edico
01.11.07, 16:17
Czyli coś na wzór modelu osobowego formowego kółka różańcowego :))
Bądźcie zatem w tym przedsięwzięciu również tak doskonali na wzór i
podobieństwo idola waszego. Więcej pić a mniej zakąszać!
To najlepsze lekarstwo na pychę i powierzchowny ateizm. Popatrzcie np. na
takiego bezbożnika: zdezorientowany, ponury, strapiony i wręcz obrzydliwy. A
teraz odwróćcie się na pięcie i popatrzcie na llatarnika, gdy zacznie czkać w
ptasim porywie.
Wierząc w takie przeznaczenie nie sprzeciwiając się jemu ani na jotę – on jest
bowiem istotą kwintesencji tej forumowej dobroci i swą światłością nadal może
was szczerze obdarzać i do woli. Od Kruklanek aż po sam Manhattan. Przez
męczarnie na dworcu w Bobrowniach, katharsis w Pubie Gryf, marzenia w Cabaret
przy Kilińskiego – ku pełnej światłości tow. ks. Dyrektora.
Cóż, można więc jeszcze na to konto wypić, by nie ugasić w sobie tak ważkiego
porywu?
Na nieszczęście nie ma w okolicy niczego, co było by godne tych szczytnych
zamiarów. Kubańska to przecież wielkie g… a o rosyjskiej w tym towarzystwie
też lepiej nie wspominać. Nie traćcie jednak ducha. Doświadczenia latarnika
pozwalają stworzyć nie jeden koktajl, który można pić wobec Boga i ludzi bez
wstydu.
Nie śmiejcie się, bo to nie jest kabaret ale poważne przedsięwzięcie. Zwykłe
picie wódki choćby wprost z butelki… nie ma w sobie nic, prócz dusznych mąk i
marności nad marnościami. Zmieszanie wódki z wodą kolońską ma w sobie już
pewną fantazję, ale ani krztyny wzniosłości. Do tego potrzebne jest natchnienie!!!