Gość: zizi IP: *.customers.tvtnet.ch 19.09.07, 21:48 rzadko sie zgadzam z redaktorem Medykiem, ale teraz ma on 100 racje.po raz kolejny po dala ciala i tyle. na takich ludzi sie nie glosuje Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: rex Re: Moje miasto, a w nim... kampanijna zabawa pla IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.07, 07:59 A takim knajackim językiem nie posługuje się w debacie publicznej. Niezależnie od stanowiska w sprawie placu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Re: Moje miasto, a w nim... kampanijna zabawa pla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 09:21 A nad placem góruje gmach Wyborczej z Panem Redaktorem Medkiem w oknie...hmm...może czas kandydować?:) pomóc ludziom? Odpowiedz Link Zgłoś
lipowe_lapcie Re: Moje miasto, a w nim... kampanijna zabawa pla 20.09.07, 09:28 Gość portalu: W napisał(a): > A nad placem góruje gmach Wyborczej z Panem Redaktorem Medkiem w > oknie...hmm...może czas kandydować?:) pomóc ludziom? Ja w kwestii formalnej. To nie jest gmach wyborczej, oni tam tylko wynajmują ostatnie piętro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Re: Moje miasto, a w nim... kampanijna zabawa pla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 09:38 a to przeprszam:)...powinno być tak: ...a z z okna na ostatnim piętrze....itd :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: Moje miasto, a w nim... kampanijna zabawa pla IP: 85.232.247.* 20.09.07, 09:50 terroryści z bazaru? panie redaktorze. aż zajrzałem do słownika, aby sprawdzić wszystkie znaczenia słowa terroryzm. przykro mi, ale choć czytałem kilka razy nie rozumiem analogii z kupcami. gdzie tu przemoc? gdzie zastraszanie? wydaje mi się, ze nadużył pan tego słowa. domyślam się, że jest pan za tym, aby kupcy opuścicli plac, a teren zopstał zagospodarowany. ale to jeszcze nie powód, aby ludzi nazywać terrorystami panie redaktorze. wstyd mi za pana i za gazetę, która się do takich chwytów posuwa. "Terroryzm jest najczęściej definiowany jako użycie siły lub przemocy przeciwko osobom lub własności z pogwałceniem prawa, mające na celu zastraszenie i w ten sposób wymuszenie na danej grupie ludzi realizacji określonych celów. Działania terrorystyczne mogą dotyczyć całej populacji, jednak najczęściej są one uderzeniem w jej niewielką część, aby pozostałych zmusić do odpowiednich zachowań. Termin "terroryzm" wywodzi się od języka greckiego τρέω/tero - „drżeć, bać się”; „stchórzyć, uciec” oraz łacińskiego terror, - oris - „strach, trwoga, przerażenie”; „straszne słowo, straszna wieść” i pochodnego czasownika łacińskiego terreo - „wywoływać przerażenie, straszyć”. Na tej podstawie można bardzo ogólnie zdefiniować terroryzm jako sianie strachu i grozy. Bardziej szczegółowo terroryzm niepaństwowy można zdefiniować roboczo jako „nieuzasadnione lub bezprawne użycie siły bądź przemocy wobec osób lub mienia, aby zastraszyć lub wywrzeć przymus na rząd, ludność cywilną lub ich część, co zmierza do promocji celów politycznych, społecznych lub finansowych”. Istotą terroryzmu jest to, że przedmiotem działania terrorystycznego są osoby, które nie mają bezpośredniego wpływu na realizację celów jakie chcą osiągnąć organizacje terrorystyczne. Zatem działania terrorystyczne muszą się charakteryzować znacznym efektem psychologicznym i potencjalnie dużym „efektem” społecznym i medialnym, aby mogły być skuteczne. Jednak tego typu definicje są zbyt ogólnikowe i w żaden sposób nie pozwalają autorytatywnie stwierdzić co jest, a co nie jest terroryzmem i kogo możemy określić terrorystą. Są one niewystarczające do uchwycenia niezwykle złożonego zjawiska, jakim jest terroryzm. Brak ogólnie przyjętej definicji terroryzmu jest poważnym utrudnieniem natury prawnej w międzynarodowej współpracy instytucjonalnej w zakresie zwalczania terroryzmu oraz osadzania i przekazywania schwytanych organizatorów i sprawców zamachów terrorystycznych" Odpowiedz Link Zgłoś
jakub.medek Re: Moje miasto, a w nim... kampanijna zabawa pla 20.09.07, 10:06 Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > "Terroryzm jest najczęściej definiowany jako użycie siły lub > przemocy przeciwko osobom lub własności z pogwałceniem prawa, mające > na celu zastraszenie i w ten sposób wymuszenie na danej grupie ludzi > realizacji określonych celów. Drogi Wojtku (nie będę udawał że się nie znamy ;) )! Szukasz siły i przemocy? A groźby blokad ulic miasta to co? To nie jest terroryzowanie? Moim zdaniem jak najbardziej. Dalej w tym fragmencie definicji którą przytoczyłeś, też się wszystko zgadza. Jest i cudza własność i pogwałcenie prawa. Jest nawet zastraszanie w celu wymuszenia. Pasuje jak ulał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rex Re: Moje miasto, a w nim... kampanijna zabawa pla IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.07, 10:50 Oprócz "terrorystów" są jeszcze "straganiarze" i "chlew". Nie kupuję takiego języka artykułów, nawet, jeśli zgadzam się co do meritum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Wyborczoterrorysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 11:36 Wyborczoterrorysta-wyborczoterroryści - coś takiego proponuję wprowadzić do słownika...dotyczy pewnej gazety i pewnych redaktórów....a odnosi się to do stosunku w/w do osób i instytucji mających inne niż w/w gazeta i redaktorzy poglądy i zdanie na różne tematy.... Odpowiedz Link Zgłoś
jakub.medek Re: Wyborczoterrorysta 20.09.07, 11:47 Gość portalu: W napisał(a): > Wyborczoterrorysta-wyborczoterroryści - coś takiego proponuję > wprowadzić do słownika...dotyczy pewnej gazety i pewnych > redaktórów....a odnosi się to do stosunku w/w do osób i instytucji > mających inne niż w/w gazeta i redaktorzy poglądy i zdanie na różne > tematy.... A czy jest pan w stanie jakoś uzasadnić swój pomysł czy to tylko takie radosne słototwórstwo? Nie przypominam sobie bym kogokolwiek zastraszał, albo mu groził. Czy napisałem gdzieś że zablokuję jakąś drogę, czy jakiś urząd by wymóc na kimś spełnienie swoich żądań? Nie. A straganiarze (pan wybaczy, ale z handlem to to wiele wspólnego nie ma, handlowcy dbają o swoje otoczenie, bo wiedzą że to też jest dla klientów ważne) czynili to wielokrotnie. Nawet w ubiegłym tygodniu przeszli od deklaracji do działań, blokując na chwilę Aleję. Nie jestem od tego, żeby mnie ludzielubili. W przeciwieństwie do nieszczerych polityków nie czuję potrzeby wdzęczenia się do kogokowlwiek. Mam swoje zdanie i o tym piszę. Oczywiście że to może się panu nie podobać, ale z terroryzmem to to nic wspólnego nie ma. Byłbym też wdzięczny, gdyby wykazał się pan odrobina cywilnej odwagi i tak jak ja, swoje zdanie zamieszczał na forum pod imieniem i nazwiskiem. To wymusza na piszących znacznie większą odpowiedzialność za słowo i odrobinę pomyślunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: Wyborczoterrorysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 13:18 miałem już doświadczenia z Panem, kiedy to na forum nawyzywał mnie Pan od chamów i jeszcze innych ( coś o Rospudzie Pana autorstwa)...przez co miedzy innymi uważam, że podpisywanie się imieniem i nazwiskiem wcale nie świadczy, że autor ma:"odrobinę pomyslunku"...co widać na przykładach, a swoje zdanie wyrobiłem czytając Gazetę i opinie uczestników forum Gazety z upodobaniem czytając pańskie niektóre artykuły - natomiast co do kandydowania to pisałem prawie poważnie... Odpowiedz Link Zgłoś
jakub.medek Re: Wyborczoterrorysta 20.09.07, 13:22 Gość portalu: w napisał(a): > miałem już doświadczenia z Panem, kiedy to na forum nawyzywał mnie > Pan od chamów i jeszcze innych ( coś o Rospudzie Pana > autorstwa)...przez co miedzy innymi uważam, że podpisywanie się > imieniem i nazwiskiem wcale nie świadczy, że autor ma:"odrobinę > pomyslunku"...co widać na przykładach, a swoje zdanie wyrobiłem > czytając Gazetę i opinie uczestników forum Gazety z upodobaniem > czytając pańskie niektóre artykuły - natomiast co do kandydowania > to pisałem prawie poważnie... A, to widzę że pan z tych co to nie dość że nie mają odwagi pod właśnym nazwiskiem, to jeszcze często nicka zmieniają. W takiej sytaucji proszę wybaczyć, ale ja w owej dyskusji brać udziału nei zamierzam. adieu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: Wyborczoterrorysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 13:57 a gdzież ta "odrobina pomyślunku" u Pana Redaktora? chodziło o artykuł "Rządowa zabawa Rosudą" gdzie na forum popisał się Pan elokwencją i kulturą, a ja podpisywałem się "wacek" i "w"....czy zabrakło tego "pomyślunku"? czy kłopoty z czytaniem? "adieu" hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Moje miasto, a w nim... kampanijna zabawa pla IP: *.cnb.com.pl 22.09.07, 00:12 A jacy to "kupcy"? To brudasy od lat koczujacy w swoich brudnych szczekach i na stolikach z fajansiarskim towarem. I nie mow, ze sie przydaja biedniejszym ludziom, bo wcale nie jest u nich tanio. Wlasnie miedzy innymi dzieki takim "kupcom" w centrum miasta Bialystok jest wciaz Polska B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Moje miasto, a w nim... kampanijna zabawa place.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 11:28 to może ci, którzy chcą żyć normalnie w czystym mieście zaczął bojkotować jurowiecką!!! Jak im obroty spadną nawet o połowę sami się wyprowadzą!! władze władzami ( jakie są każdy widzi) ale sami mieszkańcy mogliby pokazać jaki mają do tego stosunek i jeżeli naprawdę chcą mieć cywilizowane centrum miasta niech nie kupują na bazarku! Odpowiedz Link Zgłoś
koleshka hiPOkrytom dziękujemy 20.09.07, 12:17 Mojego głosu pan posle Tyszkiewicz na pewno nie dostanie. Tak pan kiwał, że zakiwał się pan na śmierć. Odpowiedzialny polityk nie wdzięczy się do wszystkich do okoła jak tania ździra, ale jest gotów podejmować lub wspierać również trudne decyzje. Zaskakuje mnie, że pan, przedstawiciel partii ponoć liberalnej, może wogóle wspierać to bezhołowie, co z krajem rozwiniętym do kórego ponoć aspirujemy, nie ma nic wspólnego. Wiem, zaraz podniesie się wrzask o solidaryźmie społecznym. Ale jaki to solidaryzm - wspieranie 90 napychających sobie przy minimalnych kosztach kieszenie handlarzy kosztem dzieśtków tysięcy mieszkańców miasta. Wole pójść 21 października i oddać nieważny głos, ale hipokrtytów z PO nie poprę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fazi Brawo red. Medek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 14:58 Myślę że jest to opinia większośći nas, partii zwykłych podatników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: Brawo red. Medek IP: 85.232.247.* 21.09.07, 10:33 Drogi Jakubie! Bo rzeczywiście znamy się nie od dziś. Niestety nie przekonały mnie Twoje argumenty dotyczące rzekomych aktów terroru w wykonaniu kupców z Jurowieckiej: "Szukasz siły i przemocy? A groźby blokad ulic miasta to co? To nie jest terroryzowanie? Moim zdaniem jak najbardziej." Jak zatem nazwałbyć mieszkańców Augustowa i Wasilkowa blokujących drogi, jak nazwałbys pielęgniarki pikietujące całymi dniami pod kancelarią premiera? Drogi Jakubie, lubię czytać Twoje teksty, ale mam prośbę. Nie uzywajmy słów na wyrost. To naprawdę niczemu nie służy. Mam nadzieję, że nikt z bazaru nie poprosi Twego adwokata, abyś złożył dowody, na to iż przy Jurowieckiej stosuje się terror. Odpowiedz Link Zgłoś