annamaria121
23.01.08, 16:46
Od pewnego czasu obserwuje zmasowane ataki na burmistrza, ze nie
chce rozwiazac problemu bezpanskich zwierzat. Troche mnie to dziwi,
bo czy to tylko wina pana RC, ze bedomne psy i koty blakaja sie po
naszych ulicach? W koncu te zwierzeta mialy kiedys swoich
wlascicieli, wiec moze to problem bardziej zlozony, moze to wlasnie
wlasciciele wymagaja pomocy. Pa burmistrz nic nie wymysli, bo nikt
go nie nauczyl milosci do zwierzat ani odpowiedzialanosci za ich
los.Podobnie radni, mieszkancy itd...To sa prosci , ludzie ,
wywodzacy sie z zacofanych wsi i zasciankow, gdzie o humanitaryzmie
nikt nie slyszal i slyszec nie chcial/ takie Taplary z Konopielki
Redlinskiego/Wiec nie wymagajmy cudow tam, gdzie ich byc nie moze.
Natomiast mozna zobligowac wlascicieli zwierzat do ich rejestracji i
nakladac b. wysokie kary za porzucanie zwierzat/ zabieg niezbyt
kosztowny w wykonaniu, a skuteczny i dochodowy dla gminy/Wystarczy
skontrolowac posesje i zarejestrowac posiadane zwierzeta, a potem
tylko egzekwowac przestrzegania prawa. To taka moja propozycja,
zachecam do dyskusji...Burmistrz jaki jest kazdy widzi, ale sa chyba
w tym miasteczku ludzie madrzy i wladni co zrobic, np. humanitarni
weterynarze...