Dodaj do ulubionych

problem bezpanskich zwierzat...

23.01.08, 16:46
Od pewnego czasu obserwuje zmasowane ataki na burmistrza, ze nie
chce rozwiazac problemu bezpanskich zwierzat. Troche mnie to dziwi,
bo czy to tylko wina pana RC, ze bedomne psy i koty blakaja sie po
naszych ulicach? W koncu te zwierzeta mialy kiedys swoich
wlascicieli, wiec moze to problem bardziej zlozony, moze to wlasnie
wlasciciele wymagaja pomocy. Pa burmistrz nic nie wymysli, bo nikt
go nie nauczyl milosci do zwierzat ani odpowiedzialanosci za ich
los.Podobnie radni, mieszkancy itd...To sa prosci , ludzie ,
wywodzacy sie z zacofanych wsi i zasciankow, gdzie o humanitaryzmie
nikt nie slyszal i slyszec nie chcial/ takie Taplary z Konopielki
Redlinskiego/Wiec nie wymagajmy cudow tam, gdzie ich byc nie moze.
Natomiast mozna zobligowac wlascicieli zwierzat do ich rejestracji i
nakladac b. wysokie kary za porzucanie zwierzat/ zabieg niezbyt
kosztowny w wykonaniu, a skuteczny i dochodowy dla gminy/Wystarczy
skontrolowac posesje i zarejestrowac posiadane zwierzeta, a potem
tylko egzekwowac przestrzegania prawa. To taka moja propozycja,
zachecam do dyskusji...Burmistrz jaki jest kazdy widzi, ale sa chyba
w tym miasteczku ludzie madrzy i wladni co zrobic, np. humanitarni
weterynarze...
Obserwuj wątek
    • kamillapy Re: problem bezpanskich zwierzat... 23.01.08, 19:42
      Przedstawie ten problem w troche innej perspektywie.
      Były psy plątające się po całej gminie. - Ludzie mieli żal do włady.
      Władza wyłapała i wywiozła psy. - Ludzie mają żal do gminy za 'azyl'. Jedno z najprostszych rozwiązań.

      Co do warunków w tym budynku. Nie są one idealne. Ale na 99,9% żaden pies w Łapach nie ma klimatyzowanej budy.


      • miejscowy7 Re: problem bezpanskich zwierzat... 23.01.08, 22:47
        kamillapy napisał:

        > Przedstawie ten problem w troche innej perspektywie.
        > Były psy plątające się po całej gminie. - Ludzie mieli żal do
        > włady.
        > Władza wyłapała i wywiozła psy. - Ludzie mają żal do gminy
        > za 'azyl'. Jedno z najprostszych rozwiązań.

        Wygnano Lucyfera Belzebubem, a Ty uważasz że wszystko jest OK?
        Otóż nie jest OK, gdyż problem bezpańskich psów nie został
        rozwiązany, tylko zastąpiony inną patologią - znęcaniem się nad nimi.

        > Co do warunków w tym budynku. Nie są one idealne. Ale na 99,9%
        > żaden pies w Łapach nie ma klimatyzowanej budy.

        Od siebie dodam, że na 99,9% żaden pies w naszym mieście nie jeździ
        własnym mercedesem i nie je ze złotej miski. Mogę dorzucić jeszcze
        parę absurdów nic nie wnoszących do sprawy - tylko po co?
        • ardara Re: problem bezpanskich zwierzat... 23.01.08, 23:39
          Akurat problemem bezpańskich psów obecna władza zajęła się jako
          pierwsza. Psie watahy stanowiły prawdziwe zagrożenie, psi "ośrodek
          deportacyjny" nie działa być może idealnie i jego działanie można
          usprawnić ale faktem jest, iż ilość bezpańskich psów w Łapach
          zmalała. Władza nic nie robi- krzyk, władza próbuje działać - krzyk,
          że działa. W tym konkretnym przypadku władza okazała się skuteczna.
          P.S. Miejscowy - rozumiem Twoją sytuację. Sposób, z jakim
          potraktowano Cię kiedyś w "Twoich Łapach" był nie fair.
          • miejscowy7 Re: problem bezpanskich zwierzat... 24.01.08, 09:03
            ardara napisał:

            > P.S. Miejscowy - rozumiem Twoją sytuację. Sposób, z jakim
            > potraktowano Cię kiedyś w "Twoich Łapach" był nie fair.

            Nie słyszałem o tym - opowiedz proszę.
        • kamillapy Re: problem bezpanskich zwierzat... 24.01.08, 10:37
          > miejscowy7 napisał:
          > Wygnano Lucyfera Belzebubem, a Ty uważasz że wszystko jest OK?
          > Otóż nie jest OK, gdyż problem bezpańskich psów nie został
          > rozwiązany, tylko zastąpiony inną patologią - znęcaniem się nad nimi.
          >
          A gdzie Ty widzisz znęcanie?

          > Od siebie dodam, że na 99,9% żaden pies w naszym mieście nie jeździ
          > własnym mercedesem i nie je ze złotej miski. Mogę dorzucić jeszcze
          > parę absurdów nic nie wnoszących do sprawy - tylko po co?

          A po co mówić o znęcaniu? Psy mają w tzw. azylu dużo lepsze warunki.
          • miejscowy7 Re: problem bezpanskich zwierzat... 24.01.08, 11:00
            kamillapy napisał:

            > A po co mówić o znęcaniu? Psy mają w tzw. azylu dużo lepsze
            > warunki.

            Gdyby te warunki naprawdę były lepsze, każdy pies by tam mieszkał z
            własnej woli. Jeśli nie wierzysz, otwórz bramę tego "azylu" - tylko
            nie stawaj na drodze pieskom, bo Cię stratują. :)
    • 23hans Re: problem bezpanskich zwierzat... 29.01.08, 00:27
      annamaria121 napisałaś:

      > Od pewnego czasu obserwuje zmasowane ataki na burmistrza, ze nie
      chce rozwiazac problemu bezpanskich zwierzat. Troche mnie to dziwi,
      bo czy to tylko wina pana RC, ze bedomne psy i koty blakaja sie po
      naszych ulicach?

      "Ja rozumiem, że pan Czepe jest zmartwiony"

      - Ja rozumiem, że pan Czepe jest zmartwiony, ponieważ w jego
      położeniu "jest naprawdę o co się martwić" bo inaczej nie mogę tego
      interpretować.
      Po pierwsze:
      - ja nie prosiłem media, TOZ i Powiatowego Lekarza Weterynarii o
      interwencję w tej sprawie,
      a po drugie:
      - nie prosiłem w/w o znalezienie sposobu "skompromitowania" Czepego.
      Nawet niektórzy jego obrońcy na tym forum, zaciekle (szczególnie
      jeden bardzo zajadły, który ma problemy z samym sobą) próbowali mi
      na wszelkie możliwe sposoby zasugerować różne dziwne możliwości.

      "Dość łamania prawa, improwizacji i efekciarskich sposobów"

      - Zastrzeżenia dotyczące tej sprawy przedstawione przez forumowiczów
      mają SŁUŻYĆ DOBRYM DECYZJOM i nie mają wiele wspólnego z jak to
      podnosisz tylko niechęcią burmistrza do rozwiązania problemu
      bezpańskich psów.
      Nie są to też bezzasadne (wyssane z palca), niczym nie argumentowane
      zmasowane ataki na burmistrza, a szeroko pojęty odzew oburzenia
      społecznego (i nie tylko) wywołany jego kontrowersyjną działalnością.
      Wiele wypowiedzi opiera się o literę prawa, która widać dla niego
      nie stanowi skutecznej zapory poczynań.
      Zarówno Media, jak i TOZ z Powiatowym Lekarzem Weterynarii dały
      temu wyraz - z czego jestem zadowolony pomimo tego, że na epilog
      sprawy trzeba jeszcze trochę poczekać.
      "Przyzwoity polityk" podaje się do dymisji, ale Czepe jak wiemy jest
      burmistrzem.
      A czy może być tak, iż dobrze działająca rada, którą faktycznie
      ukierunkowuje nasz burmistrz nieprzychylny albo szczególnie
      krytyczny wobec samej władzy, "może być z korzyścią dla Mieszkańców
      Miasta i Gminy"?, ale czy Czepemu taka intencja towarzyszyła, kiedy
      urzeczywistniał swoje "nierozważne decyzje"?.
      Zaznaczę też, że jeśli chodzi o pobory burmistrza, to "na pewno nie
      jest on osobą pokrzywdzoną" (tak jak też mu oddani), w porównaniu z
      wynagrodzeniami przytłaczającej większości pracowników, a z tego
      widać, że jego intencje nie służą przywróceniu zdrowej równowagi,
      tak jak to było do niedawna, by nie byli wynagradzani z nadwyżką.
      Świadczy to o tym, że nie jest to "show, polityka, urojona zawiść,
      mściwość etc." czy jak to odebrałaś "zmasowane ataki na burmistrza",
      który mało jest temu winien lub wcale temu nie winien.

      Wypada zapytać:
      - z czego wynika ten absurd jego kontrowersyjnych działań?

      Dość łamania prawa, improwizacji i efekciarskich sposobów, należy to
      w końcu powiedzieć bo materiał przedstawiony przez Media, TOZ i
      Powiatowego Lekarza Weterynarii jest potwierdzeniem tego co
      wiedzieliśmy, chociaż i to jego obrońcy chcieli podważać.
      Zatem nie jest to efektem bezpodstawnych ataków, tylko zebraniem
      wszystkich zdarzeń, które są publicznie znane i budzą słuszne
      wątpliwości, że pan Czepe łamie prawo nie zachowując przy tym
      do niego szacunku jak i do całej gminnej społeczności.
      Nie chcę też wypowiadać się za kompetentne służby, które po analizie
      sprawy z pewnością przedstawią nam swoje wnioski i uzasadnienia, bo
      informacje i materiały jakie zgromadziły dotyczą ich aktywności i
      prac.

      "Służebna rola, obiektywizm, determinacja"

      Chcę podkreślić, że teraz los pana Czepego leży w rękach
      kompetentnych służb, a my mieszkańcy Miasta i Gminy Łapy możemy
      jedynie zwrócić ich uwagę na wszelkie patologie związane z jego
      udziałem (+11-stki "ślepoposłusznych radnych") jakie tu występują.
      - Jeżeli będzie pracował "inaczej niż do tej pory", jeżeli zrozumie
      co oznacza służebna rola, obiektywizm i równocześnie determinacja,
      z której "jest przecież znany"(oczywiście w sensie negatywnym, a nie
      pozytywnym tego słowa znaczenia) i będzie działał w interesie
      społeczeństwa gminnego być może, że i one wyrazi wolę współpracy.
      Niech też przy okazji nie liczy na to, że zrzuci ciężar swoich
      obowiązków i odpowiedzialności na inne osoby.
      Mając na uwadze powyższą wypowiedź przypominam, że los burmistrza
      leży w rękach kompetentnych służb, dlatego proszę mi nie zarzucać
      intencji "polowania" na Czepego, bo gdybym taką miał i odemnie to
      zależało na fotelu burmistrza zasiadłby już po II-iej turze wyborów
      pan Wiktor Brzosko.

      "Tak, aby nieodpowiedzialny człowiek nie krzywdził innych"

      - Mnie zależy nie na tym, żeby znaleźć "coś", co pozwoli mi usunąć
      burmistrza Czepego.
      Mnie zależy na tym, żeby wtedy kiedy nieodpowiedzialny człowiek
      dostaje takie instrumenty, jak stanowisko burmistrza i władzę do
      ręki, nie mógł krzywdzić naszej społeczności.

      P.s. Mieszkańcy, którzy znali tego człowieka i nie zagłosowali na
      niego w ostatnich wyborach do V kadencji wiedzieli o:
      - naszym gminnym skandalu złamania prawa w trakcie wyborów do I-szej
      kadencji pod przewodnictwem i udziałem jego osoby, a chodziło o
      naruszenie ordynacji wyborczej, co oczywiście nie przeszkadzało w
      funkcjonowaniu nielegalnie wybranej władzy (materiały dowodowe w
      posiadaniu jednego z byłych mieszkańców Łap), która i tak miała
      problemy z dokończeniem kadencji,
      - kompletnym nieprzygotowaniu do rządzenia,
      - jego kompromitacji i złych wynikach zarządzania w I-szej kadencji,
      - wiedzieli, jak długo karmił wszystkich kiełbasą wyborczą przed
      ostatnimi wyborami pod tytułem Powiat Łapski, a co i tak okazało się
      jedną wielką farsą,
      - jego kompromitacji w Sejmie jako jedynego posła, a zarazem
      reprezentanta z Miasta i Gminy Łapy (wstyd i upokorzenie)
      - jak Kłamał, kiedy w kampanii wyborczej do V kadencji zapewniał, że
      jest inaczej co można skonfrontować m.in.(najprościej) z materiałami
      wyborczymi, w których sam podawał informacje do druku (wymienione
      dowody dostępne w bibliotece Domu Kultury),
      - jego arogancji, kiedy to uważa, że wszystko mu wolno bo jest z
      formacji PiS-u,
      - i widzieli jak zachowuje się człowiek, którego nie obowiązują
      przepisy prawa, czy uważa że stoi ponad prawem? - to budzi niepokój.

      Powstaje pytanie:
      - czy świadomie i z premedytacją łamie prawo?

      Takie działanie było skuteczne o tyle, o ile skrzętnie działała
      dezinformacja, a o tych "klockach" nie wiedziała większość.
      Chociaż prawdę powiedziawszy tylko niewiedza i oszołomienie członków
      LPR zaślepionych chyba wizją "swego sukcesu", którzy zblokowali się
      z PiS-em tracąc swoją niezależność i pozycję, doprowadziła do
      dominacji Czepego w radzie (teoretycznie rządzi przewodniczący, a
      faktycznie decyzyjność leży w rękach pana Czepego).
      Gdyby nie to, rzeczywistość wyglądałaby inaczej...
      Jednak teraz kiedy to wyszło "szydło z worka" i zamyka szkołę, znęca
      się nad zwierzętami łamiąc przy tym prawo, irracjonalnie gospodaruje
      finansami gminy, dwukrotnie w ciągu roku potrafi podwyższyć podatki
      czy opłaty, nie dba o rozwój gminy, a nawet sprzeniewierza się
      programowi własnej partii Pis, etc.
      - nie wiem, czy ktoś da się na to nabrać?

      Dlatego uważam, że każdy z nas powinien mieć pełną wiedzę o
      biografii szczególnie osoby kreowanej na burmistrza (członków rady
      też), aby w przyszłości działania jakiegokolwiek burmistrza nie
      tworzyły "tak dobrej atmosfery" w jakiej przyszło nam dzisiaj
      egzystować.

      Trafnie i pięknie to ujęłaś annamario121, że cyt:

      > "Pa burmistrz nic nie wymysli, bo nikt go nie nauczyl milosci do
      zwierzat ani odpowiedzialanosci za ich los.
      Podobnie radni, mieszkancy itd...To sa prosci , ludzie , wywodzacy
      sie z zacofanych wsi i zasciankow, gdzie o humanitaryzmie nikt nie
      slyszal i slyszec nie chcial/ takie Taplary z Konopielki
      Redlinskiego/Wiec nie wymagajmy cudow tam, gdzie ich byc nie moze."

      - zaś sama propozycja rozwiązania tego problemu też jest ciekawa i
      interesująca, jednak tak jak do każdej, tak i do tej trzeba podejść
      z rozwagą i odpowiedzialnością i podzielam twoje zdanie, że w
      przypadku burmistrza jest to nie lada problem. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka