anka1
25.03.08, 20:09
czegos tu nie rozumiem : gdzie byli nauczyciele ? szkola ma zapewnic uczniowi
bezpieczenstwo, a tu obca baba wchodzi na zajecia, za ucho wyprowadza chlopaka
z klasy i nauczyciel na to pozwala ? dlaczego nauczyciele nie reagowali, gdy
maly dziewczynke zaczepial ? a gdzie rodzice tego chlopca ? dlaczego nic nie
robili w tej sprawie ?