Dodaj do ulubionych

nie stać mnie

04.07.26, 21:52
co to znaczy?
1) czy, że nie mam kasy, w ogóle, całkiem po prostu nie mam na coś.
2) czy, że mam ale nadwyrężyło by to mój budżet na ten - a może i kolejny - miesiąc?
3) mam ale nie wydaje mi się to konieczny i potrzebny wydatek.
No właśnie, zdarzyło mi się użyć tego zdania na coś co po prostu nie jest w moich oczach konieczne albo tego nie chcę z jakiegoś powodu ale nie chciało mi się tłumaczyć rozmówcy.
Zwłaszcza gdy rozmówca to taki luźny znajomy.
Używacie sformułowania: nie stać mnie?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: nie stać mnie 04.07.26, 21:57
      Tak, bardzo często, nawet jak chodzi o wydatek rzędu 6 zł. Nie stać mnie na to,żeby wydawać ma coś, co uważam za zbędne. Jak na przykład woda w butelce, w kranie jest znacznie tańsza. I wkurza mnie jak dzieci kupują, a potem płaczą że im się pieniądze rozłażą. Jeszcze rozumiem gazowaną, ale żeby zwykłą wodę kupować...
      • bylam_tu_kiedys Re: nie stać mnie 04.07.26, 21:59
        no ale masz kasę na tę wodę tylko uważasz ten wydatek za bezsens
        czyli to o co mi chodzi
      • beataj1 Re: nie stać mnie 04.07.26, 22:11
        Często. Na pewnie rzeczy jestem za biedna mentalnie. I mówię ze mnie nie stać.
        Czasem bez sensu.

        Pamiętam jak kiedyś koleżanka pożyczyła odemnie kase (parę tysi) I kupila sobie za nia rzecz na którą właśnie mnie mentalnie nie było stać.
        Bardzo mnie to rozbawiło. Wiele decyzji w zyciu opiera sie właśnie na tym "nie stac mnie". A potem okazuje się ze jaednak nas stać.
        Ta rzecz od nie pożyczam jak potrzebuje i jestem z tego scenariusza bardzo zadowolona....
      • mava12 Re: nie stać mnie 05.07.26, 13:40
        >Nie stać mnie na to,żeby wydawać ma coś, co uważam za zbędne. Jak na przykład woda w butelce, w kranie >jest znacznie tańsza.

        dosyc proste spojrzenie, by nie powiedzieć prostackie.
        Woda w kranie zalezy od tego, jakie "masz" rury w budynku. Stare, nowe, rdzewiejące czy nie. To nie jest to samo co woda prosto z wodociągu, skrupulatnie badana. Tej w budynku nikt nie bada.To raz. Kiedys juz opisywałam, jak mąż wyszedł spod prysznica w czarne kropki bo akurat odbyła się jakas konserwacja w budynku i nawpuszczali jakiegoś środka. Rozumiem, że ta woda by ci smakowała?
        Woda butelkowana to niekoniecznie jest zwykła kranówa, często jest pozyskiwana z jakichs źródeł i bogata w te, czy inne, minerały.
        • asiairma Re: nie stać mnie 05.07.26, 15:18
          mava12 napisała:

          > >Nie stać mnie na to,żeby wydawać ma coś, co uważam za zbędne. Jak na przyk
          > ład woda w butelce, w kranie >jest znacznie tańsza.
          >
          > dosyc proste spojrzenie, by nie powiedzieć prostackie.

          No strasznie prostackie spojrzenie, pierwszy z brzegu:
          uwm.edu.pl/aktualnosci/z-kranu-czy-z-butelki-naukowcy-z-uwm-juz-wiedza
          naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C406002%2Cekspert-wody-butelkowane-zdrowsze-wodociagi-woda-z-kranu-dobra-i-tansza.html
          Oczywiście nie twierdze, że lokalnie woda wodociągowa może być zła, ale kompletnie nie widzę nic prostackiego w myśleniu, że woda butelkowana, gdy kranówka jest ok, nie jest niezbędna.
    • mikams75 Re: nie stać mnie 04.07.26, 22:01
      Nie uzywam.
      Raczej mowie, ze cos jest za drogie, nie warte swojej ceny, nie jestem gotowa tyle wydac na dana rzecz itp.
      Nie stac mnie kojarzy mi sie z bieda.
      • asiairma Re: nie stać mnie 05.07.26, 15:23
        mikams75 napisała:

        > Nie uzywam.
        > Raczej mowie, ze cos jest za drogie, nie warte swojej ceny, nie jestem gotowa t
        > yle wydac na dana rzecz itp.
        > Nie stac mnie kojarzy mi sie z bieda.

        "Nie stać mnie" kojarzy mi się z moją babcią, ale w kontekście "nie stać mnie na tymczasowe rozwiązania, kiepskie meble, kiepskie farby, ubrania czy buty", ale w jej czasach to miało większy sens. Apaszka z Milanówka była opłacalna. Teraz nie zawsze za cena idzie jakość.
    • migafka357 Re: nie stać mnie 04.07.26, 22:22
      Nie, ja jeśli na coś naprawdę nie mam kasy, mówię raczej: nie mamy tyłu pieniędzy. A jeśli coś jest za drogie mentalnie, to mówię: szkoda mi na to kasy. Nie stać mnie w ogóle nie mówię.
    • alpepe Re: nie stać mnie 04.07.26, 22:25
      Mam taką aurę, że nikt nie próbuje mi mówić, co powinnam. Dlatego mogę w luźnej rozmowie użyć wyrażenia, że mnie nie stać, ale w znaczeniu, że wydanie na coś pieniędzy byłoby gorsze od wywalenia ich przez okno.
    • engine8t Re: nie stać mnie 04.07.26, 22:25
      All of the above
    • mocca26 Re: nie stać mnie 04.07.26, 22:32
      To może znaczyć każde z 3 wymienionych.

      Pewnie używam, z każdego powodu wymienionego wyżej (może poza "nie mam kasy w ogóle")

      p.s. z tym, że jeżeli jedynym powodem, że nadwyręzyłoby moj budżet tylko w danym miesiącu, to raczej się decyduję jezeli czegoś bardzo chcę
    • asia_i_p Re: nie stać mnie 04.07.26, 22:35
      No dzisiaj użyłam, ale nie w sensie finansowym. Pani plastyczka odwołała warsztaty, które dwa tygodnie temu przełożyła na dzisiaj, po raz drugi, tym razem z powodu, że było za mało chętnych. Dowiedziałam się o tym, jak już na nie dojechałam i kawiarnia, gdzie miały być, nie miała zielonego pojęcia, że miały być, więc zajrzałam na g-maila i ta dam - był mail, tym razem z 2:30, że trzy panie się odwołały, więc trzeba znowu przełożyć. Ponieważ pełny dzień do przeznaczenia na moje hobby udaje mi się wygospodarować góra raz na miesiąc, a takie rozwalenie planów za każym razem rozwala mi też nastrój, doszłam do wniosku, że mnie nie stać na tę panią czasowo i emocjonalnie.

      A co do stać/ nie stać finansowo, to dla mnie to jest kwestia, czy jestem tyle skłonna zapłacić za tę kategorię rzeczy. Na przykład bez problemu mam dostępne 1000 zł, ale nie uważam, żeby mnie było stać na kupienie długopisu za 1000 zł. To nie jest moja kategoria na kupowanie długopisu. Kredki za tyle mogę i chyba, wstyd przyznać, już mi się zdarzyło. I jak się zastanowię, to każda rzecz ma w mojej głowie widełki cenowe, za które rzadko wychodzę.
      • nenia1 Re: nie stać mnie 04.07.26, 23:01
        asia_i_p napisała:

        > No dzisiaj użyłam, ale nie w sensie finansowym. Pani plastyczka odwołała warszt
        > aty, które dwa tygodnie temu przełożyła na dzisiaj, po raz drugi, tym razem z p
        > owodu, że było za mało chętnych. Dowiedziałam się o tym, jak już na nie dojecha
        > łam i kawiarnia, gdzie miały być, nie miała zielonego pojęcia, że miały być, wi
        > ęc zajrzałam na g-maila i ta dam - był mail, tym razem z 2:30, że trzy panie si
        > ę odwołały, więc trzeba znowu przełożyć.

        bardzo nieprofesjonalnie.
    • koronka2012 Re: nie stać mnie 04.07.26, 22:36
      Nie stać mnie oznacza tyle że jest to poza twoim zasięgiem finansowym, nie masz na to wystarczających środków, a nie że nie widzisz sensu zakupu.

      W innych przypadkach, nie jest to właściwa odpowiedź chyba że ma być to wykręt. Dość dziwny swoją drogą.
      • asia_i_p Re: nie stać mnie 04.07.26, 22:51
        Wydaje mi się, że to jest bardziej skomplikowane.

        Może mnie równocześnie być stać na kurtkę za 400 zł, ale nie stać na bluzkę za 400 zł. I ta kwota może być częściowo zmienna w zależności od budżetu, jakim dysponuję - w sensie trzymam się tego, co powiedziałam wcześniej, że na każdy tym rzeczy mam widełki, ale jak się zastanowię, to te widełki są lekko elastyczne w zależności od tego, jak mi się w ogóle powodzi w danym momencie. Nie całkiem elastyczne, ale trochę jednak tak.
        • mocca26 Re: nie stać mnie 04.07.26, 22:56
          mnie elastyczność widełek wzrasta jeżeli dana rzecz jest bliska ideału a nawet przewyższa ideał
      • mava12 Re: nie stać mnie 05.07.26, 13:42
        >Nie stać mnie oznacza tyle że jest to poza twoim zasięgiem finansowym, nie masz na to wystarczających środków, >a nie że nie widzisz sensu zakupu.

        dokładnie. Reszta to kwestia wyboru = jakie masz priorytety.
    • hailey_bieber2004 Re: nie stać mnie 04.07.26, 23:50
      Spotkałam się jeszcze z:
      - „nie stać mnie na pracę X” w odniesieniu do zawodów wykwalifikowanych, ale niskopłatnych - typu stanowiska pedagogiczne czy urzędnicze - dla podkreślenia, że możliwość zarabiania mało jest przywilejem
      - „nie stać mnie na tanie jedzenie/ ubrania/ AGD/ samochód” - dla podkreślenia, że osoba wybiera rzeczy droższe, ale lepszej jakości - czym ogranicza koszty napraw, leczenia, wymiany, eksploatacji w przyszłości. Częste podejście u zamożnych.




      • analoga_niet Re: nie stać mnie 05.07.26, 01:07
        Numer jeden to ja! Mam stałe wydatki miesięczne na określonym poziomie i nie stać mnie na pracę która ich nie pokrywa. Teraz na przykład widziałam fajne ogłoszenie, praca super, stabilna, państwowa, spełniam wymagania, no ale widełki są od 6500 do 8500 netto. I zastanawiam się czy składać papiery czy nie, właśnie dlatego, że nie wiem, czy mnie stać
        • ada16 Re: nie stać mnie 05.07.26, 05:17
          A trraz masz lepiej platną ale nie spelniajacą innych wymagan czy nie masz wcale?
          • analoga_niet Re: nie stać mnie 05.07.26, 12:15
            Mam własną dg, dziecko czemu zarobki mam wyższe ale z minusami typu brak stabilności, uregulowanego urlopu itp.
            • 152kk Re: nie stać mnie 05.07.26, 12:37
              Jeśli chcesz znać moje zdanie - to warto spróbować tej pracy, bo:
              1) jak się nie spodoba, to możesz zrezygnować,
              2) działalność zwykle możesz nadal ciągnąć, tylko w mniejszym wymiarze,
              3) praktycznie zawsze są dodatkowe benefity typu 13, nagrody, dopłaty do wypoczynku (w tym dzieci), pakiety sportowe/medyczne
              4) zwykle z czasem jest coraz lepiej finansowo (podwyżki lub zmiana na lepsze stanowisko)
              Jedyny problem w Twoim przypadku to styl życia do jakiego przywykłaś prowadząc dg i nie wiem czy chcesz zmieniać tj. praca na etacie jest znacznie mniej elastyczna, jeśli chodzi o planowanie czasu kiedy pracujesz a kiedy nie. Oraz jednak konieczność podporządkowania tj. wykonywania poleceń. Ale może w tym przypadku się da, bo to zależy od szefa i danego stanowiska np. często urzędy przewidują możliwość pracy zdalnej, co zapewnia sporą elastyczność i decywność pracownika, co do tego kiedy co robi.
              • analoga_niet Re: nie stać mnie 05.07.26, 12:48
                Po jednej stronie jest styl życia, czyli elastyczność ważna przy dzieciach (doceniam bardzo możliwość odprowadzenia na 9 i odebrania np. o 15:30) oraz zarobki, po drugiej - stabilność, składki emerytalne, bonusy, urlop itp. Natomiast odpada zarówno praca zdalna jak i kontynuacja dg. Mam jeszcze chwilę na decyzję, zresztą od wysłania cv do pracy droga daleka, może się okazać, że nikt się nie odezwie nawet. Dużo też zależy czy mój główny kontrakt z klientem zostanie przedłużony. Więc sporo zmiennych tu jest. W dodatku robię coś co naprawdę lubię, a potencjalna praca jest kompletnie inna ale bardzo interesujaca też przez to.
        • jakis.login Re: nie stać mnie 05.07.26, 10:51
          No ale jak nie wiesz czy cię stać skoro wiesz ile potrzebujesz na miesiąc?
          • analoga_niet Re: nie stać mnie 05.07.26, 12:17
            Wydatki mozna lekko próbować uciąć, to jest na styk plus kwestia tego że to praca w której są zarobki podstawowe i różne dodatki i premie. A z drugiej strony to jest robota stacjonarna, osiem godzin, a teraz mam elastycznosc. Więc po obu stronach są plusy i minusy
      • mikams75 Re: nie stać mnie 05.07.26, 12:10
        to drugie odbieram jako wywyzszanie sie. O wiele lepiej juz brzmi - nie chce sie pozniej bawic w naprawy czy wydawac dodatkowa kase na serwisy.
        • hailey_bieber2004 Re: nie stać mnie 05.07.26, 14:15
          Też tak to odbieram. Bo to sformułowanie jest podszyte sugestią, że jak nie wybierasz najdroższych artykułów, to jesteś rozrzutna i źle gospodarujesz.
    • miaumia Re: nie stać mnie 05.07.26, 00:16
      W ogóle nie używa się takiego określenia, żeby nie obniżać energii obfitości.
      Takich myśli się nie produkuje ani nie wypowiada, bo wtedy tym bardziej rezonują z brakiem i brak jest planem materii wówczas.
      • hailey_bieber2004 Re: nie stać mnie 05.07.26, 00:17
        Co
    • analoga_niet Re: nie stać mnie 05.07.26, 01:05
      Nie używam, bo niby kiedy? Nie tłumaczę się nikomu z moich wydatków. Mam swój budżet, pewne rzeczy się w nim mieszczą inne nie i tyle
      • bazia_morska Re: nie stać mnie 05.07.26, 14:59
        Mam podobnie, ale używam czasem w rozmowie z zamożną koleżanką. To chyba jedyny przypadek.
    • nieobiektywnie Re: nie stać mnie 05.07.26, 01:34
      bylam_tu_kiedys napisała:


      > No właśnie, zdarzyło mi się użyć tego zdania na coś co po prostu nie jest w moi
      > ch oczach konieczne albo tego nie chcę z jakiegoś powodu ale nie chciało mi się
      > tłumaczyć rozmówcy.
      > Zwłaszcza gdy rozmówca to taki luźny znajomy.
      > Używacie sformułowania: nie stać mnie?


      Owszem. Bo mało kogo stać na absolutnie wszystko. Jeśli kupię coś czego nie potrzebuję/ nie chcę to będzie to równoznaczne z wyrzuceniem ich do śmieci i ograniczy mój budżet na inne rzeczy.
    • pupu111 Re: nie stać mnie 05.07.26, 04:49
      Ja czasem używam, i dla mnie to ewidentnie oznacza, ze sie na coś nie ma kasy, i nie ma co dorabiać filozofii do tego. Czyli punkt 1 i 2, bo jak coś nadwyreza budżet to tez można śmiało określić, że to za drogie.
    • kochamruskieileniwe Re: nie stać mnie 05.07.26, 06:52
      Ostatnio usłyszałam od koleżanki pracy że ja nie stać na emeryturę i musi jeszcze ze dwa, czy trzy lata popracować. Wtedy znacznie się jej zwiększy...
      Faktem jest, że emeryturę jej wyliczono na połowę tego, co zarabia teraz. A pracowała w instytucie naukowym, na stanowisku tzw technicznym.
      No i w zasadzie z takie finansowe "nie stać mnie" to ja rozumiem.

      Takich osób jest naprawdę wiele. Zwłaszcza w sferach budżetowych.



    • pyra_w_kraku Re: nie stać mnie 05.07.26, 08:49

      > No właśnie, zdarzyło mi się użyć tego zdania na coś co po prostu nie jest w moi
      > ch oczach konieczne albo tego nie chcę z jakiegoś powodu ale nie chciało mi się
      > tłumaczyć rozmówcy.
      > Zwłaszcza gdy rozmówca to taki luźny znajomy.
      > Używacie sformułowania: nie stać mnie?

      Ja kiedyś lubiłam kupować sobie jakieś fajne (dla mnie) gadżety. Zdarzało się, że ktoś zauważył i wtedy słyszałam wypowiadane z namaszczeniem: „mnie to nie stać na takie rzeczy”. Czasem tłumaczyłam, że nie wyjeżdżam/nie mam domu z ogródkiem/auta z wodotryskiem/cokolwiek.
      Wtedy było: „ale to jest dla mnie konieczne, a ten gadżet to tylko niepotrzebne wydawanie pieniędzy!”
      Sama nie mówię, że mnie na coś „nie stać”.
      Raczej mówię, że nie potrzebuję (w sensie: nie potrzebuję takiego drogiego). Też chyba, jak tu ktoś napisał, mam na wszystko „widełki cenowe”.
      • pyra_w_kraku Re: nie stać mnie 05.07.26, 09:03
        A, i jeszcze jedno: zdarzało mi się czasem być nagabywaną, żeby coś kupić. Gdy odmawiałam - słyszałam: a co? nie stać cię??
        Wtedy nawet, jeśli się jeszcze wahałam - już na pewno nie chciałam kupić. Wstyd przyznać, ale nieraz potrafiłam też boleśnie „przygadać” namolnemu sprzedawcy.
    • zeldazonk Re: nie stać mnie 05.07.26, 09:09
      Tak, ale wtedy gdy jest to tak drogie, że nie wystarczą nasze zarobki, oszczędności, wzięcie realnego kredytu.
      W pozostałych mówię, że nie chcę, nie kupuję.
      Najgłupsze wydaje mi się takie z wyższością "nie stać mnie" w przypadku czegoś wątpliwej lub nawet dobrej jakości, ale ma to podkreślić och,ach, ja kupuję tylko superdrogie.
    • ritual2019 Re: nie stać mnie 05.07.26, 09:10
      Alez oczywiscie ze tak, w roznym tego slowa znaczeniu. Np nie stac mnie na mansion za £5 mln ani na podroze prywatnym samolotem, nie stac mnie na kupienie kazdemu z dzieci domu itd. Nie stac mnie na cos tam bo nie zaoszczedzialbym kwoty xx w tym miesiacu itd. Wiekszosc ludzi na swiecie tak ma, nie ma sie czego wstydzic ani doriabiac ideologii. To nie znaczy ze nie mam w ogole pieniedzy, na wiele rzeczy mnie stac, a na wiele nie. Nie porownuje sie do innych, nie zazdroszcze, nie probuje dorownac tworzac pozory ze mnie tez stac itp Nie mam tez problemu ze zrezygnowania z czegos nawet jesli mnie stac bo uwazam ze szkoda mi ma to akurat wydac, co oznacza ze mnie nie stac tak naprawde.
    • mizantropka65 Re: nie stać mnie 05.07.26, 10:26
      Mnie stać na wiele, co nie znaczy, że szastam forsą
    • bazia_morska Re: nie stać mnie 05.07.26, 10:44
      W kontaktach z moimi bardzo zamożnymi koleżankami używam sformułowania "to nie moja półka cenowa" big_grin
      • kokosowy15 Re: nie stać mnie 05.07.26, 12:12
        Bylo takie powiedzenie " jesli kupujac Rolls Royce pytasz, ile pali na sto kilometrow, to znaczy, ze cie na niego nie stac" . Wielu ludzi nie stac na, np, zaparkowaniu samochodu w SPP, i dlatego rozjezdzaja pobliskie trawniki. Wlasciciela pobliskiego sklepu nie stac na zatrudnianie zalogi na etatach.
    • pepsi.only Re: nie stać mnie 05.07.26, 11:40
      Używam tego sformułowania, np. nie stać mnie na kaprysy, chwilowe zajawki (a pomysłów mam dużo! big_grin )
      Za to stać mnie np na trenera personalnego, widzę sens w wydawaniu pieniedzy na te treningi, bo mi służą (inne rzeczy mogę porobić sama, i bezkosztowo tongue_out )

      Używam tego sformułowania szczególnie często w kontekście: nie stać mnie na tanie rzeczy. Dlatego noszę
      Bircenstocki, Martensy, ciuchy funkcyjne, i generalnie mam sporo odzieży droższej, a przede wszystkim trwałej.

      Ale taki mój sztandarowy przykład miałam z moją dentystką.
      Z góry umawiała mnie co ok 3 miesięcy, i na każdej wizycie zawsze coś było do poprawki, do leczenia.
      Nigdy nie usłyszałam: „wszystko super, widzimy się za rok”. Przy kanałowym też się najeździłam, oj dobre 5 wizyt.
      Aż w końcu trafiłam do niej z grubą sprawą, i bólem, to wysłała mnie do endodontki- drogo, ale (tu przeżyłam szok) z dnia na dzień a kanał zrobiony w godzinę. Nie miałam świadomości, że tak można!
      Potem wróciłam do „starej” dentystki, bo taka byłam lojalna big_grin.
      No i mam umówioną rutynową wizytę u dentystki, zapisana z 3-4 miesiecznym wyprzedzeniem big_grin , wzięłam więc w pracy wolne popołudnie, i przełożyłam spotkanie z klientem na wieczór, dojechałam do gabinetu na czas, siadam w poczekalani i czekam aż mnie pani wywoła, wyjmuję telefon, a tam SMS, że wizyta przesunięta o godzinę. No dobra siedzę, nie opłaca mi się nigdzie ruszać. Skończyło się na 2 godz. czekaniu, potem leczenie, wróciłam wieczorem do domu, głodna, zmęczona, a spotkanie z klientem odwołałam.
      Wtedy mnie olśniło: nie stać mnie na taką dentystkę.
      Doceniam, że wyprowadziła mi zęby na prostą- są zdrowe. Ale nie jestem specjalistką i nie wiem, czy całe to wcześniejsze leczenie było naprawdę potrzebne. W kazdym razie zostałam stałą klientką endodontki, która umawia mnie za 3-7dni (wielkie ufff, łatwo mi wpasować te wizyty w mój kalendarz) i widzimy sie w gabinecie tylko raz w roku, a za zadbane zęby zawsze zbieram pochwały. Dziś wolę zapłacić raz więcej u specjalistki, ale sumarycznie płacę mniej, i mam spokój.

    • m_incubo Re: nie stać mnie 05.07.26, 11:44
      Rzadko.
      Oczywiście jest sporo rzeczy, których nie kupię, bo nie mam tyłu pieniędzy, ale więcej jest takich, których nie kupię, bo ich nie potrzebuję lub uważam, że są zdecydowanie za drogie, mimo że mnie na nie stać.
      Natomiast wszelkie podstawowe potrzeby i fanaberie mam zaspokojone, a "nie stać mnie" kojarzy mi się bardziej z czymś, co jest potrzebne, ale z powodów finansowych nie mogę sobie na to pozwolić lub z konieczności muszę zadowolić się czymś gorszym.
    • 152kk Re: nie stać mnie 05.07.26, 12:47
      Ja używam w znaczeniu - że nie mam możliwości, nie mam takiej sumy pieniędzy (nawet na kredyt np. nie kupię sobie prywatnego samolotu).
      Jeśli mogłabym coś kupić, ale nie kupuję, to po prostu mówię, że nie chcę.
    • mama-ola Re: nie stać mnie 05.07.26, 14:34
      Nie stać mnie powiedziałabym, gdybym nie miała danej kwoty, np. nie stać mnie na samochod za 250 tys. Nie mam tylu pieniędzy na koncie.
      Na wycieczke do Tajlandii za 10 tys. byłoby mnie stać, bo tyle wolnych środków mam. Tutaj bym nie powiedziała "nie stać mnie", tylko coś innego, np. szkoda mi na to pieniędzy.
      • asiairma Re: nie stać mnie 05.07.26, 15:39
        mama-ola napisała:

        > Nie stać mnie powiedziałabym, gdybym nie miała danej kwoty, np. nie stać mnie n
        > a samochod za 250 tys. Nie mam tylu pieniędzy na koncie.
        > Na wycieczke do Tajlandii za 10 tys. byłoby mnie stać, bo tyle wolnych środków
        > mam. Tutaj bym nie powiedziała "nie stać mnie", tylko coś innego, np. szkoda mi
        > na to pieniędzy.

        A to ja mam inaczej, mam swoje przedziały cenowe i spokojnie mówię, że mnie nie stać jak kwota przekracza ten przedział, niezależnie od tego co mam na koncie. Czyli nie stać mnie na żelazko za 900 zł, nie stać mnie na rower za kilkanaście tysięcy, ale równocześnie stać mnie na samochód za kilkadziesiąt tysięcy. Takie twarde "nie stać-nie stać" dotyczy pięknych i świetnie zlokalizowanych mieszkań smile
    • furiatka_wariatka Re: nie stać mnie 05.07.26, 16:00
      Z tego co wymieniłaś to 1, ewentualnie 2, w znaczeniu 3 nie używam. Punkt trzy to po prostu: nie potrzebuję tego. Więc jeśli ktoś mówi, że na coś go nie stać to ja rozumiem to w ten sposób, że po prostu nie ma na to pieniędzy, jest to dla niego zbyt drogie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka