Dodaj do ulubionych

Sylwester po CZEPOWEMU

02.01.08, 08:07
Takiego dziadostwa to ja w zyciu nie widziałem.Sylwester
zorganizowny pod chmurka wygladał jak to miasto.Panie burmisrzu co
to miało byc
Obserwuj wątek
    • 0stara_skarpeta0 Re: Sylwester po CZEPOWEMU 02.01.08, 08:21
      Co kto lubi. Mi się podobało.
    • 23hans Re: Sylwester po CZEPOWEMU 02.01.08, 20:24
      Co ja słyszę nawet sylwestra spaprał?, to potwierdza fakt,
      że zamiast gospodarza dostał się gminie "kosztowny utrzymanek z
      kwalifikacjami", ale mamy szczęście.
      • pablo.el Re: Sylwester po CZEPOWEMU 03.01.08, 08:35
        Widzisz Hans23 w tym tkwi problem. Nawet pisałem o tym w innych tematach.
        Nie byłeś na sylwestrze, jednak za pewnik przyjąłeś stwierdzenie kopacza.małego,
        że było do dupy. Ciekawe, ale stara skarpeta stwierdziła, że się jej podobało,
        jednak Ty widzisz tylko to co chcesz widzieć. Takie klapki na oczach masz, czy co ?
        Nie masz własnego zdania, tylko powtarzasz po innych , to co akurat jest na
        fali. Szkoda, bo już myślałem, że coś tam sobą reprezentujesz.
        • miejscowy7 Re: Sylwester po CZEPOWEMU 03.01.08, 13:37
          Do pablo.el: ludzie narzekają na sylwestra (lub chwalą) i w ten
          sposób wyrażają swoja opinię. Natomiast Ty oceniasz oceniających.
          Nie mógłbyś zejść z dyskutantów i napisać swoją opinię na temat
          sylwestra? A może też nie byłeś, a sie wypowiadasz?
          • pablo.el Re: Sylwester po CZEPOWEMU 03.01.08, 14:25
            narzekać lub chwalić mogą Ci, którzy byli. Ja nie byłem na sylwestrze więc się
            na ten temat nie wypowiadam, ale widzę że hans23 chętnie się wypowiada, choć też
            nie był. Dlatego ja skomentowałem jego wypowiedź.
            ot tyle....
            • 23hans Re: Sylwester po CZEPOWEMU 03.01.08, 15:17
              Rozumiem pablo.el to syndrom cobry, a ty musisz zaistnieć
              kiedy ona jest nieobecna - realizuj się podrzucę ci kilka tematów:

              - "Trzeba żyć, a nie tylko istnieć."
              - "Umysł nie jest naczyniem, które należy napełnić,
              lecz ogniem, który trzeba rozniecić."
              - "Zdradę kocham, zdrajców nienawidzę."
            • cayetan Re: Sylwester po CZEPOWEMU 03.01.08, 15:30
              Ja byłem i podtrzymuję to, co kopacz napisał. Impreza odwalona byle
              jak, tylko po to by sie móc pochwalić, ze był w mieście sylwester.
              Szkoda zachodu i pienędzy, które na pewno przydałyby sie na coś
              innego niz promocja burmistrza.
              • kazimierzw2 Re: Sylwester po CZEPOWEMU 03.01.08, 18:51
                j.w. -ten tok myślenia zmierza (chyba?) ku prawdzie...
                Paweł, ta depresja ciągle trwa??? Otrząśnij się...
                • pablo.el Re: Sylwester po CZEPOWEMU 04.01.08, 09:26
                  kazimierzu, na żadną depresję nie cierpię ;)
                  Udzielam się tu, co by nie było od dawna, i od dawna powiem prawdę wkurzało
                  mnie, że na tym forum nic tylko w koło burmistrz to, burmistrz tamto. Dopóki
                  zarzuty miały jakiś sens, to było ok. ale ostatnio to już chyba palma co
                  niektórym odbija, bo jak czytam, że burmistrz jest winny, że cukrownię zamykają,
                  to nie wiem, śmiać się czy już płakać ? Dlatego, skoro forumowicze z taką
                  zaciętością śledzą absurdy, które rzekomo serwuje nam burmistrz, ja równie
                  zacięcie będę wyłapywał absurdy w Waszych wypowiedziach. Z depresją nie to nic
                  wspólnego, chociaż mógłbym o nią posądzić kilka osób tu się udzielających. Mało
                  gdzie można spotkać tylu pesymistów...
                  Pozdrawiam.
                  Niepoprawny optymista. :)
                  pablo.el
        • annamaria121 Re: Sylwester po CZEPOWEMU 03.01.08, 19:35
          Pablo...Hans ma racje ...ja bylam. Rzeczywiscie do kitu, ale mnie to
          az tak nie dziwi, bo w tym zascianku zawsze i wszystko robi sie byle
          jak...(jak to mowia: jaki pan, taki kram) Po prostu na nic wiecej
          organizatorow nie stac , a kon jaki jest ,kazdy widzi.
          • 0stara_skarpeta0 Re: Sylwester po CZEPOWEMU 04.01.08, 02:55
            Wybór jest:
            1. nie robić żadnej imprezy - taniej, ale czy o to chodzi?
            2. robić taką, jaka była ostatnio - pewnie niewielkim kosztem, a
            jednak frekwencja pokazała, że dobrze jest mieć gdzie wyjść powitać
            Nowy Rok,
            3. robić z pompą wielką imprezę - za odpowiednio wyższe pieniądze.
            Na ile mogę użyć swojego skromnego zasobu wiedzy w tym zakresie, w
            czasie imprez sylwestrowych wynagrodzenie dla zespołów jest dużo
            wyższe, niż na inne imprezy.
            Kto pierwszy do rozjechania pomysłu nr 3?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka