zbrodnie w Algierii
            Turcy - ludobojstwo mieszkancow narodowosci armenskiej, represje wobec Kurdow
            (majace wciaz miejsce)

            Jak sam widzisz, nie jest to wcale domena Polakow
            • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 13:06
              rendal napisał:

              > rozliczenia z wlasnymi zbrodniami sa zawsze trudne, przyklad
              > Ukraincy - zbrodnia Wolynska
              > Zydzi - eksterminacja Palestynczykow
              > Francuzi - zbrodnie w Algierii
              > Turcy - ludobojstwo mieszkancow narodowosci armenskiej, represje wobec Kurdow
              > (majace wciaz miejsce)
              >
              > Jak sam widzisz, nie jest to wcale domena Polakow

              Alex: Ja nigdy nie mówiłem, że zbrodnie są domeną Polaków. To byłby
              szowinizm :) Jasne, że powinno się móić głośno o np. zbrodnaich Turków na
              Kurdach i Ormianach. I nie pozwolić na wejście do UE zanim Turcy nie bedą
              respektować praw czlowieka (choć ja nie jestem przekonany czy w ogóle Turcja
              powinna wchodzić do UE)
              Co do zbrodni Francuzów to nie przesadzałbym z tym. Podobnie jak jakoby z e
              zbrodniami Izraela na Palestyńczykach. Przemoc rodzi przemoc. Winą za krew w
              tych sporach ponoszą terroryści z Algierii i Palestyńczycy. Francuzi oczywiście
              powinni wycofać sie z Algierii, ale to co sie tam dzieje w ostatnich 15 latach
              przechodzi wszelkie granice. Inna sprawa że Francja popiera reżin w Algierii.
              Ale ja nie jestem specjalnie zwolennikiem polityki Francji. Co do Palestyny.
              Palestyńczycy mają prawo żyć we włąsnym domu. Ale muszą także respektować prawa
              Izraela do swojego pańśtwa. Czarno widzę przyszłość niepodległej Palestyny. A
              Ukraincy. Sa winni zbrodni i czytek etnicznych. Choc niesmiało przypomniałbym
              że nie było by ich gdyby Polacy w okresie międzywojennym nie kolonizowali
              Wołynia wedle wzorów Hakaty. Tak jak Hakata tylko zmogła opór Polaków przeciwko
              Prusom, tak powielenie tego błędu zwiększyło nienawiść między Polakami i
              Ukraincami. Choc oczywiście zbrodnia jest zbrodnią, niezaleznie kto ja
              dokonuje. Polak, Francuz, Arab, Turek, czy Zyd. Wszyscuy jesteśmy ludzmi i mamy
              prawo dos zycia, a więc powinniśmy protestować przeciwko wszelkim zbrodniom.
              Pozdr
        • mgd3 Re: Tolerancja... 11.07.03, 12:12
          Jest to niewątpliwie kwestia wychowania. I nie ulega wątpliwości, że kulturalny
          człowiek, powinien porozumiewać się w języku zrozumiałym dla otoczenia. No, ale
          w praktyce - wyjeżdżając z grupą znajomych do anglii, nie rozmawiałam z nimi po
          angielsku - chociaż niby potrafię. Bo wygodniej, prościej i logiczniej jest
          porozumiewać się w swoim własnym języku. :-) Chociaż doskonale wiem, że to
          niekulturalne.
          Ale reakcje w stylu opuszczania przedziału bo ktoś mówi po białorusku, raczej
          nie świadczą o wysokiej kulturze, tylko o nietolerancji :-(
          • Gość: mini Re: Tolerancja... IP: 213.77.24.* 11.07.03, 12:29
            mgd3 napisała:

            > Jest to niewątpliwie kwestia wychowania. I nie ulega wątpliwości, że
            kulturalny
            >
            > człowiek, powinien porozumiewać się w języku zrozumiałym dla otoczenia. No,
            ale
            >
            > w praktyce - wyjeżdżając z grupą znajomych do anglii, nie rozmawiałam z nimi
            po
            >
            > angielsku - chociaż niby potrafię. Bo wygodniej, prościej i logiczniej jest
            > porozumiewać się w swoim własnym języku. :-) Chociaż doskonale wiem, że to
            > niekulturalne.
            > Ale reakcje w stylu opuszczania przedziału bo ktoś mówi po białorusku, raczej
            > nie świadczą o wysokiej kulturze, tylko o nietolerancji :-(
            >
            -----------------
            a zastanawiałaś się jaki paszport ma p. Tarasewicz ?
            wydaje mi się że polski.... ale może się mylę


            • Gość: mini Re: Tolerancja... IP: 213.77.24.* 11.07.03, 12:35
              .....a jeśli ma polski paszport i siedzi w polskim pociągu na terenie Polski to
              może to jest jednak kwestia dobrego smaku i wychowania ??
              a może się mylę ........
              • mgd3 Re: Tolerancja... 11.07.03, 13:02
                Chyba nieprecyzyjnie się wyraziłam.
                Ja się CAŁKOWICIE ZGADZAM, że rozmawianie po białorusku było kwestią braku
                wychowania i było niekulturalne.
                Powiedziałam tylko, że przejście współpasażerów do innego przedziału było
                brakiem tolerancji. Bo sądzę, że przesiedli się ponieważ w przedziale mówiono
                po białorusku, a nie dlatego, że uznali, że to niekulturalne ;-) Co zresztą też
                niby można uznać za brak tolerancji.... dla ludzi "kulturalnych inaczej" :-)
                • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 13:08
                  Nie rozumiem dlaczego rozmawianie po Białorusku było kwestia złego smaku.
                  Normalne jest to, że rozmawiam w takim języku w którym chcę. Przecież
                  współpasażerowie nie muszą przysłuchiwać się moim słowom. W Rzymie słyszłęm
                  wszelkie chyba języki w metrze. I nikt się nie odsówał słysząc czeski, poslki,
                  czy inny język
                  Pozdr
                  • mgd3 Re: Tolerancja... 11.07.03, 13:15
                    Po prostu w dowolnym podręczniku savoir vivre jest napisane, że w towarzystwie
                    nie wypada szeptać, mówić w niezrozumiałym dla większości języku itp.. Po
                    prostu kultura. Jak siedzisz przy stole z pięciorgiem znajomych i powiesz do
                    jednej z nich np "a ta Aśka, co wiesz co, to ona już nie", i jeżeli reszta
                    towarzystwa cię nie rozumie, to jest to brak kultury.
                    Ja nie twierdzę, że się do tego stosuję, ale po prostu, teoretycznie jest to
                    niekulturalne.
                    Chociaż muszę przyznać, że jak byłam na większej imprezie, i moja koleżanka z
                    kilkorgiem swoich znajomych rozmawiała po francusku - wszyscy doskonale znają
                    polski, a nikt oprócz tych kilku osób nie zna francuskiego, to nie uważałam
                    tego za bardzo kulturalne zachowanie :-)
                    • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 13:25
                      ale kiedy się jedzie w tym samym przedziale, to nie jest juz towarzsytwo.
                      Przecież osoby, które jadą w owym przedziale nie muszą chcieć rozmawiać z
                      kimkolwiek. Jesli osoby są znajome i nagle się zmienia jezyk aby ktos nie
                      zrozumiał to jest to naganne., ale jeżeli osoby są postronnę, to przecież
                      rozmowa nie jest do nic skierowana.
                      Pozdr
                      • rendal Re: Tolerancja... 11.07.03, 13:33
                        alex.4 napisał:

                        > ale kiedy się jedzie w tym samym przedziale, to nie jest juz towarzsytwo.
                        > Przecież osoby, które jadą w owym przedziale nie muszą chcieć rozmawiać z
                        > kimkolwiek.

                        po tym sie poznaje gbura, jestes GBUREM ?
                        • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 13:37
                          Jesli jestem bardzo zmęczony, to nie rozmawiam. To chyba lepsze niz podrywanie
                          panienek w pociagu.... Jesli towarzystwo jest miłe to rozmawiam. Jeśli nie to
                          nie. To chyba normalne..... Zresztą jak jezdzę pociągiem to najczęściej czytam
                          i śłucham discmena....
                          Pozdr
                          • rendal Re: Tolerancja... 11.07.03, 13:46
                            a jesli jada arabscy studenci i przechodza na arabski, to sobie nie
                            porozmawiasz (chyba, ze znasz arabski).
                        • mgd3 Re: Tolerancja... 11.07.03, 13:47
                          No to ja chyba jestem gburem. :-) bo nie przepadam za
                          nawiązywaniem "pociągowych znajomości", i praktycznie nigdy nie rozmawiam z
                          współpasażerami. I jest to dla mnie bardziej normalne niż zagadywanie do obcych
                          ludzi, siedzących w przedziale.
                          • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 13:56
                            Ale gburze jeszcze mozesz sie poprawić... :)
                            Nie uważam aby rozmawianie z przygodnie napotkanymi osobami w pociągu było
                            najlepszym sposobem określania wychowania człowieka...
                            Rendal, widzę że ciągnie Cię do tych arabskich studentów (to był zart) :)
                            Odeszliśmy daleko od rozmowy o tolerancji
                            Pozdr
                            • rendal Re: Tolerancja... 11.07.03, 14:01

                              > Rendal, widzę że ciągnie Cię do tych arabskich studentów (to był zart) :)
                              > Odeszliśmy daleko od rozmowy o tolerancji
                              > Pozdr

                              no przeciez o Bialorusinach nie moge wspomniec, bo to na Bialostoczyznie
                              drazliwy temat (...) chcialbym, zeby to byl zart :)
                              • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 14:04
                                rendal napisał:

                                >
                                > > Rendal, widzę że ciągnie Cię do tych arabskich studentów (to był zart) :)
                                > > Odeszliśmy daleko od rozmowy o tolerancji
                                > > Pozdr
                                >
                                > no przeciez o Bialorusinach nie moge wspomniec, bo to na Bialostoczyznie
                                > drazliwy temat (...) chcialbym, zeby to byl zart :)

                                Alex: :)))))))))))))))
                          • rendal Re: Tolerancja... 11.07.03, 13:59
                            a jak przytrafi Ci sie jakas ciekawa osoba w przedziale i wciagnie Cie do
                            wspolnej rozmowy, to przeciez, szybciej minie podroz (ACHTUNG pamietac by sie
                            niczym nie czestowac)
                            • mgd3 Re: Tolerancja... 11.07.03, 14:04
                              Ja tak ogólnie nie za bardzo lubię rozmawiać z ludźmi.
                              Chociaż parę razy mi się zdażyło rozmawiać w pociągu. Co prawda nigdy z mojej
                              inicjatywy :-)
                              A najciekawsza z tych rozmów zaczynała się m.w. (ze strony tej drugiej osoby -
                              jedynego współpasażera w przedziale): "Nie boi się pani tak sama podróżować, bo
                              w tych pociągach to tak niebezpiecznie, a tu jeszcze samotna młoda kobieta
                              (...) Ja tam zawsze samochodami jeżdże, ale właśnie wyszedłem z więzienia a nie
                              wiedziałem kiedy mnie dokładnie wypuszczą, i kumple nie zdążyli przyjechać"...
                              Była to warszawska mafia samochodowa - nie powiem, ciekawie mi się rozmawiało :-
                              ) I podróż też mi szybko upłynęła :-))))
                              • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 14:10
                                mgd3 napisała:

                                > Ja tak ogólnie nie za bardzo lubię rozmawiać z ludźmi.
                                > Chociaż parę razy mi się zdażyło rozmawiać w pociągu. Co prawda nigdy z mojej
                                > inicjatywy :-)
                                > A najciekawsza z tych rozmów zaczynała się m.w. (ze strony tej drugiej osoby -

                                > jedynego współpasażera w przedziale): "Nie boi się pani tak sama podróżować,
                                bo
                                >
                                > w tych pociągach to tak niebezpiecznie, a tu jeszcze samotna młoda kobieta
                                > (...) Ja tam zawsze samochodami jeżdże, ale właśnie wyszedłem z więzienia a
                                nie
                                >
                                > wiedziałem kiedy mnie dokładnie wypuszczą, i kumple nie zdążyli
                                przyjechać"...
                                > Była to warszawska mafia samochodowa - nie powiem, ciekawie mi się
                                rozmawiało :
                                > -
                                > ) I podróż też mi szybko upłynęła :-))))
                                > Alex: Ale nie zostałaś na koniec zgwałcona? :) Chłopaczek pewnie chciał
                                zrobić wrażenie na super lasce....
                                Pozdr
                                • rendal Re: Tolerancja... 11.07.03, 14:13
                                  > > Alex: Ale nie zostałaś na koniec zgwałcona? :) Chłopaczek pewnie chciał
                                  > zrobić wrażenie na super lasce....
                                  > Pozdr

                                  my tu sobie o tolerancji, a Ty zaczynasz bajerowac... prywata, a kraj nasz w
                                  klopotach
                                • mgd3 Re: Tolerancja... 11.07.03, 14:15
                                  Po pierwsze - to nie jestem super laską. A po drugie, to chłopaczek dumny z
                                  siebie opowiadał, że jest już 2 lata po ślubie, i jeszcze jej nie zdradził,
                                  chociaż przecież na każdej imprezie się panienki wynajmuje, więc ma okazje. No
                                  i w ogóle, jaka to ona nie mogła uwierzyć, że się z nią ożeni jak zaszła w
                                  ciążę. itd...itp... :-)
                                  No a z innej beczki początek rozmowy był właśnie o tym czy się nie boję, że
                                  mnie zgwałcą i co to robią z gwałcicielami w więzieniach :-) Nie powiem, że
                                  szczególnie pewnie i bezpiecznie się czułam... ;-)
                                  • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 14:18
                                    Magdo sorry :)
                                    Czasami dzxieciaki mówią coś aby wywołać poklask. Nie wiem czy był szczery, czy
                                    też własnie nie. Jego przekaz był taki: jestem bogaty i wierny.... czyli ze
                                    jest idealnym kandydatem na feceta.... może to był przypadek, a może po prostu
                                    Cię podrywał?
                                    Pozdr
                                    • mgd3 Re: Tolerancja... 11.07.03, 14:22
                                      Nie no... Ja naprawdę jestem w miarę inteligentna (w miarę brzydka zresztą
                                      też ;-) ). I wiem kiedy ktoś mnie próbuje poderwać.
                                      Facet się po prostu nudził i był gadatliwy z natury. Dziób mu się nie zamykał
                                      całą drogę. :-) Pół życia zdążył mi opowiedzieć. Chyba właśnie dlatego, że się
                                      nie odzywałam i mu grzecznie przytakiwałam tylko. Stwierdził, że dobrze mu się
                                      ze mna rozmawiało. :-)
                                      • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 14:27
                                        Najwidoczniej jesteś dobrą rozmówczynia :)
                                        A co do pierwszej częsci zdania, to Ty tam byłaś, i kobieca intuicja :))))
                                        Pozdr
                            • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 14:05
                              rendal napisał:

                              > a jak przytrafi Ci sie jakas ciekawa osoba w przedziale i wciagnie Cie do
                              > wspolnej rozmowy, to przeciez, szybciej minie podroz (ACHTUNG pamietac by sie
                              > niczym nie czestowac)

                              Alex: jesli.... :)
                              Częstować... to przypomina mi czas religii. Tam cudownie ozdrowiony poczęstował
                              się i obudził się bez niczego....
                              Pozdr
                              • rendal Re: Tolerancja... 11.07.03, 14:09
                                > Alex: jesli.... :)
                                > Częstować... to przypomina mi czas religii. Tam cudownie ozdrowiony
                                poczęstował się i obudził się bez niczego....
                                > Pozdr

                                bez niczego (?!) tylko bez jednej nerki
                                • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 14:12
                                  w filmie bez ubrania.... czestowała go ptzygodnie spotkana prostytutka, która
                                  ograbiła go bez zapewnienia usługi, o której rozmawiał z nia...
                                  Pozdr
                  • rendal Re: Tolerancja... 11.07.03, 13:31
                    nie rozumiesz, a twoje zachowanie na stolowce (przyznaje wyimaginowane), chyba
                    jest na bakier z dobrym wychowaniem.

                    Jesli jednak bys pracowal za granica, w Niemczech. Razem z kolega znalibyscie
                    jezyk niemiecki, a mimo to na stolowce zawsze rozmawilibyscie po polsku (w
                    swoim gronie), nie wysilajac sie na kontakt z miejscowymi... tak tez poznaje
                    sie... czyzby alex'a (?!)

                    Pan Tarasewicz, nie jest obcokrajowcem w Polsce. Bedac w przedziale mogl
                    nawiazac konwersacje ze wszystkimi jadacymi (np. o kulturze bialoruskiej). Mogl
                    rozniez mowic po bialorusku, tylko z kompanem podrozy, jego wybor. Ale po co
                    sie pozniej dziwi, ze komus moze to nie pasowac. Mowienie w tym momencie o
                    braku tolerancji ociera sie o ABSURD.
                    • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 13:35
                      Jka byłem w Belgii to jadłem w studenckiej stołówce, ale to był wyjątek....:)
                      Nie wiem jak wyglądała ta stołówka, ale przecież nie każdy musi wiedzieć o czym
                      rozmawiam, szczególnie jeśli nie znam tej osoby...
                      Pozdr
                      • ormond Re: Tolerancja... 11.07.03, 14:58
                        Gratuluje. Musisz miec zelazne zdrowie zeby "polemizowac" z mini i tym drugim
                        na "r". Co bys nie napisal, to oni i tak lepiej wiedza. Dla niektorych nie ma
                        juz zadnego ratunku. Niestety.
                        • alex.4 Re: Tolerancja... 11.07.03, 15:01
                          ja wierzę w ludzi. wierzę, że jesli bedzie się im tłumaczyło pewne rzeczy, to
                          oni się do tego w końcu przekonaja :)
                          Pozdr
                          • rendal Re: Tolerancja... 11.07.03, 15:13
                            alex.4 napisał:

                            > ja wierzę w ludzi. wierzę, że jesli bedzie się im tłumaczyło pewne rzeczy, to
                            > oni się do tego w końcu przekonaja :)
                            > Pozdr
                            masz racje alex i sam przyznasz, ze na swoje zachowanie w stolowce patrzysz juz
                            inaczej ;-)
                        • rendal Re: Tolerancja... 11.07.03, 15:03
                          ormond napisał:

                          > Gratuluje. Musisz miec zelazne zdrowie zeby "polemizowac" z mini i tym drugim
                          > na "r". Co bys nie napisal, to oni i tak lepiej wiedza. Dla niektorych nie ma
                          > juz zadnego ratunku. Niestety.


                          cos Cie poirytowalo, ach wiem, historia ze stolowka, sorry alex, to byl (o)rmond
                          a TY GBURZE JEDEN
    • Gość: Skin Tolerancja...a po kiego ch..ja mi ona? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 17:19
      Tolerancja jest to akceptowanie lub przynajmniej pobłażanie osobom lub
      zachowaniom które w danej zbiorowości nie są akceptowne ale nie są
      sankcjonowane z rozmaitych powodów...
      • alex.4 Re: Tolerancja...a po kiego ch..ja mi ona? 12.07.03, 13:39
        Gość portalu: Skin napisał(a):

        > Tolerancja jest to akceptowanie lub przynajmniej pobłażanie osobom lub
        > zachowaniom które w danej zbiorowości nie są akceptowne ale nie są
        > sankcjonowane z rozmaitych powodów...
        Alex: Np. to takich zachowań nalezy bycie skinem w większości środowisk. Jak
        rozumiem w tym momencie skini aby doprowadzić do oczyszczenia z praktyk
        nieakceptowanych przaez społeczeństwo powinni wykonać powszechne samobójstwo.
        Czego zyczę
        • Gość: Skin [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.03, 09:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • alex.4 Re: Tolerancja...a po kiego ch..ja mi ona? 15.07.03, 10:04
            przecież jesteście mniejszością, mocno nie akceptowaną przez wiekszość...
            dlaczego brakuje Ci konsekwencji? Boisz się?
    • saunne Re: Tolerancja... 11.07.03, 20:34
      W Białymstoku i w podbiałostockich miejscowościach, które dość często odwiedzam
      obserwuję, następującą sytuację: na poziomie zwykłych międzyludzkich kontaktów
      nie ma zasadniczych problemów w relacjach między Polakami a Białorusinami.
      Ludzie starają się jakoś żyć i pomagać sobie. Kłopoty pojawiają się gdy jakiś
      polityk albo duchowny występuje z oświadczeniem i zaczyna dzielić - my
      jesteśmy lepsi a oni gorsi. Dotyczy to obu stron. Druga strona czuje się zwykle
      pokrzywdzona i tak koło wzajemnych oskarżeń się zaczyna. Takie mam wrażenie.
      Może ktoś ma inne.

      pozdrawiam.
      • alex.4 Re: Tolerancja... 12.07.03, 13:38
        Ale kiedy politycy zaczynają nakręcać atmosferę to schodzi to w dół....
        Aczkolwiek znam kiku prawosławnych w Białymstoku i oni skarzą się na zupełnie
        iracjonalne poczucie wyzszości reprezentowane przez Polaków.
        Poza tym znam pary z których jedna strona jest prawosławna a druga jest
        katolicka. Czasami te pary są źle widziane przez rodzinę, ze wzgledu na
        wyznawana włąśnie wiarę...
        Pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka